Jump to content

Undertaker

Bywalec
  • Posts

    2,826
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by Undertaker

  1. @pablojZ tego co mi wiadomo to @Andreweksłucha Dharm właśnie z Aune S6, także to pokazuje tylko jak to bywa w naszym audio-hobby -> dla jednego króliczek a dla drugiego niekoniecznie. I to się sprawdza! @PlayI tak trzymaj! Swego czasu HD545 bardzo mi się podobały i dały mi niezłego boosta brzmieniowego że tak się wyrażę kiedy to dopiero wsiąkałem w świat audio
  2. Dej dujin dat geto-słeeeeenk!
  3. To coś chyba było faktycznie nie tak, bo one pamiętam na pierwszy rzut ucha owszem całkiem naturalnie zagrały te Shurki, ale im dalej w las tym ciemniejsze się wydawały. O żadnej szkieletowości nie mogło być mowy. Jak już to SRH-1440 grały jasno ale wciąż z takim szurowym wypełnieniem, konsystencją brzmienia. A soprany łagodne tyle tylko że z wyraźnym zabarwieniem. Jeśli chodzi o szklistość sopranów to z moich Ultrasone miały to tylko PRO900/i, z krótkiego odsłuchu 2900 raczej nie przypominam sobie. Ultrasone Signature Pro to już zupełnie co innego, bez szklistości, a takie Edition 9 to już w Beyera T1v1 szły moim zdaniem. Edition 8EX to już w ogóle przyjemne wygładzenie przy bardzo dobrym rozciągnięciu i zrównoważeniu z basem. Chętnie bym gdzieś zamknięte 15 dorwał.
  4. Moje przylegały bez problemu, może dlatego Twoje nie grały Wiadomo że to przyrównanie do HD650 to w uproszczeniu. Te Shurki swego czasu się Tyllowi podobały a on nie lubił zdaje się natarczywego szklistego sopranu a taki trochę był w PRO900 moich
  5. Tych Aeonów RT byłem strasznie ciekaw, szkoda że nie ma ich w polskiej dystrybucji. Ponoć dodali nieco basu i podkręcili deczko wysokie, choć tu szczerze mówiąc nie wiem po co ale jak to się mówi póki człowień nie posłucha, to się nie dowie Była jedna sztuka gdzieś na olx'ach swego czasu. Inna sprawa że niby 2 właśnie poniekąd są bardziej funowe właśnie więc może nie ma sensu powielać modeli.
  6. Coś mi właśnie nie pasowało, a pamiętam @maciuxTwoją recenzję Jedynek i w dużej mierze zmotywowała mnie do ich kupna swego czasu. Nie pamiętam tylko po co je sprzedawałem
  7. Shure 1540 powinny zagrać bardziej w stylu Sennków HD650, ciemne i spokojne granie z lekko podbarwionymi wysokimi tonami. W tym sensie może to i lekkie przeciwieństwo Ultrasone, bo faktycznie większość ich słuchawek to drajwa ma. Co do wygody to powinno być ok choć pady z alkantary są nieco inne niż welurowe czy skórkowe, jeśli chodzi o pałąk to nie wiem czy mnie lekko nie cisnęły w czubek głowy. Ale jeśli już to delikatnie.
  8. Aeony 2 nie izolują? Jak dla mnie Aeony 1 to było odcięcie prawie że totalne - w sensie że bardziej to sobie wyobrażam że słuchawki z tym całym noise cancellingiem lepiej by dawały radę. To takie NightOwle albo Beyery t5p.2 w porównaniu w ogóle nie izolowały
  9. Najważniejsze żeby się podobało - pełna zgoda. Co do różnic między sprzętami to sam już nie wiem, raz słyszę je wyraźnie (szczególnie w kontekście dłuższych odsłuchów na spokojnie podświadomie zdaję się wiedzieć jakie cechy ma dane źródło) a innym razem wprost przeciwnie, jakby to wszystko nie było warte zachodu (w przypadku szybkich testów porównawczych). Tyle tylko że ja miałem kiedyś takiego laga odsłuchowego, że Nighthawki mi syczały na wokalach jak T1v1 i tu ciekawostka taka, że przed odsłuchem Hawków słuchałem przez dłuższy czas na Beyerach właśnie. W sumie nie jesteśmy maszynami i tak jak inne rzeczy odsłuchy też mogą raz wchodzić lepiej a innym razem już mniej. Albo po prostu jedni słyszą zwyczajnie w jakiś tam sposób więcej od innych. Być może to też trzeba zaakceptować, choć to co i na ile można usłyszeć pewnie przez długi czas pozostanie jeszcze polem do interpretacji czy to w kontekście forumowych dyskusji, czy też przy okazji ustalania cen przez producentów audio. No ale skoro na końcu można kupić sobie rozsądnie wycenionego Toppinga czy SMSL'a (masówka ale według pomiarów), a z drugiej strony coś bardziej jednostkowego i ekskluzywnego to o co tu się szczypać - dla każdego to co mu pasuje.
  10. Nie wiem jak wielkościowo, ale pady w Edition 10/12 są chyba klejone więc raczej nie będą pasować przynajmniej jeśli chodzi o system mocowania do muszli.
  11. Kontrowersyjna recka Czorda czy tam Korda Ugo Audi TT 2 Mnie też te mydelniczki ciekawią, a jeszcze żadnej nie miałem. Jak widać nie każdemu idzie zawsze dogodzić, jak to a audio.
  12. Cóż, jedni potwierdzają słyszalny wpływ tak zwanego wygrzewania systemu odsłuchowego pt. sprzęt-uszy-mózg a inni niekoniecznie, zostanie to chyba jedną z Tajemnic Audio po prostu, tyle. Jeśli chodzi o moje przygody z Ultrasone, to Edition 9 na świeżutkich driverach prosto z bawarskiej fabryki grały tragicznie, ciężko było uwierzyć że to takie legendy. A dzisiaj trochę mi już brakuje tego ich na swój sposób niepowtarzalnego brzmienia, choć pewnie nie idealnego
  13. Popijam właśnie pyszną kawusię mlekiem zabielaną co przypomniało mi o tym że super zestaw nadal dostępny.
  14. Undertaker

    Muzyka z gier

    @Tytus1988W GoW'a jakoś nigdy nie grałem, akurat ta seria - ponoć bardzo dobra - mi umknęła Niemniej jednak 3 w Plusie dali także czeka na ewentualne "kiedyś" Póki co zacząłem sobie grać w Wiedźmina 3 z dodatkami i zaczynam wkręcać się w ten świat fantasy. @Jaro54A z jakiej to gry, jeśli można wiedzieć? Kawałek super i po pierwszych sekundach poczułem się mniej więcej tak jak na obrazku Z cyklu Sound of Gran Turismo: a także:
  15. Wygląda mega Taki DAP na kartridże można powiedzieć. Niby "futura" a w pewnym sensie powrót do przeszłości. Ciekawy design. Ten przesył plików po wifi wygląda na fajną opcję, bo teraz czasem w kompie przy tych dapach i sprzętach to portów USB zaczyna brakować i trzeba by się ratować jakimś hubem USB. No i rozwijanie funkcji BT jak najbardziej na plus.
  16. Nie chcesz innych Ultrasone, a jednocześnie chciałeś kupić inne Ultrasone? Wyczuwam tu lekki dysonansik. Ale jako że dzisiaj forum w lekkim trybie "Are you a philosopher? Yes, I think very deeply" to można pogadać, czemu nie. Niby jak nie posłuchasz to się nie przekonasz. A recenzje recenzjami. Ja ich nie traktuję opiniotwórczo, mają dla mnie głównie funkcję rozrywkową. Tym bardziej, że poczytałem co nieco o tym modelu i - eureka - skrajnych opinii co najmniej kilka.
  17. @RafacioNo to obawiam się że nie ma już dla Ciebie Ultrasone. Przynajmniej tych drogich. Chciałem pisać, że jedynie Edition 15 Veritas Ci pozostały, bo one zdaje się pady mają materiałowe, ale trochę drewna tam też jest. Myślałem też nad kombinacją Edition 8EX (ruten na obudowie) i pady z ED15V, ale muszle chyba nie pasują i też nie idzie zrobić takiej kombinacji, nawet pomimo zastosowania tego samego zdaje się systemu mocowania na magnes (nawiasem mówiąc super sprawa). Chociaż nie! Edition 12 w sam raz O ile jesteś w stanie przeżyć skórę na pałąku, którą od biedy można by obszyć pewnie, choć to brak szacunku dla tych owieczek. A Edition 11 sam bym chętnie wypróbował - pono dobre. Z samej ciekawości jak wypada celuloza z S-Logic'kiem
  18. Tyle tylko że konsument audio też nie do końca jest w stanie określić definitywnie jakby to prowadzący Milionerów powiedział, że coś w audio jest "jak ze studia" albo "takie jak chciał artysta" czy inne "neutralne/naturalne". To tylko i wyłącznie kwestia nacechowania marketingu językiem takim czy innym. Z którego jak widać chętnie korzystają producenci elektroniki. A ciekawe w tym jest to, że samych Toppingów powychodziło tyle, że ja szczerze mówiąc nie wiedziałbym którego wybrać A nie powiem, z chęcią bym spróbował takiego czy innego kiedyś. I jasne, kwestie użytkowo-mocowe i tak dalej, tu jest BT a tu nie ma, ale i tak zastanowić się można na koniec czy taki zestaw D90+A90 czy inny SMSL M500 warty będzie dopłaty względem rozwiązań tańszych tych samych firm i czy nie zachodzi tu już podobny mechanizm co w sprzętach tych tak zwanych audiofilskich. Generalnie wszelkie filozofie są ciekawe i mają jakiś romantyzm w sobie, nie bronię nikomu utożsamiać się z Amirami, czy innymi Rykami. Ale to dalej tylko (albo aż) filozofie i to do którego Obozu chcę się zapisać (o ile w ogóle). Koniec końców dla kogoś cenny może być pomiar (nawet jeśli dana osoba niekoniecznie potrafi go fachowo odczytać czy zrozumieć dlaczego tak a nie inaczej i jakie to ma ewentualne przełożenie na dźwięk), a dla innego miłe słowo znanej osobistości ze świata audio. Z tym że z doświadczenia wiem że równie łatwo popaść w efekt "wszystko gra tak samo" co stwierdzić kategorycznie że "droższe to gra lepiej". Dlatego staram się nie wysnuwać pochopnych wniosków choć oczywiście nie zawsze to wychodzi Nade wszystko jednak staram się nie opowiadać kategorycznie za którąś, nierzadko czyjąś - filozofią. Własny osąd, z całym szacunkiem do autorytetów.
  19. Ale ja nawet mając dwie lewe ręce do majsterkowania doskonale zdaję sobie sprawę z istotności np. takich padów w kwestii zmiany brzmienia W środku też może jakieś tweaki robią i nieco inaczej stroją poszczególne modele. Ale np. S-Logic w serii Signature jest raczej taki sam. Same pady do Signature Pro kosztują chyba z 5 stówek, no nie mało A takie Edition to mają jeszcze np. muszle z jakiego rutenu czy innego palladu, Edition 9 miały grawerowane logo normalnie jak Uszaty Puchar za Ligę Mistrzów P.S. Pady w Signature Pro nie są nazbyt grube i ogólnie same muszle nie są nie wiadomo jakich rozmiarów, słuchawki ocierają się prawie o nauszne jeśli ktoś ma duże uszy. Do tego dość mocno uciskają przynajmniej na początku, same słuchawki jak i pałąk.
  20. Zapytaj Ultrasone, może Ci powiedzą Ktoś tu kiedyś się chwalił że między Signature DXP a Studio (czy jakimś innym modelem) różnica w cenie głównie spowodowana jest innymi padami. Nie wiem czy miałeś takie słuchawki wcześniej, ale ta skóra z etiopskich owiec którą dają w Signature Pro jest serio świetna użytkowo. Sama seria Signature pod kątem wygody już różnie, ale taka Edition (8EX) już git-majonez. 3500 za Signature Pro bym nie dawał tak czy siak. Te słuchawki nowe można było już mieć powiedzmy za 2200, ale to chyba dwa razy była taka promocja. No chyba że bez szczypania chcesz po prostu kupić i zapomnieć, to wtedy ok, dźwiękowo i jakością wykonania/akcesoriami bronią się biorąc pod uwagę ile różne sprzęty w tym hobby potrafią kosztować
  21. Czasem odnoszę wrażenie, że "problem" jest błahy i nie ma co dyskutować (no, skłamałbym gdybym napisał, że tego nie lubię, wszak po części w tym leży istota tego i pewnie wielu innych hobby), a mianowicie: z jednej strony miesza się z błotem rozsądnie wycenione sprzęty, a z drugiej wynosi pod niebiosa te drogie, jednostkowe produkty. Ponadto, jeśli poruszamy się w kategorii dorabianych ideologii tudzież filozofii jakimi kierują się różne grupy (obiektywni/romantycy), deprecjonuje się podejście tych drugich. Tylko tyle albo aż tyle A skoro kogoś stać na zakup drogich Hifimanów czy bardziej sprzętowo - Lampizatora, to czemu psuć mu zabawę z kupna takiego sprzętu. Dla tej osoby taki wydatek rzędu kilkunastu tysięcy to może przecież być nawet mniejsza kwota niż paradoksalnie dla wielu użytkowników ten tysiaczek za taki czy inny Klocek Audio. I teraz można zadać sobie pytanie, czy ktoś kto kupił Toppinga czy Monoprice z THX'em w nazwie będzie w tym przypadku faktycznie rozsądniejszy? Może tak, może nie. Najważniejsze dla mnie to truistyczne "słuchać samemu" a że nierzadko przy tym też oczami, bo np. obudowa ładna? Ja ostatnio kupiłem sobie Astella (choć z tych tańszych) i codziennie przy kawusi jara mnie ten DAP bo odnosi się do pewnych emocji z korzystania z takiego a nie innego produktu.
  22. Ja nie miałem co prawda tego "chi-fi" więc nie chciałbym się autorytatywnie wypowiadać, tym bardziej że nie kryję się z brakiem wykształcenia technicznego. Niemniej jednak trochę martwią te coraz częściej pojawiające się głosy, że "nudny, sterylny, ostrawy, jasny" w kontekście właśnie tych certyfikowanych np. THX'em sprzętów. Trochę to przypomina sytuację ze wzmacniaczem O2, który też miał być najlepszy, i co ciekawe niektórzy potwierdzali w niektórych przypadkach (w tym ja np. nie słyszałem różnicy w secie sam iMod mini -> AKG K601 a iMod mini -> O2 -> K601) brak dodawania od siebie jak to się pisało, niemniej jednak pewnie większość co miała sprzedała tego wzmaka bo koniec końców świat się na nim nie skończył, dziś okazuje się że da się lepiej. Może trochę naiwnie pojadę ale na logikę, skoro na rynku pełno jest urządzeń w różnych kategoriach cenowych, to przynajmniej dopóki nie przesłucham większości czy po prostu konkretnego modelu daca, ampa na jakichś ciekawych słuchawkach, to wstrzymuję się z kategorycznym stwierdzeniem, że "lepiej się nie da". Jak posłucham i tak wyjdzie w praniu, wtedy ok. Tylko bez tego czego ja nie usłyszę, ktoś nie będzie w stanie się obejść w swoim systemie. I znowu jeden krzyknie: "ślepe testy", a drugi że wina czy jakiego innego koziego sera nie degustuje się w doskoku i na szybko, bo i faktycznie to się ze sobą wtedy zmiesza. Jeszcze inny powie, że słuch też trzeba wyćwiczyć. Przy czym wiadomo że pewnie wiele sprzętów to marka, hajpy, przeszacowanie, podrożenie np. przepięknie wykonaną obudową czy kij tam wie czym jeszcze. Te tzw. "snake oil" pewnie też się pojawiają tu i ówdzie. Dla mnie "problemem" w tym odwiecznym sporze o to co lepsze jest to, że tych sprzętów będących po niejako przeciwnych stronach barykady robi się nie wiadomo jakie cuda techniki i obiecuje złote góry, podczas gdy doświadczenie uczy że po prostu grają one muzykę, trochę lepiej albo trochę gorzej. Po prostu techniki marketingowe są inne i odnoszą się do innych emocji towarzyszących targetowi tych sprzętów. I tutaj rozumiem argumentację faworyzującą te chińskie-pomierzone sprzęty, bo jestem w stanie uwierzyć że za rozsądną kwotę oferują one już przynajmniej dobre brzmienie, a mocy chyba też sporo oferują. Mimo wszystko nie zamykałbym się całkowicie na to że nie da się lepiej. A czy coś się opłaca to już każdy swoim portfelem ocenia i nic mi do tego. Choć po tylu latach w tym hobby dalej trudno mi uwierzyć dlaczego taki daczek czy wzmaczek gdzie potrzebuję jeszcze kabli i samych słuchawek, kosztuje tyle co najnowsza konsola a technologia to kto wie czy nie mniej wyrafinowana w środku siedzi.
  23. A na co komu ten tidal skoro dopiero co pojechano po tym ichniejszym MQA? Astell to na tyle luksusowe DAP'y że idąc tokiem wizjonerstwa zaproponowanym onegdaj przez apple, powinni go w ogóle wyrzucić i problemu by nie było (coś jak z radiem).
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy