No łzy mi nie leciały.
Skomponowałem sobie specjalnie na ten dzień płytkę CD z 7-8 kawałkami z różnych gatunków muzycznych czyt. hip-hop, techno, elektronika, filmowa, rock, klasyczna itd. Przeleciałem po każdym ile się dało, bo chyba miałem 10 albo 15 minut.
No tak mi zagrały, podobało mi się, ale czarów zero HD600 też są dla mnie takie, grają spoko, ale to nie mój typ słuchawek. W sumie HD600 z mojej perspektywy są lepsze od Orfeuszy, bo można pozostać z obiema nerkami.