Skocz do zawartości
Questyle preorder Czytaj więcej.. ×
Astell & Kern Diana by Jerry Harvey Audio - preorder Czytaj więcej.. ×
FiiO Quad Driver Balanced Armature In-Ear Monitors FA7 - PREORDER Czytaj więcej.. ×

Arthass

Zasłużony
  • Zawartość

    3597
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    22

Ostatnia wygrana Arthass w dniu 3 Czerwiec

Użytkownicy przyznają Arthass punkty reputacji!

Reputacja

1513 Excellent

O Arthass

  • Tytuł
    Why do we fall, Bruce?
  • Urodziny 06.02.1989

Dodatkowe

  • odtwarzacz
    ◄( Clip+ )►
  • słuchawki
    ◄( ATH-M50 )►
  • testuję
    ◄( Muzyka )►
  • chcę
    ◄( Avant-Garde )►

Kontakty

  • MSN
    https://suplearths.blogspot.com/
  • Website URL
    https://dietarths.blogspot.com/
  • ICQ
    https://hangouts.google.com/group/BB5Ge87haCUlxgXD2

Ogólne

  • Płeć
    Male
  • Zainteresowania
    〔Anime〕〔Kino〕〔Gry〕〔Książki〕〔Muzyka〕〔Zdrowie〕〔Odżywianie〕

Ostatnie wizyty

29624 wyświetleń profilu
  1. 'Honest conflict has more social value than dishonest harmony'

  2. Co teraz powiedzą środowiska wege? Mięso wyhodowane na pożywce laboratoryjnej.
  3. Naruto: Composing An Iconic Anime (Soundtrack Analysis) // haters gonna hate

     

     

    1. Soundy Desu
    2. Arthass

      Arthass

      Nie wiem do końca o co ta drama, ale chyba nie jest konieczna i zdecydowanie wygląda na karykaturalnie wyolbrzymioną. Nikt dla mnie ważny w ostatnim czasie nie zmarł, a zmiany w życiu są nieuniknione i nie ma co z ich powodu dramatyzować.

    3. Dzingi

      Dzingi

      Dzięki za udostępnienie, całkiem spoko :) Do dzisiaj miło wspominam:

       

  4. Co za oryginalna płyta. Mieszanka math rock, indie rock, post-rock, post-hardcore i rocka eksperymentalnego.
  5. Kult przeciętniactwa <_<

     

     

    1. Pokaż poprzednie komentarze  3 więcej
    2. neonlight

      neonlight

      Spoko Arthass, pełna zgoda, już wyedytowałem poprzedni komentarz. ;)

    3. Arthass

      Arthass

      @zdzichon Przeciętniactwo tutaj nie ma nic wspólnego ze stanem materialnym, stanowiskami, posiadaniem fizycznym. Tutaj chodzi o przeciętniactwo jako stan umysłu. Milioner z mentalnością plebsu (i tutaj znów mam na myśli plebs jako stan umysłu), będzie dalej prostakiem, tylko posiadającym więcej pieniędzy od innych prostaków. Sam stan posiadania materialnego nie czyni człowieka szczęśliwym, ani przede wszystkim lepszym. Masz oczywiście więcej wolności, swobody, ale jeśli przeznaczasz swój czas na taką poniżającą działalność to dalej kiedyś możesz zorientować się, że Twoje życie jest tak naprawdę puste - kontakty międzyludzkie są sztuczne (jest to w zasadzie substytut prawdziwych więzi z innymi ludźmi), a naśmiewanie się, szydzenie, obgadywanie innych nie czynią Cię lepszym człowiekiem.

    4. zdzichon

      zdzichon

      Nie wiem, dla mnie strasznie chaotyczny ten materiał, poza tym sporo truizmów. Z wielu takich zachowań się po prostu wyrasta.  A "nikt nigdy nic nie zyskał na obgadywaniu " to twierdzenie zwyczajnie nieprawdziwe. Ocywiście że zyskał. Wiele awansów jest podparte takim toksycznym ****em.

       

      Z częścią sie zgodzę, z fejsa i czytania komentów sam zrezgnowałem, bo szkoda czasu. Generalnie materiał chyba do młodziaków skierowany, a ja juz mam swoje lata ;)

  6. Ciekawy blog na temat diet ketogeniczny / LCHF (-low carb high fat = niskie węgle wysokie tłuszcze-) / paleo / bez glutenu. Przynajmniej przepisy mogą być ciekawe, bo nie wiem jeszcze jak z treścią: http://olalalchf.pl/
  7. │Spoilers│Dragon Ball Z - The Cell Saga In 5 Minutes

     

  8. Arthass

    Gatunki muzyczne

    W takim razie to nie jest temat dla Ciebie...
  9. Arthass

    Słuchawki uniwersalne(pchełki) do 100 zł

    Ja posiadam VE Monk i jestem bardzo zadowolony jak na pchełki. Za taką jakość dawniej trzeba było płacić w okolicach 300-500zł. Jak porównam je do HiSoundAudio Live / Living to zastanawiam się jak można było tyle żądać, za tak kiepskie pchełki?
  10. Metalcore starej szkoły.

     

     

    1. Pokaż poprzednie komentarze  1 więcej
    2. Arthass

      Arthass

      No właśnie wczesny metalcore brzmiał bardzo podobnie do hardcore. Zresztą, metalcore to formalnie połączenie hardcore z riffami heavy metalowymi. Jest to dość umowny termin, bo ciężko nakreślić definitywną granicę, szczególnie w odniesieniu do tego wcześniejszego, surowego stylu. To co Ty wyżej pokazałeś to już typowe brzmienie drugiej fali, bardziej melodycznej, z Killswitch Engage jako niejakimi pionierami. Tyle, że metalcore to bardzo szerokie pojęcie i wcale nie musi oznaczać łączenia hardcore z tzw. alternatywnym metalem. Ogarnij np. Vision of Disorder, który łączy hardcore z thrash metalem. Też formalnie metalcore, ale zupełnie inne podejście do tematu:
       

       

       

      Oni też grają teoretycznie metalcore:
       

       

      Nie mówiąc o nich:
       


      A tutaj to już w ogóle niekonwencjonalny mix metalcorowy:

       


      Z takich również świetnych przykładów, że metalcore nie musi być formułkowatą muzyką, również świetna płyta Unearth z początków działalności:
       


      No i tutaj początki znanej nam później fali screamo metalcore, przekształconej w mainstreamową formułkę gatunkową:
       

       

      No i mamy jeszcze coś takiego jak grindcore, który też niejako należy do metalcore, ponieważ spełnia warunki zgodnie z definicją... Pójdźmy dalej - połączenie hardcore punk z doom metalem = sludge metal, czyli zespoły takie jak Isis, Neurosis czy choćby Corrosion of Conformity. Nie wspominając o całej rzeczy zespołów łączących metal z post-hardcore, weźmy dla przykładu Baroness łączący (obok wielu innych gatunków) post-hardcore ze slugde. A choćby taki Mastodon? Przecież na płycie Leviathan ewidentnie słychać post-hardcorowe elementy m.in. w formie sludge metalu. Na temat samego post-metalu - nie jest to oficjalny gatunek, ale bardziej nieoficjalna metka - można by napisać osobną rozprawkę. Niektórzy mogą napisać, że to już zbyt odległe tematy, ale mają wspólne korzenie - to naturalna ewolucja elementów hardcore w obrębie heavy metalu. W zasadzie obecnie różnice między współczesnym hardcore punk a metalem są tak umowne, że niektórzy nawet już nie postrzegają hardcore jako odrębnego, poza metalowego gatunku.
      Posłuchaj Refused - w tą stronę zmierza mainstreamowy metalcore (imo świetna płyta):
       

       

      Także odrobinę zawężasz temat do najbardziej mainstreamowych przykładów gatunku.

      Jako dygresja już poza debatą "czym jest metalcore", wpływy hardcore punk na sam metal to bardzo ciekawy temat. Widać je już bardzo dawno, w początkach thrash metalu, który de facto był połączeniem New Wave of British Heavy Metal z estetyką hardcore punk - niektórzy metalowi puryści pewnie mnie za to zjedzą, jak to przeczytają. Co prawda obydwa gatunki rozwijały się dalej niezależnie. Zresztą, tzw. crossover thrash też był bardzo popularną formą metalcore -  Suicidal Tendencies, D.R.I., Corrosion of Conformity. Potem Slayer wyniósł to na kolejny poziom ekstremalności. I widać tutaj, że death metal mocno opierał się u podstaw na wielu konwencjach definiujących hardcore punk.

    3. Patriq6

      Patriq6

      A co z The Black Dahlia Murder? :D Melodic Death z Metalcore, Nightbringers i Nocturnal są jako albumy wg mnie naprawdę fajne 😈

    4. Arthass

      Arthass

      Sprawdziłem, ten kawałek całkiem fajny.


      Ja tam bardziej widzę elementy grindcore niż stricte konwencjonalnego metalcore. Choć jak już ustaliliśmy, grindcore niejako jest jedną z odnóg metalcore, tak w uproszczeniu pisząc - death + hardcore punk, choć akurat grindcore sam z siebie (w czystej postaci), jest tak chaotyczny, że mało ma wspólnego z typowym hardcore punk. 

       

      To teraz niech mi ktoś powie jaki to gatunek :D Są breakdown typowe dla metalcore, ale nijak nie wpasowuje się to w formułkę mainstreamowego metalcore. IMO, metalcore został niesłusznie zametkowany przez większość fanów ogólnie pojętej muzyki metalowej jako nudny, powtarzalny sub-gatunek.

       

       

  11. Arthass

    │Jedzonko│ciekawe techniki, przepisy, tricki kuchenne

    Posiadacie jakieś ciekawe przepisy na koktajle/smoothie? Ja myślę, spróbować takiego z mlekiem, twarogiem, wiórkami kokosowymi i truskawkami/malinami albo w wersji na słono: mlekiem, twarogiem, orzechami, płatkami drożdżowymi. Większość owoców u mnie niestety odpada i nie bardzo wiem co tutaj można ciekawego wymyślić. Zamiast mleka można pewnie wykorzystać mleczko kokosowe.
  12. Arthass

    Co wolicie - słuchawki czy kolumny?

    @audionanik Dziękuję. Tak dla ścisłości, bo ktoś może pomyśleć, że jestem uprzedzony do środowiska audiofili - to dość powszechny problem w większości sektorów rynku. Z mojego obecnie "rodzimego" hobby wystarczy spojrzeć na to w jaki sposób nasz naczelny szaman narodowy dorobił się majątku sprzedające tyłoskrętne witaminy C. Obecnie sprzedaje urządzenia do "przywracania pamięci wody" za tysiące złotych aka strukturyzatory wody. Czy urządzenie generujące pole magnetyczne jest warte żądanej kwoty w kontekście wykorzystanych materiałów i spełniających funkcji? Czy w ogóle spełnia reklamowaną funkcję? Poza tym, że zawiera filtr odwróconej osmozy (koszt 15-20zł), woda trafiająca do naszych żołądków ma tak samo chaotyczną strukturę jak przed operacją. Czy alkalizatory wody za tysiące złotych mają sens, kiedy analogiczny efekt uzyskamy dodając do szklanki wody pół łyżeczki sody oczyszczonej? Nie, nie kupujemy w tym wypadku funkcji praktycznych jakie oferuje produkt, tylko przede wszystkim podczepiony pod niego system idei. Pan Zięba trafił w to zapotrzebowanie rynkowe na te specyficzne idee "naturalności", doprawił to odpowiednią ilością teorii konspiracyjnych - "big farma", ludobójstwo, krwiożerczy producenci, skorumpowana służba zdrowia. A jak wiadomo, żeby stworzyć efektywną teorię spiskową wystarczy by zawierała w sobie jedynie ziarnko prawdy - co nie jest trudne, bo JESTEŚMY LUDŹMI. A obecnie przeradza się to w jego wykonaniu właśnie w autoparodię, gdzie wykorzystuje naiwność ludzką oferując bezużyteczne urządzenia tylko i wyłącznie dla generowania zysków. Sprzedaje suplementy oparte na standardowych związkach aktywnych za cenę kilkukrotnie wyższą od konkurencji. Gdzie ta jego misja? Temat obszerny, ale obrazuje w jaki sposób to działa. Bez otoczki ideologicznej nikt nawet nie spojrzałby na jego produkty, przynajmniej w tych cenach. O rynku "for gej-mers" nawet nie chcę zaczynać. Jak na ironię - w przypadku gejmerskiego sprzętu audio - tutaj sami przedstawiciele środowiska audiofili widzą absurdalność tej marketingowej subkultury Ale właśnie do tego się to sprowadza - obserwując zjawisko "z zewnątrz", przy odrobinie podstawowej wiedzy w temacie, możemy w łatwy sposób dostrzec sprzedawane nam absurdy.
  13. Arthass

    Co wolicie - słuchawki czy kolumny?

    Oczywiście, podstawowe prawo rynkowe... Szczególnie jeśli rozmawiamy o sprzęcie z kategorii "ekskluzywnej", czyli wszystko co nie jest produktem pierwszej potrzeby. Tak naprawdę, trendy cenowe na rynku audio są wynikiem przede wszystkim postaw środowiska konsumentów tego sektora rynkowego. Dużo propagowania "alternatywnej nauki", dużo postaw opierających się na pokręconym obrazie utożsamiania hobby z szerszymi ideami rozciągającymi się na jakieś konteksty statusu społecznego, przynależenia do jakiejś współczesnej wizji "dżentelmena wyższych sfer", a obdzierając to z literackiego romantyzmu: snobizm - skrajne postawy, ale też promowane w środowisku. Anyway - jeśli do czegoś można skutecznie doczepić szersze idee to przestajemy sprzedawać sam towar, tylko to w jaki sposób zaczyna on definiować klienta. "Sprzedawanie" lifestyle. A klient często chętnie zapłaci za zdefiniowanie się w pożądany sposób - za rzekome posiadanie nieprzeciętnego gustu, smaku. Do elektroniki użytkowej typu TV czy sprzęt komputerowy nie za bardzo dobudujesz idei "arystokraty z fajką". Chociaż widać też inne próby zaszczepienia idei przynależności do specyficznych, wykreowanych subkultur typu sprzęt gejmerski. Wiesz, to nie jest takie proste, bo każdy człowiek ma pewną górną granicę cenową, powyżej które pozbycie się pieniędzy stanowi większą stratę niż rzekomy zysk z posiadania danego przedmiotu - choćby w tym "zysku" zawierała się potrzeba wyrażenia przez ten przedmiot przynależności do jakiejś idei. Zwiększając cenę zyskujesz co prawda na pojedynczej sprzedaży, ale tracisz na ich ilości, co ostatecznie może doprowadzić do mniejszych zysków całościowych. Na tym polega kalkulacja ekonomiczna i dlatego ceny zawsze dążą do równowagi rynkowej, gdzie producent generuje największe korzyści z ostatecznej sumy ponoszonych kosztów do ilości generowanego zysku ze sprzedaży. Nie można zakładać, że popyt będzie na poziomie constant niezależnie od windowania cen. Konsumenci to żywe organizmy, które przed zakupem również dokonują mniejszej lub większej kalkulacji potrzeb i strat.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności