Jump to content

Vaiet

Bywalec
  • Posts

    2,588
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    35

Vaiet last won the day on February 21

Vaiet had the most liked content!

Reputation

2,931 Excellent

4 Followers

About Vaiet

  • Birthday 09/10/1988

Dodatkowe

  • odtwarzacz
    BTR7
  • słuchawki
    Różne
  • testuję
    Już nic
  • chcę
    Czasu

Ogólne

  • Gender
    Male
  • Location
    Lubartów
  • Interests
    Żona (bo kazała napisać xD)

Recent Profile Visitors

44,283 profile views
  1. Tulejek jeszcze nie zmieniałem. Leci fabryka póki co, ale jak jeszcze pograją trochę, to zbadam temat.
  2. Myślałem, że w droższych to sprzęty za co najmniej tysiaka
  3. Sytuacja jaka jest każdy widzi. Shanling Sono i (kto kuźwa wymyślił tą nazwę?) Letshuoer DZ4. Na lepsze zdjęcia jeszcze będzie czas, póki co takie moje wrażenia pierwsze po przesłuchaniu każdej pary po kilkanaście godzin. Jestem pewien, że muszą jeszcze trochę pograć, żeby się w pełni wygrzać, ale myślę, że już coś mogę napisać. Pierwsze były Sono, z nimi spędziłem więcej czasu i one też są moimi ulubieńcami z tej dwójki. Diabelnie wygodne - idealny seal prosto z pudła na założonych fabrycznie tipsach. Innymi słowy siadły jak złoto. Dźwiękowo też, bo są dokładnie tym czego szukałem i czego chciałem - ciepłe, posłodzone, rozrywkowe, dość gładkie ale z przyzwoitymi technikaliami. To są naprawdę świetnie zestrojone, zbalansowane brzmieniowo doki, które w połączeniu z Fiio BTR7 grają po prostu wszystko. Nie męczą, nie drażnią, po prostu grają mi muzykę tak, że niezależnie od repertuaru, pory dnia i stopnia zmęczenia zawsze słucha mi się ich z przyjemnością. Gdybym miał coś w nich zmienić, to dodałbym ciut rozciągnięcia wysokich tonów, ale wiem, że to byłoby kosztem czegoś, więc wolę, żeby zostało jak jest. Mam jedynie nadzieję, że nie będą się rysować od patrzenia jak Moondrop KXXS Letshuoer DZ4 to też ciekawa sprawa, bo nie tego się spodziewałem po dokach za cztery stówki z wąsem, które pakują do środka 3 dynamiki i pasywny radiator. Na pewno nie spodziewałem się bardzo fajnego etui i jeszcze fajniejszego kabla w zestawie. Do tego kopułki są fenomenalnie wykonane i tak miłe w dotyku, że aż chce się... dotykać. Jedyny ból to firmowe przezroczyste tipsy, z którymi nie mogę się dogadać. W zasadzie sam komfort jest dość problematyczny, bo z jakiegoś powodu nie mogę idealnie złapać szczelności w prawym uchu nawet na Symbio W Peel, ale muszę jeszcze sprawdzić inne rozmiary i rodzaje tipsów, bo mam tego cały wór. Dźwiękowo jest zaskakująco dobrze. W sensie też są dość zbalansowane, ale jednak w nieco innym kierunku, niż Sono. Tu jest chudziej, ale nadal dość gładko i muzykalnie. Akcent jest na niższy bas, wokale są nieco bardziej z przodu, jest tu więcej powietrza i swobody, niż w Sono. Grają klarowniej, zdecydowanie przestrzenniej, a jednocześnie są całkiem koherentne i nie czuć żadnych dziwacznych dołków w paśmie przy przejściu między przetwornikami. Scena jest duża, napowietrzona, ale nie rozdmuchana zbytnio, więc słucha się tego przyjemnie. Jedyny "ból" to lekki brak wypełnienia w basie i niższej średnicy. Chciałoby się odrobinę więcej mięcha, tupnięcia, nawet kosztem tej przestrzenności i swobody grania. IMO obie pary są naprawdę spoko. U mnie póki co z uwagi na to, że nie gonię za high-endem i w tyłku mam jakieś dzikie, drogie konstrukcje, a główne kryterium wyboru słuchawek to sygnatura, a nie technikalia - to moim faworytem są póki co Sono. Chociaż jak bym mógł, to ten kabelek z DZ4 bym do nich zabrał
  4. Bump. Lekka obniżka + doszedł kabelek.
  5. Bry, Wyprzedaż, bo moja przygoda z audio w zasadzie dobiegła końca, czyli czas na finalne porządki. Zostały rodzynki, czyli: 1. Dunu Falcon C - cudowne doki, pełen komplet w stanie idealnym. - 350zł Zdjęcia dla zainteresowanych. Cena do bardzo, bardzo rozsądnej negocjacji. Należy doliczyć kilkanaście złociszy na wysyłkę. Pozdrawiam i zapraszam.
  6. Vaiet

    Muzyczne Zakupy

    Miałem się pochwalić już jakiś czas temu... ^^
  7. W sumie rzeczy, to któreś doki od JVC grają w ten sposób, ale modelu nie pamiętam. Na Dropie były dwa modele - jedne jaśniejsze, drugie właśnie basowe, gęste i ciepłe. Ceny też były jakieś ludzkie I jak napisał Palpatine, EE Phantom mogą być dobrym kierunkiem poszukiwań, ewentualnie Vantage. W przypadku tych drugich niestety konieczna jest natychmiastowa inwestycja w relatywnie sensowny kabel z dobrej jakościowo miedzi, bo fabryczny Ares II absolutnie zarzyna te słuchawki.
  8. A85 Virgo są tak daleko od Hołków, że ciężko tu szukać jakichkolwiek cech wspólnych Hołki są gęste, pełne, lekko ciemne. Przynajmniej takimi je zapamiętałem. Virgo z kolei mają chudą niższą średnicę i bardzo mocno wypchnięte, choć gładkie wokale. Bas z mocniej zaznaczonym sub-basem ale raczej mizernym i wątłym mid-basem. I gładka, ale mocno napowietrzona, świetnie rozciągnięta góra. Hołki grają intymnie, bardzo fajną głębią, a Virgo szeroko ale bardziej płasko. Podobieństw między tymi dwoma niewiele, a jak dla mnie to prawie wcale. Generalnie chciałbym pomóc, ale do głowy nic mi teraz nie przychodzi :<
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy