Jump to content

-Pawel-

Bywalec
  • Content Count

    236
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

32 Neutral

About -Pawel-

  • Rank
    zaawansowany
  • Birthday 05/28/1987

Dodatkowe

  • odtwarzacz
    Sansa Fuze
  • słuchawki
    najlepsze
  • chcę
    nowe Ducati

Ogólne

  • Location
    where the day fades away...

Recent Profile Visitors

2,253 profile views
  1. A witam Kolegę! Jest dokładnie tak jak piszesz. Do swoich RS1 kupiłem współczesne oryginały i okazała się totalna klapa. Dlatego zacząłem szukać zamienników, a oryginały pociąłem robiąc custom flats i to też nie było to. To nie były zmiany na zasadzie lepiej/gorzej/inaczej, z padami od serii "e" brzmiały jak słuchawka telefoniczna. Inny driver, inne strojenie i zupełnie inny budulec gąbki na przestrzeni tych 20-stu lat. To ciekawe co piszesz o chińskich padach G, będę musiał spróbować tak z ciekawości, bo w tej chwili nic mi w dźwięku nie brakuje, nawet względem PS1000, które ostatnio zostawił u mnie Karol z AH. Właściwie to bardziej liczę na to, że w PS1000 znikną na nich sybilanty bo w RS1 nie bardzo jest co poprawiać. Tydzień temu porównywaliśmy te stare RS'ki do Focala Clear, K1000 i kilku innych droższych słuchawek i wychodzi na to, że to był mój najlepszy Grado-deal ever
  2. Ważna jest odległość drivera od ucha i gęstość gąbki. Do starych egzemplarzy dźwiękowo świetnie pasują np takie gąbki: https://allegro.pl/oferta/grado-sr60-sr80-sr125-sr225-sr325-nauszniki-gabki-7362412061?snapshot=MjAxOS0wMi0xMlQxNjozNDo0MS4yMDVaO2J1eWVyOzAzNzczODQzNjA5ZThkODZiZmE1NGYwYmQ5YjBiMDFiZGExYTliNmEzNmI2MGY4MGIxM2RhMDM1ODZjMzFlODg%3D Wyglądają jak klasyczne bowls, ale nie grają z nowymi seriami. Natomiast do starych pasują rewelacyjnie, mam RS1 podobne do tych, które zamieściłeś na zdjęciu i gdy kupiłem do nich oryginalne współczesne gąbki to w ogóle nie zagrało - brak basu, a soprany jak żyletki.
  3. Stare RS1 były strojone pod niedostępne już pady. Żeby ich posłuchać trzeba użyć odpowiednich zamienników, wtedy dopiero dają do pieca. Podobnie jest ze złotymi 325. Sporo czasu minęło, a przetwornik zmienił się kilkukrotnie, pady również są inne niż dawniej.
  4. ...a stare grają lepiej/ciekawiej od nowych. To się tyczy póki co Grado, Staxa i Orpheusów.
  5. Jak dobrze się nimi zajmiesz to zyskasz ich wdzięczność i wierność. Moje np. czasami przynoszą piwo z lodówki.
  6. Może nie wynika to z mojego postu wyżej, ale fakt, to były fenomenalne słuchawki. Precyzyjniej opisałem je tutaj: http://audiohobby.pl/index.php?topic=9867.msg331384#msg331384
  7. Poznaję ten egzemplarz, chociaż nie było mi dane posłuchać. Z robótek Michała pamiętam dobrze planary SWS w drewnianej obudowie, grały nieźle tylko wymagały kilku W mocy 🙂
  8. Matowe SR325 były bez "i", poza tym stare wersje od nowych łatwo jest odróżnić po grubości kabla, ta zmieniała się kilkukrotnie przy kolejnych wersjach 😉 Srebrne z kablem takim jak w złotych to pierwsze metalowe SR325, natomiast z dwukrotnie grubszym to już "is". Jeśli dobrze się orientuję to limit edycji był ograniczony czasowo. Złote miały ponoć przetwornik z RS1 z tamtego okresu, to by się nawet zgadzało bo bardzo długo szukałem w Grado rozwinięcia stylu grania tych złotych i dopiero 20-letnie RS1 zagrały w taki sposób.
  9. Przed złotymi były jeszcze pierwsze aluminiowe przypominające matową wersję "is". Duży Little Dot czyli mkVI+, Marantz PM45, PS Audio GCHA (tutaj już było słabiej, ale znacznie lepiej niż z LD I). RS1 grały większą przestrzenią, pod tym względem najbardziej przypominały GS1000. Poza tym te akurat dwa egzemplarze wypadały mniej więcej tak, że RS2i były mniej wyrafinowane na górze pasma, grały nieco ostrzej i lepiej wypadały w plumkaniu, RS1 za to wolałem do elektroniki czy rocka, były też ciemniejsze. Jeszcze bardziej mi się podobają RS1 z guziczkiem (wersja z 2000r), te grają w stylu złotych 325i tylko zdecydowanie więcej się w nich dzieje i mają twardszy/mocniejszy bas. Bardzo lubię przetworniki z tamtego okresu, SR60 i 80 też bardziej mi się podobały od nowszych rewizji.
  10. Posiadałem jakiś czas ten wzmacniacz z RS1 (wersja buttonless), RS2i i SR325is. W każdym przypadku dźwięk przyjemny, aczkolwiek trochę brakowało kopa, RS1 traciły najwięcej na dynamice. Jest to bezpieczne połączenie, a do tego bardzo tanie, dlatego tak wiele pozytywnych opinii. Dobre rozwiązanie tymczasowe gdy nie mamy w co wpiąć wyższych Grado, a nie chcemy dźwięku piłującego uszy. Jednak 100% możliwości się nie wyciśnie.
  11. Wygrzewanie w serii RS jest prawie tak toporne jak w GS. Wydaje mi się, że co nowsza seria to Grado daje bardziej "świeże" drewno co powoduje dłuższe schnięcie podczas użytkowania w pierwszych miesiącach.
  12. Dlatego Ci je doradzałem 😉 Wyższe modele (również 80'tki) bywają kapryśne i pamiętam, że była spora różnica pomiędzy różnymi zabawkami dającymi po kilkaset mW, a konkretnym wzmacniaczem dającym im 1,5-2W. Testy z postów wyżej robiłem na RS1. O ile dało się słuchać na dziurce SACD (w sumie to on był po czarodziejskim dotyku Majkela więc to też mogło mieć wpływ na ostateczny wynik, z tego co pamiętam to Michał wspominał mi, że po upgrade wyjście jack również zyskało i można w nim usłyszeć muzykę 🙂 ) jednak gniazdo słuchawkowe w Korgu już nie dało rady. Chociaż niekiedy jest tak, że uzyska się przyjemny dźwięk na "popierdółce" w wyniku fartownego zgrania, ale nie jest to koniecznie dźwięk wysokiej klasy. Przykład: Grado SR325i + Little Dot mkI+
  13. Tak. Stare wzmacniacze zintegrowane (dla Grado minimum to będzie jakieś 70-80W przy 4 Ohm jeśli dobrze pamiętam), ja używam Marantza PM-45, zapłaciłem za niego jakieś 500zł (trafiłem na leżak magazynowy - zero śladów użytkowania), zmiata wszystkie słuchawkowe popierdółki, którym brakowało zawsze prądu jeśli chodzi o Grado. Kolejną jego zaletą jest to, że się go nie da popsuć mimo wieku i świetnie gra z trudnymi kolumnami 🙂 Druga opcja to zabawki Majkela, albo coś z półki 7 - 20tys.
  14. OK wczoraj grałem na SACD i było OK, może bez audio-nirvany, ale nie traciły na dynamice, grały po prostu normalnie. Dzisiaj kolejna część eksperymentu - granie z Korga. Koniec eksperymentu, o ile dziurka SACD jakoś ledwo je udźwignęła to Korg dał tylko głośność, jednak nie uniósł basu, w miarę wzrostu głośności robiło się jaśniej i bardziej szkliście. Wniosek? Bez prądu mimo wszystko grają chudo i krzykliwie. Oczywiście brzmienie samego DAC w Korgu jak najbardziej OK ale w przypadku Grado tylko z zewnętrznym wzmacniaczem. Muszą mieć prąd, nawet jak są już mocno ograne.
  15. Dobry wybór 😉 Miałem dłużej 80'tki, ale 60'tki grają bardziej firmowym, ciepłym i muzykalnym dźwiękiem, później są 325 i RS1, reszta to takie alternatywne lub pośrednie wizje Johna 😉 Dzisiaj moje pierwsze podejście do eksperymentu: "Jak wygrzanie wpływa na skuteczność driverów Grado". Dziurki testowe: 1. Wyjście słuchawkowe SACD Sony DVP-NS900V QS 2. Wyjście słuchawkowe KORG DS-DAC 100m Słuchawki testowe: 20-letnie Grado RS1 Do dzieła...
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy