Skocz do zawartości
Questyle preorder Czytaj więcej.. ×
Astell & Kern Diana by Jerry Harvey Audio - preorder Czytaj więcej.. ×
FiiO Quad Driver Balanced Armature In-Ear Monitors FA7 - PREORDER Czytaj więcej.. ×

misiekkb

Bywalec
  • Zawartość

    2025
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez misiekkb

  1. misiekkb

    Interkonekty RCA, XLR

    Albedo Monolith IC gra dokładnie tak jak chłopaki napisali, czyli bez wygaru i tak też grają wyższe modele, tylko im wyżej tym coraz lepiej z separacja, fakturowością i rozdzielczością. Natomiast głośnikowe mają to. Jak dla mnie to jeśli IC to Argentum albo Tellurium Black albo Harmonix. A głośnikowy to Albedo od Air jeśli chcemy mieć rozdzielczość, separację, scenę oraz nasycenie, a jeśli chcemy łupnięcie, wypełnienie to Tellurium Black.
  2. misiekkb

    Interkonekty RCA, XLR

    @Name44 Maćku akurat do akustyki, wokalizy, muzyki organowej czy etnicznej wolę Argentum niż Albedo, a zwłaszcza nie Metamorphosis, który zupełnie mi się nie spodobał.
  3. misiekkb

    Interkonekty RCA, XLR

    Owszem nadają się, gdyż sam mam kable srebrne zarówno IC jak i głośnikowy, ale uważam że lepiej jest na miedź do cięższej muzy.
  4. misiekkb

    Interkonekty RCA, XLR

    A co znaczy "typowy srebrny kabel", gdyż dla mnie typowy srebrny kabel to granie w stylu Argentum Extreme, tak samo gra mój diy, tylko ma gorszą separację i fakturowość, tak samo grają kable Albedo wyższe.
  5. misiekkb

    Interkonekty RCA, XLR

    @Name44 bardzo dobra recenzja kabla Maćku, w pełni się z nią zgadzam. Dla mnie jest to jeden z najlepszych IC, jak nie najlepszy. Właśnie takie są kable srebrne że dają nam koherentny dźwięk z bardzo dużą separacją i rozdzielczością. No i jest to prawda że do cięższej muzy się nie nadają tu bardziej coś oparte na miedzi, np Tellurium z serii Black, czy Harmonixy do systemów, gdzie jest mało góry. Ale jeśli ktoś słucha muzyki opartej na dużych składach, gdzie są wymieszane różne gatunki to jest to jeden z najlepszych wyborów, gdyż stosunek jakości dźwięku do ceny jest tutaj fenomenalny.
  6. misiekkb

    Test Shanling M5s

    Ok, to żeśmy się źle zrozumieli. Zawsze jest najlepiej posłuchać samemu, gdyż zawsze jest co innego, np. dzisiaj posłuchałem przez chwilę Cayina N8 i zupełnie innej sygnatury spodziewałem się czytając recenzję Twistera6, niż to co usłyszałem.
  7. misiekkb

    Test Shanling M5s

    Właśnie że nie, gdyż Soniacze zwłaszcza WM1 gra bardzo ciepło, gęsto, a przy tym jest bardzo rozdzielczy, to tak na przykładzie dapów. Tak samo we wzmacniaczach np chord dave z blu-2 też gra dźwiękiem, który mi się nie podoba, ale rozdzielczość, fakturowość, szczegółowość jest bardzo dobra. Czy słuchawki Noble Audio Katana, są gęste, ciemne, ale są super rozdzielcze. Więć rozdzielczość rozdzielczością, a gęstość, ciepły bas, podbity bas to zupełnie co innego. M9 nie podoba mi się brak w dźwięku plastyczności, barwy, cyfrowe granie, słaba rozdzielczość i szczegółowość.
  8. misiekkb

    Test Shanling M5s

    Maciek a jak jest u niego z rozdzielczością, gdyż napisałeś że dobrze, ale tak jakbyś mógł porównywać z jakimiś innymi DAP'ami, np Shozy. Gdyż w niższych modelach jest dla mnie rozdzielczość nie do zaakceptowania, zbyt niska.
  9. misiekkb

    Sony NW-A45 krótka recenzja

    I nadal się clearaudio+ nie zmienił się najlepsze, a chyba nawet na gorsze.
  10. misiekkb

    Sony NW-A45 krótka recenzja

    Jak dla mnie clearaudio+ tylko pogarsza jakość muzyki, ale czy ją ktoś włączy czy nie tylko zależy od naszych gustów.
  11. Szukająć wzmacniacza zintegrowanego dla swoich kolumn wypożyczyłem od dystrybutora firmy Olasonic na Polskę wzmacniacz Nanocompo UA-1. Chciałbym bardzo podziękować bardzo za możliwość przetestowania go. Budowa Wzmacniacz jest mały, gdyż jego szerokość i długość jest niewiele większa od płyty CD. Do wyboru mamy dwa kolory czarny albo biały. Na przednim panelu mamy włącznik, przełącznik źródła razem z diodami informującymi na jakim źródle jesteśmy, wejście słuchawkowe 3,5mm oraz gałkę głośności. Na tylnym oprócz wyjść głośnikowych, gdzie możemy podpiąć zarówno widełki, banany czy kabel bez konfekcji także mamy wejścia: USB (obsługuje do 24/96 kHz), coaxialne, optyczne (oba obsługują 24/192 kHz), liniowe na małego jacka. Oraz wejście zasilacz, niestety nie udało mi się sprawdzić na innym zasilaczu jak firmowy, gdyż nie miałem przejściówki odpowiedniej od zasilacza Tomanka do 2quta. W środku mamy chipset DAC PCM1729 od firmy Burr-Brown, wzmacniacz głośnikowy TPA3118 Ti, a jako wzmacniacz słuchawkowy to OPA2132. Ciekawą implementacją jest system firmowy SCDS (Super Drive Charge System), który gromadzi nadwyżki energii elektrycznej w kondesatorze, żeby później wyrównać energię do większego poziomu niż jest dostarczany aktualnie, sprawia to że otrzymujemy rezerwę prądową oraz ma rzeczywiście trochę więcej mocy niż wynika to z papieru 13W/8 Ohm, mniejwięcej na Amphionach ION+ był to poziom Fezz Audio Silver Luna 35W/8 Ohm, jeśli chodzi o wysterowanie tych kolumn. Dźwięk Przedewszystkim naturalny dźwięk prezentuje UA-1, co jest w dzisiejszych czasach w cenie 3000 zł rzadkość, gdyż wszelkie Yamahy, Sony, Marantze, Pro-Ject w tej cenie grają dźwiękiem nienaturalnym, tzw. "cyfrowym", czyli brak im organiczności, do tego jeszcze dochodzi w niektórych przypadkach granie "V" albo przymulenie na basie. Więć jeśli chcemy kupić cos co gra naturalnie to albo idziemy w stronę starych wzmacniaczy, gdzie wiadomo znaleźć dobrze zadbany egzemplarz jest trudno albo kosztują tyle samo co UA-1, albo musimy wydać przynajmniej 3 razy więcej niż cena Nanocompo. Bas jest miękki i zagęszczony. Attack i decay ani nie są za szybkie ani nie są zawolne, tak w sam raz aby było muzykalnie i dynamicznie przy prawie każdej muzyce, jeśli weźmiemy kolumny o skuteczności minimum 89 dB. Potrafi oddać bardzo dobrze fakturę instrumentów, oraz potrafi pokazać bardzo dużo detali. Średnica jest ciepła i naturalne, tak samo wokale, które dodatkowo są bardzo blisko, co powinno zadowolić fanów bliskich, intymnych żeńskich wokali. Niższa średnica ma piorytet przed wyższą i innymi pasmami. Reprodukcja wokali czy średnicy jest tu bardzo dobra pod względem faktury i szczegółowości, będziemy oczarowani zarówno głosami męskimi oraz tymi niskimi kobiecymi jak np. Nina Simone, Pryce. Natomiast wysokie wokale, czy elektroniczne jak np. Miku Hatsune nie zabrzmią kartonowo czy cyfrowo. Sopran jest czysty, szczegółowy, ale złagodzony i cofnięty w stosunku do średnicy. Nie otrzymamy kłucia czy sybilizacji. Scena i holografia nie jest jakoś dobra, co prawda że dźwięk jako tako odrywa się od kolumn, ale nie potrafi wejść zwłaszcza w głąb. Jeśli chodzi o szerokość, czyli stereofonię to już jest znacznie lepiej niż w głąb, jest szeroko, ponad głośniki. Holografia i tu też wszystko zależy od głośników i muzyki, będzie bardzo dobrze w małym składach, np. jazz, rock, czy niektóra klasyka. Ale ten wzmacniacz to symfonii nie nadaję się, nie poda nam każdego instrumentu, czy gruby instrumentów osobno, a raczej jako place i połączy ze sobą inne instrumenty. Podsumowanie Jest to wzmacniacz dla kogoś kto szuka naturalnego brzmienia, szczegółowego, rozdzielczego gdzie instrumenty brzmią organicznie, czysto, przez co bardziej nadaje się do jazzu, bluesa, klasyki opartej na pianinie i skrzypcach. Stary rock, stary pop, czy stara elektronika też z tego odtwarzacza będzie brzmiała bardzo dobrze. Co do utworów symfonicznych to jak będziemy mieli skuteczne kolumny ponad 90 dB to może sobie poradzi, jak nie miałem możliwości tego sprawdzić.
  12. misiekkb

    Shanling M5s

    @maciux pożycz od Kamila Sony A35 i daj porównanie z tym Shanlingiem. I czy nadal jest taka sama rozdzielczość i szczegółowość jak w pozostałych modelach tej firmy?
  13. misiekkb

    Muzyczne Zakupy

    Macieju gratuluję zakupu tak dobrego kabla. W twoim systemie się sprawdził doskonale, dodał rozdzielczości, szczegółowości, ale także nasycenia i separacji.
  14. misiekkb

    FEZZ Omega Lupi

    Klasyczna małe składy czy duże składy gdyż tu jest duża różnica. Akurat Omega zagra z większością słuchawek bardzo dobrze, w tym przedziale to Sennheisery HD800 plus wymiana kabla obowiązkowo Możesz jeszcze Audeze LCD-XC też fajnie gra. Tylko napisz jaka klasyka muzyka i preferencję dźwiękowe.
  15. misiekkb

    Dyskusja ogólna + Ogłoszenia

    Tak, oba porównywałem, gdyż przymierzałem się nawet do V30, gdyż LG jest nowszym telefonem od Meizu. Dźwiękowo wolę Meizu, większa rozdzielczość, faktura dźwięku. Ale i tak się skończyła na dapie, gdyż owiele lepsze nasycenie, szczegółowość, rozdzielczość, dwa niezależne urządzenia, więć mogę słuchać muzyki i grać sobie w grę, jak to robię w autobusach, szybsze wgrywanie muzyki na kartę, a nie że albo przez ftp albo otwierać klapkę wyciągać karty i tak dalej.
  16. misiekkb

    Dyskusja ogólna + Ogłoszenia

    Tak HG to im chodzi o High Gain. W V30/V40 i LG7 gain jest automatycznie ustawiany na podstawie impedancji słuchawek i high gain jest od chyba 50 Ohm. W Meizu jest to lepiej zrobione, gdyż mogę ustawić ręcznie, ale od słuchawek powyżej 12 Ohm.
  17. misiekkb

    Dyskusja ogólna + Ogłoszenia

    Nie, gdyż cała seria FIBAE ma bardzo niską oporność, a Blacki mają około 5 Ohm. Będziesz musiał używać przejściówki, co pogorszy jakość dźwięku.
  18. misiekkb

    Dyskusja ogólna + Ogłoszenia

    Jak będę w CA a to się raczej nie zapowiada szybko, gdyż ostatnio u nich byłem i to dosyć często. Z tego co napisałeś to słuchawki są podobne do Noble Audio Katana, tylko że tam jest chyba 12 przetworników i cena 4 razy większa. A konstrukcje jednoprzetwonikowe czy bez wieloprzetwornikowe bez zwrotnicy jak dla mnie są lepsze, gdyż dźwięk jest bardziej koherentny. Ale napewno posłucham, gdyż zawsze mnie interesowały słuchawki, które wyszły spod Piotra.
  19. misiekkb

    Dyskusja ogólna + Ogłoszenia

    Fajny opis @Suszec. Interesujące są te realne źródła pozorne. Ale tak jak kiedyś powiedziano mi to nie będą słuchawki dla mnie, skoro uwielbiam wysokie jakie są z F3, a teraz poprzez zmianę playera na sony a45 dopaliłem je jeszcze bardziej, ma to swoje wady i zalety, zależnie od muzyki. PS. @Suszec już słuchałem ZX300 i uważam że jest to bardzo dobry odtwarzacz.
  20. misiekkb

    Qutest

    Potwierdzam słowa @Name44, na jego systemie nie sprawdził się Qutest. Także na moim system kolumnowym też nie i też miałem takie same wrażenie nienaturalnej ilości powietrza i wysokich tonów, tak jakby sztucznie rozdmuchanej. Ale na większości torach wolę Quetesta. W stosunku do 2quta ma wiekszą rozdzielczość, większą przestrzeń, lepiej kontrolowany bas oraz więcej wysokich tonów. Może jak zmienię u siebie na docelowy kabel głośnikowy to wtedy będzie w moim torze lepszy Qutest niż 2quta. PS. Qutest w stosunku do Hugo2 ma więcej basu.
  21. misiekkb

    Muzyczne Zakupy

    To już niech Maciek się pochwali, gdyż nie chcę mu tutaj psuć
  22. misiekkb

    Muzyczne Zakupy

    Ten WBA jest tak jak @Name44 napisał. Zresztą ma bardzo dobry tor, gdzie AKG K812 brzmią bardzo dobrze, tak że aż się chce ich słuchać, a wiadomo jak jest z tymi słuchawkami. Ale nie tylko one brzmią dobrze, gdyż Soniacze Z1R, czy LCD-3 też brzmią tak że aż chce się ich słuchać. WBA na KT150 to bardzo dobry wzmacniacz, jak dla mnie jeden z najlepszych słuchawkowych, stawiam go obok Bakoona 01m oraz Ayona. A ten IC też go miałem przyjemność słuchać i jak dotąd jest to dla mnie najlepszy IC jaki słyszałem, nawet bardziej mi się podobał niż wysokie modele Albedo czy Tellurium, a kosztuje 10-20% ich wartości. Gra bardzo neutralnie, z dobrym nasyceniem, rozdzielczością, separacją, powietrzem między instrumentami i chyba też znajdzie się w moim torze za kilka miesięcy.
  23. misiekkb

    Sony NW-A45 krótka recenzja

    Tutaj masz informację i program do zdjęcia blokady https://www.rockbox.org/wiki/SonyNWDestTool
  24. misiekkb

    RHA CL2

    Pomysł na napisanie tej recenzji zrodził się przypadkiem, gdyż oddałem swoje customy na zmianę silikony na akryl, więć nie mam przez chwilę swoich słuchawek, a wiadomo jadąc do pracy i z pracy bez muzyki tak się nie da żyć. A RHA CL2 jest świeżą konstrukcją, z którą trzeba się zapoznać bardzo dobrze, więc pomyślałem że swoje uwagi napiszę w postaci recenzji, tak aby więcej ludzi mogło się zapoznać z tymi słuchawkami, ale oczywiście odsłuch na własne uszy, przy swojej muzyce jest najważniejszy. RHA CL2 jest słuchawką dokanałową, gdzie zastosowano przetwornik planarny, jest to poniekąd niespotykane rozwiązanie na rynku, aby umieścić taki przetwornik w słuchawkach dokanałowych. CL2 są wyposażone w 10 mm przetworniki planarne, jak taka konstrukcja się sprawdza w dokach i jaki jest dźwięk w stosunku do słuchawek wokółusznych czy nausznych opartych o te samą technologię, no i jaki te słuchawki dają dźwięk, o tym jest ta recenzja. Budowa i wyposażenie. Słuchawki są prawie takie same jak poprzedni model z serii CL, czyli obudowa jest ceramiczna, jedną małą różnicą jest że nie mają wgłębienia przy wtyku MMCX. Wgłębienie te było przeznaczone dla kabla żeby siedział mocniej, ale powodowało to że kabel nie obracał się, przez co trudniej dopasować słuchawki do ucha, gdyż kabel przeskadzał. w CL2 mamy tą niedogodność usuniętą i bardzo dobrze, już nie mam problemów z poprawnym ułożeniem słuchawek w małżowinie. W zestawie mamy bardzo bogate wyposażenie, a najważniejsze są trzy rodzaje kabla. Jeden jest to miedziany zakończony jackiem 3,5 mm, drugi jest posebrzany zakończony jackiem 2,5 mm dla wyjść zbalansowanych. A trzeci jest kablem do połączeń za pomocą Bluetootha, którego kładzie się na szyji, ten kabel jest wyposażony w mikrofon i pilot. Wszystkie kable są bardzo dobrej jakości, a przy tym są przyjemne w dotyku oraz miękkie. Kabel Bluetoothowy jest to odpinana wersja kabla znanego z modeli MA650 i MA750 wireless. Jaki wpływ na brzmienie mają poszczególne kable będzie niżej. Oprócz kabli mamy także pięć par tipsów, z tego niektóre są po dwa razy i trzy pary pianek Comply TSX400, a także pokrowiec na słuchawki, kabel USB C do ładowania słuchawek, przejściówkę lotniczą. Dźwięk Słuchawki zostały przetestowane na odtwarzaczach Aune M1s, Fiio X5 III oraz połączeniem Bluetooth ze smartphona. Cechą, która słyszymy odrazu jest granie gęstą średnicą, a skraje pasma są w cieniu, czyli typowe granie "A", ale typowe granie przetwornika planarnego. Szczegóły pasm zaprezentuję na przykładzie dołączonych kabli, gdyż kablami można modyfikować brzmienie, a tutaj zarówno miedziany jak i posebrzany mamy już w pudełku. Na kablu niezbalansowanym (miedziany) punkt ciężkości jest oparty na niskiej średnicy i wysokim basie, do tego te skraje razem ze środkiem średnicy jest bardzo gęsty, co tworzy bardzo duży wolumen dźwięku. Niski bas jest tylko tłem, jest on w cieniu. Na wysokiej średnicy jest dołek, brak w niej również zadziorności, co bardzo dobrze słychać na instrumentach skrzypcowych, shimisen'ie czy na wysokich dźwiękach pianina np. utwór "Waltz" ze "Śpiącej królewny" Czajkowskiego, gdzie niskie partie fortepianu są mocniejsze zaprezentowane niż wysokie, a utwór polega na walce między wysokimi partiami a niskimi. Wysokie tony już nie są schowane, ale też nie narzucają się, stanowią bardzo dobre dopełnienie do reszty oraz są bez sybilizacji, czy ostrości. Dźwięk w całym pasmie nie są twarde, ani tak bardziej w kierunku lekko zmiękczenia, także attack i decay nie jest jakoś specjalnie szybki, ale też nie jest jakoś specjalnie wolny. Rodzielczość i szczegółowość jest na bardzo wysokim poziomie, słychać każdy najsłabszy dźwięk, który jest odseparowany od innego. Mimo gęstego wysokiego basu i średnicy daje nam dokładnie wgląd w każdy instrument, każde uderzenie w perkusje, czy gitarę wszystko będzie podane jak na dłoni bez żadnego zmęczenia, bez żadnej technicznego sposobu prezentacji dźwięku, tylko w sposób bardzo muzykalny. Osoby szukające Audeze LCD-2, LCD-3 w wersji przenośnej będą bardzo usatysfakcjonowane, gdyż one tak właśnie grają. Mi na tym kablu nie podobała się elektronika, brak niskiego basu np. w OST'cie z "CLimax'a", czy utwory symfoniczne, a także muzyka około rockowa i metalowa, gdyż brak mi było wygaru i ostrości. Kabel zbalansowany wyrównał balans tonalny, już nie było tak wielkiego nasycenia niskiej średnicy i wysokiego basu, niski bas i wysoka średnica stały się bardziej wyraźne, był już pokazany pazur na wysokiej średnicy, przez co elektronika oraz rock/metal zyskały, gdyż już nieobecny wygar jaki był na kablu miedzianym pojawił się. Jedynie co mi nadal nie pasowało to utwory symfoniczne np. "Nier Orchestral Arrangement Album" brak mi było dużego wolumenu na basie, mimo że średnica i wysokie były w porządku. Nie jestem fanem używania połączenia zbalansowanego w słuchawkach dokanałowych, gdyż zawsze jest problem z holografią, a mianowicie środek pozostaje bez dźwięków, a z jednej wokalistki robi dwie wokalistki, czy z gitary, która umiejscowiona jest na środku, też takie połączenia robią dwa instrumenty, a nie jeden. I także było w tym przypadku. Kabel Bluetooth bym tutaj umiejscowił jako fajny dodatek, gdyż wysoką fakturowość, szczegółowość, jakość dźwięku traci bardzo na tym kablu, zostaje tylko bardzo dobra rozdzielczość, którą oceniam podobną do Noble Audio Katana, czyli owiele wyższą niż Campfire Andromeda, CA Harmony 8.2. Ale każde słuchawki nie ważne czy to będą wysokie Noble Audio, Andromedy stracą dużo jeśli użyje się jakiegokolwiek kabela Bluetooth, gdyż dac i wzmacniacze nie są w nich za dobre. Tak jak wspomniałem jest to fajny dodatek, kiedy chcemy wziąść słuchawki na jakiś marszobieg, cz na siłownie. Scena i holografia CL2 grają wszerz, jest tutaj bardzo dobra gradacja planów, w głąb już nie jest tak dobrze jak wszerz, gradacja nadal jest, ale nie ma już głębokiej sceny. Tak jest na utworach studyjnych, gdyż na koncertowych scena się zwęża, dziwne jest to dla mnie, gdyż zawsze było na odwrót, gra bardziej on face, ale gradacja planów jest bardzo dobra i się wyrównuje granie wszerz i w głąb. Szczegółowość i rozdzielczość To jest bardzo wysoki atut tych słuchawek, posiadają jedną z najlepszych rozdzielczości i holografii jakie słyszałem na poziomie flagowych Noble Audio. A dodatkowo wszystkie dźwięki są podawane w sposób niemęczący. W porównaniu z Campfire Andromeda, gdzie w obu użyłem tego samego kabla od Andromed grają dźwiękiem bardziej nasyconym na średnicy, jest on miększy oraz mają większą rozdzielczość. Natomiast Andromedy mają więcej wysokich tonów i niskiego basu, także kontury dźwięków są bardziej zaznaczone, no i mają jak dla mnie owiele lepszy pazur na wysokiej średnicy oraz są szybsze. Wspomniany soundtrack z "Nier'a" na Andromedach gra dla mnie tak jak powinien. Podsumowanie RHA CL2 są bardzo dobrymi słuchawkami dla kogoś kto szuka nasycone, bardzo rozdzielczego dźwięku zwłaszcza na średnicy, fani słuchawek Audeze i nie tylko powinni przesłuchać te słuchawki, a być może nie będą szukali dalej dokanałowych. Nie spodobają się osobą, które lubią mieć pazura na wysokiej średnicy oraz bardziej zaznaczonego niskiego basu i wysokich tonów.
  25. misiekkb

    RHA CL2

    Dlaczego zmieniłem silikon na akryl. Ponieważ silikon (a miałem z tych twardszych) jest bardzo delikatny i nie wytrzymał mi mojego kabla, a mam średniej wagi kabel, do takich 8 żyłowych 24 awg to zupełnie można zapomnieć o silikonie. Też wolę silikon jeśli chodzi o wygodę, gdyż jest bardzo przyjemny dla ucha, nie to co akryl. Więć nie chce mi się co kilka miesięcy bawić z robieniem nowych obudów do customów. CL2 jak dla mnie nie grają neutralnie, grają "A". Może na jakimś srebrnym kablu by zagrały neutralnie, a tak to bardzo bym chciał je przesłuchać na srebrze, gdyż taki kabel może być najlepszy dla nich wyciągnie subbass oraz wysokie, trochę odejmie nasycenia na średnicy i wysokim basie, do tego będzie trochę twardsze brzmienie, ale pozostawi ich bardzo dobrą rozdzielczość i szczegółowość.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności