Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 06/07/2020 in all areas

  1. 31 points
  2. 29 points
    Pora wysłać Schiit Audio z jego szumami na emeryturę. Dzisiaj nieco niemieckiej i nieaudiofilskiej precyzji, neutralności i mnogości funkcji.
  3. 20 points
    HD650 in da hałs 🤭 Dzięki @Trauma
  4. 20 points
  5. 18 points
    🎶W końcu się skusiłem na box "Living stereo Collection" vol. 2. Świetna jakość nagrań i wszystko w jednym pudełku🎶
  6. 18 points
    6 tygodni czekania i w końcu są. Czuje, że Cayin się ucieszy Poza tym co by Fostexom i Sonówkom nie było smutno mikołaj przywiózł prezenty od Forzy.
  7. 18 points
    Tak się dzisiaj złożyło, że wracając z Łódzkiego na Lubelszczyznę postanowiłem zahaczyć o Podkarpacie, bo to przecież całkiem po drodze i wcale nie nadłożyłem 2 godzin drogi. I tak całkiem przypadkiem też się złożyło, że wpadłem do @Methuselah, dzięki uprzejmości którego miałem okazję posłuchać paru ciekawych sprzętów. Z tej też inicjatywy zrodziła się idea takiego właśnie wątku, w którym zawierać będę moje pierwsze wrażenia, czy wrażenia z krótkich odsłuchów nowych sprzętów lub tych znanych, ale w nowych konfiguracjach. Czasem będą to pewnie jedynie krótkie, okazjonalne przygody, ale pojawiać się tu również będą swoiste teasery związane ze sprzętem, których recenzje będę przygotowywał. Dzisiaj zaś, w ramach swoistego wprowadzenia, na świeżo kilka wrażeń z obcowania ze sprzętem, który szczególnie zapadł w pamięć. Anew X1 - ależ one piękne! Biały satynowy połysk, jakość wykonania na poziomie słuchawek spokojnie 2-3 razy droższych, a do tego kabel, który wielu producentom mógłby pokazać, że da się dać dobry przewodnik w zestawie, bez wołania miliona dukatów. Słuchałem na czerwonych plate'ach, czyli treble. Szybkie, klarowne i dynamiczne, bliższe neutralności w tonalności, ale absolutnie nie nudne. Dla mnie w tej konfiguracji nieco zbyt mocno podkreślony i rozjaśniony niższy sopran, ale bas i średnica są idealnie zbalansowane. Zdecydowanie pozycja, z którą muszę wręcz zapoznać się bliżej, bo w tej cenie są wręcz zachwycające. NX Ears Opera - z opinii spodziewałem się mocno średnicowego, ściętego na skrajach grania typowo armaturowego. Tymczasem słuchając na stockowym kablu, z tipsami JVC Spiral Dot efekt był daleki od oczekiwanego. Przede wszystkim są to słuchawki o mocno nietypowym strojeniu, zwłaszcza w zakresie średnicy. Bas bardziej przesunięty w sub-bas, nieźle wypełniony, raczej obszerny niż szybki i zwiewny. Do tego średnica... Czasu mało i trochę zaatakowały z zaskoczenia, więc ciężko jednocześnie ubrać w słowa to, co usłyszałem. Niby wokale wysunięte w przód, niby podbita niższa średnica, a nie było gęsto. Wokale nie były skupione w miejscu, zbite, a tak właśnie nietypowo rozciągnięte że momentami zdawały się dobiegać jednocześnie z lewej, z prawej i z przodu tworząc iście specyficzny spektakl. Góra raczej z tych gładszych. Za to scena, holografia i pozycjonowanie były absolutnie kapitalne. Zdecydowanie gratka dla wszystkich szukających unikatowego, wyjątkowego strojenia. Nie są zbyt uniwersalne i w metalu braknie dynamiki, ale muzyka oparta o wokale, nawet z linią basową, to będzie to. Itsfit Labs Fusion + Ego Audio Champagne i Gin - Słuchałem na dwóch kabelkach od Ego i oczywistym chyba będzie, że droższy zagrał lepiej Na Champagne brakowało nieco wypełnienia w basie i średnica wydawała się nieco pustawa. Scena też wielkiego szału nie robiła, ale na tyle Gina, bo sama w sobie była naprawdę, naprawdę niezła. Z Ginem było zdecydowanie lepiej. Bas i średnica praktycznie zrównały się tonalnie i idealnie ze sobą współgrały. Słuchawki raczej neutralno-jasne, z wyraźnie podkreślonym sopranem, który dla mnie już w niższej części był za jasny, za ostry i zbyt wyeksponowany, przez co tracił fakturę i skrzył się jak wściekły, choć jeszcze nie na tyle, żeby to było bolesne. Za to bas schodził nisko i pasmo równo szło od samego dołu aż po wyższą średnicę. Była szybkość, precyzja i detal. Scena szeroka, nawet bardzo, z dobrym detalem, pozycjonowaniem i głębią. Samo wykonanie bliskie perfekcji, bo wyglądały w zasadzie jak customy. I byłoby nawet cacy, gdyby nie jeden produkt, który kazał mi zacząć kwestionować ich opłacalność. Co do kabelków Ego? Uwielbiam. Gin to mistrzostwo świata, a Szampan z tym kanarkowym oplotem to absolutny hicior. Splittery choć wielkie i ciężkie, zwyczajnie są efektowne i chociaż ergonomicznie nie jest to rozwiązanie idealne, to pod kątem czysto estetycznym jest cudnie. No i wykonanie tych kabli to mistrzostwo niezależnie, czy niższy model, czy flagowiec. Mógłbym takie mieć Soranik ION4 + Ego Audio Champagne - Tak, to właśnie one. Dla mnie Fusionkiller po całości. Kompletnie nie spodziewałem się, że zrobią taki szał, bo wizualnie nie urywają niczego i wyglądają po prostu ok. Małe, pękate obudowy skrywają w środku chyba jakiegoś demona, bo z Szampanem to były dla mnie jedne z lepszych doków jakie ostatnio słyszałem pod kątem tonalności. Pełne, muzykalne, porywające brzmienie z genialnym basem, cudowną nasyconą ale dość przejrzystą średnicą jaka byłą trzymana z przodu i wygładzonym, ale nie zamulonym sopranem z lekkim akcentem w niższej średnicy. Nie są to demony detalu, ale szczegółowości nie można im odmówić. Za to scena, choć nieco ograniczona na głębię, to grała absurdalnie wręcz szeroko, na poziomie 3-4 razy droższych słuchawek w niektórych utworach. Świetne transjenty jeżeli chodzi o efekty stereo, bo przejścia na osi lewo-prawo odbywały się płynnie, idąc całym środkiem. Genialne do metalu, bo miały dla mnie i dynamikę, i detal, i masę z pazurem, więc generalnie uśmiech jak u Jokera jeszcze chwilę po ich zdjęciu gościł na mojej gębie. Dunu DK4001 + CM Cable x Mad Cable The Giant - o bogowie... Na stocku to są dobre słuchawki, nawet bardzo dobre, ale to co robi z nimi Gigant to coś niezwykłego. Od dłuższego czasu już chciałem spróbować wyższych modeli Dunu i nadarzyła się okazja, której nie mogłem przepuścić. Duża, holograficzna scena i bezbłędne pozycjonowanie to jedno. Tonalnie bas i średnica są mega neutralne, szybkie i precyzyjne, bez ostrości, choć może brakować niektórym wypełnienia. Za to sub-bas... absolutnie kapitalny, tektoniczny, głęboki, potężny, ale trzymany w ryzach całkowitej kontroli. Góra rozciągnięta chyba do samego końca, ale bez żadnych ostrości. Może brakować impactu w mid-basie, tej masy która dla większości jest pożądana i do metalu to raczej średni wybór, ale do elektroniki chociażby to już jest opcja nie do pogardzenia. Do tego wygodne jak diabli, doskonale wykonane... No i ten kabel. Jak ktoś uważa, że Dunu Hulk jest gruby, to nie widział Giganta, który jest absolutnie gigantyczny, ale tak ergonomicznie dobry, że niektóre cieńsze czterożyłowe kable renomowanych producentów to przy nich sztywne druty. Lime Ears Aether R + Satin Audio Athena 8wire - combo bajeczne. Kompletnie nie tego się spodziewałem po w pełni armaturowych słuchawkach. Bas masą i fakturą prawie jak z dynamika, ale szybki i precyzyjny jak armatura. Aż mi szczęka z wrażenia opadła. Średnica bardzo naturalna, ciepława i zarazem detaliczna. Za to sopran to jest coś niesamowitego w tym combo. Z jednej strony ustępuje on pola basowi i średnicy, czuć że talerze są wycofane w tył na dalszy plan, ale nie dość że ich tembr jest niemal perfekcyjny, to pozostają w pełni czytelne, klarowne i nie ma uczucia stłamszenia ich. Scena nie powala jakimś ogromem, ale nazywanie jej klaustrofobiczną czy małą byłoby przegięciem i to znacznym. W sumie nie skupiałem się na jej rozmiarach, bo zaskoczyła mnie ich szczegółowość i przede wszystkim tonalność. Zestrojone są z tym kablem, po prostu genialnie, tylko cena już nieco może studzić zapał w zakupie tego combo, bo zbliżamy się mocno do pułapu flagowców pokroju Legend X. Samkabelek Satin... Cóż, prawie zacząłem się o niego ocierać, ale jedno pełne pogardy i obrzydzenia spojrzenie @Methuselah wystarczyło, żebym przestał mruczeć i jęczeć z zachwytu. Satin jest tak miękki, satynowy i przyjemny w dotyku, a do tego tak elastyczny mimo ośmiu żył, że mógłbym nie wypuszczać go z dłoni nawet na chwilkę. Wygląda absolutnie obłędnie, ale ja jestem fanboyem Satinów i od czasu jak mam Theia 8, większość kabli porównuję do niej Empire Ears Legend X + PW Audio Monile feat 1950 + Astell&Kern SP2000 - znam możliwości Legend X z EA Ares II na iBasso DX220. I tak, jak DX220 bardzo się lubi z Empire'ami z serii X, tak tutaj... Wiem, wiem. Całe to combo jest absurdalnie wręcz drogie i jak ktoś ma słabą psychikę, niech nawet nie myśli o sprawdzaniu cen, bo można się zachłysnąć. Nie zmienia to jednak jednego, podstawowego faktu. JAK TO GRA O__O SP2000 to jest kloc i cegła, ale jakość wykonania zakrawa o taki sam absurd, jak jego cena, a dźwiękowo to już absolutny TOP i niestety, ale iBasso podejścia nie ma. Takie są fakty. Monile kablem jest grubym, ciężkim, ale wizualnie absolutny sztos. Dźwiękowo nie ocenię, bo nie porównywałem łeb w łeb z niczym innym. Faktem jest, że 4 żyły w oplocie wyglądają obłędnie. Do tego Legend X - gdybym miał wybrać jedne jedyne słuchawki z którymi chciałbym zostać na zawsze, to byłyby właśnie one, w wersji custom. Całościowo wszystko jest nie z tej ziemi. Scena to jest kosmos. Pozycjonowanie, detaliczność i dynamika wgniatają w siedzisko. Bas? Chyba odkryłem nowe głębiny piekieł, bo słyszałem krzyk niedowierzania Diabła. Średnica to jest to, co kocham - mięso + dynamika, pazur, a przy tym niesamowity tembr. Sopran w zasadzie dla mnie kompletny. I nie, nie jest to brzmienie referencyjne. Jest to najlepsze brzmienie rozrywkowe jakie można sobie wymarzyć, bo są emocje, jest muzykalność, bez żadnych technicznych kompromisów. Jedynie trzeba być albo cholernie zamożnym, albo zwyczajnie stukniętym żeby to kupić. Dunu Luna stock + Luminox Tri-Light - Dunu Luna... Dunu Luna... GOD DAMMIT, DUNU!!!!!!!! Miały mi się nie spodobać. Bo wiecie, lubię Vantage, lubię gładko, ciepło, czasem nawet gęsto. No i mi się nie spodobały. Zakochałem się ;< Synergia z Soniakiem WM1A na sofcie 3.02 jest absurdalnie dobra, ale po kolei. Jest szybkość, precyzja, detal, szczegółowość, dynamika, pozycjonowanie, scena i tonalność... Jest magia, czar i urok pojedynczego, fantastycznego dynamika. Już na stocku dla mnie wszystko było idealnie na swoim miejscu. Design? Wyglądają niepozornie, bez szału, może nawet nieco nudno jak na flagowca za grube szekle. Są jednak diablo wygodne i idealnie leżą w uchu, a fabryczny kabel robi świetne wrażenie. Zresztą, wizualnie lubię większość kabli Dunu Co do brzmienia... Jakby to ładnie określić... Tu jest wszystko w idealnych dla mnie proporcjach, zrealizowane w taki sposób, że nie ma tu dla mnie żadnych kompromisów. Idealna równowaga między szybkością i precyzją, a uderzeniem i masą. Idealna równowaga między muzykalnością i emocjami, a szczegółowością oraz techniczną precyzją. Rozciągnięcie pasma w każdym kierunku jest świetne, a całe strojenie to efekt naprawdę przemyślanego projektu z powalającym jak dla mnie efektem końcowym. I kiedy jest tak słodko i cukierkowo, do gry Wchodzi Luminox Tri-Light. Kabel absolutnie absurdalny. 12 żył splecionych koaksjalnie w gruby, ale tak powalająco ergonomiczny, elastyczny bicz, że opada szczęka. Do tego wykonanie na poziomie top of the top. No i w każdym razie ten Tri-Light mnie zniszczył. Nie zrozumcie mnie źle. Powyższe combo - LX+Monile+SP2000 - brzmi fenomenalnie, ale jakbym miał wykładać na coś naprawdę gruby hajs, to mając WM1A mimo jego braku streamingu... Poszedłbym w Luna + Tri-Light jak dzik w kasztany i jeszcze bym skowyczał z zachwytu, że tak świetnie przepuściłem małą fortunę. Wszystko się poprawiło i @Methuselah mi świadkiem, że słuchałem albo z rozdziawioną japą, albo z dłońmi zakrywającymi twarz, a po wszystkim miałem gęsią skórkę na rękach, jakby mnie ktoś na Syberii wrzucił do przerębla. ABSOLUTNY KOSMOS. Pocieszam się jedynie faktem, że mam HD800S i TH900, które trochę ukoją ból z racji braku możliwości zakupu tego combo. Luna + Tri-Light = ❤️
  8. 17 points
    Z mojej strony trochę kabli. Zakupy z ostatnich dwóch tygodni, chciałem skolekcjonować wszystkie do kupy, ale Forza ma konkretny poślizg, więc będzie w innym poście. O kablu z D8000 Pro i jego wpływie na granie HE1000 Se już pisałem w odpowiednim wątku. Atlas zakupiony z wyprzedaży mp3 store. Wysłałem go na przeróbke do szkocji, co by 2.5mm wtyki zamienili na coś bardziej sensownego i Empyreany zyskały nowego towarzysza. Przestrzenne i rozdzielcze granie no i 5 metrów długości pozwalające na wyrażenie emocji podczas słuchania muzyki. Ostatni wojownik to absolutny dominator jeśli chodzi o dociążenie Empyreanów i zarazem przeciwieństwo srebra od Argentum. Fenomenalny kabel, najwyższy model Cable4, acz nie pozbawiony wad. To tak naprawdę dwa miedziane kable, mające swój ciężar i dużą sztywność. Najbardziej niewygodny kabel z tych które miałem, ale sonicznie póki co wyparł Argentum w torze z Songolo. Takiego detalu Empyreany nie będą mieć jak Heki se nawet z Argentum, więc muszą szukać swojego miejsca i wyjątkowości w innym obszarze. Takie życie
  9. 17 points
  10. 16 points
    Jak już miał na testy wpięte słuchawki oraz też jako element toru, tak już nie dało się go wypiąć😉 Niepowtarzalny maestro sceny i holografii...
  11. 16 points
  12. 15 points
    Dostawa trwała tak długo, że zdążyłem wymienić tor i kupić Abyssy...
  13. 15 points
    Spytałbyś Matki, Spytałbyś Żony, już miałbyś wieczór mocno spier...ony,
  14. 14 points
    Hifiman po skromnych początkach, na stałe wpisał się w krajobraz słuchawek najwyższej, brzmienowej klasy. Miał również swój ogromny wkład w przywrócenie do życia technologii magnetostatycznej. Opisywane Hifiman Arya mimo iż kosztują niemal siedem tysięcy złotych to postrzegane są jako posiadające świetny stosunek ceny do jakości. Co dostajemy za tą niebagatelną sumę i przede wszystkim jak prezentują się od strony brzmienia? Zapraszam do recenzji. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2020/06/hifiman-arya-recenzja-same-zalety.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
  15. 14 points
    I czegóż chcieć więcej ...?
  16. 14 points
    Już na stałe. HIFACE EVO TWO stał się pełnoprawnym elementem mojego toru słuchawkowego. Jest dobrze!
  17. 14 points
    Pionierowe Zium.
  18. 14 points
    Od piątku są i u mnie AKG K812. Trafiły do mnie, gdyż wieloletni posiadacz Black Pearl okazał się być właścicielem tychże słuchawek. Wygląda, że mają duży przebieg, gdyż pady nabrały geometrii opon roweru zapomnianego na lata w garażu, a powodem przyjazdu do mnie był przerywający kabel. Kabelek naprawiony, więc korzystam w wolnych chwilach z obecności K812 i zbieram doświadczenia, jak tym słuchawkom zrobić dobrze. W sumie to okazuje się, że wiedziałem już dawno, bo właściciel po prostu słucha muzyki, a nie ugania się za nowymi klockami, ale rozwój następuje u mnie cały czas, a z K812 wcześniej się nie polubiłem. I może dobrze, że mój klient nie pytał mnie o zdanie, a po prostu je sobie kupił. Po pierwszej euforii wypunktowała je u mnie konkurencja, ale czemu tak było, to powodów mogło być kilka, i nie musiał wcale pomóc pięcio czy nawet sześciocyfrowy koszt toru, gdzie również były wpinane. Niemniej po kolei. - zakręcana przejściówka na kablu to zło, osusza i szpanuje sopran wypychając go na pierwszy plan prezentacji, przez co średnica ma znacznie mniej pola do popisu niż mieć może. Raz kiedyś próbowałem inny kabel z K812, ale to była obca produkcja i więcej było strat niż zysków z jego podmiany. Te fabryczny tylko wyglądem wydaje się zły, ale całe jego zło to jack, gdy jest nakręcony duży. Tak więc wziąłem swoją sprawdzoną przejściówkę, i tu sopran się cofnął, ale też oswobodził, a średnica zrobiła gładka, plastyczna i lekko pogłosowa. Zwyczajnie miła. - K812 nie są krytyczne w stosunku do impedancji wyjściowej wzmacniacza. Testowałem je na takim o zerowej biorąc pół balansu z mojej Earii, ale akurat z przyczyn logistycznych chwilowo mam też u siebie produkt typowo niesymetryczny, gdzie jest kilka omów na wyjściu, więc przetestować mogłem je z dwoma wzmacniaczami. I znowu potwierdziło się, że z lekko mniej prawdomówną Black Pearl one wchodzą mi lepiej niż na czymś, co ewidentnie gra bardziej 1:1, ale ten typ dźwięku, czy prezentacji, to nie jest według mnie podwórko K812. Super mi się to sprawdza na Beyerach T90 czy DT880 po modach, które nota bene wydają mi się bardziej dociążone dźwiękowo i bez takiej dominacji najniższego sopranu, ale to sobie tak sam zrobiłem, więc to się nie liczy. Tradycyjnie nagana należy się AKG za uniemożliwianie bezpośredniego wejścia do słuchawek z sygnałem symetrycznym, więc też nie będę ich porównywał do tego, co konkurencja potrafi po balansie. Ogólnie zrobiły na mnie lepsze wrażenie niż kiedyś. Może to kwestia przebiegu, może rozklepania padów, może innej daty wyprodukowania. W każdym razie ich akcent na przełom średnicy i sopranu nie był taki brzęczący jak go kiedyś zapamiętałem. Można znaleźć muzykę, w której ta wada będzie rozkwitać, ale nie ma to znamion monotonii. Bas ponownie mi zaimponował, ale czymś innym trochę niż niegdyś. Z dawnego odsłuchu zapamiętałem jego masywność i ogólną akuratność. Tym razem nie usłyszałem, żeby był w jakikolwiek sposób wydatny, ale ten pierwszy impakt, moment uderzenia, ma twardy, mocny i skupiony, gdzie Beyery tak nie potrafią. Czuć tą ilość skumulowanej energii w punkcie uderzenia. To co się dzieje potem, nie było przynajmniej aż tak rozbudowane, jak wiem, że może być, ale mnie taki bas satysfakcjonuje. Co do średnicy - bardzo ciekawa. Nie dopalona, nie jaskrawa, ale też nie ciemna. Gładka, nie pogłosowa w sensie jednoznacznym, ale mająca charakter pogłosów w zakresie ekspresji. Gładka z delikatnym kolorkiem. Sopran - precyzyjny, potrafiący zejść do bardzo cienkiej kreski i dający wrażenie, jakby ten ołówek, którym są one kreślone, był trzymany w silnej i zdecydowanej dłoni. Tekstury są przez to dobitne, ale nie poszarpane. Jest tu kontrola. Barwowo neutralny. Natomiast jego najniższy zakres jest jak dla mnie w ilości, która jest na krańcu mojej tolerancji i wymaga dodatkowych zabiegów, żeby dać tu sobie margines na szerokie spektrum gatunków muzycznych. Scena i holografia. Tu kiedyś narzekałem słuchając nie u siebie na stłoczenie dźwięku, brak swobody, próbę potraktowania sceny imadłem. Tym razem tak źle nie było, ale... te słuchawki dla mnie grają niewygodną w odbiorze prezentacją jeżeli wzmacniacz gra czysto holograficznie, tzn. posługuje się bryłami dźwięku bez kreślenia jednoznacznej sceny, albo gdy kreśli scenę i plany, a pierwszy plan jest całkowicie bezpośredni. Dobrze mi się ich słucha, gdy cała prezentacja jest jakby rozrzucona wokół, a środkiem zostawione nieco pustego pola. Talenty szczególne - one robią dźwiękowy teatr. Polega to na tym, iż mają znakomitą fazę uwolnienia dźwięku. Inny dźwięk który się wówczas wyłoni, jest odsłaniany w tak naturalny sposób, że wielokrotnie myślałem, że inny instrument czy odgłos, który następował po czymś, to w ogóle nie odgłos ze słuchawek, a z otoczenia. Czyli realizm następstw dźwiękowych, co kojarzy mi się ze sceną teatralną lub operową, gdzie jeden aktor kończy swoją kwestię tworząc przestrzeń kolejnemu występującemu. Co do samej holografii, to w sensie budowania brył nie usłyszałem tu ostatniego słowa, jakie potrafią wypowiedzieć choćby Beyery, te, tamte, czy jeszcze inne jak np. T1. Niemniej wrzuciłbym te K812 do tej kategorii, w której już słuchawki potrafią w zasadzie wszystko. W swojej prywatnej klasyfikacji mam tu różne modele, od cen trzycyfrowych do pięciocyfrowych, gdzie ten dolny kraniec będzie dotyczył pewnie tylko modyfikowanych konstrukcji. Nota bene, moim zdaniem są słuchawki nawet w segmencie 10kzł+, które potrafią sobie nie radzić czasem nawet z kilkoma aspektami dźwięku. Jaki z tego morał? No taki, że jak te K812 można nabyć poniżej 2000zł, to jest to mega okazja dla tych, co nie chcą modyfikować, iść w balans, a nawet nie chcą rekablować, tylko niech zamienią zakręcanego dużego jacka na porządną przejściówkę wtykaną. Znam słuchawki za około 6kzł, albo 12kzł, które według mnie grają gorzej od tych AKG. Znam też takie, które wolę, ale to bardziej kwestia rozłożenia akcentów, dopieszczenia bardziej istotnych dla mnie elementów muzyki, wygoda tonalna. 2000zł można nieźle wtopić, bo jest tu trochę modeli ostatnio do kupienia. Co się sprawdzi z K812? U siebie nie musiałem kombinować ze źródłem ani interkonektami, a ze wzmacniaczem też nie musiałbym kombinować, gdyby nie to, że K812 same z siebie nie mają tendencji do umeblowania dźwiękowego pokoju tak, jak mnie się to podoba. Musiałem sięgnąć po wzmacniacz, który zrobi inne feng shui, ale jednocześnie słyszałem, że prezentacja z domyślnego dla mnie modelu jest w nieco większym stopniu próbą pokazania prawdy przez K812, tylko że sposób jej podania to nie do końca moja bajka. Je trzeba wspomóc w obszarze kreacji, żeby takie wspólne dzieło dźwiękowe wyszło w systemie. U mnie wystarczyło zadbać o scenę, żeby reszta jak barwa, realizm, impakt, przejrzystość dawała i magię i dreszcze. Dodam jeszcze, że nie starałem się ich na czymś zagiąć. Słuchałem muzyki, jakiej chciałem posłuchać akurat. Przez większość "testu" były przedmiotem, a nie podmiotem, i wyszło to jak powyżej.
  19. 14 points
    No i są - AKG 812 🙂 No i jeszcze do tego doszło: iSilencer 3.0 i kabelek USB ifi Mercury od @Tytus1988 Dzięki!
  20. 13 points
    Nie wszystko złoto co się świeci ?
  21. 13 points
    Powrót na warsztat. Wymiana gniazda mmcx: W trakcie: Po:
  22. 13 points
    Stworzyłem głównie dla lokalnej społeczności (ale nie tylko) PROFIL FACEBOOKOWY sklepu, gdzie będą się pojawiać info co nowego pojawiło/pojawi się w ofercie. Być może będę robił akcje promocyjne związane z tym profilem a na pewno będę informował o planowanych zmianach w działaniu sklepu. Pojawiać się będą fotki z kolejnych spotkań oraz targów w których przewiduję brać udział. Mogę też informować o tym co fajnego wjechało na odsłuchy. Sugestie wskazane. Jeżeli macie ochotę się przyłączyć i być na bieżąco to zapraszam do polubienia.
  23. 13 points
    Ja również chciałbym wszystkim serdecznie podziękować Wam za wspólnie spędzoną sobotę. Jak zwykle miło było się z Wami spotkać, wymienić spostrzeżenia, poznać nowy sprzęt, do którego często nie mamy dostępu bo jest w pewnym sensie unikatowy. Szczególne podziękowania kieruję w stronę @Corvin74 oraz firmy Q4 Net, którzy umożliwili nam wspólną zabawę w jak zawsze świetnych warunkach, no i oczywiście dzięki za poczęstunek. Jako że jestem miłośnikiem IEM'ów podobnie jak u wielu z Was największe wrażenie na meecie zrobiły na mnie Shure które przyniósł @waski. Niewiarygodna lekkość brzmienia, przy zachowaniu dynamiki i wyjątkowej liniowości. Brzmienie niczym na żywo z tak małych słuchawek powaliło mnie na kolana. Do tego świetny komfort i niewielkich rozmiarów energizer. No kurcze po prostu chciałbym je mieć. Z nowości które dojechały do mnie na ostatnią chwilę bardzo spodobały mi się FA9 które stanowią w moim odczuciu godnego konkurenta dla CA Andromeda. Szybkość, detal, przestrzeń ale brak suchości armatury, to elementy które rzadko występują razem. Na uwagę zasługuje komfort który jest rewelacyjny plug and play w każdym tego słowa znaczeniu. Nie doceniałem marki Monoprice. Po sprawdzeniu najniższych modeli tego producenta, które dostałem jako pierwsze, zniechęciłem się do marki, jednak był to duży błąd ponieważ wszystkie planarne modele to w rzeczywistości bardzo udane konstrukcje, stanowiące korzystny zakup. Model 1570 wywarł na mnie bardzo dobre wrażenie jako aksamitne, delikatnie i zwiewnie grające słuchawki, idealne do niemęczących odsłuchów muzyki (szczególnie tej spokojniejszej) przy zachowaniu naturalności przekazu i niezłej muzykalności. Mam nadzieję że wkrótce znowu się spotkamy. Wpadła mi do głowy wizja żeby rozbudować Wrocławską MiTę do spotkań na większą skalę z oficjalnymi zaproszeniami dla większej ilości producentów oraz gości. Coś w stylu lokalnego CanJam. Jeżeli wyrazicie zainteresowanie to może dalibyśmy radę coś podziałać w tej kwestii za jakiś czas. Pamiętajcie że jeżeli komuś nie udało się dotrzeć zawsze może się do mnie odezwać w sprawie testowania sprzętu u mnie w sklepie, jak również w pozostałych.
  24. 13 points
    taka sytuacja... skrobnę wstępnie wieczorem jak gra, bo grzeję od kilku dni ale dx220 nieprzypadkowo razem, bo to ta sama szkoła dźwięku
  25. 13 points
    Na wstępie chciałbym podziękować za wszystkie wypowiedzi w moim temacie. Po raz kolejny wiedziałem, że nakierujecie mnie na odpowiedni sprzęt który spełni wymagania. Założyłem temat z myślą o znalezieniu wzmacniacza do 2 tys. jednak szybko ten budżet wybiliście mi z głowy, za co Wam serdecznie dziękuję. Myślałem, że zestaw który mam jest wystarcząjący, jedynie potrzebuje lepszego wzmacniacza i tutaj problem był na prawdę trudny lampa czy tranzystor. 50/50 nie chciałem wybrać sprzętu bez przetestowania go z tym co mam czyli sennheiser hd800s. A więc testy zacząłem (nie chcę się rozpisywać zbyt długo, dlatego w mega dużym skrócie moje wrażenia odsłuchowe) pierwszy wzmacniacz xDuoo TA-20 - z lampami które były w standardzie prezentacja dźwięku bardziej podobała mi w klonie, który grał neutralnie i swobodnie w xDuoo dla mnie dźwięk był jak w zatłoczonym autobusie. Kwestia lamp zapewne, dlatego przejdę dalej, kolejny wzmacniacz tym razem SMSL SP200 - porównując go z klonem nie zauważyłem różnicy w prezentowanej muzyce, jednak ciut większą moc podczas słuchania jednak miałem wrażenie mniejszej sceny, ogólnie wysokie były bardziej zarysowane co niestety mi się nie spodobało. Był jeszcze skorpion ale niestety nie w połączeniu z moimi słuchawkami - dźwięk dla mnie był zabarwiony ale podobał mi się - jednak przy dłuższym odsłuchu był on męczący. Po tych 3 wzmacniaczach stwierdziłem że mój klon by fatso jest wystarczający, ale tj większość z Was, żeby był skok w jakości postanowiłem zwiększyć budżet i rozejrzeć się za czymś (lepszym). Czwarty wzmacniacz co prawda przekroczył mój budżet o 1000zł to CAYIN HA-1A no i wtedy zdziwiłem się jednak ta lampa ma w sobie więcej energii, lampy były standardowe jednak bez porównania z xduoo, muzyka wysokie, średnica miała to coś jednak scena zrobiła się mniejsza, bardziej wyrazista. W moim klonie nie mam żadnych słyszalnych szumów a w CAYIN były, nie był to wzmacniacz idealny ale czułem że cena szła z jakością - jednak nie było to jeszcze to czego szukałem. Aune s6 - kombo klona i nuforce bylo dla mnie lepszym rozwiązaniem w połączeniu z S HD800s (dlatego po wersje pro już nie sięgałem). Przyszła więc pora na Burson Conductor, udało mi się posłuchać od v1, v2 i v2+. Żeby się nie rozpisywać między v1 i v2 jest skok jakości na plus v2 w połączeniu z dac 80 byłem mega zaskoczony żaden z opisanych wcześniej zestawów nie dał mi tyle wrażeń odsłuchowych i nakierował do zakupu Burson Conductor v2, budżet za sprzęt używany 4 tys zł mówię sporo ale warto każdy aspekt prezentacji podobał się od basu, średnicy, góry, sceny czułem skok i nie chciałem porównywać z klonem. Wszystkiego było więcej było to tak dobre jak wino nie te rocznikowe, 3 letnie, tylko dwudziestoletnie - charakterystyczne z niepowtarzalnym akcentem który zapamiętam. Postanowiłem posłuchać v2+ - niestety połączenie mojego zestawu z dac 80 było dużo lepszym rozwiązaniem. Dość tych ochów mówię jeśli jestem już tak bliski zakupu to jak forumowicze wspomnieli o euforii która kompletnie była poza moim budżetem postanowiłem pojechać na odsłuchy z moimi senkami i dac. Feliks audio euforia - tak z tych trzech na pewno zapamiętam euforię i magię dźwięku te rozgrane lampy do czerwoności - po założeniu słuchawek i wcześniejszym porównaniu z burson conductor v2 mówię to jest ten kierunek. Dźwięk był dla mnie ocieplony ale holograficznie bardziej podobał mi się niż ten w bursonie, jednak cena przewyższała zestaw 2x - miałem godzinkę na test i nie potrzebowałem więcej żeby powiedziec że to co odczułem to realizm grania, wokal miód dla uszu, jednak w porównaniu scena z burson była troszkę mniejsza, patrząc na to że są to lampy w tym przypadku delikatny szum nie przeszkadzał. Nie było tutaj koloryzacji dla mnie czysta neutralność, góra z senkami była na prawdę ciekawie zarysowana - euforia doszlifowała prezentację dźwięku. Wzmacniacz bliski mojemu ideału, cena(pominę) - za jakość się płaci a ,że to produkt stworzony przez Naszych rodaków jeszcze bardziej powinno się go docenić. Po tym odsłuchu mówię, mam to nie ma co przedłużać wybieram euforie lub zestaw nuforce dac 80 z burson conductor v2 będzie wsytarczającym dla mnie zestawem. Chwilę zastanowienia i wóciłem do odpowiedzi @trez0r Osłuchany pojechałem, przetestować Burson Conductor v3 Reference - człowiek szukał wzmacniacz do 2 tys po czym zmienił tor i testuje wzmacniacze, które kosztują powyżej 8 tys zł. Jako, że miałem już możliwość posłuchania świetnych wzmacniaczy konduktora, pomyślałem że testowanie tego v3R nie będzie jakimś dużym skokiem. Myliłem się.... Euforia była czymś zjawiskowym, dla mnie najwyższą półką jako miałem możliwość posłuchać ale nie był to ideał, dlatego zastanawiałem się żeby wybrać v2... Przejdę do v3R podpiąłem, zamilkłem na dłuższą chwilę - czy ja śnię? jestem na jawie nie. Zdjąłem słuchawki poczym znów je z powrotem założyłem poczułem się jak nastolatek który widzi dziewczynę, która go na tyle oczarowała że nie potrafi wypowiedzieć słowa. Mówię, nie! zmieniam repertuar..... Zamilkłem ponownie. Słuchałem tych utworów wielokrotnie jednak Says Nils Frahm rozłożył mnie na łopatki muzyka była wszechobecna, wokół mnie każdy dźwięk był namacalny - przeniosłem się gdzieś w swój własny wyimaginowany świat. Żeby zobracować mój odsłuch i porównać go v2 z dac i euforii to czego dla mnie jest więcej, to przede wszystkim prędkość, lepsza dynamika, zwiększona głębia sceny, szczegółowość której wcześniej nie słyszałem (nie była tak namacalna). Ogółem większa dokładność obrazu. Brakowało gęsiej skórki 🙂 w Burson Conductor v3 jest! Zdjęcie mojego zestawu w kolejnym poście. W tym miejscu jeszcze raz chciałbym wszystkim podziękować! Myślę, że dla mnie droga setu "audiofila" została zamknięta na tym wzmacniaczu/dac - 2in1. DAC 80, klon i ulstraone pro 900 niebawem w zestawie do nabycia po okazjonalnej cenie dla forumowiczów. Zachwycony dźwiękiem, zakupiłem go dzisiaj - jest już na miejscu - zastapił mój zestaw. Zrobiło się więcej miejsca. Jeśli ktoś z Was zastanawia się nad wyborem wzmacniacz to do 2 tys, szczerze to nie ma co szukać. Dac 80 + klon jest bardzo dobrym zestawem, dopiero skok w jakości odczułem na poziomie conductora v2 + dac80, euforii i na końcu Burson V3R który okazał się moim wymarzonym sprzętem. Brzmi fenomenalnie i rywalizuje w najwyższej klasy sprzęcie audiofilskim. Dziękuje! Ps zamiast spać, ja wciąż słucham...
  26. 13 points
  27. 12 points
  28. 12 points
    Dotarły moje "maleństwa" Oriolus MK2... dzięki @bigmaras. Śmiem twierdzić, że to delikatnie inna wersja niż sample albo jakiś facelift. Maja delikatnie węższą tulejkę, inne wyżłobienie pod tipsa oraz inaczej wyprofilowaną kopułkę, bo jednak sample troszkę mnie cisnęły po dłuższej chwili w małżowinę. W stosunku do demówek mają też bardziej zwarty midbas (a może jeszcze się nie wygrzały do końca) i zdecydowanie mniejszy driver flex. Generalnie jestem bardzo zadowolony
  29. 12 points
    Mają wszyscy mam i ja. I do tego bez Cła i innych opłat za 89$ (po znizkach) to super zakup PS. Jeśli one potrzebują wygrzewania to wg najlepiej wydane 90$. Prosto z pudełka (od 14:20) nie chce mi się wyciągać z uszu. BTR5 dobrze je pędzi przy 30-32/60 po SE więc jest trochę zapasu mocy. Później sprawdzę po balansie, będzie pewnie jeszcze lepiej. Wygoda na bardzo wysokim poziomie. Z BT20S też pewnie będzie ok. Duet Getz Gilberto brzmi wspaniałe, jakby u mnie w pokoju grali
  30. 12 points
    Długo czekałem, aby to napisać. W końcu dotarły. Pierwsza partia słuchawek FIR Audio modele M3, M4, M5 oraz player Lotoo Paw Gold Touch już dostępne do odsłuchu. Brzmienie po mistrzowsku, zestrojone przez pasjonatów, dla pasjonatów. Zapraszamy na odsłuchy!
  31. 12 points
    @vonBaron zakupił pierwszego Sonneta w PL to trzeba było na szybko ściągnąć kolejne klocki. Niedługo jadą w testy. Hermes - streamer Roon oraz Morpheus - DAC R2R z zainstalowanym jeszcze modułem MQA (tym razem bez opóźnień). Ten weekend u mnie gra w takiej konfiguracji. Dziwna wieża bo z powodu "home office" siedzę teraz w dużym pokoju, żonka mnie wysiudała z mojego kątka audio Jak wspomniał vonBaron - niestety ifi idsd pro siada przy Morpheus. DACi R2R mają wielki urok.
  32. 12 points
  33. 12 points
    A u mnie powrót do przeszłości. Ostatni raz z PM-3 miałem do czynienia 5 lat temu i były to moje pierwsze słuchawki z wyższej półki od których zaczęła się cała "Audionervosa". Jednak nie ma to jak żeńskie wokale na Oppo
  34. 12 points
    Po wielu odsłuchach hawków na przeróżnych kablach, rozwiązanie ostateczne łączące to co najlepsze: 4 żyły srebrne, 4 miedziane, rodowana wtyczka Furutech: Ps. Niedługo szykuje wielką wyprz: - Aune S6 - Little Dot MK3 SE (bestia jeśli chodzi o moc, dla mnie jest jej za dużo :D) - Kable do Hawków/Owli: jeszcze nie wiem czy wszystkie ale na sprzedaż pójdzie albo 8żył srebrzona miedź XLR, albo Lavri srebrny 8żył XLR - Być może iFi iTube2 też - WireWorld Oasis 8 - Inakustik Premium
  35. 12 points
    Do pary z Finalami. Wyborny duet do każdego gatunku muzyki. Miałem chwilkę gościnnie i zaczarowały. Dobrze ze dzień dziecka był M.
  36. 11 points
    . pisane przez Tapatalk mobilnie, przepraszam za literówki itp.
  37. 11 points
  38. 11 points
    Dotarły Reecho GY-07, na które czekałem pół roku (pierwsza sztuka nie dotarła, druga po 7 dniach pojawiła się w paczkomacie ) oraz najnowszy kabelek od Yinyoo 4 Core Single Crystal Copper ( https://www.aliexpress.com/item/4001089285190.html ).
  39. 11 points
    Trochę było roboty ze składaniem ale sama obudowa zaskoczyła mnie jakością, wszystkie otwory idealnie spasowane. Co do dźwięku to wydaje mi się on lepszy od uDaca3.
  40. 11 points
    Nareszcie jest, Burson Soloist MKII ❤️. Gra zaledwie 20 minut ale już zrobił na mnie duże wrażenie, przynajmniej z hołkami drewniakami, ale z różnych recenzji wynika, że z prawie każdą parą słuchawek zagra wspaniale.
  41. 11 points
    Taka mała przygoda, dla mnie zupełna nowość. 😄
  42. 11 points
    T1v2 od kolegi z forum Oprócz nich dotarły do mnie też pady pasujące do Denon D2000 z ali. Nie polecam, strasznie psują dźwięk w stosunku do oryginalnych padów. Miałem nadzieję, że nie wybierając najtańszych będzie lepiej. Zobaczę może będą do czegoś innego lepiej pasować.
  43. 11 points
    Morfeusz już na stałe, kto by się spodziewał że DAC R2R tak mi się spodoba.
  44. 11 points
    Dogoniłem króliczka, a są nim AKG K3003 Kwestia odtwarzacza jest nieistotna, bo grają kapitalnie z większości sprzętów z niską impedancją wyjściową. Jestem zachwycony i nic mnie w ich brzmieniu nie drażni. Tylko sytuacja finansowa może mnie zmusić do ich sprzedaży. Jestem spełniony
  45. 11 points
    Przyszły lampki. 6922 (Ecc88) GoldLion do preampa. i NOS RCA 6080 do wzmacniacza słuchawkowego
  46. 10 points
    Założyciel i zarazem główny inżynier Radsone z Korei postanowił zostawić stary brand i założył swoją nową markę Qudelix. Owocem jest najnowszy przenośny odbiornik z DAC/AMP Qudelix 5k A co w środku? 1) DAC opiera się na podwójnej kości SABRE ES9218P 2) Za BT odpowiada Qualcomm QCC5124 3) Wspierane kodeki: aptX Adaptive, LDAC, AAC, aptX-HD, aptX, SBC 4) Podobnie jak w ES100 mamy dwa złącza 2.5 zbalansowane (4Vrms - ok 500mW przy 32ohm) oraz 3.5 standard (2Vrms - ok 125mW przy 32ohm) 5) Czuła, 3D antena LDS 6) Czas pracy w zależności od konfiguracji od 6 do 20h 7) Sterowanie z aplikacji na iphon/android do pobrania już z ze sklepu google play jak i app store 8). W aplikacji 10 bandowym, precyzyjny EQ 9) Mikrofon MEMS + technologia redukcji szumu Qualcomm cVc Cena oficjalna w PL 499zł Forumowicze mogą liczyć na specjalny rabat
  47. 10 points
  48. 10 points
    Pochwalę się i ja. Zakupowe szaleństwo ostatniego miesiąca (chyba zwariowałem😛). Kompletny Lebowski Jak napisał @progmarky -absolutny mus. Dzięki. SR-25 od @chico99 . Również dzięki. Ibasso z "Okazje z Allegro i nie tylko" kupione u @bigmaras.
  49. 10 points
    JW 396A, militarna wersja z 1955. No z TH-900 to ten Milo musi grać super!
  50. 10 points
    Jak w temacie, pragnąłbym jako ok roczny użytkownik Billie Jeanów opisać wrażenia wynikające z przesiadki na Diany. Porównanie pierwszych 50cio godzinnych wygrzewań: Jedni piszą że BA się nie wygrzewa, inni że zwrotnica w nich i kabel już tak... Koniec końców - będę kontynuował wygrzewanie do ok 150h Na sam początek i "wczesne porównanie" muszę jednak napisać jak grają "promocyjne" ostatnio Diany. Jako miłośnik dobrego brzmienia, mam poczucie obowiązku poinformowania o specyficznych cechach dźwiękowych wyżej wymienionych IEMów. Diany mają potężnego garba na wysokim basie / przełomie ze średnicą. Osoby z miękki / ciepło grającym sprzętem mogą nasilić ten stan. Uwagę zwrócić należy też na fakt iż nagrania masterowane pobłażliwie dla tego zakresu również mu nie służą. Wokale potrafią załapać takiego muła że niektóre płyty trzeba omijać. Przejście z bardzo rozdzielczych, "czystych" i uniwersalnych słuchawek jakimi bez wątpliwości są Billie Jeany może wywołać grymas niezadowolenia. Nie piszę tu że cała moja biblioteka jest teraz niezdatna do słuchania. wręcz przeciwnie. Albumy z dobrym masteringiem są przedstawione w sposób pełny jak nigdy. Rock'n'roll ma więcej masy i bardziej soczyste riffy. Dźwięk nie mniej jednak ma aurę/mgłę na wspomnianych częstotliwościach. Dobre albumy brzmią bardzo dobrze, złe - w skali niezdatnej do słuchania (wokale potrafią nabrać takiej nosowości i obciążenia że naprawdę kiepsko to brzmi). Wygrzewanie będę kontynuował i choć bez nadziei że coś się diametralnie poprawi to trzymam kciuki. Słuchawki testowane na Sony A105, Ipod nano 7g, Fiio M5, Mi9t, Meizu hifi Audio Pro. ...a może to strojenie outdoorowe??? Edit 1. Sprawa dosłownie rozjaśnia się po zmianie kabli Z Billie Jeanów do Dian. Dedykacja kabli powinna być wręcz odwrotna - obie pary dostają wyraźnego kopa uzupełniającego. W Dianach uszczuplił się wokal, a Jeany dostały mięska na basie Nienawidzę Cię Audio!
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy