Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/07/2020 in all areas

  1. Tak teraz: ZMF Ori Bocote i S.M.S.L M200+SP200
    24 points
  2. Trochę wiosennej świeżości na początek letnio-jesiennego okresu
    17 points
  3. Japoński Stax stał się na przestrzeni lat wręcz synonimem słuchawek elektrostatycznych wyrabiając sobie bardzo słusznie niemałą legendę. Pierwsze słuchawki elektrostatyczne wypuścił już w 1960 roku i nie, że swoje pierwsze tylko w ogóle były to pierwsze słuchawki elektrostatyczne w historii. Pomimo różnych zawirowań na przestrzeni tych 60 lat nowe modele przez tego producenta nadal są produkowane. Bohater dzisiejszej recenzji pod nazwą SR-L700mk2 to pozycja, jeśli się nie mylę z raptem zeszłego roku i jest to rewizja modelu, który ujrzał światło dzienne kilka lat wcześniej. Pomimo iż L700 to zaledwie trzeci w hierarchii model to zastosowany przetwornik powstał przy użyciu tych samych metod co we flagowych SR-009, uznawanych przez wielu za najlepsze słuchawki na świecie. Mamy tutaj więc do czynienia z nie lada arystokratyczną znakomitością. Interesująca była by konfrontacja z posiadającym już swoje lata modelem SR-007 Omega, ale niestety nie udało mi się pozyskać go do testów, zresztą z opisywanymi SR-700mk2 również oficjalny dystrybutor nie miał nic do czynienia. Dla porządku już na wstępie zaznaczę więc iż kiedy będę nawiązywał do brzmienia poprzednich modeli Stax to mam na myśli serię Lambda ponieważ jedynie tę serię poznałem posiadając samemu kilka modeli. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2020/09/stax-sr-l700mk2-recenzja-powabna.html Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
    14 points
  4. 12 points
  5. Dostałem na testy flagowy model Matrixa, dokładnie to Matrix Audio X-Sabre Pro więc to już wysoka szkoła grania, obsługa plików DSD chyba coraz bardziej popularna w naszym kraju, możliwość dokupienia Matrix Audio X-SPDIF 2 oraz lepszego zasilania. ja w 90% korzystałem z MA Sabre pro podłączonego do interfejsu X-SPDIF 2, bardzo ważną fukcję jaką odgrywa pozwole sobie zacytować "Urządzenie charakteryzuje się ultraniskim poziomem jittera, dzięki zastosowaniu bardzo dokładnego zegara femtosekundowgo" Sprzęt towarzyszący podczas testów> Tor słuchawkowy > Beyerdynamic T1v1, HiFiman HE560v2, DAC Kenwood DM7090 oraz Matrix Sabre Pro, interfejs audio X-SPDIF 2, wzmacniacz słuchawkowy xDuoo TA-20 na lepszych lampach, transport plików laptop. Tor kolumnowy> NHT 1.5, wzmacniacz ProJect 7AMP, RCA DIY oraz głośnikowe domofonowe, DAC enwood DM7090 oraz Matrix Sabre Pro, interfejs audio X-SPDIF 2, transport plików laptop. Kabel HDMI do przesyłu sygnału między X-Sabre Pro a X-SPDIF 2 - WireWorld Chroma. Testowane pliki> MP3 128-320 kb/s, FLAC 500-1700kb/s, WAV 1411kb/s, DSF (DSD 64-256) bitrate ~5000 - 22000kb/s. Utwory odsłuchane w najwyższej jakości DSF 64-256> Hoff Ensemble, Arnesen: MAGNIFICAT 4. Et misericordia, Britten: Frank Bridge Variations - Romance TrondheimSolistene. Cały album Dire Straits - Brothers In Arms - 20th Anniversary Edition (DSF 2.8Mhz). Budowa samego DACa Matrixa jest bardzo na plus, sam DAC jest zaskakująco ciężki, bardzo dobrze spasowany, uczucie jednolitej masywnej obudowy. Pilot w zestawie bardzo estetycznie wykonany, front jak na wysokiej jakości produkt był z wykonany jakiegoś metalu. Pod czas testów (około 3 tygodnie) ani razu nie było problemów z trzaskami, zakłóceniami od strony DACa czy laptopa. Przy wyborze plików PCM, czy DSD X-Sabre Pro wykrywał automatycznie na wyświetlaczu jaki rodzaj pliku jest odtwarzany. Brzmienie... X-Sabre Pro + X-SPDIF 2 Słuchałem przez długi czas na Kenwoodzie DM7090 jako DAC po optyku, przechodząc na testy Matrixa bez wątpienia można dostrzec całkiem inną ligę odtwarzanej muzyki. Różnice w niektórych utworach nie były duże a ogromne. Niskie tony zdecydowanie głębsze, co odróżnia tej klasy DAC w porównaniu do budżetowych przetworników to równowaga dźwięku, nie ma takiego podbicia wyższego basu jak w DM7090 a jest wyraźnie więcej tego najniższego, środkowa część jest w podobnych ilościach. Niskie tony w Matrixie są wyraźnie zaokrąglone, często odgrywane z większej oddali, bardzo kulturalne, świetnie wypełnione, czasem miałem wrażenie, że niskie tony miały jakby nieco pogrubiony zarys, taki efektywny sznyt w odgrywaniu całości. Bardzo rozdzielcze, punktowe, ułożone granie, wyjątkowo dużo swobody przy odgrywaniu tego pasma, bas grał gdzieś po środku lub minimalnie bardziej twardo w moim odczuciu. Co wyróżnia Matrixa od dawniej testowanego Aune S6, czy XiangSheng DAC 05 to bardziej bardziej efektywne odgrywanie niskich tonów, w tym przypadku głębia, wypełnienie, dobrze zaznaczone zejście, rozmach stawia w tyle tańszych rywali. Średnica neutralna, bardzo rozdzielcza, naturalnie odgrywana, może wybrednym brakować delikatnie wygładzenia, chociaż mi to nie przeszkadzało, jak była chrypka przy wokalach, to było dobrze ją słychać, nie było mega złagodzenia. Przy niektórych chyba skopanych utworach dało się nieco usłyszeć sybilanty gdzieś na przełomie wyższych tonów. Ogólnie średnica nie była jakoś specjalnie ocieplana, też nie było czuć niepotrzebnej jasności, bardzo naturalna, swobodna. Wysokie tony zauważalnie gładkie, czasem czułem jak by miały lekki nalot ocieplenia, przyjemnego wypełnienia, zero przesadnego rozjaśniania, uproszczonego grania. Jest bardzo dobra rozdzielczość, rozmach, mega zróżnicowanie. Równowaga tonalna Matrixa jest niemal idealna, ładnie dociążony dół w połączeniu z łagodną, chyba minimalnie kremową górą pasma. Scena zasługuje na oklaski, nie mam się w ogóle do czego doczepić, X-Sabre Pro + X-SPDIF 2 wyraźnie buduje scenę w głąb, gra zazwyczaj z dystansem, nie atakuje słuchacza dźwiękiem, wokale nie wychodzą przed szereg a są zazwyczaj dopełnieniem całości na scenie. Rewelacyjna holografia, lokalizacja źródeł, trójwymiarowa scena, zaskakująco dużo powietrza. Co wyróżnia X-Sabre Pro + X-SPDIF 2 na tle tańszych DACow które słuchałem? to rozmach którego ani Aune, ani XiangSheng nie miały, nie na taką skalę... Dynamika powala, szybkość zauważalnie lepsza, scena bardzo duża i ten rozmach. Jest genialnie. X-Sabre Pro bez interfejsu X-SPDIF 2 Tu zaczynają się schody, w moim przypadku gołego DACa Matrixa nie było tak dobrego brzmienia, zdecydowanie brakowało tej "kropki nad i" Scena grała bliżej słuchacza, trochę mi brakowało budowania sceny w głąb, czułem że jest więcej brudu na scenie, całościowo dźwięk nie trzymał się kupy, było naprawdę nieźle, ale brakowało takiej spójności która była rewelacyjna. Trójwymiarowość źródeł, bardziej rozmazane kontury, słabsza głębia i przede wszystkim nie było aż tak gładko. Kilka rzeczy a jak zmieniają klasę dźwięku, wyraźnie ciekawiej X-Sabre Pro zagrał u mnie w połączeniu z X-SPDIF 2. Przy tak dużym wydatku chyba staje się to konieczne, by nabyć taki dodatek. Przy moich próbach porównania tych samych utworów jakości FLAC vs DSF różnice były zauważalne na korzyść tych gęściej upakowanych. Pliki DSD grały z większą kulturą, przyjemniej, bardziej trójwymiarową większą sceną, przykładowo przy utworze Dire Straits - Money For Nothing wyraźnie więcej swobody w odgrywaniu wokalu który miał ładna głębie. Na koniec bonus w postaci testów X-Sabre Pro + X-SPDIF 2 na sprzęcie u znajomego "Blondynka". Sprzęt na którym słuchałem> Canton Digital 2.1, kontroler do pomiarów, wzmacniacz T+A Pa 1530R, źródło Marantz CD17, kable domofonowe, Utwory przy porównaniach> album Yello Touch Yello, oraz moje utwory DSD opisane wyżej. Po kilku godzinach słuchania stwierdziłem, że X-Sabre Pro + X-SPDIF 2 zagrał lepiej na tych samych utworach co źródło Marantza u Blondynka, ale nie było już tak dużych różnic na korzyść droższego Matrixa. Zestaw Matrixa zagrał trochę lepiej, scena była podawana z większym dystansem, ale wielkościowo podobnie na szerokość czy wysokość, było mniej ofensywnie, delikatnie bardziej gładko w przypadku Matrixa. Nieco ciemniejsze granie ale lepsza tonalność, dźwięk bardziej spokojny, lepsza kultura. Wokale grały bardziej pełnie, sama rozdzielczość w wyższych rejestrach na plus dla Matrixa. Źródło Marantza za to nie zagrało specjalnie gorzej w dynamice, spójności, lokalizacji źródeł, selektywności, namacalności, szybkości. Więc samo źródło odtwarzacza CD Marantza zaskakująco dobrze sobie poradziło w sparowaniu z drogim zestawem Matrixa. Trzeba też dodać, że Marantz Kolegi był modyfikowany, nie wiemy co było w nim dokładnie wymieniane. Utwór Hoff Ensemble (DSD 256) na zestawie kolegi zagrał zjawiskowo dobrze! więc jak widać potencjał w plikach o tak dużej gęstości jest słyszalny. Podsumowując zestaw Matrixa praktycznie nie miał wad w moim zestawie, bez zastanawiania się zagrał o wiele lepiej niż mój Kenwood DM7090, w zestawie Kolegi Blondynka były już mniejsze korzyści w jakości grania. Ja jak najbardziej polecił bym posłuchać Matrixa, ale jednak lepiej by go połączyć z X-SPDIF 2 i wtedy sprawdzić jak to razem zagra. Sprzęt rewelacyjny! jak ktoś chce kupić porządny DAC i mieć spokój na wiele lat to dobry kierunek, ja nie planował bym już żadnej wymiany mając zestaw Matrixa, moim zdaniem jak na źródło to dźwięk kompletny. Dziękuje za wytrwałość.
    7 points
  6. Ente mh1c do modów 😛
    7 points
  7. Stary dobry cd Sonego na selekcjonowanych PCM56 i jednym op ampem w torze analogowym. Miałem już kiedyś tego CDka i po długich poszukiwaniach dziś znowu udało mi się go kupić Wstawić podstawki po opki, masterclocka i ciekawe co z tego będzie. Dodatkowo Budka Suflera i The Carpenters
    6 points
  8. Z okazji małego remontu mieszkania i życia, trzeba mi było tronu
    5 points
  9. https://streamable.com/3cznue Polscy wirtuozi footballu 😂
    3 points
  10. Ewidentnie nie ogarnęli tego "przedsięwzięcia" - szkoda tylko, że zamiast naprawić swój błąd to udają, że wszystko jest w porządku, choć nie jest. Zadowolony klient jest wart więcej niż kilkanaście dolarów...
    3 points
  11. Urzęduję obecnie w mieszkaniu, gdzie nie mam warunków do odsłuchu, więc wstępnie wystawiam swój system na sprzedaż. Na zestaw składają się: Wzmacniacz Cayin A88T MK2 20th Anniversary + dodatkowe lampy 6550 Tung-Sol (oryginalne Gold Liony sygnowane przez Cayina oczywiście również są) 7500 zł. CD Cayin CS-24CD 20th Anniversary: 6500 zł. Kolumny Studio 16 Hertz Aries Reference z Esotecami D260 (wersja ulepszona na zamówienie) w jasnym wykończeniu: 6000 zł. Subwoofer Rel S5 piano black: 6500 zł. Do wszystkiego, poza głośnikami, mam oryginalne kartowy i ewentualne akcesoria. Odbiór tylko osobisty (Żywiec lub Bielsko-Biała) z uwagi na rodzaj sprzętu oraz wagę.
    2 points
  12. Jak w tytule - na sprzedaż idzie player SONY NW-A105. Jako gratis dorzucam jakieś doki oraz kartę mikroSD Player na gwarancji, z polskiej dystrybucji, kupiony w lutym 2020 roku.. Komplet fabryczny. Brak śladów użytkowania. Tu można poczytać: https://forum.mp3store.pl/topic/171519-sony-nw-a105-test-aktualizacja-011219/ Cena jaka mnie interesuje to xxx,00zł. SPRZEDANE Koszt wysyłki (paczkomat) 12,00. Info na PW
    2 points
  13. Ja już tylko oglądam mecze tej kadry dla beki, nie wierzę, że nawet po zmianie trenera na jakiegoś profesjonalistę oni zaczną grać na poziomie europejskim.
    2 points
  14. Tron całkiem fajny, muszę przyznać.
    2 points
  15. W 80-tych latach bawiliśmy się w wojnę... Takie czasy [emoji846] Wysłane z mojego SM-N770F przy użyciu Tapatalka
    2 points
  16. Dziś w drodze powrotnej ze szkoły córka (1 klasistka) zapytana w co bawiła się z dziećmi na świetlicy: Tato, bawiliśmy się w kwarantannę 😷
    2 points
  17. Znalezione w necie. [emoji869][emoji23] [emoji2937]
    2 points
  18. Takie dokanałówki od kolegi @Inszy. Będą wojować z KBEar Diamond.
    2 points
  19. Dawid i Goliat. Uprzedzając pytania, wyjaśniam, nie skończyło się jak w Biblii. Tylko jak w życiu, wygrał większy, silniejszy i bogatszy. Ale na koniec zostali kumplami ...
    2 points
  20. Feliks Audio Euforia i dampery HAL-O III - mój pierwszy OTL. Zakochałem się w tym dźwięku od pierwszego odsłuchu...
    2 points
  21. Po trwającym 100h procesie wygrzewania, zapraszam na test najnowszej propozycji Sony: Celem jest sprawdzenie SQ i pojedynek ze swoim odwiecznym rywalem (applem). Słuchawki użyte podczas testu: Astell $ Kern Billie Jean Apple earpods Apple in-ear Sony mdr-nc750 Sony STH32 Sony mh1c Sony 100AAP Creative aurvana in-ear Xiaomi in ear pro HD KEF Space One wireless (bluetooth) Hifiman Sundara Głośniki BT użyte podczas testu: UE Megablast Utwory tidal/flac/mp3/: Beats Antique - Roustabout The Seventh Sons - Secrets The Cadillac Three - Demolition Man Nicki Bluhm - To Rise You Gotta Fall Tami Neilson - Bananas Sugarland - On a Roll Montgomery Gentry - Shotgun Wedding Morgan Wallen - Little Rain The Dirty River Boys - Cheyenne Lumsk - Trolltind Rob Zombie - Teenage Nosferatu Pussy Rotting Christ - Cine Iubeste Si Lasa IXXI - Original Sin Satyricon - Black wings and withering gloom Marek Grechuta - W dzikie wino zaplątani Diablo Swing Orchestra - Climbing The Eyewall Rimski-Korsakov: Piano trio in C minor: Allegro Assai Bach: Violin Concerto No. 1 in A Minor, BWV 1041: II. Andante The Prodigy - Wall Of Death Yoshiko Kishino - Antonio's Song Pink - Hustle Tedeschi Trucks Band - Do I Look Worried Na sam początek chciałbym nadmienić, iż jest to najmniejsze urządzenie z androidem jakie jest mi obsługiwać Budowa jest wzorowo spasowana. Ramka jest wyfrezowana z aluminium, przód to tafla szkła, a tył i przyciski to eleganckie niemalowane tworzywo. Na prawej krawędzi znajdziemy przyciski nawigacyjne (on/off, +, -, <, play, > i hold), zaś na dolnej dziurkę niezbalansowaną, zaczep na smycz, USB C (nareszcie!) i slot na microSD. Wrażenie jest naprawdę super! Ekran 720p (406 dpi) to po prostu żyleta, nie da się po pierwszych oględzinach nie powiedzieć WOW. Po samym początku chciałbym nadmienić że zawieram w recenzji prośby szanownych kolegów z komentarzy pod zapowiedzią testu. Chciałbym też możliwie jak najbardziej obiektywnie opisać dźwięk dla kolegi @Lowca Androidow Moje wypociny zacznę od specyfikacji nieoficjalnej, czyli co jest sercem odtwarzacza? SoC w Sonym to (pewno robiony pod zamówienie Sony) Chip NPX i.MX z rodziny 8M, czterordzeniowy A53 taktowany od 1,2 do 1,8 GHz z układem graficznym Vivanite GC7000NanoUltra. Całość wspomaga 4GB RAM. Sensory jakie są w urządzeniu to: akcelerometr. Przy słuchaniu muzyki z aplikacji odtwarzacza mamy wolne 2,3GB RAM, a przy Tidalu ok 150MB mniej (czyli spory zapas). Urządzenie działa bardzo szybko i na nic się nie czeka. Android to wersja pełna 9.0 z minimalną nakładką (jeszcze chudszą niż googlowska). Obsługa Tidal, Youtube w jakości 720p to szybkość obsługi jak w smartfonie ze średniej półki. GIF-191201_190419.mp4 Praca z plikami to czysta przyjemność jeśli chodzi o edycję na samym urządzeniu. Można pobierać z przeglądarki, rozpakowywać, przenosić, zmieniać nazwy, tworzyć foldery itp. Tidal działa bardzo szybko i sprawnie - offline pobiera na pamięć wewnętrzną która jest niestety ograniczona do 16GB (dla użytkownika to niestety 7,04GB) i SD która jest ograniczona tylko kartą jaką włożymy (mam 128GB ale wg specyfikacji 1TB też łyknie) czyli czysto teoretycznie możemy pobierać offline do woli. Czasami na początku utworu online się przytnie (przy offline nie ma tego problemu) może to kwestia wersji Tidala. Nie mam konta Spotify więc tego nie sprawdzę - ale wszystkie aplikacje na androida działają normalnie - więc jestem pewiem że Spotify i inne również. Ułatwienia dostępu jak zmiana tekstu na mowę jest (nie wiem jak się to wszystko obsługuje ale jest). Dodatkowo wspomnę o 120 stopniowej regulacji głośności - mamy tu kosmiczną wręcz regulację która zaspokoi autentycznie każdego! Mało tego prócz 120 stopni master - jest jeszcze regulacja multimedialna o płynnym skoku) Dźwięk: Po pierwszym podłączeniu słuchawek od razu rzuca się w uszy olbrzymie wielobarwne rozciągnięcie górnego zakresu. Dźwięk wydaje się jasny ale i nieco chłodny. Po ok 100h grania jasność się normuje a całość przekazu przybiera barwę nieco ocieploną lecz równą i muzykalną. Dekodowanie samych plików jeśli chodzi o stratne jak i resztę - to kawał dobrej inżynierskiej roboty! Przekaz jest do bólu organiczny a zarazem szczegółowy, nie znajdziemy tu cyfrowości czy tranzystorowego pogłosu. Napomnę przy tym że nie używam korektora a sam Walkman ma funkcję "DIRECT" która u mnie jest "ON". Sony ma się ciężko na dzisiejszym rynku DAPów gdzie wszystkie na papierze prześcigają się do wręcz krwawych pojedynków. Mam nieodparte wrażenie że tworząc nową linie walkmana, Sony powiedziało: "ホールド私のビール" i zrobiło wstyd niektórym "niby graczom na rynku". Strojenie tonalne jeśli chodzi o wydźwięk jest niezwykle naturalne i namacalne, instrumenty które wychodzą na zewnątrz uszu nie dość łudzą obecnością, to swoją barwą sprawiają wrażenie prawdziwych. HIFi - high fidelity - wysoka wierność. Mamy tu zachowaną naprawdę dobre odtworzenie realizacji - a ta czym lepsza, tym uśmiech na twarzy szerszy. Poziom podnosi niespotykana w tej cenie separacja i czytelność nawet gęstych utworów gdzie dzieje się naprawdę dużo jest wzorowa. Faktury instrumentów w tym przedziale cenowym to wręcz fenomen - mikrodynamika jaka im towarzyszy to już wisienka na torcie. Bez problemów możemy się wsłuchać w rezonans pudła kontrabasu i poczuć jego wibrujące struny. Perkusja i bębny mają cudne wrażenie obecności, a naciągnięte na nie kozie miechy brzmią tak radośnie jakby jeszcze wczoraj jadły trawę na alpejskiej dzikiej polanie. Bas: Miękki, wielofakturowy, szybki ale nie najszybszy. ZX1 ma szybszy, przez co może wyraźniejszy ten zakres. Szybkość jest na tyle duża, że nie ma z tym związanego jakiegokolwiek dyskomfortu - jest to bas po prostu inny - w ZX1 jest po prostu bardziej dostojny. Bez żadnego problemu można się wsłuchać w linię basową utworów akustycznych - które u mnie stanowią przewagę. nie trzeba się tutaj powoływać na to że nagranie jest nam znane - można śledzić nowo poznane kawałki z dobrą precyzją np Diablo Swing Orchestra - Climbing The Eyewall, gdzie bas gra choćby melodię a nie jednostajne bum, bum ,bum. Autentycznie tu mam ciarki. Kolor - orzechowo brązowy, półmat. Srednica: Bardzo powściągliwa leżeli chodzi o jakiekolwiek odstępstwa od swojej książkowej prezentacji. Nieco oddalone, tworzące wierne oddanie przestrzeni pomiędzy wokalistą a słuchaczem. Z całego zakresu chyba najbardziej neutralna jeśli chodzi o wydźwięk. Za soczystym basem tworzą ładne przymatowienie instrumentów strunowych czy smyczkowych co nadaje im naturalnego charakteru a zarazem wystrzega ten zakres od efekciarstwa. Wokale są aksamitne, a gdzie Pani popiła w przed dzień nagrywania - słychać uroczą chrypkę:) (i nic tu nie sugeruję, a już na pewno nie Pani Beth Hart) - szacunek. Kolor - żywy trawowo zielony, matowy. Wysokie: Bardzo barwne, nadające fakturę pozostałym instrumentom ze średnicy i basu. Bardzo rozciągnięte ale bez pików czy dipów. bez sybylacji i wyostrzeń czy sykliwości - nawet przy skrajach góry nie wprawia o ból zębów Znakomicie daje się wsłuchać w perkusyjne popisy np. w Satyricon - "Black wings and withering gloom" gdzie każdy talerz ma swoją tonację i wydźwięk. Soprany są żywe, zróżnicowane i angażujące. Kolor: cytrynowo żółty, perłowy. Porównanie: Apple ipod 7g - w podobnej cenie sony wyróżnia się wyższym poziomem całościowym zarówno dźwięku, funkcjonalności jak i nawigacji. Ma lepszą separację i czytelność niż japko. Tonalność trochę podobna, lecz zróżnicowanie sopranów to niebo a ziemia na korzyść Sony. Sony ZX1 - blisko, naprawdę blisko. ZX1 to jednak wyższa liga, bardziej wyrafinowany dźwiek, troszkę przydymiony ale większy, instrumenty mają jeszcze lepszą fakturę jak i wielkość. Scena delikatnie węższa u a105. Zauważam tu bardzo duży progres serii A względem poprzednich modeli z serii ZX. Podsumowanie: Sony dostarcza nam istną petardę, która przegania nie tylko małe kundelki, ale i wyciąga wielkie psy z budy. Nie obyło się tutaj bez wad. Nie napędza większych nauszników (choć nie do tego został stworzony) możemy zapomnieć o podłączaniu np Hifimanów Sundara które niby przenośnie miałyby dawać radę. Słuchawki dokanałowe pracują na dobrym wysterowaniu i odpowiednich dla mnie głośnościach, choć to niezbyt wymagające egzemplarze. Słucham przeważnie na 80/120. Dźwięk po BT zarówno na słuchawkach jak i głośnikach nie rwie (jest wyjątkowo stabilnie) i jest wysokiej próby jeśli chodzi o enkodowanie (kto porównywał nadajniki w różnych urządzeniach wie o co chodzi). Na minus zasługuje tu jedynie bateria. Żeby trzymała jako, wyłączyłem wszystkie programy których nie używam i operuję urządzenie w trybie samolotowym. Ale z drugiej strony - kto słucha autentycznie w jednym ciągu ponad 10h? Ciekawe kto to przeczytał do końca. Jak przeczytałeś to kliknij serduszko dla statystyki
    1 point
  22. @deadman42 takie odkrywanie dawno niesłuchanych kawałków, bywa bardzo przyjemne Bardzo się cieszę, że się nim podzieliłeś, a także okolicznościami towarzyszącymi👍 Mnie natomiast ujął w tej chwili The Sound of Silence. Dlaczego... dzisiejszy wieczór był dla mnie dość stresujący, a on mnie zawsze potrafi wyciszyć. @shanex też lubię takie takie odkrywanie na nowo moich ulubionych utworów👍Dziękuję za podzielenie się swoimi doświadczeniami!
    1 point
  23. Jakoś kilka meczy w tył miałem mocne postanowienie, że obejrzę ich w końcu w akcji. Pomimo dużych chęci zasnąłem w okolicach dziesiątej minuty.
    1 point
  24. Z jednej strony śmieszne 😂, a z drugiej smutne😟.
    1 point
  25. Nie słuchałem SP2000 ale wierzę na słowo. Z mojej perspektywy tym bardziej nie ma sensu płacić takich pieniędzy za coś co jest zwyczajnie popsute, niezależnie ile kosztuje.
    1 point
  26. https://open.spotify.com/track/0kijro0VMZJaW7PXe5LywK?si=zAnQg83HTp6i_2XdHsomBg
    1 point
  27. 1 point
  28. Hedonica mogę polecić jak najbardziej, w tej cenie to nie wiem czy się da lepiej w ogóle. Parę razy droższe wzmacniacze potrafią grać gorzej. Jeśli wersja z PSU to się nie ma co zastanawiać nawet. U mnie sobie radzi z dość trudnymi do pobudzenia do życia słuchawkami.
    1 point
  29. 30 czy 32 ohm to nie ma większej różnicy, gorzej jakby 20 czy 12 było.
    1 point
  30. 1 point
  31. Burzowy wieczór , szybkie bieganie z aparatem aby zdążyć przed ulewą , co dziwne z tych chmur ledwo pokropiło , dopiero potem nadeszła burza z ulewnym deszczem .
    1 point
  32. Miałem w testach przez miesiąc... @kurop dziękuję za cierpliwość.. nie dałem rady oddać... wiec został w domu. Auralic Altair G1 - wszechstronne urządzenie, które spełnia większość moich potrzeb. Coś o nim skrobnę niechybnie w dziale Auralica.
    1 point
  33. Takie sobie pudełko wyściełałem Najdłużej zajął mi zakup materiału, bo prawie 3 miesiące
    1 point
  34. Pierwsza autorska konfekcja customowa: 4,4mm Jack, palone drewno oliwne + olej: 3,5mm Jack, palone drewno oliwne + olej:
    1 point
  35. A ja trochę się powtarzam, ale uzupełniam płytotekę Davisa, w Empiku sporo CD tegoż za np. 18,99. - https://www.empik.com/miles-in-the-sky-davis-miles,31054,muzyka-p Poniżej gościnnie Benson:
    1 point
  36. Na górze róże, na dole bez Koss Porta pro/ksc75/AptX/TWS Wierzch obudowy to panel dotykowy.
    1 point
  37. Podobało mi się zestawienie Empyrean z Busonem C3 - 10/10 Michałczoki - noga sama chodziła do taktu - super muzykalne, fajna barwa, może ciut brakuje tekstur/precyzji ale fun jest ! 9/10 Valkirie - o poziom niżej od moich 64Audio A12 Adel - 8/10 Taskstar HF850 - całkiem fajne granie w przyzwoitych pieniądzach - 7/10 Fibae 7 - dla mnie za dużo basu, Harmony 8.2 zagrały mi lepiej - 8/10 HD820 - bardzo fajnie grają muzykę akustyczną, melodyjną, spokojną. Przy ostrzejszej czasem gubią trochę szczegółów. Bas schodzi nisko i punktowo, nie rozlewa się. Naturalne brzmienie instrumentów. Nie izolują idealnie. 9/10 Obavo HAMT Signature - mocny bas, naturalne, szczegółowo, gęsto, mięsko, miejscami grają agresywnie, świetna stopa, skłonności do sybilizacji, jakby podkręcone na efekt wow - może lekka V ?
    1 point
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy