Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 01/29/2017 in all areas

  1. 42 points
    Od dłuższego czasu snułem plan wykonania własnych słuchawek planarnych zupełnie od zera. Choć nie mam jeszcze dobranego do nich pałąka, to mogę spokojnie uznać, że udało się i chyba warto podzielić się tym na forum Słowo wstępu: Założeniem projektu było wykonanie słuchawek planarnych zupełnie od zera na wzór znanych i sprawdzonych konstrukcji takich jak Audeze LCD czy HifiMan. Efektem miał być projekt Open Source, który pozwoliłby każdemu na wykonanie takich słuchawek samemu, dzięki czemu z pomocą doświadczonych modderów można by wycisnąć z nich ile się tylko da i zrobić powszechnie dostępny model DIY. Priorytetem było brzmienie. Wiadomo, że można na nie wpływać przez wygłuszenie, pady, itp, ale najważniejsze jest aby sam driver miał ogromny potencjał. Efekt końcowy miał brzmieć nie jak pierwszy lepszy projekt DIY, tylko jak poważny konkurent na scenie słuchawek ortodynamicznych. Spoiler Alert: udało się Rozmiar całych słuchawek był determinowany wielkością cewki, ale mniej więcej dobrany został tak, aby być kompatybilnym z padami od Audeze LCD. Projekt cewki: Tym co ostatecznie pchnęło mnie do tego projektu był pomysł na produkcję cewki wysokiej jakości. Po wykonaniu jej projektu udało mi się nawet znaleźć jakiegoś bloga gdzie użytkownik też wykonał podobnie taką cewkę. Narzekał on jednak na mocno ściętą górę, co pewnie było wynikiem zbyt grubego materiału samego tworzywa, więc wiedziałem, że muszę an to uważać. Projekt powstał w programie EAGLE i miał kilka iteracji, z czego pierwsza wyglądała tak: Stwierdziłem jednak, że potrzebne będzie znacznie większe zagęszczenie ścieżek, co pozwoli na wytworzenie silniejszego pola. Ostatecznie, przy uwzględnieniu otworów montażowych, cewka przerodziła się w coś takiego: Okupione wieloma godzinami mozolnego dopasowywania łuków, ale było warto. Wytworzenie cewki: Następnym krokiem było znalezienie podwykonawcy, który będzie w stanie wyprodukować niewielką liczbę takich cewek przy zachowaniu bardzo cienkiej warstwy membrany. Wiele firm zajmujących się produkcją płytek PCB posiada również w ofercie giętki laminat do FPC (Flexible Printed Circuit), ale niestety zazwyczaj jego grubość to około 0.4mm (400μm). Po kilku mailach do polskich firm zajmujących się takimi laminatami, okazało się, że albo nie produkują cieńszych, albo nie obsługują klientów prywatnych. Znalazłem więc firmę w Chinach, która specjalizuje się w produkcji giętkich laminatów na anteny mikropaskowe. Sugerowało to, że muszą posiadać bardzo dobra technologie pozwalającą na precyzyjną kontrole parametrów niezbędną w przemyśle antenowym. Ponadto byli w stanie wykonać mój projekt na laminacie o grubości 25μm, czyli 16 razy cieńszym niż standardowe FPC. Dodatkowo grubość warstwy miedzi wyniosła 12μm. Standardową procedura jest tez naniesienie warstwy ochronnej oraz soldermaski. Postanowiłem zamówić na próbę kilka cewek bez soldermaski a kilka z nią. Poniżej to co otrzymałem: Na moją prośbę dodane zostały zewnętrzne pola miedzi usztywniające laminat. Dzięki temu materiał jest mniej podatny na gięcie w transporcie. Pomiar impedancji takiej cewki wynosi 45Ω. Do działania samego drivera oprócz cewki potrzeba jeszcze: Warstwa magnesów: Zastosowałem powszechnie dostępne magnesy neodymowe N50 o rozmiarach 15x3x1.8 mm namagnesowane w osi wymiaru 1.8mm. Nie robiłem żadnych obliczeń dotyczących niezbędnego natężenia pola magnetycznego i po prostu testowo naładowałem tyle magnesów ile się dało, czyli ostatecznie 172. Brzmi sporo, ale ich całkowity koszt wynosi jakieś 55zł, więc tragedii nie ma. Projekt obudowy: Idąc cały czas myślą "planary dla każdego", obudowa powstała jako projekt do wydruku 3D. W skład obudowy wchodzą trzy typy części: pierścień, stator, obudowa (lewa i prawa): Pierścienie służą do przytrzymania i usztywnienia samej cewki z obu stron, czyli łącznie do projektu potrzeba ich 4 sztuki. Element stator pełni funkcję rusztowania dla warstwy magnesów, które to należy przykleić do "żaluzji" statora. Należy pamiętać, żeby magnesy ułożyć jednoimiennie w obrębie jednej "żaluzji", ale na przemian biegunami między poszczególnymi "żaluzjami". Czyli jeśli pokazany stator ma 9 "żaluzji", to przykładowe ułożenie polaryzacji magnesów będzie wyglądało: N-S-N-S-N-S-N-S-N. Łącznie do projektu potrzeba 4 sztuk statorów, po dwa na każdą stronę słuchawek. Elementy obudowy dopasowane są tak, aby powyższe części zmieściły się w nich z zapasowym luzem jak to w wydrukach 3D Muszle pozostawiłem całkowicie otwarte w celu umożliwienia testowania różnych dampingów, wygłuszeń, itp. Wszystkie potrzebne do obudowy pliki znajdują się w załączniku "boson_ph1.zip". Montaż: Cewki mają pola lutownicze do przylutowania kabelków. Pomimo tego, że są bardzo cienkie i sprawiają wrażenie podatnych na wysokie temperatury, spokojnie można je lutować. Polecana przeze mnie temperatura to 250-300°C - laminat sztuki testowej podtapiał się przy 350°C. Przyklejenie cewki do pierścieni jest dość proste, ale polecam wcześniej naciągnąć ją jakoś np przy użyciu taśmy klejącej. Zbyt duży luz może powodować uderzanie w warstwę magnesów. Najtrudniejszym etapem jest przyklejenie magnesów do statora. Są to bardzo mocne magnesy i utrzymanie ich w miejscu nie jest takie łatwe Na zdjęciach widać takie kłaczki wystające ze statora - to ślady po pierwszej próbie klejenia uniwersalnym klejem polimerowym. Niestety okazało się, że musiałem użyć mocniejszego kleju, w tym przypadku niejaki "Mamut" dał radę. Dodatkowo należy wywiercić małe dziurki w statorze do przewleczenia kabelków od cewki na druga stronę. Nie uwzględniałem tego w projekcie 3D, ponieważ stwierdziłem, że idealne ich położenie poznam dopiero po zamocowaniu całości. Obudowa posiada miejsce na gniazdo jack 3.5mm. Wymiary zostały dobrane tak, aby pasowało gniazdo, przeznaczone pierwotnie do założenia na kabel. Po wykręceniu metalowej tulejki zewnętrznej otrzymujemy dość wąskie gniazdo idealne do obudowy A tulejkę można z powodzeniem użyć jako splitter do kabla, co pokaże na zdjęciu niżej. Pałąk: Pałąk mam od pewnych słuchawek vintage, ale wymaga jeszcze pewnych modyfikacji, więc słuchawki są na razie luzem. Podobnie z padami, tymczasowo używam gąbkowych, ale planuję obszyć jakieś fajne wygodne Efekt końcowy: Sorry za jakość, ale musiałem skompresować, aby zmieściło się do posta Brzmienie: Przyznam, że aż do momentu przetestowania całości, dość sceptycznie podchodziłem do brzmienia. Liczyłem się z tym, że pewnie czegoś będzie brakowało, pasmo utnie się na 12k, wszystko rozleci się albo będzie brzmiało zamulaście. Na szczęście nie! Brzmienie jest na na prawdę wysokim poziomie i ciężko je dokładnie opisać ponieważ bardzo zależy od ułożenia względem ucha, zastosowanej gąbki na pady, czy wygłuszenia tyłu muszli. Mankamentem brzmienia (wg mnie) jest zbyt intensywny bas. Fajnie że potrafią wchodzić na bardzo niskie częstotliwości, ale jak dla mnie bez padów basu jest zdecydowanie za dużo (a obawiałem się, że nie będzie go wcale ), ale też należy brać pod uwagę, że jestem anty-bassheadem. Na szczęście brzmienie można szybko utemperować zakładając np pady z gąbki. Nie wiem jak sprawowały by się pady od Audeze, bo nie posiadam niestety Nie jest to dudniący czy zamulający bas, a po prostu subbas jest tak silny, że czasem trochę swędzi w uchu nawet pasmo poniżej faktycznie słyszalnego. Został osiągnięty cel przetwornika o bardzo dużym potencjale i podatności na mody Nie zauważyłem różnicy w brzmieniu między wersjami z i bez soldermaski. Plusem wersji z jest potencjalnie mniejsza masa i większa giętkość, ale też jest bardziej podatna na zgięcia i odradzono mi dotykanie jej gołymi rękami (pomimo posiadania warstwy ochronnej). Waga pojedynczej muszli to 150g, ale w obecnej formie słuchawki mają większą skuteczność niż Fostexy T50RP, więc można spokojnie zdjąć im część magnesów dla redukcji masy. Pewnie będę jeszcze pracował nad modelem statora, bo obecnie "żaluzje" nie są tak sztywne jak bym tego oczekiwał. Na zakończenie: I tak oto powstał model, który ochrzciłem Boson PH1. Bierzcie i jedzcie z niego wszyscy Ktoś chce zrobić sobie słuchawki? Proszę bardzo! Ktoś chce składać je hobbystycznie i sprzedawać na forum na niewielką skalę? Proszę bardzo! Dwie zasady: musisz nazwać słuchawki Boson PH1 oraz musisz pochwalić się nimi w tym wątku! Teraz już na prawdę na zakończenie: Czuję, że muszę to tu zamieścić, bo część osób nadal nie rozumie dlaczego nie chcę zrobić z tego biznesu Dlaczego otwieram projekt zamiast go spieniężyć? Owszem efekt już pierwszego prototypu jest bardzo zadowalający i obiecujący, ale nie zajmuję się tym na pełen etat i co za tym idzie, nigdy nie będę w stanie sam doprowadzić tego projektu do granic możliwości. Więc jeśli mam opcję zamknięcia tego co jest i sprzedawania tego, a z drugiej strony otwarcia na społeczność zapaleńców, z pomocą której można uzyskać coś lepszego, to ja wybieram tę drugą opcję Pliki do pobrania: Projekty 3D obj: boson_ph1.zip Projekty freecad: BosonPH1_freecad.zip Projekt cewki: bosonph1_coil.zip UPDATE 10.01.2019 Od zamieszczenia tego posta minął już prawie rok i choć moja aktywność w tym wątku spadła to zapewniam, że prace nad ulepszaniem projektu nadal trwają. A dokładnie: Powstają ulepszone projekty cewek. Zaopatrzyłem się w uszy pomiarowe MiniDSP E.A.R.S. Napisałem program do generowania wykrojników materiałowych na pady. Jestem w trakcie pisania oprogramowania pomiarowego, które pozwoli na uzyskanie maksimum informacji z pomiaru E.A.R.S.. Wykorzystane przeze mnie algorytmy w większym stopniu uwzględniają nieliniowe właściwości przetworników elektroakustycznych w oparciu o stosunkowo świeże prace naukowe. Dzięki temu można uzyskać dane o wiarygodności trochę bardziej zbliżonej do sprzętów pomiarowych za grube tysiące Zaczynam budowę urządzenia do pomiaru strumienia magnetycznego w płaszczyźnie 2D, co pozwoli na zbadanie faktycznego rozkładu pól wokół cewki, co przełoży się na lepsze dopasowanie cewki do statora. Niestety nie udało się wykonać zbyt wielu prototypów. Głównie przez to, że kilku podwykonawców próbowało wykonać dla mnie pierścienie z drewna i przez jakieś dziwne zrządzenia losu nikomu się do nie udało. Więc nadal czekam Pomimo powyższego dotychczasowe prototypy grają lepiej niż kiedykolwiek zakładałem. Ze względu na to postanowiłem, wbrew temu co napisałem w tym samym poście prawie rok temu, że: Projekt, a raczej jego kolejne iteracje, przejdą w fazę komercyjną. Nie chcę zdradzać szczegółów, ale przygotujcie się na nowego gracza na rynku słuchawkowym. Gracza, który bardzo naukowo i transparentnie podchodzić będzie do relacji producent-klient. Bez bullshitu. Beż żerowania na audiofilskiej naiwności. Uwzględniając personalne preferencje muzyczne. Kiedy to nastąpi? Raczej nie w tym roku, pewnie też nie w następnym, ale nastąpi Co to oznacza dla "opensourceowości" projektu? A oznacza tyle, że prawdopodobnie nie będę wstawiał tutaj nowych projektów. Pozostawię jednak dotychczasowe, bo "planary dla każdego" były i nadal są duchem i motorem napędowym tego projektu i pomimo obecnych ulepszeń pierwotne wersje to nadal są bardzo dobre słuchawki, które można zrobić samemu Zasady pozostają niezmienione: Jak tylko będę miał jakieś nowe prototypy i ich pomiary, na pewno się tutaj pochwalę
  2. 29 points
    Były szranki - Final Audio D8000, Meze Empyrean, Hifiman HE1000-SE, Ether 2 Flow. FINALista i zwycięzca mógł być tylko jeden... Pograły już trochę. Wrażenia są takie: przede wszystkim niespotykanie uwodzicielska muzykalność. Bajeczna średnica - obłędne wokale, bas - potęga pod pełną kontrolą. Wielkie instrumenty połączone z doskonałą rozdzielczością i super czystą górą. Mocno zaskoczyła mnie scena - bardzo duża rozmiarowo. Wyraźny pierwszy plan, mimo to głębia wręcz doskonała. Przy bardzo dobrych realizacjach IMAX 3D w wydaniu słuchawkowym😉. Np. Hifiman HE1000-SE rozległa scena ale instrumenty to punkciki przy bryłach D8000. Komfort - swoje ważą, ale wygoda bez zarzutu. Oprócz Ether 2, które niczym nie mogły przekonać, pozostałe słuchawki to wysokiej klasy granie, lecz nie miały dla mnie "tego czegoś" co by mnie urzekło. Ale wiadomo, każdy szuka "swego czegoś"🙂
  3. 28 points
  4. 28 points
    Jeśli to by było forum kompletnie niezwiązane z danym sklepem - mógłbym nawet płacić abonament. Ale z racji tego, że to forum przynosi konkretne korzyści, konkretnym osobom, nie zamierzam przelać złamanego grosza. Może jak forum padnie całkowicie to "władza" zrozumie jak dużo dla nich robi społeczność. Mają murzynów (bez obrazy) od wszystkiego - sam byłem modem i wiem jak to działa. Dziennie pół godziny, godzina, schodziły na czyszczeniu forum. Ale to, że użytkownicy wychodzą z inicjatywą zafundowania serwera, żeby forum chodziło jak powinno... Najdobitniej świadczy o tym, jak góra ma to forum w dupie i na co jest nastawiona. Wstyd.
  5. 27 points
    Na naszym forum możemy pokazać kolekcję słuchawek to czemu by nie pochwalić się swoim dorobkiem odtwarzaczy przenośnych. Zasada jest prosta, pstrykamy foty i wstawiamy tutaj No to ja zacznę
  6. 27 points
    Denon D7200 vs Oppo PM-3 vs Focal Listen vs B&O H6 2 gen. Informacyjnie: Testowane głównie na Mojo, uchem rzucone na Pionku i iFi iDSD LE. Wszystkie słuchawki najlepszą synergię mają z Mojo, poza Oppo, które wolę z Pionka lub iFi. W zależności od źródła czy materiału różnice między ilośćią basu, średnicą, ilością góry etc. potrafią być większe lub mniejsze, a nawet się zacierać więc na poniższe opisy należy brać poprawkę. Słuchane raczej na spokojnych klimatach, akustyce, jazzie, wokalizie. Będzie jak zawsze szybko i konkretnie ale też chaotycznie, bo dopisywane na bieżąco podczas żonglowania słuchawkami na łbie. Uwaga! Wrażenia w 100% subiektywne, oceny liczbowe umowne, znaki >< jeszcze bardziej. Focal Listen (F) - bardzo czytelne, na Pionku najjaśniejsze z całej stawki, na Mojo nie mam pewności czy B nie są jaśniejsze i lżejsze, w każdym razie F nigdy nie są na górze ostre czy sybilizujące, góra chyba najlepszej jakości, łatwo wszystkie cykajki wyłapać, zwarty bas, dobry subbas, bliska bezpośrednia średnica z masą szczegółów. Przekaz bliski i bezpośredni, chociaż w tle też dzieje się sporo. Przekaz F jest intymny, ale nie skondensowany i ściśnięty jak w większości słuchawek zamkniętych - w tym względzie dosyć podobne do O, choć nie są tak nasycone i zdecydowanie nie tak barwne. Bas również dużo lżejszy, czasem mógłby być mocniejszy, choć subbas jest w porządku. Świetna synergia z Mojo i tylko lub aż dobrze z Pionka, lubią dobre realizacje, wtedy pokazują swoją techniczną doskonałość, która nie pozbawiona jest przyjemności odsłuchu. 7/10 za górę, szczegółowość i jakość średnicy, przejrzystość, naturalny, monitorowy dźwięk bez ostrości i sybilantów (co nie jest łatwe). B&O H6 2 gen. (B) - neutralno-jasne słuchawki z bardzo fajnym basem, lekko podkreślonym, z dobrym punchem, ale bas ten nigdy nie wchodzi na średnicę i nie przysłania innych pasm, wszystkie są równie czytelne, choć średnica w F jest bardziej namacalna i szczegółowa, bo jest bliżej. Średnica w B dosłownie krok wstecz, ale nie jest wycofana, ciut lżejsza i minimalnie nosowa po przejściu z innych słuchawek. Taka średnica powoduje, że dźwięk zyskuje powietrza, jest lekko zdystansowany, poszczególne jego elementy są dobrze odseparowane, scena wychodzi trochę poza głowę - tutaj plus - w tym względzie lepsze niż F i O, słabsze od D. Góra nie jest tak naturalna jak w D, nie tak szczegółowa jak w F. Po prostu jest OK. Bardziej rozrywkowe i skoczne niż F, zdecydowanie lżejsze niż O i trochę bardziej niż D. Znowu świetna synergia z Mojo, zyskują na muzykalności, z Pionka jest dobrze, zyskują jeszcze więcej powietrza, z iFi mi się nie podobają, grają za jasno, za lekko, za szkieletowo. Bardzo dobre do muzyki rozrywkowej, elektroniki, choć generalnie są dosyć uniwersalne. 7/10 za fajny bas bez mulenia, dobre napowietrzenie, czytelność pasm i przyjemność z odsłuchów. Po prostu dobre słuchawki portable (i całkiem wygodne!). Denon D7200 (D) - dla mnie najlepsze SQ z całej czwórki - dobrze zbalansowany, duży i żywy dźwięk, od razu słychać większe muszle - jest przestrzeń, oddech (zwłaszcza po O) gra to szeroko, pojawiają się plany. Bas potrafi przywalić kiedy trzeba lub potrafi siedzieć cicho (ciężko określić jego ilość przez to, bo się zmienia), ma świetną fakturę, wielkość, której nie mają inne słuchawki, bębny brzmią jak trzeba. Mówiąć krótko - jest moc. Średnica dosyć blisko z dobrą barwą, angażująca, świetny damski wokal. Góry w sam raz, dosyć detaliczna, uważałbym na połączenie z jasnymi sprzętami lub takimi podbijającymi wyższą średnicę bo może być za "żywo". Poza tym czuć klasę i spokój w dźwięku, dźwięk nie jest wymuszony, wyżyłowany, płynie, ma świetną dynamikę - od cichych fragmentów do mocnych uderzeń. Sprzęt bez zauważalnych słabszych punktów jak w pozostałych słuchawkach, gdzie pewne cechy są osiągane kosztem innych. Najbardziej uniwersalne, zagrają dobrze i akustykę z wokalem i elektronikę czy pop. Najlepsza synergia z Mojo, chociaż grają fajnie i z Pionka i nawet z jaśniejszego iFi (choć jest już na granicy, zwłaszcza w górnej średnicy). 9/10 za dynamikę, scenę, uderzenie basu, połączenie muzykalności z dobrymi technikaliami. Świetne jako całość. Oppo PM-3 (O) - zupełnie inne od pozostałych, zdecydowanie nastawione na czarowanie barwą, bardziej pogrubiony dźwięk, świetna średnica, zwłaszcza niski zakres (męski wokal), trochę dopalona, bas zwarty i konturowy, lekko podbity, bez mulenia, choć jest lekko rozmyty, schodzi niżej niż w B czy F. Góra lekko przygaszona, przyjemna, przydymiona powiedziałbym - ale jak na lekką ciemność dosyć szczegółowa (klimaty AQNH) - specjalnych braków nie stwierdzono, choć trzeba się bardziej wsłuchać. Przekaz przez to intymny, dociążony, granie bliskie i kameralne, scena mała na szerokość, budowana głównie w głąb. Nie tak żwawe jak reszta, dynamika średnia, czasem mogą zadziałać usypiająco, najbardziej relaksujące z całej stawki. Fajnie dociążają utwory nagrane słabo, za jasno lub za lekko. Lubią trochę więcej prądu, można je głośno kręcić, trzeba ostrożnie dobierać źródło, bardziej niż z Mojo wolę je z Pionka lub z iFi - trochę się rozjaśniają i dostają życia, no i bas jest bardziej skupiony. Dla fanów Nighthawków, ale bez tak grubaśnego basu, z mniejszą sceną i pogłosowością. 7+/10 za świetną, czarującą średnicę, muzykalność, naturalny, realistyczny dźwięk i dobry bas. Dobry wybór na długie odsłuchy, mają w sobie to coś - lubię takie charakterne słuchawki. ---- TLDR: w pigułce: Od jasnych do ciemnych: F > B <> D > O (tu może być różnie, zależy z czego słuchamy, B z D ciężko stwierdzić, B więcej góry, D więcej wyższej średnicy, balansują) Jakość góry, rozdzielczość, detal: F > D > O = B (F nie mają konkurencji, chociaż reszta trzyma poziom, O trochę za ciemne ale naturalne) Ilość basu O > B => D > F (czasem D potrafią walnąć bardziej niż B i O więc mam problem z ich ulokowaniem, F trochę za mało) Jakość basu, faktury D = O > B = F (w F brakuje masy, O mógłby być bardziej skonturowany ale jest dobry, B zaskakująco dobry jakościowo, D najbardziej czytelny, największy slam) Bliskość średnicy, rozdzielczość O > D = F > B (O i F najbliższa średnica, D po środku, B krok wstecz ale bardzo czytelna) Muzykalność, barwa, czarowanie O > D > F = B (O to czar, F to prawda, B to prawda + rozrywka, D prawda + czar + rozrywka) Scena, powietrze D > B > F > O (D bez konkurencji, B zaskakująco spora jak na tak małe muszle, F w porządku jak na zamknięte, O można przemilczeć, choć dzięki temu grają tak jak grają zapewne) Łatwość napędzenia F > D > B > O (F zagrają z ziemniaka, D prawie też, O lubią prąd, B też trzeba mocniej odkręcić) Komfort, ergonomia D = O = B > F (wszędzie wchodzą całe uszy choć w Fi B na styk, F i D mają czułe punkty w środkowej części pałąka ale w F bardziej uciążliwe, B lekkie i przyjemne, O dają uczucie otulenia padami) Tłumienie F > O > D = B (B zadziwiająco słabo jak na ich docelowe zastosowanie choć dźwięk nie wycieka, D to w zasadzie półotwarte, O i F dają radę) Wykonanie, jakość materiałów D = O = B > F (F ze swoimi plastikami odbiegają od reszty) Update: Denon vs Fostex Dodaję porównanie Denon D7200 vs Fostex TH-610 (żeby nie zaginęło). Porównanie zostało przeprowadzone kilka miesięcy później, gdy nie miałem już Focali i B&O. Rzucam się na pożarcie. Słuchawki męczę od 4 dni na stockowych kablach z Questyle CMA600i oraz Mojo w przerwach walcząc z przeziębieniem i zatykającym się okazjonalnie uchem.Zanim jednak przejdę do dźwięku, trochę o ergonomii i wykonaniu. Konstrukcje są niemalże identyczne, wizualnie obie są świetne, wydaje mi się, że Denony są trochę lepiej wykonane i mają większą dbałość o szczegóły (np. nie ma widocznych śrub mocujących widełki do muszli, napis Denon na muszli jest wytłoczony, Fostexy mają napis z kalki, pałąk jest lepiej wypełniony w 7200, ma ciekawe przeszycia i lepsze materiały.). Fostexy za to wygrywają lepszą ergonomią, pałąk lepiej rozkłada masę słuchawek mimo mniejszego wypełnienia więc nie ma mowy o ciśnięciu w czubek głowy (w Denonach na pół roku użytkowania odczułem 3 razy). Poza tym Fostexy mają trochę bardziej wypukłe muszle, co pewnie ma wpływ na dźwięk, a zwłaszcza jeden, opisany na końcu jego aspekt. Jeśli ktoś myśli, że da się łatwo odpowiedzieć na pytanie, które lepsze - to niestety muszę go zawieść. Nie da się na nie odpowiedzieć, przynajmniej ja się próbuję dowiedzieć od kilku dni i nic. Obie pary to połączenie fajnej muzykalności bez gubienia detali i uczucia klaustrofobii. Angażują w muzykę i dają przyjemność z odsłuchu. Jak to często bywa, w obu konstrukcjach występują słabsze i mocniejsze strony, kwestia tego co dla kogo jest istotne (lub nie), a więc klasyczna trójca ma zastosowanie i tutaj tj. 1/ preferencja, 2/ synergia ze sprzętem 3/ odsłuchiwany materiał. To powiedziawszy ja ustawiam Denony i Fostexy na równym, wysokim poziomie, co tym samym, przy ich różnicy cenowej czyni Fostexy bardziej opłacalną opcją. Ale czy na pewno? Zacznę od basu, bo tutaj różnice są stosunkowo małe. Objętościowo zbliżony, bardzo dobrze wypełniony, żywy, mięsisty, nie nazwałbym ich mocno basowymi słuchawkami, daleko tutaj do Nighthawków, choć podstawa basowa jest solidna i raczej nie powinno jej komukolwiek brakować. Denony minimalnie bardziej akcentują niższe rejestry, bas jest bardziej mruczący, Fostexy znowu mają trochę więcej midbasu, który jest troszkę twardszy ale różnice są tutaj naprawdę minimalne i trzeba się wsłuchiwać. Różny akcent na basie sprawia, że w zależności od utworu - raz bardziej basowe wydają się Fostexy, innym razem Denony. I tak na zmianę. W obu przypadkach bas nie wlewa się na średnicę, nie ciągnie się i nie dudni, ma dobrze zaznaczoną fakturę. Podoba mi się jednakowo w obu przypadkach.W średnicy zaczynają się rysować wyraźniejsze różnice. Denony podkreślają wyższe pasma, okolice 4-5 kHz, a więc dają częściej poczucie bliższego i silniejszego wokalu damskiego. Średnica w nich jest minimalnie przybliżona, żywa, dobrze nasycona i muzykalna, ma świetną barwę. Ktoś określił ją jako złocistą i w sumie mi pasuje takie określenie, a skoro złocista w Denonach to o Fostexowej napisałbym - srebrzysta. Ta w Fostexach jest równiejsza, nadal pełna ale przy tym trochę bardziej syntetyczna, nie tak naturalna ale co ciekawe również potrafi być całkiem blisko (dosłownie pół kroku za tą z 7200, minimalna różnica). Unpluged Claptona bardziej mi się podoba na Denonach, gitary wychodzą do przodu, wokal ma siłę, wibrację i barwę. W Fostexach wokal jest blisko ale jak dla mnie nie oddaje już tak dobrze barwy. Przełom średnicy i góry jest już na granicy sybilizacji (dla mnie to nadal nie sybilizacja, chyba, że ktoś jest na to bardzo uczulony - po prostu słychać tendencję w tym kierunku a nie samą sybilizację). Generalnie w Denonach średnica podoba mi się bardziej i uważam, że to ich mocna strona.Góra w obu słuchawkach jest dobra, ale nie jakoś specjalnie wybitna. Nie ma tej płynności z Nighthawków ani rozdzielczości Staxów, potrafi być lekko kanciasta i toporna ale generalnie jest dobrze.W Denonach kontynuuje barwę średnicy, jest detaliczna ale detale te nie są rzucane w twarz, w Fostexach jest trochę inna. Góra w nich względem tej Denonowej jest lekko podbita (co minimalnie podkreśla wyżej wymienioną toporność). Może się to podobać, lub nie, bo jeśli utwór jest nagrany jasno to miałem mieszane uczucia - nie ma mowy o relaksie, aplikowane są detale w ilości mocno angażującej, niektórzy to lubią i tego szukają, mi już przeszło. Uważałbym na połączenia - Denony nie za bardzo lubią się z jasnymi, krzykliwymi źródłami, Fostexy nie polubią się jeszcze bardziej. Pytanie, czy z czasem taka góra w Fostexach nie zrobi się irytująca? Ja wolę jednak tę lekko przygaszoną z Denonów, jest w sam raz. Trzeba również pamiętać, że mamy różną tolerancję na górki w paśmie i jestem w stanie sobie wyobrazić, że dla niektórych od podbicia w Fostexowej górze bardziej irytujące będzie podbicie wysokiej średnicy w Denonach. Jak żyć?OK, ilość góry jestem jeszcze w stanie zaakceptować, mam sporą tolerancję, no chyba, że mam zły dzień, ale jedna rzecz mi się nie podoba w tej górze made in Fostex. Otóż, istnieją kawałki, w których potrafi ona przysłonić śednicę, najczęściej wokal lub gitara potrafią schować się za talerzami gdy nie zawsze bym tego chciał (wspomniany wyżej Clapton - zamiast mieć struny obok uszu jak w Denonach to Fostexy dla odmiany tłuką Cię po głowie talerzami). Przez taką prezentację góry w skrajnych przypadkach Fostexy zaczynają grać bardzo delikatną V, choć jak wyżej zaznaczyłem - średnica nadal jest blisko, taki ich paradoks. A skoro jest blisko to czy to nadal V? Nie wiem. Myślę, że podkreślenie wyższego pasma to celowy zabieg tak aby dać poczucie bardzo wysokiej detaliczności i rozciągnąć scenę i jak napiszę dalej - to działa i faktycznie robi to przy pierwszym kontakcie spore wrażenie. Różnica po przejściu z Denonów jest wyraźna, bo te momentalnie wydają się ciemniejsze i nie tak selektywne choć nie chcę też żeby to brzmiało, że Fostexy są za jasne i analityczne, bo do Teslowej góry to jeszcze jednak trochę brakuje. Istotna kwestia jest taka, że mają one też dobrze wypełniony bas, który to rekompensuje przez co słuchawki nie grają szkieletowo i chudo. Podkreślenie górnego pasma w 610 ma też oczywiśćie wpływ na scenę - tutaj odnajduję największe różnice dzielące te słuchawki. Fostexy zdecydowanie zostawiają Denony w tyle jeśli chodzi o poczucie przestrzeni, powietrze między instrumentami i selektywność, co wiąże się także z lekko odczuwalną pogłosowością. Wszystko jest w tym dźwięku 610-tek bardzo czytelne, wyraźne i to jest ich przewaga nad 7200. Scena jest szersza, choć moim zdaniem za bardzo postawiono na efekt stereofoniczny - mamy wyraźnie zaznaczone kanały lewy i prawy, w środku dzieje się trochę mniej. Denony dla mnie generują scenę dobrą jak na słuchawki zamknięte jednak grają bliżej, nie tak ekspanyswnie i szeroko, choć wydaje mi się, że lepiej rysują plany w głąb - instrumenty nie są tak odseparowane od siebie jak w Fostexach, są bardziej zbite ze sobą - lub jak powiedziałby ktoś inny - scena jest lepiej nimi wypełniona, nie ma "pustych" przestrzeni, bo i miejsca do zapełnienia jest mniej - w sumie logiczne. Przyznam się, że podoba mi się scena 610-tek, które grają prawie jak otwarte słuchawki (a nawet szerzej niż niektóre otwarte konstrukcje) i w elektronice, muzyce filmowej robi to wrażenie większe niż w Denonach. Te drugie z kolei lepiej wypadają dla mnie w wokalizie, akustyce, jazzie i małych składach, gdzie dla mnie od samej przestrzeni ważniejsze są: klimat, barwa i nasycenie a tutaj Denony są o cal lepsze. Nie ma jednak co ukrywać - w tym aspekcie Fostexy mają zdecydowaną przewagę i chciałbym przenieść tę ich cechę do Denonów.Polecam posłuchać obu par i wybierać pod siebie i sprzęt towarzyszący, obie stawiam zdecydowanie wyżej od Oppo PM-3 (które mam jeszcze pod ręką) pod względem ogólnego SQ - czuć wyraźny przeskok w scenie, dynamice, skali dźwięku. Obstawiam, że przy szybkim porównaniu, to 610 zrobią większe wrażenie niż 7200, sam tak miałem przez pierwsze parę godzin, później jednak sytuacja się nieco komplikuje, bo wychodzi, że Fostexy mają trochę mniej dźwięczną średnicę i lekko podkreśloną górę. Na pewno wybór nie będzie łatwy. Jak sobie przeczytałem kilka razy ten tekst, to wychodzi mi, że bardzo skupiłem się na słabych stronach a w gruncie rzeczy uważam obie pary za świetne słuchawki, ale trochę inne w przekazie.TLDR: Wspólne cechy - świetny, wypełniony bas, połączenie muzykalności z detalemTH610 - lepsza przestrzeń, selektywność i czytelność dźwięku, więcej powietrza, lekko podkreślona góraD7200 - barwniejsza i bliższa średnica, ciut więcej muzykalności, złocista barwa, lekko podkreślona wyższa średnica
  7. 26 points
    Kiedy po raz pierwszy usłyszałem że brytyjski Chord, znany z mocno High-Endowego sprzętu stacjonarnego ma wypuścić małego i przenośnego dac/ampa nie posiadałem się z radości. Został on wyceniony na ledwie ponad 2 tysiące złotych co jak na standardy Chorda jest kwotą śmiesznie małą i tu przyznaję zlekceważyłem go sądząc, że to produkt zrobiony po macoszemu jadąc na marce. Po kilku latach od premiery i nie małym sukcesie bo trzeba przyznać że żadne inne urządzenie tego typu nie namieszało tak w rynku, w końcu trafił i na moje biurko. Czy miałem rację że go początkowo zlekceważyłem, a może srogo się pomyliłem? Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2019/02/chord-mojo-recenzja-kieszonkowa.html
  8. 26 points
    Całkiem wyjątkowe, dwutrybowe HD650. Obudowy wymienne z palisandru, obudowy stałe z mahoniu+ fornir bubinga. Mocowanie magnetyczne, możliwość zmiany on-the fly, + kabelek firmowy do tego Pałąk obity skórą płaszczki, podbicie pałąka gąbka pamięciowa w skórze cielęcej. Pałąk malowany na czarny mat.
  9. 25 points
    Taki duet na urodziny.
  10. 24 points
    Stara miłość nie rdzewieje, choć w sumie miałem chęć na iSine 20. A tak przynajmniej będzie do kolekcji od strony tych bardziej muzykalnych punktów odniesienia:
  11. 23 points
    Jeszcze tylko 2h i będę mógł posłuchać ^^
  12. 23 points
    Jako, że z meetami na Pomorzu cieniutko to musimy radzić sobie sami. Tym oto sposobem, w miarę regularnie odbyło się już kilka meetów, ale nie wiedziałem, że mamy dedykowany temu dział na forum, więc dopiero teraz zbieram je w jednym temacie. A więc... wczorajszy meet w składzie: @neonlight @Andrewek @Dzingi @Karmazynowy uważam za zakończony sukcesem. Oczywiście jak zawsze, sprzętu z 5x więcej niż odsłuc**jących i moje biurko na limicie już. Zapraszam do dzielenia się wrażeniami. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Jeszcze dla potomności co by powspominać na starość - wklejam fotki z wcześniejszych trzech spotkań z @neonlight
  13. 23 points
    Jeszcze się nie chwaliłem endgejmem no to teraz się pochwalę, a co:
  14. 23 points
    Udało się FiiO wprowadziło do sprzedaży czteroprzetwornikowe i trójdrożne hybrydy FH5. Trzy przetworniki armaturowe i jeden dynamiczny zamknięto w obudowie z dodatkowym kanałem basowym. Producent obiecuje znakomite brzmienie z pełnym basem, bliską średnicą i wyraźną, ale spokojną górą pasma. Dotychczas seria FH składała się tylko z jednego modelu FH1, czyli dwuprzetwornikowych hybryd w obudowach podobnych do serii F, ale ze zmienionym wzornictwem. Model FH5 wydaje się nie pasować do słuchawek FH1. Nowość nawiązuje wzornictwem raczej do F9 lub F9 PRO, ale FH5 to słuchawki większe i bardziej efektowne wizualnie. Zastanawiałem się czy FH5 kontynuują rozrywkowy charakter FH1, czy brzmią bardziej analitycznie, tak jak F9 PRO. A może to niejako fuzja obu linii słuchawek? Miałem też wątpliwości, czy FiiO jest w stanie podnieść jakość dźwięku tak, by usprawiedliwić wyższą cenę, wynoszącą standardowo 1199 zł. https://kropka.audio/test/sluchawki/fiio-fh5-recenzja/
  15. 22 points
    Nowe nabytki przybyły z potomstwm z UK (ceny można porównać do cen w bogatej Polsce)
  16. 22 points
    Nocny widok na Taterki. Zmarzłem konkretnie, bo odczuwalna w granicach -25 stopni, głównie przez porwisty wiatr. Mocne zamglenie niestety, ale i tak fajnie było popatrzeć ☺️
  17. 22 points
    Śmichy chichy ale wróćmy do tematu Sony Z1R
  18. 22 points
    Żadne zdjęcie nie odda jak on wygląda w zaciemnionym pomieszczeniu, a żaden opis jak gra. Po ponad dziesięciu latach tej wycieńczającej mózgownice i portfel choroby, wreszcie koniec. Czas przesłuchać raz jeszcze wszystkie albumy i skupić się na poszukiwaniu nowych
  19. 21 points
    Chciałem zrobić dla siebie listę co słuchałem, a wyszedł mi ranking więc wrzucam na forum jeśli kogoś to interesuje Prawie wszystkie słuchawki były lub nadal są moją własnością, część miałem na wypożyczeniu po minimum tydzień, pojedyncze sztuki były przeze mnie odsłuchiwane w salonach audio. Nie są to wszystkie słuchawki które słyszałem ale są to wszystkie które uważam że znam na tyle że mogę je ocenić. DEFINICJE POZIOMÓW End Game - słuchawki wyznaczające nowe granice tego co jest fizycznie możliwe Ultra High End - słuchawki ze swoim brzmieniowym charakterem jednak w zasadzie już bez wad - świetne pod każdym względem. High End - w pewnych aspektach brzmienie na poziomie Ultra jednak w innych do tego poziomu brakuje Mid End - po prostu bardzo dobre brzmienie Entry Level - poziom który pozwala już w pełni cieszyć się muzyką bez grymasu Low End - słuchawki posiadające ewidentne wady które jednak nie zabijają całkowicie przyjemności z odsłuchów Failures - słuchawki słuchalne wyłącznie po dużej equalizacji inaczej lepiej posłuchać ciszy. OGÓLNE WYTYCZNE Ocenie podlegał wyłącznie dźwięk. Konkretne numerowane pozycje na liście to moje subiektywne odczucia i kolejność w jakiej bym po nie sięgał. Sprzęt przypisany do danego działu obiektywnie jest na porównywalnym poziomie. Cena nie ma wpływu na ocenę, podana jest wyłącznie w celach informacyjnych. Lista ma charakter rozwojowy i kolejne pozycje będą dodawane w ramach możliwości. Jestem tylko człowiekiem i mogę się mylić! PS: Jeśli ktoś znajdzie jakieś literówki i inne błędy to będę wdzięczny za danie mi znać. Ktoś prosił również o ranking DAPów to go przeklejam skoro już zrobiłem. 1. Sony WM1A 2. Shozy Alien+ 3. Astell and kern ak380 4. Ibasso DX120 5. Shanling M5s 6. Ibasso DX150 (amp6) 7. Cayin N5II 8. Shozy Alien Gold 9. Colorfly C10 10. Astell and Kern ak300 11. Pono Player 12. Questyle QP1R 13. Astell and Kern ak70 14. Pioneer xdp100r 15. Cowon Plenue P1 16. Astell and Kern ak Jr 17. Sony x1050 18. Apple Ipod Touch (1st gen) 19. Cowon S9 20. Shanling M0 21. Hiby R3 22. Samsung P2 23. Sandisk Sansa Clip+ 24. Samsung Z5 25. Sandisk m250
  20. 21 points
    DX150 w odniesieniu do DX200. DX150 to najnowszy odtwarzacz iBasso oparty na konstrukcji modelu DX200. Również posiada dotykowy ekran o przekątnej 4,2” i działa pod kontrolą Androida, ale zastosowano inny układ DAC, a także nowy moduł wzmacniacza. Doceniłem przestrzenne, dynamiczne, ale jednocześnie dociążone brzmienie DX200, czyli wydajnego odtwarzacza iBasso, zbudowanego w oparciu o podwójną kostkę ESS Sabre ESS9028PRO. Producent postanowił wprowadzić na rynek tańszy model bazujący na flagowcu z innym modułem wzmacniacza i podwójnym przetwornikiem AKM AK4490EQ. Rezultat jest wyjątkowo kuszący – DX150 ma podobne możliwości do flagowca, trochę mniej mocy, ale kosztuje aż 400 dolarów mniej. Co potrafi i jak faktycznie wypada w porównaniu z DX200? https://kropka.audio/test/odtwarzacze/ibasso-dx150-recenzja/
  21. 21 points
    Ibasso to jeden z czołowych producentów przenośnych odtwarzaczy muzycznych z Państwa Środka. Do niedawna super popularne odtwarzacze jak DX50 oraz DX90 pokazały że również mniej zamożne osoby może być stać na dźwięk naprawdę wysokiej klasy. Po paru cichszych latach Ibasso znowu bryluje na salonach. Nasz dzisiejszy bohater Ibasso DX150 został zaprezentowany kilka miesięcy temu wywołując nie małe zamieszenie tworząc nawet sporą konkurencję o wiele droższemu przecież, flagowemu DX200 ledwie w zeszłego roku. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2018/09/ibasso-dx150-recenzja-zoty-srodek.html
  22. 21 points
    Ibasso kontynuuje odświeżanie portfolio również w niższych progach cenowych i tak po niemal roku od pierwszych zapowiedzi w końcu zmaterializował się DX120. Urządzenie tańsze, uboższe w funkcjonalność oraz wyraźnie mniejsze od krewniaków z wyższymi numerkami, a więc wydawało by się oferujące również niższą jakość dźwięku. Nic bardziej mylnego. Bohater recenzji jest idealnym przykładem że pieniądze nie grają. Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2018/09/ibasso-dx120-recenzja-mniej-znaczy.html
  23. 21 points
    Drogie mp3store, tudziez moderacjo / adminstracjo! Doprawdy, to nie jest cos (patrz zalacznik), co chcialbym ogladac po wejsciu na nasze forum... Najlepsze zyczenia ogarniecia i wzmocnienia zdrowego rozsadku! A.
  24. 21 points
    Zgadnijcie czyja recenzja trafiła na główną strone head-fi.org
  25. 21 points
    Elektrostaty! Shure KSE1200
  26. 21 points
    Większa część (ale nie wszystkie) moich chińczyków: Z opisem:
  27. 21 points
    Wprawdzie prezent urodzinowy, nie zakup, ale pochwalić się trzeba .
  28. 21 points
    Czołem. Kilka moich ostatnich lotniczych kadrów: 1. 2. 3. 4. 5. 6.
  29. 21 points
    prze te doki, te doki zielone oszalałem
  30. 20 points
  31. 20 points
    wywieszasz pranie, robisz herbatę, palisz. a 10 minut później już cię nie będzie. nie wołasz, nie prosisz o pomoc, bo zawsze miałeś godność, dumę. już nie masz siły. nie chcesz cierpieć. i nie masz już nadzieji, że będzie dobrze. wiesz, że nie będzie. jesteś sam ze swoimi myślami. jesteś sam. a życie nie ma już sensu. mijają kolejne lata, kolejne miesiące, kolejne dni, kolejne godziny. a wszystko to wciąż się powtarza. wszystko to wciąż się powtarza. masz dość. wreszcie mija ostatnie 10 minut. i zostawiasz na stole herbatę, której nigdy nie dopijesz. i niedopałek, który będzie tlił się dłużej niż twoje życie. i schnące na suszarce gacie. ludzie wspominają. czują. myślą. są ciekawi. są smutni. obojętni. są. ale ciebie już nie ma.
  32. 20 points
    Przenosimy forum, trwa kopiowanie co wiąże sie z kłopotami w działaniu. Mam nadzieje, że na innym serwerze nie będzie już znanych nam do tej pory kłopotów i że nie pojawią się nowe. Czekam jak wy na wreszcie dobre działanie forum. Pozdrawiam wszystkich!
  33. 20 points
    Krystalicznie czyste źródełko dla stada moich spragnionych nauszników. Niesamowite urządzenie. @audionanik dzięki.
  34. 20 points
    Tego sie nie spodziewalem, ale Staxy nie są już najstarszym sprzętem jaki miałem. ? Pionki CS-E700.
  35. 20 points
    No to i ja oficjalnie pochwalę się ostatnimi zakupami Stax SR-507 oraz Stax SRM-T1 - technicznie dźwięk nieosiągalny dla dynamików i orto, ale o tym było już wiele razy. Warto posłuchać i się nausznie o tym przekonać Oprócz tego Fostexy TH-610, jako sprzęt wyjazdowo-hotelowy. Bardzo przyjemne granie z analogową średnicą. Wygoda na najwyższym poziomie. Technicznie na pewno nieco gorsze od TH-900, ale strojenie zdecydowanie bardziej uniwersalne i rozsądne. Jeszcze tylko dac do Staxów i króliki na ten moment połapane
  36. 20 points
    Nareszcie... O nie, zostałem oszukany! i to przez kolegę z forum!
  37. 20 points
  38. 19 points
    Wszystko przez dział okazje
  39. 19 points
    Wszystko co dobre kiedyś się kończy i tak też jest w moim przypadku. Żegnam się z forum i ogólnie ze sceną audiofilską. Przy okazji chciałem podziękować wszystkim wspaniałym osobom które było mi dane poznać, które miały szczególny wpływ na moją osobę - nie będę wymieniał nicków aby nikogo nie pominąć. Niech transjenty będą z Wami! Uspokajam, to tylko żart na Prima Aprilis
  40. 19 points
    Troszkę się naczekałem, ale w końcu są: 
  41. 19 points
    Nooo, to oficjalnie już, po Staxach wracam do Japończyków. Słuchanie ich to był błąd...
  42. 19 points
    Do niedawna Shanling był mi kompletnie nie znaną firmą z dalekiego wschodu. Mój pierwszy kontakt z ich najmniejszym odtwarzaczem M0 zrobił na mnie jednak tak pozytywne wrażenie swoim wyrafinowanym brzmieniem iż od razu ustawiłem się w kolejce do testów ich najnowszego i najdroższego zarazem odtwarzacza. Jest to gorąca jeszcze nowość, która debiutuje na rynku dosłownie w tym momencie. Czy Shanling M5s podoła w zatłoczonym już mocno przedziale odtwarzaczy z okolic 2tys zł? Zapraszam: https://www.audionervosa.pl/2018/12/shanling-m5s-arbiter-elegancji.html
  43. 19 points
    "Do marki STAX i ich produktów wielokrotnie wyrażałem w przeszłości sentyment, kilkukrotnie będąc również zadowolonym ich posiadaczem. Do dziś zresztą jestem przekonany, że gdyby nie typowe dla tego hobby ciągoty do poszukiwań, ale też przede wszystkim prowadzenie bloga, prawdopodobnie temat słuchawek miałbym w tej chwili zamknięty jedną lub dwiema parami pochodzącymi właśnie od tego producenta. I choć miało to miejsce już sporo czasu temu, z nowymi produktami STAXa jakoś nie było mi dane się spotkać. Tym bardziej cieszę się, że na moją prywatną prośbę o wypożyczenie recenzowanego tu zestawu błyskawicznie odpowiedział sklep Audiomagic z Warszawy i jedyne, na co musiałem poczekać, to weekend, ponieważ akurat wtedy organizowane było comiesięczne spotkanie z miłośnikami sprzętu słuchawkowego. A ponieważ oznaczało to wypożyczenie na spokojnie i na dłuższy czas, jak rzadko kiedy nadarzyła się okazja, by wzdłuż i wszerz skonfrontować te słuchawki z posiadanym przeze mnie uposażeniem, a także wykonać solidne pomiary, których nie byłem w stanie w latach wcześniejszych przeprowadzić." Link do całości recenzji: http://www.audiofanatyk.pl/recenzja-zestawu-stax-srs-3100/ Podziękowania dla sklepu Audiomagic.pl, dzięki któremu recenzja ta mogła dojść do skutku.
  44. 19 points
    Moja aktualna kolekcja słuchawek nagłownych. Teraz już wiecie dlaczego zawsze jak sprzedaje słuchawki to piszę, że w stanie idealnym... ...bo głównie używam dokanałówek
  45. 18 points
    No to się pochwalę. 😊
  46. 18 points
    Jest petarda, ale z lepszym kablem będzie większy huk FA7 to nowość od FiiO, czyli czteroprzetwornikowe słuchawki armaturowe z obudowami z druku 3D. Mają zapewniać rewelacyjne brzmienie oraz wzorową ergonomię. Warto je kupić? A może lepiej wybrać hybrydowe FH5? Jeszcze nie opadł kurz po premierze świetnych FH5, a FiiO zdążyło już wprowadzić kolejny model zaawansowanych dokanałówek, będący jednocześnie protoplastą nowej serii FA. Tym razem producent wziął się za w pełni armaturową konstrukcję, trójdrożną akustycznie i czterodrożną elektrycznie. Za bas odpowiada pojedynczy przetwornik Knowles CL-22955, za średnicę Knowles ED-29689, a góra to sprawka podwójnych Knowles SWFK-31736. Przetworniki zostały zamknięte w obudowach z wydruku 3D typu DLP, czyli wykonanych z utwardzanych polimerów światłoczułych. Z bijącym sercem wziąłem się za testy modelu FA7 i szybko zrozumiałem, że odpowiedź na pytanie postawione we wstępie nie będzie łatwa. https://kropka.audio/test/sluchawki/fiio-fa7-recenzja/
  47. 18 points
    Oriolus, któż nie słyszał o tej marce? Cóż… pewnie większość osób, ale to nie szkodzi, bo niedawno zawitała do Polski dzięki staraniom firmy Audioheaven, więc jest okazja się zapoznać. W tym momencie są u nas dostępne cztery modele słuchawek dokanałowych: Finschi, Forsteni, MKII oraz Mellianus. Wystarczy spojrzeć na ich ceny, by szybko pozbyć się ewentualnych wątpliwości, czy producent idzie typowo azjatycką drogą niskich cen. Skoro budżetowe Finschi kosztują 699 złotych, odpowiedź raczej brzmi „nie, nie idą tą drogą”. Nie bez znaczenia jest zapewne to, że w tym przypadku Azja=Japonia, a nie Chiny. Jako że do mnie dotarły recenzenckie modele MKII oraz Mellianusów, to stanąłem w dość nietypowej sytuacji, gdzie te pierwsze, kosztujące 3.199 złotych, są niebywale tanie przy wycenionych na niemal 9 tysięcy flagowcach… Tym razem nie jest to pełnoprawna recenzja, a mimo tego tekst powstawał w dużych bólach... Ale uprzedzę fakty - słuchawki były za dobre https://muzostajnia.wordpress.com/2019/02/20/oriolus-mkii-i-mellianus-rzut-uchem/
  48. 18 points
    Wesołych Świąt! Tak to bywa, że nie raz wszystko zwali nam się na głowę, podobnie jak zakupy. - Final D8000, - Nordost Heimdall 2 XLR ic, - BMN Beszele 2 (kto nie zna bydgoskiej manufaktury kolumn, zalecam czym prędzej nadrobić braki), oraz super piec z dalekiego wschodu: - Audio GD Master 10, oraz nieujęte na zdjęciach kable słuchawkowe: - Wireworld Nano Platinum Eclipse do Final D8000, - Forza Audioworks Noir HPC mk2 do Audeze LCD XC. Jak kończyć rok to z przytupem 🙂 W 2019 nie przewiduje już żadnych zakupów audio, no chyba, że poziom irytacji softem DX200 przekroczy wszelkie granice. Ahaa no i jeszcze jakieś kabelki głośnikowe lepsiejsze trzeba będzie zorganizować. A w tym roku na Wigilii to tylko karp. Ości zostaną na Sylwestra i jakoś to będzie... PS: @audionanik, gratuluję zakupu, ale znając Twe gusta mogę powiedzieć, że z prawdopodobieństwem 98% D8000 spodobają Ci się bardziej niż Z1R. PS2: @majkel, do swojego firmowego zestawu Earstream Dac + Earstream Headonic powinieneś dodawać gratis D8000 🙂 Jest miazga.
  49. 18 points
    Recenzja Shozy Alien+ Bez owijania w bawełnę, żeby od razu było wiadomo: Shozy Alien+ to zdecydowanie najlepiej grający przenośny odtwarzacz z jakim przyszło mi się zetknąć i kropka. Troche głupio było by jednak tak skończyć recenzję bez wytłumacznia, więc zapraszam dalej. Audiofilskie przenośne cegiełki użytkuje od jakichś 2 lat, kiedy to sprawiłem sobie Colorfly C10 z całkiem prozaicznego powodu czyli braku wystarczającej ilości czasu aby słuchać na sprzęcie stacjonarnym. Byłem przyzwyczajony do dźwięku "stacjonarnego" jednak C10 zagrał dla mnie bardzo dobrze, chociaż oczywiście nie jest to poziom dobrego dac’a acz pewne cechy dźwięku są zachowane. W późniejszym czasie próbowałem go zastąpić czymś co zagra równie dobrze ale będzie wygodniejsze w użytkowaniu na co dzień i tak kupiłem: Cowon Plenue p1, Pioneer xdp-100r, Astell and Kern Ak300, Pono Player oraz odsłuchiwałem lub miałem na wypożyczeniu Questyle qp1r, Astell and Kern ak380, Astell and Kern AK70, Shozy Alien Gold. Efekt jest taki że po 2 latach nadal posiadam Colorflaja a z całej tej gromadki dźwięk z którym mógłbym żyć posiadają jedynie Pono, C10 oraz Alien Gold natomiast cała reszta nie miała tego czego szukam w muzyce. Brakowało realizmu, emocji, organiczności, naturalności i nasycenia. Zdążyłem się już przyzwyczaić iż w odtwarzaczach które pożądane przeze mnie cechy posiadają jest to okupione pewnym utemperowaniem technicznych właściwości i uznałem że doskonałe technikalia i emocje w jednym zarezerwowane są dla stacjonarnych, bezkompromisowych konstrukcji. Byłem w błędzie. W moje łapki trafił Shozy Alien+, produkt od firmy która uznaje zasadę „mniej znaczy więcej”. Wystarczy powiedzieć że ich poprzedni odtwarzacz nie miał nawet ekranu. Z wyglądu odtwarzacz jest dość prosty i schludny gdyby nie przetłoczenia po bokach nawiązujące do wyglądu „bez ekranowca” to byłby to zwykły kanciasty prostokąt. Całość wykonana jest z anodyzowanego metalu i sprawia bardzo solidne wrażenie. Z wejść, wyjść i złącz mamy dostępne: góra urządzenia 3,5mm jack na słuchawki, tej samej wielkości wyjście liniowe współdzielone z optycznym, jeden slot na kartę micro sd (niestety nie udało mi się uruchomić dużych kart 128gb i 200gb AKTUALIZACJAKarty 128 i 200gb działają po sformatowaniu ich do fat32)AKTUALIZACJA oraz złącze micro usb na dolnej krawędzi. Złącze usb wykorzystywane jest jedynie do ładowania urządzenia, Alien+ nie jest wykrywany w komputerze ani nie ma własnej pamięci więc muzykę musimy wrzucać na kartę innymi sposobami. Pokrętło z prawej strony nie jest jedynie na pokaz (tak jak np. w urządzeniach Astell and Kern) ponieważ kontrola głośności jest w pełni analogowa. Odtwarzacz uruchamia się bardzo szybko, wręcz natychmiastowo i jest to zasługa prostego, aż do bólu systemu i system to w tym przypadku nieco zbyt mocne słowo. Menu to po prostu kilka linijek tekstu dzięki którym możemy wybrać muzykę i ją odtworzyć i to wszystko co odtwarzacz potrafi. Nie ma żadnych equalizerów, gaplessów, wifi itd. Takie rzeczy w tym odtwarzaczu raczej nigdy się nie pojawią. Musimy pamiętać że motto mniej znaczy więcej obowiązuje tu w całej rozciągłości. Szokujący może być jednak fakt że po uruchomieniu piosenki możemy jedynie dać pauzę lub przerzucić na kolejny utwór, a nie możemy przeskoczyć o kilka minut. Tak, nie ma nawet funkcji fast forward. Odtwarzacz obsługuje pliki wav, mp3 i flac z czego gęste 24/192khz jedynie w formacie wav. Nie jest jednak idealnie i z posiadanych przeze mnie flaców około co 10 album nie działa z jakiegoś powodu. Zauważyłem też dziwne zachowanie z sortowaniem w niektórych albumach, gdzie po wejściu do folderu, utwór numer jeden znajduje się na końcu listy natomiast od drugiego do końca są w normalnej kolejności. Jak dodamy do tego że odtwarzacz na jednym ładowaniu działa 5-6 godzin to trzeba to jasno powiedzieć, jest spartańsko. Narzekałem że już colorflaj jest spartański ale biorąc pod uwagę że ma on własną pamięć, obsługuje duże karty sd, odtwarza wszystkie formaty wymyślone przez człowieka, a nawet wyświetla okładki to ocieka on wręcz luksusowymi możliwościami w porównaniu do Aliena. Co prawda ten odtwarzacz dopiero debiutuje i twórcy mają rozwijać oprogramowanie ale na ten moment mogę powiedzieć że sporo pracy przed nimi i obawiam się że część bolączek może nigdy nie zostać wyeliminowana. Odtwarzacz za to wyróżnia się tym że wybrano jako jego serce kość dac AK4495SEQ od Asahi Kasei Microdevices. Co w tym specjalnego zapytacie? A no to, że jest to kość do stosowania w sprzęcie stacjonarnym gdzie nie ma ograniczeń prądowych. Shozy w tym przypadku zaprojektowało specjalną sekcję zasilania aby wykorzystać potencjał tejże kości a efekty są iście spektakularne. Mocy jest co nie miara oraz nie ma żadnych szumów. Do wyboru kilka poziomów gaina co w połączeniu z analogową kontrolą głośności oznacza że odtwarzacz nadaje do wszelkiego rodzaju słuchawek. Najlepiej brzmiącymi odtwarzaczami do tej pory były moim zdaniem C10 i Alien Gold z czego ten pierwszy jest bardziej analogowy, natomiast ten drugi był trochę lepszy technicznie natomiast klasowo określiłbym że remis. Alien+ zmienia mój światopogląd w tym przypadku. Tutaj nie ma kompromisów i nie ma coś za coś. Doskonale rozciągnięte pasmo od najwyższych rejestrów do niskiego basu, świetna rozdzielczość, duża przestrzeń, świetna holografia, doskonała dynamika, oddanie delikatnych szmerów….. ahh brakło mi tchu. Realizm, organiczność i naturalność i to bez kompromisów. Naprawdę produkowany dźwięk jest imponujący, a co najważniejsze nie brakuje muzykalności. Barwa jest wręcz doskonała (ani ciemno ani jasno), waga i nasycenie instrumentów są popisowe a to właśnie coś z czym ma problem niemal każdy sprzęt przenośny na rynku. Naprawdę ma się wrażenie jakoby miało się najlepsze miejsca w najlepszej sali koncertowej. Porównując łeb w łeb z Colorflajem c10 i przepinając słuchawki w te i we wte można łatwo zauważyć że colorflaj ma niższą rozdzielczość, pogrubia brzmienie przez co zamazuje część elementów, nie ma tak dobrze rozciągniętego pasma tak że dźwięk podawany jest z naciskiem na średnicę. Przestrzeń jest skromniejsza, nie ma tak dobrej seperacji między instrumentami. Czy ja już mówiłem że to ten sam Colorflaj który dosłownie wykosił praktycznie wszystko do tej pory z czym go porównywałem? Owszem średnica jest zniewalająca w c10 jednak w Shozy zniewalające jest całe pasmo! Nie dosyć że Shozy imponuje technikaliami to jeszcze wcale nie kuleje w kwesti przekazywania emocji i angażowania w muzykę, a wręcz przeciwnie. Angażuje tak że przez kilka ostatnich dni słuchając w pracy, cały czas muzyka mnie odrywała od tego co w danej chwili robiłem. Doszło do momentu w którym dobrowolnie wyjąłem słuchawki z uszu żeby się „odkopać” z roboty, mówię całkiem serio…. Aż chciałbym coś zganić ale naprawdę nie mogę znaleźć żadnego słabego punktu w brzmieniu Alien+. Po powrocie do słuchania na c10, owszem brzmi to nadal pięknie, ale jakoś tak czegoś brakuje, tak jakby nadal ta sama sala koncertowa a miejsca już gdzieś dalej…..Za to na Alien+ nie brakuje mi niczego. Albo idealnie wpisał się w mój gust albo gust nie ma tutaj nic do gadania i tak powinno to grać, Nowy król przenośnego dźwięku? Zdecydowanie tak! Brać? Tak, ALE jeśli jesteście w stanie przełknąć wszelkie niedogodności i braki dla delektowania się absolutnie najlepszym dźwiękiem w kieszeni. Bardzo rzadko robi coś na mnie tak duże wrażenie jak Alien+ i sam łamię się czy go dla siebie nie kupić bo obawiam się że długo bez jego dźwięku nie wytrzymam. AKTUALIZACJA Karty sd 128 i 200gb działają po sformatowaniu ich do fat32.
  50. 18 points
    https://allegro.pl/ https://www.olx.pl/ http://www.ebay.com/ http://www.hifi.pl/gielda/audio.php A teraz zatrudnij niepierdzącego studenciaka za 9pln netto na godzinę i naprzód! Koledzy pomogli oszacować czy deal opłacalny, jak nie pasi to j.w.
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy