Jump to content

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. @PlayDokładnie chodziło o porównanie wielkości. Jeśli chodzi o granie (porównywane z tych samych źródeł Dragonfly Red i LG V30): wszystkie grają po ciepłej stronie. No, ale każde grają inaczej. Najbardziej zbliżone do H880 są oprócz E1 B&WP7W. Najbardziej ciepłe i ciemne są NHC i najbardziej specyficzne. Edifier właściwie nie mają dużo więcej od nich basu, jedynie bardziej zaznaczony niższy. I jest różnie odczuwalny w zależności od źródła, potrafi nisko schodzić i lekko wibrować w niższych częstotliwościach, bardziej jak z głośników czy kolumn, ale brzmi czysto. W ogóle w Edifierach żadne pasmo nie jest przytłumione, są wyraziste. W NHC bas jest bardziej miękki, pulchny, ale potrafi "pulsować" na niskich rejestrach. Nighthawk utrzymują pierwszą pozycję, jeśli chodzi o angażujące brzmienie i relaks. Wygrywają też w holografii. Edifier są też angażujące, ale bardziej rozrywkowe, żywe potrafią zagrać różną muzykę, bardziej uniwersalne. M220 mają dużą scenę, są dobre i opłacalne, lubię je zwłaszcza do muzyki filmowej i elektronicznej, ale nie wytrzymują rywalizacji z NHC ani Edifierami jeśli idzie o pozostałe aspekty. Wydają się słabsze, gdy ich posłuchać po Hawkach, Edifierach i Bowersach. Klasowo to tu z pozostałymi mogłyby rywalizować K270 Studio (vintage), ale to jeszcze inna bardziej wyrównana charakterystyka i tonalność. Wygoda - najwygodniejsze Nighthawk, zaraz za nimi Edifier, potem M220 i Bowersy, które są względnie wygodne, ale odczuwalnie najcięższe (chociaż różnice wagi między NHC, P7W i H880 nie są wielkie ok. 30 g, przy "odczuwalności" biorę pod uwagę rozkładanie ciężaru na głowie i ergonomię). Najlepsza izolacja jest w B&WP7W, trochę gorsza w Edifier. Edifier przy tych wszystkich słuchawkach wygrywają w kategorii uniwersalności i jakości brzmienia do ceny za jaką je kupiłem. Trzeba wziąć poprawkę, że nie jest to najbardziej sprawiedliwe porównanie, bo P7W nie za bardzo się lubią po kablu z Redem i lepiej grają w ogóle po bluetooth. NHC zaś podłączone do jeszcze lepszego jeszcze źródła pokazują większą klasę.
  3. Today
  4. Zdecydowanie @Perul. Pisz do niego. Moje X2 zmodował na balans.
  5. kibel dla niepełnosprawnych.mp4
  6. łe tam, ale za to elegancko grają - w tej cenie to ciekawa propozycja
  7. Mają w stocku, także nie trzeba czekać pół roku. Wykresy mówią, że są nieco ciemniejsze niż Xv2.
  8. Być może konieczność. Wszystkie środki pochłaniają audio zabawki, na porządny aparat już brakuje.
  9. Mało mi 😉
  10. W końcu dotarł sprzęt i testuję go na świeżo kupiony Brothers in Arms wydanie 1985r. Niestety kolumny będę musiał zabrać z salonu lub bardzo rzadko używać. Na zdjęciu Sony ss b5, Scenario ta S7 i dawno kupiony denon 820.
  11. Ładny mają ten pałąk - taki nie za elegancki
  12. 600$ za takie cuda: https://drop.com/buy/massdrop-x-hifiman-edition-xx-headphones?utm_source=linkshare&referer=PL7GSA
  13. Jak to nie porównanie, przecież wygląd możesz sobie porównać
  14. To temat do naprawy u mnie na miejscu.
  15. To nie porównanie, tylko foto 😛 dawaj opis brzmienia
  16. Miała problemy z wykrywaniem po restarcie zanim całkiem padła?
  17. Witam, padła mi dzwiękówka w tytule, jest ktos kto moglby nieduzym kosztem ją naprawić? to jeszcze wersja z defektem polegajacym na nie wstawianiu karty po restarcie...moze wystarczy tylko to naprawic i bedzie ok..
  18. Dzień dobry, Szukam interfejsu Audio, który ma przynajmniej 4 wyjścia (choć lepiej jakby było ich więcej), z których mógłbym wysyłać sygnały osobno. Chce zacząć koncertować z zespołem i potrzebuje interfejsu z którego będę mógł wypuścić klik dla perkusisty, playbaki dla dźwiękowca itd. Czy możecie mi polecić coś dobrego najlepiej do ok 1100 zł ? Z góry dziękuję i pozdrawiam
  19. @SlawekR moim zdaniem (wg mojej znajomości mechanizmów korporacyjnych- staż 30 lat w korporacji) nie Ken odpowiadał za końcowy wyrób i jego jakoś(ć) Sądzę, że teraz raczej nie będzie lepiej, był człowiekiem który miał jakieś pojęcie, a teraz może wylądować człowiek bez takiej znajomości i wtedy dopiero będzie na co narzekać
  20. O proszę, jeden sprytny zabieg i nawet kolor etui pasuje do reszty
  21. Nie piszemy że jest marny, a już na pewno w odniesieniu do różnych nowszych konstrukcji. Opisałem tylko określone mechanizmy marketingowe, który były stosowane, są stosowane i pewnie będą nadal stosowane. Tak to już jest. I nie dotyczy to tylko branży audio. Teraz masz 2 modele Tesli, jeden "gorszy" z mniejszą pojemnością akumulatorów i drugi "lepszy" z większą pojemnością. Takie niby różne są produkowane. Tyle że jak był stan klęski żywiołowej na jakimś tam obszarze USA, to Tesla włączyła na chwilę "lepszość" w niższym modelu i cudownym zabiegiem zdalnego programowania ustawiła pełną pojemność, sztucznie przyciętą w "niższym" modelu. A to po to żeby ludzie mogli się bezpiecznie ewakuować z zagrożonego obszaru w stanie wyższej konieczności. Tak wyglądają dwa "różne" modele montowanych w Teslach akumulatorów. Nikt nie wiesza na nim psów, gdzie coś takiego napisaliśmy? Wyśmiewany tylko mechanizmy marketingowe działające w tego typu korporacji. A nie przypominam sobie aby Ken Ishiwata zajmował się marketingiem. Bo wtedy można by rzecz że się naśmiewamy. Ale tak nie było, inżynier i marketingowiec stoją po dwóch stronach barykady, jak ogień i woda. Jest wielce prawdopodobne, że inżyniersko maczał palce w tej konstrukcji, pierwotnie i od samego początku, dołożył tam swoje trzy grosze. A to że ten realnie właściwy model wyszedł dopiero jako 3 iteracja, gdzie 2 wcześniejsze stanowiły downgrade tej właściwej, to już odrębny temat. I zapewne nijak od Kena Ishiwaty niezależny. A że te mechanizmy marketingowe dotknęły konstrukcję którą ostatecznie firmował, cóż, samo życie. Nie podoba się to wypad, tak jak to zrobili inni inżynierowie którym było za ciasno w innej korporacji i założyli Accuphase. Ale to wcale nie jest taka prosta decyzja, bo żyć też trzeba, jeść, płacić podatki itp. A nowe przedsięwzięcie zawsze jest obarczone ryzykiem niepowodzenia.
  22. Gdyby ktoś z okolic Wrocławia był zainteresowany odsłuchem któregoś modelu EE, to 1 czerwca będę miał większość ze soba na tamtejszym meecie. Miejsca są ograniczone, ale można się umówić wcześniej zawsze. Ewentualnie na trasie Wrocław - Bielsko mogę gdzieś przystanąć na chwilę
  23. Tego przecież nie wiemy i akurat to jest w ogóle nieistotne w tym wszystkim. Dżizas!!!! Przeczytajcie może jeszcze raz wpis @SlawekR. My nie śmiejemy się z Kena Ishiwaty jako elektronika, czy tam z jego gry na skrzypcach...tylko z tej marketingowej szopki dla ludu, w której brał czynny udział. Jak pisze Sławek, Marantz potrafił nawet zmienić kierunek upływu czasu - szacun. Na teatrzyk w stylu: "Ken Ishiwata, a man and his listening room" dawałem się robić jeszcze na samym początku, laaaata temu. Potem posłuchałem (głównie wzmacniaczy) i dotarło do mnie, że cały ten Marantz to tylko taki cyrk dla leszczy. To były czasy creek'a 4330 i cyrus'a straight line, od których naprawdę drogie (i piękne) wzmaki Marantza dostawały niemiłosierny łomot. Tak więc psy i koty na Marantzu z logo KI signature wcale nie wieszamy z powodu zakończenia kariery pana Ishiwaty. Kiedy W. Pacuła przestanie pisać "recenzje" klocków, których nawet nie wyciągnął z pudełka podziękujemy mu w tym samym stylu.
  1. Load more activity
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy