Roni11

O wszystkim i o niczym.

5016 postów w tym temacie

1 minutę temu, Tux napisał:

 

To był zabór austro-węgierski, nie Polska :P

Woj. szczecińskie, obecnie zachodniopomorskie, ale i w wielu innych miejscach ciuchcie posuwały...

Edytowane przez audionanik

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, audionanik napisał:

 

No i wielu producentów temu "zaradza"  - wystarczy spojrzeć na ceny "pitków". Nawet zaklinanie rzeczywistości staje się zbędne przy ich cenach.

 

Ale artykuł będący podstawą obecnych rozważań, raczej nie miał na celu popularyzować drogie pitki, a wykazać że generalnie mobilność, streaming itd, to samo zuo. I tylko porządne  "dorosłe" klocki i "tradycyjne" metody odsłuchu się liczą audiofilsko. A metoda, cóż, każda po temu dobra.

Na przykład wykazywanie że plik "zestreamowany" na dysk pół sekundy temu do folderu Temp, zabrzmi gorzej, niż ten sam plik "zestreamowany" z innego dysku lub nośnika w zeszłym miesiącu. No przecież to logiczne, nieprawdaż? :) Audiofilsko logiczne. To się nazywa "sezonowanie" (składowanie) plików. Jak drewno na skrzypce. Musi poleżeć na dysku, żeby nabrało szlachetności brzmieniowej. A pół sekundy? Phi, co to jest.

Edytowane przez SlawekR
1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, SlawekR napisał:

 

Ale artykuł będący podstawą obecnych rozważań, raczej nie miał na celu popularyzować drogie pitki, a wykazać że generalnie mobilność, streaming itd, to samo zuo. I tylko porządne  "dorosłe" klocki i "tradycyjne" metody odsłuchu się liczą audiofilsko. A metoda, cóż, każda po temu dobra. Na przykład wykazywanie że plik "zestreamowany" na dysk pół sekundy temu, zabrzmi gorzej niż ten "zestreamowany" z innego dysku lub nośnika w zeszłym miesiącu. No przecież to logiczne :)

 

 

Nie no, wiemy o co kaman w artykule, o jaką audiofizolofię ("że plik "zestreamowany" na dysk pół sekundy temu, zabrzmi gorzej niż ten "zestreamowany" z innego dysku lub nośnika w zeszłym miesiącu" - he he); tylko jak zwykle się trochę szerzej rozwinęliśmy, bo jesteśmy niedociążeni pracą i obowiązkami domowymi więc tak se luźno piszemy, mądrujemy na tematy poboczne-związane.

Edytowane przez audionanik

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No co, a niby czym się  różni streaming od odtwarzania z lokalnego pliku? Dokładnie czasem składowania pliku na dysku. Ja tam bardzo lubię takie artykuły. Kiedyś miałem podobny ubaw, jak artykuł audiofilski udowadniał, że plik skompresowany bezstratnie brzmi gorzej jak ten nieskompresowany. I to z tego samego dysku. Eureka!!!!

Oczywiście dysku SSD bo ma być audiofilsko. A dysk na którym się to odbywało był na konktrolerze SandForce, a jakże.

Tyle, że autor zapomniał o takim "drobnym" szczególe, że SandForce kompresował wszystkie dane w locie, aby poprawić pozorną przepustowość interfejsu. Ale kto by się tam przejmował detalami. Liczyło się przesłanie, bynajmniej nie danych, a artykułu.

 

Po moich uwagach pod artykułem, że to klasyczny mariaż prostytucji z muzyką, czyli coś tu k..wa nie gra, zmienili...... że niby nagle dysk, z Sand Force na inny. tia...

Edytowane przez SlawekR

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No ale przecież ja się z Tobą zgadzam w pełnej rozciągłości, tylko nasze dywagacje poszły szerzej - na sposób kodowania i kompresji danych wydalanych z serwisów stringowych.

Znaczy martwimy się po prostu czy "Pieśń ujdzie cało".:ph34r:

Edytowane przez audionanik

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No wiem, wiem, tak sobie piszemy :)

To jeszcze jeden przykład, bo komputerowe audio to był swojego czasu mój konik.

Producenci konkretnych interfejsów przesyłowych projektują je tak, aby interfejs współgrał z odpowiednią geometrią kabla połączeniowego, tak aby minimalizować zakłócenia transmisji. Dlatego 8 żył kabla LAN jest odpowiednio splecionych, a nie dlatego że tak się chińczykowi akurat skręciło. Tak samo kabel SATA, płaska, klasyczna, geometria kabla i ułożenie żył, ma dokładnie ten sam i bardzo konkretny cel. i zostało to tak dobrane już na etapie projektowym interfejsu. Ale audiofile wiedzą, lepiej, robią audiofilskie wersje tych samych kabli, głównie pieprząc fabryczną geometrię, zastępując ją taką ładniej wyglądającą na oko. Robią to w celu "uszlachetnienia transmisji, poprzez minimalizację zakłóceń". A że przy tym zabiegu pogarszają dziesięciokrotnie właściwości transmisyjne interfejsu. ale cóż tam, ważne że ładnie i na bogato wygląda. Taki spleciony w warkoczyk kolorowy kabelek SATA.

 

EDIT

Mogę tak długo, bo przykładów jest mnóstwo na "mądrości" :) Na przykład ekranowany kabel LAN, będzie lepszy czy gorszy i po co się go ekranuje?

Bo jest przecież taka wersja kabla, niewątpliwie.  to kategoria 7.

Audiofil pewnie od razu będzie wiedzieć, a jak jest realnie?

Edytowane przez SlawekR

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, SlawekR napisał:

Taki spleciony w warkoczyk kolorowy kabelek SATA

Ha ha:D rozwaliłeś mnie.

...i oczywiście z tych samych żył co do słuchawek, interkonektów - z magicznego przewodu

Edytowane przez audionanik

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No ale nie ściemniam, wystarczy wbić w Google odpowiednie słowa kluczowe i można się dokopać do takich kwiatków "poprawiających" transmisję sata, bez problemu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, SlawekR napisał:

Na przykład ekranowany kabel LAN, będzie lepszy czy gorszy i po co się go ekranuje?

To zależy:

czy jest narażony na działanie silnych pól elektromagnetycznych,

 od prędkości transmisji (powyżej jakiejś tam - mus ekranować nawet pary między sobą zdaje się)

- tak to widzi audionanik- audiofil...a na głośnikowe i słuchawkowe, to panie cat5 bedzie:D.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, audionanik napisał:

To zależy:

czy jest narażony na działanie silnych pól elektromagnetycznych,

 od prędkości transmisji (powyżej jakiejś tam - mus ekranować nawet pary między sobą zdaje się)

- tak to widzi audionanik- audiofil...a na głośnikowe i słuchawkowe, to panie cat5 bedzie:D.

 

No i nie trafił :)

Generalnie ten interfejs komunikacyjny został tak zaprojektowany, żeby założoną (w granicach roboczych) odporność na zakłócenia uzyskać poprzez odpowiedni splot żył roboczych. Przez granice robocze rozumiemy odpowiednie maksymalne długości kabla, brak załamań i zagnieceń. I to jedyny sposób uodpornienia tego interfejsu. On tak został z definicji zaprojektowany i tak ma pracować. Każda zmiana w geometrii, dokładanie czegoś, to tylko możliwość pogorszenia transmisji.

 

Ekranowanie całego kabla stosuje się bardzo rzadko, w instalacjach specjalistycznych i wyłącznie w jednym celu, aby uchronić transmisję przed nieautoryzowanym podsłuchem. W bankach i w innych instalacjach z wrażliwymi danymi. Mało tego, stosowanie ekranu, co prawda spełni założoną rolę antypodsłuchową, ale w skrajnie niekorzystnym zbiegu okoliczności, może pogorszyć jakość transmisji. Bo ten interfejs nie został pierwotnie zaprojektowany do ekranowania w ten sposób. I to jest ingerencja zewnętrzna dla niego. Surprise?!

 

EDIT

A jak ktoś ma problem z transmisją LAN, bo przekracza granice robocze długości kabla, albo mocno je zagina, to co się wtedy robi? Stosuje się ekran?

Nie... zmienia się medium transmisyjne na światłowód :) Takie Panie jajca z tym są. Ale audiofilski kabel LAN o długości półtora metra, musi być ekranowany, no po prostu musi, bez tego nie będzie audiofilski. I dopiero wtedy można mu walnąć cenę x 100.

.

Edytowane przez SlawekR

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@SlawekR Bo ty nie wiesz... pliki muzyczne podlegają leżakowaniu! Najlepsze są takie leżakowane na dyskach w piwnicy!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dla HighEndu granie z plików to raczej przez duże klocki jakiegoś Linna czy Naima. Przez grube kable USB strumień zer i jedynek w takt zegarów nuklearnych leci do DACów droższych niż sam Astell z Kernem i Kannem. No a potem to już wiadomo...

A nie żeby w domu przez Blutka...

 

Serwisy strumieniowe powstały dla słuchających z telefonów. Dopiero życie wymusilo powstanie DAPów z apkami Tidala czy Spotify.

Strumień ma to do siebie że masz wiècej ale nie swojego. Bez płacenia non stop nie ma słuchania. No i nie ma zwykle wszystkiego. Rarytasów też może nie być. I jeszcze "System" sugeruje Ci co masz słuchać..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Lord Rayden napisał:

Serwisy strumieniowe powstały dla słuchających z telefonów. Dopiero życie wymusilo powstanie DAPów z apkami Tidala czy Spotify.

 

Albo ktoś zwęszył interes i zaczął dodawać takie funkcje do swojego sprzętu a dziś już nikt nie pamięta kto był pierwszy, żeby móc to wypomnieć. Jeśli sprawdzały się absurdalnie drogie kable cyfrowe, to i strumieniowanie się sprawdzi.

 

Można powiedzieć, że audiofile są bardziej świadomi, a kupują różne mniej lub bardziej sensowne rzeczy. Skoro tak, to czemu i mniej świadomi użytkownicy mają nie dać się nabrać na strumieniowanie? Nabrać - w sensie nie każdemu się to opłaca.

 

Hmm, a może by tak do kabli optycznych dodawać specjalne firanki, żeby nie padało na nie światło z zewnątrz? Ekranowane kable są chronione tylko przed rezonansem, ale przed światłem już nie.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, SlawekR napisał:

Ekranowanie całego kabla stosuje się bardzo rzadko, w instalacjach specjalistycznych i wyłącznie w jednym celu, aby uchronić transmisję przed nieautoryzowanym podsłuchem. W bankach i w innych instalacjach z wrażliwymi danymi. Mało tego, stosowanie ekranu, co prawda spełni założoną rolę antypodsłuchową, ale w skrajnie niekorzystnym zbiegu okoliczności, może pogorszyć jakość transmisji. Bo ten interfejs nie został pierwotnie zaprojektowany do ekranowania w ten sposób. I to jest ingerencja zewnętrzna dla niego. Surprise?!

 

A nawet nie bardzo siurprajz, bo se teraz przypomniałem jak mi to już kiedyś tłumaczyłeś (staliśmy pod Twoim blokiem):P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, Tux napisał:

...

Hmm, a może by tak do kabli optycznych dodawać specjalne firanki, żeby nie padało na nie światło z zewnątrz? Ekranowane kable są chronione tylko przed rezonansem, ale przed światłem już nie.

 

 

Przemysłowe kable optyczne, telekomunikacyjne, nie mylić z tymi plastikowymi rurkami przy cdkach, to są dostępne w wersjach "na zewnątrz", gruby jest wtedy na trzy palce, ze struną wzmacniającą w środku. A ciężki jak diabli, ręce bolą przy przenoszeniu, rozwijaniu i układaniu.  Sam kabel jest cienki jak włos, reszta to pancerz oczywiście. Z kablami LAN zresztą jest podobnie, można kupić outodorowe, będą mieć grubsze tworzywo ochronne, bardziej odporne na warunki atmosferyczne.

Znaczy już można je żenić jako audiofilskie, bo wyglądają bardziej bojowo :) A i streaming przez taki kabel na pewno lepszy będzie.

 

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@SlawekR no i tu wychodzi wyższość streamingu z telefonu na przykład. Nie ma kabli więc nie ma strat żadnych w dźwięku 😉.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Nie masz uprawnień, żeby korzystać z Czatboxa
    Załaduj więcej