Skocz do zawartości
Astell&Kern Billie Jean - PREORDER Więcej informacji... ×
FiiO FH5 - przedsprzedaż Więcej informacji... ×
Lipcowe Promocje Audio Więcej informacji... ×
Audeze LCD2 Closed Back - PREORDER Więcej informacji... ×
MrSheep

Tanie słuchawki z Chin

Rekomendowane odpowiedzi

10 minut temu, LuQi napisał:

@chico99 ja nadal czekam na Twoje porównanie ZSR i ZSA łeb w łeb ;) 

 

Będzie, będzie, daj mi trochę czasu:)

ZSR już znalazłem, ale i w pracy, i w domu urwanie d..y;)

Myślę, że w ten weekend coś wyjdzie ode mnie.

 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tin T2 znowu w promocyjnej cenie na Alliekspress od NiceHCK Audio Store. Przy zakupie przez aplikację mobilną niespełna 34$.

Edytowane przez LuQi
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Które z tych tanich słuchawek (dokanałowe i on/over ear bt) są warte zakupu?

Mam na myśli coś do ~200-300zł.

 

No i może jakiś DAC do tego? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie raduje mnie przeglądanie 200 stron :).

Jedynie co z dokanałówek znalazłem na ostatnich 5 to KZ ZSR, ZS10 i inne odmiany. On ear? Nie stwierdzono.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Kodziak napisał:

Które z tych tanich słuchawek (dokanałowe i on/over ear bt) są warte zakupu?

Mam na myśli coś do ~200-300zł.

 

Zdecydowanie warto T2. Patrz post wyżej. Musisz się śpieszyć, bo właśnie jest promocja. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobra cena na T2. Mam i polecam.

Alternatywą byłyby ZSR.Ale w obecnej promce T2 ...

Wykonanie i ergonomia po stronie T2.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Porównywał ktoś z tu obecnych KZ ZS10 i ES4? Bo jak wiemy KZ'ty ma tą przypadłość, że im więcej przetworników tym gorzej sobie radzą, więc może 1+1 w ES4 wypada lepiej. No i jak z ergonomią, bo ES4 wyglądają na mniejsze

Edytowane przez kordal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem po tygodniu użytkowania T2 i generalnie jestem zadowolony.

Na początku wydawało mi się, że może basu jest za mało, próbowałem nawet mod z zatykaniem tego otworku przy tulejce ale nie odczułem jakiejś różnicy :)

Mam natomiast z nimi jeden problem. Bardzo trudno złapać mi w nich seal. Próbowałem różnych tipsów i kurcze wysuwają mi się z uszu 😕

Cytat

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nosisz z kablem za uchem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, donpedro1979 napisał:

Jestem po tygodniu użytkowania T2 i generalnie jestem zadowolony.

Na początku wydawało mi się, że może basu jest za mało, próbowałem nawet mod z zatykaniem tego otworku przy tulejce ale nie odczułem jakiejś różnicy :)

Mam natomiast z nimi jeden problem. Bardzo trudno złapać mi w nich seal. Próbowałem różnych tipsów i kurcze wysuwają mi się z uszu 😕

 

Też miewałem problemy z sealem, jedyna recepta to Spiral Dot.

Z tym modem to dziwne, bo u mnie po zatkaniu otworu bas jak trzęsienie ziemi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak do tej pory to KZ przez ZS10 używało maksymalnie 2 armatury w słuchawce i uważam że zarówno ZSR , ZS5, ZS6 są bardzo udane, szczególnie jeśli chodzi o ilość detali w przekazywanej muzyce. Jeśli ktoś szuka brzmień bardziej zaokrąglonych i nastawionych na  relaks to generalnie armatury nie są najlepszym pomysłem Lepiej szukać czegoś  wśród słuchawek całkowicie dynamicznych i to tylko niektóre. Czyli najlepsza ilość armatur to 0 i to nie tylko chodzi o KZ. Większa ilość armatur pracujących w tym samym pasmie sprawia że dla tej samej głośności pojedyncza gra głośniej a ich zniekształcenia wyraźnie rosną z poziomem głośności. Dlatego szczególnie tanie armatury grają szczególnie kiepsko gdy grają głośno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamówiłem ES4 z Chin. Za jakiś miesiąc sobie porównam z ZS10.. :)
Armatury te z KZtów (ZS6 i 10) mocno wyciągają sybilanty i mogą być męczące - zapewne będą. Jak źródło ich nie ma to grają dobrze. Trzeba z tym trochę zachodu, jeśli chce się ich słuchać.

Edytowane przez requal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, dj1978 napisał:

Też miewałem problemy z sealem, jedyna recepta to Spiral Dot.

Z tym modem to dziwne, bo u mnie po zatkaniu otworu bas jak trzęsienie ziemi.

Mam Spiral Doty ale niestety tutaj też mi wypadają.

Mam M i na innych słuchawkach jest ok ale tutaj muszę chyba zaopatrzyć się w ML a może nawet L

 

Mała ilość basu u mnie na pewno wynika z problemów z sealem ;)

32 minuty temu, Inszy napisał:

Nosisz z kablem za uchem?

I tak i tak.

Z kablem za uchem, co dziwne, jest jakby gorzej

Edytowane przez donpedro1979

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, donpedro1979 napisał:

Mam Spiral Doty ale niestety tutaj też mi wypadają.

Mam M i na innych słuchawkach jest ok ale tutaj muszę chyba zaopatrzyć się w ML a może nawet L

 

 

O to chodzi, najlepiej maksymalny rozmiar i będziesz obcęgami z ucha wyciągał😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, requal napisał:

Zamówiłem ES4 z Chin. Za jakiś miesiąc sobie porównam z ZS10.. :)
Armatury te z KZtów (ZS6 i 10) mocno wyciągają sybilanty i mogą być męczące - zapewne będą. Jak źródło ich nie ma to grają dobrze. Trzeba z tym trochę zachodu, jeśli chce się ich słuchać.

U mnie ZS5 mocniej wyciągają sybilanty. Generalnie trudno o słuchawki które by tego nie robiły jeśli mają grać detalicznie i analitycznie. Ale właśnie sporo tu zależy od nagrań i sprzętu. Sam czasem byłem zaskoczony jak ta przypadłość zupełnie znikała na niektórych nagraniach, Mam trochę słuchawek na których takie cechy występują mimo że w mniejszym natężeniu, to praktycznie zawsze bez względu na nagrania.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, MobyDick napisał:

U mnie ZS5 mocniej wyciągają sybilanty. Generalnie trudno o słuchawki które by tego nie robiły jeśli mają grać detalicznie i analitycznie. Ale właśnie sporo tu zależy od nagrań i sprzętu. Sam czasem byłem zaskoczony jak ta przypadłość zupełnie znikała na niektórych nagraniach, Mam trochę słuchawek na których takie cechy występują mimo że w mniejszym natężeniu, to praktycznie zawsze bez względu na nagrania. 

Tak też mi się wydaje, że może to być trudne do ominięcia w takim strojeniu, ale pewnie są też subtelniejsze. Mimo wszystko ja nawet lubię takie trochę natarczywe granie. Zdecydowanie wole je niż brak np. dociążenia etc.

Edytowane przez requal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje ES4 już w WER Warszawa, w poniedziałek zobaczymy to cudo :)

Wysłane z mojego ONEPLUS A3003 przy użyciu Tapatalka

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Mikis napisał:

Moje ES4 już w WER Warszawa, w poniedziałek zobaczymy to cudo :)

Wysłane z mojego ONEPLUS A3003 przy użyciu Tapatalka
 

Daj znać, bo mnie ciekawią :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja swoje ES4 męczę już od ponad tygodnia i jestem z nich bardzo zadowolony. Porównywałem je z ZS6 i JVC HA-FX1200.

 

JVC to inna liga więc komentarz jest zbędny, po prostu wszystko jest lepiej zagrane. Jeżeli chodzi o ZS6 to mają lepszą przestrzeń z natury na konstr. jednak grają bardziej skrajami pasma. Choć ES4 mają tę samą charakterysytkę to skraje pasma są mniej "podbite". Koniecznie należy wspomnieć, że ES4 są dobrze wykonane, spasowanie plastików, kształt to co widać przez przeźroczystą obudowę, aż miło wyciąga się je z pudełka. Nawet przewód z odcinkiem pamięciowym tym razem ma większą ochotę do współpracy choć to ten upgrade-owany jest.

 

Podsumowując:

 

- lekko wycofana średnica

- lekko podbity bas i wysokie (jednak zdecydowanie mniej niż w pozostałych modelach ZS5 i 6), charakter rozwartej V-ki

- scena jest średniej wielkości bardziej w głąb niż w szerz

- ilość detali i smaczków jest satysfakcjonująca/wystarczająca

- wydaje mi się, że moc i połaczenie BAL dobrze im zrobi

- słuchawki bardzo uniwersalne nie są wybite w niczym ale we wszystkim są co najmniej przyzwoite/dobre

 

Stosunkowo tani wół roboczy niczym nie zachwyci ale nigdy nie zawiedzie, a jak padnie to zamawiamy kolejny model :)

 

Pozdrawiam Łukasz

 

P.S polecam do nich bi-flange od HiFimana bo mają długą tulejkę i są stosunkowo mały na pierwszy kołnierz.

 

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka osób prosiło o porównanie bezpośrednie KZ ZSR i KZ ZSA. A że posiadam i jedne, i drugie to pozwoliłem sobie popełnić takie porównanie.

Proszę nie traktować tego jako recenzję, bo żaden ze mnie recenzent. Nie była też stosowana tu żadna metodyka. Jest to proste, dość spontaniczne porównanie, „ łeb w łeb” obu modeli. Nie łapcie mnie też za słowa określające brzmienie. Wielu bym nie użył, gdyby opis miał formę recenzji i porównań ze słuchawkami referencyjnymi.

 

KZ ZSR vs KZ ZSA

- Spiral doty,

- Kabelek stokowy (obecnie dodawany do KZ-ów), 

- Pioneer xdp100r/Onkyo dp-s1 (odsłuch równoległy)

 

KZ ZSR (22ohm, 107dB, 10-40000Hz, trzy przetworniki: armatura x2 plus dynamik 10mm)

Góra:

Nieostra, lekko zgaszona, przymglona (łagodna bym powiedział w porównaniu do innych KZ-ów)

ale i nieocieplona, brak jej trochę blasku i szybkości, jest jednak przyjemna i wyraźna, kiedy trzeba.

Średnica:

wycofana,  ale obecna, zauważalna. Wokale wyeksponowane, trochę z przodu, naturalne, ciepłe w odbiorze.

Dół:

Spory i głęboki, lekko podbity ale nienadmierny i kontrolowany. Bezpośredni i dynamiczny. Dobre zejście.

Scena:

Przyzwoita na szerokość i głębokość.

Ergonomia:

niezbyt wygodne, duże obudowy, szeroka, ale też dość długa tulejka, jej długość trochę ułatwia aplikację.

Męczące jednak  pod względem seala i wypełnienia kanałów, trzeba  uważać na głębokość aplikacji.

Wykonanie:

plastik, wymienny kabelek średniej jakości

Podsumowanie:

muzykalne, ciepłe, niemęczące. Spokojna góra, słabsza średnica i dynamiczny, kontrolowany, nieprzykrywający

reszty pasm, bas. Wszechstronne, dobre brzmienia w wielu rodzajach muzyki.

 

KZ ZSA  (18ohm, 108dB, 101dB różnie podają), 7-40000Hz, dwa przetworniki: armatura plus dynamik 8mm)

konstrukcja metalowa, półotwarta.

Góra:

jasna, analityczna, bywa ostra ale nie do przesady, szczegółowa, równa, ale miewa tendencje do nagłego

i niesygnalizowanego sybilizowania. Nie jest to jednak jakiś dramat.

Średnica:

jest delikatnie rozrzedzona i zaakcentowana raczej w górnych rejestrach, co daje wrażenia lekkiego ochłodzenia

dźwięku. Bardzo szczegółowa i bogata w detale, wyrazista ale też trochę zapiaszczona.

Dół:

mocny, energetyczny, sprężysty, lekkie braki w subbasie

Scena:

przyzwoita, dobrze rozciągnięta.

Ergonomia:

jedne z najmniejszych KZ-ów, mała, metalowa obudowa oraz jej kształt, powoduje że są bardzo

przyjazne w aplikacji i użytkowaniu

Wykonanie:

aluminiowe kopułki, wyglądają na wytrzymałe, wymienny kabelek średniej jakości

Podsumowanie:

są szczuplejsze i zimniejsze, bardziej analityczne, lepsza klarowność, jaśniejsze. ZSA ogólnie ma jasną,

energetyczną sygnaturę z wyraźnymi średnimi tonami, obszernym basem i dużą sceną dźwiękową.

UWAGA, ZSA mają najechane około 60-70h. (ZSR około 200-250h jedne z moich pierwszych KZ-ów)

być może ich sygnatura dźwięku ulegnie poprawie. Grały jednak już funowo po wyjęciu z pudełka.

Przez ten okres kilkudziesięciu godzin nie zauważyłem jakichś znaczących zmian (może minimalnie

niższe zejście na basie i spokojniej na górze)

 

Wnioski końcowe:

Powiedziałbym, że to długo (ZSR) i krótkodystansowiec (ZSA). Ogólnie rzecz biorąc, gdybym musiał wybrać,

wybrałbym ZSR, ponieważ pasują do wielu gatunków muzyki i są dobre na długi odsłuch.

Ale czasami wolę ZSA, szczególnie do akustycznych lub klasycznych utworów. Przy pewnych gatunkach muzyki

są po prostu lepsze. Jednak przy dłuższym odsłuchu potrafią zmęczyć szczegółowym i jasnym przekazem.

Poza tym wygoda i ergonomia zdecydowanie po stronie ZSA.

 

 

W każdym razie, w mojej kolekcji pozostaną, i jedne i drugie.

fota_1.jpg

fota_2.jpg

Edytowane przez chico99
  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Oskar2905 napisał:

Wkradł Ci się chyba błąd. Masz napisane ZST zamiast ZSR ;)

 

Thx, w nocy miałem chwilę i kończyłem, literówka, człowiek ślepy na starość ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja teraz testuje mh1c i wreszcie nie mam problemów z wygodą i sealem :)

Edytowane przez Oskar2905

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności