Skocz do zawartości
FiiO FH5 - przedsprzedaż Więcej informacji... ×

Rekomendowane odpowiedzi

Niee Magnus, właśnie szukam w sieci, bo uciekła mi nazwa... Nie wiem, czy to nie było czasem Karpackie 9%. To był Książ. Polecam :)

 

Jeszcze z zagranicznych piw (nie jestem jakimś smakoszem, pije co mi wpadnie w ręcę ;P) to smakowało mi Peroni.

 

Poza tym nie próbowałem nigdy ciemnych, w końcu kiedyś się skuszę, aczkolwiek obawiam się tego smaku.

Edytowane przez x X x

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@wrq Jeżeli chodzi o Heinekena to źródło to program który leciał na National Geographic, więc raczej nie byle jakie źródło. ( Nie mówili o smaku, to można samemu wywnioskować). Nie mówię że na dzień dobry rozpoczęli od sponsorowania wielkich imprez. Masz przecież małe festiwale w miastach do 50 000 mieszkańców. Z czasem jak browar się rozwijał sponsorował coraz większe imprezy.

 

Natomiast jeżeli chodzi o La Trappe też piłem. Warto spróbować Dubbel, trippel i Quadruppel. Są to piwa bardzo specyficzne w smaku i nie każdemu podpasują ale warto spróbować. Ten ostatni to nawet określiłbym jako podchodzący pod wino z względu na kolor, smak (wyraźnie czuć dodatki owocowe) oraz zawartość alkoholu (10%).

 

 

 

@up Peroni wcale nie jest takie złe. Tzn. te rozlewane poza Polskimi granicami, nawet inaczej się nazywa a dokładniej "Nastro Azzurro" (Sam peroni to inne piwo, trochę gorszy i tańszy). Jest trochę za mocno "gazowany", lecz zimny na upały wcale zły nie był ;)

Edytowane przez Anarchist

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szoko- tym gorzej. Jest bardzo dziwne, wolę magnusa z tych dwóch. Jednak każdego czekoladowego unikam. Kormoran swoją drogą, już się popularniejszy stał. Ciekawe czy na smak to wpłynie po czasie.

 

Bo zywiec Porter jest akurat najgorszy z tych wszystkich... chcesz dobre, ciemne i mocniejsze- Krzepkie. Chcesz ciemne i słodkie- Litovel.

Szoko jest po prostu gorzkie, Magnus słodziutki :) Choć muszę przyznać, że większość osób, które znają obydwa, wybiera Magnusa...

 

smakowało mi Peroni.

Kiedy byłem jeszcze nieświadomy, i nie wiedziałem, że nie lubię lagerów, czy innych pilsnerów, kupiłem za jednym razem Peroni oraz Carlsberga. Zrobiłem taki błąd, że zacząłem od Peroni. To był mój ostatni Carlsbarg.

 

Co nie zmienia faktu, że Peroni jest zbyt drogie jak na to, co prezentuje.

 

@wrq Jeżeli chodzi o Heinekena to źródło to program który leciał na National Geographic, więc raczej nie byle jakie źródło. ( Nie mówili o smaku, to można samemu wywnioskować). Nie mówię że na dzień dobry rozpoczęli od sponsorowania wielkich imprez. Masz przecież małe festiwale w miastach do 50 000 mieszkańców. Z czasem jak browar się rozwijał sponsorował coraz większe imprezy.

Ok, dzięki za informację :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pilem kiedys u znajomych w Krakowie Magnusa i tak mi sie spodobalo, ze chcialem je kupic w wawce. Kupilem i wylalem pol..bylo obrzydliwe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A propo sklepów z piwami regionalnymi w Krk na Ruczaju jest sklep gdzie jest około 300 gatunków do wyboru i w dobrych cenach a mają nawet piwa z Belgii, o których nigdy nie słyszałem. A moje największe piwne zawody to Srebrny Smok (coś jak piwo filtrowane przez metalową, zardzewiałą rurę) i ostatnia nowość Żywca Bock

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pilem kiedys u znajomych w Krakowie Magnusa i tak mi sie spodobalo, ze chcialem je kupic w wawce. Kupilem i wylalem pol..bylo obrzydliwe

Tak się różnią, czy zmienił Ci się gust/byłeś po imprezie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A moje największe piwne zawody to Srebrny Smok (coś jak piwo filtrowane przez metalową, zardzewiałą rurę)

 

hah, mialem dokladnie to samo, ale czerwony juz mi podszedl bardzo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Perlenbacher to najgorsze piwo jakie w życiu piłem , a właściwie wylałem bo się nie dało pić ;) Sorki za szczerość

O dżizas...to w sześciopak tego piwa zainwestowałem w niemieckim lidlu...obrzydlistwo!

 

Ludzie, Perlenbacher za JEGO CENĘ (to podkreślam) to ******ste piwo. Nie kupi się nic innego za 2,19, co dałoby się wypić. Wszystkimi harnasiami gardzę oczywiście.

 

@Piotrus-G: Muszę przyłączyć się do opinii, niefiltrowane schłodzone jest naprawdę świetne! Inne łomże skończyły się już daaaaawno na exporcie.

 

Chwila... ale ja się jeszcze w tym temacie nie wypowiadałem :lol:

 

Dla mnie

- numero uno i na to nie ma bata - piwo z Browarmii pszeniczne jasne i karmazynowe - po prostu nie piłem nic co zbyło by tak pyszne

2. Corona i Miller - dla mnie fenomenalne piwa z charakterem

3. Pauliner pszeniczny, Kasztelan niepasteryzowany, chiechan i łomża

Piwa jak lech, harnaś czy podobne wynalazki to tak średnio - generalnie staram się unikać a jak już muszę to Żywiec

 

Gdzie to pierwsze dostać? Corona jest OK, ale nie za tą cenę (w moim wieku wszystko mierzy się przez ten pryzmat). Miller nie wiem, ale Grolsch też na pewno nie warty swej ceny.

Paulaner pszeniczny - kozak, szczególnie, jak był w lidlu po czwórce.

 

Ja jeszcze polecę Obołoń pszeniczne z Ukrainy, pyszne

Jack - w Browarmii http://www.browarmia.pl/ - piwo ważone na miejscu, cenowo ~10zł za 0,5 lanego, więc powiedzmy że na standardy Warszawskie i tak sporo, ale tego smaku naprawdę nie da się pobić żadnymi butelkami.

 

Co do Corony i Milera - tak chodzi o te które wymieniliście. Dla mnie te piwa są naprawdę świetne. Cóż mamy różne kubki smakowe... Miler plus tabaka Craig Royal to po prostu kosmiczne połączenie - Miler jest lekko miodowy słodkawy w smaku a Royal jest odświeżający z nutką miodu i cytryny.

Corona ma bardzo specyficzny ...zapach, smak z resztą też. Zapach jest nieprzyjemny, ale smak jest lekki i orzeźwiający na upalne dni - po prostu samo wchodzi.

 

Ja lubię raczej piwa jasne i lekkie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W ostatnim czasie w mojej lodówce i gardle dominuje Lwówek Belg. Daaaawno temu Śląski Książęce, z tego samego browaru, ale pod innym właścicielem. Ewentualnie Budweiser Budvar, jeśli chcę czegoś szybkiego i orzeźwiającego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo zywiec Porter jest akurat najgorszy z tych wszystkich...

 

Jeden z moich ulubionych :P

A ulubiony porter to Porter Warmiński- bajka w gębie....

Okocimski też daje radę...

Grand (z Amberu) i Ciechan jak na mój gust nieco za słodkie...

 

A z innych : Miodne (browar Kormoran, bardziej mi niż smakuje Miodowe z Ciechana), prawie wszystko z browaru Amber (ze szczególnym wyróżnieniem dla Koźlaka i Hardego), Złoty Smok z Fortuny, Belfast (kiedyś, bo dawno go już nie piłem) i jeszcze kilka innych...

 

Z koncernowo- supermarketowych : Okocim Mocne, Tatra, Dębowe....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim panowie, Corone pije sie z wcisnietym kawalkiem lemonki - NIGDY INACZEJ, dwa to piwo na upalna mexykanska pogode najlepiej na plazy :) i w takich okolicznosciach jest ciezkie do przebicia.

 

Od siebie... Lany Erdinger czy Warsteiner.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim panowie, Corone pije sie z wcisnietym kawalkiem lemonki - NIGDY INACZEJ, dwa to piwo na upalna mexykanska pogode najlepiej na plazy :) i w takich okolicznosciach jest ciezkie do przebicia.

 

Piłem z limonką, cytryną i bez. Dla mnie bez jest lepiej - smakuje ...piwem. Pomijając już samą "gejowość" wkładania limonki do piwa :lol: no offecne ofc. Co do tego że nigdy inaczej... obejrzyj Fast and Furious 4 ;)

Co do drugiego się zgodzę jednak - piwo na bardzo upalne dni - ale o tym już pisałem. U mnie termometr pokazuje ok 30 st. więc jest mniej więcej idealny klimat właśnie na takie piwerko.

Edytowane przez piotrus-g

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pilem kiedys u znajomych w Krakowie Magnusa i tak mi sie spodobalo, ze chcialem je kupic w wawce. Kupilem i wylalem pol..bylo obrzydliwe

Tak się różnią, czy zmienił Ci się gust/byłeś po imprezie?

Gust na pewno mi sie nie zmienil, a piwo smakowalo mi od samego poczatku ;) Nie wiem..moze to jakas inna rozlewnia?

 

Tak samo Zlaty Bazant ze Slowacji jest wyborny, a na Bialorusi (kosztowal 2 zl za litrowa butelke :P) smakowal jak sikacz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pilem kiedys u znajomych w Krakowie Magnusa i tak mi sie spodobalo, ze chcialem je kupic w wawce. Kupilem i wylalem pol..bylo obrzydliwe

Tak się różnią, czy zmienił Ci się gust/byłeś po imprezie?

Gust na pewno mi sie nie zmienil, a piwo smakowalo mi od samego poczatku ;) Nie wiem..moze to jakas inna rozlewnia?

 

Tak samo Zlaty Bazant ze Slowacji jest wyborny, a na Bialorusi (kosztowal 2 zl za litrowa butelke :P) smakowal jak sikacz.

 

Ważne jak piwo jest przewożone i przechowywane. Jeśli będzie przemrożone lub przegrzane w trakcie transportu , a to normalka ,

to może nie nadawać się do użytku ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jack - w Browarmii http://www.browarmia.pl/ - piwo ważone na miejscu, cenowo ~10zł za 0,5 lanego, więc powiedzmy że na standardy Warszawskie i tak sporo, ale tego smaku naprawdę nie da się pobić żadnymi butelkami.

DWANASCIE ZIKO ZA POL LITRA O KURCZE . ale moze dzisiaj wpadne, bede mial po drodze w sumie

 

Opanujmy emocje okej? /// 4ndr3

Edytowane przez 4ndr3
wulg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A robicie zdjęcia piwa? Bo ja tak :)

Np.:

 

San Miguel na Kanarach:

 

san miguel.jpg

 

Saris na Słowacji (jaka piana, mmm...)

 

saris.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jack - w Browarmii http://www.browarmia.pl/ - piwo ważone na miejscu, cenowo ~10zł za 0,5 lanego, więc powiedzmy że na standardy Warszawskie i tak sporo, ale tego smaku naprawdę nie da się pobić żadnymi butelkami.

DWANASCIE ZIKO ZA POL LITRA JA JEBIE . ale moze dzisiaj wpadne, bede mial po drodze w sumie

są chyba małe 0,3 ;)

 

mówiłem drogo, ale jak warto.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wolę robić zdjęcia dziewczyn ^^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam ciągle tą samą, nie muszę jej robić zdjęć... a innych kobiet nie mogę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jack - w Browarmii http://www.browarmia.pl/ - piwo ważone na miejscu, cenowo ~10zł za 0,5 lanego, więc powiedzmy że na standardy Warszawskie i tak sporo, ale tego smaku naprawdę nie da się pobić żadnymi butelkami.

DWANASCIE ZIKO ZA POL LITRA JA JEBIE . ale moze dzisiaj wpadne, bede mial po drodze w sumie

są chyba małe 0,3 ;)

 

mówiłem drogo, ale jak warto.

0,3 mnie tym bardziej nie urządza, ledwo go spróbuję.

 

a innych kobiet nie mogę

znam ten bol : c

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

piotrus-g lemonka/sok z , w lekkich mexykancach daje im jako takiego smaku - w innym wypadku to dla mnie pomyje na poziomie Carlsberga :) no offence. Chociaż sami Mexykancy zdają się pić bez - niemniej jednak extra lemonka jest raczej pod turystów głownie Anglosasow i Europejczyków.

Co do obejrzenia.. Wybacz nie oglądam gownianych filmów ;)

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

okazuje się, że do piwa pszenicznego też polecane jest dodawanie limonki / cytryny. Kiedyś w jakiejś knajpie barman mi tak zaproponował. Nie odmówiłem, bo wiem, że nigdy w domu sam bym na to nie wpadł :lol: Szczerze, piwo staje się słodkie, traci swój słodowy smak i aromat. Nieważne, czy cytryna, czy syrop z baniaka, zawsze jest to dla mnie niepotrzebny dodatek.

 

piotrus-g, Corona ma nieprzyjemny zapach ? Kwestia gustu :) Z tego co pamiętam na etykiecie jest info, że może być na kukurydzy, lub ryżu. Spotkałem się też z różnie pachnącymi/smakującymi Coronami. W tych, co bardziej mi podchodziły, miałem wrażenie kukurydzy. Reszta pachniała jak ryż preparowany ;) Czyli średnio.

Ale na etykiecie jest też informacja, że zaleca się dodać limonki... ciężko to podważyć. Niemniej jednak, to nie dla mnie. Na upalne dni wolałbym La Trappe Witte (gdyby nie cena...), bo ogólnie jestem zwolennikiem pszenicznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie znam Koreba. Łask blisko Łodzi, więc u Ciebie dostępne. Na Śląsku, ani w Krakowie nie widziałem go nigdy. Szczególnie wzmianka o lepszości miodowego nad Ciechanem Miodowym(który jest IMO, i wg wielu, najlepszym jasnym miodowym) jest dla mnie bardzo interesująca, świadcząca o całości browaru

 

Jeśli chodzi o piwka z tego browaru to, że tak powiem mam najlepszy z możliwych dostępów bo kupuję w przybrowarnianym sklepiku firmowym. Zawsze jest pewność, że piwko świeże i dobre. Jeśli chodzi o Łaskie Żywe bywały pewne niesnaski bo ludzie skarżyli się na posmak wody po ogórach czyli krótko mówiąc, że skwaśniałe było. A ja myślę, że to tylko i wyłącznie złe warunki przechowywania mogły to spowodować. Co do reszty gatunków z tego browaru wpadki się raczej nie zdarzały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Piotrus-G: Muszę przyłączyć się do opinii, niefiltrowane schłodzone jest naprawdę świetne! Inne łomże skończyły się już daaaaawno na exporcie.

 

Nie piotrus_g, Pawlo.

 

Z popularnych piw wartych grzechu, które spróbowałem ostatnio to mogę polecić jeszcze Konstancin, piwko jęczmienne z browaru o tej samej nazwie. Ciekawe w smaku, nuta podobna do piwa pszenicznego jednak nie odbiega aż tak od `standardowych piw`.

 

Z piw tanich, regionalnych poleciłbym Specjala, ale tylko tego kupowanego nad morzem lub na mazurach. Kupując to piwo tam, odpowiednio schłodzone mamy gwarancję, że będzie dobre. Kupione w Warszawie smakuje niestety całkowicie inaczej. W smaku czasem da się wyczuć nutę alkoholu (można by rzec, że jest chrzczone spirytem), ale po prostu smakuje mi (oczywiście jeżeli spełnione są warunki powyżej).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@up, będąc nad morzem naprawdę chciałem spróbować tego piwa, także lanego. Niestety nie miałem okazji, a właściwie uniemożliwił mi to wszechobecny dostęp butelkowanego, oraz lanego Noteckiego(jasnego i ciemnego) :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności