Skocz do zawartości
FiiO FH5 - przedsprzedaż Więcej informacji... ×
imacman

Czyszczenie Ep-630 - Ma Koś Jakiś Patent?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam! Ostatnio spotkałem się ze znajomym, który nabył EP’ki i zadał mi pytanie jak je czyszczę. Chodziło mu o utrzymanie w czystości tej drobnej siateczki. Wstyd powiedzieć, ale nie mogłem mu pomóc, gdyż sam nie wpadłem na pomysł jak to maleństwo oczyścić. Macie może jakieś patenty?

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam! Ostatnio spotkałem się ze znajomym, który nabył EP’ki i zadał mi pytanie jak je czyszczę. Chodziło mu o utrzymanie w czystości tej drobnej siateczki. Wstyd powiedzieć, ale nie mogłem mu pomóc, gdyż sam nie wpadłem na pomysł jak to maleństwo oczyścić. Macie może jakieś patenty?

Pozdrawiam

Ja mam -ale co tu kryć, obrzydliwy.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wyszczotkować tak jak to robią koty... językiem xD (?)

 

Poroponuje posmarowac przed zabiegiem z użyciem kota siateczkę pasztetem - będzie idealnie czysta po :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No to Getz, najwyzsza pora nam go zdradzić... :P :P: :P

Andrew-zaprzedałem duszę diabłu i otrzymałem wzamian osobistego czarta. Wyręczam się teraz nim w tak

niesympatycznych czynnościach jak czyszczenie Creativów. :D Dla kogoś kto całe śreniowiecze poniewierał się na główkach od szpilki , przepychanie się przez siateczkę EP-ów to mały pryszcz :P

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można zanurzyć tę strone słuchawki z siateczką, np. w terpentynie, bądz innym rozpuszczalniku... ^_^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, mam skuteczną metodę, ale dla ludzi o mocnych nerwach. Zdarzyło mi się, że po pół roku lewa słuchawka zaczęła grać znacznie ciszej, więc ją rozebrałem. Okazuje sie to dość proste. Ściągnąłem metalową obejmę i delikatnie odłączyłem plastikowy element z siateczką (jest przymocowany elestycznym czerwonym spoiwem). Mając tę część w ręku mogłem ją dokładnie umyć pod ciepłą, bieżącą wodą. Widząc ilośc woskowiny po drugiej stronie siateczki, mogę stwierdzić, że czyszczenie igłą jest stratą czasu.

Po takiej operacji złożona na nowo słuchawka zyskała lekkie luzy na obejmie. Nie chciałem trwale łączyć elementów, więc pomogłem sobie taśmą dwustoronną pod metalowa obejmą, żeby móc powtarzać taką czynność w przyszłości. Dziwne ;), ale słuchawki po tej operacji grają jak nowe, i tak też wyglądają.

W sumie to metoda dla tych, którym wysłanie do serwisu własnej woskowiny to lekki wstyd.

Ale najlepiej to dobrze myć uszy. Każde :)

Pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
najlepiej to dobrze myć uszy
a macie coś takiego że pomimo umycia (starannego dokładnego) uszu, po sciągnieciu słuchawki, na silikoniku znajduje sie coś, hmmm, woskowatego (ale nie w dużych ilościach) mnie to strasznie denerwuje <_<

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a macie coś takiego że pomimo umycia (starannego dokładnego) uszu, po sciągnieciu słuchawki, na silikoniku znajduje sie coś, hmmm, woskowatego (ale nie w dużych ilościach) mnie to strasznie denerwuje

 

 

No chyba logiczne że po wyjęciu każdych dokanałówek pozostaje na nich, coś właśnie "woskowatego", przeciez to wydzielina z naszych uszu. Nawet po dokładnym oczyszczeniu ich patyczkiem i tak pozostanie "coś" i właśnie to "coś" osadzi się na naszych słuchawkach... (O__o)

 

Raz umyłem dokładnie uszy i na dodatek wyczyściłem je kilkoma patyczkami, ale na gumkach było to "coś"... :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

są osoby którym się uszy "aż tak nie pocą od środka" (na przykład ja ;] )

... ale dokanałówki to jednak dokanałówki - gąbki po prostu nasiąkają woskowiną, a i silikonki trzeba od święta umyć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale powiem Wam że po 1,5 miesiąca użytkowania ekpów, zauwarzyłem starcia na gumkach...ciekawe ile mi jeszcze pociągną...<na tych gumkach oczywiście)

 

P.S. A nie chce ktoś się zamienić/podmienić: małe lub duże, za średnie? (małe i duże wogóle nieużytkowane)

 

EDIT: Małe juz zamówione, więc teraz może ktoś potrzebuje dużych, a ma w zamian średnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jap to wez zamiesc jakie sfotki jak rozbierales sluchawki bo ja mam stracha ze cos popsuje jak bym chcial je roizebrac. A innym mysle ze tez by sie przydalo.

Pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest jeden moim zdaniem najlepszy i najprostszy patent na zatkane woskowiną siteczka w słuchawkach dokanałowych :

1. Do płaskiego naczynia typu, spodek nalewamy wrzącej wody ok. 1-2 mm (w zależności od konstrukcji słuchawek, chodzi o to aby siteczko było zanurzone całkowicie we wrzątku, ale żeby woda nie dotknęła membrany głośnika)

2. Zdejmujemy gumki ze słuchawek i końcówki zanurzamy we wrzątku do momentu aż woskowina rozpuści się (będzie widać)

3. Czynność powtarzamy aż do momentu osiągnięcia pożądanego efektu tzn. zmieniamy wodę aż będzie czysta (cały czas musi być wrzątek)

4. Słuchawkę trzymamy cały czas sitkiem do dołu aby uniemożliwić dostanie się wody w głąb słuchawki, delikatną szmatką usuwamy reszki wody (trzymając do dołu).

5. Słuchawki stroną w dół pozostawiamy do wyschnięcia ok. 30 min

 

GOTOWE :)

 

Swoją drogą słuchawki dokanałowe są specyficznym produktem wymagającym od użytkownika szczególnej dbałości o higienę.

Osobiście wstydził bym się oddać brudne słuchawki do serwisu i dostać odmowę naprawy gwarancyjnej z powodu niedbałości użytkownika ;)

 

Gwoli informacji nie zawsze na pierwszy rzut oka widać że słuchawki są brudne, ale wystarczy użyć szkła powiększającego.

 

Pamiętać należy że jeżeli jeden kanał gra ciszej niż drugi lub obydwa grają ciszej niż na początku to 99 % pewności, że są zapchane wiadomo czym ;)

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez obaw, nawet jeżeli się dostaje to zaraz szybko odparowuje, nie robiąc żadnej szkody.

Generalnie patent stosowany z powodzeniem od kilku lat w serwisie Sennheisera i nie tylko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można też myć patyczkiem kosmetycznym (takim jak do czyszczenia uszu) lekko zwilżonym wodą lub środkiem czyszczącym :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można też myć patyczkiem kosmetycznym (takim jak do czyszczenia uszu) lekko zwilżonym wodą lub środkiem czyszczącym :)

 

Wtedy zmyjesz tylko z wierzchu, niestety, czasem woskowina dostaje się na drugą stronę sitka. W moich (byłych już) EP-630 najpierw rozbierałem, ale przy okazji wypchnąłem też siateczki (są na gumowaty klej) i przy następnych razach wystarczyło tylko podważyć siateczkę (np igłą) i umyć. Potem po wepchnięciu na miejsce siateczka trzyma się na tyle dobrze, że nie wypada nawet przy mocniejszych wstrząsach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze, dziewczyna mi wyprała słuchawki (pożyczyłem jej) i nic się z nimi nie stało, a większość tutaj igłami czy nie wiadomo jak inaczej delikatnie czyści : ) Nawet przyjemnie pachniały ph34r.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kąpiel w gorącej wodzie polecają nawet największe serwisy słuchawkowe znanych firm, takich jak AKG, Sennheiser itp. Najskuteczniejszy sposób i bardzo bezpieczny dla słuchawek. Oczywiście bezpośrednio po kąpieli nie używać, tylko pozwólmy wodzie odparować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Archeologia stosowana.

A tak dorzucając 5 groszy: logicznym jest, że jeżeli słuchawka wyschnie do końca i nie jest wykonana z materiału który od kontaktu z wodą dostaje wariactwa to nic im nie będzie, o ile ich nie wykorzystamy w tym czasie.

Edytowane przez Filas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja swoje EPki(630), kiedy je jeszcze miałem (trzy lata temu) czyściłem, albo wacikiem do uszu (jeśli ten cały brud i woskowina już wyschły), albo chusteczką higieniczną - tylko uważaj nie dociskaj za mocno, żeby włókienka papieru/wacika nie zostały w siatce, bo wtedy to faktycznie zostaje tylko kąpiel :P Btw. jak masz problem z tym, że woskowina zostaje w dokach to polecam: zajrzyj do apteki po jakiś preparat stymulujący usuwanie woskowiny z kanałów usznych. Mi pomaga :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności