Dzisiaj na warsztat idzie kolejny produkt firmy NuForce. Tym razem będzie to jeden z najmniejszych, jeśli nie najmniejszy, seryjnie produkowany DAC. Wygląda na to, że uDAC jest mniejszy od cztery razy droższego Pico DAC'a.
Dlaczego "u" DAC ? literka "u" zastępuje tu symbol mikro. Tak więc mamy do czynienia z microDAC'iem
Nie oceniajcie jednak książki po okładce
Urządzenie dostajemy w przezroczysto-szarym pudełku, identycznej wielkości jak te od słuchawek NE-7 i 8.
W środku znajdziemy DAC'a, kabel USB i instrukcję obsługi.
Warto zatrzymać się nad tym co posiada uDAC. A więc mamy wejście na USB, wyjście Coaxial, 2x RCA i wyjście słuchawkowe. Spasowanie materiałów jest na naprawdę wysokim poziomie. Potencjometr chodzi z należytym oporem.
Samo urządzenie jest piękne w swojej prostocie. Niebieska diodka z przodu dodaje mu tylko uroku. Na górze znajduje się wytłoczony napis "nu force". Jednym słowem schludnie i ładnie. Nic dodać nic ująć.
Pierwsze podłączenie urządzenia powoduje ogromny uśmiech, przynajmniej tak było w moim przypadku. To co się najbardziej rzuca w uszy to... cisza! Każdy DAC, z którym do tej pory obcowałem, szumiał niemiłosiernie. MicroDAC jest całkowicie cichy. Czy to na 12 Ohmowych NE8, czy na 19 Ohmowych i bardzo czułych customach, po prostu zero szumów! Bardzo pozytywne zaskoczenie.
Wzmacniacz słuchawkowy zainstalowany na pokładzie jest wystarczająco mocny (80mw/kanał/16 Ohm). Nawet na Audeo nie udało mi się przekroczyć połowy skali. Myślę, że ze 100 Ohmowymi słuchawkami nie miałby większych problemów, aby napędzić je do wystarczającej głośności.
Brzmienie to kolejne zaskoczenie. Nie ma co się oszukiwać - ten maluch przeskakuje brzmieniem ...wiele drogich urządzeń. Nie będzie herezją powiedzenie, że cała, słownie cała, linia Beresforda chowa się przy uDAC'u. Jakość i poziom dźwięku jest na poziomie 3 razy droższego modowanego Beresfroda 7520.
DAC NuForca brzmi dynamicznie, z ładną porcją niskich tonów i sporą ilością wysokich tonów, jakże charakterystyczną dla chyba wszystkich przetworników cyfrowo-analogowych. Nie brzmi jednak w żadnej sposób mechanicznie czy "cyfrowo", a raczej jak naprawdę wysokiej klasy odtwarzacz CD. Posiada bardzo ładną szeroką i głęboką scenę.
W połączeniu z customowymi UM-3w pokazał chyba wszystko co najlepsze. Dynamika basu jest spora, bas dostał kopa i wybrzmiewa genialnie. Wysokich przybyło i ilościowo jest ich w końcu tyle ile chciałbym, aby było, słuchając z komputera. Jeszcze bardziej zwiększyła się szczegółowość. Pogłębiła i poszerzyła się scena. Uzyskany efekt jest naprawdę trójwymiarowy.
Połączenie z NE-7M przypadło mi bardzo do gustu. Bas zyskał na szczegółowości tak samo jak reszta pasm. Ogólna szczegółowość jest już na poziomie bardzo dobrym. Największa zmiana chyba w scenie. Jest jeszcze szerzej. Pozytywna zmiana również w wysokich tonach. Jest ich teraz więcej i są bardziej szczegółowe.
Jednym słowem świetne połączenie!
Podobnie w połączeniu z NE-8 Takie połączenie jest zdecydowanie na plus. Dzięki zwiększonej dynamice przyjemniej się słucha rocka. Jednak nie przepuściłem okazji by posłuchać na nich Diany Krall... Moim zdaniem całkowicie pochłaniające i angażujące wydanie jazzu! Bardzo szeroko jednocześnie oddając esencję tej muzyki.
Z Audeo mimo wszystko brakło mi dynamiki i tu z pomocą przyszło wyjście RCA i fiio E5. Audeo z Fiio E5 na podbiciu basu tworzą wspaniałą parę, a puszczonym przez microDAC's nie można nic zarzucić!
Warto dodać w tym miejscu, że poziom głośności wyjścia RCA jest kontrolowany za pomocą potencjometru.
uDAC jednym słowem mnie zachwycił. Jest naprawdę mały, a wydobywa się z niego wielki dźwięk. Może nie jest on, aż tak aksamitny jak ten z HiFiMana EF-2, jednak ten ma hybrydowy wzmacniacz słuchawkowy i jest z 5 razy większy, a w dodatku droższy. Poza tym nie można temu DAC'owi nic zarzucić pod kątem brzmienia. Jest ono po prostu klasowe. W dodatku jego stosunek cena/jakość jest niezaprzeczalnie genialny.
uDAC jest świetnym dodatkiem do laptopa lub do komputera na małym biurku. Osobiście zostałem zaskoczony przepaścią pomiędzy moją kartą dźwiękową, którą uważałem za całkiem dobrze brzmiącą (jak na integrę), a uDAC'iem.
MicroDAC nada się z powodzeniem do napędzania chyba wszystkich słuchawek dokanałowych jak i większych słuchawek nausznych o stosunkowo niskiej impedancji. Poza tym przekonwertowany sygnał można puścić dalej na inny wzmacniacz słuchawkowy lub nawet głośnikowy. Dzięki wyjściu Coaxial może posłużyć również jako konwerter sygnału USB na Coax dla DAC'a, którego już posiadamy, a który nie ma wejścia USB.
Jest to kolejny produkt od NuForce, który wywarł na mnie bardzo bardzo dobre wrażenie. Oby tak dalej.




Multi-Moderation: cokupic sluchawki ROZWIĄZANE










