Niedawno dostałem od znajomego słuchawki creative ep-630. Miały one tylko jedną wadę - jedna słuchawka grała bardzo cicho, wręcz myśleliśmy oboje (ze znajomym), że w ogóle nie gra. Najpierw myślałem, że to wina kabla, ale przy większym wsłuchaniu się doszedłem do wniosku, że to niemożliwe, gdyż obie słuchawki grają (tylko jedna bardzo cicho - w moim przypadku była to lewa). Pomyślałem, że głośniczek się spalił i zostawiłem je w kącie. Ostatnio jednak postanowiłem jeszcze raz je sprawdzić. Oto kilka kroków aby słuchawki dostały znowu skrzydeł:
1. Najpierw trzeba ściągnąć gumki ze słuchawek i delikatnie spróbować wyskrobać igłą siateczkę, która chroni głośniczek.
2. Delikatnie wyczyścić środek (tylko ostrożnie, żeby nie uszkodzić głośniczka!).
3. Teraz to już jest kwestia indywidualna, czy ktoś chce spowrotem mocować siateczki, czy jednak woli troszke po eksperymentować. Ja wybrałem eksperymentowanie, ale opisze sposób pierwszy i drugi.
Sposób pierwszy - doprowadzenie do stanu używalnosci oryginalnych siateczek.
Po prostu trzeba wyczyścić siateczki np. przy pomocy jakiejś szczoteczki i pincety. Następną fazą w czyszczeniu ich jest wrzucenie do gorącej wody i przepłukanie. Ostatni krokiem jest przytwierdzenie ich spowrotem do słuchawek (tu już zaczynają sie schody) - delikatnie włożyć siateczki (przy pomocy pincety najlepiej), kiedy jednak nie trzymają wystarczająco to na krawędzi dać troszeczke kleju (tylko ostrożnie, żeby nie zalepić siateczki i żeby klej nie wpadł na głośniczek!).
Sposób drugi - eksperymentowanie.
Tu już jak to woli, trzeba tylko znaleźć odpowiedni materiał, który zastąpi siateczke. Ja dałem kawałek materiału bardzo cienkiego i mocno prześwitującego (tak zeby tylko brud nie wlatywał do środka słuchawki) - po tym zabiegu słuchawki grają wyśmienicie, nie są już tak basowe jak to wszyscy narzekali. Basu jest mniej, a góra ładnie wybrzmiewa - slychać bardzo wyraźnie fragmenty, które wcześniej były bardzo przytłumione. Jak najbardziej polecam. Teraz do rzeczy, czyli jak to zmontować do "kupy". Pierwszym krokiem jest znaleźienie już wyżej wspomnianego kawałka materiału (zamiennik siateczki), kiedy już go mamy to naciągamy na słuchawkę i trzymamy palcami żeby się nie ześlizgnał (musi być bardzo naprężony w tym miejscu gdzie była siateczka). Później gumke najlepiej nałożyć na czubek długopisu (tylko takie chowanego, bo inaczej przebijemy materiał) i próbujemy naciągnąć gumke na słuchawkę. Kiedy to zrobimy wtedy odcinamy zbędny kawałek materiału i testujemy. Kiedy nam się zabrudzi materiął wtedy możemy go łatwo ściągnąć i dać nowy. Zalecam zrobić tą samą operację dla obu słuchawek, bo efekt jest wspaniały.
No to się troszke rozpisałem

. Tą samą metodą można właściwie naprawić kazde sluchawki dokanałowe (jeżeli mają wadę taką jak wyżej już pisałem). Teraz tylko chciałbym wiedzieć co Wy o tym sądzicie, ewentualnie czy jesteście zadowoleni z naprawy