GRADO__Fan

Ranking transportów cyfrowych pod DAC

118 postów w tym temacie

Trzeba zrozumiec jedna rzecz, transmisja cyfrowa przez optyka czy spdif jest jedno kierunkowa nie ma przesyłania powtórnego jak w kompie, jak coś zostanie źle odczytane w odbiorniku tak zostaje nic nie pomogą bufory i hiper zegary.

Jeżeli dobrze odczytamy strumień cała magia jest w przetworniku.

Edytowane przez saudio

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zgoda... i jakie sa poziomy bledow transmisji? Przy dosc niskiej czestotliwosci mimo wszystko i takich dystansach?

I tez pytanie czy nie ma tam nadmiarow, jakis crc?

Edytowane przez grubbby

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

nie porównuj światłowodu krzemowego idącego pod oceanem, całego pęku wielomodowego, gdzie stosuje się lasery i zupełnie innej koncepcji transferu i protokołach sieciowych, nie wspominając już o fakcie że pewna ilość błędów jest zakładana jako normalna i dopuszczalna w protokole i podlega korekcji przy enkapsulacji, bądź powtórnemu pobraniu pakietu, stosuje się też buforowanie, do leda i kawałka przezroczystego plastiku w toslinku.

w transmisji spdf masz ten problem że wszystko dekoduje się w locie, poza sumą kontrolną nie masz jak pobrać ponownie brakujących danych i może je tylko interpolować jako najbardziej prawdopodobne. A brakujące dane biorą się nie z tego że gdzieś mistycznie gubią się pakiety(i windows się zawiesza :D ) tylko odbiornik nie potrafi rozróżnić czy jest zero czy jeszcze nie koniecznie zero, bo zamiast prostokąta +/-0,5V dostaje sinusoidę z niesamowitym chaosem i traktuje je jako stan nieokreślony.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moge odbic pileczke piszac nie porownuj wielokilometrowego lacza o transmisji z bardzo duza czestotlkwoscia do polaczsnia na pol metra ze smiesznie mala.

Zadnych konkretnych argumentow nie dajesz tylko wesci audiofilskie. Wiec pytania sa proste:

1. Jakie protokoly z jaka korekcja bledow sa uzyte?

2. Czy widziales jakiekolwiek testy mowiace o wlasnie problemach z przeslaniem danych bit perfect? Jakies poziomy skutecznosci protokou jakies statystyki? Ten sygnal jest przesylany zgodnie z jakimis normami... jakie sa zalozenia norm dot. skutecznosci transmisji w polaczeniu z jej czestotliwpsxia i odlegloscia na ten przyklad? Masz jakiekolwiek konkrety czy tylko opowiesci?

Jakby byly problemy to by juz dawno producenci audiofilskich kabli to wykorzystali bo zrobic test jie jest trudno. Ale nie podaja... argumentuja opowiastkami wydatki za setki zlotych. Ciekawe czemu ?

Chyba reduktor szumu kiedys mierzyl kable spdif... acz nie pamietam na 100%.

Edytowane przez grubbby
1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja jednak pozwolę sobie w tej kwestii zaufać ludziom, których urządzenia zarabiają 2mld $ rocznie i to w laboratoriach akademickich oraz przemysłowych :)

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Amen... bo oni maja i sie dziela wiedza bardzo dobra teoretycznie i weryfikowana w praktyce. Bez bajek...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Taka ciekawostka - w przetworniku chyba ess9018 (oglądałem wykład o tym) jest nawet algorytm matematyczny, który skutecznie odzyskuje utracone dane, tak że przy konwertowaniu informacja jest już pełna co wpływa na jeszcze skuteczniejsze zmniejszenie jitteru. Nie wiem czy inne firmy wypracowały podobne techlogie, ale w obecnym świecie zaawansowanej techniki producenci produktów audiofilskich muszą się nieźle nagimnastykować aby hajs się zgadzał.

Edytowane przez MrBrainwash

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja mówię o problemach odbiornika a ty mi tu z magicznymi kabelkami i co one niby mogą zrobić ze zj*banego sygnału, nie ładnie.

poczytaj sobie noty katalogowe odbiorników np klasycznego cs 8414, ja czytałem i nie szerzę audiofilskich bzdur, masz tam dokładnie opisany protokół: 384 sample, 23 bajty w jednym bloku (już nie łaska samemu poszukać i się dokształcić)

http://www.lampizator.eu/lampizator/TRANSPORT/CS8414_receiver.pdf

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No i super... jest odbiornik. Jakies bufory jakies CRC... wiec wszystko jest bit perfect bez problemow.

Wiec gdzie tu widzisz jakies problemy ze nie zagra super?

Przerabialem niejeden protokol transmisji cyfrowej tez jednokoerunkowej wiec nie mam akurat potrzeby teraz studiowac konkretow bo wiem ze dla tak blachych zastosowan sa one skuteczne. Ty wypalasz z problemami transmisji i wplywu na audio.

Pytam gdzie te problemy w tym odbiorniku czy protokole ktory mowisz ze znasz ?

 

Ja tylko mowie ze to proste rzeczy... ze tanie pieniadze i nie rocket science zrobic nadajnik kabel i odbiornik ktory bedzie dzialal bez zarzutow przy tak malej odleglosci i malej czestotliwosci.

W elektronice sa normy co do protokolu co do nadajnikow odbiornikow co do kabli... i rovia to pod wyzsze wymagania niz audio. I dziala i kosztuje grosze.

A przyjdzie audiofil i mowi ze za nadajnik kabel i odbiornik zeby gral to trzeba placic audiofilskiej firmie. Tylko to pietnuje...

Edytowane przez grubbby
1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Każdemu inaczej w duszy gra ;) przecież skoro jest bit perfect to wszystkie odtwarzacze, przenośne playery, komputery powinny grać tak samo.

Mam takiego kolegę w którego obecności wszelaka elektronika nagminnie się psuje(sam widziałem, nawet fajerwerki się zdarzały), więc może takich ludzi jest więcej, postoi taki przy taśmie produkcyjnej i od razu cała partia gra kiepsko :huh:

A tak poważniej, to nie jest kwestia dużych pieniędzy, pieniądze szczęścia nie dają... podobno, przerabiałem już kilka wyjść cyfrowych pod zastosowanie jako transport i to wcale nie jest śmieszne jak potrafią być przekombinowane i wręcz nagminne jest "psucie" parametrów, np wstawianie kondensatora elektrolitycznych w szereg, gdzie oczywiście jest transformator na wyjściu, dławik i kto by pomyślał jeszcze ceramiczny na końcu, już bardziej nie można się chyba odizolować :lol: chociaż wystarczył by ten ostatni. Można powiedzieć że takich mamy inżynierów, bo coś im te normy zwisają, ale chyba komuś na rękę jest żeby sprzedać też te droższe modele.

Przy zastosowaniu profesjonalnym przesyła się dodatkowo sygnał word clock, co rozwiązuje większość audiofilskich problemów z transmisją cyfrową i żadne cuda wianki, magiczne kable za 1000zł już nie działają, bo nie mają prawa, nie trzeba go odzyskiwać z sygnału spdf i jest dokładnie to samo w przetworniku co nadajniku. Jak ktoś potrafi to najlepiej się łączyć bezpośrednio I2S niestety odległości nie większe niż metr.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Każdemu inaczej w duszy gra ;) przecież skoro jest bit perfect to wszystkie odtwarzacze, przenośne playery, komputery powinny grać tak samo.

.

Aberracja. Jako transporty powinny grać tak samo. Jako źródła już nie.

Ja wogóle przestałem się tym emocjonujące, jak się dowiedziałem że ludzie słuchają nośników CD i jedne grają lepiej ponoć od innych. Ba: dwa ripy z tą samą sumą kontrolną grają ponoć inaczej gdyby je zripować na różnych maszynach.

I koronny argument: "udowodnij że nie słyszę "

-to zapraszam do ślepych testów

-ślepe są be

Kurtyna.

Dlatego kiedy Compton zapytał o sensowność wykorzystania denona, zaproponowałem porównanie. Nie żyjemy w PRL, gdzie nic nie idzie dostać i nawet tu na forum są osoby z naprawdę imponującą audio biżuterią.

Można się przekonać nausznie.

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do płyt cd nagrywanych bo trochę ich wypaliłem piraci_logo.jpg

nie to że grają różnie tylko niektóre potrafią grać faktycznie zdecydowanie gorzej, jak są marnej jakości nośniki, ze zwykłych dostępnych na kilogramy w miarę znośne są sony, a takie super aj waj najczęściej spotykane za 4pln w pojedynczych pudełkach z brandem fuji(w wielopaku 100szt coś ok 1,2pln kiedyś kosztowały), ponoć jest tam warstewka złota i moją 100 lat trwałości szkoda że nie widziałem jeszcze 100 letniej płyty, w dawnych czasach wiedziałem która to fabryka robiła, ale wiadomo starość i pamięć już nie ta ;)

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do płyt cd nagrywanych bo trochę ich wypaliłem

nie to że grają różnie tylko niektóre potrafią grać faktycznie zdecydowanie gorzej, jak są marnej jakości nośniki, ze zwykłych dostępnych na kilogramy w miarę znośne są sony, a takie super aj waj najczęściej spotykane za 4pln w pojedynczych pudełkach z brandem fuji(w wielopaku 100szt coś ok 1,2pln kiedyś kosztowały), ponoć jest tam warstewka złota i moją 100 lat trwałości szkoda że nie widziałem jeszcze 100 letniej płyty, w dawnych czasach wiedziałem która to fabryka robiła, ale wiadomo starość i pamięć już nie ta ;)

A jak się ta różnica w dźwięku objawiała? Bo jak miałem problem z domeną cyfrową, to pojawiały się artefakty w postaci pisków/trzasków/przerwań. Trudno to nazwać jakością wogóle. Natomiast na płynnie odtwarzanym materiale nie potrafię sobie wyobrazić większej przestrzeni, ocieplenia/ochłodzenia brzmienia i podobnych czarów.

W żaden sposób, nawet płyta za 100tys $, nie zidentyfikuje bitów odpowiedzialnych za dany aspekt brzmienia i nie zapisze ich "lepiej".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I czy zrzuciles potem z tych plyt ripy i zrobiles skrot... zeby zobaczyc czy faktycznie problem w plycie/nagraniu czy autosugestii...

Tez mozna testy zrobic jaki poziom bledow byl na plytach i jak mocno algorytmy korekcji byly wykorzystywane... bo toprzy badziewnym sprzecie (np. Za maly bufor napedu / transportu / odbiornika) moze teoretycznie wplywac. Acz to i tak by mnie zdziwilo...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Żadnych trzasków i pisków nie miałem, mam w większości wielobitowce, a w starociach jest często gęsto coś takiego jak deglitching(np mój ulubiony pcm56), raczej zdarzały się przeskoki, dźwięk czasami robił się bardziej szorstki, z agresywniejszymi sybilantami, więc pewnie korekcja błędów sobie jakoś to łatała tak czy owak, a nawet jak nie, to błędy były na tyle krótkie, że nie przerywało wyraźnie. W większości płyty nagrywane były z flac'wó czasem obraz 1:1 z pożyczonych płytek.

Raczej nie byłem aż tak zawzięty żeby robić ich ripy, po zwykłym skanie ilość błędów C1, a i C2 się zdarzały, świadczyła o tym że szału nie ma, nagrywarka pioniera z tych porządnych, więc to nie jej problem, zresztą po paru latach warstwa barwnika w tych najbardziej badziewnych płytach deczko rozwarstwiła się i badziewne płyty nadawały się do śmietnika(faktycznie to najczęściej ktoś sobie je "pożyczał" i nie oddawał), a ja ponagrywałem sobie nowe kopie, więc to bardziej kwestia praktyczna niż audiofilska fanaberia, sony nawet nagrane 10 lat temu nadal grają bez najmniejszych problemów, jak nowe, a ceną niewiele się różniły.

Cytując starożytnych: jestem zbyt leniwy więc praktyczny :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No i to moze swiadczyc o jakosci plyty.

Ale to wlasnie o to chodzi zeby zweryfijowac nagranie. Najprosciej zrobic zrzut i hash zeby skolei sprawdzic czy bledy sa na tyle malo powazne ze korekcja sobie radzi. Bo jak sobie radzi to sory batory... no nie bedzie w dzwieku roznicy przy odbiorniku z buforem. Bo to milosekundy kiedy zadziala korekcja i dane zostana przeslane prawidlowo.

Nie mowie o hardcorowych przypadkach.

 

A jak korekcja sobie nie radzi to najczesxiej proste programy i tak wywalaja zrzut danego pliku/sciezki... bo jak juz zgraja to sie skrot zgadza

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak przypadek jest hardcorowy to trudno mówić o oryginalnym pliku źródłowym :)

Jak płyta bez błędów nagrana, to nie ma prawa grać :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Żółte małe rączki trzaskają masówkę, płyty kosztują często w produkcji coś w okolicy centa albo i pół za sztukę, nie ma się co dziwić że trafia się czasem różnie badziewie, przeważnie komputerowe czytniki radzą sobie całkiem dobrze z lichymi płytami, nawet lepiej niż stacjonarne DVD, mają zaawansowane systemy odczytywania i pomijania błędów, a audiofilskie bardzo egzotyczne odtwarzacze mają fochy, oczywiście jak w pigmencie płyty pojawią się jakieś dziwne przebarwienia albo cienie to wszystko się może zdarzyć, na pewno część bitów poszła w las, najlepiej jak nic nie trzeba korygować.

Co do bit perfect, to mi się zdarzyło parę sytuacji odwrotnych że dac podłączony do cd zagrał identycznie jak odtwarzacz(żeby nie było to cd R2R a dac delta sigma), ani lepiej ani gorzej po prostu kropka w kropkę i tą samą barwą, rozdzielczością, poprostu pełny bit perfect :lol:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

    Czatbox
    Nie masz uprawnień, żeby korzystać z Czatboxa
    Załaduj więcej