Skocz do zawartości
FiiO FH5 - przedsprzedaż Więcej informacji... ×
pawel4322

Pianki SNAB vs COMPLY

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, szukam jakichś pianek do swoich słuchawek. Normalnie używam słuchawek nausznych ale jak nie chcę ich z sobą brać to biorę moje Brainwavz Omega. Niestety żadne gumki z zestawu nie trzymają się mi wystarczająco dobrze w uszach a w starych Brainwavz M1 miałem pianki Comply i byłem z nich bardzo zadowolony(niestety jedna pękła). Jako że zapłaciłem za słuchawki 50 zł to nie chcę wydawać więcej niż te 20 zł na jakieś pianki. Niestety Comply są sprzedawane w zestawach po 3 pary i przewyższają cenę słuchawek, znalazłem na allegro tylko jedną aukcję z 1 parą i dobrym rozmiarem ale jest to model TS-200 który według strony Comply nie pasują do moich Omeg. Tu też moje pytanie, czy miał ktoś styczność z piankami firmy Stab model InserTone FT-3 V2? Można je kupić za jakieś 20 zł ale nie wiem jak u nich z jakością i nie mogę znaleźć oficjalnej informacji do jakich słuchawek pasują. A może wiecie czy można gdzieś kupić tylko 1 pare Comply? Czy może kupić TS-200 i może da się je jakoś dopasować do moich słuchawek?

 

 

Edytowane przez pawel4322

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ich teraz używam. W porównaniu z Comply sztywniejsze, mniej się "ugniatają", więc aplikacja minimalnie bardziej złożona (ale minimalnie). Wydaje mi się, że trochę lepiej izolują. A różnica to przede wszystkim dźwięk. Zdecydowanie mniejszy impakt na soprany mają, nie gaszą ich tak jak Comply, więc trzeba to wziąć pod uwagę, że nie z każdymi słuchawkami się to zgra. Jak Pasuje Ci brzmienie na silikonowych tipsach, to i Snaby się sprawdzą.

Co do trwałości - po ok. 3 tygodniach mi się jedna pianka zaczęła kruszyć, ale tylko jedna, więc przypuszczam, ze równie dobrze ja mogłem ją uszkodzić z własnej winy. Potrzeba sprawdzenia na drugiej parze.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wadą jest może to ,że mają tylko jeden rozmiar (M). Natomiast są tańsze, z reguły koloru jasnoszarego. Sprzedawane po 3 pary w pudełeczku (v.2).

 

O jedną parę Comply pytaj BigMarasa (na Allegro AudioHeaven). Pamietaj,że zawsze dochodzi wysyłka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem pianki od Snaba najbardziej przyciemniają dźwięk ze wszystkich pianek i silikonowych tipsów. Najczęściej wręcz zamulają i odcinają za dużo górnych rejestrów, poza tym wcale nie są trwałe, może nieco mniej pękają od Comply, ale za to szybciej puszcza klej między pianką a plastikową tulejką. Jeśli chcesz tańszą alternatywę Comply to imho to jest najlepszy wybór jeśli pasują tulejką.

Edytowane przez Bokrug

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, Bokrug napisał:

Moim zdaniem pianki od Snaba najbardziej przyciemniają dźwięk ze wszystkich pianek i silikonowych tipsów. Najczęściej wręcz zamulają i odcinają za dużo górnych rejestrów, poza tym wcale nie są trwałe, może nieco mniej pękają od Comply, ale za to szybciej puszcza klej między pianką a plastikową tulejką. Jeśli chcesz tańszą alternatywę Comply to imho to jest najlepszy wybór jeśli pasują tulejką.

A to ciekawe, bo na ja MEE P1 słyszę, że Snaby własnie względem silikonów najmniej inwazyjne są i Comply przyciemniają.

Te chińskie pianki podobnie wytrzymują co reszta? Jakby mi się udało znaleźć takie, co z 2-3 miesiące wytrzymają, to by bajka była.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, bachankas napisał:

Te chińskie pianki podobnie wytrzymują co reszta? Jakby mi się udało znaleźć takie, co z 2-3 miesiące wytrzymają, to by bajka była.

Mi wytrzymywały nawet dłużej niż Comply i Snab, i dłużej trzymały dobrą 'zgniatalność', niestety podawałem je do sprzedawanych ZST i nie ostała mi się choćby para żeby Ci posłać.  Jeśli ktoś ma te lub te, to nie jest ta sama pianka choć nie widać tego na zdjęciach, tamte a'la comfort mają miększą, gęstszą, podobną jak Snab, więc wydaje mi się, że większy otwór robi na plus różnicę dla mnie dźwiękowo.

Edytowane przez Bokrug

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ile tu sprzecznych opinii :D Sam dodam swoją również odmienną. Mam doświadczenia z Comply T-400 i Snab. Od razu po wyjęciu z pudełka/folii Comply sprawiają wrażenie plasteliny, gęstszego materiału, mocniej reagującym na zgniatanie i ciepło, podczas gdy Snab to po prostu pianki z ewidentnie mniejszą pamięcią kształtu oraz są nieco twardsze.

Co z tego jeśli po miesiącu mojego użytkowania Comply tracą tą swoją pamięć zupełnie. Pianka zwiększa objętość i nie reaguje na zgniatanie.

Snaby pomimo gorszych właściwości jako nowe, dłużej je utrzymują w efekcie chyba je uważam za lepszy produkt. Snaby starczały mi na 2 - 2,5 miesiąca. Owszem, po tym czasie pianka zaczynała już się dosłownie kruszyć, ale nadal siedziały w uszach i jakąś tam pamięć kształtu posiadały.

Comply łapią mi trochę lepszą szczelność(tylko przez pierwsze 2-3 tygodnie), więc basu jest odczuwalnie więcej, co naturalnie oznacza, że Snaby sprawiają wrażenie grających jaśniej, z większą ilością góry.

@Bokrug Tak się składa, że w Snabach nigdy to mi się nie zdarzyło, a co ciekawe raz po tygodniu korzystania z Comply ta tulejka odkleiła się od pianki. Pewnie wada produkcyjna...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwsza para Snabów mi się w ok. 3 tygodnie zużyła - jedna pianka się lekko rwać zaczęła, a dziś zgubiłem obie xD
Także mogę od jutra mierzyć żywotność drugiej pary.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też używam snabów i powiem szczerze, że wersja v2 wygląda identycznie jak tanie pianki w rozmiarze M, które można dostać choćby na ali czy gearbest.

Porównywałem jedne z drugimi out of box

Poprzednie (v1) były jednak inaczej wykonane, trwalsze niż chińczyki, te faktycznie wytrzymują max miesiąc z okładem.

Z tego co pamiętam snaby v1 były ciemniejsze a nie takie jasne jak w v2.

Co do samej charakterystyki to się zgodzę te chińskie pianki/snab v2 to spoko produkt, zwłaszcza jak za około 14 zł można wyrwać 5 par.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 20.06.2018 o 08:01, Binambik napisał:

Też używam snabów i powiem szczerze, że wersja v2 wygląda identycznie jak tanie pianki w rozmiarze M, które można dostać choćby na ali czy gearbest.

Porównywałem jedne z drugimi out of box

Poprzednie (v1) były jednak inaczej wykonane, trwalsze niż chińczyki, te faktycznie wytrzymują max miesiąc z okładem.

Z tego co pamiętam snaby v1 były ciemniejsze a nie takie jasne jak w v2.

Co do samej charakterystyki to się zgodzę te chińskie pianki/snab v2 to spoko produkt, zwłaszcza jak za około 14 zł można wyrwać 5 par.

 

Mógłbyś podlinkowac te Chińczyki? Snaby niestety mi wytrzymują 3 tygodnie i się rwą i pianki odklejają od tulejki. Ale brzmienie i wygoda super.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, bachankas napisał:

Mógłbyś podlinkowac te Chińczyki? Snaby niestety mi wytrzymują 3 tygodnie i się rwą i pianki odklejają od tulejki. Ale brzmienie i wygoda super.

https://www.gearbest.com/headphone-accessories/pp_631665.html?wid=1433363

 

https://www.gearbest.com/headphone-accessories/pp_631662.html?wid=1433363

 

Dokładnie to samo co snab v2

EDIT: To co podlinkował jaro to w sumie też to samo. Ja jednak wolę jednokolorowe pianki.

Edytowane przez Binambik
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Apropopo chińskich pianek, to jakiś czas temu zakupiłem takowe po wielkiej taniości za 24 sztuki w Aliexpressie. I niestety założone na Andromedach wywołują ból w kanale usznym po pół godzinie słuchania. Wiem, że Andromedy mają wielką średnicę tulei, ale ani na piankach Comply, ani na firmowych od Campfire, takie sytuacje nie miały miejsca - komfort zawsze był wysoki. Te chińskie muszą być mało elastyczne chyba, bo rozprężają się w uchu bardzo silnie dążąc do własnego kształtu, a nie dopasowując się do specyfiki kanału usznego. Nie wiem, może miałem pecha, ale piszę co zauważyłem.

Edytowane przez westberg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności