Skocz do zawartości
Astell&Kern Billie Jean - PREORDER Więcej informacji... ×
Ultrasone w super cenach Więcej informacji... ×

Rekomendowane odpowiedzi

Pomalutku, aby "zrozumieć" hołki trzeba się odciąć od swoich dotychczasowych nawyków odsłuchowych..

 

Dzięki uprzejmości Audionanika mogłem zapoznać się, niestety już z wymarłym gatunkiem, niebagatelnych słuchawek od AudioQuest. Otrzymałem pierwszy model Nighthawk, podobno ten najlepszy, najbardziej wyrazisty i różny od głównego nurtu. No to lecimy.

 

nGJ17gOxNvYUaz495swjEVtTRJ7kya_LEwoPj0an

 

Zestaw “łał”, rewelacyjna torba podróżna, skórzana lub skóropodobna. Wszystko pięknie zrobione, w środku dużo miejsca, paski, gumki, kieszonki, no coś wspaniałego. Słuchawki są piękne, ten fornir (miałem ławę w takim kolorze i połysku) i zawieszenie muszli w stylu retro. Czarne wykończenia. Wszystko to składa się na niepowtarzalny wyrazisty wygląd. Pady w kształcie anatomicznym, sporo miejsca na ucho, nic nie ciśnie, ociera. Hawki są bardzo wygodne. Komfort noszenia jest bardzo wysoki, choć w cieplejsze dni uszko może się podgrzać. Jak na debiut, ta jakość to coś niespotykanego nawet u starszych wyjadaczy rynkowych. Jedyny zgrzyt to dołączone kable. Mimo że ten główny gra jak trzeba, nie przystoi producentowi drutów na taką słabą jakość i wygląd. Dwużyłowa tania poskręcana sznurówka. Drugi cienki przewód mobilny przemilczę.

 

...zapomnieć wszystko co się słyszało...wiem że zabawnie to brzmi, ale to prawda.

 

Nie są to słuchawki ciepłe w normalnym tego słowa znaczeniu. One są przyjemne, jak ciepła kąpiel czy wylegiwanie się na słoneczku na kocyku. Dlatego mogą wydawać się duszne. Scena ,obrazowanie i zawieszenie dźwięku oraz ich źródła, oddane pieczołowicie i z precyzją nie przesadzoną. Czasami może się wydawać, że grają zbitym dźwiękiem. Nic bardziej mylnego. Hawki brzmią całym dźwiękiem, zawsze, bez rozkładania go na części pierwsze. Tylko nasz barak uwagi czy skupienia powoduje efekt zbitki. Wszystko to też jest podane bez zbędnego dramatyzmu czy dynamiki. Ilość informacji  w przekazie może przytłoczyć właśnie przez pełny obraz. Po prostu Jastrzębi trzeba się nauczyć słuchać. Nighthawki rozkręcałem głośniej niż zazwyczaj słucham, czy to po “jacku” czy po balansie. Nadmienię tylko, że wszystkie wokale wydały mi się bardziej ludzkie. Bez tego audiofilskiego wykończenia.

 

UyEpI-XdtmJqc5xtIM1nUa1P0XwWAKL0XGcrsxXR

 

Hans Zimmer - Interstellar - Tick tock - Dla Mnie niezbyt dobrze poradziły sobie z cichym intrem. Jakieś takie niemrawe były. Potem już znacznie lepiej. Nie pogubiły się, ale efekt studni i duszność, mgiełki był wyczuwalny.Nie przeszkadzało to w przekazie informacji i każdej nutki. Bardzo dobrze Hawki przekazały monumentalny charakter tego utworu. W sumie było inaczej, bez patrzenia przez mikroskop, a w ręcz patrzenie w otchłań. Idąc dalej Hans Zimmer & Benjamin Wallfisch - Blade Runner 2049 - Sea Wall - o żesz ty kur zapiał… może nie było tektonicznego zejścia bardzo, bardzo nisko, ale jako to zagrało. Z jaką mocą i pełnym dźwiękiem. Potem wysokie w spokojniejszej części utworu po uprzednim uderzeniu, łagodne i przejmujące.

 

Johnny Frigo with John & Bucky Pizzarelli - Stompin' At The Savoy - dopiero teraz było dobitnie słychać, że gitara to nie tylko struny, ale też pudło rezonansowe. Fajny efekt jakby każdy dźwięk miała dołączona przestrzeń. Czasami była to sfera, czasami tylko okrąg.

 

Joy division - New Dawn Fades - ta perkusja, ten jeden bęben na wielu słuchawkach jest grany punktowo, a tu on wybrzmiewa i zaznacz linie od prawej do lewej, idealnie rozciągnięte w czasie wybrzmiewanie. Wszystkie szelesty wokalu Ian Curtisa stanowią teraz integralną część muzyk. Nie słyszałem na tę chwilę lepszej wersji tego utworu. Poleciał cały album Unknown Pleasures.

 

Aga Zaryan - Picking up the Pieces - pogłos sprawdził się fenomenalnie, znacznie poprawił klimat. Był gęsty, dymiący, aż żałowało się że nie jest się w klubie z miłą akustyką aby podziwiać na scenie Agnieszkę Czulak z domu Skrzypek.

 

Oscar Peterson - Girl Talk i Mal Waldron – Tokyo Bound - tu zdzwienie, że prawa cześć fortepianu brzmiała lepiej niż lewa. Wysokie dźwięczne, czyste wyraźne, na tle wysokich dół bardziej płasko, za mgiełką i sucho. O ile i tak lepiej został oddany ten instrument niż w sprzętach które słyszałem, ta dysproporcja mi trochę przeszkadzała.

 

SgV3RyyfVyvzpcKHE_cQ43p7xPFN6T0qIRazHqRa

 

W codziennym użytkowaniu np youtube, podcasty, audiobooki, brzmią jednak trochę nosowo, za mgiełką. Do ostrego grania potrzeba im więcej dynamiki i mniej wygładzenia.

 

Dostałem również magiczny kabelek zbalansowany. To cudo rozjaśnia trochę przekaz, łagodzi duszność, odchudza trochę przekaz, ale problemy ze słabych realizacji pozostają. Oddalone trochę wokale. Wolę oryginał.

 

12 pudełek zapałek.

 

Szkoda że jak im materiał nie podpasuje nie grają tej magii. W sumie tu jest cały problem z tymi słuchawkami. Dla mnie one nie grają słabych realizacji. Kropka. Jak coś nie podpasuje słyszysz karton, płaski, dwuwymiarowy bas, duszność oraz studnię i pogłos. Jak coś podpasuje to wytrzeszczasz gały ze zdumienia, jak to tak może grać w tak magiczny sposób. Jesteś zaczarowany, że to gra “end game”. Zdecydowanie polecam jako drugie słuchawki i “must have” do kolekcji, tym bardziej, że nie są już produkowane.

Edytowane przez KaszaWspraju
  • Like 5
  • Thanks 2
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mi się wydaje, że grają najlepiej, gdy podkręci się głośność. Tak jakby przebijały się przez jakąś wierzchnią warstwę mroku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się wprawdzie nie znam, ale zawsze tłumaczyłem to sobie specyfiką celulozowej membrany - że dla dobrego dźwięku musi się solidniej wychylić, do czego zmusza zarówno kręcenie potencjometrem, jak i większe DR w nagraniu.

Recenzja fajna, ale krótka, za mało piania z zachwytu :P.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo są to naprawdę fajnie słuchawki z którymi nie sposób się nudzić, zawsze coś zagrają inaczej niż oczekujesz i albo to się spodoba albo nie. Mało bo opisałem to co mi się najbardziej podobało i to co mi przeszkadzało. Potem to  już lanie wody i pisanie w kółko tego samego, inaczej. Liczba słów miej więcej tyle co "rece" o LCD2C.

Edytowane przez KaszaWspraju

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, KaszaWspraju napisał:

Mało bo opisałem to co mi się najbardziej podobało i to co mi przeszkadzało. Potem to  już lanie wody i pisanie w kółko tego samego, inaczej. Liczba słów miej więcej tyle co "rece" o LCD2C.

Hmm byłem nauczony, że jak się przy zdaniu stawia emotkę :P;) lub inne podobne to wiadomo, że żart. No ale widać się pozmieniało :(.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Realx  :D . Chciałbym napisać czasem coś w stylu Piotra Ryki. Audiofanatyk -  recka LCD2C pozamiatała. Czy recka maciux o Aeon. Ale to jeszcze sporo przede mną pracy i nauki.

 

Edytowane przez KaszaWspraju

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

najkrótsza recka:

 

miałem je dwa razy, znaczy coś w nich jest

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, mykupyku napisał:

najkrótsza recka:

 

miałem je dwa razy, znaczy coś w nich jest

O, to ja dodam swoją! Mam je drugi raz i nadal nie wiem, czy chcę je zostawić, czy sprzedać :D.

  • Haha 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja se zostawiam, bo dobrze mi się układają na uszach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam Nighthawk Carbon od wczoraj, dopiero 3-4 godziny grania - wygrzewania. Na razie jeszcze się nie ustabilizowały brzmieniowo. Bezpośrednio po wyjęciu z futerału uderza duszny, zamglony przekaz, obfity bas, stłumiony nieco wokal. Po pierwszych godzinach zaczynają się poprawiać, najpierw wokale, czekam jeszcze na poprawę góry i basu. Specyficzne te Nighthawki, ale to niewątpliwie bardzo dobre słuchawki. Mnie takie klimatyczne, nasycone granie o analogowym charakterze bardzo się podoba. Ten ich charakter przypomina mi słuchanie muzyki z taśmy magnetofonowej, jeśli ktoś takie pamięta. Nie mam problemu z przechodzeniem ze słuchania z innych słuchawek, nawet Staxów, mój słuch szybko się do Hawków adaptuje. Mój  zakup poprzedzony jest kilkoma dłuższymi odsłuchami na różnym sprzęcie, z różnym okablowaniem i wygrzanych egzemplarzy w sklepach. Liczę więc, że jak przetworniki się rozruszają, dojrzeją brzmieniowo po tych zalecanych 150 h. Kabel do nich dodany przez Audioquesta to niestety porażka. Poza tym wykonanie i wygoda w nich pierwsza klasa.

Edytowane przez Bernie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

KaszaWspraju słuchał na Questylle CMA600i?!

To nie wiem czy to dobry tor pod ciemne Hawki ,raczej nie bardzo.

Sam Questylle gra lekko ciemno,gęsto i analogowo jak dodać do tego podobną sygnaturę brzmienia Hawków to otrzymamy....he,he.

Warto je odsłuchać na neutralnie brzmiących ,lekko nawet jasnych torach, gdzie bas będzie nie podbijany dodatkowo a tylko trzymany w ryzach.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko dla mnie zagrało bal i 6,3. Natura słuchawek tylko czasami przeszkadza. Lekko, ciemny i gęsty 600i to ostanie przymiotniki jaki bym jemu przyznał.

Edytowane przez KaszaWspraju

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Soundman1200 napisał:

KaszaWspraju słuchał na Questylle CMA600i?!

To nie wiem czy to dobry tor pod ciemne Hawki ,raczej nie bardzo.

Sam Questylle gra lekko ciemno,gęsto i analogowo jak dodać do tego podobną sygnaturę brzmienia Hawków to otrzymamy....he,he.

Warto je odsłuchać na neutralnie brzmiących ,lekko nawet jasnych torach, gdzie bas będzie nie podbijany dodatkowo a tylko trzymany w ryzach.

 

A ja słucham na CMA400i, który jest "ciemniejszy" jeszcze i brzmią super, światła nie brak ;). Także ze wzmacniaczami Questyle to nie taka prosta sprawa.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności