Skocz do zawartości
Astell&Kern Billie Jean - PREORDER Więcej informacji... ×
FiiO FH5 - przedsprzedaż Więcej informacji... ×
Lord Rayden

Słuchawki bezprzewodowe, dobre, słabsze, polecane..

Rekomendowane odpowiedzi

22 godziny temu, Starh napisał:

Słuchałem wczoraj kolegi Skullcandy Crusher Wireless i cóż podchodziłem do nich jak do małego audiofilskiego żartu... Muszę jednak przyznać, ze zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Bardzo wygodne, porządnie wykonane i świetnie tłumiące otoczenie zewnętrzne. Dodatkowo ich górne i środkowe pasma były bardzo czyste. Wokale bezprosrednie, damskie dosyć dźwięczne i miłe w odsłuchu. Scena jak na słuchawki zamknięte dosyć spora i na pewno nie czuć słuchania muzyki jak w jakimś małym pokoiku. Dół to piekło w tych słuchawkach, na najniższym ustawieniu basu jest naprawdę dobrze, a można go jeść regulować oczywiście przez EQ. Jest zwarty i bije w punkt, a przy tym wcale nie zalewa gornego ani środkowego pasma. Jeśli jednak ustawimy slider wyżej to robi się już z nich totalny subofer, który sprawia ze membrany wibrują - świetna sprawa podczas oglądani filmów, trailerów - czułem się jak w imaxie. 40h na baterii, po kablu grają tak samo dobrze.

Całe ucho w nie wchodzi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
58 minut temu, Play napisał:

Całe ucho w nie wchodzi?

Wchodzi całe i w moim przypadku nie zachacza w ogóle o kanty nauszników. W Momentum 2 po jakimś czasie potrafiłem poczuć mały dyskomfort, tutaj nie zauważyłem tego problemu. 

 

Aż się sam zastanawiam czy sobie ich nie kupić jako taki dodatkowy sprzęt.

Edytowane przez Starh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mały update, przesłuchałem 2 kolejne bezprzewodówki:

 

JBL E55BT - pierwsze nauszne JBL, które słyszałem i właśnie tak sobie je wyobrażałem - tj. granie niezbyt klasowe, raczej efektownie i z przytupem, mocny, podbity bas, ostrej góry nie stwierdziłem. Dosyć plastikowe wykonanie, pady wielkościowo na styk, szału nie ma. Generalnie nie moja sygnatura ale jak na swoją cenę to chyba całkiem niezłe.

 

Sony 1000XM2 - świetne. Przyjemnie wykonane, wygodne, świetny zasięg BT i sterowanie dotykowe. Dźwiękowo również bardzo udane, dźwięk spokojny i poukładany, dosyć równy ale detaliczny, fajnie zaznaczony bas, fajnie poukładana, wychodząca poza głowę scena, w skrócie pierwsze BT, w których nie słyszałem jakichkolwiek kompromisów wynikających z tego, że słuchawki są bezprzewodowe. W zasadzie od zakupu powstrzymują mnie jedynie problemy z pękającymi pałąkami - nie do przyjęcia w tej cenie. Szkoda, bo poza tym słuchawki bardzo, bardzo dobre. Lepsze od moich P7 i lepsze od wszystkich BT, o których pisałem na poprzedniej stronie.

 

 

Dnia 8.02.2018 o 20:16, Bernie napisał:

Listen Wireless są też OK i w bardzo dobrej cenie. Czarne, chociaż szkoda, że połyskliwe, bo się palcują, muszle w Listen w wersji bluetooth nawet  bardziej mi podchodzą  niż srebrne w wersji podstawowej. I dają radę z tłumieniem nawet bez ANC. Nacisk muszli na głowę taki sam, dla mnie osobiście nie problem. Wygodne duże przyciski sterujące na muszli.  Tylko jako, że mam już dłuższy czas przewodowe Listen, to zachciewa się teraz czegoś innego.

 

Jak wypadają Listeny Wireless vs zwykłe? Ten sam dźwięk? 

Edytowane przez Karmazynowy
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie porównywałem bezpośrednio. Generalnie to samo brzmienie jakbym po prostu Listen słuchał. Jednak pan sprzedawca w salonie Denona stwierdził, że trochę inaczej grają niż wersja bezprzewodowa. 

Zwykłe jedynie może ciut jaśniejsze i w Listen Wireless lekko więcej basu i cieplejsze. Może to jedynie dlatego, że aptX jednak moduluje brzmienie inaczej niż zwykłe po kablu i jakaś kompresja też jest. Ale nie jest to jakoś bardzo zauważalne, przynajmniej dla mnie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Karmazynowy napisał:

Jak wypadają Listeny Wireless vs zwykłe? Ten sam dźwięk? 

Miałem okazję ostatnio porównać i Wireless mają wyraźnie trochę więcej basu (szczególnie niskie tony zostały lekko podbite), wydają się również cieplejsze. Z IPX bardzo fajnie działały, ogólnie dźwiękowo podobały mi się bardziej niż wersja przewodowa - zwykłym brakowało trochę dolnego pasma, a w bezprzewodowych tego aż tak nie odczułem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Posłuchałem sobie ostatnio Sony MDR-1000XM2 i mogę potwierdzić opinie o bardzo dobrej jakości dźwięku, być może to efekt placebo albo słaba pamięć, ale wydaje mi się, że brzmią nieco lepiej niż poprzednia generacja (model MDR-1000X) oraz lepiej izolują od otoczenia (bardziej efektywne NC).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ostatnio spędziłem bitą godzinę w Satrunie odsłu****ąc paru słuchawek z ANC

- Boshe QC35

Rewelacyjnie leżą, nie czuć ich w ogóle nie głowie. Dźwiękowo również bardzo mi się podobały. Grają miłym środkiem pasma, a szybkimi uderzeniami w mid i sub basie. Przy tym ich wysokie tony wypadają najlepiej z tej trójki (najwięcej ich dostrzegłem i słyszałem tutaj, były przy tym najbardziej wyeksponowane). Niestety cierpią na słaby dół, więc przy puszczeniu takiego trailera Infinity War czułem się nijako. Do samej jednak muzyki sprawdzą się wyśmienicie. Najgłośniejsze z testowanych przeze mnie.

- Momemntum 2

Fajne słuchawki pod względem wykonania. Szkoda, że bez kabla nie da się wyłączyć NC, które swoją drogą jakieś rewelacyjne nie jest.

Pod względem dźwięku średnio mi się podobały. Czuć, że to granie ciepłe/nakryte kocykiem (lubię nawet takie) i przede wszystkim jakoś tak dziwnie nadmuchane. Senn próbował tutaj aby użytkownik poczuł trochę większą przestrzeń, ale słucha się tego imo źle - środek bije bezpośredni w uszy, wokale bezpośrednie, a wszystko poza jakoś tak w tle... Góra mocno przygaszona. Ogólnie z tych trzech modeli, które słuchałem wypadły najgorzej, dodatkowo gubiły zasięg.

- Sony WH1000xm2

Słuchawki bajka! Dźwięk czysty, klarowny, a przy tym niesamowicie poukładany. Każde pasmo umieszczone na swoim miejscu. Dodatkowo te wokale otulone taką melodyjnością, ciepłem, a przy tym czyste jak anielski chór. Jak wrzuciłem nowy album OSTR to szczęka mi opadła. Bardzo dynamiczne, przemuzykalne słuchawki, których słucha się z ogromną przyjemnością aż człowiek sam do siebie się uśmiecha. Dochodzi do tego chyba najlepsze ANC jakiego doświadczyłem i świetna aplikacja, dzięki której mogłem ustawić słuchawki pod swoje preferencje. Bass jest zwarty i bije w punkt i można go ładnie kontrolować wedle swoich potrzeb i gatunku muzyki. Komfort? Ależ one dobrze leżą na głowie, po kilku chwilach w ogóle ich nie czuć na głowie. Jeszcze te dotykowe funkcje :o

 

Słuchawki BAJA i już wiem, które z nich na 100% kupię :)

 

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bose C35 są już w wersji II.

"Słuchawki QuietComfort 35 II, podobnie jak model QuietComfort 35, są połączeniem wyjątkowej technologii redukcji hałasu, swobody od kabli, imponującej jakości dźwięku, systemu dwóch mikrofonów oraz 20-godzinnego czasu pracy akumulatora. Słuchawki bezprzewodowe QuietComfort 35 II są dodatkowo wyposażone w nowy przycisk funkcyjny na lewej muszli. Przycisk ten zapewnia dostęp do funkcji Google Assistant w krajach i językach, w których jest ona dostępna. Jeśli w danym kraju funkcja Google Assistant nie jest dostępna, przycisk ten będzie regulować poziom redukcji hałasu (ANR), aby zapewnić najlepszą jakość dźwięku w każdych warunkach."

Niestety maszyny te chyba nadal obslugują tylko kodeki AAC i SBC.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 7.03.2018 o 15:05, MrSheep napisał:

Posłuchałem sobie ostatnio Sony MDR-1000XM2 i mogę potwierdzić opinie o bardzo dobrej jakości dźwięku, być może to efekt placebo albo słaba pamięć, ale wydaje mi się, że brzmią nieco lepiej niż poprzednia generacja (model MDR-1000X) oraz lepiej izolują od otoczenia (bardziej efektywne NC).

 

Brzmią tak samo. W M2 masz więcej bajerów w appce, tak samo ANC lekko wpływa na dźwięk więc tutaj mogą być ewentualne różnice.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Lord Rayden napisał:

Bose C35 są już w wersji II.

"Słuchawki QuietComfort 35 II, podobnie jak model QuietComfort 35, są połączeniem wyjątkowej technologii redukcji hałasu, swobody od kabli, imponującej jakości dźwięku, systemu dwóch mikrofonów oraz 20-godzinnego czasu pracy akumulatora. Słuchawki bezprzewodowe QuietComfort 35 II są dodatkowo wyposażone w nowy przycisk funkcyjny na lewej muszli. Przycisk ten zapewnia dostęp do funkcji Google Assistant w krajach i językach, w których jest ona dostępna. Jeśli w danym kraju funkcja Google Assistant nie jest dostępna, przycisk ten będzie regulować poziom redukcji hałasu (ANR), aby zapewnić najlepszą jakość dźwięku w każdych warunkach."

Niestety maszyny te chyba nadal obslugują tylko kodeki AAC i SBC.

Bose dźwiękowo nie różnią się niczym w porównaniu do starej wersji - szkoda, bo gdyby trochę poprawili niższe pasmo i ogólną jakość basu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pojawiły się dzisiaj na IBOOD sluchawki Definitive Technology Symphony 1 w cenie 624,95 zł (obniżka niby z 1914,95 zł http://www.ibood.com/electronics-pl/pl/product-specs/35059/106214/suchawki-bluetooth-symphony-1.html   polska cena chora, coś około 1600 pln.

Ale chyba coś mało rzucili, bo po 3 h już wyprzedane. Na niemieckim amazonie są jeszcze za ok. 710 zł.

 

Niestety nie sprawdzałem tych słuchawek. Zainteresowały mnie, bo wyglądają na solidne i wygodne. Ciekawe jak wypadają w bezpośrednim porównaniu ze Sony czy Bowersami ?

 

@@Karmazynowy tutaj pisał, że: "Definitive Technology Symphony 1 - wykonanie OK, słabe ANC, skopany pałąk, który sam się zsuwa, dźwięk dobry ale trochę sztuczny, mocny subbas, polska cena to porażka."

 

 

Znalazłem wideorecenzję @rev :

 

Z tego co zrozumiałem w tej recenzji odnośnie samego brzmienia, to kolega Paweł mniej więcej mówi tak:

"Mają bardzo wyrównaną i neutralną charakterystykę. Bas jest szybki, zwarty, dynamiczny, ale nie jest on jakoś specjalnie wyeksponowany.

Średnica jest również neutralna, wyrównana i dosyć rozdzielcza. Wokal jest dobrze wyeksponowany, jest bezpośredni i co najważniejsze nie przerysowany czyli brzmi dosyć naturalnie.

Najsłabszym punktem tych słuchawek jest góra ponieważ mamy lekki spadek dynamiki, a sam dźwięk jest lekko zgaszony. Nie znaczy to jednak, że to są słuchawki ciemne i zamulaste. Jest to kwestia minimalna, ale warta odnotowania.Za to najmocniejszym punktem słuchawek jest scena, która jak na słuchawki zamknięte bezprzewodowe robi kolosalne wrażenie.Rozmiar sceny jest imponujący, a holografia naprawdę jest wyśmienita jak na tego typu słuchawki. Dobre wrażenie robi separacja między instrumentami..."

"Nie ma co ukrywać, że są to najlepsze słuchawki bezprzewodowe jakich słuchałem  w życiu, tak więc otrzymują ode mnie pełną rekomendację."

 

 

Jeszcze recenzja z hd opinie http://hd-opinie.pl/27573,audio,definitive-technology-symphony-1-recenzja-sys-sluchawkowego.html w tym o samym brzmieniu nieco kwiecisty, ale apetyczny opis:

"DTS1 grają obficie, grają bardzo ładnie, plastycznie, potrafią od razu przykuć uwagę. To „easy leasining”, w tym sensie, że tutaj nie ma jakiegoś skomplikowanego patentu, tylko i aż jest spójne, wyważone brzmienie z wyraźną, namacalną wręcz obecnością średnicy, gdzie wokalizy malują na naszym obliczu błogostan, bo też są na pierwszym planie i brzmią pysznie. Tak, jest to, co wielu uwielbia i czego szuka w muzyce, w słuchaniu muzyki, ale nie odbywa się to kosztem innych elementów: mamy więc wyraźnie artykułowane, ale łagodne w charakterze wysokie tony (niczego nam tu słuchawki nie maskują, w sensie, nie ukrywają przed nami, jednocześnie, właśnie, nie ma tutaj szklistości, nerwu, wyostrzenia) oraz mięciutki, dociążony bas. Ten bas nie jest z gatunku wielowymiarowych, ale też ma odpowiednio niskie zejście, jest głęboki, buduje wraz z resztą pasma wiarygodny przekaz."

 

 

Edytowane przez Bernie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem okazję posłuchać ich przez ok godzinę na swoim sprzęcie tzn Fiio X5 III Gen i Shanling M1. Dźwiękowo wg mnie bardzo dobrze. Dużo daje również pasywna redukcja hałasu. Bez włączonego ANC prawie żaden dźwięk nie dochodzi. Można słuchać znacznie ciszej by uzyskać ten sam poziom co na innych słuchawkach. Co do góry nie drażni uszu ale jest przyzwoicie rozdzielcza. One po prostu grają, słucha się muzyki a nie poszczególnych elementów. Dają dużą radość ze słuchania. No i wygoda jest na bardzo wysokim poziomie. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dźwiękowo tak jak pisałem, są całkiem dobre, choć słychać było tę lekką sztuczność, zwłaszcza w porównaniu do Kefów Space One, które miałem obok. Także B&W PX chyba lepiej wypadły, nie wspominając już o Sony 1000X. Za cenę z ibooda niemniej warto chyba, z dużą wygodą się zgodzę. Ergonomicznie ten pałąk tylko by mnie irytował, bardzo słabe rozwiązanie.

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Karmazynowy napisał:

Dźwiękowo tak jak pisałem, są całkiem dobre, choć słychać było tę lekką sztuczność, zwłaszcza w porównaniu do Kefów Space One, które miałem obok. Także B&W PX chyba lepiej wypadły, nie wspominając już o Sony 1000X. Za cenę z ibooda niemniej warto chyba, z dużą wygodą się zgodzę. Ergonomicznie ten pałąk tylko by mnie irytował, bardzo słabe rozwiązanie.

Chyba miałeś felerny egzemplarz, bo te które słuchałem nie było problemów z pałąkiem, a po twoich wpisach zwracałem na to uwagę.

Edytowane przez Jaro54

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Karmazynowy napisał:

Dźwiękowo tak jak pisałem, są całkiem dobre, choć słychać było tę lekką sztuczność, zwłaszcza w porównaniu do Kefów Space One, które miałem obok. Także B&W PX chyba lepiej wypadły, nie wspominając już o Sony 1000X. Za cenę z ibooda niemniej warto chyba, z dużą wygodą się zgodzę. Ergonomicznie ten pałąk tylko by mnie irytował, bardzo słabe rozwiązanie.

A w stosunku do B&W P7?  Słuchałeś może P7 Wireless? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Jaro54 napisał:

Chyba miałeś felerny egzemplarz, bo te które słuchałem nie było problemów z pałąkiem, a po twoich wpisach zwracałem na to uwagę.

 

No nie sądzę, to były nówki ze sklepu. Tam jest jakaś sprężyna, która cały czas ściąga muszle w górę, w stronę pałąka - mnie to denerwowało, bo ledwo co zdejmiesz albo odchylisz muszle a one się samoistnie składają, może to kwestia subiektywna, nie wiem.

 

@Bernie nie znam P7W.

Edytowane przez Karmazynowy
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Starh napisał:

@Karmazynowy

Jak tam soniacze, jesteś zadowolony?:)

 

Jeszcze nie pękły :D

Bardzo, na tyle, ze sie zastanawiam po co V30 brałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Karmazynowy napisał:

 

No nie sądzę, to były nówki ze sklepu. Tam jest jakaś sprężyna, która cały czas ściąga muszle w górę, w stronę pałąka - mnie to denerwowało, bo ledwo co zdejmiesz albo odchylisz muszle a one się samoistnie składają, może to kwestia subiektywna, nie wiem.

 

@Bernie nie znam P7W.

Czyli z tą wygodą DTS1 nie do końca fajnie.  

@Karmazynowy Ale masz lub miałeś chyba przewodowe P7, może P7 WIreless po bluetoth grają ciut inaczej niż na kablu, ale to ciągle te same słuchawki.

Edytowane przez Bernie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie porównywałem DTS1 z P7. Ogólnie nie uważam P7 za jakieś wybitne słuchawki, a nastawiałem się na sporo po reckach, chociażby na Audiofanatyku. Zbliżony poziom do DT, całościowo uważam, że Sony są lepsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Karmazynowy napisał:

Bardzo, na tyle, ze sie zastanawiam po co V30 brałem.

Ekhmm... wyczuwam dobry deal, pierwszy w kolejce, jakby co :lol:.

  • Confused 1
  • Sad 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Karmazynowy napisał:

Nie porównywałem DTS1 z P7. Ogólnie nie uważam P7 za jakieś wybitne słuchawki, a nastawiałem się na sporo po reckach, chociażby na Audiofanatyku. Zbliżony poziom do DT, całościowo uważam, że Sony są lepsze.

Czyli według Ciebie P7 zbliżony poziom do Definitive Technology Symphony 1 ?

 

Poziom dużych stacjonarnych z podobnej półki cenowej to nie jest, nawet moich starych AKG Parabolic też nie ma co porównywać, ale IMO przez bluetooth z aptX porównywalny ze Sony, a wyższy niż Momentum M2 AEBT. Tylko Bowersy grają inaczej, mają inny charakter. Sony spokojniejsze z trochę przygaszoną górą, bas wyrównany, bezpieczne brzmienie dla prawie każdego,. Dzisiaj posłuchałem jeszcze raz Sony WH-1000XM2 i one też mi się podobają, planowałem je przedtem nawet kupić, ale odstraszają mnie te informacje o pękającym pałąku. No i Sony nie grają już tak dobrze na kablu, a P7 w trybie przewodowym bardzo dobrze.

P7W bardziej żywiołowe. 

Z recką na AF się ogólnie zgadzam. 

Z Pioneerem na kabelku świetnie się zgrywają.

W stosunku do PX (też słuchałem kolejny raz) bardziej naturalnie grają, zwłaszcza wokale w PXach wypadają jakoś blado, jak się je posłucha zaraz po P7W, porównywałem przez bluetooth tylko. PX nastawione na efekty, bardziej takie cyfrowe jednak, scena jest inaczej kreowana, ale wywołują za pierwszym razem efekt WOW, a P7W z początku takiego efektu u mnie nie wywołały. Takie normalnie grające słuchawki pomyślałem sobie. A teraz kupiłem drugą parę, tak na zapas, bo już ich nie produkują. :)

Edytowane przez Bernie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szkoda,że P7W nie mają aptX HD.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie na razie nie szkoda, że P7W nie mają aptX HD, bo z Pioneerem bym z tego nie skorzystał, 

Pionek ma tylko aptX.

AK300 ma chyba aptX HD..

Sony mają jeszcze LDAC, ale to z kolei tylko w nowszych odtwarzaczach Sony, albo w nowym Androidzie Oreo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Porządne przenośne po by?

Tylko Sony wh - najbardziej równe brzmienie, świetna aplikacja z Eq i najlepsze anc na rynku. Nie ustępują niczym słuchawka zamkniętym po kablu w kwocie 1500zl. Nie każdy jednak jest fanem takiego brzmienia - tutaj nic nie czaruje, żadne pasmo nie jest wspaniałe/najlepsze, wszystko jest równe, a przy tym czasami dziwnie napowietrzone.

Porządne przenośne po by?

Tylko Sony wh - najbardziej równe brzmienie, świetna aplikacja z Eq i najlepsze anc na rynku. Nie ustępują niczym słuchawka zamkniętym po kablu w kwocie 1500zl. Nie każdy jednak jest fanem takiego brzmienia - tutaj nic nie czaruje, żadne pasmo nie jest wspaniałe/najlepsze, wszystko jest równe, a przy tym czasami dziwnie napowietrzone.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności