Skocz do zawartości
FiiO FH5 - przedsprzedaż Więcej informacji... ×
Lord Rayden

Słuchawki bezprzewodowe, dobre, słabsze, polecane..

Rekomendowane odpowiedzi

Proponuję w tym temacie wrzucać swoje opinie na temat słuchawek bezprzewodowych, nausznych i doków. Może pomoże to komuś w wyborze takiego sprzętu

Ode mnie : http://forum.mp3store.pl/topic/106084-fanklub-beyerdynamic/?page=262

 

"Ponownie słuchałem BD Aventho Wireless na AK300 (aptX HD). Parę przemyśleń i obserwacji

- aplikacji dostosowującej słuchawki do uszu słuchacza nie da się zainstalować na Samsungu Note 4. Pewnie za stary Android (5.1.1).

- wyposażenie jest ubogie - twardy worek etui, w nim 2 kable - do ładowania i słuchawkowy (cienki i nędznie wygląda). Pudełko też takie sobie.

- na pałąku lepsza skóra niż na BD T50p. Wygodniej.

- Słuchawki po BT grają "nie Teslowo". Raczej ciemniej, z niezłym ale nie za mocnym basem. Wysokie są trochę moim zdaniem 'zaniedbane", mogło by być ich więcej (Oppo PM3 wydały mi się po nich jasne). Zaznaczam,że egzemplarz niewygrzany, z pudełka.

- Wyczuć można lekką "suchość" dźwięku ale mniejszą niż w BD T50p (nie grają plastikowo).

-  Podobnie jak w przypadku Meizu HD50, niektórzy userzy mogą mieć zastrzeżenia co do trzymania się Aventho na głowie. Na pewno siedzą mocniej ale nauszniki są małe, za to grube (siedzi tam elektronika).

- Głośność dotykowo na samych słuchawkach (prawa) jest mało precyzyjnie regulowana (dotyk). Można oberwać dźwiekiem po uszach jak się za mocno palcem pojedzie w górę po muszli.

 

Słuchawki są zgrabne, grają nieżle, kosztują za dużo. Niestety mamy teraz trend na sprzęt Wireless (bezprzewodowy) i każdy producent chce nas na tym skroić jak najwięcej. Na pewno Aventho zasługują na uwagę (lepiej samemu je obadać). Sprawdzić należałoby jak sprawują się w terenie, komunikacji miejskiej (tłumienie). Pady są małe więc wątpię w duże możliwości odcięcia się od otoczenia."

 

Ciekawi mnie czy lepsze byłyby B&W PX ?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, Lord Rayden napisał:

"Ponownie słuchałem BD Aventho Wireless na AK300 (aptX HD). Parę przemyśleń i obserwacji

- aplikacji dostosowującej słuchawki do uszu słuchacza nie da się zainstalować na Samsungu Note 4. Pewnie za stary Android (5.1.1).

Przecież na Note4 masz Adaptive sound. to pewnie to samo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Jaro54 napisał:

Przecież na Note4 masz Adaptive sound. to pewnie to samo

Nie, to aplikacja od Beyerdynamica tylko pod Aventho.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzi mi o działanie aplikacji a nie o producenta

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na szybko, z tych, które ja słyszałem:

 

Sennki PXC550 - dobre ANC, dobre wykonanie, małe i wygodne, dźwięk średni, dosyc basowy z cyfrową górą

Definitive Technology Symphony 1 - wykonanie OK, słabe ANC, skopany pałąk, który sam się zsuwa, dźwięk dobry ale trochę sztuczny, mocny subbas, polska cena to porażka

Denon AH-GC20 - fajnie wykonane i wygodne, dźwięk słaby, ciepły i kluchowaty bas, nie polecam, ANC nawet nie sprawdzałem bo dźwiękowo są dla mnie nie do przyjęcia

Bowers & Wilkins PX - ciężkie, fajnie wykonane, bardzo fajna obsługa, dźwięk neutralno-jasny, trochę tunelowy ale w sumie w porządku

KEF Space One - słuchałem wersji przewodowej z ANC, średnio wygodne bo małe pady ale dźwiękowo fajnie bo naturalnie i bez dziwnych celowych-dźwiękowych zabiegów jak to ma często miejsce, nie wiem czy wersja wireless też byłaby tak dobra

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Równie szybko:

 

B&W p5 - kwintesencja słuchawek portable. Małe, składane na płasko (zajmują mało miejsca w dedykowanym etui, które samo w sobie jest świetne), wykonane z bardzo dobrej jakości materiałów,  bateria trzyma długo, żadnych problemów z parowaniem, dźwięk w miarę równy , przede wszystkim bez dudniącego bez sensu basu. Po kablu gorzej, ale na plus, że jest możliwość podłączenia.

B&W Px - dopiero się poznajemy, są duże, zajmują sporo miejsca w plecaku, bo muszli nie można wykręcić na płasko (tzn. można, ale do etui nie wejdą). Dedykowana apka nie pójdzie na starszym androidzie (na cayinie i5 nie dało się zainstalować, ale tam to pewnie bardzo stara wersja jest - nie wiem, nie znam się). Wykonanie dobre, choć uważam, że skórka w p5 była przyjemniejsza, lekko luźno siedzą mi na głowie, ale sportu w nich nie uprawiam,  więc ok. Fajny jest patent z zatrzymywaniem muzy gdy zdejmiemy słuchawki, choć nie zawsze działa poprawnie (z ak70 najczęściej działa niepoprawnie, ale z m3s, t5g, czy i5 nie ma/nie było problemów). Dźwiękowo, wstępnie jw., choć nie wiem o co chodzi z tym "trochę tunelowym".O ANC się nie wypowiem, bo nie mam z niczym porównania. Jest, szumów elektroniki specjalnie nie słyszę.

Bluedio t4s - słuchałem chwilę dzięki uprzejmości jednego pasażera. On je podsumował tak "Przynajmniej były tanie". Już je wyparłem ze świadomości.

Mee x7 - nie wiem, czy słuchałem plusów, czy nie. Wszystko spoko, ale bas gra pierwsze skrzypce. Fajny patent ze ściągaczem za głową.

ADV.sound model3 - żałuję, że ich nie kupiłem jak miałem okazję. Dźwiękowo bardziej mi podeszły niż mee, do tego mają sprytny "naszyjnik" z pilotem. Są teraz w dobrej cenie u producenta, ale trzeba się liczyć z bonusami w postaci vatu i cła.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze szybciej:
H&O H4 i H8 - wykonanie rewelacyjne (jak cała seria H), wygodne, mimo małych muszli pady nie gniotą, są miękkie, izolacja taka sobie niestety z racji tego. Natomiast dźwiękowo... oesu nie, pierwsze bardziej bezbasowe od Etów z gorszymi detalami, drugie w przeciwnym kierunku, przebasowione miśki bez wyrazu. Jak kablowe H6 są w miarę wyważone i przez to brzmią dobrze, to H4 i H8 są w którąś stronę przesadzone i przerysowane.

Edytowane przez bachankas
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam szukam akurat dobrych bezprzewodowych słuchawek.

Sprawdziłem: Sony MDR-1000X i Sony WH-1000XM2, Bowers &Wilkins PX, Bang & Olufsen Beoplay H7, Denon AH-GC20, Sennheiser Momentum M2 AEBT i Focal Listen Wireless. Denony i Beoplay H7 nie podeszły mi w ogóle.

Z tych wszystkich najbardziej przyjemne dla mnie (słuchane głównie na Pionku) to Sony, B&W PX, Momentum i Listen Wireless.

Brzmieniowo Sony super, podchodziłem do nich już parę razy, każdą muzykę zagrały mi poprawnie, chociaż jakoś tak spokojnie, bez emocji. Sony mają bardzo ciekawą funkcję dotykowego sterowania na muszlach, chociaż trzeba się do tego przyzwyczaić, bo w sklepie nie zawsze mi to dobrze wychodziło. 

Bowersy PX lepiej oddające emocje, soczyste, dynamiczne, z lepszym basem wydaje mi się, wokale podobały mi się na nich bardziej. Pięknie wykonane i zaawansowane technologicznie, szkoda jednak, że nie składają się  jak P7. Muszle w PX dla mnie akurat dość duże, ucho całe wchodzi, wygodne. 

Listen Wireless są też OK i w bardzo dobrej cenie. Czarne, chociaż szkoda, że połyskliwe, bo się palcują, muszle w Listen w wersji bluetooth nawet  bardziej mi podchodzą  niż srebrne w wersji podstawowej. I dają radę z tłumieniem nawet bez ANC. Nacisk muszli na głowę taki sam, dla mnie osobiście nie problem. Wygodne duże przyciski sterujące na muszli.  Tylko jako, że mam już dłuższy czas przewodowe Listen, to zachciewa się teraz czegoś innego. Momentum również dobre, zresztą to dobrze mi znane brzmienie, miałem długo MOE przewodowe.

Zastanawiam się jednak nad Bowers & Wilkins P7 Wireless, ale jeszcze ich nie słuchałem, nigdzie ich już nie ma, zatem nie mam porównania do B&W PX i pozostanie mi chyba zakup w ciemno, jedynie po dobrych recenzjach.

 

Miałbym zatem pytanie - czy ktoś ma porównanie P7 Wireless i B&W PX - czy i na ile mają podobny charakter?

 

Edytowane przez Bernie
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miał ktoś z Szanownych Forumowiczów do czynienia z samsungowskimi Level U Pro ? Jak one wypadają w porównaniu z typowo "muzycznymi" słuchawkami BT ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, robisto napisał:

Miał ktoś z Szanownych Forumowiczów do czynienia z samsungowskimi Level U Pro ? Jak one wypadają w porównaniu z typowo "muzycznymi" słuchawkami BT ?

Fajne bo dosyć lekkie i w miarę wygodne. Do biegania czy na rower żeby coś tam grało w uszach to ok, ale wg mnie brzmieniowo to poziom słabych, tanich dokanałówek na kablu. Zamulone granie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja właśnie zanabyłem Fiio Btr-1. Możliwość podpięcia słuchawek wg producenta do 150 Ohm pozwala cieszyć się słuchawkami które nam pasują. Jakość dźwięku bardzo dobra. Maleństwo pozwala podpiąć 2 urządzenia np DAP i telefon. Można odebrać rozmowę a po zakończeniu dalej słuchać muzyki. Ma aptX. Od 3,5 godziny słucham i cieszę się że mam godnego następcę Sony SBH52, no niestety bez ekranu i funkcjonalności smartfonowej ale dźwiękowo jest bardziej niż ok. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 8.02.2018 o 20:16, Bernie napisał:

Sam szukam akurat dobrych bezprzewodowych słuchawek.

Sprawdziłem: Sony MDR-1000X i Sony WH-1000XM2, Bowers &Wilkins PX, Bang & Olufsen Beoplay H7, Denon AH-GC20, Sennheiser Momentum M2 AEBT i Focal Listen Wireless. Denony i Beoplay H7 nie podeszły mi w ogóle.

Z tych wszystkich najbardziej przyjemne dla mnie (słuchane głównie na Pionku) to Sony, B&W PX, Momentum i Listen Wireless.

Brzmieniowo Sony super, podchodziłem do nich już parę razy, każdą muzykę zagrały mi poprawnie, chociaż jakoś tak spokojnie, bez emocji. Sony mają bardzo ciekawą funkcję dotykowego sterowania na muszlach, chociaż trzeba się do tego przyzwyczaić, bo w sklepie nie zawsze mi to dobrze wychodziło. 

Bowersy PX lepiej oddające emocje, soczyste, dynamiczne, z lepszym basem wydaje mi się, wokale podobały mi się na nich bardziej. Pięknie wykonane i zaawansowane technologicznie, szkoda jednak, że nie składają się  jak P7. Muszle w PX dla mnie akurat dość duże, ucho całe wchodzi, wygodne. 

Listen Wireless są też OK i w bardzo dobrej cenie. Czarne, chociaż szkoda, że połyskliwe, bo się palcują, muszle w Listen w wersji bluetooth nawet  bardziej mi podchodzą  niż srebrne w wersji podstawowej. I dają radę z tłumieniem nawet bez ANC. Nacisk muszli na głowę taki sam, dla mnie osobiście nie problem. Wygodne duże przyciski sterujące na muszli.  Tylko jako, że mam już dłuższy czas przewodowe Listen, to zachciewa się teraz czegoś innego. Momentum również dobre, zresztą to dobrze mi znane brzmienie, miałem długo MOE przewodowe.

Zastanawiam się jednak nad Bowers & Wilkins P7 Wireless, ale jeszcze ich nie słuchałem, nigdzie ich już nie ma, zatem nie mam porównania do B&W PX i pozostanie mi chyba zakup w ciemno, jedynie po dobrych recenzjach.

 

Miałbym zatem pytanie - czy ktoś ma porównanie P7 Wireless i B&W PX - czy i na ile mają podobny charakter?

 

 

Tak z czystej ciekawości, co było nie tak z H7 że od razu je odrzuciłeś? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, Goban napisał:

 

Tak z czystej ciekawości, co było nie tak z H7 że od razu je odrzuciłeś? 

Dobre wykonanie, nawet ładny  design, dla mnie płaskie nijakie brzmienie, nie angażujące, chuda średnica, wokale zwłaszcza wypadły blado - tak w skrócie. Ale polecam przesłuchać, m.in. w salonach Denona są dostępne. Nie jest powiedziane, że jak mi nie podeszły, to komuś innemu się nie spodobają.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Bernie napisał:

Dobre wykonanie, nawet ładny  design, dla mnie płaskie nijakie brzmienie, nie angażujące, chuda średnica, wokale zwłaszcza wypadły blado - tak w skrócie. Ale polecam przesłuchać, m.in. w salonach Denona są dostępne. Nie jest powiedziane, że jak mi nie podeszły, to komuś innemu się nie spodobają.

 

 

Jestem posiadaczem pary H7, dlatego pytam. :) Mi pasują pod każdym względem - jakość wykonania, dźwięk, możliwość modyfikacji brzmienia w apce mobilnej itd. Czaję się jeszcze na Definitive Technology Symphony 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Goban napisał:

 

Jestem posiadaczem pary H7, dlatego pytam. :) Mi pasują pod każdym względem - jakość wykonania, dźwięk, możliwość modyfikacji brzmienia w apce mobilnej itd. Czaję się jeszcze na Definitive Technology Symphony 1

Dlatego piszę, że H7 takie są  "dla mnie", bo co człowiek to inny gust. A zwłaszcza takie coś jak angażujące brzmienie, może być różnie odbierane.

Trzeba też uwzględnić, że piszę to jako osoba, której podoba się (miłośnik to może za duże słowo) brzmienie B&W P7 Wireless, których ostatnio zostałem posiadaczem. Z kolei spotkałem się też z opiniami, że dla kogoś P7 (zwykłe) nie są dość angażujące, podczas gdy nawet w recenzji B&W P7W na AF angażujące brzmienie jest jedną z zalet, tak więc wszystko też zależy kto słucha i na czym.

 

Wybierałem i porównywałem dość długo i intensywnie m.in. z Sony, Bose, B&O, Sennkami, Denonami, Focalami i nowszymi B&W PX. P7W zakupiłem niejako w ciemno, bo to słuchawki, które  już znikły z półek  sklepowych. Spodobały się i na razie zostaną. Skrobnę może więcej w temacie jak znajdę czas.

 

Takie pytanie dla wszystkich: 

czy aptX oddaje charakter DAPa, czy też z różnych źródeł słuchawki będą grały tak samo i po BT nie ma sensu zmieniać źródła? 

Korzystam na razie tylko z Pioneera.

Edytowane przez Bernie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Bernie napisał:

...

Takie pytanie dla wszystkich: 

czy aptX oddaje charakter DAPa, czy też z różnych źródeł słuchawki będą grały tak samo i po BT nie ma sensu zmieniać źródła? 

Korzystam na razie tylko z Pioneera.

 

aptX nie oddaje charakteru DAPa, aptX oddaje charakter kodeka i algorytmów kompresji w nim zastosowanych. Źródło (DAC w nim) w tym przypadku nie ma znaczenia, za to różne kodeki, potrafią różnie zagrać. I tak jak SBC gra inaczej, aptX gra inaczej, AAC gra inaczej. Określone urządzenia, obsługują konkretne kodeki, czasem wszystkie z możliwością wyboru (sytacja idealna), czasem tylko niektóre z nich. I w tym kontekście ewentualnie można się interesować możliwościami źródła. Przykładowo:

telefony z Androidem, do  Androida 7.xx włącznie obsługują na pewno SBC, te nowsze obsługują też aptX. To w zależności od zastosowanej kości BT.

Telefony z Androidem 8.xx mają natywnie obsługiwać większość kodeków.

telefony z IOSem obsługują niezmiennie AAC

Macbook obsługuje SBC, aptX, AAC. Ten ostatni po ustawieniu w opcjach deweloperskich.

Teraz słuchawki, te najbardziej popularne.

Bose QC35 obsługują SBC i AAC

Sony seria 1000, SBC, AAC, aptX i autorski Sony LDAC

B&W P& wireless i PXy SBC, AAC aptX

 

Moim zdaniem, podreślam, opinia prywatna, subiektywna. QC35, Sony i B&W najlepiej brzmią mi na AAC.

Bose Soundsport Wireless, jako jedyny wyjątek, lepiej grają mi po SBC niż po AAC.

 

P7 Wireless po AAC mają  dźwięk bardziej poukładany i wyrównany, po aptXie są jeszcze nieco bardziej żywiołowe. Chociaż one, moim zdaniem, już tej dodatkowej żywiołowości nie potrzebują. One mają samodzielną, naturalną, zdolność gry żywiołowo-angażującej.

 

Mam nadzieję, że trochę rozjaśniłem sytuację.

 

Nie wiem jakie kodeki dokładnie obsługuje Pioneer. Jeśli chcesz zmian, to najpierw ustal co może ten DAP w kwestii kodeków do transmisji bezprzewodowej i ewentualnie szukaj takiego co obsługuje inne kodeki, pewnie coś z Apple albo coś z Oreo. W Apple jest jeszcze jeden myk, głośność słuchawek BT sprzętowa, ta na poziomie samych słuchawek, jest skorelowana z głośnością systemową odtwarzacza. W Androidzie to są odrębne głośności. Co też może mieć wpływ na brzmienie, w przypadku adaptywnego DSP, zależnego od poziomu głośności ustawionej na wzmacniaczu samych słuchawek, dobrym przykładem na taką zależność są QC35.

Edytowane przez SlawekR
  • Like 1
  • Thanks 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję SławkowiR za jak zawsze mądry wpis i ważne informacje. Od siebie dodam,że Beyerdynamic Aventho Wireless obsługują aptX HD, przez co nieźle współpracują z AK300 (także obsługuje ten kodek od firmware 1.20).

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aventho słuchałem, ale nie dane mi było zagłębiać się w obsługę kodeków i ich brzmienie w zależności od wybranego medium transmisyjnego. Generalnie były poza zakresem moich zainteresowań ze względu na ich nauszną budowę, a za takowymi nie przepadam. Przy okularach odczuwam dyskomfort już po kilku minutach, więc odpadły w przedbiegach. Co do samego brzmienia w ujęciu ogólnym, grały jak typowe Beyery. Trudno pomylić ten typ brzmienia z innymi. Jak ktoś lubi górę i wyższą średnicę beyerowską, będzie szczęśliwy, bo i w tym modelu jest to w całej okazałości. Ale jak ktoś nie lubi, to tego... lepiej niech się trzyma od nich z daleka.

Edytowane przez SlawekR

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi wydały się raczej ciepłe i nie grające w typie Tesli.aptX HD włączał siè automatycznie.

Nauszne są. To fakt. Na dworze nie próbowałem. Tylko u Kuropa w sklepie.

 

Edit : Znowu posłuchałem sobie Aventho i PX Wireless. Oba te nauszniki to maszyny przeładowane opcjami. W obu parach można upgradować firmware. Oba mają dedykowane aplikacje na Androida i iOS. W przypadku PX, apka zadziałała na Note 4 (Andek 5.1) i mogłem zmieniać opcje, uruchomić filtry Office, City,Flight (słuchawki mają ANC), dokonać upgrade firmware. Apka dedykowana Beyerdynamicom nie chciała pracować na moim telefonie. Szkoda, bo w tym przypadku mamy do czynienia z dostosowaniem dźwięku do ucha konkretnego słuchacza, za pomocą testów (audiologicznych ? hm..może to ciut na wyrost). Może to dać ciekawe efekty (ustawienia są zapisywane w samych słuchawkach, można też wypośrodkować ile z nich ma wejść i ingerować w nasze wrażenia odsłuchowe w porównaniu ze stokowym dźwiękiem.

B&W PX okazały się strasznymi uparciuchami. Potrafiły wyłączać  się w czasie odsłuchu. Mają różne opcje, umożliwiające zatrzymanie dźwięku po zdjęciu ich z głowy. Są czułe na dotyk choć mają fizyczne przyciski a nie powierzchnię dotykową jak Aventho.  PX są cięższe, bardziej ściskają głowę, chyba jednak lepiej izolują (no i mają od tego sporo elektroniki). Pady obejmują całe uszy ale są ciasne.

Aventho to konstrukcja podobna do T51p więc są nauszne, wygodniejsze choć głowy trzymają się lepiej niż HD50. Wydają się lżejsze.

 

Dźwiękowo obie pary mają swoje zalety. PX to większa przestrzeń i rozmach, Aventho nieco cieplejsze, scena mniejsza, czasem zabrzmią lekko sucho. Ale ogólnie są naturalne. Kodeki z AK300 to oczywiście aptX HD.

Edytowane przez Lord Rayden
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedzi, o to mi chodziło. 

Pioneer XDP-100R obsługuje SBC i aptX.

P7W mają aptX i podczas podłączania Pioneer wyświetla komunikat "connect to Qualcomm aptX".

To ewentualnie jeszcze pozostaje spróbować tego AAC, najlepiej na Oreo jeśli dostał wszystkie kodeki z możliwością wyboru.

A iPody? Mam jeszcze starą Taczkę 4G, którą jest na 6.1.6, ale nie znalazłem nigdzie jaki ma kodek BT.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

AAC, aczkolwiek może być problem z trybem niskiego poboru energii i trzeba się liczyć z tym, że BT będzie energię wysysać szybciej niż w nowszych sprzętach. Tam jest BT w wersji 2.1. A jednak BT od 4 w górę jest bardziej optymalny do takich zastosowań, ale działać tak w ogóle to pewnie będzie.

W urządzeniach z kodekiem AAC po BT jest jeszcze jeden aspekt, który może mieć istotne znaczenie. Jeśli mamy muzykę natywnie zakodowaną w stratnym AAC, czyli typowym kodekiem Itunes, będącym odpowiednikiem MPtrójek, to wtedy taka muzyka będzie przesyłana do słuchawek bez dodatkowej rekompresji po drodze, czyli mamy materiał źródłowy w AAC, który jest przesyłany w AAC. W przypadku aptX i SBC taka rekompresja zachodzi zawsze.

Edytowane przez SlawekR
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W przypadku Flac (ALAC) i aptX (aptX HD) także mamy rekompresję ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To tak jak SlawekR pisał, przy aptX rekompresja zachodzi zawsze.

 

P7W z Taczki 4G po AAC rzeczywiście inaczej grają i tak jak wyżej brzmienie jest bardziej wyrównane, bas bardziej kontrolowany. Różnica jest bardzo dobrze słyszalna. Bezprzewodowo mając dwa plejery łatwiej takie coś sprawdzić niż przepinając kable. Wystarczy puścić ten sam utwór na obu odtwarzaczach i podłączyć do obu słuchawki a przełączanie między iPodem i Pionkiem trwa ułamek sekundy. Nawet fajna sprawa, jeśli się ma 2 urzadzenia i słuchawki obsługują multipairing.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuchałem wczoraj kolegi Skullcandy Crusher Wireless i cóż podchodziłem do nich jak do małego audiofilskiego żartu... Muszę jednak przyznać, ze zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Bardzo wygodne, porządnie wykonane i świetnie tłumiące otoczenie zewnętrzne. Dodatkowo ich górne i środkowe pasma były bardzo czyste. Wokale bezprosrednie, damskie dosyć dźwięczne i miłe w odsłuchu. Scena jak na słuchawki zamknięte dosyć spora i na pewno nie czuć słuchania muzyki jak w jakimś małym pokoiku. Dół to piekło w tych słuchawkach, na najniższym ustawieniu basu jest naprawdę dobrze, a można go jeść regulować oczywiście przez EQ. Jest zwarty i bije w punkt, a przy tym wcale nie zalewa gornego ani środkowego pasma. Jeśli jednak ustawimy slider wyżej to robi się już z nich totalny subofer, który sprawia ze membrany wibrują - świetna sprawa podczas oglądani filmów, trailerów - czułem się jak w imaxie. 40h na baterii, po kablu grają tak samo dobrze.

 

Widzialem je na amazonie za 500-550zl. 

Podchodzilem do nich sceptycznie, a zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony. Do EDM, DNB, HH, Rapu, Trapu, chillstepu a nawet i wolniejszych kawałków nadają się idealnie. Dodatkowo w filmiach powodują naprawdę świetna immersje. 

 

Myslalem, ze pozytywna recka tych słuchawek przez Evila to był lekko joke, a th proszę to jedne z najlepszych BT słuchawek do tysiąca złotych. Dodam tylko, że ja lubię ciepłe, lekko basowe granie (ale bez przesady) z melodyjnym środkiem i przejrzystą góra - pewnie dlatego mi się spodobały.

Edytowane przez Starh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności