Recommended Posts

KaszaWspraju    206

Kryzys “recenzenta” wieku średniego, chapter 2, krótki epizod.

 

Ciężko się żyje w świecie audiofili, mam fajne słuchawki na tapecie, a chce je już zmieniać. Dociążać, żonglować źródłami, kablami bo mają fajne trzy rzeczy z pięciu. To one są tak fajne by zmieniać całe życie wokół nich, lolzzz. To może są tak złe, że aż dobre. Nie, to pewnie trzeba poprawić producenta który życz sobie grube K za słuchawki które nie są alfą i omegą. Jak to mnie wnerwia, że nie kochamy całego pakietu tylko składowe. Toć to nasze pieniądze więc wymagam nie osiągalnego w świecie dźwięków o tak szerokiej interpretacji.

Drogie dziatki morał jest taki, że najlepsze słuchawki to te które mają braki. (długi rym hehehhe)

 

FOSTEX’a skok w bok.

 

Model TH610 to nie są typowe Fostexy dla amerykanów basolubów. Model TH610 to coś nowego i świeżego ze stajni Fostex. Nie każdemu się spodoba ta inna filozofia. Mnie też na początku nie porwało granie TH610, mino nirvany po pierwszym odsłuchu.

 

19sC_6G9p4g_-ydOWJJWX3Zkl1FRcRCyXZWQxMtn

 

Słuchawki sprawiają znakomite wrażenie i też tak są zbudowane, znakomicie. Właśnie tak bym je właściwie w całości opisał, to znakomite całościowo słuchawki w prawie każdym aspekcie, ale do perfekcji brakuje. Jedyny mały zgrzyt dla mnie, to brak futerału przy tak wielkim pudełku. Sam woreczek to jednak za mało w tych pieniądzach. No może drugi przewód, taki “premium touch” byłby mile widziany. Po za tym bardzo wygodne słuchawki, słuchanie godzinami nie sprawia problemu.

 

Ratatouille.

 

Pierwszy odsłuch i wróciły wspomnienia, powrót do czasów pierwszych  zachwytów nad Grado Sr-60 po zamulonych i ciemnych Sennheiser HD465.

 

Up8JrpC52IpSB-q1whBf6wT1Owd1gIoh0w7CcINs

Kto pamięta tę scenę z filmu Ratatouille wie o co chodzi. Dawno zapomniane uczucie z obcowaniem czystym, przejrzystym, przestrzennym i lekkim dźwiękiem. To było odświeżające doznanie.

 

Dla mnie górnym rejestrom niczego nie brakuje, nie ma się do czego przyczepić. Wyraźnie czysto bez przyłagodzeń. Dla niektórych może być za ostro. W sumie tak jak na co dzień, nie wszystkie dźwięki z wyższego zakresu muszą być przyjemne dla ucha. Mają w sobie bardzo dużo informacji, czasami za dużo. Dlaczego, bo mamy sporo miejsca, więc słyszymy wszystko jak na tacy i do tego ta wyrazistość. To wszystko bez sybilizacji, brawo, brawo…!

 

Scena szeroka, półotwarta konstrukcja, prawie się sprawdza. Mi brakowało, mimo tak rozciągniętej sceny, troszkę głębi. Szczególnie góra dół, ale to np w grach. W muzyce było ok choć pozycjonowanie nie było od razu jasne i czytelne. Właśnie przez dużą przestrzeń na boki i mniejszą głębię.

 

Bas, och basssss. Wielbiciele Fostex’a mogą być zawiedzeni. To nie są basowe/ciepłe słuchawki och nie. Basu jest tyle ile trzeba. Ilościowo bardziej na minus niż na plus. Ma zejście, ale już nie przekazuje tylu informacji co górny zakres, brakuje mi też trochę barwy. Niby wszystko ok, ale.. no właśnie. Utwór Riders On The Storm traci trochę klimatu, pioruny/grzmoty nia mają tylu faktur co na cieplejszych słuchawkach.

 

Środek/średnica/serduszko tu się dzieje dużo w zależności od repertuaru czy posiadanego źródła - tak sądzę. Raz jest za jasno, raz jest nieziemsko dobrze. Raz cieszysz się wokalami damskimi czy męskimi, raz są za daleko, by innym razem czarować lekkością i krystalicznym dźwiękiem z wielką informacją podprogową. Ten zakres ma wszystkie zalety wysokich jak i wszystkie wady ogromnej przestrzeni i braków w basie. Posiada również wszystkie wady wysokich jak i wszystkie zalety ogromnej przestrzeni i braków w basie.

 

Podsumowanie.

 

Ja ma dwa “ale” to tych słuchawek w aspekcie dźwiękowym. Dużo przestrzeni, duże odstępy między instrumentami, szeroka scena, ale ta przestrzeń jest za pusta. Mamy dużo miejsca na wypełnienie, wybrzmiewanie dźwięków. To na Aune X1S mi przeszkadzało. Bas dla mnie jest tylko poprawny/dobry, mało faktur i wybrzmień. Znów mamy miejsce, ale nic tam się nie dzieje. Może słaba synergia. Dobra lampa, przypuszczam, moco by w tym aspekcie pomogła.

 

Powrót do “zwykłych” słuchawek z TH610 jest bolesny, wszystko jest zamulone, z kocykiem i ciasne. Jak główne słuchawki nadają się tylko wtedy kiedy lubicie taką prezentację muzyki. Jako uzupełnienie kolekcji jak najbardziej polecam te "inne" Fostex’y. Sporo miejsca poświęciłem na dwie wady według mnie, ale tylko dlatego, że nie mogę przejść do porządku dziennego, jak one są dobre w pozostałych aspektach dźwiękowych. Fostex może w końcu trafisz i będzie Game Over Man, GAME OVER!

 

Sprzęt do testów użyczył mp3store.

 

źródło fotek- internet.

  • Like 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Palpatine    386

Dzięki za recenzję. Bardzo ciekawe słuchawki. 

W stopce masz Meze? Jak prezentuje się bas w porównaniu do rumuńskich koleżanek?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KaszaWspraju    206

Chudszy, mniej barwny oraz przekazuje mniej informacji z Aune x1S, za to niżej schodzi, żadnych dramatów z jakością, przestrzenny, jakościowo równiejszy.

Edytowane przez KaszaWspraju
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Palpatine    386

Meze jeśli chodzi o dół odebrałem jako klasę niżej niż Hawki więc to nie mój kierunek ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Soundman1200    863

No cóż z Aune x1s rzeczywiscie jest lipa, nie daje rady  Aune dobrze napędzić Th610,nie ta liga...he,he.

Nie basowe słuchawki TH610?...ha,ha, są bardzo basowe...

Tylko bas twardy,zwarty, uderza szybko i super kontrolowany...

Kto lubił T1 v2 a brakowało mu trochę więcej fanu, mocniejszego basu, łagodniejszego przekazu,lepszej średnicy, TH610 są dla niego.

 

Edytowane przez Soundman1200

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KaszaWspraju    206

No po Meze basu wydawało sie mało :D

Edytowane przez KaszaWspraju

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Soundman1200    863

Bo Meze widać mają basu za dużo...he,he.

TH610 jednak już aspirują do w miarę równych słuchawek jak T1 v2, tylko ciut bardziej funowe.

Jak sam napisałeś to już nie basheadowe śłuchawki jak TH900...

Bardziej już audiofilskie, co dla mnie jest bomba...dla innego będzie lipa.

Edytowane przez Soundman1200

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
vonBaron    132

X1s to nie jest wystarczający kompan do tych słuchawek. Tu już trzeba czegoś lepszego. Chętnie bym ich posłuchał :P

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Adam 76    173

no jak lubie meze tak bas w fostexach pokazuje jak bas w meze jest raz przewalony, dwa bez zejscia, trzy nalazi na pozostale pasmo i po pierwszych minutach radochy z kazda kolejna to buuuczenie i nalazenie basu na reszte pasma zaczyna meczyc by po pol godziny miec juz sluchania na meze dosc, oczywiscie moim zdaniem. Dobrze to Kasza napisal - basu jest idealnie, nie sa to zadne basotrzepy, ilosciowo meze maja go duuuzo wiecej ale patrz wyzej... Jeszcze raz napisze, lubie meze ale bas maja do poprawy. Za to srednice odebralem bardzo podobnie jak recenzent Kasza. I faktycznie ten oddech, ta swoboda, przestrzen w fostexach jest super, przejscie na oppo pm3 to jak odciecie doplywu powietrza, duszno okrutnie. Moim zdaniem th 610 maja jednak sklonnosc do podkreslania glosek syczacych i jednak czasem za duzo tej szorstkosci, no ale co kto lubi. A i tak tesknie za ich barwa...

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Soundman1200    863

Adam 76, po twojej wypowiedzi szukam i czekam na te sybilacje ale na razie lipa,nie ma nic, gładkie jak pupcia niemowlaka...

Widać że miałeś tor do dupy do nich,mówiąc ostro...ale tak mi to wychodzi, jak nawet na Essence ST są bez sybilacji...

Edytowane przez Soundman1200

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
vonBaron    132
9 minut temu, Adam 76 napisał:

no jak lubie meze tak bas w fostexach pokazuje jak bas w meze jest raz przewalony, dwa bez zejscia, trzy nalazi na pozostale pasmo i po pierwszych minutach radochy z kazda kolejna to buuuczenie i nalazenie basu na reszte pasma zaczyna meczyc by po pol godziny miec juz sluchania na meze dosc, oczywiscie moim zdaniem. Dobrze to Kasza napisal - basu jest idealnie, nie sa to zadne basotrzepy, ilosciowo meze maja go duuuzo wiecej ale patrz wyzej... Jeszcze raz napisze, lubie meze ale bas maja do poprawy. Za to srednice odebralem bardzo podobnie jak recenzent Kasza. I faktycznie ten oddech, ta swoboda, przestrzen w fostexach jest super, przejscie na oppo pm3 to jak odciecie doplywu powietrza, duszno okrutnie. Moim zdaniem th 610 maja jednak sklonnosc do podkreslania glosek syczacych i jednak czasem za duzo tej szorstkosci, no ale co kto lubi. A i tak tesknie za ich barwa...

Wreszcie ktoś kto uważa tak samo jak ja że bas w Meze to klucha.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Superata    603

Meze nie są wyznacznikiem. Ich brzmienie może się podobać, ale to tylko średniak z powolnym basem. TH610 to znacznie wyższa półka. Pozostaje kwestia napędzenia i uzyskania synergii. Aune jest za ...chudy. 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
chronic_pl    20

i bądź tu mądry...w tej recenzji koleś pisze, że bas jest prawie taki jak mocny w Meziakach -

 

https://audioprimate.blog/2017/04/03/fostex-th610-reference-headphones-luxurious-wood-and-big-bass/

 

tutaj tez pisza ze bas mocarny ale do tego z harshujaca gora:

https://www.whathifi.com/fostex/th610/review

 

czy istnieja idealne sluchawki ? czy kazde maja cos zrypane (a to basu za duzo, a to za malo, a to za cimne, a to za jasne a to dusz- masakra) :P...

Edytowane przez chronic_pl

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Adam 76    173

Bas meziaki i th 610 mają wyraźnie inaczej "ustawiony", w meze wiadomo - jest górka, jest efektownie (bardzo), jest też czasami brak kontroli nad nim i męczące, przesłaniające resztę buuumienie, które zaczyna dokuczać zwłaszcza przy dłuższym odsłuchu (fajnie bas z meze był ogarnięty z meridianem explorerem 2). W th 610 jest wyraźnie równiej na niskich, nic nie buuumi i nie nałazi na pozostałe pasmo, no brakuje mu trochę zróżnicowania, może też ciut więcej wypełnienia na niskich by się przydało. Dla mnie ilościowo (nie jakościowo) basu w th 610 było idealnie a do tego nic nie męczyło, nie ciągnęło się, nie przesłaniało. Gdybym miał opisać ilość basu w skali 0-10 i przyjmując, że meze mają na skali 10 to th 610 dałbym 5. Wypożycz, warto je bliżej poznać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
chronic_pl    20
13 minut temu, Adam 76 napisał:

Bas meziaki i th 610 mają wyraźnie inaczej "ustawiony", w meze wiadomo - jest górka, jest efektownie (bardzo), jest też czasami brak kontroli nad nim i męczące, przesłaniające resztę buuumienie, które zaczyna dokuczać zwłaszcza przy dłuższym odsłuchu (fajnie bas z meze był ogarnięty z meridianem explorerem 2). W th 610 jest wyraźnie równiej na niskich, nic nie buuumi i nie nałazi na pozostałe pasmo, no brakuje mu trochę zróżnicowania, może też ciut więcej wypełnienia na niskich by się przydało. Dla mnie ilościowo (nie jakościowo) basu w th 610 było idealnie a do tego nic nie męczyło, nie ciągnęło się, nie przesłaniało. Gdybym miał opisać ilość basu w skali 0-10 i przyjmując, że meze mają na skali 10 to th 610 dałbym 5. Wypożycz, warto je bliżej poznać.

 

 

Zastanawia mnie jednak to "kłucie w uszy" na górnych rejestrach. Nie za bardzo lubię przepierdzieloną górę :(

Brzmienie już nie jest ciepłe/analogowo-muzykalne tak ?  Tylko bardziej po jaśniejszej stronie tak ?

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KaszaWspraju    206

Na Aune wydawało się jasno i troszkę ostro, ale przejrzystość i separacja na wysokim poziome. Dół zwarty i twardy, schodził nisko. Troszkę to męczyło, ciekawe na ile 600i pomaga tutaj. Zbieram właśnie kasę na zabawkę od Questyle. jak będę maił okazje posłuchać jeszcze raz TH610 na innym sprzęcie dodam wrażenia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Noah    197
6 minut temu, KaszaWspraju napisał:

Na Aune wydawało się jasno i troszkę ostro, ale przejrzystość i separacja na wysokim poziome. Dół zwarty i twardy, schodził nisko. Troszkę to męczyło, ciekawe na ile 600i pomaga tutaj. Zbieram właśnie kasę na zabawkę od Questyle. jak będę maił okazje posłuchać jeszcze raz TH610 na innym sprzęcie dodam wrażenia.

probowales fostexy z opusa ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KaszaWspraju    206

Tu było lepiej, troszkę cieplej przede wszystkim z analogowym sznytem. Charakter obierałem jednak podobnie, fajne przejrzyste, z niskim dołem, szeroką scena. W tym połączeniu mogłem słuchać dłużej. Firmware 2.00.00

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Soundman1200    863

Questyle dodaje właśnie jeszcze więcej analogowości do przekazu, jednocześnie wspaniale kontroluje bas, średnicę przybliża ,nadaje jej organiczności,góra lekko przytemperowana. Dodatkowo jako bonus jeszcze więcej sceny na boki i w głąb...he,he.

Tak że pewnie z Questyle ,TH610 byłyby już zjadliwe dla każdego niemal, świetny sprzęt.

Ale dopiero mi zagrały TH610 z lepszym kablem 7N oraz po wejściu zbalansowanym ,więcej prądu 2 razy swoje robi.

TH610 fruwają...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Superata    603
8 godzin temu, Soundman1200 napisał:

po wejściu zbalansowanym

Polecam - jak ktoś zdecydował się na zakup TH610 to może sobie sprawić jeszcze więcej radości :) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Soundman1200    863

Doszedł mi kabelek firmowy Fostexa zbalansowany na 7N, a myślałem że nie dam się nabrać na ich przegiętą cenę, ale u mnie silna ,słaba wola...he,he. 

Za taki kabel wołać 1100zł, porąbało ich ,myślałem,choć przy cenach kabli Cardasa to nawet i mało...:ph34r:

Jako że kabelek J.Dragona ogłosił strajk a na firmowym nie da się słuchać bo taki ciemny i zamula cały przekaz, nie było rady...przechodzę na suchy chleb i wodę ale muszę go mieć ,tego Fostexowego,wymarzonego...

A przecież tak ładnie już na kablu Smoka mi TH610 grały,czy można lepiej,przecież tu i tam jest 7N miedź, będą jakieś zmiany?

Powiem tak,różnice adekwatne do ceny...z kablem Jimmiego jest 20% lepiej ,z kablem Fostexa po balansie jest 50% lepiej...:P

Znowu mi szczęka opadła na glebę, wyrazistość taka że aż razi, poziom T1 rev2 osiągnięty, sprężyście i dynamicznie.

Scena zyskuje sporo na głębi i szerokości ,wokal żyletka, detal świetnie słyszalny,zero ściemnienia ale też nie jasno,akuratnie...

P.Ryka nie przesadzał piszą w swojej recenzji TH610 że z kablem od TH900 te słuchawki bardzo się zbliżają do droższego brata...niebezpiecznie.

Questyle jednak rozwija skrzydła po balansie, jest wyraziście,organicznie na wokalu, napowietrzony przekaz...bajka.

Nadal uspokaja mnie myśl że wydałem za Th610 + kabel mniej niż połowa ceny TH900mk2...to bardzo kojące:D

Polecam każdemu użytkownikowi TH610 spróbować posłuchać kabla zbalansowanego Fostexa, cena zaporowa, ale efekt potrafi zadziwić,ja jestem pod wrażeniem.:o

 

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

  • Nie masz uprawnień, żeby korzystać z Czatboxa
    Załaduj więcej