KaszaWspraju

Fostex TH610 - hmmmm....

14 postów w tym temacie

Kryzys “recenzenta” wieku średniego, chapter 2, krótki epizod.

 

Ciężko się żyje w świecie audiofili, mam fajne słuchawki na tapecie, a chce je już zmieniać. Dociążać, żonglować źródłami, kablami bo mają fajne trzy rzeczy z pięciu. To one są tak fajne by zmieniać całe życie wokół nich, lolzzz. To może są tak złe, że aż dobre. Nie, to pewnie trzeba poprawić producenta który życz sobie grube K za słuchawki które nie są alfą i omegą. Jak to mnie wnerwia, że nie kochamy całego pakietu tylko składowe. Toć to nasze pieniądze więc wymagam nie osiągalnego w świecie dźwięków o tak szerokiej interpretacji.

Drogie dziatki morał jest taki, że najlepsze słuchawki to te które mają braki. (długi rym hehehhe)

 

FOSTEX’a skok w bok.

 

Model TH610 to nie są typowe Fostexy dla amerykanów basolubów. Model TH610 to coś nowego i świeżego ze stajni Fostex. Nie każdemu się spodoba ta inna filozofia. Mnie też na początku nie porwało granie TH610, mino nirvany po pierwszym odsłuchu.

 

19sC_6G9p4g_-ydOWJJWX3Zkl1FRcRCyXZWQxMtn

 

Słuchawki sprawiają znakomite wrażenie i też tak są zbudowane, znakomicie. Właśnie tak bym je właściwie w całości opisał, to znakomite całościowo słuchawki w prawie każdym aspekcie, ale do perfekcji brakuje. Jedyny mały zgrzyt dla mnie, to brak futerału przy tak wielkim pudełku. Sam woreczek to jednak za mało w tych pieniądzach. No może drugi przewód, taki “premium touch” byłby mile widziany. Po za tym bardzo wygodne słuchawki, słuchanie godzinami nie sprawia problemu.

 

Ratatouille.

 

Pierwszy odsłuch i wróciły wspomnienia, powrót do czasów pierwszych  zachwytów nad Grado Sr-60 po zamulonych i ciemnych Sennheiser HD465.

 

Up8JrpC52IpSB-q1whBf6wT1Owd1gIoh0w7CcINs

Kto pamięta tę scenę z filmu Ratatouille wie o co chodzi. Dawno zapomniane uczucie z obcowaniem czystym, przejrzystym, przestrzennym i lekkim dźwiękiem. To było odświeżające doznanie.

 

Dla mnie górnym rejestrom niczego nie brakuje, nie ma się do czego przyczepić. Wyraźnie czysto bez przyłagodzeń. Dla niektórych może być za ostro. W sumie tak jak na co dzień, nie wszystkie dźwięki z wyższego zakresu muszą być przyjemne dla ucha. Mają w sobie bardzo dużo informacji, czasami za dużo. Dlaczego, bo mamy sporo miejsca, więc słyszymy wszystko jak na tacy i do tego ta wyrazistość. To wszystko bez sybilizacji, brawo, brawo…!

 

Scena szeroka, półotwarta konstrukcja, prawie się sprawdza. Mi brakowało, mimo tak rozciągniętej sceny, troszkę głębi. Szczególnie góra dół, ale to np w grach. W muzyce było ok choć pozycjonowanie nie było od razu jasne i czytelne. Właśnie przez dużą przestrzeń na boki i mniejszą głębię.

 

Bas, och basssss. Wielbiciele Fostex’a mogą być zawiedzeni. To nie są basowe/ciepłe słuchawki och nie. Basu jest tyle ile trzeba. Ilościowo bardziej na minus niż na plus. Ma zejście, ale już nie przekazuje tylu informacji co górny zakres, brakuje mi też trochę barwy. Niby wszystko ok, ale.. no właśnie. Utwór Riders On The Storm traci trochę klimatu, pioruny/grzmoty nia mają tylu faktur co na cieplejszych słuchawkach.

 

Środek/średnica/serduszko tu się dzieje dużo w zależności od repertuaru czy posiadanego źródła - tak sądzę. Raz jest za jasno, raz jest nieziemsko dobrze. Raz cieszysz się wokalami damskimi czy męskimi, raz są za daleko, by innym razem czarować lekkością i krystalicznym dźwiękiem z wielką informacją podprogową. Ten zakres ma wszystkie zalety wysokich jak i wszystkie wady ogromnej przestrzeni i braków w basie. Posiada również wszystkie wady wysokich jak i wszystkie zalety ogromnej przestrzeni i braków w basie.

 

Podsumowanie.

 

Ja ma dwa “ale” to tych słuchawek w aspekcie dźwiękowym. Dużo przestrzeni, duże odstępy między instrumentami, szeroka scena, ale ta przestrzeń jest za pusta. Mamy dużo miejsca na wypełnienie, wybrzmiewanie dźwięków. To na Aune X1S mi przeszkadzało. Bas dla mnie jest tylko poprawny/dobry, mało faktur i wybrzmień. Znów mamy miejsce, ale nic tam się nie dzieje. Może słaba synergia. Dobra lampa, przypuszczam, moco by w tym aspekcie pomogła.

 

Powrót do “zwykłych” słuchawek z TH610 jest bolesny, wszystko jest zamulone, z kocykiem i ciasne. Jak główne słuchawki nadają się tylko wtedy kiedy lubicie taką prezentację muzyki. Jako uzupełnienie kolekcji jak najbardziej polecam te "inne" Fostex’y. Sporo miejsca poświęciłem na dwie wady według mnie, ale tylko dlatego, że nie mogę przejść do porządku dziennego, jak one są dobre w pozostałych aspektach dźwiękowych. Fostex może w końcu trafisz i będzie Game Over Man, GAME OVER!

 

Sprzęt do testów użyczył mp3store.

 

źródło fotek- internet.

6 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za recenzję. Bardzo ciekawe słuchawki. 

W stopce masz Meze? Jak prezentuje się bas w porównaniu do rumuńskich koleżanek?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Chudszy, mniej barwny oraz przekazuje mniej informacji z Aune x1S, za to niżej schodzi, żadnych dramatów z jakością, przestrzenny, jakościowo równiejszy.

Edytowane przez KaszaWspraju
1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Meze jeśli chodzi o dół odebrałem jako klasę niżej niż Hawki więc to nie mój kierunek ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

No cóż z Aune x1s rzeczywiscie jest lipa, nie daje rady  Aune dobrze napędzić Th610,nie ta liga...he,he.

Nie basowe słuchawki TH610?...ha,ha, są bardzo basowe...

Tylko bas twardy,zwarty, uderza szybko i super kontrolowany...

Kto lubił T1 v2 a brakowało mu trochę więcej fanu, mocniejszego basu, łagodniejszego przekazu,lepszej średnicy, TH610 są dla niego.

 

Edytowane przez Soundman1200

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

No po Meze basu wydawało sie mało :D

Edytowane przez KaszaWspraju

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Bo Meze widać mają basu za dużo...he,he.

TH610 jednak już aspirują do w miarę równych słuchawek jak T1 v2, tylko ciut bardziej funowe.

Jak sam napisałeś to już nie basheadowe śłuchawki jak TH900...

Bardziej już audiofilskie, co dla mnie jest bomba...dla innego będzie lipa.

Edytowane przez Soundman1200

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

X1s to nie jest wystarczający kompan do tych słuchawek. Tu już trzeba czegoś lepszego. Chętnie bym ich posłuchał :P

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

no jak lubie meze tak bas w fostexach pokazuje jak bas w meze jest raz przewalony, dwa bez zejscia, trzy nalazi na pozostale pasmo i po pierwszych minutach radochy z kazda kolejna to buuuczenie i nalazenie basu na reszte pasma zaczyna meczyc by po pol godziny miec juz sluchania na meze dosc, oczywiscie moim zdaniem. Dobrze to Kasza napisal - basu jest idealnie, nie sa to zadne basotrzepy, ilosciowo meze maja go duuuzo wiecej ale patrz wyzej... Jeszcze raz napisze, lubie meze ale bas maja do poprawy. Za to srednice odebralem bardzo podobnie jak recenzent Kasza. I faktycznie ten oddech, ta swoboda, przestrzen w fostexach jest super, przejscie na oppo pm3 to jak odciecie doplywu powietrza, duszno okrutnie. Moim zdaniem th 610 maja jednak sklonnosc do podkreslania glosek syczacych i jednak czasem za duzo tej szorstkosci, no ale co kto lubi. A i tak tesknie za ich barwa...

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Adam 76, po twojej wypowiedzi szukam i czekam na te sybilacje ale na razie lipa,nie ma nic, gładkie jak pupcia niemowlaka...

Widać że miałeś tor do dupy do nich,mówiąc ostro...ale tak mi to wychodzi, jak nawet na Essence ST są bez sybilacji...

Edytowane przez Soundman1200

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Adam 76 napisał:

no jak lubie meze tak bas w fostexach pokazuje jak bas w meze jest raz przewalony, dwa bez zejscia, trzy nalazi na pozostale pasmo i po pierwszych minutach radochy z kazda kolejna to buuuczenie i nalazenie basu na reszte pasma zaczyna meczyc by po pol godziny miec juz sluchania na meze dosc, oczywiscie moim zdaniem. Dobrze to Kasza napisal - basu jest idealnie, nie sa to zadne basotrzepy, ilosciowo meze maja go duuuzo wiecej ale patrz wyzej... Jeszcze raz napisze, lubie meze ale bas maja do poprawy. Za to srednice odebralem bardzo podobnie jak recenzent Kasza. I faktycznie ten oddech, ta swoboda, przestrzen w fostexach jest super, przejscie na oppo pm3 to jak odciecie doplywu powietrza, duszno okrutnie. Moim zdaniem th 610 maja jednak sklonnosc do podkreslania glosek syczacych i jednak czasem za duzo tej szorstkosci, no ale co kto lubi. A i tak tesknie za ich barwa...

Wreszcie ktoś kto uważa tak samo jak ja że bas w Meze to klucha.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Także tak uważam, dlatego je sprzedałem

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja już dawno tak pisałem. Bum bum bumiasto.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Meze nie są wyznacznikiem. Ich brzmienie może się podobać, ale to tylko średniak z powolnym basem. TH610 to znacznie wyższa półka. Pozostaje kwestia napędzenia i uzyskania synergii. Aune jest za ...chudy. 

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Nie masz uprawnień, żeby korzystać z Czatboxa
    Załaduj więcej