Recommended Posts

Czytałem gdzieś, że SP1000 ma problem z pokrętłem głośności, które jest za luźne i łatwo samo zmienia pozycje. To prawda?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W testówkach nie zauważyłem takiego problemu. Zawsze bezpiecznie ustawić kłódeczkę - łoł jaki rym mi wyszedłB).
Gdzie ten rym?
:)
  • Haha 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Sly30 napisał:

Czytałem gdzieś, że SP1000 ma problem z pokrętłem głośności, które jest za luźne i łatwo samo zmienia pozycje. To prawda?

Testówki, które miałem (a miałem dwa, różne egzemplarze SP1000 SS i jeden egzemplarz SP1000 Copper), nie miały tego problemu. Znacznie gorzej z pokrętłem głośności było w modelu AK380 i AK240 (mniej precyzyjniej ono działało). W SP1000 jest miodzio. Plus to błyskawiczne ładowanie ładowarką Quick Charge 3.0 (od HTC U11)... Instrukcja obsługi podaje czas 2 godziny i 20 minut, a mnie udało się naładować od 0% do 100% w czasie około 1,5 godziny. Pod tym względem AK380 to znaczne uwstecznienie. Poza tym, czas działania SP1000 po naładowaniu baterii do pełna jest dłuższy w stosunku do AK380, co jest dodatkowym plusem.

Edytowane przez wulkan

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Grubbby, weź no coś skrobnij nt. różnic pomiędzy wersją SS a Copper (i w ogóle coś nt. dźwięku SP1000- jak Ci się podoba). Jestem bardzo ciekaw Twoich wrażeń.

 

Edytowane przez wulkan

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Grubbby, weź no coś skrobnij nt. różnic pomiędzy wersją SS a Copper (i w ogóle coś nt. dźwięku SP1000- jak Ci się podoba). Jestem bardzo ciekaw Twoich wrażeń.
 
Nie mam czasu ostatnio na zabawy nowymi sprzętami
Skończę się urządzać to może wrócę do hobby na porządnie :)
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Decyzja podjęta po ponownym posłuchaniu twarzą w twarz SP1000 SS z SP1000 Copper. Będzie Copper :)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, wulkan napisał:

Decyzja podjęta po ponownym posłuchaniu twarzą w twarz SP1000 SS z SP1000 Copper. Będzie Copper :)

 

Gratuluję i szczerze zazdroszczę 😕

  • Thanks 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Baele napisał:

 

Gratuluję i szczerze zazdroszczę 😕

 

Pierwszy raz ja też. AK380 doceniałem, ale dopiero dla SP1000 gotów jestem na szaleństwo i kredyt. 

  • Thanks 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Też gratuluję i dużo radości. Let’s play the music!

Edytowane przez Sly30
  • Thanks 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mój (a w zasadzie nie mój, bo demonstracyjny) egzemplarz SP1000 Copper osiąga około 100 godzin mojego (oprócz mnie testowała go jeszcze jedna osoba) wygrzewania na liczniku przebiegu i co się zmienia od nowości...?

Po pierwsze- wykończenie dźwięków na każdym z pasm, a zwłaszcza na średnicy i górze.

Po drugie- od nowości dźwięk SP1000 Copper wydawał mi się jakby zamknięty (po około 100 godzinach następuje "otwarcie" dżwięku). 

Po trzecie- różnicowanie dźwięków na każdym z pasm. Zestaw AK380/AMP380 był równy, miły w odbiorze, ale nie różnicował nagrań, jak SP1000 Copper, a w SP1000 Copper dochodzi jeszcze do tego zryw i dynamika (AK380/AMP380 przy SP1000 Copper brzmi trochę jak miś, który dopiero co przebudził się ze snu zimowego ;) ).

 

Im więcej SP1000 Copper słucham, tym mam do niego większy szacunek i zaczynam wreszcie lubić moje słuchawki (bo wcześniej większym sentymentem darzyłem Layle I). Dopiero z SP1000 Copper, Layle II zaczęły brzmieć jak duże słuchawki (i nie mam tu na myśli potęgi basu, tylko raczej skalę dźwięku i umiejętność "trzymania za mordę" przez SP1000 Copper). 

Wcześniej jak duże słuchawki grały Layle I (nawet z AK380 saute). Natomiast Laylom II tego efektu brakowało. Z SP1000 Copper wszystko wróciło do normy, bo jest i rozmach i skala dźwięku i żelazna kontrola słuchawek i odrobina "ludzkości" na średnicy pasma (coś, co obce jest modelowi SP1000 SS). Jedyne, czego bym potrzebował do szczęścia, to jeszcze więcej magii na średnicy, obecnej w AK380/AMP380, ale może za dwa lata właśnie taki miks zaoferuje SP2000 Copper (bo taki symbol ma mieć następca SP1000 Coppera)... Kto wie... ;) Gdyby teraz coś takiego nastąpiło, producent nie miałby czego poprawiać w przyszłym modelu SP2000 Copper, a tak, miejsce na poprawki jest :)

Co bym radził kupującym? Jeśli zastanawiacie się właśnie teraz nad zakupem z rynku wtórnego AK380/AMP380, posłuchajcie SP1000 Copper. Moim zdaniem warto dorzucić trochę grosza i kupić właśnie SP1000 Copper.

Oprócz mnie (wybiegam w niedaleką przyszłość, bo jeszcze nie mam SP1000 Copper na własność), z osób, które znam z tego Forum, SP1000 Coppera ma już jedna osoba. A podejrzewam, że wkrótce takich osób będzie więcej, bo mimo, że SP1000 Copper nie jest idealny, to jest naprawdę udany. Polecam!

Edytowane przez wulkan

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Magia na średednicy - wm1z 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, wulkan napisał:

Mój (a w zasadzie nie mój, bo demonstracyjny) egzemplarz SP1000 Copper osiąga około 100 godzin mojego (oprócz mnie testowała go jeszcze jedna osoba) wygrzewania na liczniku przebiegu i co się zmienia od nowości...?

Po pierwsze- wykończenie dźwięków na każdym z pasm, a zwłaszcza na średnicy i górze.

Po drugie- od nowości dźwięk SP1000 Copper wydawał mi się jakby zamknięty (po około 100 godzinach następuje "otwarcie" dżwięku). 

Po trzecie- różnicowanie dźwięków na każdym z pasm. Zestaw AK380/AMP380 był równy, miły w odbiorze, ale nie różnicował nagrań, jak SP1000 Copper, a w SP1000 Copper dochodzi jeszcze do tego zryw i dynamika (AK380/AMP380 przy SP1000 Copper brzmi trochę jak miś, który dopiero co przebudził się ze snu zimowego ;) ).

 

Im więcej SP1000 Copper słucham, tym mam do niego większy szacunek i zaczynam wreszcie lubić moje słuchawki (bo wcześniej większym sentymentem darzyłem Layle I). Dopiero z SP1000 Copper, Layle II zaczęły brzmieć jak duże słuchawki (i nie mam tu na myśli potęgi basu, tylko raczej skalę dźwięku i umiejętność "trzymania za mordę" przez SP1000 Copper). 

Wcześniej jak duże słuchawki grały Layle I (nawet z AK380 saute). Natomiast Laylom II tego efektu brakowało. Z SP1000 Copper wszystko wróciło do normy, bo jest i rozmach i skala dźwięku i żelazna kontrola słuchawek i odrobina "ludzkości" na średnicy pasma (coś, co obce jest modelowi SP1000 SS). Jedyne, czego bym potrzebował do szczęścia, to jeszcze więcej magii na średnicy, obecnej w AK380/AMP380, ale może za dwa lata właśnie taki miks zaoferuje SP2000 Copper (bo taki symbol ma mieć następca SP1000 Coppera)... Kto wie... ;) Gdyby teraz coś takiego nastąpiło, producent nie miałby czego poprawiać w przyszłym modelu SP2000 Copper, a tak, miejsce na poprawki jest :)

Co bym radził kupującym? Jeśli zastanawiacie się właśnie teraz nad zakupem z rynku wtórnego AK380/AMP380, posłuchajcie SP1000 Copper. Moim zdaniem warto dorzucić trochę grosza i kupić właśnie SP1000 Copper.

Oprócz mnie (wybiegam w niedaleką przyszłość, bo jeszcze nie mam SP1000 Copper na własność), z osób, które znam z tego Forum, SP1000 Coppera ma już jedna osoba. A podejrzewam, że wkrótce takich osób będzie więcej, bo mimo, że SP1000 Copper nie jest idealny, to jest naprawdę udany. Polecam!

 

 

Uważam za historyczną niesprawiedliwość, że dotąd nie zostałeś przedstawicielem handlowym Astella na Europę Środkową. Twoje zaangażowanie emocjonalne i lojalność, jaką obdarzasz tę firmę, a zwłaszcza jej najdroższe produkty, powinny być docenione. 

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, westberg napisał:

 

 

Uważam za historyczną niesprawiedliwość, że dotąd nie zostałeś przedstawicielem handlowym Astella na Europę Środkową. Twoje zaangażowanie emocjonalne i lojalność, jaką obdarzasz tę firmę, a zwłaszcza jej najdroższe produkty, powinny być docenione. 

:)

OK, ale zwróć uwagę, że jak coś mi się nie podoba w najdroższym produkcie (SP1000 SS) to również potrafię o tym napisać. SP1000 Copper też nie jest bez wad...

Generalnie w serii SP1000 (bo jak są dwa modele, to chyba można już użyć słowa "seria") postawiono akcent bardziej na wykonturowanie, "wyrysowanie" brzmienia, eksplozję dynamiki, trzymanie dźwięku w ryzach, kontrolę i panowanie nad nim. W AK3xx, czy w KANN-ie mamy natomiast wypełnienie i plastykę.

Edytowane przez wulkan
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No tak, ale wiesz, kiedy słyszy się mniej więcej te same zachwyty nad każdym kolejnym nowym sprzętem, to te zachwyty się nieco dezawuują. Bo coś, co miało być nieskończenie perfekcyjne, okazuje się jednak mocno nieperfekcyjne po wypuszczeniu nowego urządzenia. Po prostu słów w słowniku zaczyna brakować dla tych laudacji. Nie oskarżam Cię broń Boże o cokolwiek, tak tylko piszę. A piszę dlatego, że dla mnie na pewnym poziomie sprzętu, nie grają one lepiej, tylko inaczej. Najczęściej. Być może są wyjątki od zasady. 

Edytowane przez westberg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

  • Nie masz uprawnień, żeby korzystać z Czatboxa
    Załaduj więcej