Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Ja gdzieś ostatnio natknąłem się na gościa bodajże z Japonii, który robi moda do balansu - zamiast jednego gniazda jack wstawia zbalansowane 2.5. Ciekaw jestem, czy będą jakieś oficjalne moduły dodatkowe idące w tym kierunku (np. balans + bluetooth).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a coś już wiadomo o tym bluetooth?

 

Z ręką na sercu: zapomnij o BT do zastosowań audio. Nie da się tego zrobić bez strat na jakośći (jitter).

 

 

 

 

No tak, jest tam FPGA, ale to urządzenie (płyta) nie ma z Mojo nic wspólnego.

 

 

 

Ja gdzieś ostatnio natknąłem się na gościa bodajże z Japonii, który robi moda do balansu - zamiast jednego gniazda jack wstawia zbalansowane 2.5. Ciekaw jestem, czy będą jakieś oficjalne moduły dodatkowe idące w tym kierunku (np. balans + bluetooth).

 

Udawać balans można na kilka sposóbów. Natomiast jedyny PRAWIDŁOWY sposób to dublowanie układów -- mniemam, że człowiek z JP nie składa do kupy dwóch Mojo? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

a coś już wiadomo o tym bluetooth?

Z ręką na sercu: zapomnij o BT do zastosowań audio. Nie da się tego zrobić bez strat na jakośći (jitter).

 

:) Z ręką na sercu korzystam z Sound Blaster Jam i sprawiają mi sporo radości. Myślę, że przesłanie sygnału cyfrowego do DACa, który zrobi z niego sygnał analogowy to nie jest jakiś dramat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie rzecz biorąc nie jest to dramap - natomiast sposób w jaki robi to bluetooth: to zdecydowany dramat :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hugo po bluetooth radzi sobie calkiem dobrze, a jaka wygoda...

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za mało audiofilsko ;) co zrobić z kablami za grube PLNy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej spalić :). @hechlok kupiłeś jitterbuga?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, ładnie wygląda, nie sprawdzałem, czy ma jakiś wpływ na dźwięk :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja juz trzeci miesiac sam sobie wmawiam ,ze jednak ma ... :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie na moim DACu różnice czasem występowały, a czasem wcale. Ciężko jest mi więc ocenić to urządzenie. Najlepiej sprawdzić samemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego coraz więcej osób sprzedaje Mojo? W kraju i zagranicą. Może się mylę ale coraz więcej ogłoszeń widzą me oczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie po prostu pozbywają się starocia. Premiera Mojo była pół roku temu.

  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też bym się pozbył, bo portable mi nie potrzebne, tylko znajdźcie mi coś co gra jak Mojo ale jest stacjonarne i nie kosztuje 5 koła. <_<

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet dzisiaj o tym myślałem, ale trudno mi wykombinować coś fajniejszego do biura i na wyjazd, chociaż ostatnio zauważyłem, że często zwycięża lenistwo i sound blaster Jam po BT :)

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na Holenderskim marktplaats pojawily sie pierwsze 2 sztuki . Na tyle sprzedanych to jednak marna srednia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Mam pytanie co do Mojo. Jaki transport polecacie do "czarnego klocka" :) bo telefon w roli transportu trochę mi nie leży..( tylko nie piszcie odp typu "to dlaczego kupiłeś Mojo...:)") ?? Typów mam kilka : dx80, qp1r, opus#1, xdp-100r (czy warto ze względu na MQA i Usb otg?) a może coś innego? Zależy mi na tym by dap "uciągnął" też bez Mojo słuchawki pokroju GS1000e ,LCD-X lub cos z AT. Jako świeżak proszę o nie za dużą krytykę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja spinałem QP1R - grają inaczej, więc może to być fajne połączenie, aczkolwiek zazwyczaj kończyło się na tym, że słuchałem bezpośrednio z Questyle, a Mojo działał tylko jako DAC z komputera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem do Mojo AK100 pierwszej generacji i sprawdzał się świetnie, ale nie wiem czy da radę wymagającym słuchawkom. Opus1 da radę i również działa świetnie z Mojo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

otóż mojo NIE NAPĘDZI w odpowiedni sposób planarów Audeze. zagrają fajnie czasami nawet bardzo dobrze ale po jakimś czasie będzie wam czegoś brakowało - tym czyczymś będzie moc. jako dac plus np. shiit lyr tudzież burson soloist jak najbardziej polecam lub jako daco-wzmak do większości dynamicznych. taka jest smutna prawda!

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muszę zgodzić się z powyższym. W ogóle AMP w mojo to IMO jego najsłabsze ogniwo. W zasadzie w każdym przypadku zyskuje po podłączeniu do niego chociażby Aune B1.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie dzięki za szybką odpowiedź wszystkim.

otóż mojo NIE NAPĘDZI w odpowiedni sposób planarów Audeze. zagrają fajnie czasami nawet bardzo dobrze ale po jakimś czasie będzie wam czegoś brakowało - tym czyczymś będzie moc. jako dac plus np. shiit lyr tudzież burson soloist jak najbardziej polecam lub jako daco-wzmak do większości dynamicznych. taka jest smutna prawda!

Słuchałem lcd-x z mojo i masz racje jest fajnie a nawet bardzo fajnie i z pewnoscia ze stacjonarnym sprzętem będzie grać to o wiele lepiej ale na obecną chwilę nie szukam stacjonarek i skupiam sie powiedzmy na bardziej "mobilnym" sprzęcie.

 

ja spinałem QP1R - grają inaczej, więc może to być fajne połączenie, aczkolwiek zazwyczaj kończyło się na tym, że słuchałem bezpośrednio z Questyle, a Mojo działał tylko jako DAC z komputera.

w qp1r brakowało mi trochę mocy przy odsłuchu z ath m70x 470ohm które wpadły mi w ucho z kilku innych testowanych a, że na sklepie nie było grado które zresztą mnie zaczarowały wiec wybór padł na mojo bo był mocniejszy i miał to coś w dźwięku w moim przekonaniu. Może wtedy już nie miał bym tego problemu z transportem:-P Co do Mojo i DAPa to jak lepiej wychodzi polączenie coax czy toslink?? Chodzi mi o qp1r i opusa#1. Edytowane przez zEh
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj go odebrałem. Oczywiście na dokupionym kabelku fiio otg cable L15 na androidzie z mp3store nie działa. Odpalam z windowsa.

 

Nie czuję się kompetentny żeby pisać analizę czy pełny tekst, bo pierwsze za mało jestem osłuchany, po drugie w zasadzie powtórzyłbym wszystkie recenzje, ale może parę luźnych uwag z pierwszych odsłuchów.

 

Na początek: Garcia &Grisman - So What- dobra płyta na testy.

Pierwszy odsłuch na Etymoticach HF5 na piankach. Na razie coś muli - zmiana na duze choinki. Niewiele to daje - kolejnych parę minut... k..urcze.! na co ja wydałem tą kasę? Co za muł! No chyba go oddam! No nic, słuchamy dalej. Zaraz, zaraz, coś zaczyna się dziać.

Po jakiejś godzinie zaczyna sie otwierać. Z każdą minutą. Kolejne fragmenty zaczynają zadziwiać i czarować. Czarować poczuciem realności i prawdziwości odtwarzanej muzyki i każdego instrumentu. Całkowitą równowagą i swobodą podania. Sprzęt, a w zasadzie jego ograniczenia znikają, a pojawia sie muzyka.

 

Ciekawe że nie mam poczucia że słucham sprzętu, że kontempluje jego charakter, niedoskonałości czy cechy charakterystyczne, np : mega scena. Nie! Tutaj słyszę ze konstruktor naprawdę chciał uzyskać High fidelity bez żadnych podkolorować czy upiększeń.

Wszystko jest dokładnie na swoim miejscu. Nie ma przegięcia w żadną stronę. Nie szumi. Nie robi nic sztucznie. Po prostu gra oddając to co realizator chciał przekazać.

 

To takie małe, czarne i brzydkie, magiczne pudełeczko które dla początkującego i niskobudżetowego audiofila zrobi wszystko jak wierny psiak: napędzi duże słuchawki, napędzi doki, będzie grało na półce, będzie grało na spacerze. Poda zdrowo metal, poda ładnie klasykę, jasne nagranie zagra jasno, ciemne zagra ciemno. Będzie dawało mnóstwo radości, samemu pozostając na drugim planie, bo chętnie i z rozkoszą dostosuje się do każdych możliwych warunków.

 

Jeszcze trzy uwagi:

 

Mam wrażenie że chwilę po włączeniu nie gra jak powinien, musi się rozgrzać i rozpędzić pare minut, czy ktoś może potwierdzić, czy to tylko mi się coś już pochrzaniło z tej ekstazy?

 

Druga sprawa: na początku się zdenerwowałem na klikanine przy zmianie głośności. Szybko mi przeszło, bo zorientowałem się że zmiana poziomu zrealizowana jest naprawdę znakomicie, sprzęt gra świetnie nawet na najniższych poziomach - to duży plus.

 

Trzecia sprawa: jakkolwiek dostosowuje sie do warunków, bo jest przezroczysty, tak na pierwszy rzut ucha, również, jak koledzy, mam wrażenie że nie podawałbym mu ciemnych słuchawek.

 

Podsumowując: myślę że taka cena za tak uniwersalny i dobrze grający sprzęt to okazja. Porządne Hi FI za uczciwe pieniądze.

Edytowane przez roger987

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już po miesiącu i 17-tu dniach czekania na serwis, odebrałem swoje mojo, wymienione na nowe - trzeci egzemplarz, mogę teraz powiedzieć że nadaje się na "wykrywacza usterek", bo mam wrażenie że nowe mojo pomimo braku poprzednich usterek ma nowe.

Jakby nie patrzeć/słuchać, słyszę spory szum/hiss z flc8, od razu po podłączeniu słuchawek, nawet bez uruchamiania odtwarzania.

 

Czy Wy macie zauważalny szum/hiss na swoich mojo z flc8 lub innymi armaturami?

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już po miesiącu i 17-tu dniach czekania na serwis, odebrałem swoje mojo, wymienione na nowe - trzeci egzemplarz, mogę teraz powiedzieć że nadaje się na "wykrywacza usterek", bo mam wrażenie że nowe mojo pomimo braku poprzednich usterek ma nowe.

Jakby nie patrzeć/słuchać, słyszę spory szum/hiss z flc8, od razu po podłączeniu słuchawek, nawet bez uruchamiania odtwarzania.

 

Czy Wy macie zauważalny szum/hiss na swoich mojo z flc8 lub innymi armaturami?

 

Nie mam już FLC, ale szum na Mojo był minimalny (a jestem na to wrażliwy). W drugim Mojo, który otrzymałem w ramach wymiany gwarancyjnej :) też szum był naprawdę minimalny. Ale przynajmniej w pierwszym Mojo miałem dziwne zakłócenia, które znikały jak przykładało się dłoń do urządzenia...

Edytowane przez awayeah
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za info.

Ja właśnie po dwóch innych sztukach pamiętam że było cichutko, też jestem na to wrażliwy, a z nową sztuką taka niespodzianka.

 

Napisałem ponownie do serwisu, ale nie spieszą się z odpowiedzią, chyba nie lubią takich klientów.

Specjalnie się nie dziwię, ale też z drugiej strony to nie mam specjalnie innej możliwości.

 

Jak ktoś trafił sztukę która nie ma żadnych usterek - może uważać się za szczęściarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności