Karmazynowy

Questyle CMA600i / CMA400i

Recommended Posts

Soundman1200    845
28 minut temu, gratefullde napisał:

 

Jaki kabelek ?

Z kablem Jimmiego 7N było sporo lepiej...

Z firmowym Fostexa na 7N od TH900 jeszcze lepiej...jaśniej, przestrzenniej,czyściej, bas nabrał takiej twardości jak trzeba.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gratefullde    2
33 minuty temu, Spawn napisał:

100-200+ godzin kondensatory dochodza do swoich optymalnych parametrow pradowych.

 

No właśnie, dlatego pytałem o spostrzeżenia posiadacza, czy tyle rzeczywiście trzeba i czy różnice są znaczne. Bo jak na razie w moim egzemplarzu nic się nie zgadza brzmieniowo z tym co słyszałem wcześniej na sztuce testowej.

8 minut temu, Soundman1200 napisał:

Z kablem Jimmiego 7N było sporo lepiej...

Z firmowym Fostexa na 7N od TH900 jeszcze lepiej...jaśniej, przestrzenniej,czyściej, bas nabrał takiej twardości jak trzeba.

 

Dzięki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Soundman1200    845

Swoją drogą może czas Gratefullde pomyśleć o lepszych słuchawkach?...jak masz już super combo..

Miałem HD598 ,fajne miśki ale do HD600/650 im sporo brakuje...

Warto pomyśleć o KQ701/702/712, DT150, T50rp...

Bo 240df to są akurat ....

Edytowane przez Soundman1200

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
timecage    325

Nie wiem jak u Was, ale mój Questyle wystarczy włączyć i sam się grzeje :D (badum tsss).

Z jednej strony trochę żałuję, że nie wziąłem 600i, bo te wejście analogowe to jednak bardzo przydatny coś. Ale z drugiej strony 400i brzmieniowo satysfakcjonuje mnie całkowicie, fajny charakter i dynamika jeśli ktoś lubi mało krzykliwe granie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gratefullde    2
10 godzin temu, Soundman1200 napisał:

Swoją drogą może czas Gratefullde pomyśleć o lepszych słuchawkach?...jak masz już super combo..

Miałem HD598 ,fajne miśki ale do HD600/650 im sporo brakuje...

Warto pomyśleć o KQ701/702/712, DT150, T50rp...

Bo 240df to są akurat ....

Zakup słuchawek jest w toku. W tygodniu będę miał na testach 701, HD600. Myślę także o Fostexach. Coś na pewno kupię, kwestia czasu ;)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
timecage    325

Cóż, jak ktoś kupuje combo z zamiarem używania osobnego daca, to nie moja sprawa ;) .

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Introverder    5

Moja cma400i nie mogę odnieść wrażenia innego niż to, że ta sztuka gra inaczej niż testowa. Może kwestia wygrzania właśnie (mało to na razie grało) - bo komfiguracja ta sama. Brakuje tego czegoś jakby, tej melodyjności pewnej. Ale staram się nie wydziwiać, teraz mi się b. przyjemnie zestawu słucha, w domu, na spokojnie, na stacjonarce i nie na laptopie, a cholera wie, może nawet to ma znaczenie (choć kabla USB łączącego kompa z Questyle'm cma400i użyłem tego samego ;) ). Kawałek "Hallelujah" np. słuchało mi się teraz b. przyjemnie - aczkolwiek dopiero na foobar2000, bo w programie, który jest chyba gł. do odtwarzania video było sporo gorzej, co jest akurat ewidentnie sprawą niewyspecjalizowanego programu..

 

Ja już naprawdę jestem "chory", już mi słuchanie z YT nie podoba mi się, dopóki nie zgram dźwięku w oddzielnym plik muzycznym i nie puszczę razem z wyłączonym wtedy dźwiękiem w video (a muzyką lecącą ze zgranego pliku muzycznego z video), by się rozkoszować muzyką :);):P . Bez tego czuję jak to źle brzmi.. Obawiam się, że już nie słucham muzyki jak "normalny człowiek" .. Dziwne rzeczy się dzieją :P .

Edytowane przez Introverder

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Soundman1200    845
1 godzinę temu, gratefullde napisał:

Zagrało wreszcie jak powinno, 48 godz "chodził" non stop. Zniknęło zmulenie i wleczący się bas. Jest ok, uff ;)

No i o to chodziło, trzeba grzać non-stop z kilka dni i będzie ok.

 

16 godzin temu, Introverder napisał:

Moja cma400i nie mogę odnieść wrażenia innego niż to, że ta sztuka gra inaczej niż testowa. Może kwestia wygrzania właśnie (mało to na razie grało) - bo komfiguracja ta sama. Brakuje tego czegoś jakby, tej melodyjności pewnej. Ale staram się nie wydziwiać, teraz mi się b. przyjemnie zestawu słucha, w domu, na spokojnie, na stacjonarce i nie na laptopie, a cholera wie, może nawet to ma znaczenie (choć kabla USB łączącego kompa z Questyle'm cma400i użyłem tego samego ;) ). Kawałek "Hallelujah" np. słuchało mi się teraz b. przyjemnie - aczkolwiek dopiero na foobar2000, bo w programie, który jest chyba gł. do odtwarzania video było sporo gorzej, co jest akurat ewidentnie sprawą niewyspecjalizowanego programu..

 

Ja już naprawdę jestem "chory", już mi słuchanie z YT nie podoba mi się, dopóki nie zgram dźwięku w oddzielnym plik muzycznym i nie puszczę razem z wyłączonym wtedy dźwiękiem w video (a muzyką lecącą ze zgranego pliku muzycznego z video), by się rozkoszować muzyką :);):P . Bez tego czuję jak to źle brzmi.. Obawiam się, że już nie słucham muzyki jak "normalny człowiek" .. Dziwne rzeczy się dzieją :P .

A podłączasz pod jacka czy wejściem zbalansowanym, koniecznie balansu spróbuj, dopiero  słuchawki się rozkręcą...

Współczuję też  trochę, ja  spokojnie z Youtube słucham na TH610, są tak wyraziste ale i gładkie że nie mam z tym problemu.

Edytowane przez Soundman1200
  • Thanks 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Introverder    5

Soundman1200 - na razie nie mam stosownego kabla (więc pod jacka 6,3 mm za pomocą przejściówki Furutecha z 3,5 na 6,3 mm), zamierzam  dorobić takowy (może w Forza AudioWorks choć koleś drogi :/ )- bo mi radzono ze 2 razy, żeby iść w balans, więc widzę, że jednak warto pewnie (?). A co dokładnie zyskam?

 

Zacząłem wygrzewać sprzęt - na razie krótko, bo jakieś 10 godzin łącznie. A wygrzewam przez zapodanie zapętlonego kawałka z dysku komputera przez wejście USB do Questyle'a. W tej chwili już 14 godzin się to grzeje tak (bez przerwy). Może dam tak 48 godzin chodzić jak gratefullde

 

A to grzanie musi być non-stop??

 

Co do dźwięku chodzi o to, że jest różnica dźwięku jak mi się wydaje wybadam to ale mocno zauważalna :/.. Może  na innych słuchawkach to mniej czuć. Obadam to, ale raczej słuch mam - stosunkowo - dobry. Plany jakby nachodzą wyraźnie na siebie i jest to wg mnie zauważalne, a przy detalicznych słuchawkach to pewnie bardziej słychać.

Edytowane przez Introverder

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gratefullde    2
5 godzin temu, Introverder napisał:

Soundman1200 - na razie nie mam stosownego kabla (więc pod jacka 6,3 mm za pomocą przejściówki Furutecha z 3,5 na 6,3 mm), zamierzam  dorobić takowy (może w Forza AudioWorks choć koleś drogi :/ )- bo mi radzono ze 2 razy, żeby iść w balans, więc widzę, że jednak warto pewnie (?). A co dokładnie zyskam?

 

Zacząłem wygrzewać sprzęt - na razie krótko, bo jakieś 10 godzin łącznie. A wygrzewam przez zapodanie zapętlonego kawałka z dysku komputera przez wejście USB do Questyle'a. W tej chwili już 14 godzin się to grzeje tak (bez przerwy). Może dam tak 48 godzin chodzić jak gratefullde

 

A to grzanie musi być non-stop??

 

Co do dźwięku chodzi o to, że jest różnica dźwięku jak mi się wydaje wybadam to ale mocno zauważalna :/.. Może  na innych słuchawkach to mniej czuć. Obadam to, ale raczej słuch mam - stosunkowo - dobry. Plany jakby nachodzą wyraźnie na siebie i jest to wg mnie zauważalne, a przy detalicznych słuchawkach to pewnie bardziej słychać.

 

Jeśli gra już kilkanaście godzin to weź go wyłącz, niech ostygnie całkiem (tak z 1-2 h) i włącz z powrotem, słuchaj co się zmienia. U mnie było ciekawie ;)

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Introverder    5

Mam dziwne wrażenie, że po ponad 20 godzinach wygrzewania cma400i wyraźnie zmienia sposób grania. Czuję, że to jeszcze nie jest do końca ułożone chyba, ale jestem niemal pewny, że teraz brzmi to inaczej.. Jest grubiej teraz chyba zdecydowanie, bardziej dociążone to.. Jakby inny sprzęt grał kurde. Jest to inne granie niż na początku i niż sztuka cma400i sklepowa. Prawdę mówiąc trochę zbaraniałem. Teraz jakby chwilowo większy bałagan też, ale dziś jestem już zmęczony a czuję "ekscesy", że są jakieś.

 

A nie dałem po tym wygrzewaniu wytchnienia i słucham z marszu po wygrzewaniu ponad 20godzinnym.

 

Zaczynam się bać co z tego wyjdzie - teraz słuchać tego za bardzo się nie da chyba ... - wygrzewam dalej.. po prostu liczę, że po 48 godzinach mniej więcej wszystko będzie jak trzeba ;) , skoro cma600i potrzebowało 48 godzin gdzieś ;) .

Edytowane przez Introverder

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Soundman1200    845

Kurczę ale masz przeżycia, jak ja kiedyś z Hawkami, też mi się tak zmieniały...:P

Najlepiej zostawić sprzęt samemu sobie ,kilka dni nie słuchać, wygrzewać...i dopiero potem, ale weź tu wytrzymaj tyle...he,he.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Introverder    5

No to robota głupiego, jak się na takie coś mówi - wygrzewanie i czekanie :). Aktualnie 32 godziny. Rozumiem, że słuchawki wpięte być nie muszą (ale wygrzewam je przy okazji też jeszcze, bo dosyć nowe), zastanawiam się czy poziom głośności ustawiony ma jakiś wpływ na tempo wygrzewania. No tak mam ustawione, żeby nie słyszeć muzyki głośno na cały pokój a tylko trochę by wychodziło na zewnątrz, bo by mi się znudziła ta jedna nuta ;) .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Spawn    2294
8 minut temu, Introverder napisał:

No to robota głupiego, jak się na takie coś mówi - wygrzewanie i czekanie :). Aktualnie 32 godziny. Rozumiem, że słuchawki wpięte być nie muszą (ale wygrzewam je przy okazji też jeszcze, bo dosyć nowe), zastanawiam się czy poziom głośności ustawiony ma jakiś wpływ na tempo wygrzewania. No tak mam ustawione, żeby nie słyszeć muzyki głośno na cały pokój a tylko trochę by wychodziło na zewnątrz, bo by mi się znudziła ta jedna nuta ;) .

 

Jak masz włączony wzmacniacz i nie podłączone słuchawki to układ nie jest zamknięty a więc prąd nie płynie przez niektóre kondensatory które to chcesz przecież wygrzać, więc tak, słuchawki powinny być podłączone ale poziom głośności nie ma znaczenia dla wzmacniacza natomiast ma dla wygrzewania słuchawek.

Edytowane przez Spawn

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Introverder    5

No to nie znając się mam podpięte przez 98% czasu. A jak dam ustawienie "DAC", by dźwięk szedł na głośniki, to te układy się wygrzewają czy nie w tej chwili kiedy jest ustawione na słuchawki i AMP-a funkcję. Pewnie tu też coś będzie musiało się wygrzać.

 

Próbę brzmienia ponowną zrobię po 48 godzinach ciągłego wygrzewania myślę po funkcji "AMP" na słuchawki. Dam wtedy czas żeby układ ochłonął i posłucham wtedy.

Edytowane przez Introverder

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gratefullde    2

Różnica będzie po ponownym załączeniu, daj mu ostygnąć ;)  U mnie strasznie mulił w czasie wygrzewania, generalnie byłem załamany różnicą w brzmieniu pomiędzy sztuką,. którą miałem poprzednio a tą nową, z pudełka. Ale już jest dobrze :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Introverder    5

No przynajmniej z książką nadgonię wygrzewając sprzęt ;), choć już się zaczynam mocno niecierpliwić ;). Nie myślałem, że wygrzewanie to coś więcej niż taka trochę bajeczka dla kupującego, by coś kupił np. - owszem różnice słyszałem chyba nawet z Sonorous 6, ale nie było to wtedy chyba coś zauważalnego mocno..

 

Widzę, że i listwę masz taką chyba specjalną do audio. Ja o tych Tomankach chyba różne rzeczy słyszałem. Obecnie mam listwę nie audio, taką solidną myślę aluminiową chyba Brennenstuhla za ok. 300 zł (jest duża różnica w brzmieniu między taką za ok. 30 zł), ale więcej doświadczeń w sumie nie mam z listwami. A piszę, bo to się łączy z tematem kabli zasilających - ten od Questyle'a cma400i jest delikatnie mówiąc "średni" i myślałem nawet już nad spróbowaniem AQ NRG-X3 albo Wireworlda Stratusa 7 np. (droższych chyba do zestawu za 3 tys. słuchawki i integra 3 tys. chyba nie ma sensu?), ale nie wiem czy bez zmiany listwy jest sens, no i czy jak słucham przez kompa to wtedy zmieniać również kabel zasilający kompa czy tylko ten od Questyle'a. A ogólnie piszę, że jest kiepski ten kabel, bo  b. krótki i nawet nie trzyma się gniazdka w Questyle'u :/..

 

Niestety zauważyłem bowiem, że wszystko w torze ma może znaczenie - od przejściówki z jacka 3,5 na 6,3 po kable i być może kable zasilające jeszcze by się okazało, ale tego ostatniego nie wiem. Wiem, że kable USB jak się podpina z kompa pod urządzenie typu DAC/integra, to kabel ma spoore znaczenie.. Sprawdzałem też trochę innych kabli i zawsze łatwo wychwytywałem różnice.

 

Ale zanim zmienię zasilające pewnie pomyślę o balansie i nowych kablach do Sonorous 6 jeszcze.

 

I faktycznie brzmienie chyba "na ciepło" jest zamulone teraz Questyle'a może. Jak dobiję końca drugiej doby to zobaczę jak "zimny" brzmi.

Edytowane przez Introverder

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Introverder    5

W zeszłym roku zrobiłem trochę testów porównawczych - równoległych kabli różnych firm - np. Wireworlda, Audioquesta, QED-a czy Profigolda. Nie wiem czy kable też trzeba wygrzewać, w każdym razie testowałem sklepowe nówki i wtedy nie byłem osobą w ogóle specjalnie osłuchaną, więc może dzisiaj miałbym inne trochę wnioski, aczkolwiek preferencje brzmieniowe się pewnie tak nie zmieniają.

 

Z kabli pozytywnie  wspominam np. Wireworlda kable USB A-B - osobiście posiadam Starlight 7 (ale nie miałem do porównania jak ten sam kabel od AQ brzmi) oraz optyka Toslink-Toslink Audioquesta (seria cynamonowa) i jakiś z mostem słynnym amerykańskim analogowym (pokryty jak cynamonowy). Wszystkie 3 posiadam i chyba mnie wtedy przekonały.

 

Analogowe Wireworlda brzmiały dla mnie zbyt technicznie i twardo, AQ były najb. muzykalne (aczkolwiek nie podobało mi się wykończenie sprawiające niezbyt trwałe wrażenie i kłopotliwe, bo za bardzo zaciskające się na wejściu do sprzętu, a przez to ciężko zdejmowalne bardzo) - takie coś między Wireworldem chyba a QED-em, QED zamulały mi system - żaden QED mi się nie podobał, poza przedłużającymi, które jednak jak teraz słucham w porównaniu z porządnym kablem słuchawkowym brzmi jak "śmieci" (i wykończenie też trochę tandetne, bo końcówki się lubia odkręcać).. No i Profigoldy słuchałem, ale obcięta góra dyskwalifikowała je dla mnie.

 

Testowałem to wszystko wtedy chyba z X1S, AK Jr i Edifierami R2600, a z jakimi słuchawkami nawet nie pamiętam.

 

A bez kupna listwy audio zmiana kabla zasilającego ma sens??.. Bo teraz mam tego Brennenstuhla za 3 stówy i tam kabel od gniazdka do listwy jest niewymienialny - a przynajmniej nie bez ingerencji.. Ale chyba nadal najlepiej będzie jak zacznę od kabli słuchawkowych, a potem zająć się ew. listwą i kablem zasilającym - tylko tu nie wiem w jakiej kolejności (bądź kablami - jeśli ma sens zmiana kabla zasilającego idącego do kompa z listwy).

 

Edytowane przez Introverder

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Soundman1200    845

Listwa i kabel zasilający to na saaamym końcu....jak już nam sprzęt gra na 100% i chcemy mieć na 105%....

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

  • Nie masz uprawnień, żeby korzystać z Czatboxa
    Załaduj więcej