Skocz do zawartości
Astell&Kern Billie Jean - PREORDER Więcej informacji... ×
FiiO FH5 - przedsprzedaż Więcej informacji... ×
Arthass

Suplementować czy nie suplementować? ...oraz inne pytania dotyczące diety.

Rekomendowane odpowiedzi

Zmodyfikowane, zamiast białka konopnego, jest odtłuszczona mąka z pestek dyni

6Hx5Dx5.png

Edytowane przez Arthass

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chętni na dołączenie do zamówienia spiruliny / chlorelli / kurkuminy Terry Naturally BCM-95 proszę o wiadomość prywatną.
Spirulina + chlorella od Sevenhills, 500g-1kg w proszku (tanio wychodzi w porównaniu do krajowej oferty).

Spirulina 1kg za ~200zł (przy 3g dziennie wystarcza na prawie cały rok)
Chlorella 0,5kg za ~200zł (przy 3g dziennie około pół roku)
Kwestia tego, że sama przesyłka z ibeja to ponad 70zł... Także ceny mogą pójść nawet ~20zł w dół na produkcie przy 5 lub więcej osobach (trzeba jeszcze doliczyć koszt rozesłania w obrębie kraju).

Kurkumina - nie ma już ciśnienia, bo iHerb ma przyzwoite koszty dostawy, ale jakby ktoś chciał... Do wyboru 375mg i 750mg w kapsułce, 60-120 kapsułek. Profilaktycznie 375mg starcza, przy aktywnych chorobach zapalnych, chorobach stawów, 750mg będzie bardziej wskazane dla widocznych efektów.
375mg 120 kapsułek = ok. 200zł
750mg 120 kapsułek = ok. 350zł
ale nie wiem jak tutaj z cłem/vatem...
https://pl.iherb.com/pr/EuroPharma-Terry-Naturally-Terry-Natually-CuraMed-375-mg-120-Softgels/45125

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poleci ktoś jakieś rzetelne książki z tematyk takich jak: zdrowie - suplementacja - sport itp.? Chodzi mi o taką papierową, bo czasem muszę coś poczytać, więc zamiast harlekina, może coś bardziej wartościowego bym łyknął :D Mogą być nawet jakieś starsze pozycje, byle nie pisane przez szamanów czy szarlatanów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 11.12.2015 o 21:20, Swordfish_ napisał:

Dobry, rzeczowy wpis.

 

Nie mam teraz czasu, żeby się w całej rozciągłości wypowiedzieć ale dodam tylko tyle, że warto zwrócić uwagę na niektóre zioła oraz adaptogeny, bywają niezwykle przydatne. I słuszna też Twoja uwaga odnośnie wtórnej intoksykacji. Ja na to trochę patrzę bardziej z punktu widzenia osoby, która kiedyś uprawiała dużo sportu i np. efekt intoksykacji zachodzi często po intensywnym treningu (chociaż to bardzo złożone zależności).

Akurat temat doległości żołądkowych też przerobiłem.

Swoją drogą wpis bardzo na czasie, bo żyjemy w zanieczyszczeniu zazwyczaj w dużych miastach a do tego jedzenie dzisiaj jest takie, jakie jest.

Zgadza się na takie sprawy trzeba zwrócić uwagę.

  • Thanks 1
  • Sad 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaczynam testować google hangouts. Utworzyłem nową grupę, jak coś to będę tam dostępny w przypadku pytań, link do grupy https://hangouts.google.com/group/54kTjW8LtqMbiL3w1
Można zadać szybkie pytania. Odpowiem w najbliższym dostępnym wolnym czasie - ewentualnie odpowie ktoś inny, jeśli takie osoby dołączą. Plusem jest to, że archiwum jest dostępne dla każdego członka, więc nie trzeba powtarzać tych samych rzeczy każdorazowo - jak już ktoś pytał o podobne rzeczy, można skorzystać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe spojrzenie na obecne zagubienie w świecie dietetyki (przynajmniej tego co oficjalnie uczą). Mój ulubiony - mit "złych tłuszczy nasyconych" :D
 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety, nie piję kawy...

A tutaj, dlaczego nie potrzebujemy tak dużo białka, jak to niektórzy "fachofcy" głoszą, i dlaczego nadmiar białka JEST szkodliwy - nie tylko ze względu na niszczenie nerek i wątroby, ale z wielu innych aspektów (nie poruszonych w tym filmiku).
I... co najzabawniejsze, dla osób ćwiczących zmniejsza się zapotrzebowanie na białko względem masy ciała w kontekście wykonywanego wysiłku. Ciało po prostu zaczyna efektywniej wykorzystywać dostarczane z pożywienia białko.
 

 

Edytowane przez Arthass

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wysmarowałem przez nockę temat o Intermittent Fasting i moich krótkich spostrzeżeniach po kilku dniach stosowania. Jak ktoś ma ochotę poczytać i dodać coś od siebie to tutaj może go znaleźć: http://www.sfd.pl/█►_Intermittent_Fasting__IF__◄█_Dyskusja_Ogólna%3A_wrażenia%2C_przemyślenia%2C_porady%2C_pytania...-t1164455.html#post-0
 

Składnia może czasami być koślawa, mogą zdarzać się kulfony literówkowe i inne rzeczy z kategorii małego dyslektyka internetowego, ale pisałem to przez nockę (podczas której nie spałem), co nie sprzyjało wenie pisarskiej. Choć w miarę to chyba jest czytelne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 23.01.2018 o 13:23, Arthass napisał:

Ciekawe spojrzenie na obecne zagubienie w świecie dietetyki (przynajmniej tego co oficjalnie uczą). Mój ulubiony - mit "złych tłuszczy nasyconych" :D

Nie pamiętam czy już tu wrzucałem - stary wideoblog (z 2012) na temat starożytnych diet

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Jeżeli możesz to zwężaj okno do godziny.

2.Nie unikaj cukrów prostych które i tak będą nabijane do glikogenu w mięśniach. Jeżeli nie to po kilku tygodniach będziesz się słaniał na nogach.

3. Trochę słodyczy jest nawet wkazanych (pomijając tłuszcze utwardzane) 

 

A jak chcesz je komuś polecać to napisz o suplementacji witaminami rozpuszczalnymi w tłuszczach w oknie żywieniowym, i o nie podbijaniu białka izolatami białkowymi, które na tej diecie muszą być długowchłanialne chyba, że ktoś chce sobie zrobić ketoza party.

No i wysiłek fizyczny, raczej przed jedzeniem :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Sound John napisał:

1. Jeżeli możesz to zwężaj okno do godziny.

2.Nie unikaj cukrów prostych które i tak będą nabijane do glikogenu w mięśniach. Jeżeli nie to po kilku tygodniach będziesz się słaniał na nogach.

3. Trochę słodyczy jest nawet wkazanych (pomijając tłuszcze utwardzane) 

 

A jak chcesz je komuś polecać to napisz o suplementacji witaminami rozpuszczalnymi w tłuszczach w oknie żywieniowym, i o nie podbijaniu białka izolatami białkowymi, które na tej diecie muszą być długowchłanialne chyba, że ktoś chce sobie zrobić ketoza party.

No i wysiłek fizyczny, raczej przed jedzeniem :D 


1. Wszystko fajnie, tylko wciągnąć w ciągu godziny +2000 kcal z jakimś tam przyzwoitym bilansem makro/mikro elementów to nie jest takie łatwe, szczególnie jak ktoś ma problemy trawienne.
2. Cukry proste nikomu do niczego nie są potrzebne. Organizm może pozyskać je z łatwością ze skrobi, która jest przecież zbudowana z polimerów glukozy. Poza tym, organizm potrafi - nawet bez podaży cukrów prostych - dokonać ich sytenzy ednogennej de novo choćby z ciał ketonowych. Carb-loading można sobie robić raz na jakiś czas ( ale nie ma zasady co jaki czas, po prostu w zależności od samopoczucia - jak czujesz się "zesztywniały" i ospały to zwykle jest to ten czas ). Zależy to od wielu czynników, choćby posiadanej masy mięśniowej, gdzie również - poza wątrobą - magazynowany jest glikogen. Poza tym, carb-loading nie musi w ogóle bazować na cukrach prostych.
3. Nie wiem w jakim celu jest wskazane? Co istotnego te słodycze Ci dostarczają? Jasne - można dla samych doznań smakowych, ale bardziej jako okazjonalny cheat meal. Priorytetem jest uzupełnienie niezbędnych składników odżywczych, a dopiero potem dogadzanie sobie zbędnymi rzeczami. Inaczej długo się nie pociągnie na tym protokole.

No przecież pisałem, że witaminy rozpuszczalne w tłuszczach warto spożywać z posiłkiem o najwyższej zawartości tłuszczu w danym okienku żywieniowym. Poza tym, nie za bardzo widzę potrzeby suplementacji witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, poza witaminą D. Reszta jest dość łatwo dostępna z pożywienia - A jest masa w marchewce, K jest masa w zieleninie, a E jest masa w tłuszczach - których zwykle dużo się spożywa na IF, bo są dobrym źródłem kalorii. W witaminę D obfite są ryby, ale ich nie każdy spożywa codziennie, no i nie jest to najtańszy produkt spożywczy.
Jak ktoś stosuje IF będąc bywalcem siłowni to czemu ma nie podbijać izolatami białka? Zresztą, izolat białka w takim wypadku nie bierze się z powodu ilości białka, tylko dlatego że czyste białko w postaci izolatu wykazuje silniejszy efekt metaboliczny w odniesieniu do insuliny, co na diecie IF pozwala maksymalnie wykorzystać zwiększoną wrażliwość insulinową pod koniec postu, a więc i maksymalnie wykorzystać dostarczane białko. Nie trzeba izolatu stosować codziennie, ani nawet w ogóle stosować, jednak to jest po prostu najbardziej optymalny sposób budowania masy mięśniowej na IF.
Dlaczego białka muszą być długo wchłaniane? Nie spotkałem się z takim zaleceniem. Ciała ketonowe i tak w mniejszym lub większym stopniu będą produkowane po ~12-13h postu, także bardzo możliwe że po pewnym czasie organizm wskoczy w stan ketozy, chociaż jest to dość mocno uwarunkowane rodzajem diety stosowanym w okienku.
No to masz tam napisane, że trening siłowy robisz bezpośrednio przed końcem postu i zaraz potem bierzesz izolat białkowy. Czytałeś to w ogóle?

PS. Jak masz coś do przekazania to napisz to sam, lub w ogóle stwórz własnego mini-arta (lol, jak to brzmi...), a nie mów innym co mają pisać. Ja tam mam swój rozum i wolę się opierać na tym co osobiście uznaję za istotne. Sugestie oczywiście biorę pod uwagę, ale jeśli nie są warte wprowadzenia w czyn, to jednak nie podejmuję takiego wysiłku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najpierw chcesz sugestie potem nie, piszę to z perspektywy osoby która stosowała tą dietę przez kilka miesięcy, a nie z poziomu 3 dniowego znafcy. 

 

Ps Ten fragment o białku to mnie rozwalił xD 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co ma długość stosowania diety do wiedzy na temat diety i procesów metabolicznych? Masz może jakieś merytoryczne argumenty poza "ja siem znam, a ty goofno wiesz"? Bo sprowadzasz poziom dyskusji do typowego Tobie poziomu.

Jak chcesz dyskutować to spróbuj używać czegoś co określane jest jako argumenty. Bo na tym polega właściwy spór - wskazywaniu argumentów, które podważają twierdzenia strony przeciwnej. Takie puste ekstazy językowe to może zostaw sobie przeznaczone do tego miejsca np. czatbox, dobra? Bo tutaj śmiecisz, a nic nie wnosisz w tym momencie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gubisz się w zeznaniach, najpierw piszesz, że if powoduje zwiększoną wrażliwość insulinową, następnie, że na tej diecie pozwala na zwiększenie potencjału białka serwatkowego.

 

Polecam się więc douczyć odnośnie mechanizmów wpływających na podniesienie poziomu insuliny we krwi - według ciebie kilkunastu godzinny post i spożycie białka serwatkowego ma na to pozytywny wpływ - no cement :D 

2YAoTl.gif

 

Sam post ma wpływ na podniesienie się poziomu HGH, który jest przydatny przy rekompie i redukcji, ale nie w ilościach pozyskiwanych naturalnie wskutek takiej diety, ilości te mają  tylko śladowy wpływ na organizm. 

 

Poziom insuliny podbija się właśnie cukrami prostymi (czego polecasz nie robić), przy czym trzeba uważać aby nie spożyć na raz więcej niż 50g czystej glukozy ponieważ powoduje to uszkodzenie niewielkiej części komórek trzustki.

 

Nie wszystkie ale większość białek powinny być nieprzetworzone z powodu ograniczenia ketozy, poczytaj sobie o długości wchłaniania poszczególnych białek. Bo ktoś ciebie poczyta i zacznie jechać na samym izolacie co spowoduje 23/22 niedobór białka. 

Edytowane przez Sound John

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze, nie pisałem nic o białku serwatkowym. Pisałem o zwiększonej efektywności wykorzystania białka.

Następne zdanie i znów wciskasz mi w usta coś czego nie napisałem, więc albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, albo intencjonalnie przekręcasz moje wypowiedzi. Mam pomysł, napisz sam jakiś szerszy materiał na ten temat - z przyjemnością wypunktuję każde Twoje zdanie, wyjaśniając w przeciwieństwie do Ciebie, dlaczego jest to nieprawdą, a nie tylko tak twierdząc, bez przedstawienia żadnych argumentów na poparcie swojej tezy.
To co rzeczywiście napisałem, to (uwaga, czytaj uważnie):

1. IF zwiększa wrażliwość insulinową.
Przykładowa literatura:
https://academic.oup.com/ajcn/article/86/1/7/4633143
Cahill LE, Chiuve SE, Mekary RA, et al. Prospective study of breakfast eating and incident coronary heart disease in a cohort of male US health professionals. Circulation. 2013;128:337-343
Mosley M, Spencer M. The FastDiet: Lose Weight, Stay Healthy, and Live Longer with the Simple Secret of Intermittent Fasting .La Jolla, CA: Atria Books; 2013.
Varady KA, Hellerstein MK. Alternate-day fasting and chronic disease prevention: A review of human and animal trials. Am J Clin Nutr . 2007;86:7-13

2. Białko wywołuje odpowiedź metaboliczną, pobudzając wydzielanie insuliny. Im "czystsza" forma białka, tym większe pobudzenie.
https://academic.oup.com/jn/article/136/1/324S/4664150
http://easacademy.org/research-news/article/effects-of-branched-chain-amino-acid-supplementation-on-plasma-concentrations-of-free-amino-acids-i

Nie napisałem, że białko ma pozytywny wpływ, tylko wywołuje efekt metaboliczny w kontekście insuliny.
Nie, nie polecam podbijać poziomu insuliny cukrami prostymi, ponieważ właśnie skończył się minimum 16 godzinny post. I teraz nagle chcesz zafundować organizmowi wywalenie poziomu cukru we krwi w kosmos. Poza tym, nie pisałem że nie polecam, tylko że nie jest to konieczne - znów, czytanie ze zrozumieniem.

Ponownie, czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Czy ja gdzieś zalecałem jechać na samym izolacie, czy po prostu wziąć porcję po treningu na początku okienka żywieniowego? Jeśli trollujesz to znajdź sobie inne miejsce, bo naprawdę nie wnosisz tutaj nic wartościowego. Powtarzasz jak mantrę co powinienem "poczytać", a nie dostarczyłeś jeszcze ani jednego odnośnika do literatury, na której się opierasz.

PS. Ja nie piszę tutaj o ketozie, tylko IF. Nie rozumiesz różnicy?
 

1 godzinę temu, Sound John napisał:

Najpierw chcesz sugestie potem nie, piszę to z perspektywy osoby która stosowała tą dietę przez kilka miesięcy, a nie z poziomu 3 dniowego znafcy.


No tak, nie wiem na jakiej konkretnie diecie byłeś, ale na pewno nie na Intermittent Fasting, bo Intermittent Fasting to nie jest dieta. Także warto wiedzieć co się w ogóle stosuje.

Edytowane przez Arthass

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy ja gdzieś pisałem o ketozie?

 

Dobra przeczytałem :D 

 

Szejk białkowy nie musi zawierać węglowodanów, ponieważ czyste białko pobudza insulinę w wystarczająco mocny sposób dla osiągnięcia pożądanych efektów." 

 

Wystarczająco? XD Nie jest to poziom wystarczający nawet dla niedzielnego Janusza siłowni. Nie zamierzam linkować badań ponieważ, są to dla wielu osób rzeczy oczywiste, ale właśnie wysoki poziom insuliny wspomaga procesy anaboliczne który jest dostarczany poprzez czyste węgle, lub dostarczany w inne sposoby B)

 

Poza tym raz piszesz aby okno żywieniowe rozpoczęło się od razu po treningu, innym razem, że kilka godzin po oknie o.O ktoś nie doświadczony to przeczyta i po prostu zgłupieje. Osobiście nie wyobrażam sobie treningów po zjedzeniu w kilka godzin całego dziennego zapotrzebowania, a ty to jeszcze polecasz na aerobach, czy cardio...... (facepalm), trenowałeś wytrzymałościowo kiedyś na poważnie? Bo po przeczytaniu tego fragmentu naprawdę śmiem wątpić. 

 

2.Uzupełniony glikogen w mięśniach, spokojnie wystarcza do wszelkiego rodzaju nawet kilkugodzinnych aerobów, lub trochę krótszego cardio, problemy zaczynają się w sportach siłowych wykorzystujących ok powyżej 70% naszego maksymalnego obciążenia, wtedy polecałbym robić przynajmniej 3.5 godzinne okno z treningiem jakiś czas po pierwszym szybko wchłanialnym posiłku.

 

 

3. Pierwszy raz spotykam się z zaleceniami dotyczącymi ilości posiłków na if, czy przerw która może być dietą po prostu makroskładnikową.

 

4. Nawodnienie - w ciągu dnia wcale nie jest takie ważne, i nie trzeba zmuszać się aby wypić te kilka szklanek wody, ponieważ panie Arthassie i tak będą wyczerpywały się zapasu glikogenu uwalniające wodę z organizmu. Już nie pamiętam jaki jest konkretnie przelicznik 1g glikogenu uwalniającego "x" g wody. 

Najważniejsze jest nawodnienie poposiłkowe ponieważ wtedy nabijamy sobie glikogen i ta woda musi być skądś pobrana jeżeli nie zostanie, cóż już po kilku godzinach będziemy mieli objawy odwodnienia, pobędziesz trochę dłużej na tej diecie to zauważysz, że jakieś 70% płynów będziesz przyjmował w czasie trwania okna lub po nim, nawet jeżeli będzie 2 godzinne. 

 

 

I nie pisz przemyśleń po 3 dniach na diecie, bo są takie wartościowe jak pisanie o tym jak się czujesz po 3 dniu keto w kontekście ogółu diety i jej wpływu na organizm :D 

Edytowane przez Sound John

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

► Nie jest to poziom wystarczający nawet dla niedzielnego Janusza siłowni.
 

No, bo pisałem na temat okresowego postu, a nie poradnik dla Janusza siłowni. Ale, ludzie też ten protokół odżywiania stosują i nabierają suchej masy mięśniowej, i to szybciej niż w standardowych programach masa-redukcja.


► Nie zamierzam linkować badań ponieważ, są to dla wielu osób rzeczy oczywiste.
 

Oczywiście, że nie będziesz podpierał swoich wypowiedzi aktualnymi dowodami, bo wystarczy poczytać to co napiszą jacyś trenerzy personalni czy eksperci na forach sklepów internetowych zajmujących się sprzedażą odżywek. To jest oczywiście najlepsze źródło wiedzy.


► Poza tym raz piszesz aby okno żywieniowe rozpoczęło się od razu po treningu, innym razem, że kilka godzin po oknie o.O
 

No to może czytaj uważnie, bo warunki treningu siłowego a wytrzymałościowego/aerobowego wywierają inny stres fizjologiczny na organizm, dlatego należy dopasować okienko inaczej. Masz tam czarno na białym napisane w jakich okolicznościach dany sposób jest optymalniejszy.


► Osobiście nie wyobrażam sobie treningów po zjedzeniu w kilka godzin całego dziennego zapotrzebowania, a ty to jeszcze polecasz na aerobach, czy cardio...... (facepalm), trenowałeś wytrzymałościowo kiedyś na poważnie?
 

Tak (chociaż nie wiem co dla Ciebie oznacza "poważnie", ale organizowane przez zewnętrzne instytucje biegi pół-maratonowe itd.), i panowie obok wcinali różne rzeczy nawet zaraz choćby przed biegami. Nikt nie pisał o całym zapotrzebowaniu przed treningiem, czyli znów wróć do gimnazjum i spróbuj podejść do testów końcowych na czytanie ze zrozumieniem. Było zaznaczone, że okienko powinno być tak zaplanowane, by móc zjeść coś przed treningiem (niekoniecznie bezpośrednio przed) i potem po powrocie z tego typu treningu. Przed treningiem można zjeść dużo rzeczy, które nie wpłyną na jego przebieg negatywnie. I jest zaznaczone, że dla tego typu treningów IF jest mniej efektywny i nie zawsze się nadaje do stosowania przy "poważnym" poziomie.
I proszę bez tekstów personalnych, bo Ty masz pewnie za sobą jedynie poważne treningi w spamowaniu na czatboxach internetowych. Zresztą, co tutaj pisać, z Tobą nie ma obiektywnej, uczciwej rozmowy, bo jak Ci pasuje żreć kilogramy miensa dziennie to nagle Ty masz inną fizjologię niż reszta populacji ludzkiej. Nawet nie chce mi się ten wątek ciągnąć, bo zmieni się to w typowe walenie sobie po mordach i nic nie wnoszącym do tematu przerzucaniem się łajna.
Nie zajmuję się dietetyką dla "poważnych" (czyt. profesjonalnych) zawodników, i raczej oni też nie odpalają przeglądarek, by stosować się do rad przypadkowych ludzi w internecie. Dla każdego innego człowieka, i tak ten system będzie sporo efektywniejszy. A jak dotrą do poziomu profesjonalnego uprawiania sportu i uczestniczenia w zawodach, to dużo wcześniej w ich otoczeniu znajdzie się osoba zajmująca się organizacją diety.


► Uzupełniony glikogen w mięśniach, spokojnie wystarcza do wszelkiego rodzaju nawet kilkugodzinnych aerobów, lub trochę krótszego cardio, problemy zaczynają się w sportach siłowych wykorzystujących ok powyżej 70% naszego maksymalnego obciążenia, wtedy polecałbym robić przynajmniej 3.5 godzinne okno z treningiem jakiś czas po pierwszym szybko wchłanialnym posiłku.

 
1. Źródło
2. Czy to są zalecenia w kontekście diety IF? Nie możesz w IF liczyć na to, że zawsze będziesz taki stan.
 

► Pierwszy raz spotykam się z zaleceniami dotyczącymi ilości posiłków na if, czy przerw która może być dietą po prostu makroskładnikową.
 

Jest napisane poniżej, że to kwestia indywidualna. Zalecenie podyktowane jest tym, że po prostu rozdzielenie zapotrzebowania przynajmniej na 2-3 posiłki będzie mniej obciążające dla organów, szczególnie kiedy ktoś chce dostarczyć o wiele więcej niż tylko te 2000kcal. Podaj mi przykład skomponowania tej diety makroskładnikowej.
 

► Nawodnienie - w ciągu dnia wcale nie jest takie ważne, i nie trzeba zmuszać się aby wypić te kilka szklanek wody, ponieważ panie Arthassie i tak będą wyczerpywały się zapasu glikogenu uwalniające wodę z organizmu.
 

Nie chodzi o glikogen, tylko utratę jonów potasu i magnezu. Głodówka sprzyja odwodnieniu. I dodatkowo jest to kwestia praktyczna. Jak chcesz, obok dostarczania w okienku sporej objętości pokarmu, wypijać jeszcze 2L wody to spoko, zaplanuj takie okienko - szczególnie w 4h - i poleć komuś zastosować. Post jest od dostarczania płynów. Odwodnienie w czasie postu jest bardzo niebezpieczne (zawsze jest, ale w tej sytuacji jeszcze bardziej).


► Najważniejsze jest nawodnienie poposiłkowe ponieważ wtedy nabijamy sobie glikogen i ta woda musi być skądś pobrana jeżeli nie zostanie, cóż już po kilku godzinach będziemy mieli objawy odwodnienia, pobędziesz trochę dłużej na tej diecie to zauważysz, że jakieś 70% płynów będziesz przyjmował w czasie trwania okna lub po nim, nawet jeżeli będzie 2 godzinne.
 

Nie wiem co ty jesz, ale kurczak zawiera 70% wody, większość produktów jest naturalnie bogata w wodę, a jak gotujesz ryż to pochłania ~2x więcej wody niż waży.
 

► I nie pisz przemyśleń po 3 dniach na diecie, bo są takie wartościowe jak pisanie o tym jak się czujesz po 3 dniu keto w kontekście ogółu diety i jej wpływu na organizm
 

Będę pisał co będę chciał, a jak nie masz ochoty to nie czytaj/nie udzielaj się. Wątek powstał w celu... w zasadzie jest napisane w tytule, dla osób, które opanowały umiejętność czytania ze zrozumieniem. Jako forma otwartej, luźnej dyskusji. Nie podoba się, to znajdź sobie inne zajęcie, bo jak zwykle rzucasz tylko zasłyszanymi gdzieś, wyciągniętymi z kontekstu stwierdzeniami.
Nie wiem za to jak wartościowe są przemyślenia (bez wskazania jakichkolwiek źródeł) osoby, która myli IF z dietą, nie wiedząc pewnie w ogóle na jakiej diecie jest.
 

Jak chcesz coś podważać, to podaj literaturę, na której się opierasz. A jak nie potrafisz, to wróć do spamowania na czatboxie.

 

 

Edytowane przez Arthass
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"jak Ci pasuje żreć kilogramy miensa dziennie to nagle Ty masz inną fizjologię niż reszta populacji ludzkiej."

 

Jeżeli 120gram białka w makro - kilogramy  to przepraszam bardzo, ale nie wiem jak ty zdałeś mature z matematyki :D 

 

"1. Źródło
2. Czy to są zalecenia w kontekście diety IF? Nie możesz w IF liczyć na to, że zawsze będziesz taki stan."

 

Moja skromna osoba i kilka innych z którymi wymieniałem się spostrzeżeniami do do tego sposobu odżywiania.

 

"Jak chcesz, obok dostarczania w okienku sporej objętości pokarmu, wypijać jeszcze 2L wody to spoko, zaplanuj takie okienko - szczególnie w 4h - i poleć komuś zastosować."

 

Ja miałem godzinne i jakoś nie miałem problemów z nawodnieniem, poza tym napisałem o poposiłkowym, trawienie trochę trwa nie trzeba dostarczyć tych 2 litrów w godzinę po posiłku. 

 

Literatury nie podaję gdyż są to podstawy mechanizmów odżywiania, i nie chce mi się trafić czasu na ich wyszukiwanie. Chcesz to sobie poszukaj, może się czegoś nauczysz. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli 120gram białka w makro - kilogramy  to przepraszam bardzo, ale nie wiem jak ty zdałeś mature z matematyki

Mięso, średnia zawartość białka 20-25%, czyli jest to w okolicach 0,5kg mięsa. Poza tym obczaj coś takiego jak sarkazm.

Jest wiele dowodów na szkodliwość nadmiaru aminokwasów w diecie, a wyżej podałem filmik, dlaczego zapotrzebowanie na aminokwasy osoby trenującej wręcz się proporcjonalnie zmniejsza. Ty oczywiście "poważnie" trenujesz, skoro zarzucasz innym osobom brak tego typu aktywności...

https://www.researchgate.net/publication/262867337_Amino_Acids_and_Implications_for_Athletes_protein_synthesis_and_recovery
https://www.researchgate.net/publication/21681796_Evaluation_of_protein_requirements_for_trained_strength_athletes
https://www.metaboliceffect.com/blood-urea-nitrogen-what-it-is-why-is-yours-high-or-low/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3905294/
http://www.ucl.ac.uk/~ucbcdab/Nbalance/Nbalance.htm
https://academic.oup.com/jn/article/130/7/1868S/4686204

Badania wskazują, że ~1,5g/kg masy ciała jest ilością zupełnie wystarczającą, by osiągnąć i utrzymywać pozytywny bilans azotowy pozwalający na efektywną budowę masy mięśniowej w przypadku osób intensywnie trenujących siłowo. Wszelkie te nonsensy z gazetek "fit"/pakerskich nie mają żadnego przełożenia na rzeczywistość, a wręcz mogą szkodzić zdrowiu (ale sprzedają odżywki, więc głoszą to co w ich interesie). Optymalnie dla zdrowia jest utrzymywać jedynie niewielką nadwyżkę bilansu azotowego. Dużo większy wpływ na budowę masy mięśniowej ma właściwej jakości sen i nie doprowadzanie do przetrenowania.

Moja skromna osoba i kilka innych z którymi wymieniałem się spostrzeżeniami do do tego sposobu odżywiania.

To nie jest źródło tylko "dowód anegdotyczny". Obczaj różnicę.

► Ja miałem godzinne i jakoś nie miałem problemów z nawodnieniem, poza tym napisałem o poposiłkowym, trawienie trochę trwa nie trzeba dostarczyć tych 2 litrów w godzinę po posiłku. 

Napisz Twój plan żywieniowy w okienku, z godzinami przyjmowania posiłków, płynów. Bo Twoje zalecenia wręcz w wielu punktach sobie realnie zaprzeczają. Żołądek to mięsień, który ma ograniczoną rozciągliwość, a szczególnie kurczy się po głodówce. Woda - jak wszystko inne co wrzucasz do otworu gębowego - ma swoją objętość, powoduje rozszerzenie się żołądka i zapobiega w pewnym momencie przyjęcia dalszej ilości pokarmu/płynu. Dlatego główne nawadnianie w trakcie okienka jest pomysłem poronionym.

A brak problemów z nawodnieniem, to też opierasz na "mnie i moim kolegom się wydaje"?
( Uwaga: Nawodnienie to stan równowagi elektrolitowej, a nie jedynie samo dostarczanie płynów. Możesz mieć głębokie niedobory potasu i o tym nie być w ogóle świadomym. )

► Literatury nie podaję gdyż są to podstawy mechanizmów odżywiania, i nie chce mi się trafić czasu na ich wyszukiwanie. Chcesz to sobie poszukaj, może się czegoś nauczysz. 

Jak są podstawami, to chyba łatwo je udowodnić? "Podstawy mechanizmów odżywiania by SJ". Nie chce Ci się tracić czasu na podparcie to obiektywnym piśmiennictwem, ale chce Ci się klepać tutaj kolejne posty w temacie. Tjaaa...

PS. Czekam, aż Twój poziom racjonalizacji i cherry picking dojdzie w tym wątku do stwierdzenia, że najlepszym wyjściem jest spożycie podwójnego kebaba ( w ramach diety makroskładnikowej - masz na myśli same węgle, białka i tłuszcze? no bo przecież po co komu witaminy, minerały, NNKT, przeciwutleniacze, inne substancje aktywne, ochronne, zdrowotne? ), a po posiłku puszka coli ( w ramach nawodnienia ).
Szukaj dalej argumentów racjonalizujących Twój ch*jowy styl odżywiania ( i tutaj można użyć już terminu dieta ).

PS2. Tak przy okazji, prawdziwa dieta ketogeniczna nie opiera się na dużej ilości miensa, ponieważ organizm przy niewystarczającej podaży węglowodanów może zacząć produkować glukozę z nadmiaru dostarczanego białka - proces nazywa się glukoneogenezą. Aktywacja glukoneogenezy natychmiast przerywa stan ketozy. Mam bardzo mocne podejrzenia, że prawdopodobnie nigdy nie byłeś w stanie realnej ketozy - tylko się po prostu "Tobie i kolegom wydawało". No ale oczywiście masz w tym wszystkim największe doświadczenie. Stanu ketozy nie ocenia się na podstawie "wydaje mi się", tylko odpowiednich testów. Aha - i obecność ciał ketonowych nie wskazuje na stan ketozy metabolicznej. Ciała ketonowe są obecne w pewnych ilościach nawet na IF bogatej w węglowodany.

Edytowane przez Arthass
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tutaj, dowody na to, że diety niskowęglowodanowe powodują większą utratę minerałów, szczególnie magnezu i potasu prowadząc często w konsekwencjach długoterminowych do powikłań z tym związanych w obrębie np. układu sercowo-naczyniowego. Także jeśli interesuje Cię tylko makro posiłków i resztę masz w d* to organizm Ci podziękuje w przyszłości.
Minuta 7:21.
 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arczi co ty znowu za pier doły pociskasz? 

Kto powiedział że if musi być dietą niskowęglową?

Już chyba zaczynam rozumieć za co cię banują na popularniejszych forach sportowo dietetycznych jak np kfd :D

 

Przecież po oknie żywieniowym cały pokarm nie jest trawiony w godzinę tylko jest to długotrwały proces, i nikt nigdzie nie sprawdził jak ma się to if'a gdzie niska, (jeżeli tak można ją nazwać) podaż carbo występuje przez kilkanaście godzin 

A nie przez cały okres trwania diety 

Edytowane przez Sound John

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności