Skocz do zawartości
FiiO FH5 - przedsprzedaż Więcej informacji... ×

Rekomendowane odpowiedzi

Dobra wreszcie mam trochę czasu to skrobnę coś o MDR-Z7.

 

Wykonane są świetnie. Nie ma praktycznie do czego się doczepić. Muszle odlane są ze stopu magnesium. Wszelkie łączniki z aluminium. Kable więcej niż przyzwoitej grubości

zakończone są solidnymi wtykami.

Wygoda stoi na bardzo wysokim poziome. Pady są grube i wystarczająco miękkie. Podbicie pałąka również nie sprawia najmniejszych kłopotów ( w Momentumach te dwa wąskie paski skóry potrafiły mi się nieco wpijać).

Izolacje jest bardzo przeciętna. Co prawda jest na pewno dużo lepiej niż w słuchawkach otwartych ale do Momków, PM3 czy Focali sporo brakuje.

Wrażenia dźwiękowe opisze za jakis czas gdy sobie jeszcze lepiej ich osłucham i porównam. Póki co z PHA-3 zgrywają się fantastycznie.

 

 

SAM_0552.JPG

SAM_0553.JPG

SAM_0557.JPG

WP_20151118_003.jpg

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Którą wersję Sony kupić mdr 1a czy 1r? Chodzi mi o średnicę w muzyce, bardziej nasyconą.

Osobiście wybrałbym 1A, mają równiejsze pasmo niż 1R, średnie nie są tak przesadnie wyeksponowane jak w 1R. Do tego mają trochę wygodniejsze pady :) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra wreszcie mam trochę czasu to skrobnę coś o MDR-Z7.

...

Wrażenia dźwiękowe opisze za jakis czas gdy sobie jeszcze lepiej ich osłucham i porównam.

No i jak tam?! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

To one padły ?

Od początku przerywało gniazdo.

 

Trochę je za wcześnie oceniłem. Za wcześnie o kilkanaście godzin. Scena urosła i ładnie się poukładała, jest bardzo szeroko, biorąc pod uwagę budowę i rozmiary słuchawek. Zniknął rolloff na dole, subbass jest zdecydowanie obecny, a góra się jeszcze otworzyła, niczego tam teraz również nie brakuje. Mimo to że bas jest zdecydowanie obecny, nie ma tu mowy o V, ponieważ średnica jest na miejscu, a góra jest naturalna. Baaardzo wygodne, a mimo to małe i składane. Zdecydowanie mój typ zamkniętych przenośnych, które nie mają się czego wstydzić również w domu. Ciekawe, że zagrały świetnie z S6, natomiast nie odczuwam poprawy brzmienia z Mojo. Mój nowy faworyt mobilno-domowy do 1000 PLN.

 

90ac33b24a7df1cba97e7508dd6a6eac.jpg

 

8dca7d452552b594b4c276902c5e8182.jpg

 

Od 1:00 :blink:

 

https://www.youtube.com/watch?v=7M7NvpGDL54

 

 

Hehe ... Słuchałem ich wczoraj w MM.Lekkie, zgrabne, fajnie leżą na głowie, ale wcale nie wyglądają na takie wytrzymałe jak na filmiku.Jestem w małym szoku :woot:

Z czego ten pałąk zrobili ???

Hmmm ... W MM są podpięte do NW- A25, często używane przez klientów, ale nie zauważyłem na nich żadnych śladów zużycia.Coś więc musi być na rzeczy.

Pady są małe, ale na tyle wygodne, że dopiero po jakimś czasie zorientowałem się, że w moim przypadku to one są w zasadzie bardziej nauszne niż wokółuszne ( całe ucho się nie mieściło, ale nie miało to wpływu na wygodę ). Ktoś o Fidelio L2 wyżej pisał w kontekście tych sony ? Wykonanie ( solidność, rodzaj i jakość materiałów ) po stronie L2, ale patrząc na filmik to Sony pewnie znacznie więcej zniesie niż L2.

Jeśli chodzi o granie to mam podobne odczucia jak All w tym drugim wpisie ( zweryfikowany odsłuch po jakimś czasie )

 

Przy okazji wpiszę się do klubu z moim ulubionym A15 i XBA-H3, które możliwe, że pójdą do sprzedaży jak sam sobie wytłumaczę, że tak trzeba.

Fajnie się parują z powyższym grajkiem i mimo moich zachwytów nad FLC8s mam mały dylemat ...

Edytowane przez paratykus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja się dopisuję z MDR-V700 i Xperią Z3. fajny zestawik do młucenia

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taka ciekawość mną teraz targa. Czy ktoś z was próbował w XBA-H3 zamienić kable, tj. wpiąć prawy kabel do lewej słuchawki i nadal tak nosić OTE? Sprawdziłem na szybko w świątecznym harmidrze i całkiem wygodnie to siedziało, ale niestety nie mam czasu sprawdzić, czy będzie to grało jak należy. Teoretycznie kanały powinny zostać zachowane, prawda? Kwestia czysto kosmetyczna w tym wypadku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam mdr ex 650, bardzo fajne i wygodne doki, po długim czasie słuchania na panasonicach rp hje 125 duży skok, przypominają mi moje nieodzalowane radiusy ale z mniejszym i bardziej kontrolowanym basem i lepsza izolacja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sony widać na forum nie dostaje miłości skoro tylko 2 strony ma wątek :) No ale nic ja się zamelduje z EX-1000.

 

Słucham dopiero od wczoraj ale dla mnie jako portable to na razie numer 2 zaraz po er4 (no nic nie poradze że tak mi się podobają). Spodziewałem się bezbasowych żyletek ale nie mogłem bardziej się mylić.

 

Jest genialny bas, jest go sporo chociaż bez przesady, doskonale kontrolowany z super wykopem (którego brakło mi w Westonach4), bardzo fajna przestrzeń, świetne rozciągnięcia pasma oraz bardzo duża szczegółowość. Generalnie ciężko się do czego przyczepić, można sobie tylko porównać łeb w łeb żeby coś wyciagnąć no i mamy że góra jest troszke zapiaszczona ale wychodzi to dopiero w bezpośrednim porównaniu do er4. Przekaz też nie jest aż tak bezpośredni jak er4 ale też nie można powiedzieć żeby był wycofany. Za to jest duża muzykalność i niska wybrednosć do nagrań, nie ma sybilizacji i wszystkiego można słuchać bez grymasów. Grają też super już z telefonu a etymoticom trzeba jednak czegoś lepszego. Charakter określiłbym jako troche ciepły ale to zależy kto jak to ocenia. Moim zdaniem neutralne są Er4 a ex1000 ciepłe ale nie zdziwiłbym się gdyby ktoś powiedział że er4 są zimne jak lód a exy neutralne :)

 

Słabo tłumią i trzeba sobie dostosować odcinki pamieciowe za uszy ale jak się zaaplikuje to bardzo wygodnie się używa. Zero efektu mikrofonowego, kabel mięciutki. Jack dostosowany do grubych etui i bumperów - dłuższy bolec o jakieś pół centymetra - duży plus.

 

Wykonanie superowe. Ma się ochotę je oglądać bo są niecodzienne a do tego piękne i pięknie wykonane.

Może i sony trochę przegięło z ceną ale mnie się te doki naprawdę podobają.

IMAG0607.jpg

Edytowane przez Spawn
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pełni się zgadzam, rewelacyjne słuchawki z kompletnym brzmieniem, praktycznie bez większych skaz, niczego w nich nie brakuje. Niestety niewiele jest takich produktów na rynku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pełni się zgadzam, rewelacyjne słuchawki z kompletnym brzmieniem, praktycznie bez większych skaz, niczego w nich nie brakuje. Niestety niewiele jest takich produktów na rynku.

Masz może porównanie z EX90?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

W pełni się zgadzam, rewelacyjne słuchawki z kompletnym brzmieniem, praktycznie bez większych skaz, niczego w nich nie brakuje. Niestety niewiele jest takich produktów na rynku.

Masz może porównanie z EX90?

 

 

Ja słuchałem ex90 lata temu jak były za bodaj 120zł w media markcie i dla mnie średnie na jeża były. Bardzo otwarte brzmienie jak na doki ale ciężko się dziwić skoro były pół otwarte. Jak na słuchawki z 100 z górką to bardzo dobre ale dla mnie wtedy audeo (oczywiście 5x droższe) zjadały je pod każdym względem, a takie ex1000 to też kompletnie inna liga niż audeo. Zresztą sony bardzo dobrze pozycjonuje słuchawki i w skali do 1000 ex1000 mają 1000 a ex90 mają 90 :P

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... Zresztą sony bardzo dobrze pozycjonuje słuchawki i w skali do 1000 ex1000 mają 1000 a ex90 mają 90 :P

Tu nie do końca bym się zgodził, bo EX90 to stara linia, przekładając na nową to pewnie byłoby EX900 :P . Zwyczajna cena na EX90 to była bliska 300zł z tego co pamiętam. Z resztą miałem kiedyś okazję porównać swoje jaśniej grające niż przeciętne EX82, z EX500 (jeszcze nie miałem wtedy EX90) i ciężko byłoby mi wyłonić zwycięzcę. A nawet tonalnie EX82 mi bardziej pasowały - były bardziej naturalne, bez wyostrzeń. Z resztą do tej pory to moje ulubione doki (te EX82), nawet od Audeo je wolę pod niektórymi względami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest przepaść miedzy ex800st+ a nizszymi modelami. Z tego co pamiętam cena ex1000 na starcie to było ok 3tys złotych. Do dziś ex1000 to ich flagowy dynamiczny iem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dalszy ciąg odsłuchów na ex1000 i już nie jestem pewien czy są gorsze niż er4 ;) Er4 są wyjątkowe i w idealnych warunkach (dobry napęd, dobre nagranie) potrafią być zjawiskowo prawdziwe natomiast ex1000 są strasznie uniwersalne jednocześnie zachowując bardzo wysoki poziom grania. Genialne na nich brzmią wszelkie Prodigy czy inne Limp Bizkity. Mysle że w tym momencie mogę powiedzieć że jest remis bo jedne i drugie mają swoje wady i zalety tyle że w innych rejonach. Er4 potrafią zaczarować ale też odrzucić a ex1000 trzymają wysoko poprzeczkę zawsze i przy wszystkim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dalszy ciąg odsłuchów na ex1000 i już nie jestem pewien czy są gorsze niż er4 ;) Er4 są wyjątkowe i w idealnych warunkach (dobry napęd, dobre nagranie) potrafią być zjawiskowo prawdziwe natomiast ex1000 są strasznie uniwersalne jednocześnie zachowując bardzo wysoki poziom grania. Genialne na nich brzmią wszelkie Prodigy czy inne Limp Bizkity. Mysle że w tym momencie mogę powiedzieć że jest remis bo jedne i drugie mają swoje wady i zalety tyle że w innych rejonach. Er4 potrafią zaczarować ale też odrzucić a ex1000 trzymają wysoko poprzeczkę zawsze i przy wszystkim.

ex600 to samo tylko w plastiku ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"...a ex1000 trzymają wysoko poprzeczkę zawsze i przy wszystkim."

Sony prawdopodobnie tak właśnie stroi swoje droższe ustrojstwa, a że mają za sobą wiele lat doświadczeń ( bazy danych ) to musi im to nieźle wychodzić.

Co nie zmienia faktu, że segment audio Sony na naszym Forum jest w niszy, może nawet jest to getto ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Dalszy ciąg odsłuchów na ex1000 i już nie jestem pewien czy są gorsze niż er4 ;) Er4 są wyjątkowe i w idealnych warunkach (dobry napęd, dobre nagranie) potrafią być zjawiskowo prawdziwe natomiast ex1000 są strasznie uniwersalne jednocześnie zachowując bardzo wysoki poziom grania. Genialne na nich brzmią wszelkie Prodigy czy inne Limp Bizkity. Mysle że w tym momencie mogę powiedzieć że jest remis bo jedne i drugie mają swoje wady i zalety tyle że w innych rejonach. Er4 potrafią zaczarować ale też odrzucić a ex1000 trzymają wysoko poprzeczkę zawsze i przy wszystkim.

ex600 to samo tylko w plastiku ?

 

 

Wedle recenzji na innerfidelity ex1000 lepsze ale nie 2,5 raza lepsze jak sugerowała cena. http://www.innerfidelity.com/content/sony-mdr-ex600-and-mdr-ex1000-ear-headphones#G2iIEWBT1OcH0mTz.97

 

 

"...a ex1000 trzymają wysoko poprzeczkę zawsze i przy wszystkim."

Sony prawdopodobnie tak właśnie stroi swoje droższe ustrojstwa, a że mają za sobą wiele lat doświadczeń ( bazy danych ) to musi im to nieźle wychodzić.

Co nie zmienia faktu, że segment audio Sony na naszym Forum jest w niszy, może nawet jest to getto ;)

 

Sony jakoś dziwnie podchodzi do słuchawek. Jak w innych działach rtv jeśli nie są najlepsi to walczą o palme (aparaty, telefony, telewizory, konsole) o tyle w słuchawkach niewiele się dzieje. Są białe kruki typu R10 z przed 20 lat, Qualie 010 (chociaż to podobno SA5000 w innym ubraniu a te jakoś sie nie zapisały w annałach). W ostatnich latach były Z1000 (wedle niektórych niezłe ale szału bez), Z7 (może lepiej niż z1000 ale nadal nie jest to atak na high end) no i ex1000 no i tutaj powiedzmy można powiedzieć że jeśli o uniwersale chodzi to super ale cenowo były to najdroższe uniwersale w momencie premiery. U sonego rządzi low i mid end a high endu brak.

Edytowane przez Spawn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś w tym jest.

Ich księgowi pewnie już dawno temu przeliczyli które segmenty rynku warto obstawiać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z1000 słuchałem, rzeczywiście bez szału, takie poprawne granie, niczym się nie wyróżniające. Zdecydowanie fajniejszym modelem w stosunku do ceny są XB700. W sumie całkiem dobrze zastępowały mi w pracy DIY fatality, które pożyczyłem na odsłuchy. Co niektórych zaskoczy, to moim zdaniem najmocniejszą ich stroną jest średnica a nie bas. Znaczy zły nie jest, ale jednak średnie lepsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

EX1000 to zdecydowanie najlepiej zbalansowane doki od Sony. Miedzy nimi a Ex 600 jednak jest różnica (wiem bo miałem w swoim czasie obie pary naraz).

Oprócz różnicy w materiałach użytych do obudowy wyżwszy model ma lepsze kabelki i sama membrana jest wykonana z innych materiałów, EX 1000 są szybsze i jaśniejsze. Aha, podpięcie kabla od EX1k sporo daje 600-tkom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słucham od kilku dni modelu MDR-100AAP i jestem pod naprawdę dużym wrażeniem. Dziwię się, że te słuchawki przeszły praktycznie bez echa, bo w swojej kategorii (nauszniki przenośno-domowe) są doskonałą propozycją. Grają bardzo spokojnie, bez wyostrzonej wyższej średnicy/góry i bez zalewającego wszystko basu. Dźwięk jest bardzo dobrze zrównoważony, szczególnie przypadła mi do gustu naturalna i niezwykle przyjemna średnica. Są bardzo wybaczające, sybilizacja praktycznie nie występuje. Scena jak na taką konstrukcję słuchawek również wybija się ponad przeciętność. Na wygodę nie narzekam, spokojnie mieszczą mi się całe uszy i można posiedzieć w nich kilka ładnych godzin. Jakość wykonania na pierwszy rzut oka nie powala (plastic fantastic), ale to tylko pozory, słuchawki sprawiają wrażenie wytrzymałych i dobrze spasowanych (w moim egzemplarzu nie ma żadnych trzasków i tym podobnych zjawisk).

 

Szczerze mówiąc nie spodziewałem się zbyt wiele po tym modelu, ale spotkało mnie bardzo duże zaskoczenie. Moim skromnym zdaniem zostawiają w tyle model MDR-1A tego samego producenta, podobają mi się zdecydowanie bardziej od AKG K545, Sennheisery Momentum również przegrywają u mnie walkę z MDR-100AAP. Bez żadnych wyrzutów sumienia zapłaciłbym za nie sklepową kwotę oscylującą w okolicach 600 PLN, a za 350 PLN za które je kupiłem nie wyobrażam sobie lepiej brzmiących słuchawek tego typu. Serdecznie polecam :)

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wadą tych Sony jest okropny wyglad plasticzany. MDR-1A są piękne w porównaniu z tymi.

 

Przy okazji - model A był lepszy niż R ? Bo R wspominam z odsłuchów jako słabo izolujący i ze słabym basem. Ogólnie anemiczne jakies słuchawki choć bardzo ładne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogą sprawiać takie wrażenie, ale na żywo prezentują się całkiem solidnie. Model MDR-1A to ulepszona wersja MDR-1R, ale dla mnie w 1A wręcz przesadzili z basem, jest zbyt słabo kontrolowany i potrafi się wylewać na średnicę.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słucham od kilku dni modelu MDR-100AAP i jestem pod naprawdę dużym wrażeniem. Dziwię się, że te słuchawki przeszły praktycznie bez echa, bo w swojej kategorii (nauszniki przenośno-domowe) są doskonałą propozycją. Grają bardzo spokojnie, bez wyostrzonej wyższej średnicy/góry i bez zalewającego wszystko basu. Dźwięk jest bardzo dobrze zrównoważony, szczególnie przypadła mi do gustu naturalna i niezwykle przyjemna średnica. Są bardzo wybaczające, sybilizacja praktycznie nie występuje. Scena jak na taką konstrukcję słuchawek również wybija się ponad przeciętność. Na wygodę nie narzekam, spokojnie mieszczą mi się całe uszy i można posiedzieć w nich kilka ładnych godzin. Jakość wykonania na pierwszy rzut oka nie powala (plastic fantastic), ale to tylko pozory, słuchawki sprawiają wrażenie wytrzymałych i dobrze spasowanych (w moim egzemplarzu nie ma żadnych trzasków i tym podobnych zjawisk).

 

Szczerze mówiąc nie spodziewałem się zbyt wiele po tym modelu, ale spotkało mnie bardzo duże zaskoczenie. Moim skromnym zdaniem zostawiają w tyle model MDR-1A tego samego producenta, podobają mi się zdecydowanie bardziej od AKG K545, Sennheisery Momentum również przegrywają u mnie walkę z MDR-100AAP. Bez żadnych wyrzutów sumienia zapłaciłbym za nie sklepową kwotę oscylującą w okolicach 600 PLN, a za 350 PLN za które je kupiłem nie wyobrażam sobie lepiej brzmiących słuchawek tego typu. Serdecznie polecam :)

Sony nie ma "brania" na naszym Forum, jest w niszy , a właściwie to chyba nawet getto ;)

Parę razy pisałem, że 100AAP to bardzo fajne i funkcjonalne słuchawki, ale przechodziło to bez echa...

 

Jeśli chodzi o klasę dźwięku to nie wdając się w niuanse postawilbym je na tej samej półce co Fidelio L2,a Soniaki widziałem ostatnio gdzieś w necie właśnie po 350 zet, tak więc...

Edytowane przez paratykus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności