Skocz do zawartości
Stereolog

Focusrite Scarlett 2i2 + Microlab FC 330 - Czy to ma sens?

Rekomendowane odpowiedzi

Bawię się ostatnio sporo w produkcję muzyczną, i mimo niewielkiego budżetu zdecydowałem się ostatnio na zakup wyżej wymienionego interfejsu z uwagi na świetne recenzje i dopasowanie do moich potrzeb(miksuje i masteruje na słuchawkach, nagrywam tylko gitarę i wokal), ale będę go mieć za dopiero tydzień/dwa.

 

Chciałbym jednak mieć też jakieś głośniki do słuchania muzyki, bo z uwagi na warunki panujące w moim pokoju nie korzystam już z moich umęczonych Logitechów X530. Z for wyczytałem dużo dobrego o Microlabach FC330.

 

Natknąłem się już na parę wątków wychwalających Scarletta pod względem ogólnej poprawy jakości i brzmienia abstra****ąc od stricte produkcji audio, ale martwi mnie fakt że model 2i2 ma tylko wejścia zbalansowane, w przeciwieństwie do specyfikacji FC330 posiadających wyjścia RCA... Czy jest sens kupić sobie przejściówkę i się w to bawić? Czy nie stracę na jakości i charakterze brzmienia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daruj sobie kupowanie Scarletta pod te głośniczki... jedyne co osiągniesz to zmarnowany potencjał interfejsu i bezsensownie zainwestowaną kasę. Jeżeli już chcesz kupić FC330 i nie masz zamiaru podpinać ich pod integrę, to może zaoszczędź i kup sobie bardzo fajne combo DAC/AMP Fiio E10K Olympus 2 albo jeszcze taniej Fiio D03 Taishan.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Miksuje i masteruje na sluchawkach" - rozumiem, że to żart?

Microlaby to sobie możesz do słuchania mp3 sprawić. Jeśli chcesz słyszeć (i poprawiać) jakiekolwiek niedoskonałości w miksie i masterze kawałków to czeka Cię zakup monitorów studyjnych bliskiego pola.

 

Z najtańszych, sensownych opcji masz Presonus Eris E5, Tannnoy Reveal 502a, JBL LSR305 oraz ew. Fostex PM0.5n (używki). Omijaj KRK oraz wynalazki typu Akai czy inne takie badziewia ;)

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, patrz jak wybiórczo czytam - " miksuje i masteruje" mi umknęło :D W takim przypadku... no comment.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie bez obrazy, ale oboje panowie mają jakieś problemy z czytaniem :P Nimovsky, właśnie "słuchanie MP3" mi chodzi nie o produkcję. I to nie żart z tymi słuchawkami - jest coraz więcej wynalazków typu VRM Boxa od Focusrite'a czy wtyczek pokroju Redline Monitor firmy 112db, a moim domu nie mogę sobie niestety pozwolić na dobrą akustykę... Znaczy no fakt, myślę o tym raczej przyszłościowo, cały czas się uczę i swoją wiedzę bazuję na kilku artykułach + zdaniu mojego przyjaciela który w produkcji siedzi trochę dłużej, ale naprawdę raczej da się bez porządnych monitorów, BTW dziwię się że KRK za porządne nie uważasz ale może to subiektywne.


Ale uciekliśmy od tematu. Jeszcze raz - nie pytam się czy FC330 będą dobrymi monitorami, tylko czy będą dobrymi głośnikami :) ?


(I co z tymi outputami...)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak do słuchania to popieram Mihu83, jeśli masz wyjście optyczne, coaxial to d03 załatwi sprawę. Kupowanie do nich lepszego daca nie ma sensu, bo i tak nie pokażą różnicy. Jedyna zauważalna różnica będzie przy kofiguracjach dac/bez dac.

Edit: tak nawiasem złego gościa trafiłeś do dyskusji odnośnie monitorów studyjnych i produkcji dźwięku :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie bez obrazy, ale oboje panowie mają jakieś problemy z czytaniem :P Nimovsky, właśnie "słuchanie MP3" mi chodzi nie o produkcję. I to nie żart z tymi słuchawkami - jest coraz więcej wynalazków typu VRM Boxa od Focusrite'a czy wtyczek pokroju Redline Monitor firmy 112db, a moim domu nie mogę sobie niestety pozwolić na dobrą akustykę... Znaczy no fakt, myślę o tym raczej przyszłościowo, cały czas się uczę i swoją wiedzę bazuję na kilku artykułach + zdaniu mojego przyjaciela który w produkcji siedzi trochę dłużej, ale naprawdę raczej da się bez porządnych monitorów, BTW dziwię się że KRK za porządne nie uważasz ale może to subiektywne.

Ale uciekliśmy od tematu. Jeszcze raz - nie pytam się czy FC330 będą dobrymi monitorami, tylko czy będą dobrymi głośnikami :) ?

(I co z tymi outputami...)

 

No dobra, Ty masz kolegę, a ja dekadę doświadczenia w pracy studyjnej. Już sam fakt, że bronisz budżetówek KRK tłumaczy wiele ;)

Te monitory mają podbity midbas oraz chowają masę niedoskonałości z przełomu średnicy i góry. Jest ich od groma dzięki marketingowi, ale jak się przyjrzysz to używają ich raczej youtubowe gwiadki tzw. "nowoczesnej muzyki elektronicznej" - czyli wszyscy domorośli twórcy EDM, progressive house itp. Oni nie mają instrumentów akustycznych i ich słuchacze aż tak tego nie wychwycą, bo i tak podkręcą volume do oporu z EQ ustawionym na "max bass". ;)

 

I na litość boską! Nie mów mi, że to normalne robić całość miksu / masteru na słuchawkach! Nie wiem co Ty za artykuły czytasz, ale pierwszy lepszy realizator brzmienia wyśmieje takie podejście. "Raczej się da" tylko przy robieniu muzyki typu Avicii (ale też nie zawsze, bo wychodzą potem cyrki z niektórymi częstotliwościami jeśli robisz tylko na słuchawkach).

A firmy będą robić rzekome rozwiązania dla produkcji tylko na słuchawkach, bo mają z tego kasę! One tego nie robią dla dobra klienta przecież ;) Inna sprawa, że niektórzy mylą "monitoring studyjny" z "monitoringiem scenicznym". To drugie zjawisko da się wykonać na słuchawkach (choćby DJing tak działa), ale jeśli siedzisz na spokojnie przed kompem i chcesz żeby inni z przyjemnością potem słuchali Twoich nagrań na swoich domowych zestawach to daj sobie powiedzieć, że lepsze będą monitory studyjne...

 

Fizyki nie oszukasz: słuchawki nie dają poglądu na całość nagrania jak monitory z prostej przyczyny: są dwoma niezależnymi źródłami dźwięku bez żadnej interakcji pomiędzy nimi. Wiesz co to są "przesłuchy"? Otóż wyjaśniam: żeby poprawnie ustawić poziomy słuchasz na monitorach i nawet pomimo idealnego ich ustawienia, część dźwięku z lewego monitora odbije się i trafi w prawe ucho. Spróbuj to wykonać w słuchawkach (nawet otwartych) - nie da się :P

Słuchawki są dobre do pozycjonowania instrumentów w przestrzeni oraz ustalania detali na specyficznych częstotliwościach (jeśli mają odpowiednią szczegółowość), ale nigdy nie stworzysz na nich dobrej jakości efektu finalnego. Kropka.

 

Co do monitorów: zwróciłeś chociaż uwagę na te, które Ci podałem? Erisy E5 można ustawić tuż przy ścianie i nawet z wysokości biurka, bez adaptacji akustycznej, dadzą Ci lepszy dźwięk do normalnego słuchania oraz znacznie więcej detali przy składaniu swojej muzyki do kupy.

 

Parę osób na tym forum nabyło za moją poradą monitory studyjne bliskiego pola do zwykłego słuchania muzyki i wiesz co? Dziękują mi potem w PMkach mówiąc, że już nigdy nie kupią konsumenckich kolumienek. Z prostej przyczyny: sprzęt pro-audio daje lepszą relację cena/jakość i nawet ktoś, kto chce słuchać sobie przyjemnie muzyczki z kompa je doceni, bo często mają z tyłu EQ, więc jak chcą V-kowego, funowego grania to podbijają dół i górę, robiąc sobie rozrywkowe brzmienie. Potem mają nastrój na delikatną muzykę, więc schodzą do ustawienia "flat" i voila! Takiej możliwości dopasowania bez utraty jakości nie uzyskasz gmerając suwakami w korektorze na odtwarzaczu typu Foobar czy Winamp.

Nie ma bardziej elastycznego sprzętu audio niż sprzęt studyjny :)

 

Słuchaj, powiem Ci tak. Nie jestem tu po to, by leczyć wszystkich ludzi ze złych decyzji, bo to się nie uda. Radzę Ci tylko jako kolega starszy stażem, z wieloma godzinami pracy studyjnej w różnych miejscach na świecie i wiem, że nie jesteś pierwszym (i niestety, nie ostatnim), który próbuje wszystko zrobić jak najniższym kosztem, pomijając dobre rady ludzi, których osobiście nie zna, ale zakup nawet tanich monitorów 5" da Ci o wiele lepszy dźwięk przy zwykłym odsłuchu z mp3/youtube, a podczas pracy nad własnym materiałem masę szczegółów i informacji, które pomogą Ci opanować warsztat.

 

Jak się nie posłuchasz, a swoją muzyczną pasję traktujesz poważnie, to i tak kiedyś w głebi ducha przyznasz mi rację i kupisz sobie monitory studyjne ;)

Ja tylko chcę Ci uświadomić ten błąd, żebyś nie trwał potem w smutnym przekonaniu, że zmarnowałeś tyle okazji na poprawienie jakiegoś swojego utworu i przepuściłeś kasę na coś, co nie daje efektów współmiernych do poniesionych kosztów.

 

PS. Nie masz nawet pojęcia ile widziałem "profesjonalnych miejsc nagraniowych" wyłożonych piankami-piramidkami :P Dlatego bądź sceptyczny wobec niektórych porad znajomych, bo oni radząc Tobie o samo, co mają, chcą w pewien sposób upewnić się w słuszności swojej drogi i wyjść na znawców. To, że np. dużo osób początkujących robi tylko na słuchawkach nie znaczy, że tak jest dobrze. Większość z nich nie wychodzi ponad pewien poziom, a Ty przecież nie chcesz być taką osobą, która zatrzyma się na tych paru kawałkach skleconych w domowych warunkach? ;) BTW: miliardy much uwielbiają kupę, one nie mogą się mylić, ale czy Ty też lubisz kupę? :P

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz rację nimovsky, pozostaje mi tylko uchylić czoła, podziękować za obszerny wywód i pokornie wziąć się raczej ogrywanie klawiszy (najlepiej pod jakimś cieplutkim presetem Rhodesa czy Wurlitzera :D ) i cierpliwie zbierać sobie pieniążki zamiast bawić się w low-endowe frankensteiny...

Resztki mojej spapranej dumy domagają się tylko wyrównać, że jest jednak trochę współczesnej, dobrej i ciekawej muzyki niemającej nic wspólnego z Avicii której twórcy raczej poradziliby sobie z KRK czy na słuchawkach(choćby wykonawcy pokroju Four Teta czy Tima Heckera, a w ekstremalnych przypadkach również Buriala, czy nawet Ariela Pinka :P ), acz zdaję sobie sprawę że to trochę tak jak znajomość nut dla gitarzysty, w sensie niby jest garstka geniuszy którzy radzą sobie bez jej, ale geniuszem jest nie każdy...


Przy okazji, jeśli chodzi o te Erisy które podałeś... Faktycznie wydają się bardzo ciekawe,widzę w sumie same entuzjastyczne recenzje, ale(chociaż zdaję sobie sprawę iż już piątki to raczej "propozycja budżetowa" :/ ) myślisz że jest sens myśleć nad odrobinkę niższym i mniejszym

modelem, E4.5 ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Posiadam Erisy 4.5 i są bardzo spoko, jednak nie nazwałbym ich pełnoprawnymi monitorami studyjnymi - są zdecydowanie lepsze niż większość(jeżeli nie wszystkie) głośniczków multimedialnych typu Microlab, Modecom czy choćby Behringer MS40. Do słuchania muzyki z PC są świetne ale nie wiem czy do produkcji, masteringu się nadadzą - pewnie na poziomie amatorskim można się nimi zadowolić ale na twoim miejscu dołożyłbym do E5, sam za jakiś czas mam zamiar się przesiąść na E5.

Jeżeli masz zamiar robić w muzyce na poważnie, to chyba lepiej trochę poczekać, odłożyć i kupić raz a "porządnie" niż się rozdrabniać.

 

E5 mają też pewną przewagę nad E4.5 - basreflex na froncie, dzięki któremu łatwiej je ustawić w mniejszych pomieszczeniach(mogą stać blisko sciany).

Edytowane przez Mihu83
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście domyślam się, że testy internetowe nie są w pełni adekwatne jednak z edifierów do modelu 2730db nic mi nie siada, a presonusy wcale mi się nie podobają... Więc tak naprawdę czekam na więcej opinii co będzie znaczną poprawą do 700 złotych z Fc-330. No niesamowicie mi się spodobały te JBLE :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności