Skocz do zawartości
Astell&Kern Billie Jean - PREORDER Więcej informacji... ×
Ultrasone w super cenach Więcej informacji... ×
Sonus Mobile

Testy porównawcze pianek Comply - S-400, T-400, Tx-400, Ts-400

Rekomendowane odpowiedzi

Ok, dziękuję. Odbiorę je pewnie dopiero przed nowym rokiem, wtedy wezmę się od razu za test :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajny teścik, dobrze się czyta i dobre wnioski. :)

Ja już wstępnie też posłuchałem a że na co dzień używam Comply S-400 bardzo byłem ciekaw pozostałych modeli.

Postaram się w najbliższym czasie tez coś więcej napisać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś dotarły pianki jutro przed wigilią wstępne testy,a pojutrze pełne. ^_^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety poczta polska jak zwykle z poślizgiem ... czyli recka ode mnie zaraz po świętach ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja się sprężyłem jeszcze przed Świętami.

http://forum.mp3store.pl/topic/112569-w-rozmiarze-400-test-pianek-comply/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Czy jest możliwe zapisanie się jeszcze na testy? Mam Harman Kardon NI, Nu-Force NE-7m oraz Klipsch S4 z dodatkowymi tulejkami umożliwiającymi założenie pianek serii 400. Używałem ich z piankami Oliwkami.

 

Pozdrawiam Michał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam.


Na wstępie dziękuję za pianki do testów.


Jako pierwsze założyłem pianki S-400. Odtwarzacz Sansa Zip słuchawki Brainwavz Alfa a muzyka rockowa, zespół Volbeat. Dużo ćwiczę i zależy mi na stabilności pianek w uszach i powiem tak, w porównaniu z gumkami są wręcz genialne. Gumki ciągle wypadały i musiałem dociskać niemal non stop a te ani razu nie wypadły z uszu. Tłumienie jest troche lepsze niż w gumkach ale nieznacznie, słuchawek używam głównie w domu gdzie jest cicho ale na czas testów włączyłem telewizor tak nie za głośno nie za cicho a muzykę w odtwarzaczu też słucham nie za głośno. W takim ustawieniu dzwięk z telewizora docierał w stopniu minimalnym.


T-400

Jeśli chodzi o stabilność w uchu T-400 nie ustępują S-400. Podczas ćwiczeń również nie wypadały z uszu. Tłumienie trochę lepsze niż S-400. T-400 są wygodniejsze od S-400, są bardziej miękkie. Zauważalnie lepszy bas niż w zwykłych gumkach, troszkę lepszy niż w S-400.


Ts-400

Potwierdzam, są wygodniejsze od T-400. Odnoszę wrażenie że są lekkie, tak jakbym nic nie miał w uszach.:) Pozostałe też ciężkie nie są ale te naprawdę są jak piórko. Porównując do T-400 różnicy w dzwięku nie zauważyłem.


Tx-400

Nie zauważyłem żadnej różnicy między Tx-400 a T-400.


Wszystkie pianki są fantastyczne aż chce się słuchać, ciekawy jestem ich wytrzymałości. Kiedyś miałem zdaje się T-400 i nie wytrzymywały zbyt długo, jakieś 2 miesiące jedna para ale te które otrzymałem do testów zwłaszcza seria najtańsza S-400 wyglądają na solidniejsze od T-400. Czas pokaże.


Podsumuwując krótko i wprost.


Ad.1 Ts-400 są wygodniejsze od T-400 i od pozostałych również.

Ad.2 S-400 pewnie trzymają się w uszach ale pozostałe również nie sprawiają problemów z wypadaniem.

Ad.3 Nie zauważyłem żadnej różnicy między T-400 a Tx-400.



Mam nadzieję że pomogłem, proszę wziąć pod uwagę że biorę udział w jakimkolwiek teście po raz pierwszy.:)


Pozdrawiam.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dopiero przed chwilą wyjąłem pianki ze skrzynki. Biorę się za test od razu jak dojdę do siebie po podróży :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz

 

Dopiero przed chwilą wyjąłem pianki ze skrzynki. Biorę się za test od razu jak dojdę do siebie po podróży :)

To masz na to 2 minuty. :D Wystarczy? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyszła kolej i na mnie...

Na wstępie chciałbym oczywiście serdecznie podziękować SonusMobile za możliwość przetestowania pianek.

 

Zestaw testowy stanowiły FA Eterna + Cowon i7, oraz dodatkowo Brainwavz M4 (nie mogę się do nich przekonać, pianki nie pomogły niestety).

Muzycznie: albumy Korn 1-4 + dwa ostatnie, najnowsze dzieło Kraftwerk, jakiś losowy dubstep i płyta Born to die Lany del Rey.

 

T-400

Pianek serii T używam od dawna, więc wiedziałem dokładnie czego się po nich spodziewać. Szczelnie wypełniają kanał, dzięki czemu pewnie siedzą w uchu, a tłumienie jest na wysokim poziomie - dla mnie pod tym względem wypadają lepiej od jakichkolwiek silikonów. Można spokojnie w nich biegać, ćwiczyć bez obawy, że wypadną z uszu. Dźwiękowo - są najbardziej basowe, to słychać od razu, średnica się wycofuje razem z wysokimi tonami, scena w moim odczuciu porównywalna do biflange, które z resztą są silikonami najbardziej zbliżonymi dźwiękowo do t-400.

 

Tx-400

Szczerze powiedziawszy, to żadnych różnic pomiędzy Tx a T nie zauważyłem, czy to pod względem wygody, tłumienia, czy brzmieniowo. Po umieszczeniu Tx na jednej słuchawce i T na drugiej można usłyszeć różnicę w głośności, ale jest to różnica dość subtelna.

 

Ts-400

Przy tych piankach miałem najbardziej mieszane uczucia. Niby jest wygodnie, ale nie do końca. Mam wrażenie punktowego ucisku na wnętrze kanału, narastające z czasem i coraz bardziej drażniące. Tłumienie nieco słabsze niż T/Tx, ale dalej na dobrym poziomie. Brzmienie również zbliżone do poprzednich pianek, z delikatnie mniejszą ilością basu, ale dalej z przyciętą górą i cofniętą średnicą. Miałem dość spore oczekiwania co do tych pianek i chyba najbardziej się nimi zawiodłem, moje ucho zdecydowanie się z nimi nie lubi, jeśli chodzi o wygodę użytkowania.

 

S-400

Last, but not least. Do serii S podchodziłem z kolej dość sceptycznie, po recenzjach, które kiedyś się tu pojawiały nie spodziewałem się, że przypadną mi do gustu. Kolejny raz pomyliłem się... Przede wszystkim dla mnie są zdecydowanie najwygodniejsze. Dzięki porowatej powłoce nie mam wrażenia 'przyklejania' się pianki do wnętrza kanału, dzięki czemu już po kilku chwilach potrafię zapomnieć, że w ogóle mam słuchawki w uszach. Trzymają się przy tym bardzo stabilnie i tak jak w przypadku T/Tx nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń. Tłumienie najsłabsze z całego zestawu, ale dalej na przyzwoitym poziomie. Pierwsze co mnie uderzyło po włączeniu muzyki to nie mniejsza ilość basu, ale bardzo zauważalnie szersza scena. Pod tym względem S kładą całą resztę na łopatki. Basu jest rzeczywiście mniej, szczególnie tego niskiego, midbas jakoś bardzo nie cierpi. Średnica mam wrażenie, że wysuwa się do przodu nawet względem biflange, czy zwykłych silikonów, to samo dotyczy góry.

 

Z S-400 najlepiej słuchało mi się Kraftwerk i Lany del Rey, nowszych płyt Korn, za to starsze nie brzmiały dla mnie zbyt dobrze... W sumie to nie potrafię tego wyjaśnić, bo po pierwszych testach na samej elektronice spodziewałem się czegoś odwrotnego. Starsze płyty Korna za to bardzo mi odpowiadały ze wszystkimi z literką T na początku - wygląda na to, że nie lubię zbytnio średnich tonów tego zespołu, dubstep też wolałem z większym dociążeniem niskiego basu.

 

Podsumowując czysto subiektywnie:

Wygoda: S>T/Tx>Ts

Tłumienie: T/Tx>Ts>S

Brzmienie: Kwestia indywidualna, u mnie w uszach na razie siedzą S.

 

Jest to mój pierwszy tekst tutaj, tak, że jestem otwarty na wszelką krytykę i uwagi :) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To teraz ja z minimalnie szerszym testem ;)

 

Materiał testowy:

Set: FiiO X3 + Fischer Audio Silver Bullet v2 / Ultimate Ears TripleFi 10

Pianki: Comply Ts-400, Tx-400, T-400, S-400 oraz dla porównania no-name pianka M

Wybrane utwory: AC/DC, Scorpions, Nirvana, The Offspring, Metallica, Louis Armstrong i Miuosh

 

1. Odsłuch

S-400

Względem gumek jest więcej powietrza, scena jest większa, średnica jest wypchnięta do przodu co jest potęgowane przez złagodzenie basu, który nie traci jednak na impakcie. Świetnie sprawdzają się mi z jazzem i o dziwo rapem :o

T-400

Tutaj sytuacja inna. Bas jest silniejszy, ma lepszy impakt, całe pasmo ocieplone. Brzmienie sprawdza się w rocku i metalu.

Tx-400

Delikatne różnice w scenie i troszeczkę mniej mulisty bas, dźwięk niemal identyczny jak u T-400

Ts-400

Używam je od jakiegoś czasu, więc wiedziałem czego się spodziewać. Jak dla mnie najmniejsze zmiany w dźwięku, lekko ocieplony charakter, trochę więcej dołu, mój osobisty faworyt. Bardzo uniwersalne brzmienie :)

NoName

Słuchawki po prostu ... mulą. Góra mocno ucięta, średnie wycofane, dół ma świetny impakt xD

Omijać NoName podobne wyglądem do T-400 !!!

Dalsza część testu odbędzie się bez naszej gwiazdy, którą dostałem w gratisie podczas zakupów Sony Hybrid Tips Blue (ML) na Amazonie.

PODSUMOWUJĄC:

Wierność: Ts>S>>T/Tx

Fun: T/Tx>Ts>S

 

2. Tłumienie

T/Tx>Ts>>S>>>gumki

 

3. Wygoda

Subiektywnie: S>>Ts>T/Tx>>>gumki

 

4. Przemyślenia

Dla mnie najbardziej uniwersalnymi piankami są Ts-400, brzmienie S-400 również jest dość uniwersalne i świetnie sprawdza się w jazzie, brzmienie T/Tx-400 jest dla mnie osobiście zbyt ciepłe i basowe, ale na pewno znajdzie ono wielu fanów ;)

 

 

Podziękowania dla sklepu Sonus Mobile za wypożyczenie sprzętu do testów

sonus-mobile-logo-960x480-1353409110-0-6

Edytowane przez crysis94

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czekam, aż ktoś wytknie zmiany brzmieniowe pomiędzy Tx a T i się nie mogę doczekać. W końcu wyjdzie, że mam jakieś omamy... :P

 

Tak ogólnie co do testów - zakładanie różnych pianek na dwie strony nic nie da, bo nie słyszymy na oboje uszu oddzielnie. Wtedy raczej trudno jest wyłapać różnice nawet jeśli zapuszczona jest muzyka w mono lub mono szum. Trzeba traktować parę pianek jako całość, więc pozostaje szybka zmiana obu pianek albo dwie sztuki takich samych słuchawek ;)

Edytowane przez maciux

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To widać, że nie czytałeś mojego testu :P

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytałem, ale coś musiałem w takim razie przegapić. Już do niego wracam :)

 

Edit: Rzeczywiście przegapiłem... No to już jestem spokojny :)

Edytowane przez maciux

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słyszałeś podobne różnice i mamy mały omam słuchowy? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak ;) Właściwie zrobiłem wstępne porównanie na RE-400, różnic w scenie (jeszcze) nie wyłapałem, ale co do barwy się w pełni zgadzam + na HifiMANach pojawiła się jakby delikatna mgiełka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czekam, aż ktoś wytknie zmiany brzmieniowe pomiędzy Tx a T i się nie mogę doczekać. W końcu wyjdzie, że mam jakieś omamy... :P

 

Tak ogólnie co do testów - zakładanie różnych pianek na dwie strony nic nie da, bo nie słyszymy na oboje uszu oddzielnie. Wtedy raczej trudno jest wyłapać różnice nawet jeśli zapuszczona jest muzyka w mono lub mono szum. Trzeba traktować parę pianek jako całość, więc pozostaje szybka zmiana obu pianek albo dwie sztuki takich samych słuchawek ;)

Teraz to ja wychodzę na głuchego ... moje uszy nieco odpoczną i spróbuję wyłapać :|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam chyba za słaby sprzęt żeby te różnice wychwycić. :unsure:

Edytowane przez jd1210

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Czekam, aż ktoś wytknie zmiany brzmieniowe pomiędzy Tx a T i się nie mogę doczekać. W końcu wyjdzie, że mam jakieś omamy... :P

 

Tak ogólnie co do testów - zakładanie różnych pianek na dwie strony nic nie da, bo nie słyszymy na oboje uszu oddzielnie. Wtedy raczej trudno jest wyłapać różnice nawet jeśli zapuszczona jest muzyka w mono lub mono szum. Trzeba traktować parę pianek jako całość, więc pozostaje szybka zmiana obu pianek albo dwie sztuki takich samych słuchawek ;)

Teraz to ja wychodzę na głuchego ... moje uszy nieco odpoczną i spróbuję wyłapać :|

 

 

Możliwe, że nie na każdych słuchawkach da się wyłapać, tak jak pisał Inszy. Ja muszę sprawdzić na czymś jeszcze, wygrzebię zaraz coś z szafki, może znajdę jeszcze jakieś słuchawki T-400 ;)

 

Ale po dzisiejszych porównaniach rozważam zakup do Etów S-100 albo Ts-100.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Czekam, aż ktoś wytknie zmiany brzmieniowe pomiędzy Tx a T i się nie mogę doczekać. W końcu wyjdzie, że mam jakieś omamy... :P

 

Tak ogólnie co do testów - zakładanie różnych pianek na dwie strony nic nie da, bo nie słyszymy na oboje uszu oddzielnie. Wtedy raczej trudno jest wyłapać różnice nawet jeśli zapuszczona jest muzyka w mono lub mono szum. Trzeba traktować parę pianek jako całość, więc pozostaje szybka zmiana obu pianek albo dwie sztuki takich samych słuchawek ;)

Teraz to ja wychodzę na głuchego ... moje uszy nieco odpoczną i spróbuję wyłapać :|

 

 

Możliwe, że nie na każdych słuchawkach da się wyłapać, tak jak pisał Inszy. Ja muszę sprawdzić na czymś jeszcze, wygrzebię zaraz coś z szafki, może znajdę jeszcze jakieś słuchawki T-400 ;)

 

Ale po dzisiejszych porównaniach rozważam zakup do Etów S-100 albo Ts-100.

 

Większość czasu podczas testu spędziłem na triple.fi, na szczęście tulejka się jeszcze nie rozciągnęła i mogłem powtórzyć odsłuch na silverach.

Faktycznie, różnica na basie jest :o Ale tak subtelna, że w sumie bardziej decydującym czynnikiem przy wyborze jest dla mnie filtr ;)

A finalnie wygląda to tak, że z Silverami wolę Ts, ale do Triple.Fi bardziej pasują S :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności