Skocz do zawartości
FiiO FH5 - przedsprzedaż Więcej informacji... ×
jamesik

Wątpliwości w sprawie Audeo recablowanych w Custom Art

Rekomendowane odpowiedzi

Szkoda, że dopiero teraz informuje mnie Pan o możliwości uszkodzenia słuchawek w trakcie wykonywania usługi. Ja nie muszę tego wiedzieć i w Pana obowiązku jest informować o tym klientów. Wychodzi na to, iż to moja wina, bo skorzystałem z Pańskich usług.Wysłane z mojego Nexus S za pomocą Tapatalk 2

Mnie nie interesuje jak te słuchawki są zrobione i czy trzeba je kleić czy nie. One nie były uszkodzone. Działały, ale miały zerwana izolację. Rozumiem, że oglądałeś zdjęcia i Tobie się podoba jak one są sklejone?

 

Wysłane z mojego Nexus S za pomocą Tapatalk 2

 

 

Edytowane przez jamesik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Litości... decydując się na usługę powinieneś mieć świadomość tego, jakie się z nią wiążą konsekwencje. To się nazywa niedbalstwo, bo przykładając minimalna staranność wiedziałbyś, jakie wiążą się z nią konsekwencje. Ot, wystarczyło Piotrka zapytać, na pewno by Ci powiedział to wprost, a nie teraz masz pretensje, że Cie o tym nie uprzedził. To nie w jego gestii leży informowanie Ciebie, a w Twojej aby takie informacje posiąść.

 

Nie zgodzę się. Informacja o możliwości uszkodzenia sprzętu powinna być zawarta w ogłoszeniu czy ofercie płatnej usługi, klient musi być o tym poinformowany. Odnoszę się do ofert ogólnie, nie konkretnie CustomArt'u.

 

Każdy ma prawo przedstawiać swoje racje, z określeniami "upierdliwy" raczej bym przystopował.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję, że ktoś zauważył, iż mogę mieć chociaż cień racji.


Jesteś zwyczajnie upierdliwym klientem, którego nikomu nie życzę. Oddając sprzęt do naprawy, który nie jest rozkręcany, tylko klejony, logiczne jest, że trzeba będzie ciąć, lekko uszkodzić obudowę by się dostać do środka (tak jest np. w większości zasilaczy do notebooków). Piotrek oddał Ci pieniądze za usługę, zapłaciłeś tylko za kabelek i to świetnej jakości. Nikt by Ci tego nie zrobił bez zmiany wyglądu / ingerencji w obudowę słuchawek. Masz działające słuchawki za cenę kabla. Tak to by leżały uszkodzone i się marnowały. Piotrek się tego podjął i chwała Mu za to. Będąc takim estetą, mogłeś kupić sobie kolejne "nówki sztuki nie śmigane"...

 

Skąd jako klient mam wiedzieć, jak dostać się do wnętrza słuchawek? Równie dobrze chwalebne jest niepodjęcie się tej naprawy, gdyż słuchawki dzięki temu nie zostałyby uszkodzone. Ponadto, przed recablingiem słuchawki działały, miały tylko uszkodzoną izolację (przed wzięciem udziału w dyskusji polecam przeczytać wszystkie posty jej dotyczące). Rozumiem, że widziałeś zdjęcia słuchawek i podoba Ci się ich klejenie?

Edytowane przez jamesik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@jamesik, widziałem klejenie. Wiadomo, że nie wygląda to na fabryczne klejenie, ponieważ tak się nie da, jednak na pewno spełnia swoją rolę - słuchawki się nie rozlecą, kabelek jest dobrze osadzony, nie ma wycieku dźwięku na zewnątrz, co mogłoby wywołać różnicę w dźwięku wydobywającego się z obu słuchawek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem, jeżeli jest tak że przy reklablingu tego konkretnego modelu można uszkodzić słuchawki to wykonawca powinien poinformować klienta o tym. Audio, w tym rekabling, to specyficzna działka i raczej w temat ten bawią się osoby choć trochę zorientowane, co może powodować że wykonawca zakłada, że klient jest świadomy wszelkich zagrożeń i może nie mówić o tym klientowi (bo po prostu zakłada, że klient o tym wie). Niemniej jednak, nie każdy ma obowiązek znać się na technikaliach i uważam, że nawet dla własnego bezpieczeństwa wykonawca powinien klienta poinformować o najważniejszych zagrożeniach.

 

Zgadzam się więć z xar'em; nie zgadzam się z PysiaDK.

 

Jeżeli codzi o wypowiedź kamil3762 to moim zdaniem idzie zbyt daleko.

Edytowane przez Krismarzyk
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@up

Niemniej jednak, sytuacja wygląda tak: gdyby Piotrek powiedział czym to grozi, byłoby jaśniej, ale z drugiej strony klient dostał spory zwrot (zapłacił tylko za kabel) i ma sprawne słuchawki, które bez Piotrka i jego czasu nadal leżałyby zepsute w szafie.
IMO, good deal.

PS.
Dziwnie wygląda ten temat w "Hyde Park". 4ndr3, whyyyy? ;)

EDIT:
Teraz doczytałem, że miały tylko uszkodzoną izolację. W takim razie nieco dziwna decyzja żeby od razu wywalać cały kabel, ale cóż...

Edytowane przez nismovsky

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@jamesik, widziałem klejenie. Wiadomo, że nie wygląda to na fabryczne klejenie, ponieważ tak się nie da, jednak na pewno spełnia swoją rolę - słuchawki się nie rozlecą, kabelek jest dobrze osadzony, nie ma wycieku dźwięku na zewnątrz, co mogłoby wywołać różnicę w dźwięku wydobywającego się z obu słuchawek.

 

Jeszcze raz powtarzam, że nie oczekuję fabrycznego klejenia. To, że spełnia swoją rolę nie oznacza, że jest estetyczne. Nie da się zaprzeczyć, że w jednej słuchawce ta osłona ewidentnie odstaje. O tyle o ile znam się na klejeniu, to wystarczyłoby równo dociskać obie strony tak, by przylegały. Może źle to oceniam, ale takie niedociągnięcie jest efektem niedbalstwa.

 

@nismovsky

Czy ja niezrozumiale piszę, iż słuchawki wcześniej działały? Pan Piotr nie miał ich naprawić, bo źle działąły, tylko miał je zrecablować, bo źle wyglądały. Proszę o czytanie ze zrozumieniem całości dyskusji, jeśli chcecie brać w niej udział.

Edytowane przez jamesik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@up

 

Niemniej jednak, sytuacja wygląda tak: gdyby Piotrek powiedział czym to grozi, byłoby jaśniej, ale z drugiej strony klient dostał spory zwrot (zapłacił tylko za kabel) i ma sprawne słuchawki, które bez Piotrka i jego czasu nadal leżałyby zepsute w szafie.

IMO, good deal.

 

PS.

Dziwnie wygląda ten temat w "Hyde Park". 4ndr3, whyyyy? ;)

Tak było by jaśniej i nie byłoby tej zbędnej dyskusji.

 

+1 dla tematu w HydeParku, zaraportowałem do moderatorów why tu a nie w Custom Art

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie da się w takiej sytuacji rozwiązać tego aby obie strony były w pełni zadowolone, jedna i druga strona straciła juz na tym. W przypadku słuchawek nausznych naprawa jest o wiele prostsza ale nadal jest ryzyko gdy np. jest potrzeba wiercenia otworu ale części zamienne najczęściej można otrzymać od dystrybutora.

 

Klient ma prawo oczekiwać estetycznie wykonanej pracy bez zniszczeń. Ale też powinien być poinformowany o ryzyku jakie płynie z otwierania słuchawek dokanałowych, co może się stać i czego może oczekiwać. Także proponuje Piotrkowi ostrzegać na przyszłość klientów jakie jest ryzyko lub po prostu napisać mały regulamin aby klient nie domagał się odkupienia słuchawek.

 

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalk

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Także proponuje Piotrkowi ostrzegać na przyszłość klientów jakie jest ryzyko lub po prostu napisać mały regulamin aby klient nie domagał się odkupienia słuchawek.

Oczywiście, teraz każdy kto będzie chciał naprawić słuchawki będzie dostawał odpowiedni disclaimer

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Także proponuje Piotrkowi ostrzegać na przyszłość klientów jakie jest ryzyko lub po prostu napisać mały regulamin aby klient nie domagał się odkupienia słuchawek.

Oczywiście, teraz każdy kto będzie chciał naprawić słuchawki będzie dostawał odpowiedni disclaimer

 

No niestety będziesz musiał każdemu mówić jak dziecku (oczywiście dziecku w sensie, że dla Piotrka pewne sprawy są oczywiste i może go brać dziw, że ktoś o tym nie wie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo się Panu dziwię, że nie posiada Pan żadnego regulaminu w czasach, gdy nawet na kubku kawy jest ostrzeżenie, że kawa znajdująca się w kubku jest gorąca. Jak Pan widzi, jest Pan na przegranej pozycji w tej sytuacji i każdy sąd to Panu powie. Niemniej, nie mam zamiaru ciągać Pana po sądach. Wiem teraz, że żadnej innej rekompensaty już od Pana nie otrzymam. Każdy z nas otrzymał nauczkę na przyszłość. Szkoda, że Pan mimo wszystko nie poczuwa się do odpowiedzialności i nie potrafi przyznać publicznie do błędu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

 

Także proponuje Piotrkowi ostrzegać na przyszłość klientów jakie jest ryzyko lub po prostu napisać mały regulamin aby klient nie domagał się odkupienia słuchawek.

Oczywiście, teraz każdy kto będzie chciał naprawić słuchawki będzie dostawał odpowiedni disclaimer

 

No niestety będziesz musiał każdemu mówić jak dziecku (oczywiście dziecku w sensie, że dla Piotrka pewne sprawy są oczywiste i może go brać dziw, że ktoś o tym nie wie).

 

Powiem więcej - tak, przyznaję się że tej informacji zabrakło, wynikało to z tego że robiłem już wcześniej Audeo i nie miałem żadnych problemów. Są doki których bym się nie podjął ruszyć. Był też przypadek że po otrzymaniu doków odmówiłem naprawy ze względu na możliwość uszkodzenia.

Tutaj nakładka pękła po lekkim podważeniu - duga nie pękła, a używałem takiej samej siły i sposóbu podważenia więc nie jako jest to wypadek losowy na który nie do końca miałem wpływ.

 

Dla mnie sprawa jest jasna.

1. Zwrot za usługę został przyznany

2. Pan Piotr jest niezadowolony z estetyki

3. Mogę podjąć się ponownego otwierania i ponownego klejenia, które w mojej opinii pogorszą tylko sytuację.

 

Czekam na decyzję Pana Piotra bo dla mnie temat jest wyczerpany na ten moment

Szkoda, że Pan mimo wszystko nie poczuwa się do odpowiedzialności i nie potrafi przyznać publicznie do błędu.

Gdybym nie poczuwał się do odpowiedzialności to nie przeprosiłbym Pana za tę sytuację, co uczyniłem od razu. Gdybym się nie umiał przyznać do błędu to bym z Panem nie prowadził dyskusji tu na forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piotrek, rozumiem, wypadki losowe się zdarzają. Dla Twojego bezpieczeństwa lepiej będzie mówić wszystkim, że przy rozbieraniu doków można je uszkodzić.

 

Fakt faktem, że tez bym się wkurzył jakbym dostał z powrotem pękniętą obudowę. Więc rozumiem też jamesika.

 

Uważam, że zwrot za słuchawki byłby zbyt daleko idący. Więc jeżeli zwróciłeś kasę jamesikowi i powiedziałeś Przepraszam to moim zdaniem jest okey.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie temat został wyczerpany już wczoraj, ale to Pan zaczął edytować swoje wcześniejsze posty. Moja decyzja jest taka, że gwarancja musi zostać, a ja oczekuję zwrotu całości kosztów (kabel + wysyłka), skoro nie jest Pan w stanie na własną odpowiedzialność naprawić wyrządzonych szkód.

 

@up

Nigdy nie powiedziałem, że chcę zwrot pieniędzy za słuchawki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A dlaczego ma zwracać za kabel? Nie jest taki jak zamawiałeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jamesik, to Cię żle zrozumiałem.


A dlaczego ma zwracać za kabel? Nie jest taki jak zamawiałeś?

Inszy, to już rozdrabnianie się i mi się wydaje że to mogłaby być np. forma rekompensaty za to że jamesik dostął pękniętą obudowę, o uszkodzeniu której przy robieniu rekablu jak rozumiem nie został poinformowany. Bo przecież Peter mu nowej obudowy nie zrobi.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wysłałem maila z potwierdzeniem przelewu oraz poprawionym paragonem na 1,23zł brutto (1zł+VAT).

 

Oczekuję że to koniec Pańskich roszczeń z tytułu zaitsniałej sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdy otrzymam pieniądze sprawę uznam za zakończona.

 

Jeszcze mam jedno pytanie. Czy w związku z tym, iż zalazłem Panu za skórę, ta gwarancja ma jakiś sens? Czy jeśli wyślę słuchawki na gwarancję bo kabel padnie to spróbuje Pan je naprawić czy od razu się wypnie i odda mi 1,23 zł?

 

Wysłane z mojego Nexus S za pomocą Tapatalk 2

 

Edytowane przez jamesik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem złość w związku z zaistniałą sytuacją jamesik. Sam bym pewnie się w niej znalazł bo początkowo miałem odsyłać audeo do piotrka na rekabling, lecz zostały ostatecznie sprzedane tobie. Piotrek stara się pójść tobie na rękę i załatwić sprawę z tobą w miarę możliwości pomimo wywlekania tego na forum. Także odpuść sobie teraz takie złośliwości bo nie chcemy tutaj wojny.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy w związku z tym, iż zalazłem Panu za skórę, ta gwarancja ma jakiś sens? Czy jeśli wyślę słuchawki na gwarancję bo kabel padnie to spróbuje Pan je naprawić czy od razu się wypnie i odda mi 1,23 zł? Wysłane z mojego Nexus S za pomocą Tapatalk 2

jamesik, odpuść takie złośliwości. to do niczego nie prowadzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdy otrzymam pieniądze sprawę uznam za zakończona. Jeszcze mam jedno pytanie. Czy w związku z tym, iż zalazłem Panu za skórę, ta gwarancja ma jakiś sens? Czy jeśli wyślę słuchawki na gwarancję bo kabel padnie to spróbuje Pan je naprawić czy od razu się wypnie i odda mi 1,23 zł? Wysłane z mojego Nexus S za pomocą Tapatalk 2

Jestem człowiekiem uczciwym, więc jeśli daję Panu gwarancję to trzymam się tego co mówię. Oczywiście to nie oznacza że jeśli weżmie Pan nożyczki i utnie Pan kabel to wymienię Panu na nowy bez dodatkowych kosztów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się po prostu boję, że zostanę na lodzie. Faktycznie użyłem niefortunnych słów i za to przepraszam.

 

Wysłane z mojego Nexus S za pomocą Tapatalk 2

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje trzy grosze.

Obejrzałem zdjęcia i dla mnie to tragedia. Firma która robi customy odwala taką lipę ?

Ja rozumiem, że coś może pęknąć ale nawet ta nie połamana słuchawka to jakieś partactwo. To naprawdę jakby jakiś totalny amator trzęsącymi się rękami kropelką w nocy przy świeczce pozlepiał. Całkowicie rozumiem frustrację kolegi jamesik-a. Z mojej perspektywy całkowicie niezaangażowanego w sprawę obserwatora, słuchawki zostały po prostu zniszczone i nie opowiadajcie mi że przecież grają i że kabelek przecież jest świetnej jakości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli jednak nie tylko ja to widzę. Bo już się bałem, że mam jakieś wymagania z kosmosu.

 

Wysłane z mojego Nexus S za pomocą Tapatalk 2

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności