Arkusz

ibasso DX50
DX50, czyli armaturowy potwór.

38 postów w tym temacie

Gdy pierwszy raz zobaczyłem nowe dziecko ibasso, czyli DX50, od razu zamarzyłem, aby je mieć. Akurat chciałem zakupić nowego player’a, więc postanowiłem zaryzykować i sprowadzić do naszego kraju ów produkt. Nie przypuszczałem wtedy, iż zanim dotrze on do mnie, wybuchnie wokół niego wielka burza - wiele stron przemyśleń, kłótni, wyczekiwania. Z dużej chmury mały deszcz? Czy z małej chmury duży deszcz?

Na samym początku chciałem przeprosić za swoje zdolności literackie – jestem umysłem ścisłym, który czasami pisze coś do szuflady, choć i ona potrafi się ze mnie śmiać. Postanowiłem natomiast napisać recenzję DX50, aby przybliżyć osobom, które się wahają, zarówno plusy, jak i minusy tego odtwarzacza.

W piątek o 14 został wysłany do mnie DX. Już we wtorek przed 13 był u mnie w domu, za co trzeba pochwalić DHL. Jeśli jesteśmy już przy pochwałach – należą się one także samemu ibasso – kontakt z firmą stoi na bardzo wysokim poziomie, pracownicy zawsze odpowiadają szybko i rzetelnie.

Przejdźmy do meritum, czyli naszego odtwarzacza. Po otworzeniu paczki, której wartość zadeklarowana jest na 22$ (minimalizujemy w ten sposób możliwość kontroli na granicy naszego kraju) naszym oczom ukazuje się małe pudełko, które na pierwszy rzut oka przypomina prezent lub opakowanie drogich perfum – jest przyjemne w dotyku, aby je otworzyć, należy zsunąć opaskę z napisem „ibasso” –bardzo ładnie się to wszystko prezentuje. W środku zobaczymy nasz odtwarzacz i nic więcej – reszta akcesoriów, jak kabel do przesyłania danych (który jest dobrze wykonany) oraz kabel COAX, skarpeta i dodatkowa folia na ekran, są ukryte pod odtwarzaczem. Dodatkową folię, gdyż jedna już tkwi na naszym odtwarzaczu. Po wzięciu do ręki DX’a, czuć, że nie ma się do czynienia z „chińską zabawką”, cały dap jest metalowy, lekko zbrushowany – wygląda to świetnie. Przyciski nie latają luźno, ale też nie musimy ich przesadnie mocno wciskać. Gniazda są ciasne i raczej nie ma mowy o ich wyrwaniu, czy uszkodzeniu – prezentują się dużo masywniej, niż w ipodach touch. Ekran jest mały, ale w sam raz do wybierania muzyki – nie uświadczyłem jeszcze pomyłki z jego strony – reaguje błyskawicznie. Musimy także pamiętać o baterii, którą wymieniamy w kilka sekund dzięki klapce z tyłu odtwarzacza – należy tu zaznaczyć, że przylega ona bardzo mocno – nie ma żadnych luzów. Baterię możemy łatwo dostać w sklepie z komórkami – DX50 wyposażony jest bowiem w zamiennik akumulatora do Samsunga Galaxy S3.

11.jpg 22.jpg 55.jpg

Kolejnym ciekawym rozwiązaniem technicznym jest możliwość podłączenia pendrive lub dysku do ibasso, dzięki czemu możemy uzyskać dostęp do naszej biblioteki muzycznej bez konieczności przerzucania wielu plików.
Prócz dotykowego ekranu, odtwarzacz wyposażony jest w przyciski fizyczne – 3 duże pod wyświetlaczem (pauza/play, oraz zmiana utworu), oraz kilka po bokach urządzenia. Dzięki nim możemy m.in. zmieniać głośność, zablokować odtwarzacz, czy wyłączyć ekran. Kolejnym rozwiązaniem godnym pochwalenia, jest trzypoziomowa zmiana głośności.
W tym miejscu należy też wspomnieć o dość dziwnym rozmieszczeniu gniazd w odtwarzaczu, jednak szybko można się do tego przyzwyczaić.
W naszym DX50 uświadczymy 8GB wbudowanej pamięci (dostępne tylko trochę ponad 5GB - resztę zajmuje android na którym działa odtwarzacz), możemy rozwinąć pamięć aż do 2TB za pomocą kart micro SD (tak przynajmniej twierdzi producent, bo osobiście takiej karty jeszcze nie widziałem).
44.jpg 66.jpg

Sam soft jest stabilny, działa płynnie, dużo lepiej, niż np. w s:Flo2. Menu jest proste, intuicyjne, nie wymaga nauki nawigacji. Co kilkanaście dni wydawane są nowe wersje oprogramowania (aktualna 1.20 dodaje m.in. możliwość odtwarzania CUE), które naprawia napotkane przez użytkowników bugi. W tym miejscu muszę napisać o jednej przykrej sytuacji – na moich iem’ach ibasso raz zwiększył samoistnie poziom głośności do maximum i nie pozwolił go ściszyć. Takie zabawy mogą się niestety skończyć uszkodzeniem słuchu.

No dobra, gdy już wszystko chyba mniej – więcej opisałem, pora na sedno recenzji, czyli jak nasz ibasso gra.

Tutaj chciałbym małą pauzę. Pragnę zaznaczyć, że może nie jestem głuchy, ale mam specyficzny słuch – nie lubię dużej ilości góry, moje ucho wyłapuje każdą możliwą sybilizację. Dlatego proszę brać w tym miejscu poprawkę na moje opisy – dużo góry dla mnie może oznaczać nawet niedobór u Ciebie.
Dodatkowo – nie lubię, rzadko posługuję się językiem technicznym. Jak coś gra dla mnie jak ziemniak, to piszę, że gra jak ziemniak, a nie brakuje mu planktonu.

Wszystkie odsłuchy przeprowadziłem na słuchawkach armaturowych, których jestem zwolennikiem. Są to: UM3x spersonalizowane przez firmę Custom Art, jak również 3 modele customów od tej samej firmy – Pro 330p, MusicOne i MusicTwo (dzięki Piotrek za ich użyczenie).

Aby wykrzesać z DX50 jak najwięcej i sprawdzić dla Was możliwie dużą gamę brzmień, używałem plików FLAC zespołów/artystów takich jak:
Nirvana, Foo Fighters, Cults, Woe is Me, Maria Peszek, OSTR, Mela Koteluk, Coma, Queen, Adele, Agnes Obel i Dawid Podsiadło.

Przy pierwszym podłączeniu UM3x do ibasso nie doznałem wielkiego WOW efektu. Ot co – poprawne granie, nawet bardzo poprawne, poukładane, ale z kapci nie wyrwało. Scena jest raczej średnia, nie ma mowy o jej rozłożystości – jeśli ktoś lubi kameralne koncerty, a nie koncerty na stadionach – odnajdzie się, jeśli chodzi o ten aspekt grania, bardzo szybko.

Co innego z głębią przekazu. Po przesiadce z T4G, która mnie nudziła, gdyż nie było wcale mięska – tu jest inaczej. Basu nie ma wcale dużo, jest go w sam raz – oceniłbym, że mniej, niż np. na T1G, której ostatnio słuchałem kilka minut, lecz nie brakuje żadnego pasma – jest midbas, jest kickbas, a dodatkowo – jest on bardzo, naprawdę bardzo kontrolowany. Jeśli chodzi o ten aspekt – bardzo pozytywne zaskoczenie.

Średnie tony – dla mnie to najmocniejsza strona DX50. Wokale są magiczne, porównałbym to do s:flo2 + se315, bo zawsze kochałem ten zestaw właśnie pod tym względem. Na um3x scena jest bardzo blisko, ma się wręcz wrażenie, że stoi się pośród muzyków – można to potraktować zarówno jako plus jak i minus. Osobiście lubię być blisko wokali, dlatego traktuję to jako plus.

Wysokie tony – tutaj proszę drugi raz o czytanie tego z przymrużeniem oka, a raczej ucha. DX ma więcej góry, niż T1G, czy T4G. Czy jest ona szeleszcząca, czy można usłyszeć sybilizację? Nie, na UM3x jest naprawdę dobrze, choć sam podciąłbym górę minimalnie.

Separacja stoi na wysokim poziomie, to samo jeśli chodzi o detale – dla mnie jest to klasa wyżej, niż na T4G, na którym wszystko mi się trochę dusiło. Co do dynamiki… Można się lekko rozczarować na niskim poziomie głośności – nie ma kluchy, ale nie ma też… Sami wiecie czego. Co innego, gdy przesuniemy suwaczek na LO, pogłośnimy do 200-215. Wtedy stopa, talerz – wszystko brzmi miodnie.

Ogólnie zestaw UM3x + DX50 ma dla mnie mało wad. Mimo braku wielkiego uśmiechu po podłączeniu do odtwarzacza słuchawek, z biegiem czasu coraz bardziej doceniam to połączenie. Nie męczy, ale też nie usypia – świetne do odsłuchu przy szklance dobrego trunku.

Sytuacja z goła odmienna nastała, gdy do DX50 podłączyłem CA Pro 330p. Dlaczego?
Pierwszy odsłuch to mega wielkie wow efekt. Przy słuchaniu „Don’t you remeber” Adele miałem ciary na rękach! W porównaniu do UM3x, basu było więcej, stopa miała jeszcze większy wykop, ale… No ale zgadliście – góra. Dla mnie było jej za dużo, sybilizowała. Dodatkowo stało się coś, co mnie bardzo zdziwiło – oddaliły się wokale. Znikła za to kołderka, znana mi z T1G +330p. Co można powiedzieć o tym połączeniu? Tak jak z UM3x – trudno znaleźć w nim wady – pewnie wiele osób polubi górę, lubi, gdy scena jest dalej. Dla mnie – idealne połączenie na koncerty dla wokalistów lub dla kogoś, kto lubi być miotany jak szatan.

Co zmienia się, gdy podłączymy MusicTwo? Wcale nie stracimy na basie, dynamice, ale troszkę na głębi, nie słyszę sylbilizacji, czyli jest mniej góry! Co można więcej powiedzieć o tym połączeniu… Dla mnie to Pro330 na LSD, albo UM3x na dobrej imprezie – bardzo muzykalnie, dużo, dużo średnicy i scena jakby bliżej, niż na najwyższym modelu CA. Za to brzmienie smyczków bardziej podobało mi się już na Westone. Dobre połączenie dla ludzi, którzy lubią muzykę elektroniczną.

DX50+MusicOne? Dużo bardziej płasko, smyczki nie mają tego czegoś, choć… Wcale nie cierpią na tym detale. Dla mnie to troszkę zestaw do bujanego fotela, albo dla kolego Nismovskiego (pozdrawiam z lekką ironią) – myślę, że ciekawa alternatywa dla etymoticowców, którzy chcą więcej muzykalności. Nie mniej – zupełnie nie moje granie. Chyba DX50 lubi więcej przetworników.

Summa summarum – ibasso DX jest odtwarzaczem neutralnym. Po posłuchaniu go z niższymi modelami pojedynczej armatury pewnie doszedłbym do wniosku, że jest jasny, ale wcale tak nie jest – nie brakuje mu żadnego pasma, żadnym nie pcha się na salony. Ten mały potwór uwielbia multi-armaturę, słychać, że z Westone i Pro 330p pokazuje się z najlepszej strony.
Szum opisywany przez wielu użytkowników występuje, ale tylko w menu i podczas przerw między utworami, gdy wyłączymy gapless.

Czy jest to złoty środek? Odpowiedź jest prosta – nie wiem. To zależy czego oczekuje się od odtwarzacza – jeśli ma on tylko grać na bardzo wysokim poziomie, pokazywać nam co potrafią słuchawki, nie koloryzując ich przy tym – tak. Jeśli ma to być kombajn multimedialny, który powali nas funem, tani kałach – nie, to nie DX50. Ogólnie, nigdy nie słuchałem odtwarzacza, którego brzmienie zależałoby aż w tak dużym stopniu od słuchawek, które do niego podpinamy. Najbliżej mu chyba (z odtwarzaczy, które słuchałem) do s:flo2.
33.jpg 77.jpg

 

PLUSY:
+wykonanie
+wymienna bateria
+ekran
+wierność odsłuchu
+separacja
+dynamika*
+głębia
+prostota obsługi
+wyjście coax i gniazdo na karty

 

MINUSY:
-bugi softu (raz mi się zawiesił, raz ryknął po bębenkach, raz nie odtwarzał muzyki przez dziurkę)
-łatwo brudzące się przyciski fizyczne
-rozmieszczenie gniazd
-„zjedzone” 3GB miejsca na urządzeniu
-wąska scena*
-brak akcesoriów na rynku (przydałby się jakiś futerał „na miarę”)
-szum w menu i między utworami

Edytowane przez Arkusz
9 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czyżby to jednak DAP dla mnie (i nismovskiego)? ;)

 

Fajna recka, ale jednak nie jesteś w pełni zadowolony - w całym tekście czuć lekki niedosyt z małą nadzieją na poprawę sytuacji. Ja się przekonam po jutrze - bo już nie wiem co o nim myśleć. Kilka razy dałem się nim zarazić i w niego zwątpić :)

 

Taka mała uwaga - sybilizacja, nie sylabizacja. Dodałbym jeszcze słówko w jednym zdaniu: "...chciałbym przeprosić za swoje zdolności literackie", bo brzmi jakbyś chciał przepraszać swoje zdolności literackie :) Ale w sumie nas przepraszać nie musisz, bo czyta się dobrze.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dobra, ale czemu "z ironią"? :P

Mi tam się bardzo podoba, że pomyślałeś o mnie ;) bo zamierzam sobie sprawić prezent w postaci CIEMów (tak spodobały mi się dokanałówki ostatnio), a i nad iBasso dalej rozmyślam, więc idealnie wpisałeś się w to, na co czekałem w Twojej recenzji. Tym bardziej, że w repertuarze znajduje się uwielbiana przeze mnie Agnes Obel!
Super recka :)

PS.
Dzięki Twojej opinii nt. iBasso chyba porzucę customowanie Etymotic na rzecz piotrusiowych customów + DX50 / iMod

Edytowane przez nismovsky

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

maciux- autokorekta Worda, zaraz poprawię :) A słówko zjadłem - pisałem o przyczynach w innym temacie :D
Nismo - to była lekka ironia, gdyż music one są muzykalne, mają dalej dużego, wielkiego powera, a Ty raczej lubisz analityczne granie :) DX50 za to jak najbardziej dla Ciebie (imho).

Nie czuję niedosytu, z um3x nie było wow efektu, ale pojawia się on dopiero przy późniejszych osłuchach - z CA jest odwrotnie :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

maciux- autokorekta Worda, zaraz poprawię :) A słówko zjadłem - pisałem o przyczynach w innym temacie :D

Nismo - to była lekka ironia, gdyż music one są muzykalne, mają dalej dużego, wielkiego powera, a Ty raczej lubisz analityczne granie :) DX50 za to jak najbardziej dla Ciebie (imho).

 

Nie czuję niedosytu, z um3x nie było wow efektu, ale pojawia się on dopiero przy późniejszych osłuchach - z CA jest odwrotnie :P

 

Racja, cholerny Word - już się chyba to zdarzyło na forum, a zapomniałem :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Arkusz - ale ja mam całkiem funowy zestaw w domu Onkyo + Behringery, także nie oram się ciągle ultra-detalicznościa :) to mówisz, że MusicOne + DX50 dobrze grają? Wiesz, nie muszą mieć super detali, byle jako tor nie były wyraźnie ukierunkowane na jedno pasmo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Arkusz - ale ja mam całkiem funowy zestaw w domu Onkyo + Behringery, także nie oram się ciągle ultra-detalicznościa :) to mówisz, że MusicOne + DX50 dobrze grają? Wiesz, nie muszą mieć super detali, byle jako tor nie były wyraźnie ukierunkowane na jedno pasmo.

Grają dobrze, tylko nie w moim stylu. Dla mnie to słuchawki dla kogoś, kto sobie odpoczywa na fotelu słuchając jakiejś żywej muzyki - smyczki np. brzmią na nich imho średnio w porównaniu do um3x. Na jedno pasmo na pewno nie są ukierunkowane. Powiem tak - dla mnie one grają jak dobra podwójna armatura, two jak bardzo dobra potrójna armatura, a pro 330 jak poczwórna armatura :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki!
Wiesz, mi się UM3x nie spodobały :P
Będę musiał przemyśleć te CIEMy i konkretne modele, bo coś czuję, że się wkręcam w temat ;) na nowe synthy i tak nie ma miejsca już w pokoju, więc jest wymówka w razie czego :lol:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisz do Piotrka - ja dostałem te wszystkie customy na weekend. Myślę, że Pro330 z jakimś grajkiem, który wypchnąłby średnicę (a raczej wokale), byłyby dla mnie o.k., ale ciężko znaleźć takiego, który resztą pasm dogodzi mi jak DX. No a z UM3x dla mnie jest miodzik.
UM3x są bardzo wybredne co do źródła. W życiu bym ich nie kupił, gdybym posłuchał ich pierwszy raz na taczce. Na DX też z początku nie wyrwało mnie z butów - jednak wokal twarzą w twarz i świetna średnica - dla mnie to strzał w 10!

Edytowane przez Arkusz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Chyba trzeba będzie, ale nie będę mu zawracał gitary dopóki nie skompletuję środków na nowy tor ;)
Ja mam prostą regułę: jak coś gra mi słabo z gniazda słuchawkowego w Scarlett 18i20 to sobie odpuszczam. Na tej zasadzie odpadły właśnie UM3x.

Cieszę się jednakże tym, że Tobie udało się znaleźć optymalny tor!
:win:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisz do Piotrka - ja dostałem te wszystkie customy na weekend. Myślę, że Pro330 z jakimś grajkiem, który wypchnąłby średnicę, byłyby dla mnie o.k., ale ciężko znaleźć takiego, który resztą pasm dogodzi mi jak DX. No a z UM3x dla mnie jest miodzik.

UM3x są bardzo wybredne co do źródła. W życiu bym ich nie kupił, gdybym posłuchał ich pierwszy raz na taczce. Na DX też z początku nie wyrwało mnie z butów - jednak wokal twarzą w twarz i świetna średnica - dla mnie to strzał w 10!

Arkusz dobrze radzi, napisz do Piotra, gdyż Piotr zawsze potrafi trafić się w czyjesz oczekiwania co słuchawek. Gdyż tak czytająć twoje wypowiedzi to albo Pro210 albo któreś z 330 są dla Ciebie, ale najlepiej na to by odpowiedział Piotrek właśnie. Z tą średnicą w Pro330 nie jest tak że ona jest cofnięta ona jest albo równa z górą albo wychodzi naprzód, zależy od utworu, napewno tak jest w 330s, w 330p też nie odczułem że ona jest cofnięta. No i do 330 dużo, a raczej wszystko zależy od dapa.

BTW. dla mnie też UM3X i Westone 3 grają bardzo słabo, jedynie co Westone 4 mi się podobają.

 

Edytowane przez misiekkb

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

8GB" wbudowanej pamięci (dostępne tylko trochę ponad 5GB - resztę zajmuje android na którym działa odtwarzacz" android zajmuje tyle, co update'y, czyli ok 130mb, a nie 3GB

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

miskiekbb, a ja skreśliłem W4 z listy "must check" po sprawdzeniu UM3x, bo gdzieś wyczytałem, że mają podobny charakter. Dla mnie UM3x był za bardzo basowe, zbyt ciepłe i masywne w brzmieniu, miały za mało góry. Czego spodziewać się po W4 w kontekście UM3x? :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

Hi,
Thank you very much for reviewing our product.
I cant read Polish, but I can see it is a very detailed review with pictures.
With Appreciation,
iBasso Audio

:)

Jack - 3gb zajmuje soft, uogólniłem to... Wybacz.

UM3x prawie w ogóle nie mają góry i za to je kocham :D Masywność czuje się przez bliskość sceny, a czy są zbyt ciepłe... Czy ja wiem - jak kto lubi.

Edytowane przez Arkusz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie UM3x był za bardzo basowe, zbyt ciepłe i masywne w brzmieniu, miały za mało góry.

 

O, to to! :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

miskiekbb, a ja skreśliłem W4 z listy "must check" po sprawdzeniu UM3x, bo gdzieś wyczytałem, że mają podobny charakter. Dla mnie UM3x był za bardzo basowe, zbyt ciepłe i masywne w brzmieniu, miały za mało góry. Czego spodziewać się po W4 w kontekście UM3x? :)

Ja też je skreśliłem z "must check". Dokładnie dla mnie też są takie same UM3x "za bardzo basowe, zbyt ciepłe i masywne w brzmieniu, miały za mało góry", jeszcze z punktu widzenia dzisiaj są dla mnie zawolne. W4 tak krótko, są owiele bardziej równiejsze w balansie tonalnym, czyli bas już tak nie wali, lepsza jego jest kontrola, dla niektórych jest zamało basu w nich, góry jest znaczniej więcej, chociaż że ma braki, gdyż słychać kiedy się kończy. Ale tak ogólnie to słuchawki z bardzo dobrym balansem tonalny.

Mój ranking iemów:

1. CA Pro 330s

2. UM Merlin

3. CA Pro 330p

4. CA Music One

5. CA Pro 210

6. Etymotic Er4s

7. T-PEOS H100 (ale z dapami typu stare irivery, AK100, Monolith, Colorfly C3)

8. Audeo 1xx

9. Westone 4

10. Sony Ex1000

 

Dlatego Arkuszowi się nie podobają 330, a mi bardzo tutaj jest ta różnica, ze względu na górę i nie wiem o co chodzi z tą średnicą, ale to sprawdzę. Mimo że z Arkuszem mamy taki sam pogląd co do dapa, że najlepiej gra Rio Karma, to w słuchawkach jesteśmy w przeciwnych obozach.

 

 

 

Edytowane przez misiekkb

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

Hi,
Thank you very much for reviewing our product.
I cant read Polish, but I can see it is a very detailed review with pictures.
With Appreciation,
iBasso Audio

Łeee! Ja myślałem, żeś się dogadał na rabat za napisanie recki po angielsku, żeby ludzie z iBasso wiedzieli ocb. :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

Hi,
Thank you very much for reviewing our product.
I cant read Polish, but I can see it is a very detailed review with pictures.
With Appreciation,
iBasso Audio

Łeee! Ja myślałem, żeś się dogadał na rabat za napisanie recki po angielsku, żeby ludzie z iBasso wiedzieli ocb. :P

 

Jak będę miał czas,to spróbuję to przetłumaczyć. Na razie mi się nie chce i nie mam czasu, nawet ibasso leży wyłączone :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To się kuruj, a nie siedzisz na forum :P
W międzyczasie wychodzenia z choroby możesz mi podesłać DXa na testy - nie obrażę się :D hahahahaha

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za recenzje. Dobrze jednak że się na niego nie pokusiłem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

miskiekbb, a ja skreśliłem W4 z listy "must check" po sprawdzeniu UM3x, bo gdzieś wyczytałem, że mają podobny charakter. Dla mnie UM3x był za bardzo basowe, zbyt ciepłe i masywne w brzmieniu, miały za mało góry. Czego spodziewać się po W4 w kontekście UM3x? :)

Ja też je skreśliłem z "must check". Dokładnie dla mnie też są takie same UM3x "za bardzo basowe, zbyt ciepłe i masywne w brzmieniu, miały za mało góry", jeszcze z punktu widzenia dzisiaj są dla mnie zawolne. W4 tak krótko, są owiele bardziej równiejsze w balansie tonalnym, czyli bas już tak nie wali, lepsza jego jest kontrola, dla niektórych jest zamało basu w nich, góry jest znaczniej więcej, chociaż że ma braki, gdyż słychać kiedy się kończy. Ale tak ogólnie to słuchawki z bardzo dobrym balansem tonalny.

Mój ranking iemów:

1. CA Pro 330s

2. UM Merlin

3. CA Pro 330p

4. CA Music One

5. CA Pro 210

6. Etymotic Er4s

7. T-PEOS H100 (ale z dapami typu stare irivery, AK100, Monolith, Colorfly C3)

8. Audeo 1xx

9. Westone 4

10. Sony Ex1000

 

Dlatego Arkuszowi się nie podobają 330, a mi bardzo tutaj jest ta różnica, ze względu na górę i nie wiem o co chodzi z tą średnicą, ale to sprawdzę. Mimo że z Arkuszem mamy taki sam pogląd co do dapa, że najlepiej gra Rio Karma, to w słuchawkach jesteśmy w przeciwnych obozach.

 

 

 

To prawda :D Karma 4ever. Ale DX imho wygrywa z s:flo2. z Karmą... Nie wiem, miałbym trudny, bardzo trudny wybór.

Średnica jest ok, chodzi o scenę - wokale są lekko cofnięte w porównaniu do UM3x, co mnie denerwuje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nismo - ... :) DX50 za to jak najbardziej dla Ciebie (imho).

mam wrażenie że mam z nismo podobny gust, tu wychodzi że nie, DX50 nie podszedł by mi

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Hm... S:flo2 z tego co słyszałem jest niby ciepłym odtwarzaczem, a tutaj mamy neutralny...

 

Szkoda trochę z mojego punktu widzenia, bo to kolejny grajek, który jest neutralny - a ja właśnie preferuję głównie słuchawy neutralne lub zblansowane. I niestety jest mi to nie na rękę...

 

Pytanie w takim razie moje jest następujące:

Jak bardzo można go "skonfigurować" EQ i czy owe EQ jest dobrej jakości (tj. jak sprawnie manipuluje dźwiękiem grajka)?

 

Bo powoli zaczynam się przegryzać z myślą, że za jakiś czas będę musiał mojego clixa wymienić na coś nowszego...

Rocoo B-A byłby moim ideałem gdyby właśnie nie beznadziejne EQ.

DX50 jest trochę większy pod wzgl. rozmiarów, ale przeżyłbym gdyby EQ było sensowne.

 

A jeszcze jedna taka kwestia - jak widziałbyś go Arkusz w roli głównego grajka przenośnego (wiadomo - obsługa z kieszeni, rozmiar itd.)? Ma jakieś wady, które go wykluczają z tej roli?

Wygląda solidnie, a te duże guziczki krzyczą wręcz - da się wygodnie obsługiwać z kieszeni!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Małe przyciski Volume, są na boku. Musisz je wymacać. Do kieszeni Ci wejdzie, ale nie ma jeszcze etui (tylko woreczek) to Ci się porysuje.

Edytowane przez Lord Rayden
1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nismo - ... :) DX50 za to jak najbardziej dla Ciebie (imho).

mam wrażenie że mam z nismo podobny gust, tu wychodzi że nie, DX50 nie podszedł by mi

Posłucham to sam ocenię i się okaże ;)

Widzę, że zaraz dojdziemy do miejsca, gdzie do bólu neutralne i detaliczne granie będzie określane tu mianem "nismovskiego brzmienia" :) hahahaha (w sensie, że jak gra płasko, detalicznie i dla większości nudno to jest to tak jak ja lubię :P )

Edytowane przez nismovsky

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Nie masz uprawnień, żeby korzystać z Czatboxa
    Załaduj więcej