Skocz do zawartości
FiiO FH5 - przedsprzedaż Więcej informacji... ×
Witax

Fanklub Beyerdynamic

Rekomendowane odpowiedzi

Podoba mi się ich granie, trochę funowe ale przyjemne dla ucha.

Fajny bas, wysokich nie brakuje, scena nie najgorsza. Wygodne.

Jako portable to dobre słuchawki.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajne są fajne, ale jakos ich brzmienie mnie nie powala, są zbyt poprawne chyba dla mnie. (nie mylić z tym, że źle grają)

Przez DT990 Pro się zmanierowałem, nie potrafię się cieszyć muzyką bez nich. Nie wiem tylko czy traktować to jako wadę, czy zaletę :)

Edytowane przez Luk@s

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja je kupiłem dla córki (16 lat) do lapka i ACE2.

Priorytetem była dla mnie funkcjonalność, wytrzymałość i dopiero dźwięk.

No i wygląd bo z byle czym na głowie nie wyjdzie, wiadomo nastolatka.

Co do dźwięku nie ma się co specjalnie czepiać, nie jest źle. Muszę poszukać jakiegoś lepszego źródła dla nich.

Testowałem je z takim ****em i było całkiem znośnie.

http://www.skapiec.pl/site/cat/15/comp/2109198_komentarze/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No z Clipem+ też dość przyjemnie grają, z telefonu gorzej. Nic no odkładam pieniądze na T50p i będę polować. To ostatnia szansa portable :) Cena za nowe jest trochę przesadzona. Chociaż już dawno tyle modeli z jednej marki mi się podobało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szukam jakiegoś dobrego, przenośnego wzmacniacza do Dt 990 32 ohm. Ma to grać z Sony NWZs639 lub ipod'em classic. Jakieś śmiałe propozycje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A ja właśnie pracuję nad recką T1 i w sumie żałuję, że nie są to DT990, te z opisów jakoś bardziej mnie jarały. No ale niedługo mają być, jak również DT880, których kiedyś słuchałem i mnie nie przekonały, ale to był stanowczo za krótki odsłuch żeby przesądzać.

Przeczytałem wyżej wspomnianą recenzję t1 na zakupek. Dzięki. Już wiem, że to słuchawki nie dla mnie. Jeśli t5p są jak pisałeś jeszcze jaśniejsze, to też sobie daruję. Dźwięk powinien bardziej relaksować niż zabijać ilością detali. Mam już inne słuchawki na oku.

Co do dt880, to jak dla mnie jest spora różnica między zwykłą wersją, a recablowanymi. Dźwięk jest bardziej dociążony i ciężko to opisać, ale dźwięk jest bardziej jak to ujął poprzedni ich posiadacz "dookolny". Cały czas pozostają dość analityczne i zdecydowanie nie są po "ciepłej stronie mocy" ;) Jak dla mnie są to słuchawki dość dobre do klasyki i zespołów takich jak Burzum.

Edytowane przez GryfPomorski
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym zaktualizować mój wpis jako, że od poprzedniego zmieniło się wiele w moim audiofilskim życiu:) Kupiłem moje drugie, po dt1350 beyery - dt990 250 ohm, po czym z radością sprzedałem sennki hd 600 i 650:)

 

Bas w tych słuchawkach jest mocarny, w miarę szybki i jak na otwarte słuchawki nisko schodzący, średnica nieco schowana, gdyż to słuchawki lekko konturowe, po zequalizowaniu do zera okazuje się cholernie gładka i rozdzielcza, góra podbita na 10k troszke uwydatnia sybilanty. Scena w tych słuchawkach rozciąga się od morza po Tatry. Coś niesamowitego, a swoją drogą to zabawne, że 2 parki beyerów, których posiadaczem się stałem reprezentują dwa bieguny szerokości sceny - dt1350 wąskie jak horyzonty parlamentarzysty z PiS-u, dt990 - przepastna, z doskonałą holografią.

 

Inna sprawa, to jakość wykonania tych nauszników. Bajka. Szmelcheisser powinien się od nich uczyć. Po tych parciejących gąbkach na pałąku hd6xx, odpadającym lakierze, rdzewiejących grillach, dt990 prezentują się jak maybach. tak wygodnych pięknie wykonanych słuchawek nie widzałem. mozna w nich siedzieć godzinami i się nie nudzi:)

 

To chyba wystarczy tego pamfletu. czekałem jakiś czas, po otrzymaniu ich z napisaniem tego posta, żeby mi high nowej zabawki przeszedł, ale jakoś przejść nie chce. puscilem sobie dzis jakąś operę w 24bitach i ciagle nie moge pozbierać szczęki z podłogi jak one wspaniale lokują źródła dźwięku i oddają akustykę sali. masakra, a odac wymiata.

 

beyer to dla mnie obecnie numero uno, bezsprzecznie. zbieram na jakiś lepszy wzmak, potem poluje na wersje 600 ohm:) pozdro beyerfana))))

Edytowane przez oscar_dziki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chciałbym zaktualizować mój wpis jako, że od poprzedniego zmieniło się wiele w moim audiofilskim życiu:) Kupiłem moje drugie, po dt1350 beyery - dt990 250 ohm, po czym z radością sprzedałem sennki hd 600 i 650:)

 

Bas w tych słuchawkach jest mocarny, w miarę szybki i jak na otwarte słuchawki nisko schodzący, średnica nieco schowana, gdyż to słuchawki lekko konturowe, po zequalizowaniu do zera okazuje się cholernie gładka i rozdzielcza, góra podbita na 10k troszke uwydatnia sybilanty. Scena w tych słuchawkach rozciąga się od morza po Tatry. Coś niesamowitego, a swoją drogą to zabawne, że 2 parki beyerów, których posiadaczem się stałem reprezentują dwa bieguny szerokości sceny - dt1350 wąskie jak horyzonty parlamentarzysty z PiS-u, dt990 - przepastna, z doskonałą holografią.

 

Inna sprawa, to jakość wykonania tych nauszników. Bajka. Szmelcheisser powinien się od nich uczyć. Po tych parciejących gąbkach na pałąku hd6xx, odpadającym lakierze, rdzewiejących grillach, dt990 prezentują się jak maybach. tak wygodnych pięknie wykonanych słuchawek nie widzałem. mozna w nich siedzieć godzinami i się nie nudzi:)

 

To chyba wystarczy tego pamfletu. czekałem jakiś czas, po otrzymaniu ich z napisaniem tego posta, żeby mi high nowej zabawki przeszedł, ale jakoś przejść nie chce. puscilem sobie dzis jakąś operę w 24bitach i ciagle nie moge pozbierać szczęki z podłogi jak one wspaniale lokują źródła dźwięku i oddają akustykę sali. masakra, a odac wymiata.

 

beyer to dla mnie obecnie numero uno, bezsprzecznie. zbieram na jakiś lepszy wzmak, potem poluje na wersje 600 ohm:) pozdro beyerfana))))

:huh::blink::o:ph34r: Ewidentnie masz na pienku z Sennheiser-em ;), matko ...dt990 prezentuja sie jak Maybach :unsure:, rdzewiejace grile, odpadajacy lakier ;). Gdzie Wy uzytkujecie swoje sluchawki? w piwnicach,

czy nurkujecie w Baltyku? Poza tym, piszesz o wersji Pro czy Edition?

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A z recki Piotra wynikało że 1350 są wprost tak okropne jak całe PO...ale bez Godsona. ;) Dobrze że nie kupiłem.

Natomiast moje jedyne obecnie Sennki są wykonane dobrze i nie narzekam. Jak armia Marszałka Piłsudskiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dt1350 okropne? gdzie ta recka?


 

Chciałbym zaktualizować mój wpis jako, że od poprzedniego zmieniło się wiele w moim audiofilskim życiu:) Kupiłem moje drugie, po dt1350 beyery - dt990 250 ohm, po czym z radością sprzedałem sennki hd 600 i 650:)

 

Bas w tych słuchawkach jest mocarny, w miarę szybki i jak na otwarte słuchawki nisko schodzący, średnica nieco schowana, gdyż to słuchawki lekko konturowe, po zequalizowaniu do zera okazuje się cholernie gładka i rozdzielcza, góra podbita na 10k troszke uwydatnia sybilanty. Scena w tych słuchawkach rozciąga się od morza po Tatry. Coś niesamowitego, a swoją drogą to zabawne, że 2 parki beyerów, których posiadaczem się stałem reprezentują dwa bieguny szerokości sceny - dt1350 wąskie jak horyzonty parlamentarzysty z PiS-u, dt990 - przepastna, z doskonałą holografią.

 

Inna sprawa, to jakość wykonania tych nauszników. Bajka. Szmelcheisser powinien się od nich uczyć. Po tych parciejących gąbkach na pałąku hd6xx, odpadającym lakierze, rdzewiejących grillach, dt990 prezentują się jak maybach. tak wygodnych pięknie wykonanych słuchawek nie widzałem. mozna w nich siedzieć godzinami i się nie nudzi:)

 

To chyba wystarczy tego pamfletu. czekałem jakiś czas, po otrzymaniu ich z napisaniem tego posta, żeby mi high nowej zabawki przeszedł, ale jakoś przejść nie chce. puscilem sobie dzis jakąś operę w 24bitach i ciagle nie moge pozbierać szczęki z podłogi jak one wspaniale lokują źródła dźwięku i oddają akustykę sali. masakra, a odac wymiata.

 

beyer to dla mnie obecnie numero uno, bezsprzecznie. zbieram na jakiś lepszy wzmak, potem poluje na wersje 600 ohm:) pozdro beyerfana))))

:huh::blink::o:ph34r: Ewidentnie masz na pienku z Sennheiser-em ;), matko ...dt990 prezentuja sie jak Maybach :unsure:, rdzewiejace grile, odpadajacy lakier ;). Gdzie Wy uzytkujecie swoje sluchawki? w piwnicach,

czy nurkujecie w Baltyku? Poza tym, piszesz o wersji Pro czy Edition?

 

Ja akurat kupuje zwykle uzywki. grile rdzewieja - smutna prawda, a gąbki parcieja i wykruszaja się. obczaj filmiki na u-tubie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja rowniez mam w zwyczaju kupowac uzywane, ale staram sie wybierac zadbane, nie po przejsciach :P. Powiedz mi, jakim cudem moga lakierowane grile rdzewiec, w warunkach domowych, przy sredniej temp. 22'C?

Gabka ma prawo sie wykruszyc po kilkunastu latach uzywania, rzecz normalna dla tego materialu ;). Jedyne co mnie mierzi, to koszt padow, ktore przy normalnym uzytkowaniu wytrzymaja pewnie z dziesiec lat.

 

Uzywalem swoje trzy lata i wygladaly prawie jak nowe, a zakupione jako juz lekko uzywane ;). Rzecz sprowadza sie do tego, kto i jak traktuje sprzet, jezeli osoba niedbala, brudna, niezdajaca sobie sprawy z

wytrzymalosci materialow, z jakich zostaly zrobione np. sluchawki, i rozciaga je w celu zmniejszenia nacisku lub w innym.

 

To logiczne jest, ze producent takich zabiegow nie przewidzial, i mamy takie opinie a nie inne. Zgodze sie, ze np. w takich Beyerach jest mocniejszy palak, tylko, ze tam siedzi metalowa szyna i nie ma elementow

plastykowych. Nie chce tutaj bronic Sennheiser-a, ale wiekszosc opinii na temat ich awaryjnosci, jest wysoce przesadzona, wynikajace tylko i wylacznie z niewlasciwego uzytkowania.

 

Bez urazy Oscar_dziki i sorry, ze zasmiecilem temat.

Edytowane przez PENDRAGON

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja rowniez mam w zwyczaju kupowac uzywane, ale staram sie wybierac zadbane, nie po przejsciach :P. Powiedz mi, jakim cudem moga lakierowane grile rdzewiec, w warunkach domowych, przy sredniej temp. 22'C?

Gabka ma prawo sie wykruszyc po kilkunastu latach uzywania, rzecz normalna dla tego materialu ;). Jedyne co mnie mierzi, to koszt padow, ktore przy normalnym uzytkowaniu wytrzymaja pewnie z dziesiec lat.

 

Uzywalem swoje trzy lata i wygladaly prawie jak nowe, a zakupione jako juz lekko uzywane ;). Rzecz sprowadza sie do tego, kto i jak traktuje sprzet, jezeli osoba niedbala, brudna, niezdajaca sobie sprawy z

wytrzymalosci materialow, z jakich zostaly zrobione np. sluchawki, i rozciaga je w celu zmniejszenia nacisku lub w innym.

 

To logiczne jest, ze producent takich zabiegow nie przewidzial, i mamy takie opinie a nie inne. Zgodze sie, ze np. w takich Beyerach jest mocniejszy palak, tylko, ze tam siedzi metalowa szyna i nie ma elementow

plastykowych. Nie chce tutaj bronic Sennheiser-a, ale wiekszosc opinii na temat ich awaryjnosci, jest wysoce przesadzona, wynikajace tylko i wylacznie z niewlasciwego uzytkowania.

 

Bez urazy Oscar_dziki i sorry, ze zasmiecilem temat.

Ja sie nie mam na co obrażać:). nie twierdzę, że jakość senn to lipa, tylko twierdzę, że to lipa w porównaniu do beyera. przeszło przez moje ręce 6 par używanych hd6xx i wnioski są takie: te słuchawki są na tyle dobre, że po 10 latach użytkowania ciągle można je ładnie odrestaurować, a mechanizm regulacji klika jak w nówkach - to nieźle. ale 20 - letnich beyerach wymieniasz tylko pady za rozsądną cenę 80 zł i śmigasz dalej. pady do sennków kosztują ponad 200 i nawet nie są z memory foam, która nawiasem mówiąc nie jest wcale droga, bo poduszkę z niej można kupić za 30 zł.

 

Zardzewiałe grille byly w słuchawkach, które całą resztę miały w nawet niezłym stanie. lakier się zdarł i od wilgoci weszła korozja. to neicałkiem wina użytkownika. z resztą to nie ma wpływu na dźwięk so whatever.

 

Większość użytkowników uważa, że przy częstym słuchaniu pady w sennkach do wymiany są co 5 lat. po 5 latach odkształcają się, ale nie polemizuję, że w Twoim przypadku mogło być inaczej. Sam miałem 6- letnią sztukę, która ewidentnie wymagała wymiany gąbki w padach i było to słyszalne.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie znalazłem jego bardzo dobry test T90, tego właściwie potrzebowałem - ciekaw byłem zdania userów :)

 

Zaskoczyły mnie. Miałem wcześniej w rękach T70p i T1, które nie przypadły mi do gustu - były za jasne, czasami za ostre i zbyt szybkie. T90 już kapkę wolniejsze, dociążone, ale nadal bardzo wysoka rozdzielczość - są świetne.

Edytowane przez maciux

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To i ja dołączam do klubu, były DT770/880/990, a teraz T90 na głowie. Swoją drogą T90 zabawiły u mnie najdłużej ze wszystkich słuchawek, jakie kiedykolwiek miałem :D

 

Cieszę się maciux, że test się przydał :) Za jakieś 2 tygodnie będę recablował swoje T90 i zdam relacje, czy coś wnosi recabling :) Będę je mocno przerabiał, bo kabel puszczam symetrycznie i w obie muszle pakuję gniazda XLR, więc nie omieszkam się wstawić kilku fotek :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Cieszę się maciux, że test się przydał :) Za jakieś 2 tygodnie będę recablował swoje T90 i zdam relacje, czy coś wnosi recabling :) Będę je mocno przerabiał, bo kabel puszczam symetrycznie i w obie muszle pakuję gniazda XLR, więc nie omieszkam się wstawić kilku fotek :D

Znajomy myśli o zakupie beyerów do x3 (spodobały mu się moje dt880 od Ciebie, ale x3 ich nie napędzi). Myślał nad t90 ewentualnie t5p. Miałeś może możliwość odsłuchu swoich t90 z x3?

Co do recablingu t90 to też jestem ciekaw rezultatów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem ile mocy ma X3, ale ze sprzętu portable miałem to, co w sygnaturce, w testach i żeby to był taki zadowalający poziom dla mnie, to tylko AK100 tak zagrał. Pomijając juz nawet kwestię głośności, na większości przenośnych T90 brzmią jakby uszło z nich życie :< Niestety X3 nie miałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chickenek, ciekaw byłem opinii, bo spodziewałem się grania podobnego do T70 i T1, które były dla mnie za szybkie i za ostre. W T90 dostałem świetny bas i bardzo dobre dociążenie brzmienia - zastanawiałem się czy może słuch mi się na soprany stępił, czy rzeczywiście grają zdecydowanie równiej niż pozostałe Tesla ze świetnym basem. Upewniłeś mi, że jednak się nie mylę :) Po w pełni otwartej konstrukcji spodziewałem się jednak czegoś innego - mniejszego ciśnienia akustycznego, więc również mniejszego basu, co mnie również zdziwiło w kontekście zamkniętych T70.

W sumie T90 nadal mają peak w 8 - 10 kHz, który potrafi mocno wyostrzyć sybilizację, ale jest to dla mnie na poziomie akceptowalnym. Uważam T90 za lepsze niż T1, chociaż chciałbym, żeby dziewięćdziesiątki miały przetworniki równolegle do uszu, jak w modelu flagowym.

 

Czekam na wrażenia po modach. Może dobrze dobrany kabel trochę złagodziłby peak? :)

Dziś sprawdzę T90 z DX50.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem Ci Maciux, że to też kwestia toru, bo u mnie na torze ten peak wręcz znikał, ale teraz siedzę na integrze to jest i czasami może dać w uszy ^^ Na szczęście na dniach nowy DAC do mnie wróci i będę miał możliwość znów się nacieszyć pełnym i odpowiednim brzmieniem :D

 

Ale w recabling poszło z 200zł więc mam nadzieję, że będzie warto :D

Edytowane przez Chickenek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak. Na ODACu z O2 niestety za ostro, Custom Cute na XMOS i WM8740 już bardzo dobrze - większa przestrzeń i góra bardziej kontrolowana. Tak samo na Xonar Essence STU, który jest na PCM1792A, ale ten jako DAC/AMP trochę ogranicza dół, więc jako DAC ze wzmakami jest już lepiej. Muszę sprawdzić jeszcze jak poradzi sobie E12 i Burson Audio HA-160DS.

 

Słucham właśnie T90 na DX50 na high gain, mocy jest w sumie pod dostatkiem. Trochę mniejsze wypełnienie, ale spodziewałem się znacznie niższej rozdzielczości i dynamiki, ale jest bardzo dobrze :)

Edytowane przez maciux

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności