Recommended Posts

Bo tak!

 

Ponieważ ze wszystkich słuchawek jakie testowałem to właśnie HD25-1 i HD600 zrobiły na mnie największe wrażenie. Wiem, że jeszcze sporo mam do sprawdzenia, ale nie miałem co do tych modeli wątpliwości i nie dziwiło mnie dlaczego zostały docenione.

 

Uwielbiam HD 25-1 za pancerną budowę, prostotę konstrukcji, dostępność zapasowych części oraz oczywiście równe i konkretne brzmienie, silne, przejrzyste i szczegółowe - z szybkim basem i dobrze rozbudowaną górą. Mają swoje wady - potrafią zasyczeć, nacisk pałąka dla wielu jest nie do zaakceptowania, a rozmiary sceny nie są imponujące. Dla mnie najlepiej sprawdzają się na welurowych padach, a niedługo dostaną jakiś dobry miedziany kabel, bo ten stalowy może się nie podobać.

 

HD600 przekonały mnie do zakupu po odsłuchaniu dwóch utworów. Neutralne i uniwersalne, równe z piękną separacją i przestrzenią - bardzo czytelne i bezpośrednie. Nie znajduję w nich koca, z którego w sumie zasłynęły. Bardzo sobie cenię ich ekspozycję instrumentów, brzmienie z pogranicza muzykalności i analityczności. Można ich słuchać całościowo lub też wyłapywać drobne smakołyki. Do tego wyglądają świetnie i są bardzo wygodne. Właściwie codziennie poznaję je na nowo, ale zdarza się im mnie męczyć - mam wrażenie, że nie są najłatwiejsze w odbiorze.

 

Mam świadomość, że ogólnie Sennheiser ma raczej średni stosunek cena/jakość,przez co wartość marki spadła. Do tego ceny w Polsce nie przyciągają...

 

Jednak zapraszam do fanklubu - chętnie poznam Wasze opinie na temat tych lub innych Senków, może znajdę wśród nich coś dla mnie :)

 

senki11.jpg

 

I tak BTW, śniło mi się dzisiaj, że słuchałem HD800 - były dla mnie trochę za jasne ;)

Edytowane przez maciux
  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U mnie ostatnio zebralo sie kilka modeli starszych serii: hd565. hd265 i hd 540 ;p Nigdy nie lubilem sennheisera, chyba przez wzglad na 555, 595 i 650. W zasadzie dopiero hd800 byly pierwszymi sennheiserami, ktore mialem na glownie i cos soba zaoferowaly porywajacego - oczywiscie nie mialem wszystkich, np hd600 czy 25-1 wymienionych wyzej. Nastepne to dopiero 565, 540. 265 to niby zamkniete 565, ale basu maja dla mnie zdecydowanie za duzo - choc tutaj bassheadzi na pewno bede zadowoloni, bo sa wygodne, reszta pasm uboga nie jest, a i sa wytrzymale. Starsze senki byly robione chyba z wlokna szklanego, a nie plastiku jak 555 / 595 itp., czyli 'pekajacy palak w 595, pomocy' :D

 

tak jeszcze odnosnie tych palakow pekajacych: oddalem swoje 555 kiedys z wrecz ledwo zauwazalnym peknieciem na gwarancje z ciekawosci. oczywiscie sklep (euro rtv agd bodajze) odrzucil ja wstepnie, ale pojechaly do serwisu i tam palak zostal wymieniony :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
U mnie ostatnio zebralo sie kilka modeli starszych serii: hd565. hd265 i hd 540 ;p Nigdy nie lubilem sennheisera, chyba przez wzglad na 555, 595 i 650. W zasadzie dopiero hd800 byly pierwszymi sennheiserami, ktore mialem na glownie i cos soba zaoferowaly porywajacego - oczywiscie nie mialem wszystkich, np hd600 czy 25-1 wymienionych wyzej. Nastepne to dopiero 565, 540. 265 to niby zamkniete 565, ale basu maja dla mnie zdecydowanie za duzo - choc tutaj bassheadzi na pewno bede zadowoloni, bo sa wygodne, reszta pasm uboga nie jest, a i sa wytrzymale. Starsze senki byly robione chyba z wlokna szklanego, a nie plastiku jak 555 / 595 itp., czyli 'pekajacy palak w 595, pomocy' :D

 

tak jeszcze odnosnie tych palakow pekajacych: oddalem swoje 555 kiedys z wrecz ledwo zauwazalnym peknieciem na gwarancje z ciekawosci. oczywiscie sklep (euro rtv agd bodajze) odrzucil ja wstepnie, ale pojechaly do serwisu i tam palak zostal wymieniony :)

 

Właściwie ja pierwszy kontakt z Senkami miałem od modelu HD480, również starszy. Miały bardzo fajną średnicę i głębie sceny, jednak aktualnie są dla mnie trochę za bardzo skocowane - leżą w domu rodzinnym w szafce, nie opłacało się ich sprzedawać za te kilkadziesiąt złotych.

 

Dużo dobrego czytałem ostatnio o 565 - wielu twierdzi, że lepsze niż HD600. Cieszę się, że trafiłem najpierw na HD600, a nie na HD650 - te byłyby dla mnie zapewne zbyt basowe i raczej zraziłyby mnie do HD600, ale ich nie słuchałem. Moja opinia co do HD600 pokrywa się z tym co napisał o nich Tyll, który jednak nie przepada za HD650.

 

Słyszałem, że HD800 potrafią zasybilizować - prawda to? W nocy jak ich słuchałem to nie sybilizowały, nawet na Spanish Harlem w wykonaniu Pidgeon :P

 

 

 

PX360 ! FTW.

 

Mocno basowe?

Edytowane przez maciux

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Brawo za inicjatywę.

Będzie to wyglądało jak copycat ;) HD25 jak tez wersja HD25 na pałaku od wersji BA/SP ( Drivery BA leżą w boxie ) plus HD600 ofc :)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

no px360 to fajne malutkie portable. Tylko szkoda, że ten kabel jest równie cienki jak z ****ianych pchełek i przedłużacz by się przydał i kontynując czepianie się, przydałoby się sztywne etui jak w HD380, chociaż to etui co jest, to i tak wyprzedza całą konkurencję w tej cenie. Szkoda, że nie ma HD360 u nas (to samo co pxy, ale z normalnym kablem) :)

 

maciux to na pewno HD600 zasłynęły z koca? To przypadkiem, nie dotyczy bardziej hd650?

Serio Tyll nie lubi HD650? :P Pamiętam, jak w jakimś temacie ktoś przekonywał, że Tyll te słuchawki uważa za bardzo neutralne itp. Poza tym wciąż są w 'wall of fame', ale już jako retired, wyśmigane przez HD600 czy X1.

 

EDIT: px360 bas mają, fajny, szybki, dobry do techno, trans. Ale raczej nie mają go tyle, żeby zadowolić bassheada

Edytowane przez oblivion

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zapisuję się do klubu.

Zawsze podobało mi się brzmienie Sennheisera.

 

HD558, HD598, HD650, MX400, CX271, CX215.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

GigerE: Chyba byłeś pierwszy z tym zestawem ;) Wersja BA wisi u mnie obok na wieszaku przy biurku dziewczyny. Z welurami - raz na jakiś czas ich posłucham, bardzo lubię je w jazzie, chociaż aktualnie trochę za ciemne.

 

oblivion: Podobno w czasach gdy rządziły Grado i Staxy to HD600 dostały taką etykietę, ale to teraz pasuje bardziej pod HD650 (Innerfidelity).

 

Zresztą, ciekawy tekst: http://www.innerfidelity.com/content/very-important-sennheiser-hd-580-hd-600-and-hd-650

 

ablak: Mnie na początku HD558 oczarowały, ale potem zrozumiałem, że jednak trochę za mało w nich życia, troszkę za sztywne. Dlaczego w kolekcji przeskoczyleś HD600? :)

Edytowane przez maciux

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

HD600 nawet nigdy nie miałem okazji słuchać. Zraziło mnie że są okaleczone brakiem basu. Podobno wykluczone długie odsłuchy.

Na hd558 mój rekord to 14 godzin.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja z kolei miałem świetnie HD530 i uważam je za jedne z ciekawszych słuchawek dynamicznych jakie miałem... (seria HD 530,560 jest w tej półce jakościowej co HD600)

Teraz poszukuję właśnie HD560... ponoć niezłe są też zamknięte HD520.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

ablak: Dla mnie jest go idealna ilość. Słucham ich teraz na Lyrze i nawet w metalu (Pantera, Meshuggah, Death) sprawdzają się super. Chociaż jeśli lubisz HD650, to z tego co piszą nie spodobają Ci się HD600 :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem polecane ostatnio HD565 ale w dość nietypowej wersji (buda z HD580, pady DT250, brak gąbek - tzw. defoam mod + ciekawy kabel DIY) i coś takiego grało bardzo ciekawie, choć basu było jak na lekarstwo. Praktycznie niższego w ogóle, przypominały pod tym względem nieco Takstary HI2050. Za to scena, dynamika, "wielkość" instrumentów, szczególnie perkusji - to było coś. Otwartość brzmienia i jakby wrażenie "napowietrzenia" sceny to były główne atuty tych słuchawek.

 

Miałem w tym samym czasie HD265 i pamiętam, że jak pierwszy raz przerzuciłem się z nich na HD565, to wrażenie było dziwne - jakby ktoś zabrał bas, dźwięk taki cieniutki, leciutki. Ale potem było już tylko lepiej.

 

 

Mimo wszystko nie były to słuchawki uniwersalne, przynajmniej dla mnie. Bassheadem nie jestem, ale lubię, jak ten schodzi dość nisko - może nie do samych piekieł, ale zawsze. Tutaj tego brakowało. Przynajmniej na padach od DT250, które jednak ten bas też uszczuplają (sprawdzone na HD545 w porównaniu ze sflaczałymi padami Sennheisera).

 

 

 

Dlatego będę polował na stockowe HD565, bo jestem ich strasznie ciekaw.

 

 

 

 

O HD265 już wspominałem, ostatnio znowu je sobie kupiłem i czekam na paczkę, może tym razem zostaną ze mną dłużej.

 

 

 

Bardzo fajne są też HD545 i HD535. Te pierwsze mają bardzo ciekawą i wciągającą barwę, miłą dla uszu. HD535 to takie otwarte HD265.

 

 

Wszystkie te słuchawki są bardzo wygodne i faktycznie solidne :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No w sumie HD600 są starsze od HD650, jeśli mi się dobrze wydaje , więc racja, że mogli je veiled nazywać.

 

@Barthuss - ponoć z zamkniętych jeszcze dobre są HD265 linear

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

HD530-II to naprawdę fajne nauszniki, dość spokojne, ale bardzo klimatyczne granie.

No i HD555 po dużych modyfikacjach też mi się podobały.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
265 linear są jak pisze undertaker43 przebasowione a to już rzutuje na resztę pasm i całkowity ich odbiór.

 

 

Basu mają faktycznie dużo, ale przez to też można powiedzieć, że mają pewien swój urok. Ostatnio podłączałem je pod basowego Marantza, zobaczymy jak będzie teraz z bardziej wyrównanym źródłem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

HD565 były starzałem w 10 nie boli mnie brak miecha za to cieszy otwartość i lekkość.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mi w HD600 brakowało dołu - może nie jakoś bardzo, ale zawsze lubiłem mruczenie. Za to pozostała cześć pasma jest wg mnie nie do pobicia, zwłaszcza średnie świetnie dociążone czego brakuje większości słuchawek jakie ostatnio wpadły mi w ręce (panasy HTF890, beyery DT860, DT250, Denony D5000). Chyba na żadnych innych wszelkie naturalne instrumenty i wokale nie brzmią lepiej. No może X1 z jasnego źródła i kabelkiem prolinka daleko do nich nie jest, za to dół mają dociążony tak jak lubię i dlatego zostały ze mną one a nie HD600. Ale ostatnio podkusiło mnie o zakup HD580 i jest to praktycznie takie samo granie. Jeszcze tylko kabel lepszy trzeba będzie zrobić no i może mod jakiś się uda na poprawę basu (chociaż póki co po kilku próbach spasowałem :( ).

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sennheiser Momentum - kupiłem, bo mi się podobały :D Na początku bardzo na nie narzekałem, że niewygodne, że dołączone kable są żartem biorąc pod uwagę cenę. Teraz coraz bardziej je lubię. Gdyby były troszkę wygodniejsze to można by siedzieć w nich w nieskończoność. Grają bardzo przyjemnie, nic nie drażni, słuch nigdy się nie męczy. Byłyby to słuchawki bliskie ideału, ale moje małżowiny uszne po około 2h słuchania niemalże dosłownie wyją z bólu :D

 

Sennheiser HD650 - przez dwa lata o nich marzyłem i nigdy nie mogłem ich kupić, bo jako polski student nie miałem szans odłożyć 1500zł. Wreszcie w Finlandii spełniłem swoje marzenie i uwielbiam je. Korzystam z nich nawet do grania w Battlefielda 3. Jestem osobą lubiącą dużo basu, ale HD650 nauczyły mnie, że są ważniejsze rzeczy ;)

 

Następne w kolejce do zakpupu są HD239 i HD800. Te pierwsze już niedługo - jako słuchawki na zewnątrz - ani AKG K619 ani Koss Porta Pro mnie nie satysfakcjonują. HD800 w dalekiej przyszłości, bo po pierwsze są dla mnie na razie za drogie, a po drugie zbieram na Audeze LCD-2.

 

Być może nawet bym się zdecydował dłużej odkładać i najpierw kupić HD800, ale wg mnie są paskudne :) Generalnie, poza Momentumami, nie podoba mi się stylistyka Sennheiserów. Całe szczęście nie ma to wpływy na jakość grania! :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

PX360 kocham za brak wielkich wymagań co do źródła i wysoką jakość dźwięku :)

 

Wysyłane z mojego Nexus 7 za pomocą Tapatalk 2

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sennheiser Momentum - kupiłem, bo mi się podobały :D Na początku bardzo na nie narzekałem, że niewygodne, że dołączone kable są żartem biorąc pod uwagę cenę. Teraz coraz bardziej je lubię. Gdyby były troszkę wygodniejsze to można by siedzieć w nich w nieskończoność. Grają bardzo przyjemnie, nic nie drażni, słuch nigdy się nie męczy. Byłyby to słuchawki bliskie ideału, ale moje małżowiny uszne po około 2h słuchania niemalże dosłownie wyją z bólu :D

 

Sennheiser HD650 - przez dwa lata o nich marzyłem i nigdy nie mogłem ich kupić, bo jako polski student nie miałem szans odłożyć 1500zł. Wreszcie w Finlandii spełniłem swoje marzenie i uwielbiam je. Korzystam z nich nawet do grania w Battlefielda 3. Jestem osobą lubiącą dużo basu, ale HD650 nauczyły mnie, że są ważniejsze rzeczy ;)

 

Następne w kolejce do zakpupu są HD239 i HD800. Te pierwsze już niedługo - jako słuchawki na zewnątrz - ani AKG K619 ani Koss Porta Pro mnie nie satysfakcjonują. HD800 w dalekiej przyszłości, bo po pierwsze są dla mnie na razie za drogie, a po drugie zbieram na Audeze LCD-2.

 

Być może nawet bym się zdecydował dłużej odkładać i najpierw kupić HD800, ale wg mnie są paskudne :) Generalnie, poza Momentumami, nie podoba mi się stylistyka Sennheiserów. Całe szczęście nie ma to wpływy na jakość grania! :D

 

A Amperiorki nie są ładne? :)

 

sennheiser-Amperior_silver_1.jpg

 

Ja tam akurat uwielbiam wygląd HD 25-1, więc chyba dla mnie wiele nie trzeba :)

 

Chociaż HD800 również mi się podobają wizualnie, ale wyglądają rzeczywiście gwiezdnowojennie, jak pisał Ryka. HD700 wyglądają imo fatalnie - jakby ktoś rozpuścił plastiki w HD800 ;)

 

HD239 słuchałem przez moment, pamiętam, że mi się podobały. Za to stylistycznie już takie sobie.

Edytowane przez maciux

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

HD239 nie słuchałem, ale HD218 to wg mnie dźwiękowo porażka - już philipsy SHL8800 bez modu grają lepiej. Za to bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie pod względem dźwięku HD205, z wygoda już tak dobrze nie jest, strasznie głowę ściskają, no ale za to świetnie wytłumiają otoczenie (porównywalnie z K518).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W przypadku HD800 polecam modowanie tych słuchawek. Oryginalny kolor jest wprawdzie najbardziej "firmowy" jednakże w innych kolorach i konfiguracjach wyglądają zacnie

 

HD800

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

aallen: IMO bez karbonu lepiej. Bordowe akcenty wyglądają rewelacyjnie.

 

Headbeat na FB wspomniał, że produkty Sennheisera podrożeją w Polsce. Jak myślicie, będzie podobna podwyżka jak kiedyś? Ciekawe, może np. HD 25-1 za 1300 zł, a hd600 za 2500...

 

BTW, słucham od kilku dni HD 25-1 i HD600 na kablach Forzy z serii copper. W porównaniu do Forzy HD25-1 na stali brzmią wręcz żałośnie :(

Więcej wrażeń, pojawi się za jakiś czas na zakupku, bo dostałem tego od Forzy sporo :)

Edytowane przez maciux

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

  • Nie masz uprawnień, żeby korzystać z Czatboxa
    Załaduj więcej