D@rkSid3

Weteran
  • Zawartość

    4211
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Ostatnia wygrana D@rkSid3 w Rankingu w dniu 26 Czerwiec 2013

D@rkSid3 posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

281 Excellent

O D@rkSid3

  • Tytuł
    Content Maker :P Bo inni się obijają.
  • Urodziny 01.04.1988

Kontakty

  • Website URL
    http://

Ogólne

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Warszawa
  • Zainteresowania
    Mam pisać czemu jestem na tym forum? Serio?

Dodatkowe

  • odtwarzacz
    Cayin I5
  • słuchawki
    RHA CL1
  • testuję
    Wszystko. :D
  • chcę
    Microsoft Zune HD 64GB dla bajeru.

Ostatnie wizyty

10448 wyświetleń profilu
  1. Meze 99 Classics

    To było za kulisami. A nie słuchaliśmy ponieważ nie mieli jeszcze finalnej wersji drivera i kabli. Miały się pady do tego zmienić i damping. Więc nawet nie próbowaliśmy ich słuchać.
  2. Meze 99 Classics

    Empyrean są wyposażone w autorski przetwornik planarny. I są strasznie wygodne. Mieliśmy na AVS2017 do pomacania.
  3. Siema. Jest jutro meet. 12 - 18. Wpadajcie.
  4. Fischer Audio FA-011 10th Anniversary Edition

    Vali to niezłe kluchy, tylko do spokojnego słuchania. Odiny za to fajne są.
  5. Fischer Audio FA-011 10th Anniversary Edition

    Nope, to sprzęt z roboty.
  6. Fischer Audio FA-011 10th Anniversary Edition

    Masz krzywe uszy @Szakovsky, dla mnie Odiny też są wygodne. @Gourney, nie prowokacja. Akurat Cayinki posiadają potężne sekcje wzmacniacza i spokojnie je pędzą.
  7. Fischer Audio FA-011 10th Anniversary Edition

    Małe okrągłe się zmieszczą. Ale nie chciał bym, bo na welurowych już posiadają dość mocno zaakcentowany dół.
  8. Fischer Audio FA-011 10th Anniversary Edition

    Oj potrzebują kopa. Skuteczność 98 decybeli przy 168 ohmach. Mobilka nie popędzi. Prócz odtwarzaczy Cayina. xD Słuchawki stanowczo technicznie grające, więc co im podasz, tak zabrzmią.
  9. Chiny, Rumunia. To niezbyt oczywiste kraje, dla fanów drogiego i dobrego audio (bardziej Rumunia, mniej Chiny). Tak samo jest z Rosją. Krajem babuszek, gopników i kwasu (chlebowego). A jednak, można znaleźć tam rodzynki. Takie dość stare nawet. Fischer Audio (mało rosyjska nazwa, nie?), jest dość sporym producentem i w tym momencie istnieje od 11 lat. Samo FA jest znane raczej z budżetowych konstrukcji słuchawek dokanałowych i nausznych. W tym poście przedstawiam Wam najwyższy model od FA, limitowany egzemplarz FA-011 10th Anniversary Edition. Jest to bardzo pięknie wykonany kawałek sprzętu. Może o niezbyt krzykliwej prezencji, lecz uroku nie można im odmówić. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia. Słuchawki od samego początku istnienia na rynku, były produkowane na terenie Rosji. Każdy egzemplarz poddawany jest ścisłej kontroli jakości (teraz możemy sobie troszkę pośmieszkować, a teraz proszę skończyć). I widać to po produkcie. Te słuchawki nie są trzaskane na kowadłach w szopach. Nic nie odstaje, nie widać żadnych błędów montażowych. Nadmiaru kleju czy tym podobnych. Szczerze, są lepiej wykonane niż droższe flagowce innych firm (patrzę na ciebie Sennheiser i Twoje HD660, powinieneś się wstydzić). Peruwiański orzech, wykorzystany do konstrukcji muszli (bardzo przyjemnie pachnie, przed chwilą wąchałem). Prawdziwa skóra w obiciu pałąka. Szwedzkie gniazda i wtyki mini xlr. Niemiecki wtyk 3.5 mm wraz z miedzią w kablu od Yarbo Audiophile (pewnie znacie ich od kręcenia drutów do głośników). I ciekawostka, wewnętrzne okablowanie słuchawek skonstruowane jest na 40-letnich radzieckich kablach wykonanych techniką litz'a (dla zaciekawionych, link do opisu na wikipedi: https://pl.wikipedia.org/wiki/Lica ). Te kable są odzyskiwane przez Fischer Audio z starego radzieckiego sprzętu wojskowego. Wiecie, military grade. Co oznacza że ich zapas jest stanowczo ograniczony i FA będzie produkował model FA-011 do momentu aż owe kable się nie skończą. Lampowcy pewnie znają podobna sytuację w przypadku rosyjskich wojskowych lamp. Ja aktualnie słucham egzemplarza z numerem 043, nie mam pojęcia ile ich już zostało zakupionych. Ani też ile ich jeszcze zostało do kupienia. Tak więc mamy słuchawki z Rosji. Wykonane z materiałów wysokiej jakości (serio to drewienko jest fajne). I solidniej zrobione niż niemieckie czy amerykańskie modele z podobnej półki cenowej. Też na pewno nie gorzej wykończone. Przy wódce na pewno ich nie składają, prawdopodobnie później piją. Czy wygodne? Na pewno nie tak jak ciepłe łóżko w zimową noc. Z drugiej strony, na pewno nie są mniej komfortowe od konstrukcji takich jak AKG (rip) K701, Sennheiser HD700 czy Audio Technica ATH-R70X (3x7, jakieś szatańskie motywy). Na pewno są wygodniejsze niż niejedne Grado. Pałąk to motyw samoregulującej się opaski. Stare, oklepane i działające. Zero cudów i nikt nie narzeka. Pady są wykonane z weluru. Więc nie kleją się do skóry. Ucho się pod nimi nie gotuje i można jest spokojnie w umywalce wyprać. No to teraz trzeba wam coś napisać o dźwięku, bo umrzecie. Od razu poinformuję że jest to opis egzemplarza grającego prosto z pudełka. Jak nie zapomnę, to machnę aktualizacje po jakiś 100 godzinach. A pewnie zapomnę. Źródło to mój standardowy zestaw: DAC - Nuforce Icon HDP AMP - Nuforce HA-200 IC- Schiit Pyst Jak to gra? Oprzemy się może na porównaniu Fischerów do już wszystkim znanym K701 i HD600. W FA-011 bliżej stanowczo do AKG, staaanooowczo. Jest szczegółowo i szybko. FA nie zakrywają tak szczegółów jak HD600. Wydają się naturalnym wyborem po AKG. Ale nie do końca. FA i AKG maja zupełnie inaczej rozłożone akcenty tonalne. Rosjanie mają grubiej pociągnięta linie basową, zwłaszcza pomiędzy 50 a 100 herców. Wraz z większą górką w okolicy 7 kiloherc. Po prostu nie są tak równe, posiadają więcej koloru. Ale ta prędkość przetworników jest tym, w czym fani AKG mogą się zakochać. Fanów cieplejszych brzmień serwowanych od Sennheisera, może zrazić stanowczo surowsza forma podawania muzyki w tych słuchawkach. Fischer podają materiał dużo bardziej bezpośrednio, agresywniej. Nie chowa ułomności w materiale audio. O dziwo, mam wrażenie że jednak K701 i HD600 grają z większą sceną. Wielce możliwe że jest to spowodowane dużo bliższym umieszczenie przetworników względem ucha niż u Sennheisera i AKG, Spokojnie mogę powiedzieć że tutaj Fischery się do nich nie zbliżają. Scena jest mniejsza, ale holografia nie jest gorsza. Spokojnie możemy powiedzieć gdzie jaki instrument stoi. Źródła pozorne nie gubią się tutaj ani troszkę. Po prostu grają na mniejszej przestrzeni. W sumie, FA-011 można porównać do Beyerdynamic DT880 Edition. Są bardzo podobne. Tylko tak z 3 razy lepsze. Minusy? Mogę się jedynie przyczepić poważnie do kabla. Jest bardzo sztywny. Nie lubi układać w dowolna stronę, intensywnie sprężynuje. Mi to osobiście bardzo przeszkadza i na pewno znajdą się inne osoby dla których to będzie problem. Do jakości żadnych zastrzeżeń, porządna robota. Czy uważam je warte rozpatrzenia? Obowiązkowo. Jeśli szukamy czegoś do 2000 zł, z charakterem, to trzeba je sprawdzić. Rosjanie z Fischer Audio odwalili kawał świetnej roboty. FA nie jest prestiżową marką jak inne firmy wymienione w tym tekście. Ale to nic nie znaczy. Największe znaczenie ma to co słyszymy. Cholera, a tu dużo słychać.
  10. RHA CL1 Ceramic

    Jak tam @zdziniu33, osłuchane już?
  11. Problem Brainwavz HM5

    @Undertaker, nie wiem skąd Audeos ma je mieć. Skoro jedyna oficjalna droga to poprzez Audiomagic. A w AM już napisałem jakie są HM5.
  12. Problem Brainwavz HM5

    Nowe HM5? Pierwsze słyszę. Wszystkie egzemplarze widziałem w 2017 roku były identycznie wykonane. Ostatnia dostaw HM5 wpadła do AM w tym tygodniu, pod kątem wykonania nie różni się niczym od modeli dwa lata wstecz. Jedyną różnicą jaką zanotowałem, to mniejszy nacisk pałąka w nowej sztuce, w stosunku do kilkuletnich modeli HM5. To powinno wydłużyć życie widełek. Co do pękania widełek w tym modelu, sam Brainwavz traktuje to jako uszkodzenie z winy użytkownika. Nie jako wadę konstrukcyjną. Z tego powodu nie jest to objęte warunkami naprawy gwarancyjnej. Takie jest oficjalnie stanowisko producenta. W przypadku przytoczonych wcześniej AKG. Widziałem ludzi którzy łamali przy mnie pałąk w K520 i K540 przy pierwszy założeniu na głowę. A ja je gołe targałem miesiącami w plecaku i nic im się nie stało. Wada konstrukcyjna czy kwestia dbania o sprzęt? 4 lata przepracowałem w handlu słuchawkami. Od 11 lat zajmuje się tym hobbystycznie i widzę że znaczna ilość osób nie umie nawet poprawnie wyregulować ustawienia muszli, bez niszczenia mechanizmu pałąka. Nie mówiąc o poprawny ich zakładaniu na głowę.
  13. Chord Mojo

    Szumy układu zasilania podczas ładowania są jak najbardziej normalne. 80% sprzętu będzie Ci szumieć. I nie jest to niedróbka.
  14. Odpowiadam do pytanie z poprzedniej strony - Sonorous III nie ma.