Skocz do zawartości
FiiO FH5 - przedsprzedaż Więcej informacji... ×

ententa

Bywalec
  • Zawartość

    209
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana ententa w dniu 22 Listopad 2016

Użytkownicy przyznają ententa punkty reputacji!

Reputacja

170 Excellent

O ententa

  • Tytuł
    zaawansowany
  • Urodziny 10.12.1985

Ogólne

  • Lokalizacja
    Warszawa

Dodatkowe

  • odtwarzacz
    Kilka
  • słuchawki
    Kilkanaście
  • testuję
    Wiele
  • chcę
    Wszystko

Ostatnie wizyty

1630 wyświetleń profilu
  1. ententa

    Shure KSE1500 (Shure KSE1200) Recenzja TEST

    Przyszły spinfity tak polecane i zachwalane do KSE1500. Grają na nich naprawdę nieźle, dają dużo więcej powietrza i wygody. Jednocześnie są dużo ostrzejsze ("harsh") od custom shell. Bas nie schodzi już tak nisko i jest mniej dociążony. Za ostre, nieprzyjemne, KSE1500 stały się zwykłą słuchawką. Shell gra o parę leveli wyżej. Spinfitowej grze dałbym ocenę 8/10 i dla fanów pazura na (chyba) górnej średnicy, grają jak zwyczajne IEMy z górnej półki. Shell Sensaphonics gra na poziomie 11/10 (wybitne, SR-009 level, mniej szczegółów, ale bardziej dociążone i dobitne). Z minusów niestety shell jest mniej wygodny i wiąże się z różnymi niedogodnościami typu potrzeba suszenia i "zarządzanie podciśnieniem", regulacja idealnego fita etc. Mam nadzieję, że to komuś pomoże w wyborze.
  2. ententa

    Shure KSE1500 (Shure KSE1200) Recenzja TEST

    Podchodziłbym sceptycznie do tych pomiarów, jak i kolejnych. Zastanawiam się, na ile one są wiarygodne. Na pewno u siebie nie słyszę żadnej sieczki, jak na wykresie. Słyszę za to, że są bardzo wrażliwe na aplikację, szczególnie właśnie w formie CIEM. Zależnie od tego, czy się je dobrze włoży, czy się nie zrobi podciśnienia w uchu za dużego, za małego, czy ma się dobry dzień (brak tzw. niedyspozycji), a nawet czy ucho jest suchutkie, i czy shell jest suchy, czy nawilżony. Jakkolwiek dziwnie to może brzmieć, te rzeczy ogromnie wpływają na brzmienie i moim zdaniem nie są do pomierzenia aparaturą, nie wyobrażam sobie załapać tych parametrów na sztucznym uchu. Na pewno ubrane w Sensaphonics brzmią najbardziej płasko i referencyjnie niż w jakiejkolwiek innej konfiguracji, łącznie z comply, przy czym NIE słyszałem jeszcze Spinfitów. PS Warto spojrzeć na wykresy dla SR-009: https://www.innerfidelity.com/content/more-stax-measurements-sr-009-sr-007-sr-507-sr-404-ltd-sr-404-and-sr-003 PPS Kluczowa jest kwestia załapania dobrego seala i... ucho też się dostosowuje w tym procesie, w miarę upływu czasu łapiąc lepszy fit z silikonowym shellem np. po paru minutach. Żywe ucho, mam na myśli, bo sądzę, że to sztuczne nie dopasowuje się do słuchawki.
  3. ententa

    Shure KSE1500 (Shure KSE1200) Recenzja TEST

    Jakby ktoś planował doprowadzić KSE1500 (1200) do poziomu perfekcji / end-game, potrzeba paru rzeczy, 1. Dobre źródło, to oczywiste. 2. Interkonekt 8+ żyłowy, te z pudełka oczywiście nadają się do śmietnika. Może być np. monokrystaliczna miedź, a najlepiej gra srebro, u mnie 20-core lavricable (60cm lub kanapkowe 5cm) względnie bardziej mobilna i wygodna (i mniej rzucająca się w oczy) Forza Noir Hybrid; tu też 60cm lub 5cm, ta druga oczywiście zagra ciut bardziej transparentnie, ale 60cm też daje radę - polecam. 3. Custom shell - i to jest klucz do sukcesu. Żadna zabawa w gumki, gąbki i inne ******ły. Próbowałem z nimi wszystkiego. Mam Snugs z Londynu, koszt aż 250 GBP. Długo ich słuchałem i myślałem "coś pięknego, to już jest max co można z nich wycisnąć". Ale coś mnie tknęło by zamówić z odległego Chicago shelle firmy Sensaphonics (150$ + niestety 120$ wysyłka). Zupełnie inaczej wykonane, twardszy materiał, grubsze, przez to lepszy fit - i zamordowały Snugsy. W custom shellach interkonekt i źródło zaczynają mieć o wiele mniejsze niż wcześniej znaczenie. Kiedyś grały mi najlepiej na Ultimie lub Hugo2, obecnie równie dobrze słucham ich na WM1Z oraz AK380ss z równym powodzeniem, bez poczucia, żeby było gorzej. Robi się nieznacznie inaczej, ale różnice na shellach zacierają się, bo dźwięk z jakiegoś powodu zyskuje przez nie tak wiele, iż reszta toru zaczyna mieć nieco mniejsze znaczenie. Dźwięk dzięki custom shellom staje się totalnie kontrolowany, dopełniony, transparentny, neutralny, koherentny, kulturalny, bezwysiłkowy i przy tym jeszcze oderwany od słuchawki. Wcześniej na comply KSE1500 określałem mianem "perfekcja", na snugsach pierwsze skojarzenie brzmiało "PERFEKCJA", a na sensaphonicsach brakuje mi już słów na określenie tego. Mówię więc "end game" i mógłbym sprzedać wszystkie swoje słuchawki. Słuchanie nie męczy przez tę naturalność i bezwysiłkowość reprodukcji. Trudno dalej toczyć boje o to, czy komuś za dużo czy za mało góry czy basu (nie lubię takich dyskusji, aczkolwiek na różnego rodzaju gumkach faktycznie trzeba było ujarzmiać ich górę, a Perul i parę osób mówiło, że są wyżyłowane). Gdybyśmy je teraz pomierzyli to wyszedłby wykres idealnie płaski jak deska. Schodzą natomiast z basem tak nisko, że nagrane odgłosy grzmotów burzy powoduje oglądanie się za okno, czy przypadkiem deszcz nie pada. Ekspozycja instrumentów czy dźwięków jest również idealna. Izolacja kilkoma centymetrami silikonu (znowu) fenomenalna, poza ANC nic już lepiej nie nada się do samolotu. Rzadko już zaglądam na forum z różnych powodów, ale to jest coś tak doskonałego, że chciałem się podzielić i nosiłem się z tym od tygodni - może ktoś to znajdzie, zastosuje i będzie równie szczęśliwy. Powodzenia!
  4. ententa

    Audeze - Super Ceny!!!!

    Mi się powoli kończy cierpliwość, mam nadzieję na jakiś update co z i4.
  5. ententa

    LEA vs Custom Art Harmony 8.2

    Sam Emil nazwał ten przetwornik w rozmowie ze mną "subwooferem". Ja również potwierdzam, bez niego mamy ucięcie niskich w okolicy kilkudziesięciu Hz (nie będę się silić by powiedzieć czy to 50Hz czy inna wartość, nie mam w głowie equalizera;)), a z nim włączonym dostajemy solidny subbass, nieco rozlazły, być może satysfakcjonujący dla bass heada, na niektórych utworach za mocny, na innych OK. To nie jest subtelna różnica w strojeniu, to jest różnica między lekką przestrzenną słuchawką z uciętym subbasem, a bardzo ciepłą basową, gdzie bas nieco dominuje, zależnie od słuchanej muzyki. I zależnie od tej muzyki możemy tej różnicy nie zauważyć, a w innych utworach może nam ten subbass przeszkadzać, a przynajmniej ja tak mam.
  6. ententa

    Astell&Kern T8iE by Beyerdynamic

    1. Final oferuje zgrabne gumowe prowadnice w różnych kolorach. Uderzamy w tym celu do firmy Fonnex, ewentualnie Audiomagic, ale tu mogą być zbyt zajęci na wysyłanie samej gumy;) 2. Kupujemy kabel mmcx Forza Pyre IEM (copper lub hybrid) i końcówkę jaką sobie wymarzymy, np. 2,5mm trrs. Problem ten sam będzie, kabel trochę bardziej zakręcony, może się trzymać lepiej. Wiązki rozbite na warkoczyk więc już w prowadnicę nie wejdzie. Radzę po prostu ładnie mocno wpychać za ucho, trzyma się ten oryginalny kabel bez problemu. Poprawiamy naciągnięcie kabla splitterem
  7. ententa

    Astell&Kern A&ultima SP1000

    SP1000 SS ktoś wcześniej pisał, że grają monitorowo. Chciałem potwierdzić Obecnie mam obie wersje SS i Cu, jedna poleci na sprzedaż (póki co wystawiona Cu, bo przy 3 dzieci i trybie życia potrzebuję playera pancernego). Bardzo podoba mi się wykończenie wersji SS, jest piękne - co do 0.1 milimetra wyfrezowana stal, niemalże na lustro, tymczasem Cu z racji miękkości materiału ma krawędzie ciut bardziej zaokrąglone i już nie robi na mnie takiego wrażenia. I chciałem potwierdzić, SS gra szybko, nieco agresywnie, analitycznie, choć jednocześnie podstawa jest ta sama co Cu, który ma strojenie bardziej naturalne, transparentne, przezroczyste i... zwyczajne, normalne. Faktycznie, jak słucham SS to wracam wspomnieniami do studia nagrań. Styl SS jest monitorowy. Potrafi wyciągać błędy w nagraniach i jest wobec nich nieco bezduszny. AK kiedyś - przepraszam za wyrażenie - chrzaniło głupoty, że 380 powstał z myślą o zastosowaniach studyjnych i producentach dźwięku, tymczasem faktycznie SS może być spełnieniem tej idei. Jednocześnie nie zgrywa się z wieloma słuchawkami, jest dużo bardziej wybredny niż Cu. Super synergię mam z Sonorous X, gdzie wyciąga górę, uprzestrzennia i dynamizuje te harmonijnie powolne przebogate mastodonty. Tymczasem Lab 2 gra już tylko poprawnie, a z WM1Z jest mistrzostwo świata. KZ ZS6 nawet na comply znowu trochę sieje górą. CDN
  8. ententa

    Najnowsze dzieło MrSpeakers - Elektrostaty!!! - AVS2017

    Miałem to szczęście, że przyjechałem w piątek dość wcześnie na AVS, nie było wielu ludzi. W sobotę to już było zatrzęsienie i faktycznie nie było za wiele słychać. W Audiomagicu natomiast były bardzo dobre warunki, parę osób na kanapach, generalnie panowała cisza. A same 009 znam dobrze, majstrując przy nich od roku. Nie zgodzę się może z negatywną opinią Shaqa o $peakersach, natomiast co sam pisałem wyżej, wciąż podtrzymuję; da się w warunkach meetingowych coś ocenić :-)
  9. ententa

    BLACK FRIDAY 2017

    Ktoś w PL tego słuchał i poleci lub nie?
  10. ententa

    Ranking IEM by Fatso

    Niestety taki jest standard obsługi klienta w audio zarówno w Polsce, jak i na świecie, w większości firm. Są wyjątki... Buntowałem się, obecnie staram się zaakceptować, bo handel to ciężki kawałek chleba, sam czasem tego doświadczam jak coś wystawię na OLX / Allegro i zasypują mnie dziwne wiadomości.
  11. ententa

    Ranking IEM by Fatso

    Myślę, że KSE1500 rozwalą ety, które miałem (es4xr) i faktycznie choć absolutnie świetne (i katorżniczo niewygodne:)), to jednak technologicznie armatura nie zagra tak perfekcyjnie jak elektrostaty. Jakość góry jest nie do prześcignięcia przez nic innego, poza innymi elektrostatami (u mnie 009). Aczkolwiek muszę powiedzieć, T8ie mk2 też nie grają jak zwyczajny dynamik, tu również wybitnie jakościowo i gorąco polecam. A skoro idziemy w budżet, to KZ ZS6 + kabel od Forzy + pianki Comply Comfort albo zwykłe i mamy w cenie kilkuset złotych coś, co zabija większość konkurencji 10x droższej. KSE1500 można zamówić przez zarówno mp3store lub audiomagic i powinno dać się odsłuchać, bo chłopaczki z shure poland rozpakowali jedną paczkę, o czym gdzieś tu już pisałem. Indywidualnie się trzeba kontaktować. Cenowo w okolicach 12 klocków, nie pamiętam dokładnie. Uwaga, aby ich nie ocenić po pobieżnym odsłuchu. Dać sobie 1-2h na spokojny odsłuch. Łatwo zamieść pod dywan. One się mocno zmieniają pod względem brzmienia zależnie od gumek, od interkonektu, od źródła. Bardzo mocno. Pamiętajmy, musi być dobry interkonekt do nich (lavricables master / forza noir / ...), musi być comply na nich (gra najnaturalniej), musi być dobre źródło (u mnie ultima zdeklasowała niestety mniejszy i wygodniejszy ak380ss jako transparentne źródełko dla nich). Na pewno KSE1500 to jest jedna słuchawka, która u mnie "nie jest na sprzedaż" i nawet więcej, można by sprzedać wszystkie inne i zostawić tylko tę. Jak to gra jednym słowem: PERFEKCJA. Po 2 miesiącach męki przyzwyczaiłem się (adaptacja ucha i mózgu) do CIEMów i obecnie słyszę już nareszcie, że LEA to również wybitna słuchawka i też gorąco polecam, szczególnie do latania samolotami ... ;-) najlepsze wytłumienie jakie można osiągnąć bez ANC. Shure 846 nie znam, ani W80, a Westone W60 miałem pożyczone i dla mnie niestety gónwo, wibrowało w uchu, dziwne nienaturalne brzmienie, słuchawka dla bassheadów. Rozumiem, jeśli się komuś podoba, nie chcę nikogo urazić, to tylko moje prywatne subiektywne zdanie. Z USB można, ale wbudowany DAC KSE1500 jest taki w kit, "lepszy od iphone'a". Aby wydobyć z nich potencjał, rekomendowałbym jednak osobne źródło, inaczej mamy słuchawkę, która nie gra, jak powinna, szczególnie przy tej cenie - po co. Zakładamy bluzę z kieszeniami po obu bokach. Interkonekt 60 cm. Źródło do jednej kieszeni, KSE1500 do drugiej i zupełnie to nie przeszkadza! Setup trwa chwilę (1 min), fakt. Dlatego dla niezobowiązujących szybkich aplikacji preferuję brać w kieszeń malutkie T8ie i lecimy. Przechowywanie KSE1500 to też zabawa, ja to rozłączam wszystko i zwijam, to też trwa niepotrzebną minutę życia, i trzeba to ładować (ale trzyma bateria spoko, circa 8-10h na oko, do sprawdzenia ile dokładnie). Trudno jest z pożyczaniem od nich, ale da radę, mi CA wysłało Harmony na kilka dni, warto załapać się na jakieś święta itp. Z LEA może być problem, najlepiej jechać do Warszawy na pielgrzymkę po obu firmach + mp3store + audiomagic. Taki jeden dzień dla siebie :-) Mam to szczęście, że od 3 lat mieszkam w W-wie. LEA odsłuchiwałem u nich na miejscu i zabrałem im z kolegą pół dnia. Im wszystkim zależy, ale w branży audio pracują generalnie ludzie "bez presji". Podobnie Emil z Lime Ears to wspaniały człowiek, jemu zależy, tyle tylko że to artystyczna dusza, a nie menedżer zamordysta, trzeba to zaakceptować.
  12. ententa

    Najnowsze dzieło MrSpeakers - Elektrostaty!!! - AVS2017

    Mi się wydaje, że fizycznie niemal niemożliwe jest stworzenie już czegoś lepszego niż 009, albowiem zawżdy ta słuchawka ma możliwość techniczną - czyli potencjał - zagrać praktycznie jak rzeczywistość. Słuchawka znika i jest muzyka jak na żywo. Trudno przeskoczyć rzeczywistość :-) Może gdyby dać im membranę 1um? One chyba mają 5um. Przyznam, nie słyszałem oryginalnych Omeg. To, gdzie możliwa jest realna innowacja, to jeszcze lepszy napęd do nich, czego ponoć z T8000 nie udało się osiągnąć (nie słyszeliśmy go na AVS w balansie, a wypadałoby tak go sprawdzić, bo jak pisałem, to klucz do nich). Żałuję że Dave jest bez balansu. Ciekawy jestem jakby zagrał Mytek Brooklyn i Shit Yggdrasil. Takie luźne myśli. "EDIT". W moim rankingu nasze własne słuchawki Euphonium (prototyp b.wczesny) umieściłem wyżej niż 009. Z tym, że tu jako innowację traktuję większą eufonię, a eufonia to zawsze jest koloryzacja. Słuchawki grają mokro, miękko, wilgotnie, ciemno, przyjemnie i rozkosznie. W tym sensie też jest możliwa realna innowacja i ja dla naszej firmy obieram taki kierunek, aby szukać więcej przyjemności i radości w muzyce. Dla porównania 009 nie gra, membrana 009 znika (mamy zawieszoną tylko ramkę na głowie:)) i słyszmy dźwięk dobiegający z przestrzeni tak, jakbyśmy słyszeli żywe instrumenty w realu, bez żadnej koloryzacji, bez żadnego wysiłku, jakby to powietrze grało. Przy prawidłowym napędzie, znaczy się.
  13. ententa

    Astell&Kern A&ultima SP1000

    To fakt, słuchawki finala są (były) biżuteryjne. Mi się to zawsze podobało, wyróżniały się, miały walory kolekcjonerskie, były "czymś innym" niż kolejna plastikowa słuchawka.
  14. ententa

    Najnowsze dzieło MrSpeakers - Elektrostaty!!! - AVS2017

    Cena 15000. Słuchawki pięknie wypadały w porównaniu z resztą twórczości Mr.$peakers, zjadały je na śniadanie, przeżuwały, wypluwały - niestety technologicznie planar nie podskoczy do e-statów jako neutralna transparentna referencja. To była miazga totalna. Słuchawki wygodniejsze niż 009, sporo lżejsze, fajne pady o małej grubości (małe pole powierzchni dotykające skórę), dobrze wyważone, dużo lepiej niż 009. Ale przy tym - plastik; 009 dużo bardziej, że tak powiem, "ekskluzywne" wrażenie robią i są produktem dojrzalszym, który można postawić na półce jako dzieło sztuki, a tu robi wrażenie ta pajęczyna, ale za dwa lata już nie będzie robiła wrażenia. A cena poza Polską 009 jest już niższa niż kiedyś, były obniżki globalne ceny z tego co kojarzę, więc mówimy teraz o z grubsza tej samej półce, a dwóch różnych jakościowo wykonaniach. Dźwiękowo nie sądzę, aby 009 były zagrożone, trzeba by bezpośrednio porównać w ciszy, a nie w takim hałasie, i na jednorodnym setupie. Ale z tego co słyszałem, nie wydaje mi się, aby mogły podskoczyć do 009. A jeśli podskakują, to na 99,9% nie przebiją. Bo jeśli by przebiły, to bylibyśmy mieli nowe Orfeusze by Mr.Speakers. Przecież 009 słuchaliśmy razem z Orfeuszami na LST w Audiomagic, wytrwale porównywaliśmy i stwierdziliśmy, że skalują się tak samo wysoko, tylko inny mają charakter (kryształowa perfekcja versus eufoniczna perfekcja), i nie tylko ja to słyszałem, może to potwierdzić np. moja małżonka:), Rev (chyba że zmienił zdanie), a może i Szakovsky nie zaprzeczy. Jedna rzecz może być godna w nich sprawdzenia, że - poza wygodą - może przebiją 009 czymś takim jak łatwość napędzenia i nie będą wymagały elektrowni, żeby wydobyć z nich potencjał? To by był argument za. To była tragedia totalna i największa kupa imprezy :-) Ciekawy jestem dlaczego chłopaki z iFi zdecydowali się w ten sposób zaprezentować bardzo dobrze oceniane kombo. Z braku laku chyba. Mam nadzieję je przetestować. Wiem, że kolega parę postów powyżej je ma i też poleca :-)
  15. ententa

    LEA vs Custom Art Harmony 8.2

    Amerykanie (head-fi - i tam sporo jest opinii/recenzji) oceniają słuchawki obie jako zbliżone w charakterze, obie z delikatną górą, piękną średnicą i dobrym basem, i analizują różnice w przestrzeni, niby LEA gra głębiej, a H8.2 szerzej itd. Co więcej, LEA ma wyłączalny subwoofer, który gra mocno subbasowo i niestety niereferencyjnie (bardziej dla bass headów z USA), ale można sobie nim czasem ubarwić życie. Osobiście jednak w odsłuchach wersji uniwersalnych oceniłem LEA wyżej jako całokształt twórczości i te nabyłem, a tymczasem czekam aż Fibae zastąpi obecne Harmony (na razie mamy Fibae 3, czekam aż dojdzie do wersji Fibae 5;)) i wówczas może wymieść konkurencję, bo nowy przetwornik CA gra bardzo kulturalnie, koherentnie, spójnie, z klasą, bardzo wysoko stawiam jakościowo, tylko jeszcze... flagowca brakuje.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności