audionanik

Bywalec
  • Zawartość

    2122
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Ostatnia wygrana audionanik w Rankingu w dniu 16 Luty

audionanik posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

2114 Excellent

O audionanik

  • Tytuł
    konsument - trollolo
  • Urodziny 01.09.1968

Ogólne

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Kraków

Dodatkowe

  • odtwarzacz
    mac
  • słuchawki
    prostokątne
  • testuję
    gałki
  • chcę
    odpoczywać

Ostatnie wizyty

5268 wyświetleń profilu
  1. DAC do Sennheiser HD800

    Trzeba. Jest to dźwięk odrealniony (często, choć z balantine niekoniecznie), ale tak pięknej bajki na innych słuchawkach nie uświadczysz, a z lampą otl, to już jest dosłownie popis kreatywności, fantazji i artyzmu. Obraz dźwiękowy namalowany przez duet hd800 i otl na 6as7 przywołuje u mnie skojarzenia z rosyjskimi baśniami animowanymi, z czasów gdy poszczególne klatki były rysowane ręcznie przez cały sztab plastyków - były wspaniałe, barwne, powłóczyste, żywe, plastyczne. Nie no, klasy 800-kom (i 800s) nie można odmówić, ani mieszać ich z pospólstwem typu hd650, dt990 itd., no bez jaj Majkel. PS: ale czemu one nie kosztują 2000-2500?
  2. AudioQuest NightHawk

    No to niestety, minimum takstary ts-671 musisz kupić.
  3. AudioQuest NightHawk

    Szkoda, ale musimy.
  4. AudioQuest NightHawk

    Ale co? ze graja tak nienaturalnie, ze wypadaja gorzej w tym wzgledzie nawet w konfrontacji z tak kiepskimi warunkami jak podalem? Wiele tańszych sluchawek wypada lepiej, w tym o podobnej do hd800 charakterystyce.
  5. AudioQuest NightHawk

    Nic nie przeniesiono; to ja Ci tu odpisałem po prostu. A Ty dalej swoje.. Miast trzymania się kupy i wykresów spl/db, lepiej trzymać się "wodospadów", odpowiedzi na impuls, wykresu zniekształceń, czy też odpowiedzi na sygnał prostokątny. Przypominam, że kupa śmierdzi i często miewa konsystencję, która uniemożliwia solidne jej trzymanie; natomiast wykres spl/db niewiele mówi o klasie i naturalności słuchawek. Wrażenie bliskości/oddalenia, wielkości dźwięków jest wynikiem dość skomplikowanych zjawisk fizjologicznych, w różnych zakresach różne ich zasady się sprawdzają. Nie ma sensu tu tego rozwijać, bo temat rzeka. Krótko - NH dają dźwięk, który w niektórych warunkach występuje na też żywo, o czym biłem pianę wiele postów wyżej. Różnie się słucha; kiedyś byłem na koncercie, na który ledwo co się wcisnąłem i stałem gdzieś z boku za filarkami, oddzielony od artystów ciżbą i jakimiś ustrojstwami scenograficznymi...i to nadal był naturalny dźwięk, w przeciwieństwie do tego z hd800 np. W niewielkich knajpach składających się z kilku pomieszczeń też grają klasykę, ale oczywiście Ty możesz o tym nie wiedzieć. Nie słuchałem, ale nie sądzę, spróbuj może Ci podejdą.
  6. Okazje z allegro i nie tylko

    Mam je teraz na głowie. Po solidnym, wielogodzinnym wygrzaniu blutufa w kompie oraz zamknięciu okien (aby fala elektromagnetyczna nie musiała błądzić w chłodnym i termicznie niejednorodnym ośrodku) muszę stwierdzić, że w ogóle to warto kupić te słuchawki, ale za 9 stów można mieć nowsze. Klasą dźwięku nie ustępują k701 czy innym hd600-kom z przeciętnego wzmaka; oczywiście są inaczej nastrojone do życia - to bezpieczne spokojne granie ze sporym basem i nienapastliwą górą, dobrą średnicą(!) i ogólnie takie se sympatyczne, a przy tym jakżeż wygodne!!! No i świetnie odcinają od otoczenia.
  7. AudioQuest NightHawk

    Akurat nie za wykres spl/db lubię NH, tzn nie za ich "nienaturalne pasmo" (WTF?). Kilka sytuacji z rzeczywistości: - koncert w filharmonii słuchany z balkonu, - spod samej sceny (na dole, koło dyrygenta), - zza kulis, - kwintet słuchany w mieszkaniu z sąsiedniego pomieszczenia przez lekko uchylone drzwi, - j.w. tylko z ulicy przez otwarte okno - zza kulis oddzielonych od muzyków kotarą itd.. Wskaż proszę, który z tych przekazów jest nienaturalny, bo wszystkie srogo różnią się "pasmem". Dopóki będziemy oceniać naturalność dźwięku po tym nieszczęsnym wykresie (spl od db), dopóty będziemy kręcić się jak ****o w przeręblu. Ja jak chcę sprawdzić która jest dokładnie godzina, nie idę popatrzeć na kolor słońca (bo na to ma wpływ wiele czynników), tylko patrzę na zegarek (nie barometr!). Słuchawki o idealnie "równym paśmie" () nie muszą wcale przypominać rzeczywistości; mogą być równie naturalne jak zawsze gotowa i proporcjonalnie zbudowana, nadmuchiwana sexy doll. Tyll nie lubi NH, Tyll lubi eleary, Tyll woli floły od etherów nieflołów, audionanik lubi Tylla ...ba! ja nawet uważam, że bose qc35 fpyte som. PS: Jeżeli ktoś nie słucha klasyki, nie powinien sobie zawracać głowy "naturalnością" słuchawek, bo się tylko spoci.
  8. Okazje z allegro i nie tylko

    Nie no, po prostu to są tak dobre i naturalne słuchawki, że lombard chciał koniecznie tym dobrem z kimś się podzielić. Podobno nawet Tyll je docenia (!). Super słuchaweczki som.
  9. Muzyczne Zakupy

    @bakus1233 wybrałeś ścieżkę kariery muzycznej?
  10. Muzyczne Zakupy

    I co, włączyłeś wibrację i czekasz aż ktoś zadzwoni?
  11. Te Yamahy to już raczej dla wyrobionego audiofila, który wie czego chce. Aś wyskoczył z tą ajłą, no nie o takie cuda mię chodziło, tylko o popularny badziew i pomyliły mi się trochę lata (chodziło o 90-te raczej). Link wlazł, to powiem, że ani jedne, ani drugie nie mają szans wypełnić dźwiękiem w/w pomieszczenia (te podstawkowe to miałem i są świetne, ale w 12m2). U @stawek to minimum alpha f2.
  12. Jak nie? Właśnie pisałem, że TAK. Duża waga to stabilność i tak jak Bakuś pisze wiele kolumn posiada nawet komorę balastową do zasypania audiofilskim śrutem. Chyba link Ci nie wszedł, ale o sb acoustics mam jak najlepsze zdanie.
  13. Nie pamiętam już modeli; były trzy - od około 1400pln do bodaj 3k i wszystkie grały źle, jak "wieże" aiwa lub technics za komuny. Z dużej wagi to raczej bym się cieszył w przypadku kolumn.
  14. Rasowy audiofil odpowiedziałby, że za pięć tysi to można co najwyżej wyskoczyć z kochanką na weekend do Paryża albo kupić w miarę przyzwoite kable...ale zejdźmy na ziemię...i tu da radę w używkach, ale nie tylko. Do tego celu np. Pylon Sapphire nadają się idealnie - bezpieczne, soczyste, duże, efektowne, niezbyt wyrafinowane, ale łatwo przyswajalne brzmienie. Bardziej cywilizowane to np. podłogówki Indiana Line Diva 650, ale nówki to jakieś 4800. O używkach nie piszę, bo tu jest masa różnych kolumn, ale może być różnie (jak to z używkami). Jeśli chodzi o wzmaki, to jak nie cierpię Cambridge Audio (nowszych, bo te sprzed 30 lat były niezłe), to cxa60 i 80 słuchałem i byłem pozytywnie zaskoczony - warto kupić; mają na pokładzie daca i też możliwość grania po BT (aptX). Z Pylonami Sapphire25 i kembridżem cxa60 (wszystko nówki) deczko przekroczyłbyś budżet, ale są promocje czasem (np CA za 2450 niedawno). No proszę Cię!!! Słuchałeś tego badziewia?...bo ja tak i o mało co nie rzuciłem pawia w sklepie.
  15. Okazje z allegro i nie tylko

    Ja miałem i bylem bardzo zadowolony gdy udało mi się je w końcu sprzedać. Spore zniekształcenia, słaby i podbarwiony bas, męcząca i zaśmiecona wyższa średnica, "cyfrowa" góra - fuj. Wiem że niektórzy się nimi zachwycali, że niby takie super do klasyki, audiofylskie itd. ale ja ich nie trawiłem, @SlawekR też szybko je zdarł z głowy z niesmakiem.