Skocz do zawartości
PROMOCJA MAJOWA – CIESZMY SIĘ MUZYKĄ Więcej informacji... ×

grubbby

Bywalec
  • Zawartość

    3762
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez grubbby

  1. Jako ze urzadzam dom i takiego tematu nie znalazlem to zakladam Moze jest na forum jakis spec od duzego agd? Albo macie jakoes swoje obserwacje co do marek poszczegolnych typow sprzetow albo ko kretnych modeli. Ja zawsze zylem w przekonaniu ze jak woda to Bosch, lodowka Samsung... i tez niby zaczeli robic dobre pralki. Ale dzis odwiedzilem jeden sklep i Pan sprzedawca ktory wzbudzil we mnie zaufanie troche mi pomieszal. O ile kuchnie (whirlpool) i lodowke (samsung) juz zostaje przy swoim wyborze to z reszta mam teraz zagwozdke. Mianowicie mialem praktycznie wybrane: Pralka http://www.samsung.com/pl/washing-machines/washer-ww90j5446fw/WW90J5446FWEO/ Lub https://www.euro.com.pl/pralki/samsung-addwash-slim-ww80k5210vw.bhtml?from=ceneo&p=2199.00&cr=0&t=20170718-1023&ceneo_spo=true Suszarka https://www.ceneo.pl/51379974#tab=click Zmywarka https://www.ceneo.pl/47529260 To dzis wlasnie Pan mowil ze zmyware to on by wzial raczej: https://www.ceneo.pl/36957081#tab=click A pralke i suszarke to Beko https://www.ceneo.pl/31904478 https://www.ceneo.pl/35670275 Ze niby samsung dobry marketingowo a produkty jednak nic szczegolnego. Awaryjnosc jak kazda inna. Ze bosch tez sie dawno skonczyl... ze to nie ta jakosc co 10 lat temu. Nie wiem... znajomi glownie bosche siemens i samsungi i zadowoleni. Ale na necie czytam ze te electroluxy zmywarki tez super. A beko wlasnie bardzo rozsadnie wyceniony za dobry sprzet. Patrze silniki tez inwerterowe. Ciche... wiec sie zastanawiam.. Macie jakies doswiadczenia albo wiedze? Wiem ze wszystko teraz ma srednia dlugosc zycia 5 lat nie waZne co sie kupi. Ale moze jednak sa jakies bardziej i mniej ryzykowne marki? Moze jakis unikac przez tragiczny serwis i koszt czesci a jakies tutaj bryluja? Doradzcie Wysłane z mojego SM-G925F przy użyciu Tapatalka
  2. grubbby

    Oczyszczacz powietrza

    czy ktos moze kupil sobie xiaomi i moze z praktyki potwierdzic co ile krzyczy o wymiane filtra? bo filtr kosztuje kolo 170pln... i jesli wytrzymuej te pol roku to mamy jak w konkurencji (np. fellowes rocznie to okolo 300pln). Ale producent mowil 3-6 miesiecy... i boje sie ze w polsce w miescie bedzie wytrzymywal te 3 miesiace... wtedy roczny koszt filtrow dyskwalifikuje mi urzadzenia xiaomi. Zwlaszcza ze maja tylko cheba 11 / 12 Fellowes i sharp ma H13. Xiaomi raczej stary E11... nigdzie sie nie chwali ze nawet ulepszony i zielony / fioletowy filtr ma wlasciwa klase hepa (ta zaczyna sie wlasnie od 13). A ponizej hepa 13 dla alergikow jest mocno nie zalecane... wiec slabo.
  3. Od pewnego czasu na forum wrze... niestety ale nie mogłem pisząc ten tekst uciec od tego faktu, więc aby mieć go jak najszybciej za sobą od niego zacznę. Twórcą Rapture Amp jest Mikołaj612, osobnik znany na forum i można powiedzieć kontrowersyjny. Raz zbanowany dostał drugą szansę aby ponownie dostać bana (chyba dożywotniego ? nie wnikałem w to ani w tego powody). Osobnik jak wspomniałem kontrowersyjny również dla mnie - gdyż nie raz jego wypowiedzi na forum mówiąc delikatnie nie były poprawnie politycznie. Przy tej całej kontrowersyjności twórcy dość uderzyło mnie co zadziało się po tym jak kolega manuelverto umieścił opinie o Rapture, jako jego chyba pierwszy właściciel. Nagle sprzęt był dyskredytowany, troszkę wyśmiewany podobnie jak Manuel, który "ośmielił" się go pochwalić. Rozumiem, że wszystko killer był zapowiadany przez Mikołaja już od dawna i to w sposób znów nazwijmy kontrowersyjny - lecz reakcję na Raptura uznałem za przesadzoną. U mnie, zwłaszcza po opisie wieszcza Manuela wywołał skrajnie odmienne uczucie - mianowicie chęć posłuchania "wszystko killera", który w końcu ujrzał światło dzienne. Tak zwróciłem się do Manuela z prośbą czy by nie pożyczył sprzętu - niestety, ten już był zaklepany dla Evila. Mikołaj stwierdził, że nie ma nic poza swoim rozbebeszonym egzemplarzem, który jak chce mogę tylko u niego odsłuchać. I już się miałem poddać, kiedy z inicjatywą wyszedł mkl. Tak też Rapture dostał się w moje ręce. Po tym przydługim mam wrażenie wstępie i nieco odbiegającym od podmiotu tego tekstu... zacznijmy igrzyska. Odpakowałem z zaciekawieniem paczkę od kuriera. Moje oczy ujrzały schludną metalową obudowę, co mnie mile zaskoczyło. Zaskoczyło dlatego, że to niby jeden z dwóch prototypów więc spodziewałem się pudełka po butach (z resztą na końcu parę zdjęć tego pudełka). Odnosząc się do rozpakowywanego ostatnio Music Hall PH25.2, Rapture wydał się mały i lekki - ale równie solidny. Obudowa jest konstrukcyjnie prosta więc tu chyba nie można niczego spartolić przy składaniu - no i nic nie zostało spartolone. Jednak jeśli chodzi o fizyczne i użytkowe aspekty urządzenia mam parę uwag: 1. trochę za luźno jak na mój gust działający potek. Ja lubię większy opór, co może wynika z faktu, że jestem do takiego przyzwyczajony. Ale na prawdę jedynie minimalnie ten opór bym zwiększył, bo z drugiej strony ten zastosowany powoduje dużo precyzyjniejsze działanie przy chęci minimalnej manipulacji w stosunku do moich pozostałych sprzętów. Także tak - trochę się czepiam. 2. włącznik ma dziwny przeskok - jest wrażenie jakby o coś haczył w połowie swojego uskoku. 3. przy włączaniu/wyłączaniu na słuchawkach jest dość głośny trzask - nie ma zabezpieczenia dla słuchawek, co jest wynikiem założenia minimalizmu i bezkompromisowości (świadoma decyzja twórcy). Jednak trzask jest głośniejszy niż np. w FCL, który też takowego nie ma. Wspomnieć o tym trzeba ażeby uczulić właścicieli i zapobiec usmażeniu jakiś słuchawek 4. na rockit r50 są małe szumy - ale fakt tylko przy głośnościach dochodzących do maksimum. Też coś jest z masą na potku? Przy dotykaniu potka przebija się brzęczenie - niezależnie od ustawienia głośności potka. Lecz miało to miejsce też tylko na r50. Po ocenie pudełka ustawiłem je w "blokach startowych". Przed opisem wrażeń sonicznych dwa słowa o "platformie testowej". Wzmacniacz testowany był z wykorzystaniem Rockit r-50, Philips Fidelio L2, AKG Q701 i Beyerdynamic dt990 Pro 250 ohm. Ponieważ pamięć jest ulotna i mózg czasem płata figle to aby rzetelniej ocenić Raptura wspomagałem się (a w zasadzie to bardziej adekwatne będzie słowo bazowałem na) porównaniami A-B z SMSL SD-650 (zmodowany), FatCubeLinear i Music Hall PH25.2. Resztę toru stanowił zawsze laptop Sony spięty przez USB z Arcam rDac zasilanym przez Tomanek mini ULPS. IC jakby kogoś interesowały to DIY srebro 6N solid core. Po przygotowaniu stanowiska zaczęły się odsłuchy. Tu chciałbym zaznaczyć, że nie potrafię o dźwięku pisać poematów, stosując zmyślne, okrągłe porównania. Stąd raczej będzie krótko zwięźle i na temat Nie będę opowiadał o poszczególnych wrażeniach w poszczególnych zestawieniach sprzętowych i na poszczególnych kawałkach. Skupie się na wnioskach końcowych. Jako, że ze mnie umysł ścisły to też przepraszam jak będzie nieco chaotycznie. Rapture to przede wszystkim moc, wykop i dynamika. Podawany dźwięk jest niesamowicie wypełniony i barwny. Po prostu 16milionów kolorów podanych w bardzo dobrym kontraście. Łatwo rozróżnialnych w każdych tonach, zachowując pełną paletę. Od czystej bieli sopranów po czerń jak po perwolu jeśli chodzi o baaaardzo niskie zejście basu. Pomiędzy tym nie tylko odcienie szarości ale właśnie te wspomniane 16M kolorów. I tak stopa ma odpowiednią moc i zejście. Zróżnicowanie poszczególnych garów jest nadzwyczaj czytelne. Gitary elektryczne mają niesamowitą moc, mięso. Podobnie niższe strunowce - dają odpowiednie zejście, uderzenie z bardzo naturalnym wybrzmieniem. Ani nie nosi się za bardzo echem, ani nie ma nienaturalnego odcięcia struny. Wokale brzmią bardzo naturalne. Nie ma tu ani często denerwującej w tranzystorach chrypki, suchości, ani też przesadzenia w drugą stronę w postaci klejącego miodu. Góra - no właśnie góra. Idzie bardzo wysoko. Jest jasna i błyszcząca. Nie jest męcząca bo znów wydaje się naturalna i właściwa. Nie doszukałem się w tym paśmie cyfryzacji czy innego rodzaju sztuczności. Ale ja jednak wolałbym zaokrąglić i przyciemnić, nawet kosztem rozdzielczości. Ale to już indywidualne preferencje. Skoro już mowa o rozdzielczości to jednym słowem - przy tak bogatym wypełnieniu nigdy z tak dobrą rozdzielczością do czynienia nie miałem. Jakbym miał podsumować trzaskając po przecinku cechami to jest szybkość, odpowiedni atak, trzymanie w ryzach wszelkich niechcianych "zamuleń", niesamowita czystość a jednocześnie baaardzo głębokie wypełnienie i soczystość jakiej nigdy nie słyszałem w tranzystorze. Mamy znakomitą dynamikę zarówno w skali makro, dając ciary na plecach jak i w skali mikro, pozwalając się cieszyć detalem. To tak jak dobry sprawny amortyzator o bardzo wysokiej skuteczności i wysokim skoku jednocześnie. Takie porównanie przyszło mi od razu na myśl. Przy tym wszystkim nie ma żadnego wrażenia, że to jest sztucznie napompowane - odbiór genialnie naturalny, przynajmniej w moim mniemaniu. Czyli nie idziemy tu w stronę ubarwiania przez Rapture, ale po prostu braku wąskiego gardła, jego teoretycznej transparentności. Teoretycznej bo nie podłączałem nigdy słuchawek bezpośrednio pod rDaca Jednak nawet jeśli nie jest on transparentny w rozumieniu "powietrze między DACiem a słuchawkami co nic nie zmienia" to na pewno idzie w kierunku "czystego tlenu". Pozwala odetchnąć źródle pełną gębą, nie stanowiąc dla niego żadnej maski czy koca, nie dławiąc spalinami z ulicy Taka transparentność ma swoje też złe strony - jeśli nie do końca lubimy swoje źródło, albo je nie do końca znamy - to wzmak może negatywnie zaskoczyć, nie ukrywając jego wad. Tak jak w moim przypadku jeśli chodzi o tą wysoko idącą górę... Od barw przejdźmy do kwestii generowanej sceny. Tu znów wrażenie tego pełnego oddechu dla źródła. Scena jest szeroka z dobrym rozplanowaniem wgłąb. Bardzo duże napowietrzenie w połączeniu z na prawdę czystym tłem daje niesamowitą holografię. Wszystkie dźwięki są zlokalizowane tam gdzie powinny. Uderzenie w centrum, fala uderzeniowa rozchodzi się w naturalny sposób. To wszystko gra po prostu tak jakby wzmaka tam nie bylo... jak by tam było czyste górskie powietrze - żadnego duszenia, żadnej mgiełki, żadnego smogu nic. Przez to też Rapture jest niezwykle szczegółowy - wszystko pokazuje jak na dłoni. Testując Rapture na różnych słuchawkach zauważyłem, że im trudniejsze do wysterowania tym bardziej korzystają w stosunku do innych wzmaków. Tak z mojego zestawienia dt990 skorzystały najbardziej. Mówi się, że dla nich idealnym partnerem jest lampa. I moim zdaniem to prawda. Natomiast Rapture zagrał z nimi najbliżej tego idealnego połączenia ze wszystkich tranzystorów z jakimi kiedykolwiek moje beyery parowałem. Nie chodzi tu o wnoszenie czegoś od siebie, o ocieplanie czy słodzenie "lampowe". Ale (nie wiem czy za sprawą tej swobody grania czy mocy czy innych jeszcze aspektów) wziął te słuchawki i dał im po ryju na przebudzenie. To co na L2 było fajną sprawą, na Q701 cieszyło ryjka to na dt990 cisnęło na usta "o ja pier##@%@". Powiedziałem o Rapture w zestawieniu z dt990, że zagrały najbliżej tego ideału. Tak... bo ideał to nie był. Więc na koniec czas na krótkie odniesienie się do sprzętów referencyjnych (uczestniczących w testach A- czy też innych, z którymi miałem do czynienia. Rapture zdecydowanie jest najlepszym tranzystorem jaki słyszałem. Będąc produktem DIY mogę zestawić go z jednymi z lepszych konstrukcji tego typu z jakimi miałem przyjemność. Mianowicie FCL i BP. FCL zdobył moje serce między innymi po bezpośrednim porównaniu z BP. Górował nad nią moim zdaniem przede wszystkim scenicznie, nie ustępując pola w innych aspektach. Jednak Rapture z moimi słuchawkami testowymi wypadł jeszcze lepiej. O ile lepiej i w jakich aspektach to można wywnioskować z powyższego tekstu, gdyż parę razy się w nim odnosiłem do słyszanych przeze mnie tranzystorów, jako naturalnej grupy rówieśniczej. Jak natomiast wypadł w porównaniu z Music Hall PH25.2, czyli hybrydą i drugim z poważnych graczy w moich testach A-B? Moim uszom wychodzi, że Rapture jednak ustępuje tej konstrukcji. Większość aspektów jakie chwaliłem nadal "idą w góre" w ph25.2. Zwłaszcza ta piękna trójwymiarowa scena. To pozycjonowanie w głąb przy zachowaniu nie gorszej szerokości, powietrzu, separacji. Genialna holografia jest w Music Hall... aż się rozpłynąłem Może w MH nie ma tak czarnego, czystego tła... ale tą trójwymiarowością i napowietrzeniem sceny bardzo dobrze odwraca od tego uwagę. Też, acz nieco mniej, na plus reszta aspektów jak wypełnienie, głębia barw, moc, wykop - to moim zdaniem zasługa lampek, które też dostarczają odrobinę lampiej słodyczy. Acz to już tylko charakter, a nie wyższość, a w połączeniu z pierwszą częścią poprzedniego zdania robi się nam aspekt w rodzaju "coś za coś". Barwowo - PH25.2 ma nieco przyciemniona gore - nie idzie tak wysoko. Za to jest ładnie zaokrąglona - więc coś dla mnie Potwierdzają się też opinie o ph25.2 - że jest delikatnie ocieplony i troszkę koloryzuje. Więc jeśli to jest prawda... a moim zdaniem jest, kładąc nacisk na słowa "delikatnie" i "troszkę" to wychodzi, że Rapture oferuje granie bardzo zbliżone do "równego" i neutralnego. Pozostając jednak w moim odbiorze naturalnym (dzięki połączeniu fenomenalnego wypełnienia z dyscypliną brzmienia) - jak na tranzystor genialnie naturalnym. Tak wiem... bardzo często to słowo pojawiało się w moim tekście... Kończąc moje wywody muszę wspomnieć jeszcze o jednej kwestii. Wszystkie moje powyższe wrażenia oczywiście są na tle tego co dotychczas słyszałem. To chyba naturalne. Też z resztą dlatego w tekście pojawiły się nazwy sprzętów z jakimi miałem przyjemność. Abyście drodzy czytelnicy ten punkt odniesienia mogli trafnie zdefiniować... Jednak w dzisiejszych czasach istotnym punktem odniesienia jest też kapusta zwana pieniędzmi... czy na odwrót. Niestety nie ma oficjalnej wyceny Rapture, co uniemożliwia mi wydanie werdyktu "czy warto". Jednak z tego co udało mi się ustalić z obiegu obecnych sprzętów jak i z rozmowy z Mikołajem cena Rapture (tych dwóch egzemplarzy co trafiły do testów) mieści się gdzieś dokładnie pomiędzy wspominanymi tu FCL i BP (ponoć nawet bliżej tego pierwszego). Jednak nie możemy tego brać jako cenę ostateczną sprzętu. Od autora wiem jedynie, że cena ostateczna zależeć będzie od wielu czynników (wybrany model sprzedaży, zakładana skala itp itd), jednak jeśli utrzyma się ona w przytoczonych granicach to ja wystawiam rekomendację. Oczywiście to nie oznacza, że jak sprzęt będzie droższy to ją cofam... jednak po przekroczeniu pewnego pułapu to wszystko już nie jest takie proste. Edit 2014.04.13: po przebudzeniu się uświadomiłem sobie, że pominąłem jeden, dość świeży aspekt - moim zdaniem bardzo ważny z punktu widzenia rzetelności tekstu. Mianowicie w powyżej napisałem, że lepszego trana nie słyszałem. I jest to prawda - acz nie cała prawda (lecz też nie g prawda! ). Mianowicie bardzo mocne wrażenie w stosunku do FCL zrobił na mnie ostatnio balanced FCL - dosłuchiwany i porównywany na he-5le. Jednak odsłuchy były na tyle krótkie, że nie mogę podjąć się jego uwzględnienia w porównaniach. Ale lepsze wrogiem dobrego! I o to tu chodzi... aby pasja, hobby którą mają nasi koledzy DIY rozwijała się dając nam słuchaczom coraz mocniejsze wrażenia. Czego sobie i Wam życzę Edit 2014.04.20: mialem na testach Violectric HPA V181. Pisze o tym dlatego, ze wydal mi sie najbardziej zblizony do Rapture ze wzmakow "seryjnych" jakie slyszalem. Moze komus to pomoze w zadumach o skuszeniu sie na Rapture, ktory do odsluchu jest trudno osiagalny. Violectric vs Rapture - z pamieci, bo nie mialem ich rownoczesnie (i jako referencje czyli punkt odniesienia traktujac ph25.2) graja bardzo podobnie jesli chodzi o ogolny charakter i barwe. Jednak Rapture byl bardziej dynamiczny, zwlaszcza w dolnych rejestrach. Dawal glebszy i mocniejszy bas przy zachowanej kontroli. Wrazenie jeszcze lepszego wypelnienia na srednicy ta dynamika dawala. Lecz tu byla ewolucja a nie rewolucja - po prostu krok do przodu. Najwieksza roznica to Rapture ewidentnie gral czysciej, z wyrazniejszym czarnym tlem. Separacja byla wyrazniejsza i lokalizacja zrodel bardziej namacalna. Moze przez to scena wydawala sie lepiej poukladana. Bo czy byla "wieksza" tego juz nie powiem...
  4. grubbby

    Astell&Kern A&ultima SP1000

    Ty słyszysz różnice jak widzisz te magiczne różdżki i krążki. Oni też widzą różnice jaki szybki i ekran super... Mechanizmy te same...
  5. grubbby

    Astell&Kern A&ultima SP1000

    Przecież już sprawdzalismy że ten ripper AK to nic tylko oszustwo. Skrót zripowanych płyt różni się od ripowanycj na zwykłych CD (a na tych są takie same). Wiec jedyne co on robi to softowo ingeruje w nagranie. Takze ten tego... Lepsze zgrywanie cd nie tylko dla orłów wypadało by przeczytać A jak chcesz mieszać w nagraniu to lepiej zainwestować w porządny soft do tego. Wyjdzie taniej i lepiej niż ten oszukany ripper. Bo on nie daje Ci zrzutu nagrania wiarygodnego i takiego jak został nagrany. On w niego ingeruje.
  6. grubbby

    ARCAM rHEAD

    Kurcze... sentyment mi się uruchomił w kontekście starego mojego rDac. Tylko do ceny dolicz dobry zasilacz. W zestawie pewnie impulsowy.
  7. grubbby

    Fanklub HiFiMAN

    No i z tym Tyll ma rację Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
  8. Ale zawsze możesz znaleźć używke na gwarancji Ojcu tak już druga fure znalazłem i zadowolony a kilkadziesiąt tysięcy w kieszeni. A on też właśnie z tych bojazliwych. Co używek nie uznają bo auto kupuje na lata Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
  9. grubbby

    Fanklub wielbicieli słuchawek planarnych

    To Twoje osobiste pm2? Coś za mało ostatnio na forum siedzę i umyka mi co się na świecie dzieje Pewnie kiedyś bym się po nie uśmiechnął
  10. grubbby

    Oczyszczacz powietrza

    To super, cieszę się że do przodu. Moja ma dopiero 5 lat i jeszcze bez jakiś większych objawow klinicznych. Trochę katar czy krostki na skórze. Wiec póki co na odczulanie chyba za wcześnie ale na wszelki wypadek już rozpoznaje temat (odpukać )
  11. grubbby

    Oczyszczacz powietrza

    Wiadomo że nie wyaliminujesz. Ale złagodzisz. Na co go odczulałeś i w jakim wieku?
  12. grubbby

    Muzyczne Zakupy

    A ja musiałem więcej gniazdek kupić... Reakcja i miny domowników bezcenne ))
  13. grubbby

    Oczyszczacz powietrza

    Popatrz na testy i specyfikacje. Sharp dużo cichszy i pobiera mniej energii nawet w trybie z nawilżaczem. Wiec nie ma co myśleć tylko zweryfikować fakty przy 31db xiaomi nie dałbym rady spać. Sharp ma od 16db i tej nocy potwierdzam że jest cichutko. Wiec co mi z tego że xiaomi może walić tym powietrzem mocniej jak mój pokój tego nie potrzebuje a za to nie umie być cicho. A jak w sharp nadal za głośno to można na noc nawilżacz i jonizacje wyłączyć. Bo wszystkie moduły możesz kontrolować osobno. Testuje go i potwierdzam. Filtry maja starczyć wg producenta na 10lat. Są opinie ludzi i w te i we wte. Wiec pewnie zależy od powietrza. Smogowo ja mam dobre a zależy mi głównie na kurzu i pyłkach traw czy zwierząt więc nawet mi i 3lata niech wytrzyma i jestem na zero i mniej upierdliwie bo nie muszę się martwić tak często. A uważam że na 5 mi styknie. Poza tym bardziej wierzę w sharpa niż xiaomi odnośnie skuteczności i deklarowanych parametrów. Xiaomi może kiedyś kupię pro do salonu Jak nawilżacz nie będzie mi tak potrzebny. Jak będzie to jednak sharp a60. Zwłaszcza jak filtry okażą się żywotne . Ale na razie fellowes dx95 sobie radzi a młoda ma db5 małego więc na ten sezon starczy mi kupowania oczyszczaczy:) I zgadzam się z przedmówcą Lepiej male do różnych pokoi. I tez nie kupiłem przez smog a roztocza u pyłki alergiczne. Salon mam otwarty i z klatka schodowa na 1 i 2 piętro. Wiec ewentualnie tu by się przydał duży xiaomi ale i tak coś nie wierzę że by dał radę. Chyba że bym manualnie dał mu ze ma wiać cały czas na maksa... A to by było wkurzające. Bo automat sprawdzi że powietrze blisko oczyszczacz jest ok... A nie jakie jest na piętrze na korytarzu. Wiec właśnie nie ma co patrzyć tak na tą wydajność bo i tak się nie przyda. Fellowes mi nigdy 4go biegu nie włączył w automacie. Sharp to samo. Tylko 1 i 2. Stad xiaomi to raczej ciekawostka niż użyteczne rozwiązanie wg mnie.
  14. grubbby

    Oczyszczacz powietrza

    Wlasnie nie ma nawilzacza, nie wiem czy jakosciowo dorownuje (w tym filtry - taki sahrb czy fellowes maja jakies tam atesty itp), pobiera wiecej pradu i co najwazniejsze nawet w najcichszym trybie glosny jak cholera. To dla mnie dyskwalifikuje na maksa. Bo on ma przez noc chodzic glownie w sypialni.
  15. grubbby

    Oczyszczacz powietrza

    Jak się sprawdzi to na przyszły sezon chce właśnie 60 do salonu.
  16. grubbby

    Oczyszczacz powietrza

    Hmmm... Mnie zasmuciles Bo właśnie chciałem 2w1 do sypialni żeby było mniej sprzętów i sharp 40 dziś przyszedł. Na salon ma fellowes plus nawilżacz philips. Zobaczymy co się lepiej sprawdzi. U mnie mniej chodzi o pyły miejskie bo powietrze jest ok... a kwestie uczulenia na koty i kurz i pyłki
  17. grubbby

    Pokaż swoje biurko

    ta jest. daja rade... one sa dosc malo wymagajace moim zdaniem jesli chodzi o "geolokalizacje" mialem wczesniej pm0.5 i tu, czyli w alpha 65 jest lepiej i jakosciowo i wlasnie latwiej o ustawienie. docelowo jak bedzie mi sie chcialo to chce tu potlumic rog i sciane za nimi
  18. grubbby

    Pokaż swoje biurko

    Przeprowadzka prawie skończona... Kącik audio już gotowy
  19. grubbby

    DAC/AMP/PRE bal xlr - jaki??

    Albo Gustard a20h. Tak na prawdę nie widziałem aby ktoś porównywał te sprzęty. Wiec albo sam porównasz albo kupisz w ciemno. Ja obecnie bym wybierał między questyle audio gd albo właśnie Gustard. A czuje ze audio gd byłby tu zwycięzca. Takze może i u Ciebie pierwsza mysl może być najlepsza
  20. grubbby

    O wszystkim i o niczym.

    Oni też najczesciej robią dużo ponad etat. Bo stawka w szpitalach to pożal się Boże. Jak ciąże prowadził ordynator jednego ze szpitali gdzie robił 3/4 etatu. Potem leciał na prywatne gabinety. I kończył dzień w dzień 20 czy 21. Od 7 rano. Owszem wtedy miał już godne warunki... Ale właśnie jakim kosztem. Tylko takim kosztem możemy mówić że lekarz może kojarzyć się z kasą . W innych zawodach ta kasę idzie mniejszym kosztem. Ale odnoście Ciebie wszystko zależy co poszło nie tak. Bo oczywistym jest ze mógł być błąd ludzki... Tylko mówię że bez zbadania przyczyn wyrokowanie to krotkowzrocznosc i może skończyć się pomówieniem niesprawiedliwym. Też często pacjentom wydaje się że lekarz popełnił błąd... I jego wina. A niestety to wychodzi dopiero po nie celnej diagnozie. W trakcie pierwszej diagnozy wszystko mogło być zgodnie ze sztuką. I z najlepszym podejściem. Ale skoro mi laptopa diagnozowali kilka razy zanim doszli co nie tak. Skoro w aucie większość pierwszych diagniz i napraw to fiasko i potem wymaga drugiej operacji... To jak Wy zadacie żeby przy tak skomplikowanym układzie jak człowiek nie zdarzały się błędne prowadzenia leczenia? Ktore mimo że błędne to nie wynikają z niewiedzy czy złego podejścia lekarza. Tylko właśnie z komplikacji organizmu i często nie powtarzalność przypadków. Po prostu tak osadzac najłatwiej. A robią to tylko Ci z najmniejsza właśnie wiedzą medyczna. Tym co się wydaje że wiedza przez przerost ego. W świecie lekarzy jest taka ludowa prawda. Jak ma coś pójść nie tak to najbardziej prawdopodobne że najrzadsze komplikacje będą na kimś z rodziny lub na innym lekarzu. I uwierzcie sporo takich przypadków znam. I wiecie co.. CI ŚWIADOMI INNI LEKARZE którzy są ofiarami tego błędu czy komplikacji nie krzyczą jak właśnie Ci tradycyjni pacjenci co się nic nie znają a wymagają. Dlaczego? Bo mają wiedzę jakie to cholernie trudne i nieoczywiste. Mimo najlepszych kwalifikacji i chęci lekarza. Już mówiłem tak narzekacie że krzywdzą Ci lekarze... To zgłoście do prokuratury. I zobaczycie czy mieliście rację... Zawsze najwięcej szczeka najmniejszy pies... A najgłośniej muczy ta krowa co mleka nie daje. I tego typowy obraz moim zdaniem widać...
  21. grubbby

    O wszystkim i o niczym.

    Moim zdaniem trochę przesadzasz że lekarz się słusznie kojarzy że spora kasa. Mówisz że po etacie zarabiają spora kasę dlatego siedzą dłużej... To nikt nie broni innym zawodów robić drugi etat też będą bogatsi. Jak ktoś pracuje normalnie na etacie nawet w prywatnych przychodniach to nie ma takiej kasy jaka wyciągniesz w IT, prawnikach czy wielu innych usługach. A jak ktoś ma łeb na karku i zakłada własną przychodnie czy klinikę. To sorki... Ale w każdym innym zawodzie też możesz swoją firmę założyć i tez trzepac hajs. Stad wg mnie niesłusznie lekarze są kojarzeni z gruba kasa. Akurat poza jednym przypadkiem właściciela prywatnej kliniki to reszta znajomych lekarzy ma mniejsze zarobki niż wielu znajome mi osoby z kręgu IT czy usług finansowych / doradczych. A nie pracują w jednym miejscu. Wliczając w to stomatologa z gabinetem czy małżeństwo dyrektor szpitala plus ceniona występująca na konferencjach na całym globie dr hab. Onkolog. Wiec jak wszędzie.. Masz kasę jak masz łeb na karku albo jak zachrzaniasz. A to w każdym zawodzie możesz. Etat szpitalny czy przychodnia to slabiutko... Poza tym mówisz że wykorzystują te same gabinety do przyjmowania na swoim. Nie za frajer... Bo płacą wtedy. Albo ryczałt albo od pacjenta. I są na przykład bardziej popularne przychodnie co mogą dostarczyć pacjentów co wynajmują gabinet nawet za 100pln od pacjenta. Górka nad tą stówe jest dla lekarza. Biznes jak każdy. Jak ktoś ma łeb i jest rynek to tylko gratulować. Co do rachunków... W sumie jak korzystałem z prywatnych to były recepcję i dostawałem normalnie rachunek. Ale masz rację.. Jak nie dają to się upominaja trzeba. Bo za szara strefa to nje jestem. Zwłaszcza że kuźwa właśnie teraz ZUS podwyższają (((( znaczy zniszczą limit... Ale tak czy siak okradaja:)
  22. grubbby

    O wszystkim i o niczym.

    Widzisz... Ja mam inne doświadczenie z doksztalcaniem. Poświęcają swój czas.Poza tym że niektórzy tego nie robia to oczywista racja... Tylko gdzie leży powód? Zapytaj ich ile musieli zrobić godzin w tym tygodniu... I potem się nie dziw że nie starczyło Energi. Jak mówiłem problem w tym że na rezydenturze wręcz uniemożliwia się kształcenia. I to nie problem z ludźmi... A z systemem. Acz byłem ostatnio na jednej konferencji rodzinnych i na weekendowym szkoleniu unijnym. Ludzie biją się o te szkolenia bo refundowane. A inne... Problem z fundowaniem. Mnie z pracy pchają i inwestują w IT. Zebym się doskonalil. Myślisz że jakaś placówka robi to z lekarzami? Zapomnij. To młody lekarz za co ma jechać? Jak na kredyt pracuje 3 etaty. A z urlopem problem. Znów problem nie złych ludzi... A systemu. Tak samo nie myśl że ma Cię ktoś w dupce puki się nie dowiesz jak wyglądał jego tydzień pracy... Wiem jak moja wracała i nie kumala co się do niej mówi... Nje olewała mnie... Ale po prostu ją odcinalo. A niektórzy w takim stanie po dyżurze muszą zostać jeszcze na dzień... Wiec się nie dziw i nie krytykuj ludzi. Poszukaj przyczyn. A co do powołań to dużo zmienia potem faktyczną praca. Porozmawiaj teraz z tymi osobami... Poza tym nie każdy musi lubić swoją pracę i to normalne w każdym zawodzie. Z dwoma rzeczami IMO przesadziłeś.1. Czemu maja oddawać? Jak oni to wszyscy studenci też. Studia jak każde inne. Potem bezpłatny staż i nedznie płatne rezydentury na których pracują jak każdy lekarz specjalista. Wiec jak oni mają oddawać to każdy student co wyemigruje. Wiec albo wszyscy albo nikt. Ale jestem zdania że to by była przesada. 2. Ale czemu stopniowo ograniczanie czasu pracy? Czemu oni mają pracować wbrew prawu pracy? Ma obowiązywać wszystkich jednakowo... Tu i teraz. Dlatego moja narzeczona wymowa wszystkie dodatkowe prace. Ma etat i prawo pracy. Kropka. I chce ją w domu. Kropka. Nie ma się człowiek poświęcać dla latania systemu...bo nigdy nikt nie zalata. Bit tak taniej i wygodniej. Dlatego kibicuje akcji wypowiadania umów opt out które właśnie umożliwiają placówka wyrzynanie lekarzy. Tylko właśnie teraz cwane ministerstwo zobaczylo problem braków w obsadzenia dyżurów jak sporo osób wypowiedziało opt out i zmienili program rezydentur... Zwiększając wymagana liczbę nocnych dyżurów niektórych specek. Nóż się w kieszeni otwiera. Ale mam nadzieję ze skala tej formy protestu się zwiększy i ministerstwo będzie musiało pójść na kompromis.
  23. grubbby

    O wszystkim i o niczym.

    O to to to... I to widzę po też młodszych znajomych. Jak fajnie podchodzą i poświęcają się nawet tuż po studiach czy 30 latkowie. Ja w ich wieku miałem dużo lżejszy start u dużo mniejsza odpowiedzialnosc. I dużo większe możliwości startu rodziny. Stad wielki szacunek dla tych ludzi. A krotkowzrocznosc i uogolnianie to dla mnie brak tego szacunku i bede gnoil... Tez bez szacunku. Sorry.
  24. grubbby

    O wszystkim i o niczym.

    Dokładnie. Potem ten chirurg popełni błąd i bardzo krotkowzrocznym a dla mnie wręcz bezczelnym jest potem mówić że to wina lekarza. Ze mamy niski poziom lekarzy. Dlatego nóż mi się w kieszeni otwiera na takie oszczerstwa osób bez głębszej analizy problemu i prawdziwych przyczyn. Takie polaczkowe pójście po bandzie... Bo tak łatwiej odreagować swoje problemy. A niestety ten chirurg jak nie chce być skreślony z kariery nie ma póki co wyboru. Dlatego tak trzymam kciuki za masowa akcje...
  25. grubbby

    O wszystkim i o niczym.

    Pytanie co poszło nie tak i dlaczego. Bo akurat we Wroc w klinikach nawet 60%bodajże ekipy to rezydenci. Właśnie pracujący po 3 etaty którym nie daje się szans i możliwości dokształcenia w trakcie rezydentury tylko wrzuca na głęboką wodę. Wiec douczają się sami więc snu jeszcze mniej a stresu więcej. Teraz zaczęli na szczęście wypowiadać opt out... Już rzuca im się przez to kłody pod nogi ale oby byli wytrwali i coś może się ruszy
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności