Barthuss

Bywalec
  • Zawartość

    776
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Ostatnia wygrana Barthuss w Rankingu w dniu 1 Styczeń

Barthuss posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

567 Excellent

O Barthuss

  • Tytuł
    bardzo zaawansowany
  1. Czas na definitywne opuszczenie tego forum.

    Pozdrawiam Wszystkich ! 

     

    1. Pokaż poprzednie komentarze  33 więcej
    2. Tux

      Tux

      @Miljar Kurde, przyszedłeś niedawno i jakbyś chciał wnikać we wszystkie dylematy jakie tu były przed Tobą, to by ci życia nie starczyło :) . Jest tu sporo długich wątków z emocjonującymi dyskusjami. Dużo więcej emocji było we wpisach już usuniętych, które z pewnych powodów nie są warte uwagi. Wszelkie waśnie z początku są ekscytujące, ale nudzą się naprawdę szybko, uwierz mi :) . Jak znajdziesz sposób na dokopanie się do początków czatpudła (marzec 2017), to w nagrodę otrzymasz lekturę na przynajmniej tydzień intensywnego czytania.

    3. Miljar

      Miljar

      Okej odpuszczam temat, ale ciesze się, że ta osoba, pomimo wszystko, nie przestała wytwarzać sprzętu. 

    4. EvilKillaruna

      EvilKillaruna

      Szkoda że metody (w tym marketingowe) pozostały niezmienione :).

  2. Temat na Nowy Rok - czy audiofilia to choroba?

    Janusz; Temat ma szerszy kontekst właściwie. Kłopot z tym że wielu idzie w wydatki ponad miarę, goniąc jakiegoś mitycznego króliczka który nie istnieje (lub istnieje - tzw. "Macintosh" ) Mam tu na myśli zachwianie balansu, niezdrowe podejście do czegoś co z pozoru jest fajne ale dalej niesie bardzo niefajne konsekwencje. Tracimy radość obcowania z muzyką a w zamian serwujemy sobie techniczny wyścig zbrojeń Nie wspomnę tutaj o poważnych potencjalnych stratach w postaci strat nie tylko finansowych ale również socjalnych (rodzinne, koleżeńskie), energetycznych (prąd tylko w stronę budowania "idealnego" systemu, dźwięku) i czasowych (bo życie niestety nie jest wieczne...). Pięknie to można zobaczyć np. na Audio Show gdzie widzisz większość audiofili których już dawno nie interesuje żadna muzyka. Moja ostatnia wizyta na tej imprezie była dla mnie wręcz traumatyczna gdyż uświadomiłem sobie że pora już dorosnąć Tak mnie naszło bo ja ... mam też doświadczenie w tej kwestii - i to w prawie wszystkich wyżej wymienionych aspektach. Bywało fajnie ale też doświadczyłem sporej straty czasu i energii, to bez wątpienia.
  3. Znalazłem bardzo ciekawy tekst w sieci. Jest to wstępniak do recenzji pewnego urządzenia. Jednak nie urządzenie owo jest tu w głównej roli moim zdaniem ale bardzo trafny moim zdaniem komentarz do rynku audio oraz może nawet rozszerzenie do swojego rodzaju choroby cywilizacyjnej naszych czasów. " Audiofilski przemysł już od dawna przypomina nam środowisko polskich projektantów mody, którzy po taniości co sezon chcieliby prezentować wielkie, wspaniałe, przepysznie finezyjne kolekcje haute couture. Ale jak już się na to decydują, to biorą taniutką bawełenkę z Chin, obszywają cekinami, rzucają garść kryształków, zdobią powstańczym orłem, zaprawiają kilkoma ekologicznymi dyrdymałami i robią sponsorowany pokaz z gwiazdami tudzież prezesami dużych firm. Efekt zawsze jest taki, jakby odział odwykowy splądrował outlet Dolce & Gabbana. Audiofilski przemysł działa dokładnie według tej zasady, a różnica sprowadza się do tego, że jego wysłannicy grzebią na szrotach wielkich firm elektronicznych, dobywając to, co akurat pod ręką. Ani szczególnych planów, ani imponujących osiągnięć. najczęściej dryf, obojętność i słynna chciwość, która kompromituje tę gałąź rozrywki i zniechęca do bliższego poznania. Nic dziwnego, że świat słucha muzyki w przerażający sposób – z empetrójek i przez głośniczki komórek – a słynne audiofilskie marki przechodzą z rąk do rąk z perspektywami bardziej beznadziejnymi niż partia Janusza Palikota. Próbowaliśmy kiedyś policzyć, ile kosztował sprzęt, z którego byliśmy niezadowoleni, sprawiał nam przykrość, zadawał ból i powodował myśli samobójcze. To był przerażający rachunek. W pogoni za króliczkiem nabawiliśmy się wszelkiego rodzaju analitycznych natręctw, wyrobiliśmy w sobie cynizm, arogancję i okrucieństwo, dopuszczaliśmy do głosu pychę, niecierpliwość oraz pogardę i słynny sarkazm, nie zdając sobie sprawy z tego, że uczestniczymy w grze o wyjątkowo niską stawkę, którą jest nadzwyczaj krótka chwila, kiedy twardy bas powala cię bez przytomności albo widzisz migdałki sopranistki o barwie głosu przypominającej papier ścierny. Wyobraźcie sobie kinomaniaka, który wiecznie entuzjazmuje się efektami specjalnymi „Iron Mana”, ale nigdy nie obejrzał „Ptaków”, „Cinema Paradiso” i „Amores Perros”, bo nie były udźwiękowione w studiach Lucasa. Przypadek dla psychiatry. Niedawno słynny architekt Frank Gehry przy okazji odbioru Nagrody Księcia Asturii palnął mówkę, która poruszyła nie tylko kolegów po fachu. „Pozwólcie powiedzieć mi jedną rzecz. W świecie, w którym dziś żyjemy, 98 proc. tego, co zostaje zbudowane i zaprojektowane, to po prostu ****o. Nie ma zmysłu projektowania, człowieczeństwa czy czegokolwiek innego. To po prostu złe budynki i tyle” – powiedział 85-letni Amerykanin. Niestety, podobne słowa można bez poczucia wielkiej przesady wypowiedzieć także pod adresem przemysłu audio. Fałszywy postęp, finansowe machinacje, identyfikacyjne machlojki i strzelisty bełkot ze słowem „duma” we wstępie każdej informacji prasowej powodują, że nawet święty miałby ochotę sobie obciąć uszy. A może nawet coś więcej. Na dodatek panuje głębokie przekonanie, że audiofilska tożsamość to dziesiątki nieudanych zakupów, setki godzin złych odsłuchów, czas stracony na rozgrzewanie, wygrzewanie, dotarcie, dopasowywanie, konfigurowanie poszczególnych komponentów, akcesoriów i innych dodatków. Gdyby w taki sposób trwały przygotowania do podróży na Księżyc, NASA pewnie dopiero dzisiaj testowałaby przeciery owocowe dla astronautów, którzy być może za pół wieku mogliby je smakować w drodze na Srebrny Glob. Audiofilskie czasopisma chętnie zaś uczestniczą w tym kunktatorskim dziele, promując nie to, co dobre, tylko to, co się reklamuje na ich łamach. Rezultat jest taki, że świat dzieli się na audiofilów, którzy kupują wieże McIntosha i na tych, którzy jeszcze do tego nie dorośli finansowo. Cała reszta męczy się, szukając swojego spełnienia. My szczęśliwie należymy do tych, którzy znalazłszy upragniony spokój nie wstąpili pod chorągwie Sinego Szklarza. Jak przystało na stare zrzędy i gamoniowate cioty, już dawno przestaliśmy wierzyć w romantyczne uniesienia, uczucie od pierwszego wejrzenia, porywy serca, tkliwy instynkt i zamglony wzrok. Płatna miłość, przygodne kontakty, szorstkie stosunki – taka jest rzeczywistość, w której żyjemy. (...)" http://audiolifestyle.pl/nowosci/recenzja-fostex-hp-a4/ Może uda mi się Was troszkę sprowokować do dyskusji w tym temacie ?
  4. Czego słuchasz w tym momencie?

    Właśnie kładąc płyty na talerz mojego prawie 40-letniego adaptera i słuchając cieszyłem się jak dziecko. Wróciła radość i klimat słuchania - jak kiedyś. Pogoń za kolejnymi sprzętami, przerzucanie tysiąca nowych plików tego nie daje. Nie daje radości obcowania z muzyką.
  5. Pokaż swoje biurko

    ... Może nie biurko Ale też je lubię Wysłane z mojego HUAWEI CAN-L12 przy użyciu Tapatalka
  6. Czego słuchasz w tym momencie?

    Wczoraj w biedronce oprócz bułek kupiłem ... 2 LP Santana "Abraxas" oraz RATM "Killing in the name" . Po co komu komputery, pliki ? Ale jazda Wysłane z mojego HUAWEI CAN-L12 przy użyciu Tapatalka
  7. Okazje z allegro i nie tylko

    Hej;... a nie lepiej przez forum ?(to moje)
  8. Zestaw dac (2w1) + Słuchawki do 1000zł.

    Małe DACi usb nie napędzą dobrze wysokomowych więc nie absolutnie nie styknie DAC/Amp z naszej giełdy XIANG SHENG 03a(zjada na śniadanie tego Geek`a )i do tego fajne wysokomowowe słuchawki np. DT150, DT911, HD580.
  9. Muzyczne Zakupy

    .... ja też Wiemy coś o nich więcej - bardziej w stronę 400i czy 400s ?
  10. Wasz najbardziej ulubiony utwór Depeche Mode to?

    Fajny temat, dla mnie Depeche Mode to temat rzeka. Ale zdecydowanie najlepszą płytą jest "Songs of Faith and Devotion" - lub jeszcze lepiej - niezapomniany album koncertowy "Devotional Tour". I oczywiście z tej płyty - utwór wszech czasów - "In Your Room" z głębią która mnie poraża do dziś od wielu, wielu lat... No właśnie na DT150 wspaniale jest posłuchać DM. Słucham też na nich jazz (nawet z ECM), choć teraz nie wiem czy to prawidłowo...
  11. ... a kto tak powiedział? pytanie tylko jaki jest cel tworzenia systemu. Czasem mają mniejsze znaczenie ale prawie żadne(zależy m.in. od współczynnika tłumienia).
  12. Fanklub Beyerdynamic

    Czy miał już ktoś z Was styczność z DT911? Mam je od niedawna i przyznam szczerze że jestem zaskoczony bardzo pozytywnie. Super wpisują się w moje potrzeby dźwiękowe i użytkowe.
  13. Mam aktywne philipsy MFB544 - czyli jedne z najlepszych - i wiem co mówię grundigi z serii aktiv box lub pasywne Pro potrafią zagrać przeciętnie ... i wybitnie. Gra system i nie ma zmiłuj To co mogą zrobić właśnie dograne w systemie (a więc nawet odpowiednie kable) , odpowiednio zestawione, przy odpowiedniej adaptacji akustycznej pokoju może zachwycić. Wiem bo użytkuję W Warszawie masz firmę która zajmuje się renowacją i dobieraniem zestawów vintage - Nomos. Będą na Audio Show. 2 lata temu (kiedy byłem ostatni raz na AS) pozamiatali prezentując aktywne kolumny klein&Hummel z gramofonem. Grało obłędnie Ale mogą być drodzy , trzeba ew. targować lub ... skontaktowac się z Greg Audio Tunning (Grzegorz z Puław). Ja tak zrobiłem i nie żałuję. Kupiłem sprzęty sam i dałem do tunningu/zestrojenia. Efekt przekroczył najśmielsze oczekiwania
  14. A słyszał Ty kiedyś Grundig Box (najlepiej Aktiv Box) w dobrym zestawieniu ? Myślę że niejeden audiofil posiadający sprzęt za srogie pieniądze by się ciężko zdziwił