maba

Weteran
  • Zawartość

    5900
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez maba

  1. 1. Usunięcie firmowych gąbek. http://www.head-fi.org/forums/f4/koss-ur40-modded-220771/ Rozbieramy słuchawki, wyjmujemy ciemno-szare gąbki zza przetwornika {widać je z zewnątrz przez metalową siateczkę}. Zamiast firmowych gąbek, wkładamy płatki kosmetyczne {ja użyłem takich} - wystarczy dwie sztuki na muszlę. ~> Barwa ciemnych i lekko zamulonych słuchawek zmieniła się na jaśniejszą. UR40 zyskają oddech i większą przestrzeń. 2. Angled Drivers Mod. http://www.head-fi.org/forums/f4/koss-ur40...ers-mod-144583/ Ciemno-szare gąbki, przycinamy na odpowiedni krztałt {1/3 gąbki} i wkładamy pomiędzy pady. Można włożyć na jedną stronę lub dwie ~> wedle uznania. Niestety owe gąbki mają przypadłość do wysuwania się, więc trzeba od czasu, do czasu umieścić je we właściwym miejscu. ~> W muszli jest więcej miejsca na uszy, co pewnie też nieco zmienia dźwięk, a przedewszystkim wygodę. 3. Kramer Mod. http://www.anythingbutipod.com/forum/showthread.php?t=9630 Więcej na ten temat, wraz z instrukcją, znajdziecie powyżej. 4. Sound Isolating Mod. http://www.anythingbutipod.com/forum/showthread.php?t=9630 Opisany w drugiej części tekstu powyżej. Daje odwrotny efekt, niż zamiana oryginalnych gąbek. 5. Zmiana padów. Można również wymienić oryginalne pady, na te welurowe od Beyerdynamic DT250. Zwiększa to wygodę. {@Nel_Nero, dzięki za pomoc przy tekście!}
  2. Every Day Carry..

    Zainspirowany podobnymi tematami z różnych for, pragnę założyć taki temat na naszym forum. O co chodzi? Zróbcie striptiz kieszeni i pochwalcie się co nosicie w nich na codzień. Fotki szczególnie mile widziane To może zacznę; - portfel (dokumenty, drobniaki, jakieś papiery itp.); - telefon; - odtwarzacz (+słuchawki); - kilka kluczy do domu/pokoju; - mały scyzoryk Victorinox; - czasami zapalniczka i fajki; - a w drodze prawdopodobnie Gerber Fatty. Zdjęcie wrzuce jutro!
  3. PHILIPS SHP8900 & KOSS UR40 - JEDNA CENA, DWA ŚWIATY. WYKONANIE Czarna obudowa Philipsów z chromowanymi elementami wygląda elegancko i robi spore wrażenie. Nie można tego powiedzieć o Kossach. Tani plastik, widoczne śrubki, słaby lakier, beznadziejnie krótki i cienki kabelek czy nie do końca przyjemny materiał skóropodobny to zbyt wiele jak na słuchawki w tej cenie. Czy można za tą samą cenę zrobić coś solidnego? Owszem można, wystarczy spojrzeć na SHP8900. Obudowa wykonana z dobrego plastiku połączonego z metalem i duże, wygodne nauszniki obszyte świetną oddychająca skórą. Do tego solidny i długi odpinany, cztero metrowy kabel zakończony prostym jack`iem, a nie jak w przypadku Kossów – w kształcie litery L. WYGODA Niestety Philipsy ze względu na użyte materiały, ważą naprawdę sporo – przy nich waga Kossów jest jak starcie wagi piórkowej z ciężką. SHP8900 również słabo trzymają się głowy, więc bardzo łatwo można je zrzucić. Ta niedogodność nie występuje w UR40, które pewnie trzymają się głowy, nie mając zamiaru zsunąć się po lekkim ruchu głową. Sporym minusem Kossów jest bardzo mała możliwość regulacji pałąka oraz małe nauszniki – dla użytkowników o dużych głowach i uszach może być to nielada problemem. Philipsy za to mają duże, wygodne nauszniki i sporą regulację pałąka, więc każdy znajdzie ustawienie optymalne dla siebie. UR40 zaliczyłbym do słuchawek nauszne, a Philipsy do wokołousznych. Ogólny komfort i wygoda użytkowania obydwu słuchawek leży na wysokim poziomie. W Philipsach przeszkadza odrobinę ich waga oraz słaby docisk. W Kossach znów małe muszle. Obydwie słuchawki są ‘otwarte’ stąd efekt grzania uszu praktycznie nie występuje. DŹWIĘK Napiszę od razu; przesiadka z Philipsów na Kossy to niejako ‘krok w tył’, ale po kolei.. SHP8900 to zupełnie inna szkoła brzmienia niżeli UR40. Philipsy są jasne, zimne, niesamowicie bezpośrednie, przestrzenne i szczegółowe. Kossy to ich odwrotność; ciepłe, mniej szczegółowe. Brakuje im przestrzenności i ‘lekkości’, są nieco zamulone. Bas jest miększy od tego w Philipsach, nieco dudniący i generalnie rzecz ujmując – słabej jakości. Nie posiada on konkretnego zejścia oraz mocnego, energicznego uderzenia. Bas po prostu jest. W Philipsach bas jest wysokiej jakości, jednak brakuje mu górnego basu, dlatego też brak tutaj mocnego uderzenia i ‘mięsa’ w dźwięku. (jestem przekonany, że z ampem i dobrym źródłem była by zauważalna zmiana na plus). Najmocniejszą stroną Kossów jest ich średnica, która jest dobrze wyeksponowana (chociaż preferuję jeszcze jej lekkie podbicie). Nie zamula, gra dość czysto ale nie tak czysto i przestrzennie jak w Philipsach. Ma zdecydowanie ciepłe zabarwienie, w przeciwieństwie do jasnego i zimnego w 8900. Góra natomiast jest najmocniejszą stroną Philipsów. W Kossach jest.. po prostu jest – zupełnie jak bas. Nie można powiedzieć, że jest zła – jest nieco jednostajna. W Philipsach słyszymy ją wyraźnie, w niektórych momentach jest ona zbyt mocno wyeksponowana. Podsumowując; dźwięk Kossów nie zachwyca niczym szczególnym. Średnica to ich najmocniejsza strona.. ale to chyba ‘za mało’ jak za słuchawki w cenie ~170pln? Philipsy natomiast to inna bajka. Jeżeli ktoś lubi jasny i wiernie oddany dźwięk, a do tego ma wzmacniacz słuchawkowy – będzie to dla niego wybór najlepszy do 200pln. Całkiem możliwe, że charakterystyka SHP8900 przy użyciu ampa nieco się zmieni – dźwięk stanie się cieplejszy, pojawi się prawdziwy bas, staną się bardziej liniowe i pokażą na co je naprawdę stać! Mimo, że charakterystyka brzmieniowa Philipsów nie podobała mi się to czerpałem więcej radności i przyjemności z ich odsłuchu niżeli z Kossów.. PODSUMOWANIE Kossy wbrew pozorom to dobre słuchawki, ale.. nie za tą cenę. Mogą one śmiało konkurować z PX100 – będą mniej portale, ale zagrają lepiej i będą o wiele wygodniejsze. Philips SHP8900 to zupełnie inna bajka. To wyższa półka jakościowa – czuć, że drzemie w nich nie odkryta moc UR40 nie są warte swojej ceny, za cenę ~130pln były by świetne. Natomiast Philipsy są zadziwiająco tanie, jak na możliwości które prezentują. To swoisty fenomenem słuchawkowy do 200pln, który jest wart znacznie więcej! LINKI Recenzja Philips SHP8900, Recenzja Koss UR40 (@Sebus_p), Recenzja Koss UR40 (@Caleb), Mod UR40.
  4. PHILIPS SHP8900 – DŹWIĘK, WYGODA I ELEGANCJA W DOBREJ CENIE PIERWSZE WRAŻENIE Słuchawki dostajemy w dużym (28cm x 24cm x 15cm) biało/fioletowym pudle, „zakończonym” u góry rączką do przenoszenia. Liczne motywy chwalące sprzęt, kilka informacji o produkcie i zdjęcie słuchawek, daje ogólny pogląd na temat tego co znajdziemy w środku opakowania. Otwarcie pudełka nie wymaga żadnej filozofii, gdyż nie jest ono specjalnie zabezpieczone. Po otwarciu ogromnego pudła naszym oczom ukazują się równie wielkie słuchawki.. Czarna obudowa SHP8900 z elementami chromowanymi wygląda naprawdę elegancko i robi wrażenie od pierwszego spojrzenia. Pałąk pokryty jest od góry świetną skórą z wytłoczoną nazwą firmy, a od dołu materiałową siateczką wypełnioną gąbką, która uprzyjemnia komfort noszenia słuchawek. Nauszniki to kolejny element, który cieszy nie tylko oko. Są wykonane z największą precyzją, z boku mamy czarną metalową siateczkę na której również znajdziemy małe logo firmy. Przyjemny materiał zakrywa przetwornik, a wszystko to obszyte jest świetną skórą, która jak zapewnia producent – oddycha. W środku ukrywa się przetwornik o średnicy 50mm, który znajduje się blisko uszu pod ostrym kątem. Gdy weźmiemy słuchawki do ręki, poczujemy ich świetne wykonanie, ale także wielkość i niestety wagę, ważą ponad 300 gram. Philipsy wyglądają na solidne, niestety plastikowy element na którym umieszczone są muszle nie wygląda na trwały i prawdopodobnie jest to "najsłabsze ogniwo", w całej konstrukcji SHP8900. Świetnym rozwiązaniem, jest odpinany kabel, który można bezproblemowo odpiąć i wymienić, gdy ten ulegnie uszkodzeniu. Warto dodać, że kabel jest zabezpieczony przed przypadkowym wypadnięciem - aby go odpiąć, musimy najpierw go przekręcić o 90 stopni, dopiero później wyciągnąć z gniazda. Wykonanie kabla, jak i całych słuchawek stoi na najwyższym poziomie. Jest on bardzo gruby, a końcówka mini jack wykonana jest bardzo solidnie. Nie ma możliwości urwania kabla, a uszkodzenie go będzie nie lada trudem Poza tym Philips pomyślał także, o tych którzy nie potrzebują cztero metrowego kabla - na kablu umieszczona jest opaska z rzepem, która umożliwia zwinięcie niepotrzebnej długości kabla. Pierwsze wrażenie jest jak najbardziej pozytywne. Teraz nurtujące pytanie; Czy słuchawki grają tak jak wyglądają? DANE TECHNICZNE Impedancja Skuteczność: 106dB Pasmo przenoszenia: 5Hz – 30kHz Długość kabla: 4m Pozłacana wtyczka 3,5mm (+ przejściówka na 6,3mm) ZAWARTOŚĆ OPAKOWANIA Philips SHP8900; Odpinany 4m kabel; Wysokiej jakości odkręcany adapter na dużego jacka 6,3mm; Ładna i miła w dotyku torebka na słuchawki, które mieszczą się w niej idealnie; niestety nie jest ona w żaden sposób usztywniona, więc jej przydatność jest wątpliwa. WYGODA/FUNKCJONALNOŚĆ Philipsy mają konstrukcję otwartą, a nauszniki wokołouszną. Słuchawki jak przystało na konstrukcję, są bardzo wygodne, lecz nie izolują dźwięków z otoczenia, a dźwięk "wylewa" się z nich na zewnątrz. Po założeniu, nie odczuwamy ciężaru własnego słuchawek, który jest naprawdę spory. Dużym minusem Philipsów jest fakt, że bardzo łatwo zrzucić je z głowy - przy większych ruchach głowy, zsuwają się samoistnie. Spowodowane jest to małym dociskiem oraz ich wagą. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że słuchawki te nie nadadzą się w głośnym otoczeniu. Poza tym nie są to słuchawki mobilne, jednakże do zacisza domowego są idealnym rozwiązaniem. Ich wygoda i komfort użytkowania spodoba się każdemu, kto spędza w słuchawkach długie godziny. A po dłuższym zapoznaniu ze słuchawkami nawet nie przeszkadza ich łatwość zsunięcia się z głowy. WYGRZEWANIE Wydaje mi się, że w przypadku tych słuchawek, nie jest to konieczne. Już po wyjęciu z pudełka grają na wysokim poziomie. Raczej istnieje potrzeba przyzwyczajenia się do słuchawek niżeli do wygrzania ich przetworników. Po blisko ~80h wygrzewania nie zauważyłem drastycznych zmian w barwie dźwięku. Chociaż wiadomo, że lepiej jest to zrobić niż później żałować, że się tego nie zrobiło DŹWIĘK SHP8900 brzmią jasno, bezpośrednio, szczegółowo i bardzo przestrzennie. Bas potrafi zejść nisko lecz wydaje mi się, że jest go troszkę za mało. Warto zauważyć, że Philipsy praktycznie nie odgrywają dolnej średnicy/górnego basu – przez co brakuje im mocnego uderzenia i „mięsa”. Średnica brzmi nieźle, jest szczegółowa jednak według mojego gustu jest trochę za jasna. Góra to najmocniejsza strona Philipsów - jest jasna, szczegółowa i nie „świszcząca”. Wraz ze środkiem pasma, góra jest wyraźnie wyeksponowana – co nie każdemu może się spodobać. Philipsy wyraźnie ukazują słabą jakość muzyki a także słabość sprzętu grającego. Z kartą muzyczną (sb0100) grają wystarczająco ale nie najlepiej. Słychać szum, a w dźwięku brakuje czegoś konkretnego (ale pewnie to wynika też ze specyfikacji słuchawek). Na szczęście, z pomocą przychodzi Foobarowy Equalizer. Jestem pewny, że Philipsy SHP8900 tak samo jak PX100 potrzebują wzmacniacza, aby rozwinąć skrzydła, i pokazać na co je tak naprawdę stać. Przy braku mocy grają ładnie, ale czujemy pewien niedosyt. Philipsy świetnie nadają się do jazzu, klasyki czy pochodnych. Jak getz wspomniał już w swojej recenzji, za sprawą wyeksponowanej średnicy i góry, świetnie brzmią na nich solówki gitarowe oraz głos wokalistek. Natomiast słuchawki te nie nadają się do ciężkiego rockowego brzmienia. Bas jest za miękki, i brakuje im mocnego kopnięcia, które w takiej muzyce jest niezbędne. Być może zależy to również od źródła dźwięku, a całkiem możliwe że zmieni się to po zastosowaniu wzmacniacza słuchawkowego – tego na razie nie jestem stanie sprawdzić. vs. PX100 Philipsy grają wyraźnie lepiej od PX100. I nie jest to kwestia drobnych szczegółów, lecz dużych zmian. To po prostu inna półka dźwiękowa, a także inna szkoła dźwięku. SHP890 grają bardziej bezpośrednio, klarownie i przestrzennie. Bas jest lepszej jakości, i na Shuffle słychać go wyraźniej niżeli na Pxach. Środek jest wyraźnie bardziej szczegółowy a góra nie kłuje w uszy, jak niekiedy w Pxach. Generalnie Philipsy w każdym calu brzmią lepiej od Pxów. Jednak warto pamiętać, że PX100 to słuchawki wyraźnie przenośne, z kolei Philipsy są stworzone typowo do sprzętu stacjonarnego. PODSUMOWANIE Za cenę poniżej 200pln dostajemy eleganckie i wygodne słuchawki wysokiej klasy, z ponadprzeciętnym wykonaniem i równie pięknym dźwiękiem. Myślę, że każdy kto ma/miał styczność z SHP8900 śmiało stwierdzi, że są one warte więcej niżeli wspomniane wyżej 200pln. PLUSY dźwięk; wykonanie; wygoda; cena. MINUSY niska skuteczność, która skutecznie przeszkadza w napędzeniu słuchawek; waga i wielkość; łatwość zrzucenia słuchawek z głowy. LINKI Recenzja Thai Fighter`a; Recenzja Getz`a; Recenzja na hard-pc. Wybaczcie za jakość zdjęć i ogólne niedopracowanie obiecanej recenzji ale brak weny skutecznie uniemożliwił dokończenie w pełni w/w tekstu.
  5. Chciałbym poznać opinie o słuchawkach - Sennheiser HD 201. Czy znajdzie się coś w tej cenie zamkniętego ? Czy jakość (dźwięku jak i wykonania) znośna jak na za tą cene ? Przynam że słuchałem HD 205 i podobało mi się . Czy może mają podobną jakość do tych 205 ? Chodź cena - 100zł różnicy pomiędzy 201 a 205. Pozdrawiam .
  6. Pochwal sie swoim zdjęciem

    O, widzę, że @KHRoN dalej się bawi w te swoje hdrowate pano, fajnie Czym focisz i czemu usuwasz exify? Wciąż Pentax-man?
  7. sansa CLIP ROCKBOX

    Skoro widzi go jako przenośne urządzenie to może przełącz na tryb MSC, a nie MTP?
  8. Sansa Clip + // Sansa Clip Plus

    No nic, szkoda. Jakoś to przeżyję.. Bo w sumie Clip+ to świetny player i udany następca starszego, nieprodukowanego już brata. Mam wersję dwu gigabajtową + kartę 8GB, i przyznać muszę, że całkiem fajnie mieć 10GB muzyki w takiej niewielkiej, kompaktowej obudowie o wymiarach 3x5x1cm Największe zalety Clipa? Na pewno nienaganna jakość dźwięku, możliwość zainstalowania RB i slot na kartę pamięci. Do tego niewielki rozmiar, czytelny wyświetlacz, wygodna obsługa i dosyć niezły dyktafon. Wady? Na pewno palcujący się przedni panel, słaby i niezdejmowalny klips czy właśnie traktowanie karty jako osobnego źródła w trakcie nawigacji po folderach. Bateria też mogła by być mocniejsza, a marzeniem była by do tego wszystkiego aluminiowa obudowa. Się rozmarzyłem.. Ale biorąc pod uwagę cenę (130zł za 2GB), myślę, że nie ma co narzekać i spokojnie można przymknąć oko na te drobne mankamenty odtwarzacza. Generalnie, niezdecydowanym jak najbardziej polecam Clipa w wersji Plus!
  9. Sansa Clip + // Sansa Clip Plus

    Ja też mam trzy pytania: 1/ Dlaczego po skopiowaniu na kartę Clip+ dodaje przed niektórymi nazwami albumów jakiś ciąg znaków? Np. "0F020000_nazwa_albumu", "36000000_nazwa_albumu"? Do tego skraca za długie nazwy.. 2/ Co to za pliki .OFN? Mają nazwę identyczną jak albumy z tymi dziwacznymi znaczkami. 3/ Nie można przeglądać po folderach bez podziału na kartę i pamięć wbudowaną? /EDIT Rozwiązaniem na 1 i 2 problem jest włączenie trybu na MSC i korzystanie tylko z niego. Szkoda, tylko tego #3 punktu..
  10. [ROZWIĄZANE] Pchełki

    Mam podobny dylemat, bo ostatnio znów padły mi SRS300 - chyba już 3 czy 4 para. Serwis Vedia dał dupy, i stwierdził, że to uszkodzenie mechaniczne, mimo, że jak kolega wyżej - dbam o sprzęt L100 z tego co pamiętam nie były jakieś rewelacyjne, ale w tej cenie to chyba lepszych nie ma - takie zło konieczne..
  11. Hip Hop

    Gural za*ebiście, wiadomo. Jeszcze Eldo i Drumz dobrze. "Czarne Złoto" do tej pory słabo, i w zasadzie rewelacji po tylu featach się nie spodziewam. Mamy połowę `10r a był jakiś konkret? Ostry, Tet, Zioło, Drumz, coś tam Solar/Białas, 3-6 czy PeeRZet, a coś poza tym? Na co czekamy? Na TDF? Bo jakoś wydaje mi się, że kiepski ten rok, i nie tylko ze względu na różne dziwne i smutne wydarzenia, ale też ze względu na polskie rap-produkcje.
  12. PIERWSZY MEET ŚRODA 27 LUTY 2008r, 16:30 Malas roni77 Wronek Ballak Str8ek maba DRUGI MEET {DATA I MIEJSCE W TRAKCIE USTALANIA} Malas roni77 kris06 zbx fuzz RaSta^
  13. Hip Hop

    http://tirex.org.pl/blog/2010/05/15/chory-ksiaze-nowy-diss-zuroma/ Ale ten Żurek jest słaby. Wytrzymałem aż do połowy
  14. Hip Hop

    Świetny, i mega bit. Czekamy, czekamy
  15. Hip Hop

    Nie wiem w końcu kiedy oficjalna premiera "Distant Relatives", bo była ciągle przesuwana (chyba 28.05?), ale materiał już wyciekł do sieci. Baaardzo przyjemnie się tego słucha, warto skusić się na krążek. Polecam!
  16. Hip Hop

    "Hip-hop łamie mi serce, kiedy patrzę na was.."
  17. Buty

    Trampki to porażka - to to nawet się na WF nie nadaje, a co dopiero do wygodnego chodzenia na co dzień. No ale w sumie jak kto lubi, to czemu nie
  18. Buty

    Tanio? Myślę, że cena normalna, nie zawyżona jak zazwyczaj, bo pewnie po cenie zakupu sprzedaje - w końcu one kosztują ~80$. Zresztą jest trochę Air Maxów w podobnych cenach. Dla mnie powyżej 350zł za AM to hardkor Osobiście nie widziałem chyba dresa w AM, no ale może u nas jakieś inne dresy chadzają 90tki i 1 też ładne, szkoda tylko, że łyżwa ucięta.
  19. Buty

    Nie wiem, nie jestem specjalistą A dlaczego tak sądzisz?
  20. Buty

    http://www.allegro.pl/item1006846415_nowe_nike_air_max_ltd_rozmiar_44.html Fajne to są te LTD
  21. Hip Hop

    Dobry!
  22. Hip Hop

    Galik, a kto to?
  23. Hip Hop

    Dobry Tet, lepszy od pierwszego Shovanego, IMHO
  24. Buty

    buu
  25. Buty

    phatflysneakers