tybysh

Bywalec
  • Zawartość

    1261
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana tybysh w Rankingu w dniu 18 Luty

tybysh posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

329 Excellent

O tybysh

  • Tytuł
    nawet bardziej zaawansowany
  • Urodziny 01.09.1988

Dodatkowe

  • chcę
    $ na DIY

Ogólne

  • Płeć
  • Lokalizacja
    Słupsk

Ostatnie wizyty

1429 wyświetleń profilu
  1. Kilka razy składałem kompa bez śrubokrętu (noż kuchenny)
  2. Składanie kompa to czysta przyjemność, nawet gdyby mi dali rabat 50 zł w przypadku złożenia PC przez sklep to bym odmówił. Jak masz duży radiator na procesorze i ciężką kartę graficzną to podczas transportu może to się w środku pourywać, ja bym nie ryzykował.
  3. https://www.humblebundle.com/tinybuild-bundle?utm_source=download_page Ciekawy bundle za jednego dolca.
  4. Kupiłem opony wielosezonowe, czekam na falę hejtu :)

    1. Pokaż poprzednie komentarze  24 więcej
    2. micbud

      micbud

      Jezdze na wielosezonach odkad skonczyly sie zimy w PL, czyli od jakis 5lat. Nigdy wiecej letnich/zimowek. Co do bezpieczenstwa, najbezpieczniejsze na zime sa letnie, wystarczy popatrzec jak ostroznie jezdza kierowcy w letnich po sniegu. Nie ma szans na dzwona. Niestety, ale technologia (zimowki) zwalnia ludzi z myslenia. To bardziej niebezpieczne, niz jazda na letnich

    3. Mayster

      Mayster

      Jeśli ktoś przemieszcza się tylko po mieście, gdzie w dodatku największym wzniesieniem jest wysepka ronda to tak, zimówki mają mniejszy sens. Najwyżej nie wyjedzie z osiedla. Zakładam, że ktoś jeździ Kamazem i hamować nie musi. Tylko czy na oponie nie trzeba polegać właśnie w trudnych warunkach? Może raz na sto będzie potrzeba (nawet nie chęć) przejechać się w bardziej górzysty teren i akurat zastanie nas całkiem inna aura? Ja, mieszkając w Żywcu wiem, że bez dobrych opon mogę sobie śmigać po samym mieście i ekspresówkami co najwyżej, bo już w okolicznych miejscowościach mogę się nie wyskrobać wszędzie. Chcąc jechać do Krakowa trzeba by nadłożyć kilkadziesiąt kilometrów (do trasy liczącej normalnie 90). Raz się wybrałem na średnich oponach, które dostałem razem z autem (niby bieżnika sporo, niby nie stare i miękkie, ale jakieś chińczyki). Trasa powrotna musiała zostać zmieniona. bo spadły 2-3 cm śniegu :D

    4. tybysh

      tybysh

      Ja mieszkam nad morzem więc zima tu słaba. W większości przypadków opona wielosezonowa to opona zimowa, która została przeprojektowana przez producenta aby sprawdzała się również w lecie.

  5. Od 3 tygodni nie mogę znaleźć dobrego auta do 25 tys. zł. Miernik grubości lakieru to niezły wykrywacz kłamstw, najbardziej kręcą autoryzowane serwisy sprzedające samochody pozostawione w rozliczeniu, masakra. Dwa tygodnie urlopu, 1500km po Polsce i ani jednego samochodu wartego kupna;/

    1. Pokaż poprzednie komentarze  17 więcej
    2. tybysh

      tybysh

      Jackzor - po kupnie nowego wozu chciałbym puścić B5 za 4-5k zł. Pompa wtrysku paliwa do uszczelnienia (500zł), pompa wspomagania lekko się poci (nowa podobno 400 zł ale nie ma z nią żadnych problemów jeszcze) jest ryzyko zrobienia uszczelki pod głowicą - są oznaki ale tester CO2 nic nie wykrywa, problemy z zamkami(trzeba zamykać kilka razy, bagażnik się nie zamyka - pewnie siłownik), dwie szyby się nie opuszczają, wgniotka na drzwiach, trochę dupereli z elektryką (tu światełko nie działa, tam kolanem urwałem gałkę od elektrycznej regulacji lusterek itp.) Na liczniku 350 tys. km, od 11 lat w rodzinie, po tym przebiegu wymienione amorki z przodu - były z pierwszego montażu, uszczelniona skrzynia biegów i wymieniony olej, wyczyszczony dół silnika, zregenerowana turbosprężarka (wreszcie nie ubywa oleju), uszczelniona pompa oleju, szklanki trochę już "grają" więc za kilka lat do wymiany, sprzęgło łapie już trochę wyżej ale wizualnie jest w dobrym stanie (przy rozgrzebaniu skrzyni biegów było sprawdzone), 2 komplety opon z super bieżnikiem ale mają już chyba po 6 lat. Generalnie spoko fura ale nie chcę już w nią inwestować bo jest z 1999 r.

    3. Hakuri

      Hakuri

      no to już z nim do działu na forum co się komis zwie jak ma głośniki i radio to się nada :D

    4. tybysh

      tybysh

      Nikt go nie kupi bo głośnik od strony kierowcy lubi się wyłączyć ;)

  6. Miałem być w Żywcu ale jednak wygrał głos rozsądku, odkładam kasę i zmieniam samochód. W maju pewnie wpadnę ale raczej tylko w weekend.
  7. Jeżeli mnie pamięć nie myli to DSIII w takcie premiery kosztowało 260 zł razem z przyszłymi dodatkami, można być fanem ale trzeba mieć również własny rozum, mi było szkoda takiej kasy na grę i tyle, ale rozumiem co próbujesz zrobić (podświadomie chcesz mnie skusić na DSIII, wyczuwasz we mnie słabość bo przecież zacząłem znowu myśleć o soulsach, chwila słabości i zamówię xD).
  8. Po co mi dodatek skoro nie mam nawet podstawki?:) Poczekam aż komplet będzie poniżej 100 zł.
  9. Czekam na promocję, zamówiłem preorder ale przed samą premierą odwołałem, za dużo kasy chcieli;) Za jedynkę z dodatkiem zapłaciłem 30 zł - tego nic nie pobije:) Dwójkę kupiłem w preorderze, ostatnią część przeczekam, im więcej zapomnę z DS 1 i DS2 tym będzie trudniej (fajniej).
  10. Przecież DSII od samej premiery na PC latał w 60 fps;) W jedynkę grałem w 30fps z dropami do 18fps (słaby sprzęt).
  11. Powiem tak - szczerze mówiąc nie pamiętam Coś mi świta, że dawali tylko zniżkę, do tego był na steamie problem z odróżnieniem nowszej wersji od starszej i często ludzie płacili za nie to co chcieli. Nie mam pewności ponieważ nie miałem dodatków, gdyby nie podzielili serwerów to bym był zadowolony (SotFS był tańszy niż zakup wszystkich dodatków) ale po wypuszczeniu tej wersji (która różniła się nowszą wersją dx, drobnymi poprawkami w multi oraz dodaniem kilku przeciwników - coś co można rozwiązać darmowym patchem) baza graczy została podzielona na pół, moja ulubiona zabawa w postaci obrony dzwonnicy stała się oczekiwaniem w nieskończoność na innych graczy;/
  12. Co nie zmienia faktu, że polecieli w ciula i tyle. Ciebie przejście na SotFS nie bolało bo przy okazji zmieniłeś platformę, osoby które preorderowały DSII (np. ja) zostały wyrolowane, na najlepszej pozycji byli ci, którzy poczekali na wersję końcową (SotFS), dlatego teraz będę czekał na coś podobnego przy DSIII, z pewnością powtórzą ten ruch - wiedzą, że ludzie to łykną i tak.
  13. Tak, szczególnie, że najpierw skroili graficznie DSII przed premierą aby później "dodać" to jako nową grę, proszę Cię;) Nie napracowali się zbytnio nad SotFS, jeżeli ktoś wcześniej posiadał DSII z dodatkami to nie widzę sensu w przesiadce na SotFS za pełną kwotę, do tego połowa ludzi uciekła z multiplayera, więc dla mnie to było nie do przyjęcia (połowę czasu spędziłem na multi).
  14. Poczytaj o Dark Souls II: Scholar of the First Sin, dodali drobne poprawki i wydali to jako oddzielną grę, przez co podzielili bazę graczy (serwery z DSII nie są kompatybilne z wersją SotFS). Dla mnie to było cebulactwo z ich strony. Co do trudnych bossów - miałem w soulsach problem tylko z jednym - Darklurker, magiem bym go pewnie szybko sklepał ale nie grywam magami (za łatwo).
  15. Ja nadal czekam na podrasowaną wersję w niższej cenie (pewnie znów będą chcieli zrobić ludzi w ciula jak przy okazji DSII:SotFS), tylko zawsze na wiosnę ciągnie mnie do Soulsów;/ Warto? Czy jednak przejść kolejny raz 1 i 2?