tybysh

Bywalec
  • Zawartość

    1263
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana tybysh w Rankingu w dniu 18 Luty

tybysh posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

336 Excellent

O tybysh

  • Tytuł
    nawet bardziej zaawansowany
  • Urodziny 01.09.1988

Dodatkowe

  • chcę
    $ na DIY

Ogólne

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Słupsk

Ostatnie wizyty

1848 wyświetleń profilu
  1. Nie wiem jak gra X1S więc nie chcę rzucać w ten sprzęt kamieniem ale w kawałku Oasis bas absolutnie u mnie nie dominuje, albo kwestia źródła/wzmaka albo przebiegu słuchawek. Grać sobie mogą i przez rok w szafie - to nie ma znaczenia, trzeba je wygrzewać na głowie, pady grają tu główną rolę, moje w środku się rozkleiły i jest dostęp do pianki, dźwięk jest dzięki temu zrównoważony. Tak z pamięci - gdzieś po 1.5 roku używania DT-150 zacząłem je w pełni doceniać, to są dojrzałe słuchawki, osobiście nie miałem jeszcze okazji słuchać lepszych (o wiele droższych - owszem), przynajmniej nie przemawiały do mnie w muzyce, której słucham (w sumie to słucham prawie wszystkiego...). Nie rozumiem też zarzutu o studni - nie występuje u mnie. Ten kawałek NW jest sam w sobie wykastrowany więc nie oceniałbym w nim góry bo to bez sensu. Jakość "góry" w nawet niewygrzanych DT-150 jest dobra, po prostu jest ona wycofana. Jeżeli Tobie to przeszkadza to nie polecam w takim wypadku HD650 na lampie bo tam to już jej wcale nie uświadczysz;)
  2. Chodzi o ten kawałek? Wokal u mnie jest świetnej jakości (nie znam tego kawałka, kiedyś może raz mi się obił o uszy, nie moje klimaty ale jak usłyszałem ten głos to miałem wrażenie, że jest jak żywy, to zaleta DT-150), można powiedzieć że wokal tu gra prawie pierwsze skrzypce, mam w pewnym momencie wrażenie, że jest nawet na granicy sybilizacji,reszta pasm współgra ze sobą, nic niczego nie zagłusza. Opisujesz jakby zupełnie inne słuchawki niż moje DT-150, które swoją drogą mają już nalatane kilka tysięcy godzin, pady mają bardziej zwiewne niż nowe.
  3. DT-150 mają schowaną (nieco wycofaną, stonowaną, nie natarczywą) górę ale jest ona wg mnie dobrej jakości, z pewnością nie jest wykastrowana, tego określenia mógłbym użyć właśnie w stosunku do wysokich tonów w HD330. Zawsze mi trochę brakowało tego pazura na talerzach w DT-150, jednak coś za coś, generalnie nazwałbym te słuchawki dosyć równymi (a ogólna tendencja w społeczeństwie jest taka, że słuchawki "równe" to takie bez basu, z natarczywą górą i średnicą, byle waliły detalem na twarz, wtedy jest podjraka jakie to moje słuchawki są mistrzem detalu, ale już mniejsza o to, że reszta toru to koniecznie lampa aby dało się tego słuchać), z tendencją do ocieplania i przyciemniania przekazu ale świetnie pokazującymi różnice w reszcie sprzętu, jak jest on nieodpowiedni to później wychodzą takie kwiatki jak przerośnięty bas czy sucha średnica. Bas nic nie przykrywa, odpowiedni wzmacniacz i DT-150 mają bas szybki i zwarty. Ostatni raz mi coś się zlało/zadudniło na DT-150 gdy pędziłem je bezpośrednio z dziurki TV, więc ten tego...;)
  4. Dla mnie granie D600 było nijakie w porównaniu do DT-150, zdecydowanie wolę Beyery.
  5. Nawet nie jestem w stanie zrozumieć jak można być takim bydłem.
  6. NJM4556 sobie daruj, ten op-amp bardziej nadaje się jako stopień wyjściowy. Polecam zadbać o lepsze warunki pracy dla LME49990 - wlutuj chociaż jakiś mały kondensator między pinami zasilania na stoliku. Ceramik 100nF i równolegle do niego tantal 10uF powinno załatwić sprawę.
  7. Noszę okulary, nigdy nie miałem problemów ze słuchawkami. Należy tylko pamiętać aby zdejmować słuchawki (np. w celu przeczyszczenia) dwiema rękoma, ciągnąc za jednej strony można je skrzywić.
  8. Kilka razy składałem kompa bez śrubokrętu (noż kuchenny)
  9. Składanie kompa to czysta przyjemność, nawet gdyby mi dali rabat 50 zł w przypadku złożenia PC przez sklep to bym odmówił. Jak masz duży radiator na procesorze i ciężką kartę graficzną to podczas transportu może to się w środku pourywać, ja bym nie ryzykował.
  10. https://www.humblebundle.com/tinybuild-bundle?utm_source=download_page Ciekawy bundle za jednego dolca.
  11. Kupiłem opony wielosezonowe, czekam na falę hejtu :)

    1. Pokaż poprzednie komentarze  24 więcej
    2. micbud

      micbud

      Jezdze na wielosezonach odkad skonczyly sie zimy w PL, czyli od jakis 5lat. Nigdy wiecej letnich/zimowek. Co do bezpieczenstwa, najbezpieczniejsze na zime sa letnie, wystarczy popatrzec jak ostroznie jezdza kierowcy w letnich po sniegu. Nie ma szans na dzwona. Niestety, ale technologia (zimowki) zwalnia ludzi z myslenia. To bardziej niebezpieczne, niz jazda na letnich

    3. Mayster

      Mayster

      Jeśli ktoś przemieszcza się tylko po mieście, gdzie w dodatku największym wzniesieniem jest wysepka ronda to tak, zimówki mają mniejszy sens. Najwyżej nie wyjedzie z osiedla. Zakładam, że ktoś jeździ Kamazem i hamować nie musi. Tylko czy na oponie nie trzeba polegać właśnie w trudnych warunkach? Może raz na sto będzie potrzeba (nawet nie chęć) przejechać się w bardziej górzysty teren i akurat zastanie nas całkiem inna aura? Ja, mieszkając w Żywcu wiem, że bez dobrych opon mogę sobie śmigać po samym mieście i ekspresówkami co najwyżej, bo już w okolicznych miejscowościach mogę się nie wyskrobać wszędzie. Chcąc jechać do Krakowa trzeba by nadłożyć kilkadziesiąt kilometrów (do trasy liczącej normalnie 90). Raz się wybrałem na średnich oponach, które dostałem razem z autem (niby bieżnika sporo, niby nie stare i miękkie, ale jakieś chińczyki). Trasa powrotna musiała zostać zmieniona. bo spadły 2-3 cm śniegu :D

    4. tybysh

      tybysh

      Ja mieszkam nad morzem więc zima tu słaba. W większości przypadków opona wielosezonowa to opona zimowa, która została przeprojektowana przez producenta aby sprawdzała się również w lecie.

  12. Od 3 tygodni nie mogę znaleźć dobrego auta do 25 tys. zł. Miernik grubości lakieru to niezły wykrywacz kłamstw, najbardziej kręcą autoryzowane serwisy sprzedające samochody pozostawione w rozliczeniu, masakra. Dwa tygodnie urlopu, 1500km po Polsce i ani jednego samochodu wartego kupna;/

    1. Pokaż poprzednie komentarze  17 więcej
    2. tybysh

      tybysh

      Jackzor - po kupnie nowego wozu chciałbym puścić B5 za 4-5k zł. Pompa wtrysku paliwa do uszczelnienia (500zł), pompa wspomagania lekko się poci (nowa podobno 400 zł ale nie ma z nią żadnych problemów jeszcze) jest ryzyko zrobienia uszczelki pod głowicą - są oznaki ale tester CO2 nic nie wykrywa, problemy z zamkami(trzeba zamykać kilka razy, bagażnik się nie zamyka - pewnie siłownik), dwie szyby się nie opuszczają, wgniotka na drzwiach, trochę dupereli z elektryką (tu światełko nie działa, tam kolanem urwałem gałkę od elektrycznej regulacji lusterek itp.) Na liczniku 350 tys. km, od 11 lat w rodzinie, po tym przebiegu wymienione amorki z przodu - były z pierwszego montażu, uszczelniona skrzynia biegów i wymieniony olej, wyczyszczony dół silnika, zregenerowana turbosprężarka (wreszcie nie ubywa oleju), uszczelniona pompa oleju, szklanki trochę już "grają" więc za kilka lat do wymiany, sprzęgło łapie już trochę wyżej ale wizualnie jest w dobrym stanie (przy rozgrzebaniu skrzyni biegów było sprawdzone), 2 komplety opon z super bieżnikiem ale mają już chyba po 6 lat. Generalnie spoko fura ale nie chcę już w nią inwestować bo jest z 1999 r.

    3. Hakuri

      Hakuri

      no to już z nim do działu na forum co się komis zwie jak ma głośniki i radio to się nada :D

    4. tybysh

      tybysh

      Nikt go nie kupi bo głośnik od strony kierowcy lubi się wyłączyć ;)

  13. Miałem być w Żywcu ale jednak wygrał głos rozsądku, odkładam kasę i zmieniam samochód. W maju pewnie wpadnę ale raczej tylko w weekend.
  14. Jeżeli mnie pamięć nie myli to DSIII w takcie premiery kosztowało 260 zł razem z przyszłymi dodatkami, można być fanem ale trzeba mieć również własny rozum, mi było szkoda takiej kasy na grę i tyle, ale rozumiem co próbujesz zrobić (podświadomie chcesz mnie skusić na DSIII, wyczuwasz we mnie słabość bo przecież zacząłem znowu myśleć o soulsach, chwila słabości i zamówię xD).