Undertaker

Bywalec
  • Zawartość

    1978
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Ostatnia wygrana Undertaker w Rankingu w dniu 1 Październik 2017

Undertaker posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

693 Excellent

O Undertaker

  • Tytuł
    Butmistrz
  1. Też wam świrują notyfikacje o nowych PW, podczas gdy takowych nie ma? 

    1. Pokaż poprzednie komentarze  1 więcej
    2. Karmazynowy

      Karmazynowy

      Nie, odwrotnie. Dostaje PW a nie ma powiadomienia.

    3. Oskar2905

      Oskar2905

      też tak czasami mam. 

    4. Tux

      Tux

      Albo - najczęściej - dostaję powiadomienie o reakcji albo odpowiedzi do postu, klikam, przeglądam... a powiadomienie dalej wisi.

  2. Okazje z allegro i nie tylko

    Nieczytelnie napisałem, mój błąd, 1840 akurat z tych trzech par nie miałem. Gdyby jednak grały nieco ciemniej (ale może nie aż tak jak 1540), to mogłyby mi się spodobać. No ale koniec tych dywagacji, cena faktycznie bardzo dobra, więc może ktoś od nas się na nie połasi i zda relację, co i jak
  3. Okazje z allegro i nie tylko

    No właśnie, pamiętając SRH1440 i 1540, to model "pomiędzy" tymi dwiema parami, i z takim "szurowatym kocykiem" (coś jak ten sławny kocyk Sennheisera, ale inny :P) mogłoby być ciekawie... Te pierwsze za jasne, ale bardzo fajny i bezpośredni dźwięk, z dobrym nasyceniem tegoż. Mała scena na szerokość. Drugie to znowu odwrotność - trochę na dłuższą metę zbyt ciemne i oddalone, choć może to nie do końca dobre słowo, takie zamknięte HD650 do kwadratu, bo jakby nie patrzeć ciekawy, mocny dół.
  4. Recabling CAL! / MH5 / m40x

    HM5 to zupełnie inne granie niż CAL, więc tutaj w zależności od tego, czego się szuka, można się pozytywnie zaskoczyć, albo rozczarować. Słuchawki z jednej strony dobrze zrównoważone tonalnie, jednak dla mnie zbyt rozjaśnione i takie miejscami krzykliwe, bo podbicie jest na wyższej średnicy, wysokich tych najwyższych nie jest dużo. Bas bardzo poprawny i potrafi dość nisko zejść, ale jest raczej mało wylewny. Ale to w żadnym razie nie jest rozrywkowe granie. Kiedyś niektórzy wręcz opisywali je mianem nudnych - tu się warto zastanowić w kontekście CALi, czy warto iść w te słuchawki. Według mnie potrzeba im "zamulacza" jeśli chodzi o tor. Z telefonu też pójdą w sumie, nie wiem, jak dzisiejsze telefony dźwiękowo się prezentują, z iPhone'a 4G było nieźle. Także tu bym celował w używane słuchawki, jeśli by nie podeszły to warto modować u Perula - mody usuwają dźwiękowe mankamenty i może nie robią z nich hi-endu, ale słuchawki są wtedy bardzo uniwersalne i nie mają w zasadzie czego się wstydzić.
  5. Fanklub Beyerdynamic

    U mnie T5p v2 na iPhone 4G sybilowały, podobnie na torze stacjonarnym (Lampucera CS4397 & Sonic Pearl HS+). Z tym, że nie w każdym utworze, ale ustaliłem sobie kilka testówek, na których np. HM5 nie sybilowały, za to T5p v2 i owszem, nawet bardziej niż Ultrasone PRO900i, a podobno na nie ludzie np. na hedfaju narzekają w tym względzie. Po prostu coś tam nie do końca jest idealnie tak jak trzeba, a może niezgranie? Nie mam zbyt wielu sprzętów do porównania. W każdym razie, jakoś się przyzwyczaiłem po miesiącu do tych mankamentów, a dźwięk poza tym bardzo dobry. I w miarę z upływem dni coraz bardziej mi się zaczynały podobać. Może trochę za twardy bas, zaakcentowany na tym średnim/wyższym (choć dolnego też nie brakuje), ogólnie brzmienie takie właśnie jak to ktoś pisał u Evila na blogu, strojone na pograniczu swoich możliwości. W każdym razie, przyjemna barwa, gładkie, scena naprawdę ok, ergonomia pierwsza klasa, tak samo jakość wykonania. Jeśli u kogoś nie sybilują, to jestem w stanie zrozumieć, że mogą być słuchawkami docelowymi. Szkoda tylko, że takie skuteczne są, ale w dzisiejszych czasach to chyba norma
  6. Recabling CAL! / MH5 / m40x

    Jeśli chodzi o HM5, to warto przeczytać recenzję Audiofanatyka, a w szczególności zwrócić uwagę na późniejszą adnotację (z którą to bym się zgodził). Na pewno materiały są inne niż wcześniej, dźwiękowo też mi się wydaje, że zaszły zmiany. Czy na lepsze? Ogólnie miałem kilka par HM5, słuchane na różnych wzmacniaczach. Te ostatnie kupione przed końcem roku grały mi z jednej strony dobrze, a z drugiej - nie do końca. Dobrze, bo faktycznie są monitorowe, źle - dla mnie zbyt jasne w barwie, wyższa średnica podbita, dźwięk miejscami taki "chropowaty", nie do końca najlepszej jakości, ale to szczególnie wychodzi w porównaniu z droższymi słuchawkami. Kwestia wygody - dalej mocno ściskają głowę, wraz z użytkowaniem to powinno ustępować. Tu uwaga - HM5 przy braku ostrożności (a możliwe, że z upływem czasu i po prostu ze zmęczenia materiału) - potrafiły pękać (widełki). Ale właśnie zmiana w wykończeniu miała rzekomo temu zapobiec, więc może udało się wyeliminować ten problem.
  7. Denon AH-D7200

    DT150 na dobrym wzmacniaczu (np. Rapture AMP) potrafią kopnąć basem po głowie ładnie, że się tak wyrażę Na pewno są bardziej żwawe od Sennków HD650, wysokich też więcej powinny mieć mimo tego, że ten model to nie taki znowu typowy Beyer (choć średnica ni cofnięta ni wypchnięta, dźwięk trochę z oddali, czyli jak to u Beyera zazwyczaj). Ogólnie to wszystko kwestia preferencji i odniesienia. Przy Ultrasone to wszystkie inne słuchawki są bezbasowe. Ostatnio mi wyszło, że modowane przez Perula Brainwavzy HM5 słuchane bezpośrednio po PRO900i grały płasko i tak jak to określają na hedfaju "up front". I to drugie by się nawet zgadzało, bo nawet mimo utemperowania ich modami, one mają swój lekki monitorowy charakter; basu jednak też mają sporo i takiego dobrze wypełnionego, może lekko miękkiego. Ale to mi dopiero wyszło przy porównaniu z... Beyerami T5p.2, które podobno są słuchawkami basowymi, jednak mi na początku wydały się grać właśnie płasko i bez wyrazu. Znowu, wraz z upływem czasu i osłuchaniu się z nimi, zacząłem doceniać ich dźwięk pod innym kątem, chociaż basu też im nie brakuje, ale nie jest on, że tak powiem, najbardziej "witalny" mając w pamięci różne inne słuchawki, czy konfrontację z Ultrasone. Dlatego trzeba uważać. Ja podałem te modele, bo z tych słuchawek co miałem (info w profilu) to właśnie te mi najlepiej przypasowały do opisu. A jeszcze w kwestii Sennheisera, to miałem kilka modeli tego producenta i ogólnie nie są to moim zdaniem najlepsze słuchawki właśnie jeśli chodzi o bas, ale kwestia odczuwania tegoż w przypadku tego producenta to też ciekawa sprawa. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że lepszy lepszy, bardziej energiczny, i taki "z wykopem" bas znaleźć by można było prędzej w HD565 niż w HD650 czy HD600. Nie wiem, może to kwestia rekablingu, ale swego czasu miałem HD565 rekablowane Conducfilem 3014 bodajże i słuchałem na jakimś CD'ku, chyba jakiś niski Denon, i brzmienie było bardzo ciekawe. Szybkie, z fajną barwą i dobrym wykopem właśnie, bo co z tego, że HD650 mają więcej basu, jak podpada to już pod takiego muła trochę, a zejścia to też chyba niższego sporo tam nie ma... P.S. Shure 1540 też miałem - zrobiły na mnie dobre pierwsze wrażenie, im dalej w las, tym gorzej jednak. Odwrotność tego co z T5p.2
  8. Denon AH-D7200

    To ja powiem tak - Ultrasone PRO900/900i (to ten sam model tylko pałąkiem się różnią), ewentualnie Denony D600/D7100 i... Technicsy RP-F1/F30. To są najlepsze słuchawki do basu, jakie słyszałem. Ale takiego naprawdę mocnego basu, przy czym Technicsy z tych wszystkich słuchawek były najlepiej "wyważone" tonalnościowo, z tym że potrafiły być agresywne na wyższej średnicy. Denony to najlepszy niski bas, średnicę mają cofniętą i wypraną z emocji, suchą, bezbarwną, wysokich jest dużo i nie są one dobrej jakości według mnie, ale na duży plus brak sybilantów (przynajmniej tak je kiedyś odebrałem). Przy czym model D600 można było sobie fajnie dobarwić jakimś CD-kiem Denona np. Ultrasone PRO900 to mogłoby być zaś to, czego byś oczekiwał od Sennków HD650, a czego Ci nie dają: dźwięk w podobny sposób "misiowaty" jeśli chodzi o gęstość, wypełnienie i barwę, z tym że jednak Ultrasone to bardzo mocny bas w całym jego zakresie, średnica niby wycofana ale podana w bardzo ciekawy sposób, wysokie nie męczą, choć w zależności od nagrania i jak porównać z bardziej stonowanymi słuchawkami (Brainwavz HM5, szczególnie po modach), to wychodziło, że też jest ich dużo. Ja zwracam uwagę na sybilanty, i one pojawiały się raczej rzadko, na pewno o wiele mniej krzykliwe niż Beyery T5p.2. HD650 to nie są słuchawki do basu, chyba, że mówimy o półśrodkach. Ja tam je bardziej cenię za ogólny charakter, spokój, barwę, może faktycznie lekką powolność, ale one są w swoim stylu bardzo konkretne, nie chciałyby robić wielu rzeczy na raz. Wysokie mi się w nich podobały, jakościowo wg mnie lepsze niż w niższych modelach, mimo tego, że ich było mniej. Ale dawno miałem te słuchawki. Takie moje zdanie
  9. Okazje z allegro i nie tylko

    Zdaje się, że lepsze od wersji R, bo to chyba sukcesor. Czy lepsze to nie wiem, bo sam nowszych nie miałem, ale to pewnie wszystko się tradycyjnie rozbija o preferencje (więcej wysokich rzekomo wersja A ma mieć). Swego czasu pamiętam, że z poprzednikiem były podobne obniżki, a nawet lepsze; w znanej sieci handlowej przecenili na 360 około, tylko nie wszyscy potem chyba wyegzekwowali słuchawki. MDR-1R w sumie całkiem wygodne i nieźle brzmiące były, ale trafiły u mnie na okres największego "przemiału" słuchawek wszelakich, więc długo u mnie nie zabawiły
  10. Co to za moda na czułe dynamiki jakaś jest teraz? Z tego co widzę to wszystko co modne ostatnio (NightHawk, D7200, pierwsze z brzegu przykłady) i wszystko czułość powyżej 100 dB, do tego niskoimpedancyjne. I weź tu manewruj potkiem we wzmacniaczu, bo wszystko teraz z tymi smartfonami musi grać. A może to po prostu Beyery T5.2 tak mają? 

    1. Pokaż poprzednie komentarze  13 więcej
    2. retter

      retter

      @Tux chyba zmieni maila a hasło na downy ciąg znaków :)

    3. Tux

      Tux

      @crysis94 Ja z tym wyjazdem bardziej do @Undertaker :) .

      @retter Eeeee co?

    4. retter

      retter

      eee zmęczenie ... miało być do @bachankas

  11. zapytalbys na forum o jakis spoko glosnik mobilny w dobrej cenie, zeby mi sie trance lepiej sluchalo

     

    1. Pokaż poprzednie komentarze  3 więcej
    2. Play

      Play

      ten zbiera dobre recenzje i jest względnie tani https://www.ceneo.pl/51499275

    3. Hakuri

      Hakuri

      Ja od świąt korzystam z Xiaomi ale chyba nowszy model i jestem mile zaskoczony jak to maleństwo gra w takiej cenie a i czas pracy na baterii dobry.

      dokładnie ten z GearBest

    4. Play

      Play

      ten model jest niżej stawiany wg Xiaomi od podanego przeze mnie. sam nie słuchałem, ale jeśli podany przez Ciebie Hakuri jest ok, to ten podany  przeze mnie powinien też miło zaskakiwać :)

  12. Muzyczne Zakupy

    @fallow to chyba fan DAC'ów, co rusz jakieś ciekawostki się widzę przewijają
  13. Temat na Nowy Rok - czy audiofilia to choroba?

    Temat ciekawy, bo skłania do refleksji Przypomniały mi się niegdysiejsze wpisy Rolanda o podobnej tematyce, choć tamte były jeszcze bardziej atakujące społeczności lubujące się właśnie nie tylko w słuchaniu muzyki, ale też przy tym ceniące sobie, powiedzmy, ponadprzeciętną jakość dźwięku. Cóż, z jednej strony coś w tym jest takiego, w czym łatwo się można zatracić - kupowanie, wymienianie, sprzedawanie, potem znów zataczanie koła. Jeszcze przy tym odpakowywanie przesyłek Gdzie z pudełka wyłaniają się nowe czy prawie nowe Beyery, Sennki, Brainwavzy, zwał jak zwał, w cenie takiej czy siakiej, do wyboru do koloru jak to mówią. No kto tego nie lubi? Ja może nie słuchałem wszystkich najlepszych słuchawek na rynku, może nie miałem wszystkich najlepszych DAP'ów czy DAC'ów i wzmacniaczy. Ale jednak mimo wszystko trochę tego się przewinęło. Kiedyś to pamiętam miałem po 7-8 nawet par dość dobrych (choć przy dzisiejszych nawet już nie flagowcach to pewnie to za dużo powiedziane) słuchawek, a sytuacje, gdzie miałem ich po 2-3 w tym na przykład jedna droższa (znowu kwestia względna, co dla kogo jest drogie) to był standard. I co? I były "testy" Przepinanie kabli, zmienianie słuchawek, co album, co utwór, co kawałek utworu... No i wieczory zlatywały bardzo szybko. A bywało tak, że nowych albumów nie słuchałem, a częściej faktycznie porównywałem słuchawki na tych utworach, które już dobrze znałem. Nic dziwnego w sumie, testy jak testy. Tutaj muszę wyrazić podziw dla recenzentów wszelakiego sprzętu. Naprawdę Bo takie testy z jednej strony były ciekawe, z drugiej nieraz powodowały ból głowy w sensie i dosłownym, i tym bardziej przenośnym. No bo zaraz się okazywało, że co prawda para A ma dobrze zbalansowany dźwięk, ale za to para B gra tak jakoś muzykalnie. Słuchawki C mają świetny niski bas, ale mają wyżyłowane wysokie, a średnie gdzieś schowane. Jeszcze inne D są niby fajne, ale czegoś, jakości im brakuje. A najlepsze jest w tym wszystkim to, że o ile nie mówimy o jakichś skrajnie zestrojonych słuchawkach, to można by śmało założyć, że słuchane samodzielnie, bez powracających porównań, radość z odsłuchu dawałyby każde, albo przynajmniej większość. A na pewno nierzadko miałem tak, że słuchałem już sobie powiedzmy tydzień jednej pary, potem coś mnie kusiło żeby jednak porównać znowu z inną co to jest gdzieś w zanadrzu i wychodzi - brak sybilantów/iskrzenia! I nagle urasta nam nowy faworyt, zapominamy o poprzednim zawodniku, o jego licznych zaletach nawet mimo mniej licznych wad (są jakieś słuchawki idealne?). Paranoja Także, hmm, czyniąc coś na kształt audiofilskiego rachunku sumienia, to tak, z całą pewnością to hobby ma swoje ciemne strony, ale to jeśli popadnie się właśnie w skrajność i straci rozsądek. Bo w przeciwnym razie? Co złego jest w kolejnych zmianach sprzętowych, szczególnie jeśli są przemyślane i dokonane z głową, ale też tych bardziej pochopnych. A które te ostatnie czasem okazują się strzałem w dziesiątkę, co nieraz tu na forum było opisywane. Oczywiście, można się przejechać (vide Soundman i D7200 z ostatnio modnych przykładów), ale za to ile potem z tego rozmów, polemik, wymiany doświadczeń. Forum, mimo tego, że żyje tam jakimś swoim życiem (serwery i inne bajery), można powiedzieć, że odżywa. Pędzenie za nowościami? Może coś w tym jest. Z drugiej strony, miałem wiele słuchawek vintage, i tak jak były ciekawe, tak no hmm, niekoniecznie w każdym aspekcie okazywały się być killerami nieco nowszych odpowiedników. Miałem kilka legend, które zdawały się potwierdzać to, co o legendach się mówi, że ziarnko prawdy co prawda w nich może i jest, ale... No właśnie. W żadnym wypadku nie "hejtuję" jednak starszego sprzętu, bo pewnie w dobrej cenie można załatwić sobie zacne brzmienie. Ceny nowych słuchawek to mogę co najwyżej skomentować stojąc z boku. Chociaż ostatnio wykosztowałem się na dla mnie drogie Beyery T5p rev.2. Czy warte swojej ceny? Polemizowałbym nawet jeśli chodzi o cenę za używki, a co dopiero za nówki. Wpadając w mały szał testowania (patrz wyżej) i porównując je z modowanymi przez Perula HM5, już je wrzucałem w komis bo naprawdę tak jak stockowe HM5 cenię za charakter brzmienia (choć wychodzi, że jednak coraz mniej, i chyba je za bardzo odchudzili w brzmieniu, gdzieś zniknęła muzykalność a więcej monitorowości), tak te modowane to według mnie równy bój z Beyerami mogą toczyć. Albo prawie równy. Ale jak na spokojniej posłucham, już z opamiętaniem się, bez "oceniającej uwagi" (co ten mindfulness robi z ludźmi ) to przypominam sobie, za co jednak polubiłem Beyery. Za barwę, za mimo wszystko dobrze zbalansowany dźwięk z pewnymi oczywiście odstępstwami, które tak jak potrafią czasem wkurzyć, jak się za bardzo na nich skupić, tak całościowo dźwięk jest cholernie satysfakcjonujący. I z pozoru błahe różnice sprawiają, że odsłuchy są jeszcze przyjemniejsze. Jeżeli oczywiście człowiek się nie podpali jak amator i nie popadnie w skrajności. I na co w ogóle wydawać pieniądze? Wspomniane były papierosy, alkohol, mnie akurat te używki ni ziębią ni grzeją, ale kto tam wie, może jakieś trunki gdzieś tam istnieją co to by mi smakowały. Póki co wystarcza mi piccolo na sylwka Kogoś jarają samochody, gdzie pewnie też można by na szybko znaleźć jakieś przykłady gdzie niekoniecznie wyższa cena to zaraz lepsze osiągi czy większa wygoda, może prestiż? A może zwyczajne hobby właśnie, bo ktoś chciał mieć konkretnie ten a nie inny samochód, ja bym pewnie kiedyś chciał Mazdę Demio mieć, ot tak, z czystej nostalgii i tego, że to zawsze było jedno z pierwszych aut rozdawanych w Gran Turismo I w sumie się rozpisałem, a mało co o samej muzyce... Może jednak to choroba, hehe. A może nie. Ja na przykład przed wsiąknięciem w to hobby niewiele co słuchałem, dopiero co zaczynałem. Odsłuchy czasem dbałe, czasem nie, ale już na pewno z przysłowiowego byle czego (choćby pchełki podpięte do Nintendo DS Lite, bo było pod ręką). Źle się słuchało? Pewnie nie. Ale to dlatego, że nie znałem alternatywy. Jak kupiłem sobie pierwsze nauszniki, to nagle ten dźwięk stał się zupełnie inny. Niby utwory te same na początku, ale jakość już inna. Potem bywały różne etapy. Te bardziej sprzętowe, i te bardziej muzyczne. Kto wie ile przede mną? W każdym razie, potem naszła chęć poszukiwania nowości, i tak zacząłem poszerzać swoje muzyczne horyzonty. Wszystkiego nie znam, wszystkiego nie przesłucham, ale gdyby nie to hobby, to kto wie, czy bym słuchał w ogóle tyle co teraz Stara czy nowa muzyka? A po co to boje toczyć. W sumie można, ale ja tam wolę sobie raz posłuchać tego: A innym razem tego: Na koniec rzucę jeszcze to:
  14. Zakup roku 2017 :)

    Brainwavz HM5
  15. Fanklub AKG

    No proszę, @Soundman1200owi się tak AKG podobają po takich tuzach co to się ostatnio przewijały, pozostaje życzyć żeby nie przestały, bo faktycznie przy dzisiejszych cenach za słuchawki (nawet nie z samego topu) to spora ulga dla portfela, tylko z drugiej strony... Czy warto jest zawsze zaciskać pasa? Cóż, kwestia do przemyślenia, ja kilka razy próbowałem wracać na niższy pułap (czy to słuchawki czy tor) i jakoś mi się to na dłuższą metę nie udawało. Także powodzenia Tym bardziej, że AKG to zapewne zacne słuchawki, ja co prawda długo nie miałem słuchawek tej firmy ale bardzo podobały mi się AKG K601, Q701 już mniej, za to K240DF to chyba najlepsze "monitory" jakie do tej pory miałem, takie po starannej renowacji u Evila to dopiero pewnie by zagrały, K240 Monitor 600 ohm te stare złote to dopiero ciekawe brzmienie, w życiu bym nie pomyślał, że tak wypełnione i idące w naturalność, ja je w sumie dodatkowo słodziłem bardzo dobrym ACF-2 lampowym... K340 elektrostatyczno-dynamiczne popisywały się wysokimi tonami, teraz chyba tylko Tesle im dorównują z tych co miałem/słuchałem, poza tym jednak średnio, trochę przekombinowane. Za to AKG K4, te małe niepozorne dziwactwa, te to były kwintensencją tej legendarnej "muzykalności" o której pisze @MrBrainwash, a której pojmowanie właśnie często jest kwestią indywidualną... Tylko wszystkie inne aspekty już pozostawiały trochę do życzenia. Tak mnie wzięło na wspominki