Undertaker

Bywalec
  • Zawartość

    1970
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Ostatnia wygrana Undertaker w Rankingu w dniu 1 Październik

Undertaker posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

678 Excellent

O Undertaker

  • Tytuł
    Butmistrz
  1. Fanklub Beyerdynamic

    Bardzo ładnie się prezentują te Beyery. Vintage 990 nie miałem, miałem za to 880S 600 ohm bodajże. I z nimi miałem tak, że bez jakichkolwiek padów grały mi miłą, ciepłą barwą, taką naturalną, z bardzo dobrymi wokalami, dobrym basem i niemęczącą górą, o dziwo, całościowo takie lekkie miśki. Kupiłem im jakieś zamienniki padów z ibeja i się robiła niestrawna ssssybilująca V-ka Tu widzę w pełni odpicowana sztuka, więc pewnie gra to bardzo dobrze. Jeśli chodzi o Sennheisery, to nie pamiętam już dobrze brzmienia HD650 prócz tego, że jakościowo to chyba nawet lepiej niż HD600 mi grały, przy czym rzetelniej to jednak niższy model, bardzo ciekawie też grały HD580 po drobnych modach Perula i rekablowane. Tych to mi trochę szkoda jak sobie teraz o nich przypomniałem, ale z tą pamięcią to naprawdę różnie jest, do tego gusta się zmieniają, więc już nie będę się rozpisywał.
  2. Z okazji ilości postów 1969 łapcie fotę Mustanga 1280px-Ford_Mustang_%282%29.jpg

    1. Oskar2905

      Oskar2905

      Mustang ładny ale te czerwone felgi...nie przemawiają do mnie ;) .

    2. Undertaker

      Undertaker

      Ale za to komponują się ładnie z autem obok :D

    3. Thomm

      Thomm

      69? Moja ulubiona "liczba" ;)

  3. Fanklub Beyerdynamic

    Chodzi mi np. o ten test: Gdzie HM5 są o wiele łagodniejsze, wiadomo że coś tam też podbijają, ale widocznie w mniej dla mnie newralgicznym miejscu. Z Ultrasone PRO900i była podobna sprawa co z Beyerami. Jeżeli chodzi o muzykę to na szybko przykłady - Michael Jackson "Money", Mylene Farmer "Libertine", czy Alizee "sypiam na dworcu" "Moi...Lolita". Choć ten ostatni kawałek to na wszystkich słuchawkach potrafi w rózny sposób dać się we znaki jeśli chodzi o syczenie, gdzie w Beyerach (i w Ultrasone) to przechodziło bardziej w takie "świszczenie". Z tego co patrzyłem na wykresach zarówno t5pII jak i Ultrasone mają podbicie na 9-10 kHz, a może do tego dochodzą i dalsze rejestry, których HM5 nie przekazują. Może tak to ma grać a ja się przyzwyczaiłem do ukrywania, nawet ostatnio jak przeskoczyłem z Beyerów na HM5 stockowe to miałem wrażenie jakby gdzieś te dźwięki magicznie zniknęły, zostały wessane. Mi wysokich w Beyerach nie brakuje.
  4. Fanklub Beyerdynamic

    No tak, basowe - zbyt krzywdzące, bo to nie sam bas przecież, ale i wysokie, i średnie - a że grają przy tym zwiewnie jak zwiewne są ostatnio moje wyroki, jak to trafnie spostrzegłeś, a do czego i ja sam się przyznałem, to co ja poradzę. Ta zwiewność/lekkość, zwał jak zwał, chodzi mi o sposób kreowania dźwięku, mi się z pamięci mimo wszystko z Beyerem kojarzy (nie sama gładkość np. wysokich, bo tu DT990 Pro niemodowane potrafiły jeśli dobrze pamiętam sypnąć tak bez ładu i składu wysokimi gdzie się dało, przy czym nie pamiętam, żebym z jakości był zadowolony, ewentualnie po rekablu było lepiej) to mnie właśnie w dużej mierze na początku odrzuciła. #paranoja Pod wieloma względami dla mnie nowa jakość, którą wciąż odkrywam. Zbyt dawno miałem różne droższe modele (jak HE-5LE wspominane tu i ówdzie), i tak jak myślałem, że bez względu na różnicę w czasie T5p podzielą podobny los co inne hajendy które do tej pory miałem, tak wychodzi na to, że niekoniecznie. Ale poczekajmy. Nie jeden się zarzekał, że endgame i w ogóle (if you know what i mean... :D), nie jeden odleciał w tę czy we w tę. Coraz bardziej mi się podobają. Słabe pierwsze wrażenie, ucieczka do innych słuchawek. Potem jednak ciągnie z powrotem do Beyerów. Może Tesle rzeczywiście takie mocarne? Soundman'ie Drogi, miałeś Rapczera (tylko chyba jakiegoś bardziej dopakowanego?) nie wiem jak tu Ci wyjaśnić, bo mimo tego jakbym nie cudował, to talent nie ten, np. dociążenie wysokich - może to kwestia ich przyciemnienia (ogólnie barwę odbieram jako ciemną, ale bez przesady), czy jeszcze czego innego, ale tu dobrze mi pasują opisy @grubbbyego właśnie Rapture i Headonica, ale pewnie czytałeś, to doskonale znasz. Dla przykładu Klony Lehmanna potrafiły mieć więcej wysokich, więcej basu, przy czym brzmienie niekoniecznie zwiewne, lekkie, dla mnie Rapture (a miałem go sztuk kilka) mimo tego, że potrafił dać po garach, grał lżej, swobodniej niż Klony Lehmanna, które miały swoje zalety, ale brzmienie jednak dla mnie osobiście w niższej klasie. Pamiętam, że Rapture u mnie też wylądował chyba drugiego dnia w komisie, potem miałem go już przez dłuższy nieco czas, a na pewno często do niego wracałem, żeby w końcu bardziej poznać się na Headonicu (Sonicu). A że wiele sprzętów mi się podoba? Może nie do końca ze mnie pesymista Ale znowu się rozpisałem, to próbując kończyć, napiszę tak (wracając do Beyerów) i dodając: bardzo duża scena (naprawdę robi wrażenie), tutaj stockowe HM5 nie dają rady (punkt odniesienia), modowane przez @Perula czynią cuda, ale to jednak nie to. Separacja, rozmieszczenie instrumentów na tej scenie, HM5 dobrze znam i czy stockowe, czy modowane (mała przestrzeń vs duża) ubijają i upychają jednak ten dźwięk, tu kolejny raz dochodzi do głosu swoboda t5p. Basu w Beyerach mi nie brakuje ostatecznie, nie jest za mało, więc jeśli ktoś tak moje wpisy wcześniej odebrał, to może przez #punktodniesienia Średnica mimo wszystko bym napisał, że nie wybijająca się, ale i nie cofnięta. Znowu mnie pewnie zjadą, bo właśnie o wielu słuchawkach tak można napisać i o wielu tak się pisało. Po prostu - odwołując się do magicznej mocy naszego ulubionego punktu odniesienia - da się grać bardziej z oddali (Ultrasone), da się i bliżej (Brainwavz). A przy tym gęściej tak jakoś (w obu przypadkach) - może to kwestia rozdzielczości? Wysokie dla mnie po prostu mistrzowskie. Ja lepszych całościowo nie słyszałem. Może w AKG K340, a może i nie. Dawno je miałem. Osobno sybilanty. Bo zasyczeć, czy zaświszczeć - potrafią. I nie wiem, czy rzutuje to na wyższą średnicę, czy właśnie wysokie, to wtedy wiadomo, minus do oceny. Ratuje je to, że dźwięk jest gładki, tak go odbieram przynajmniej, ale jak się człowiek zafiksuje na wyłapywanie tych akcentów, to można nieprzyjemnie odlecieć.
  5. Fanklub Beyerdynamic

    Może kwestia nomenklatury, jak to mówią. Dla mnie są i ciemne, i basowe, i... lekkie jednocześnie. W sposobie grania. Kwestia odniesienia: Ultrasone PRO900i, nazwijmy je - "masywne", po środku modowane Brainwavz HM5, dalej Beyery T5p II i na końcu stockowe HM5. Przy czym dźwięk tych ostatnich nawet jest, mimo sporo jaśniejszego brzmienia, taki, no nie wiem, jak to określić. O większym ciśnieniu? Miększy, to na pewno. W T5p rev. 2 słyszę po części to, co słyszałem w DT990 Pro na DHC, one tam grały tak lekko i finezyjnie miejscami, DT150 nawet mimo dużego basu grały tak od niechcenia, bez wysiłku, z dużą sceną też jak pamiętam. T70 nawet miałem, rekablowane, te miały najwięcej wysokich na pewno, ale wtedy też miałem jakieś HM5 i w porównaniu grały trochę jak ze studni, co w sumie może świadczyć o kilku rzeczach, np. o tym że faktycznie T5p potrafią jednak basowo zagrać, to jest jasne, albo o tym, że kiedyś HM5 grały nieco inaczej faktycznie, albo nieco inaczej reagowały na ówczesny mój tor, który na pewno się różnił (przynajmniej wzmacniaczem). Tylko to mi teraz miesza w głowie, bo wczoraj stockowe nówki HM5 mi tak zagrały jak kiedyś co mnie zbałamuciły totalnie i po części zabetonowały w kwestii otwarcia na nowości jeśli chodzi o reprodukcję i odbiór dźwięków... A co skutkowało wrzuceniem Te-piątek w komis... Znowu dzisiaj tak sobie Brainwavzów słuchałem i tak mi się zamarzyło, żeby ten dźwięk jednak był nieco większych rozmiarów, dojrzalszy, trochę ciemniejszy, o bardziej dociążonych wysokich. Wiecie, żebym usłyszał to, że jak gra gitara to jest jak mówi Ferdek Kiepski gitara a nie brzdękanie gumką od teczki/sprężynką czy jak tam zwać to ustrojstwo, całkiem swoją drogą angażujące w pewnych przypadkach, tak jak i HM5, które nie ukrywam że mnie się podobają i to rzekłbym że nawet bardzo. Ale ten tego. Za dużo się pojawiło słuchawek rozciągniętych w jakiejś audiofilskiej czasoprzestrzeni i w ogóle widzę, że za daleko jednak odpłynąłem, a że pływać w sumie nie umiem to kończę Tylko jak tu teraz wrócić. Cóż, nie przeczę, że przy T1, to T5p nie są lekkie. Bo pewnie w istocie tak jest. Kwestia odniesienia, nazewnictwa, a może stopnia audio-ześwirowania Bo mi się Ultrasone PRO900i podobają i przy nich T5p są lekkie że hej. Na tyle, że mając w pamięci właśnie nie tak dawno posiadane Ultrasone, do tego na co dzień słuchając modowanych HM5, to serio kilka razy sprawdzałem wtyki w T5p, czy aby źle czegoś nie podpiąłem. P A R A N O J A. W skrócie: niecały tydzień, od zniesmaczenia, przez uwielbienie, po rezygnację, do uznania klasy i chęci walki z sybilantami (zrzucenia ich na barki realizmu, wszak same Ultrasone tak robiły, a ich używają w studio!). Co będzie dalej? A skąd mam wiedzieć, jak ze mnie taki audio-paranoik Ale tak patrzę na to co pisałem na przestrzeni kilku ostatnich dni i śmiać mi się z siebie chce, może lepiej śmiać się niż płakać, ile to już razy tak było, time is flat circle i tak dalej. Kwestia toru - czy szlachetny czy nie - podpinam do tego co w "o mnie" i ew. do iPhone'a 4. Lubiłem iPoda 4G, nie pamiętam czy telefon gra podobnie, lubię Lampucerę, bardzo cenię sobie Sonica. Bardziej mi się taki zestaw podoba niż Mytek 192DSD na przykład, DAC'a Weilanga albo innego podobnego co miałem przez chwile dwie, co to @majkelogłaszał kiedyś jego modyfikacje (ja miałem niegrzebanego, więc może dlatego), też bym wyżej od swojej - nomen omen modowanej przez @majkela Lampucery - nie postawił. Nawet mi za Citrone lampowym nie tęskno, choć tu nie zaczynam bo po tym jak przez chwilę słuchałem wyszły jakieś na wypasie wersje, także różnie mogłoby być. Behringer SRC2496 (tak to się zwało?), którego poprzedni wtenczas właściciel zamienił na Sabre, nie tak chyba jeszcze wtedy popularne, też z bliźniaczą Lampucerą nie dał rady. Jakby się zastanowić, to i Beyery i HM5 fajne rzeczy wyciągają ze źródła, każde na swoją modłę trochę. Kwestia zdecydowania, które lepiej/przyjemniej. Ale że miałem twardo stąpać po ziemi, nie pływać, to ten - RealiZzm.
  6. Fanklub Beyerdynamic

    Słyszą, słyszą... Ja co prawda na T5p rev.2, więc co to dopiero by było z T1 Tylko z drugiej strony, kto wie, czy nie HM5 wygładzają te wyższe średnie... W sumie to jak założyłem je wczoraj po Beyerach to przez chwilę miałem uczucie jakby pewna część zakresu gdzieś uleciała w próżnię, fajny efekt ale jak tak dłużej słucham, to... No nic, będę sobie musiał wmawiać że T5p grają "prawidłowym" dźwiękiem, bo oprócz tego wszystko mi się bardzo podoba. Lekkie, klimatyczne, malownicze brzmienie jednocześnie z dobrym basem i ekstra wysokimi, człowień się w nich zanurza dosłownie w muzyce i można tak sobie odpłynąć... Tylko trzeba się jeszcze nauczyć pływać. Ja wychodzę ze swojej strafy komfortu i idę się uczyć
  7. Fanklub AUNE

    Czym Ty się przejmujesz - wyobraź sobie co ja czuję jak mam komuś powiedzieć na jakich słuchawkach słucham [zazwyczaj są to Brainwavz HM5]
  8. Fanklub Sony

    @jurgensjurgens Tak jak napisał Perul, ja zapamiętałem te Sony jako przyciemnione co prawda słuchawki, mało wyraziste, o stonowanej górze i lekkim, bardzo otwartym brzmieniu (dzięki konstrukcji pewnie). Ciekawe, ale nie idealne. Basu jak już to tego średniego/wyższego było więcej, raczej nie przypominam sobie, żeby tam było dużo subbasu, o ile w ogóle. Z otwartych to pewnie Ultrasone Pro 2900 tu powinny dać spokojnie radę, ewentualnie może AKG K540 (tylko one mają łamliwy pałąk i trzeba uważać), może Philipsy Fidelio X1/X2? @awayeah - gratulacje, Sony X1050 to super odtwarzacz. Bardzo ciekawie wykonany, sprawiał dobre wrażenie, taki bardzo elegancki, nie za duży. Dźwiękowo też mi bardzo pasował, pamiętam że żałowałem że się go pozbyłem, dźwięk chyba lekko ciemny ale klasowy i wyrafinowany, spokojny. Całościowo bardziej mi podszedł niż Zune HD, choć tak szczerze mówiąc to zarówno on, Zune i Touch 4G to były super grajki, ostatnie takie swego rodzaju premiumy przed zalewem sprzętu hi-res. Jedynie króla czyli s:flo 2 nie miałem, i Cowona J3 w sumie też. Samsung P3 według mnie nie grał w tej klasie.
  9. Problem Brainwavz HM5

    Kilka dni temu otrzymałem nowe słuchawki Brainwavz HM5 kupione bezpośrednio u producenta podczas promocji black friday. Słuchawki są lekkie jak piórko, sprawiają wrażenie bardziej tandetnie wykonanych niż wcześniej. Zarówno widełki jak i same muszle nie mają ogumowanego obicia. Pałąk nie dociska tak mocno jak wcześniej, choć ucisk wciąż jest, ale prawdopodobnie dzięki lekkości słuchawek nie przeszkadza to w ogóle i da się słuchać komfortowo godzinami. Nie korci żeby odginać pałąk jak wcześniej. Pady są jak to w tym modelu, świetne. W zestawie kabel krótki i długi, dodatkowe pady. Wzór tego co powinno być w zestawie. Ciężko mi stwierdzić to na 100%, bo nie mam obok drugiej nieprzerabianej pary, dodatkowo pałąk w modowanej sztuce być może dodaje nieco wagi, ale z pamięci to te HM5 sprawiają inne wrażenie konstrukcyjnie niż wcześniej. Biorąc pod uwagę to, co pisał na blogu @EvilKillaruna, to jestem niemal pewny, że Brainwavz wprowadził zmiany w tym modelu, a zarazem ciekawy, czy to faktycznie przełoży się na lepszą trwałość widełek. Dźwiękowo bardzo podobnie zapamiętałem ostatnią sztukę, również ze zmienionym pałąkiem (gdzie ucisk był większy), a którą to sztukę kupowałem ponad rok temu. Jest przede wszystkim średnicowo, z podbiciem w pewnym zakresie wyższej średnicy, ale tak jak w nagraniach wyjątkowo skłonnych do sykliwości owo syczenie się pojawia, tak w innych, co bardziej zwyczajnych sybilanty są bardzo fajnie według mnie omijane. Bas jest bardzo dobrze kontrolowany, potrafi nisko zejść, szczególnie słychać jak się pogłośni, wtedy słychać że niskich rejestrów nie brakuje, nie są jednakże podbite. Wysokie tony są raczej spokojne, poza tym peakiem na wyższej średnicy/granicy z wysokimi właśnie (czy jak to fachowo nazwać), co też powoduje, że słuchawki grają jasno. Ogólnie zgadzam się znowu z recenzją i wykresem na Audiofanatyku. Oprócz tego podbicia słuchawki są takie powściągliwe w przekazie, łączą monitorowość z przyjemnością odsłuchu, dźwiękowi nie brakuje takiej gęstości, wyważenia. Bardzo przyjemnie się tego słucha, choć ja nie ukrywam że czuję sentyment do tego modelu i po prostu mi się podoba, czy to obecna para, czy też kiedyś ta, co to mi grała z pewnością ciemniej. Ostatnio porównuję sobie HM5 z Beyerdynamikami T5p II i Beyery są technicznie z pewnością lepsze, grają jednak inaczej, dźwiękiem bardziej wyrazistym, szczegółowym, pomimo tego że to nie są najbardziej charakterne słuchawki to lepiej akcentują poszczególne dźwięki, czemu to piszę - niejednokrotnie widziałem wpisy o HM5 mówiące, że te słuchawki są nudne - może dlatego, że scena jest tu mała, dźwięki są zbite, upakowane w taką całość, choć skala dynamiki w miarę też jest zachowana. Taki może trochę paradoks, one skupiają raczej na całościowym przekazie a nie osobnych aspektach. Wraz z upływem czasu i rozgięciem się pałąka one powinny się dodatkowo na tej średnicy nieco uspokoić. Przynajmniej niemodowane HM5 o których wyżej wspomniałem grały spokojniej niż po przeszczepie. Podsumowując, ode mnie podziękowania dla @EvilKillarunaza wpis na blogu, bo gdyby nie ta adnotacja to pewnie bym się kolejny raz stockowymi HM5 nie interesował wiedząc, ile potencjalnych problemów mógłby sprawić pałąk. I promo przeszłoby koło nosa. Teraz niby też gwarancji nie ma, ale skoro zaszły jakieś zmiany, można liczyć, że jednak po to, aby usprawnić to co było złe.
  10. Dzisiaj kolejny dzień z T5p rev.2. I muszę oddać królowi co królewskie. Deczko przyciemniona barwa, bdb kontrolowany bas, świetne wysokie, wokale już mi wcale tak nie syczą, choć nie chowają szczegółów jak HM5 (które mają inne zalety). Jest dobrze. Jest bardzo dobrze. Chyba w końcu wiem, co to "imaging", scena kooonkretna, co dopiero musi być w T1? Tylko czy nie za jasne by już były. Tu dźwięk Beyerowski, średnica taka zawieszona w przestrzeni, ale jest bezpośrednio. Tu nawet DT150 grały tak trochę lekko mimo tego, że całościowo lekkie nie były przecież, zdystansowane pewnie bardziej. Dźwięk okraszony takim gładkim spoiwem i błyskiem, szczególnie wysokie tony - tu od początku mnie się, prawda, podobało. Ja się nagrałem, spadam z piesem, bo Liga Mistrzów niebawem. 

     

    Zwracam honor!

    1. decees

      decees

      Fajnie że się nie zraziłeś po pierwszym odsłuchu, wiadomo że jak się wydaje kupę siana na słuchawki to chciałoby się za każdym razem zbierać szczękę z podłogi, ale w miarę osłuchania coraz trudniej o taki zachwyt. T1v2 scenicznie je przebijają, nie ma przepaści, ale inna sygnatura jednak, skoro te Ci syszały, to T1 byłyby nieakceptowalne ;) niemniej warto posłuchać jak się nadarzy okazja.

    2. Undertaker

      Undertaker

      Też się cieszę. Oczywiście nie poznałem ich jeszcze w całości, ale chciałem zweryfikować zbyt pochopny wpis z pierwszymi wrażeniami. Te kolejne są już zdecydowanie inne, lepsze. Pomyśleć, że nakręciłem się jak totalny laik i amator widocznie na jakąś "nieco" inną sygnaturę brzmienia, mimo tego, że trochę już różnych słuchawek miałem, widać za mało i zbyt dawno z tej wyższej półki. Normalnie kilka razy sprawdzałem wtyki, czy aby czegoś źle nie podłączyłem. Paranoja. 

       

      Te głoski syczące mnie faktycznie zaskoczyły. Teraz nie wiem, czy mózg się przyzwyczaił, czy przynajmniej nieco te Tesle się "ogarnęły", może jedno i drugie, może jeszcze co innego - tutaj naprawdę nie chciałbym z siebie kretyna robić, nie wiem jakie tam zjawiska mogą zachodzić, słuchawki u kuriera trochę były, z drugiej strony u mnie bite kilka godzin przed podłączeniem w temp. pokojowej wysiedziały... No już nie będę teoretyzował, bo bym pewnie jakąś totalną bzdurę wymyślił. W każdym razie:

       

      - na pewno mają inną charkę niż HM5, które mają wyższe średnie w pewnym rejonie podbite, tak zaraz po mają wyraźny spadek i może tu chowają nieco

       

      - jednak magiczna siła przystosowawcza do danych słuchawek jest - niedawno modowane HM5 wydawały mi się praktycznie bezbasowe i płaskie, w porównaniu z Ultrasone PRO900i. A modowane mają go jednak całkiem sporo. Beyerom dociążenia nie brakuje, ale ten dźwięk nie jest tak nasycony jak w przypadku Sennków, większości co miałem przynajmniej, HM5 łączą taką monitorowość z nasyceniem, dźwięk zbity, tutaj mody mocno poszerzają scenę, jest mniej średnicowo ale coś za coś, trochę uroku i tego charakteru to zabiera, dodaje jednak klasy, takiego sznytu hi-fi... Całość jednak nie na poziomie detalu i czystości dźwięku Beyerów, które coraz bardziej mnie właśnie do siebie przekonują. No ale zobaczymy, co będzie dalej. 

  11. Muzyczne Zakupy

    Bo tak jakoś dawno ich nie miałem.
  12. Dzisiaj dotarły HM5 bezpośrednio od brainwavz. Chamskie podbicie na wyższej średnicy, dźwięk jasny i ostry miejscami, do tego jakby ktoś narzucił pelerynę niewidkę jaką czy co, niby jest czysto ale tak jakoś gęsto zarazem. Cholera, kiedyś moje ulubione słuchawki, grały mi równo i spokojnie, teraz no nie wysiedzę. Modowana przez Perula wersja łagodzi to chamskie podbicie, ale Beyery T5p z nich robią miazgę. Najlepsze wysokie jakie słyszałem. Bas też daje radę. Wydawało mi się, że dźwięk jest nieco z oddali, a to w HM5 wokale nawet bardziej nieśmiałe. Scena stockowych HM5 jest malutka w sumie, tutaj Perulowe mody czynią cuda. W Beyerach inna klasa. Co najlepsze ten dźwięk jest gładki w T5p, przenikliwy do bólu ale gładki, taki wyrafinowany, tylko te akcentowane s, z, t, cz czasem potrafią zaskoczyć. Może one takie detaliczne? Wracając do HM5 - tu stockowe te niektóre głoski szeleszczące jakby chowają, żeby innym razem zasyczeć z takim nie do wytrzymania zapiaszczeniem... Oj, chyba hajendy grajo, muszę zrobić rachunek sumienia i przyzwyczaić się do jakości :D

    1. Pokaż poprzednie komentarze  2 więcej
    2. vonBaron

      vonBaron

      Przecież HM5 nie leżały nawet obok T5p.

    3. Undertaker

      Undertaker

      Jak to nie leżały, toć ledwie godzinę temu jeszcze u mnie na biurku :D

       

      Nie no, Beyery lepsze technicznie od Brainwavz'ów, to wiadomo. Kwestia charakteru grania, HM5 znam i bardzo sobie cenię. Niejednokrotnie bywało tak, że lepsze jakościowo słuchawki u mnie z nimi przegrywały, bo właśnie HM5 miały to coś. 

       

      Teraz znowu się głupi zapędziłem w te porównania, ciekaw jestem co z tego wyniknie. 

    4. Perul

      Perul

      Lepiej kup sobie BossHiFi B8, one po modach dopiero wymiatają.

  13. hm5 pałąk

    No niestety, ten model nie słynie z wytrzymałości. Pałąk da się zmienić. Pisałem o tym tutaj: (musisz sobie znaleźć, bo nie widzę opcji linkowania konkretnego posta, na ostatniej stronie w każdym razie) Pałąk np. tak jak u mnie ze starych Pioneerów SE-305 (ale nie pamiętam dokładnie) sprawić
  14. Beyery T5p II, hmm... Chude granie, sybilanty wyciągane z co drugiego nagrania. No inaczej sobie je trochę wyobrażałem :D

    1. Pokaż poprzednie komentarze  9 więcej
    2. vonBaron

      vonBaron

      Przecież tych 900i nie da się słuchać dłużej niż 15min...

    3. oblivion

      oblivion

      Jak nowe to może wygrzej chociaż 24h na jakimś rockowym kawałku z basem mocnym.

      "Ale tor raczej mam dobrej klasy" imo kwestia nie jak dobry, ale czy nie za jasny do beyerów.

    4. Undertaker

      Undertaker

      Da się, według mnie dobre słuchawki, tylko też potrafią syknąć tu i ówdzie, choć całościowo dźwięk przy Beyerach pewnie byłby jak przez kotarę słuchany. 

       

      Z drugiej strony te Beyery mają taką jak to Beyery średnicę, niby nie cofniętą, ale też wypchnięta nie jest, może poza tymi sybilantami :D 

       

      W sumie ja do Brainwavzów przyzwyczajony, może one po prostu mają średnie wypchnięte i dołek w czułych dla mnie zakresach. 

       

      Beyery ogólnie na pewno klasa, spokój, barwowo nawet lekko przyciemnione może. Tylko przez to akcentowanie głosek szeleszczących to kilka razy sprawdzałem, czy kable dobrze podpiąłem :D

       

      Słuchawki używane. 

  15. Sam DAC bez AMP a słuchawki

    Ja tak nieraz słuchałem jak nie miałem wzmaka na stanie, właśnie z RCA DAC'a. Tragedii nie było, ale ten dźwięk jednak dość płaski i trochę krzykliwy w porównaniu do wzmacniacza.