SlawekR

Bywalec
  • Zawartość

    1933
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Ostatnia wygrana SlawekR w Rankingu w dniu 4 Lipiec

SlawekR posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

1699 Excellent

O SlawekR

  • Tytuł
    wymiatacz
  • Urodziny 10.11.1969

Dodatkowe

  • odtwarzacz
    HTC U11
  • słuchawki
    Westone W60
  • testuję
    cierpliwość
  • chcę
    wyspać się i odpocząć

Ogólne

  • Lokalizacja
    Kraków
  1. Fanklub Sennheisera

    Tyle, że jeśli producent poprawiłby każdą z tych cech i w sposób opisany, to pewnikiem do ceny doliczyłbym +1000 za każdą z nich. Tak to mniej więcej wygląda w realnym świecie. Więc nie ma się co nakręcać. Chłopcy od marketingu nie dadzą wypuścić takiego "bubla", który by im zamieszał szyki na drabince jakość-cena. Nie ma obawy, żeby była nadzieja...
  2. Fanklub Beyerdynamic

    No ale to wtedy trzeba to jasno napisać i usystematyzować, bo jeśli któreś słuchawki są jaśniejsze od LCD-2 bez fazora, to jeszcze nie oznacza, że są jasne. Bo od starych LCD-2, jaśniejszy jest nawet węgiel kamienny. Ale to również nie oznacza, że jest jasny Ja to bym widział tak, subiektywnie oczywiście: Beyery T1 rev 1, wyją do bólu zębów, one nie są jasne, one są przeraźliwe. Beyery T1 rev 2, nadal to Beyery, nadal relatywnie jasne, powiedzmy mieniące się, ale już zęby nie bolą. HD800, góra jasna, ale już kompletnie nie w charakterze beyerowskim, za to wysoka średnica ssssss. HD600, generalnie równo, góra kompletnie nie gryząca, niektórzy powiedzą pewnie nawet że mało barwna. HE500, typowe orto, wysoka góra jest, ale relatywnie nie przykuwa jakoś uwagi, całkiem wysoko chodzą, ale czysto, brak żyletek. długo nic LCD-2 bez fazora, ciemnica jak lochy zamku w Malborku. Tak bym to widział/słyszał. I tak jak wspomniałem, jest to subiektywna ocena, chociaż starałem się dodać chociaż szczyptę obiektywizmu. Tak czy inaczej, wniosek z tego wypływa taki, że HE500 nie leżały nawet koło jasnych słuchawek. I będę się tego trzymał. Za to Beyery T1, niezależnie od rewizji, nadal można nazwać jasnymi słuchawkami. Przy rev. 1 nawet przesadnie jasnymi.
  3. Fanklub Beyerdynamic

    No to jest nas trzech. HE500 jasne? T1 rev 2 ciemne? To w jakiejś równoległej rzeczywistości. Ja rozumiem, że ktoś je może odbierać po swojemu i wedle własnej skali. Ale inni to czytają i na tej podstawie wyobrażają sobie później kto wie co. Dlatego zdanie odrębne i protest, być może nawet gwałtowny, jest wskazany dla równowagi. Więc T1 rev 2, nadal są jasne i trzeba się bardzo postarać żeby nie krzyczały. Za to HE500 to typowe orto, nie tak ciemne jak pierwsze LCD2, ale jasne to są tyle co ciemna piwnica podczas nocy polarnej.
  4. Fanklub Sennheisera

    Nie no jasne i broń Boże, nie traktuje tego jako przytyk. To po prostu opis realiów, człowiek jest tylko człowiekiem. Ja mam tak samo Chociaż tej ostatniej części nie do końca rozumiem. "Jakby kasa nie była problemem". To przy HD800s nie jest, a przy Elearach by była, czy tam przy Staxach? Przecież w ujęciu całościowym i jedne i drugie wychodzą taniej. Swoją drogą, Elearów sam bym chętnie posłuchał z ciekawości, ale to temat na odrębną dyskusję.
  5. Fanklub Sennheisera

    A ja nauczony doświadczenie ostatnich lat, poczytam co będzie mieć Kolega @Soundman1200 do powiedzenia na temat słuchawek.... za 3 miesiące. Jak opadną emocje świeżego zakupu i przyjdzie opamiętanie i szara rzeczywistość i czy jeszcze w ogóle będzie w ich posiadaniu, bo to odrębna historia. Stawiam tak 50 na 50, chociaż 50% to i tak za dużo Niestety, dotychczasowe doświadczenie, pokazuje toczka w toczkę identyczną reakcję jak przy poprzednich 10 modelach słuchawek. W zasadzie to można by zrobić kopiuj - wklej i byłoby identyko. Więc pożyjemy, zobaczymy..... Bo póki co to jest takie samo pitolenie, jak nie przymierzając, Sławek by napisał: "ten telefon już na pewno sobie zostawię". No way
  6. Ja z tych dwóch wybrałbym zdecydowanie U11 Całkiem zdecydowanie.
  7. Ja bym radził, kupić Iphone, bo dobra cena, poużywać z tydzień, dwa. I sprzedać tego który będzie pasować mniej. A że cena ok, to nie ma bólu i jest margines odsprzedażny, a towar chodliwy. A nic nie zastąpi własnego doświadczenia.
  8. No, tych słuchawek zdecydowanie warto najpierw posłuchać. To tak odmienne konstrukcje od wszystkiego innego znanego na rynku, że warto by było. Dla jednego mogą stanowić absolutną nirwanę, dla kogoś innego zgrzyt zębów i obaj będą mieć rację na swój sposób i swoje podejście do dźwięku idealnego. Dlatego testówki byłyby wysoce miłe. To nie są jakieś tam kolejne słuchawki dokanałowe. To "douszne słuchawki nauszne" Tak je kiedyś określiłem i myślę, że oddają sedno w 100%.
  9. Fanklub Stax i słuchawek ES

    Dodać należy, że jak w słuchawkach jest jeszcze gąbka, a wiadomo że nie są już za nowe, to jest wielce prawdopodobne, że już jest w takim stanie, że sama w sobie, stanowi realne zagrożenie dla przetworników. Nawet jak na to nie wygląda, żeby była skruszała, to trzyma się na słowo honoru i lekki podmuch już może zacząć ją wykruszać na osłonę przeciwkurzową. Z moich obserwacji wynika, że deadline to jakieś 5 lat od nowości, kiedy już trzeba zacząć się jej stanem interesować. Później to albo wymiana na nową, albo usunięcie. Każda z tych opcji będzie zdrowsza od pozostawienia kruszejącej gąbki. W egzemplarzu ponad 10 letnim, dotknięcie gąbki powoduje iż obraca się natychmiastowo w proch, który zasypuje wszystko.
  10. Fanklub Stax i słuchawek ES

    Myślisz że ta gąbka chroni przed kurzem, wirusami lub czymkolwiek innym, co by mogło uszkodzić właściwą osłonę przeciwkurzową? Nie sądzę, jej charakter jest taki, że czarno to widzę aby mogła stanowić barierę dla czegokolwiek. Natomiast skruszała, sama w sobie, może stanowić zasadnicze zagrożenie dla przetwornika. Czy jest, czy jej nie ma, jak dziabniesz czymś większym to i gąbka nie pomoże, a na kurz jest właściwa osłona przeciwkurzowa. Innych pośrednich farfocli staram się raczej do słuchawek nie pchać. Moim zdaniem, ta gąbka ma bardziej wymiar wizualny, no i trochę akustyczny, ale żeby miała przed czymś chronić? No może przed wątpliwościami i dla spokojniejszego snu użytkownika. Gąbka, nie gąbka, ważniejsza jest higiena użytkowania i przechowywania. Jak na stojaku to pokrowiec, żeby się nie kurzyło. Nie narażać na nadmierną wilgoć, no i starać się nie narażać na gwałtowne wstrząsy i uderzenia. A zwykłe użytkowanie, choćby i przez 30 lat im wtedy nie zaszkodzi.
  11. Fanklub Stax i słuchawek ES

    Regeneracja przetworników to nic innego jak wymiana poszczegolnych elementów, samej membrany, folii-osłony przeciwkurzowej. Blachy elektrod raczej się nie wymienia, bo tam nie ma się co zespuć. Elementy obudowy i owszem, pałąki czy same kosze słuchawek. W Lambdach oczywiście gąbka obowiązkowo do wymiany albo usunięcia, bo rozsypuje się w rękach po latach. Ja osobiście jestem zwolennikiem grania bez gąbki. Nie jest ona wcale obojętna akustycznie, bez niej dźwięk jest jeszcze bardziej otwarty i przestrzenny. Sama regeneracja to też może być trudniejsza i łatwiejsza, słuchawki są montowane "na kanapkę", czyli składają się z warstw. W nowszych kanapka jest skręcana na śruby z obejmą. W starszych była klejona i tam wymiana elementu kanapki to już konkretne wyzwanie. Bo trzeba rozkleić i to najlepiej przy najmniejszej szkodzie dla elementów. Zdarzało się też że w starych Lambdach, ale takich naprawdę starych, od 30 lat w górę, klej potrafił puścić i kanapka sama się rozklejała. EDIT 507 inside Lambda, widoczne uszkodzenia osłony przeciwkurzowej, klej "kanapki" też nie wygląda najlepiej. Lambda rozklejona, widać znaczne uszkodzenie membrany. Zdjęcia są mojego autorstwa i pochodzą z mojego archiwum, uprasza się o nie kopiowanie w inne miejsca bez mojej wiedzy i zgody.
  12. Fanklub Stax i słuchawek ES

    Tak jak napisałem, nominalnie są długowieczne, choćby dlatego że na membranie nie ma cewki ani ruchomych przewodów doprowadzających do niej prąd. Ale sama membrana, jak się źle obchodzić ze słuchawkami, może być w złym stanie, wystarczy jedno niewielkie uszkodzenie, a dalsze jej użytkowanie spowoduje lawinowy przyrost problemów. Trzeba mieć świadomość, że nawet gdy słuchawki nie grają to membrana jest polaryzowana wysokim napięciem. Wystarczy minimalne uszkodzenie osłony przeciwkurzowej, malutki włosek, przeskoczy iskra ze statora i nastąpi przebicie membrany, a dalej to już straci sztywność, która oparta jest o naciągnięcie membrany na stelażu. Chcesz mieć pewność, jeśli nie znasz ich historii musisz je poddać oględzinom kogoś kto się zna na rzeczy i będzie w stanie ocenić jaki jest stan membrany i osłon przeciwkurzowych. Czy nie ma problemu ze skutecznością pracy, a co za tym idzie z balansem. Czy membrana jest dobrze napięta i nie ma dziurek, co będzie objawiać się cichutkim skwierczeniem i to bez podania sygnału audio, jakby ktoś 15 metrów dalej jajecznicę smażył. Za dużo już widziałem biednych Staxów, żeby ignorować te potencjalne problemy.
  13. Fanklub Stax i słuchawek ES

    Staxy, jako konstrukcja w sensie inżynierskiego projektu, są długowiecznie. To znaczy prawidłowo użytkowane i przechowywane posłużą dziesiątki lat. Ale jak ktoś nie dba, nie uważa, to może je załatwić w 5 minut. Wystarczy nieco więcej wilgoci, albo upadek z niewielkiej wysokości i może być po temacie. Membrana jest tam jednak bardzo cienka i delikatna. Krótko mówiąc nie są idiotoodporne tak jak inne rodzaje słuchawek, i kupując je z drugiej ręki i bez znajomości całej jej historii użytkowania i przechowywania, trzeba się z tym liczyć. Przetwornik ekstremalnie łatwo zepsuć niestety, to znaczy nie psują się same z siebie, ale patrz poprzedni akapit.
  14. Akg Samsung

    Jak coś jest dokładane do czegoś, to czasem ktoś się tej dokładki pozbywa, bo sam używa czegoś innego, lepszego. Wtedy sprzedaje za tyle, za ile uważa, że ktoś będzie gotów to kupić. Inaczej ma się sprawa gdy to coś jest sprzedawane "fabrycznie" luzem, wtedy jest cena sugerowana producenta, niekoniecznie ustalana na poziomie rynkowym, a często jest podyktowana uwarunkowaniami marketingowymi. Stąd i różnice, ot normalny wolny rynek. Tak samo jest ze słuchawkami, tymi lepszymi, dokładanymi do Sony i HTC. Tylko się cieszyć i wybierać rozumnie.
  15. Fanklub Stax i słuchawek ES

    Prawda, dobrze powiedziane/napisane. Tyle że ona faktycznie jest właściwa dynamikom, ale już niekoniecznie właściwa realnym dźwiękom otaczającego nas świata, dlatego nie jest właściwa Staxom :). Jeśli ktoś więc ma potrzebę przekazu upiększonego względem tego co słychać w warunkach naturalnych, wtedy dynamiki będą lepsze, jeśli chce być bliżej realnego świata, wtedy elektrostaty spiszą się lepiej. Dobrym przykładem mogą być wspomniane już HD800, one są hiperaktywne w niektórych aspektach przekazu, niekoniecznie realne, ale właśnie upiększające. I można zrozumieć, że ktoś tego oczekuje i potrzebuje i uzna ich wyższość nad innymi konstrukcjami w tym aspekcie. Sam niejednokrotnie miałem nastrój, żeby mnie muzyka pierdyknęła w czerep lawiną dźwięków i przeszorowała po mózgu jak szczotka. Wtedy Staxy będą gorsze.