SlawekR

Bywalec
  • Zawartość

    2041
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Ostatnia wygrana SlawekR w Rankingu w dniu 4 Listopad

SlawekR posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

1861 Excellent

O SlawekR

  • Tytuł
    super wymiatacz
  • Urodziny 10.11.1969

Ogólne

  • Lokalizacja
    Kraków

Dodatkowe

  • odtwarzacz
    co podleci
  • słuchawki
    Westone W60
  • testuję
    cierpliwość
  • chcę
    wyspać się i odpocząć
  1. The Bit Opus#1

    No niestety, tak. Teoretycznie każde urządzenie androidowe dałoby się dzięki dodatkowym aplikacjom, odpalonym w formie usług systemowych, przerobić na USB DACa. Ale zawsze będzie przy tym latencja. Czytałem kiedyś jakieś opracowanie na ten temat, już niestety nie pamiętam szczegółów, ale wykorzystują do tego któryś z protokołów sieciowych i robią z USB w urządzeniu coś jak kartę sieciową. A dopiero sprytny sterownik w komputerze umie taką kartę sieciową-audio obsłużyć i wyciągnąć z niej strumień danych. I przy takiej konwersji nie da się uniknąć latencji, mniejszej lub większej, ale zawsze. Bez obsługi USB Audio na poziomie sprzętowym nie da się tego obejść. EDIT Jest gdzieś w sklepie Google aplikacja do kupienia, kurcze nie mogę znaleźć teraz. Kiedyś tam na jakimś forum była podlinkowana, dlatego wtedy na to trafiłem, która robi dokładnie to co wyżej opisałem. Instaluje usługę na urządzeniu z Androidem i jest aplikacja/sterownik na PC i w ten sposób przesyła dźwięk, a połączenie między urządzeniami jest po USB, ale nie idzie to przez protokół USB Audio Class 1 ani 2, tylko inaczej, jakimś protokołem sieciowym. Dlatego też czasem potrafi się sypnąć, jak mu coś nie pasuje w systemie, albo kabel jest nie teges. No i stąd jest latencja. W Opusie na 105% jest to tak samo zrealizowane, tyle że jest to "firmowo", a nie aplikacja firmy trzeciej. W FiiO X7 jest identycznie i też jest latencja.
  2. The Bit Opus#1

    Nie ma niestety szans na brak opóźnienia, sposób realizacji USB DAC, programowo, za pomocą bridge przez 2 dodatkowe usługi systemowe wnosi latencję i tego nie przeskoczą nijak. Szkoda nawet pisać i prosić, bo to jest w tym przypadku fizycznie nieosiągalne, czyli faktycznie "normalne" w ujęciu producenta.
  3. Okazje z allegro i nie tylko

    Ktoś wspominał w statusach, ale tutaj chyba nie było. Deezer Premium+ za 0,99zł na trzy miesiące. Dla wszystkich, a nie tylko dla nowych.
  4. Muzyczne Zakupy

    Ale żeby od razu 2 sztuki kupować?
  5. Wew. karta dźwiękowa zamiast integry.

    Najlepsze słuchawki "gamingowe" jakie miałem to były Senki HD600. Tyle, że one nie miały w nazwie gamingowe, a te wszystkie plastik-fantastik z "gaming" w nazwie, to jak sprzedawanie g...ka zawiniętego w złoty papierek. Zwykłe dobre słuchawki, z okolich studyjnych, o studyjnej impedancji, czyli od 150 do 300 ohm i o nie pokręconej przestrzeni, do tego kartę z dedykowanym wzmacniaczem na pokładzie, najczęściej na TPA6120, który właśnie najlepiej spisuje się przy takiej impedancji. I będzie miazga w grach. Żaden pseudo gamingowy shit nie podskoczy. Pamiętam jak mnie wyzywali od cheaterów, że widzę przez ściany w Battlefieldzie. Bo zdejmowałem pacjentów jak się tylko zza rogu wychylili. A ja ich po prostu wystarczająco wcześnie słyszałem, także kierunek z jakiego się zbliżają
  6. Audeze LCDXC pomoc

    Zapomniałeś o takiej "mało znanej" fimie jak Fostex, która "prawie" nie ma doświadczenia w produkcji driverów akustycznych, a która też "prawie" nie robi planarów i to od lat. I o zgrozo nawet do zastosowań zawodowych. I jakoś nikt nie narzekał przez te lata na jakość. Da się? Da się. Ja bym nie uogólniał na całą technologię, bardziej na chałupniczą metodę produkcji.
  7. Okazje z allegro i nie tylko

    Takie, czyli relatywnie specyficzne. Lekka V-ka, z dziurką w środku, wysoko chodząca góra, ale też jakby miejscami dziurawa. Bas, taki.... bez najniższego? Nie wiem jak to opisać w sumie. Dwudrożna konstrukcja, w oparciu o różne technologie, determinuje specyfikę brzmienia. To dość trudno słowami opisać, na tyle grają inaczej od innych słuchawek. A próby opisania tegoż są w recenzjach i chyba nie ma co ich tutaj powielać. Zresztą to nie bardzo wątek po temu. W tym wątku skupiamy się bardziej na walorach ekonomicznych ofert i ich autentyczności. Tą drugą opcję potwierdziłem. Ta pierwsza, to kwestia zapatrywań. Taniej niż cena detaliczna, to z całą pewnością, ale czy warto w odniesieniu do brzmienia. Cóż, wedle gustu.
  8. Audeze LCDXC pomoc

    Omomierz wskazany i pomierzyć na zaciskach, będzie jasność.
  9. Okazje z allegro i nie tylko

    Na Allegro je też wystawiał i chyba pewnie wystawia. Ostatnio HD800 do ludzi puścił, chyba wyskakuje z medium słuchawkowego na dobre, albo ciągle szuka nowych wrażeń. W każdym razie mogę potwierdzić, że oferta prawdziwa. A czy okazja, to już kwestia gustu, przede wszystkim trzeba takie brzmienie lubić.
  10. Komputery

    Cóż, przykro mi że wywołuje to w Tobie zniesmaczenie. Ale dla równowagi napiszę, co może Cię zdziwi, u niektórych skrajne zniesmaczenie wywołuje nie tyle zakup słuchawek za 5 tys, co już sama rozmowa o takim zjawisku. To samo tyczy DAPów, to dopiero dziwadła dla większości populacji Więc jak widać, każdemu wedle potrzeb. A do synchronizacji z Iphone, wystarczy byle Air za kwotę 2 do 3 tys. Retinę kupuje się z innych powodów, na przykład za najlepszy ekran dostępny w notebookach. Przy czym przez "najlepszy" należy rozumieć nie tylko że jest dobrej jakości, a jest, ale i że jest wyśmienicie fabrycznie skalibrowany. Może Cię też zdziwi, a pewnie i nawet zniesmaczy, że ludzie potrafią wydać na monitor kilka tysięcy złotych, a przecież można parcha kupić za 5 stówek i tak będzie widać. A robią to aby tylko mieć kolory takie jak trzeba, bo zajmują się zawodowo dziedzinami, które tego wymagają. I ekosystem, a nawet znaczek na obudowie, nie ma wiele znaczenia w tym wszystkim. No sorry, że akurat tak się parszywie składa, że ten dobry ekran jest akurat w sprzęcie ze znaczkiem nadgryzionym. No sorry, że ma najlepszej jakości klawiaturę jaka tylko występuje w notebookach. Sorry, że ma najlepsze zarządzanie energią i monitoring sprzętu, sorry że ma sterowniki lepiej zoptymalizowane niż w Windows. Sorry że ma genialny układ chłodzenia i nie grozi mu przegrzanie jak się położy go na czymś miękkim. Sorry, że ma najlepszy ekosystem bezpieczeństwa danych w razie, nie daj Boże, kradzieży (file vault). Ja wiem, to są rzeczy, które mogą wywołać zniesmaczenie, w kimś kto tego nie potrzebuje, albo nie doświadczył tego w codziennym użytkowaniu. Przyjdzie nam jakoś z tym żyć A może po prostu pozwól aby każdy kupował co sobie życzy, bez zbędnych komentarzy o zniesmaczeniu, jeśli tylko wydaje swoje pieniądze, a nie "zniesmaczonych". To ci ostatni mogą zdobyć się na wysiłek nie komentowania tego faktu. Szczególnie jeśli nie wnosi to kompletnie nic do pierwotnego zapytania. Kto, my? Ja tylko odpowiedziałem Bakusowi na Jego pytanie. A jeśli masz skądś uraz, trudno. Ale to naprawdę nic nie wnosi do pytania pierwotnego. Ja Ci mogę solennie obiecać, że nie będę Cię namawiać do niczego, ani przekonywać do żadnego zakupu. Nic takiego nie robiłem i robić nie zamierzam. Interes w tym mam dokładnie zerowy, albo i poniżej zera Ja nie jestem wyznawcą, a pragmatykiem, potrzebuję narzędzie, to je kupuję, nie potrzebuję, to tego nie robię. Proste jak drut. A jakimi przesłankami kierują się inni, a co mnie to... ich kasa ich problem. I Tobie proponuję podobne podejście, będzie łatwiej nie narażać się na zniesmaczenie
  11. Niesamowite wyczyny, osiągnięcia

    No to nie może zabraknąć i tego:
  12. LH Labs Geek Out

    Mało wygodne, a pewnie że mało wygodne. Najprawdopodobniej, wygoda pracy z telefonem nie była priorytetem przy projektowaniu Geeka. Co do możliwego spadku jakości przy niedoborachprądu, już pewnie czujesz, że sam sobie odpowiedziałeś w pytaniu
  13. Komputery

    No i? To są narzędzia do pracy, nie każdy takie potrzebuje i nie każdy jest gotów zapłacić konkretne pieniądze, za konkretne narzędzie. Ala jak ktoś potrzebuje efektywne narzędzie, które będzie mu służyć do zarabiania pieniędzy, to będzie gotów za nie zapłacić i tyle. Efektywne narzędzie -> mniej czasu poświęconego na robotę, a czas to pieniądz. Proste. Wiadomo, że nikt nie kupuje Retiny, żeby sobie od czasu do czasu Onet poczytać, dłubiąc w nosie. No chyba że nie ma co z kasą robić i ma takie widzimisię. Ale cała reszta kupuje takie sprzęty świadomie. Ja świadomie kupiłem i świadomie używam. I tak już od lat. Wiadomo, boli wydatek, ale przez 4 lata ile u mnie średnio żyje kolejny Macbook, intensywnej pracy, będzie dla mnie narzędziem niezastąpionym i niezawodnym. Tak było do tej pory i tak jest, odpukać, nadal. I o to chodzi. Jak by było dla mnie lepsze narzędzie, do tego taniej, to bym kupił, bo staram się racjonalnie podchodzić do zagadnienia. Ale takiego nie ma, albo ja go nie znalazłem, Surface próbowałem, Delle najwyższe, całe tabuny Tetek Lenovo no i d..a. Nadal dla mnie MacBook najefektywniejszy. To i wyboru nie mam, jeśli chcę efektywnie pracować. Jestem godzien wyśmiania z tego powodu? Może... chociaż osobiście uważam, że niekoniecznie. I każdego innego, który szuka podobnego narzędzia, rozumiem.
  14. LH Labs Geek Out

    Problem jest taki, że pół ampera, to już pół ampera, nie w kij dmuchał. To że telefon obsługuje OTG, to nie znaczy że uciągnie takie obciążenie. To tak samo jakby do niego podłączyć zewnętrzny dysk rotujący w obudowie USB, bez dodatkowego zasilania. Raczej mało prawdopodobne, żeby zagadał bez czkawki. A Geek ciągnie jeszcze więcej i to ciągle. Specyfika pracy (klasa A wzmacniacza) tego wymaga. Telefony na OTG mają 100 ma, co starczy do pendrive, myszki i podobnych. No czasem 300mA. Ale pół ampera to juz wartości ładowania akumulatora, na przykład w Kindle. A telefon rzadko potrafi być power bankiem, nie taka jego rola. Stąd praca z Geekiem może stanowić duży problem. Jedyna opcja, jaką bym widział to połączenie przez aktywny (z własnym zasilaniem) hub USB. Geek to fajny sprzęt, ale prąd żre jak smok.
  15. LH Labs Geek Out

    Tylko pamiętaj, że "czy się stoi, czy się leży, pół Ampera się należy". To dewiza Geeka. To fajny sprzęt, ale mobilnie ma takie drobne upierdliwości. Więc żebyś się nie zdziwił "do poduchy", że telefon zasnął wcześniej od Ciebie