EvilKillaruna

Weteran
  • Zawartość

    3591
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    85

Ostatnia wygrana EvilKillaruna w Rankingu w dniu 19 Sierpień

EvilKillaruna posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

3716 Excellent

O EvilKillaruna

  • Tytuł
    Audiofanatyk

Ogólne

  • Płeć
    Male

Ostatnie wizyty

35729 wyświetleń profilu
  1. Fanklub AKG

    K612 - zwykłe, welurowe, symetryczne K701=K702=Q701 - zwykłe, welurowe, asymetryczne K7XX=K712 - najdroższe, pamięciowe, symetryczne
  2. Fanklub AKG

    K240 DF + K240 Monitor. Problem solved .
  3. Fanklub Sennheisera

    Widocznie mamy odmienne pasje. U Ciebie jest to komizm forumowy, u mnie (najwyraźniej) komizm publicystyczny . O ile warto mieć w tym wszystkim zdrowy dystans, o tyle nie ma też nic złego w tym, że ktoś bierze to co lubi na poważnie. Przynajmniej wiadomo, że się stara i przykłada, bez względu na to jakie byki stylistyczne, frazeologiczne, semantyczne i składniowe sadzone by nie były po drodze. Te zawsze zresztą można poprawić, a najszybciej gdy ktoś, kto je widzi, da drugiej osobie o nich znać. Jeśli takiej woli nie ma, niech nie wymaga perfekcji błyskawicznej, bo nikt przecież doskonały nie jest . Ponoć od zawsze uważano że fortepian.
  4. Fanklub Sennheisera

    Jak ktoś czuje taką potrzebę i nie widzi innego dla siebie zajęcia, może sobie trollować wedle uznania . Mnie przyznam akurat mało interesuje co kto o nich sądzi w kontekście faktu, że sprzętu na co dzień używam i to do bardzo konkretnych zastosowań. Przy czym obiektywnie słuchawki mają swoje wady, jak chociażby warte wymiany okablowanie, wspomniany peak na 6 kHz i przesuniętą dzięki temu na nosowość barwę sopranu, odpryskujący od samego patrzenia lakier czy też bardzo dużą oporność na modyfikacje akustyczne, gdzie chce się poprawić jedną rzecz, a psuje po drodze trzy inne. W HD800s nie ma problemu z lakierem, ale dochodzi jak pisałem wrażenie brudnego basu i zatracenia tego, co było do tej pory wizytówką tej serii. Słuchawki że tak powiem "nie trafiają w punkt" i zadanie np. zdiagnozowania różnic między wzmacniaczem A i B mogłoby być na nich znacznie trudniejsze. Domyślam się że pytanie nie jest kierowane do mnie, ale odpowiem. Bas w T1 v2 akurat był ciekawszy jako taki od obu wersji 800tek - ma na ogół większy rozmach. W HD800 ma się wrażenie, że bas jak bas i niczym się nie wyróżnia, ale to zakres solidny. Cokolwiek by się nie wrzuciło im w eter, to to zagrają, a linia basowa będzie zachowywała się w ten sam przewidywalny sposób. W T1 v2 nie miałem takiego uczucia, ale też sytuacji spornych było tam relatywnie mało. Wyraźnie częściej łapały się na tym zwykłe T1.
  5. Fanklub Sennheisera

    Trzymam zatem kciuki, bo to może być potęga.
  6. Fanklub Sennheisera

    Dubel, ale jak już to zagospodaruję. Tak naprawdę gdyby spojrzeć od strony bardziej obiektywnej, to jeden i drugi model są sobie równorzędne. Zwykłe 800-tki są czystsze i klarowniejsze, sprawiają wrażenie sprzętu o lepszej rozdzielczości, choć za cenę nieco większej ostrości. 800s są bardziej wygładzone, ale ich analogowość powoduje przybrudzenie tego obrazu, dźwięk nie ma w sobie aż takiej dokładności. Z tym że więcej rzeczy moim zdaniem można zrobić ze zwykłymi 800-tkami, gdzie wystarczy wprowadzić drobne korekty do strojenia i uzyskać efekt sumarycznie lepszy niż w 800s, bo w rękach zostanie się wspomniany dodatkowy plusik do jakości/czystości na rzecz zwykłej wersji. HD800s są dobre dla osób, które boją się szukania synergii zwykłym 800-tkom, tudzież nie chcą męczyć się z odpryskami lakieru i są gotowe zapłacić za to ekstra.
  7. Fanklub Sennheisera

    Bas w HD800s sprawia wrażenie brudniejszego i mającego w sobie więcej zniekształceń niż w zwykłych HD800. Jest gorszy jakościowo, a co powinno wykazać każde porównanie obu wersji łeb w łeb. Pisałem o tym u siebie, ale też dokładnie o tym samym napisał w ich recenzji Tyll z IF. Tak jak bakus1233, ja również nie narzekam na ilość basu - jest idealna i dobrana praktycznie perfekcyjnie do tych słuchawek pod kątem wielu gatunków. Do tego cała linia basowa jest bardzo równa, a co widać także na pomiarach. Generalnie bas pod względem czystości i ogólnego czystszego charakteru samych słuchawek był jednym z naczelnych powodów dla których zakupiłem wersję zwykłą.
  8. Recenzja ISK MDH9000

    Zaczyna się. A gdzie tu masz salony Audiofilizmu? Nie kojarzę, aby ktokolwiek w tym wątku brylował w nich dla szpanu. Każdy zdrowo myślący człowiek kupuje sprzęt dla siebie, a nie pod publikę i renomę. Nie jest to niczym nadzwyczajnym i nie sprawia że Twoja hiper broń robi się większa. Jeśli ktoś nie umie docenić tanich słuchawek z racji zbyt dużego przyzwyczajenia się do klas wyższych, to jego problem oraz krzywda czyniona samemu sobie, bo jest sporo słuchawek tańszych naprawdę robiących świetne wrażenie, ale negowanie droższych modeli i przede wszystkim atakowanie ich posiadaczy tylko i wyłącznie dla zasady jest podejściem delikatnie mówiąc niemądrym. Poza tym warto odróżnić opisy faktycznie rzeczowo porównujące produkt tańszy do droższego od potencjalnie emocjonalnego killerowania wszystkiego co tylko do głowy wpadnie. Już kiedyś było że Superluxy to grają jak słuchawki za 1000 zł, potem było że już za 2000 zł. Aż w końcu ktoś przyszedł i wyśmiał takie wpisy. Dystans trzeba mieć w obie strony.
  9. Recenzja ISK MDH9000

    Jeśli wolno dorzucić 3 grosze w temacie HD800... Z perspektywy ich użytkownika, jeśli MDH9000 kiedykolwiek trafią do mnie na recenzję, nie ma problemu z ewentualnym porównaniem dla zainteresowanych, chociażby z czystej ciekawości. Z tym że chyba nawet sam dystrybutor przestrzegał jak mnie pamięć nie myli, że to bardzo ciemne, basowe i zamulone granie, które trzeba w takiej formie lubić. Z perspektywy użytkownika 800-tek mogę natomiast powiedzieć, że niestety ale nijak do tego obrazu nie pasują HD800. Ich detaliczność i szybkość wynika dokładnie z właściwości akustycznych oraz takiego a nie innego strojenia, które wygląda tak: Co do modowania, w HD800 jest to ciężka i ryzykowna trochę sprawa. Przy kilku różnych podejściach do nich zawsze był to mniejszy bądź większy trade-off. Na podobnej zasadzie działo się to w T1, zawsze tonowanie sopranu kończyło się zmniejszeniem sceny i odebraniem sparklingu. 800tkom potrzeba albo porządnej synergii, albo dokładnej equalizacji, której akustyką nie do końca da się załatwić, albo po prostu ja nie potrafię w sposób nieinwazyjny przeprowadzić. Poza tym szkoda mi słuchawek, które jak na razie najwięcej zyskały z lepszym kablem i po prostu dobranym odpowiednio torem (vide DAC215 na zdjęciu).
  10. Fanklub Sennheisera

    Nie napisano o tym, ale Senn wprowadza też serię Ambeo. Ponoć długo nad nimi pracowali i jest to pierwszy element nowej serii przeznaczonej do pracy z nagraniami binauralnymi. http://www.audiofanatyk.pl/sennheiser-i-jego-nowosci-z-targow-ifa-2017/
  11. Muzyczne Zakupy

    Klepania albumów ciąg dalszy. https://melorman.bandcamp.com/album/away https://melorman.bandcamp.com/album/somewhere-someday
  12. Recenzja słuchawek Encore RockMaster Live

    Służę. Natomiast sam wieczorem porobię jeszcze zdjęcia driverów. Mogą się przydać.
  13. Marka Encore miała już u mnie swoją premierę jakiś czas temu pod postacią słuchawek RockMaster OE. Zaprezentowały się wtedy jako bardzo ciekawy przedstawiciel kasty muzykalnych, ciepłych i grających na głębokość słuchawek, głównie za sprawą kreowanej przez nie pogłosowej akustyki. Zastanawiałem się, czy i tym razem będzie podobnie z kompaktowym modelem Live, ale okazało się, że wcale nie. I tym bardziej spotęgowało to moje zaskoczenie in plus. Zapraszam tym samym na recenzję bardzo tanich (129 zł), ale i niezwykle ciekawych słuchawek przenośnych: Encore RockMaster Live. Link do całości recenzji: http://www.audiofanatyk.pl/recenzja-sluchawek-encore-rockmaster-live/ Serdeczne podziękowania dla firm Audiomagic i Mozos, dzięki których inicjatywie recenzja ta mogła dojść do skutku.
  14. Muzyczne Zakupy

    Nie każdego stać na LCD-4 czy SR-009. Nie każdy zaczynał też swoją przygodę z audio od takich modeli. A HD600/650/800 to do dziś bardzo fajne słuchawki sprawdzające się w różnych sytuacjach i mające swoich posiadaczy, słuchających ich z przyjemnością bez względu na to czy ktoś po nich jeździ, czy nie. Czasami mam wrażenie, że prawo do zadowolenia jest ograniczone tylko dla najdroższych i najwyższych słuchawek. Aby być w temacie, ostatnio było trochę muzyki: https://bennjordan.bandcamp.com/
  15. Fanklub Beyerdynamic

    Sekret tkwi w umiejętności łączenia hobby z pracą. Nawet jeśli dzieje się to tylko w głowie, to już samo to potrafi w pewnym stopniu odciążyć psychikę i dać sporo przyjemności. Tak samo z grafiką. Inaczej szło by zwariować . PS. Lajki poszli. Dokładnie tak. Aczkolwiek u mnie zamiast HE-6 były wtedy LCD-3/STAX. Dlatego ostatecznie po wypróbowaniu różnych modeli w roli benchmarków nabyłem ponownie 800-tki - pokazują najwięcej i najpoprawniej, choć same w sobie są trochę syntetyczne jako ogół. No ale od czego ma się inne pary . Niemniej jeśli ktoś odnajduje się w T1 v2 to też oczywiście nie ma w tym nic złego i nie powinno się szukać w tym specjalnego problemu. W sumie w drugą stronę też.