Inszy

Weteran
  • Zawartość

    5654
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    50

Ostatnia wygrana Inszy w Rankingu w dniu 27 Marzec

Inszy posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

3746 Excellent

1 obserwujący

O Inszy

Ogólne

  • Lokalizacja
    Kraina Oz

Dodatkowe

  • odtwarzacz
    Mam
  • słuchawki
    Też mam
  • testuję
    cierpliwość
  • chcę
    mieć święty spokój

Ostatnie wizyty

8976 wyświetleń profilu
  1. AKG K518 vs Encore Rockmaster Pro

    K518 aż takie zalane basem nie są. Chociaż na pewno tego wyższego jest trochę za dużo, na czym traci średnica. Rockmasterów słucham tylko na welurach, bo te proteinowe pady są beznadziejne jeśli chodzi o komfort i w takim zestawieniu zarówno średnica, jak i tony wysokie są lepiej zaznaczone i kontrolowane niż w AKG. Przy czym w obu parach ciężko mówić o suchości jakiejkolwiek składowej dźwięku.
  2. Scarlett 2i2 problem z podłączeniem

    Ja bym proponował odpalić z płyty albo pena jakiegoś linuksa. Jak wszystko będzie działało, to wiadomo, że błąd leży po stronie oprogramowania (w takim przypadku bym wywalił sterowniki iBasso oraz Scarletta).
  3. Tanie słuchawki z Chin

    W środę opuściły Estonię, więc pewnie jeszcze ze dwa tygodnie trzeba poczekać.
  4. KZ ZS6

    Moje 11 kwietnia opuściły Chiny, więc przy dobrych wiatrach na przełom kwietnia i maja będę je miał.
  5. KZ ZST

    Nie sądzę by ktokolwiek w Polsce już je miał.
  6. KZ ZST

    Jak masz ZSR, to szkoda kasy na ZS3. Pomysł na dźwięk bardzo podobny, tylko starszy model gra znacznie niżej jakościowo.
  7. Fanklub SHOZY

    Dziś sobie znów ich posłuchałem, już na spokojnie, po przespanej nocy. Dwa mocno różne źródła: xDuoo X20 i Shozy Alien+, jako słuchawki porównawcze posłużyły Jupitery (w końcu też związane z kosmosem), a a przy okazji podpiąłem ampa VA RunAbout Plus. Pierwsza rzecz, której należało się spodziewać: Starsy na Obcym grają lepiej, tym bardziej, że X20 też jest lekko przyciemniony, a tego one nie lubią. Gdy pomiędzy słuchawkami i grajkami był wpięty wzmacniacz, bardziej się to wyrównywało. Druga rzecz, to odbiór w towarzystwie Jupiterów. Gdy chwilę słuchałem jednych, to po przejściu na drugie było przez kilka sekund wrażenie "co się zepsuło?". Shozy bardziej akcentują bas, CAF górę. Te drugie grają szerzej, Gwiazdy głębiej. Ale ogólnie, mimo przyciemnienia, to Star II sprawiają wrażenie bardziej naturalnych i rozdzielczych. Ta ostatnia cecha niestety wymusza porzucenie słabo nagranej muzyki, bo odsłuchy robią się nieprzyjemne. Zgodnie z wcześniejszymi uwagami, bardzo fajnie prezentowane są wokale, wysunięte w stronę słuchacza, wyraźnie zaakcentowane i nigdy nie męczą sybilantami. Wydaje się również, że one lubią prąd, bo pod wzmacniaczem nabrały wigoru. Czasami może być to kłopotliwe, bo nawet z telefonu mogą zagrać bardzo głośno, więc dołożenie ampa może nas wynieść na niesłuchalne poziomy głośności. No i wrzucam zdjęcie w towarzystwie Periodic Audio Baryllium oraz Jupiterów.
  8. KZ ZS6

    Auglamour RT-1 też mają dźwiękowody i się nie drą.
  9. Znaczy się też pisałeś w tej sprawie mailowo, przed zapowiedzią na forum?
  10. Jakby co, to pierwszy stanąłem po niego w kolejce
  11. Fanklub SHOZY

    Mniejsze od KZ. O ile w tych pół godziny już wywoływał u mnie dyskomfort, w Shozy posiedziałem trzy i nie straciły komfortu. Później postaram się zrobić jakąś porównawczą fotkę.
  12. Fanklub SHOZY

    Od Audeo, to góra jest o wiele lepiej wyczuwalna. Za przyciemnienie robi ten dołek na przełomie średnich i wysokich, ale przy odsłuchu wydaje się on mniejszy niż na wykresie. Ogólnie Gwiazdki wydają się być strojone w bezpieczny sposób, by nie atakowały górą i basem. Przy czym słabe nagrania od razu są obnażane. No i to pierwsze odsłuchy - może się zmienić
  13. Fanklub SHOZY

    Star II właśnie siedzą w moich uszach, więc mała notka przed snem. Bardzo wygodne, przyjemne w dotyku i mniejsze niż myślałem. Dźwięk naturalny z delikatnym przyciemnieniem, świetną holografią, mocno zarysowaną głębią i wokalami wychodzącymi do słuchacza. Mimo że góra wyrazista i złożona, to Shozy w ogóle nie wykazują chęci do sypania sybilantami. Bas schodzi nisko, jest zwarty i wyrównany. Co mnie miło zaskoczyło, to wybrzmiewanie instrumentów, chowające armaturowy rodowód słuchawek. Jakieś minusy? Dół jest trochę za miękki jak na mój gust, mimo że ilościowo mi się podoba, no i czasami za bardzo czuć to przyciemnienie. Shozy wszystko podaje ładnie i przejrzyście, ale brakuje mi tu jakiejś ułańskiej fantazji, by czasami rozwalał głowę na szybszym metalu. Za to Loreena McKennitt czy klasyka, to już sama przyjemność. Człowiek zamyka oczy i odpływa.
  14. A FLC, to przypadkiem nie jest właśnie super hiper chińczyk?
  15. A, to błąd z mojej strony. Ale dlaczego w oficjalnej nie ma wcale?