Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 24.11.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. 15 punktów
    Mam propozycję nowego logo forum mp3store! Które Wam się bardziej podoba? lub
  2. 10 punktów
    Cd. Ciągnąc temat oponenta dalej, to t90 artykułują na odwrót, dwie pierwsze fazy u nich to podstawa. Są skupione na szybkim gwałtownym ataku i stromym opadaniu do fazy podtrzymania, nad którą się wcale nie rozczulają, że o release nie wspomnę, bo tu wręcz odwalają pańszczyznę. Powyższe powoduje właśnie tę ich słynną ostrość, granie szkieletowe, czytelne, wyraziste, rozdzielcze, bez polotu i czerstwe, proste jak dowcip Pietrzaka (i nie o Tomka tu chodzi). Dodatkowo góra wszystkich bajerów ma charakterystyczny śmietnik - podobny dźwięk wydaje wściekle gorące żelazko w zetknięciu z wilgotnym prześcieradłem. W serii dt zaczyna się to dość wcześnie, zaś w wysokich teslach dopiero na samej górze-górze, niżej jest czyściutko. Na oteelu dźwięk i przestrzeń bajerów się powiększają; to taka sytuacja jakby precyzyjnym cienkim narzędziem nanieść rysunek na balon bez powietrza, a następnie go napompować; traci na tym ostrość przekazu, ale jest oddech i dociążenie. Da się t90 długo i bez zmęczenia słuchać na tej lampie, ale ich charakter znany z półprzewodnikowych napędzaczy np. balantine, nadal czuć, potrafią jeszcze dziabnąć pazurem. Niech 6n13s się grzeją, a my wepniemy się senkami w majkelowy wyrób. Balantine to taki wrzód na dupie audio - mały, czerwony i daje się mocno we znaki nawet ciężkim zawodnikom stającym z nim do sparingów; strasznie musztruje też wszystkie słuchawki, tesle go lubią, bo wojsko to ich żywioł. A HD800s? Od razu przypomniały sobie o istnieniu dwóch pierwszych faz artykulacji, a pozostałe dwie czerwony kapral poddał u nich surowej dyscyplinie. Gej drzemiący w senkach został sprany na kwaśne jabłko. Ale niestety, w praniu skurczyły się: scena, potęga i skala dźwięku, zniknęła też finezja i magia. Góra nadal jest równiutka, niegryząca, bardzo soczysta, teraz nawet idealnie czysta, dosłownie kryształ, ale bas i dolne mids (patrz tabela wyżej) zostały ściśnięte, mimo że subbas jest doskonale słyszalny i schodzi do spodu, zniknęło poczucie masy; nie ma głębi; jest o piczy włos za jasno i nie do końca naturalnie. Powstały zupełnie inne słuchawki bardzo poprawne, rozdzielcze, ze świetną separacją, dokładną lokalizacją źródeł, kontrolą w całym słyszalnym paśmie, cudownie przejrzyste…ale to już nie to - nie po to 800s przyszły na audiofilski świat, żeby udawać t90! Powiedziały mi, że nie lubią wojska, musztry, a opłatę wolą pobierać za opowieści z mchu i paproci. Zatem wracamy do rozgrzanej do czerwoności lampy, jest już gotowa jak ta lala po kwiatach, winie i kolacji… orgazm następuje niemal natychmiast po włożeniu jacka do dziurki. Ooo taaak!!!! To ich klimat, lekko przyciemniony, masywny, zaokrąglony, naturalny, ciepły, kompletnie niemęczący, można tak współżyć z eskami przez wiele godzin i nigdy dość… Wiele się poprawiło podczas grzania lampki; holografia, głębia, trójwymiarowość spektaklu wyprodukowanego z nią przez senki przyprawiają już o zawrót głowy, to poziom mistrzowski, instrumenty zawisają w przestrzeni hen poza głową, jak skrzydlate elfy, nie mają żadnego połączenia z przetwornikami, mam je ochotę łapać w rękę, bas coraz bardziej czytelny, obłędnie zróżnicowany i wielopoziomowy, średnica bardzo przyjemna, prawdziwa, muzykalna, układa się na uszach idealnie, żadnych słyszalnych zniekształceń, to samo na genialnej, rozdzielczej, pozbawionej sztucznych sybilantów górze. Mam już silne ataki chciejstwa; ciągłe przerzucanie się na staxy w celu otrzeźwienia nic nie pomaga; senki mnie usidliły, są lepsze niż signaczery, 507-ki jeszcze walczą, bronią się realizmem i kosmicznym SQ, ale nie otulają tak dźwiękiem, nie dają tej wręcz seksualnej, otumaniającej narkotycznej rozkoszy…ratunku!!! Kiedy przyszło do rozstania, byłem już kompletnie omamiony urokiem czarnych 8-setek, jak Bilbo mocą Pierścienia… Chłodnym uchem. HD800s to słuchawki bardzo wysokich lotów, a hd600 to nie inna klasa, tylko inna kasta, one nawet nie leżały obok siebie. Zmiany względem starej wersji? Niby niewielkie, niby tylko utemperowany pik…równa góra; inny bas, w zasadzie trochę gorszy technicznie, ale muzycznie i fakturowo bogatszy; nareszcie normalna, realna przestrzeń choć nadal pokaźnych rozmiarów; w końcu naturalne barwy i cieplejszy przekaz; relaksacyjny styl grania; ogólnie to naprawdę poprawiona lepsza wersja. Wymagają gimnastyki przy doborze toru. Nie zagrają z bele czego. Ja ich jeszcze nie odkryłem do końca, czuć że można jeszcze lepiej. Potrafią zagrać - dobrze, ale pospolicie (oteel na 6n6p); - z SQ zbliżonym do 507-ek, a minimalnie lepszym niż signaczery (balantine), ale gubią wtedy naturalność, gdzie staxy są nadal naturalne; - wybitnie muzykalnie, potężnie, narkotycznie, trójwymiarowo i finezyjnie (wygrzany otl na 6n13s), ale z lekką utratą precyzji, przejrzystości i kontroli - tu należy wspomnieć, że w stopniu wstępnym siedziały ecc82 RFT (no szału ni ma), ich wymiana na lepszy sort pewno dużo wniosłaby dobrego. Imo nie należy równoważyć, temperować ich tendencji do upiększania, podkreślania i dopieszczania faz wybrzmiewania oraz zanikania dźwięku - to ich największy atut. Między innymi dzięki powyższemu są bardzo czułe nie tylko na zmiany w torze, ale na format materiału. Miałem do dyspozycji streaming z tidala, cd, dsd; kilka nagrań we wszystkich trzech formatach; senki różnicowały je lepiej niż t90, a nawet staxy (czasem). Także tego tam, Soundman chyba wcale nie oszalał, a ja prawdopodobnie jestem gejem. Podziękowania dla @Soundman1200 za pożyczenie sennheiserów hd800s; @szczurz, @SlawekR @Jaworrr @Thar za udostępnienie sprzętów do porównań i resetu mózgu; firmy SinusAudio za wypożyczenie wzmacniaczy.
  3. 6 punktów
    Tylko w piątek -30% na wszystkie kabelki do słuchawek Forza Audio Works - https://www.facebook.com/ForzaAudioWorks/
  4. 5 punktów
    To są te moje stare, które zwracałem, bo miały problem z prawym driverem ( @touok ). Jak widać, HiFiJaiTy nic sobie z tego nie zrobili. Ja nie polecam Sprzedawcy - arogancja pełną gębą.
  5. 3 punkty
  6. 3 punkty
    Arete Series Mk III IEM Cable https://www.null-audio.com/collections/iem-headphone-cable/products/arete-series-mkii-replacement-cable-for-earphones Z okazji Czarnego Piątku 20 SGD mniej (czyli lekko ponad 60 zł).
  7. 2 punkty
    Temat słuchawek póki co ogarnięty, czas dopieścić temat kolumnowy.
  8. 2 punkty
    PROMOCJA BLACK FRIDAY: tylko w piątek, forum będzie działać jeszcze o 80% wolniej *. Drobnym drukiem i po gwiazdce: Uwaga, w przypadku dużego wykorzystania promocji, jej czas może zostać przedłużony i to znacznie.
  9. 2 punkty
    jeśli mnie pamięć nie myli to: "ustawienia" dalej "dźwięki i powiadomienia" i tam znajdziesz gain i Variable Line Out .
  10. 2 punkty
    No i ma rację. Co do LCD-3 masz historię na blogu - jest jak pisałem (WOW, nie-WOW -> cytat ze mnie samego). Wtedy tak było. Potem miałem w domu dużo sprzętów, podobnie jak Ty. Miałem też LCD-3 wraz z S16 (często się posiłkowałem zestawami opisywanymi przez Evilla). Lubię S16, ale wystarczał mi X1s bo nie grał wyraźnie gorzej. Pracuję w dużym korpo i mam dostęp również do sprzętu bezpośrednio ze Stanów, gdzie mam kolegów z pracy, którzy słuchają i bywam tam w delegacji, jak i oni tutaj. Nie muszę się ograniczać do forum celem odsłuchu. LCD-3 to dla mnie esencja audiofilskości i wielokrotnie wraca mi pomysł ich zakupu. Przez całą otoczkę, ale wolę ATH. Pomijasz jeden szczegół - to co dla Ciebie jest ZASADNICZĄ różnicą, jest dla mnie człapnięciem do przodu za zwielokrotnioną cenę i u mnie się LCD nie bronią w tym aspekcie (ja też biorę poprawkę na WAF - Wife Acceptance Factor) -> cena/jakość. Dla innego może to być nawet regres. Może być ktoś (i to osłuchany!!!!!!!) dla kogo Ethery będą kupą goowna. Zobacz jak rozbieżne masz opinie na temat elektrostatów od Pana Głośnika - od zachwytów po totalny pojazd. Ale zobacz do czego to prowadzi: ścinamy się o ******ły, gdzie ja wiem, że Twoje zestawy grają lepiej. Dla mnie pomijalnie lepiej. A jak ktoś powiedział, że gra to syfnie, to faktycznie gra syfnie i ja faktycznie nie widzę związku pomiędzy Twoimi rozterkami na temat wymiany/sprzedaży sprzętu, a jego osądem. Zauważ też, że tutaj masz grupę wzajemnie nieźle znających się fanatyków, którzy rotują króliczkami pomiędzy sobą (często po kilka razy mając to samo) - fajnie, ale jest tu psychologiczne ograniczenie. Zamykacie się w swoim kręgu poznawczym i odrzucacie odmienne opinie na temat realizacji pomysłu na audiofilię. Ja, wielokrotnie się z Wami sprzeczając, chcąc wykluczyć ten częsty zarzut, kombinuję nad droższym torem i słuchawkami, tylko nie mogę trafić nic z Waszej listy co mnie wgniata w fotel. A to wszystko z absurdalnego powodu: żebyście mi znowu nie nawrzucali od nieosłuchanych, pomimo tego, że trochę już słyszałem. Takie kółko wzajemnej adoracji, gdzie nikt nikomu nie wytknie, że nie słyszy tego samego. Różnimy się tym, że możemy się poprzekomarzać na temat tego jak coś odbieramy, ale ja Ci nie powiem, że coś robisz źle, że nie masz doświadczenia itp. Powiem, że tańszy sprzęt może zagrać równie/porównywalnie dobrze i nie trzeba wpadać w to absurdalne koło wiecznych zakupów. Można się zatrzymać na DOWOLNYM pułapie cenowym polecanych u audiofanatyka i żyć. I chwalić ten sprzęt i twierdzić że droższe nie grają lepiej. Serio, można. Można podejść do Orfiego jednego i drugiego i po pięciu minutach powiedzieć, że to syf. Można z nimi siedzieć rok i też powiedzieć, że to syf. Można po 30s powiedzieć, że to chóry anielskie. Można to powiedzieć po roku. Nie trzeba się za to nawzajem obrażać @Soundman1200 - do zapachu wysypiska też po tygodniu przywykniesz Serio. Kto mieszkał na Warszawskim Wrzecionie, ten wie
  11. 2 punkty
    Wróciły. Drugi raz ich już nie wypuszczę .
  12. 1 punkt
    @timecage dzięki za wstawkę z X1s
  13. 1 punkt
  14. 1 punkt
    Czarny piątek, forum już całkiem odjechało w kosmos, zamieszczenie posta to jak wygrana na loterii....he,he.
  15. 1 punkt
    Dużo zależy od dobrania tipsów, istotne jest złapanie "seala", sporo doków potrafi zapewnić przyzwoitą izolację, ale poczytaj recenzje, tam często autorzy słówko wspomiinają.
  16. 1 punkt
    Stare HD800 robiły WOW gdyż ich przekaz grany jest od słuchacza, idzie hen gdzieś tam pod sufit naszego pokoju, rozglądamy się wokół a minę mamy taką Przypomina ten przekaz zainstalowany zestaw 5.1 na ścianach pokoju, gra wszędzie wokół nas, poraża sceną ale...no tak, brakuje nam uczucia że to gra dla nas. Nowe HD800s już są odwrotnością starych HD800, grają do słuchacza, mają wyraźną granicę końca sceny... Opatulają słuchacza jak ukochana kobieta witająca swojego męża po miesiącu rozłąki...he,he. Mamy średnicę tuż przed nosem, boki sceny wokół uszu, zero uciekania dźwięków od słuchacza, grają dla nas i tylko dla nas. Stare HD800 to jakby banan przyłożyć środkiem sceny przy słuchaczu a końcówkami daleko wygięte po bokach. Nowe HD800s odwrotnie, banan środkiem jest nadal przy nas ale boki wspaniale nas otaczają,aż za fotel. Na pewno nie można powiedzieć że HD800s są pozbawione życia i emocji, prędzej o starych HD800. To właśnie największa zaleta HD800s, wreszcie muzykalny przekaz, wspaniale ocieplona średnica, góra pełna i wyraźna ,bez sybilacji , bas potrafiący zadziwić i przypominający niemal dobre planary w tym zakresie. HD800/s grają wielkim dźwiękiem, to zaleta dużych przetworników, potem inne słuchawki wydają się namiastką takiego przekazu,nawet Staxy.... O ile HD800 rysowały przekaz ołówkiem twardym, to już HD800s mają przekaz jak kolorowe kredki... Krótko słuchałem HD600, modowane też trochę były, za ciemne i nudne trochę z małą sceną, żem tak zapamiętał, pewnie krzywdząco....po dłuższym czasie pewnie się je docenia. Wolałem HD650, mimo ich wad, zamulenia góry i ciemności...
  17. 1 punkt
    Moja mina słuchając 900i To ja już wolę T90....
  18. 1 punkt
    Wychodzi odrobinę więcej, piąta para w ciągu dwóch tygodni... ale jak tu nie spróbować takich słuchawek i to jeszcze w takiej cenie komis za chwilę będzie pełen okazji
  19. 1 punkt
    http://allegro.pl/hifiman-me-4-sluchawki-i7061154038.html#imglayer Te ME4 to zdaje się HE-4 za tysiaka
  20. 1 punkt
    Gain najprościej mówiąc zmienia maksymalną głośność przez zwiekszenie mocy albo napięcia. Wymagające słuchawki potrzebują więcej mocy ale jak się ma bardzo skuteczne słuchawki to przy dużej mocy będzie problem ustawić odpowiednią glośność skoro już na samym początku skali będzie bardzo głośno.
  21. 1 punkt
    Wszystkie słuchawki Jay's za połowę ceny na stronie producenta po wpisaniu w koszyku kodu 'Black'. Czyli wyjdzie jakieś 590 zł za nowe Q-Jays. https://www.jaysheadphones.com/products/q-jays/
  22. 1 punkt
    Focal Listen 499zł Focal Listen Wireless 799zł http://www.salonydenon.pl/pl/MM/Produkty/BLACK_FRIDAY/?utm_source=FreshMail&utm_medium=email&utm_campaign=PL_AVD_BlackFriday
  23. 1 punkt
    Cześć. Pierwsze ustawienie jakie powinieneś sprawdzić to jaki masz gain - ustaw na high i sprawdź wtedy. Jeżeli jeszcze jest mało to jest taka opcja Variable Line Out - tutaj masz maks mocy z możliwością regualcji głośności.
  24. 1 punkt
    Dowolne Etymotic, najlepsze izolacyjnie doki. Ale tam basu jak na lekarstwo zazwyczaj.
  25. 1 punkt
    Problemem „starych” 8-setek wcale nie był zły do szpiku kości dźwięk w kategoriach absolutnych. Ich głównym problem była i jest cena; zamiast 2000pln - 5000pln. Do tego należy dorzucić słynny pik na przełomie high mids i high freqs, który zagłuszał wszystko obok i powodował u mnie chowanie się przerażonych uchów; przesadną szczegółowość i eksponowanie jednych dźwięków, a powściągliwe pokazywanie innych; przewaloną, nienaturalną scenę; na większości torów nienaturalną barwę instrumentów; ciągnące się jak guma z majtek pogłosy i odbicia; ogólnie przestylizowane brzmienie, „zrobione” na maxa, niczym gej wyszykowany na wyjście do topowego klubu. Kiedy wpiąłem nowe senki-s do oteela na lampach 6n13s, jęknąłem po chwili: huh, ależ mamy tu dorodnego geja! wielkiego, dwumetrowego, o kremowym ciepłym głosie i powłóczystym spojrzeniu; przy czym nie był to gej w stylu oldskulowym - cały w skórze, z wąsikiem i w policyjnej czapce; to raczej korpoludek w kusej marynarce, blond włoskach z długą cieniowaną grzywką opadającą na na grube oprawki Ray Ban’ów, widocznych na zdjęciu profilowym fejsa (obowiązkowo pokazane tylko pół twarzy!). Ok. żarty na bok, na w/w lampiaku dźwięk jest rzeczywiście duży, potężny, efektowny, ciepły i kremowy; nawet wręcz matowy (ale to dobrze, rzeczywistość jest lekko matowa, a nie wiecznie roziskrzona). Haj mids nie drą ryja; tu jest bardzo równo do samej góry (na ucho, wykresów nawet nie oglądałem) - w końcu!!! Stare 8-setki miały pik nawet na skorpionie hv-1, tylko mniej dokuczliwy niż np. na headoniku; te nie mają go nawet na balantine. Niczym nie drażnią, są przyjemne. Kurczę ale to dopiero mamy 1,5kpln, trochę mało, tym bardziej że bas rozlazły co nieco i nie schodzi tak nisko jak w przepinanych do porównania t90. Słuchamy dalej, wzmak jest nowy, lampy nowe, siatki nieco luźne, jeszcze brzęczą/skwierczą czasem (coś podobnie jak przy puknięciu palcem w lampę). Z każdą godziną oteel się zmienia, coraz szybciej przestają skwierczeć bańki mocy po włączeniu, dźwięk robi się bardziej wyrazisty, mniej maślany, pojawia się świetna holografia, bas nabiera panczu i zapuszcza się coraz niżej. Pierwsze spostrzeżenie - notorycznie wpinane do porównania t90 nie ukazują tych zmian tak dobitnie jak eski…hmmm… coś jest na rzeczy, akcje senków rosną. Scena jest bardzo duża, prawie jak w poprzedniej wersji, ale jest lepiej ułożona i realna; tym razem nie było wpadek w kościele u Chesky’ego, były granice wyznaczone przez realne źródła, a nie hangar o niewidocznych ścianach, króca bomba jest dobrze! Pogłosy są, ale mniejsze, pozwala to na bezbłędną orientację w przestrzeni, głosy już nie są rozmazane w wyniku jej rozdęcia. Świetne barwy instrumentów, stonowane, naturalne. Nowe senki bardzo starają się aby przypadkiem niczym nas nie urazić, ale czy to dobrze? Jeśli przyjąć poniższe fazy artykulacji dźwięku: Attack – czas narastania amplitudy od zera do poziomu maksymalnego, po naciśnięciu klawisza; Decay – czas opadania amplitudy od poziomu maksymalnego do poziomu podtrzymania (sustain); Sustain – amplituda, poziom podtrzymania, gdy klawisz jest naciśnięty dłuższy czas (wybrzmiewanie); Release – czas opadania amplitudy od poziomu podtrzymania do zera, po zwolnieniu klawisza (wybrzmiewanie końcowe, zanikanie). to senki nie przejmują się specjalnie dwoma pierwszymi. W zasadzie attack jest łagodny, decay zlewa się z sustain, a częścią popisową jest release. Taaak wybrzmienia to prawdziwy konik esek, wszelkie wykończenia są wyjątkowo dopieszczone, to tu są umieszczone czar, powab i finezja flagowców senna, jakby chciały powiedzieć: „nie spiesz się przedłużymy dla Ciebie ten akord, abyś mógł go sobie dokładniej obejrzeć i posmakować” . Jednocześnie szczegółowość wcale nie jest na najwyższym poziomie, to przez słaby atak. Np. kroki Rachael w ścieżce z Blade Runner, w scenie zapoznania z Deckard’em mają super słyszalną aurę pogłosową, ale same obcasy dobitniej słychać na t90 czy staxach Tu też powstaje problem z basem, jest lelawy i ciągliwy, ale kurdę, bardzo zróżnicowany i z przebogatą fakturą. Wepnijmy t90 - jest motorycznie, żwawo, zwinnie, od samego dołu do góry pełna kontrola…ale, ten bas jest sportowy, wojskowy, przypomina biust fitneski - twardy i sterczący, co prawda jeszcze nie silikon, ale brak mu szlachetnej, dostojnej obwisłości jak u normalnej, hojnie obdarzonej przez naturę kobiety…jak w senkach… idę spać jutro reszta…
  26. 1 punkt
    Robert przeciez napisalem, ze bedzie coming out...nie wyprzedzaj.... A tak serio to mam podobnie, tzn mysle ze dobrze sie dogadujemy i lubimy mimo nieraz zupelnie innego spojrzenia na dzwiek i sprzeta. Zenek i Szaku, dzwiek ze sluchawek (kulumn tez to dotyczy) jest tylko odbiciem, pewna kreacja wydarzenia muzycznego; do odbioru tegoz trzeba sie przyzwyczaic, dostroic a wrecz czasem nauczyc doceniac. Nie da sie calkowicie otworzyc na smak, w pelni docenic bukiet markowego wina bez doswiadczenia i zatrzymania czasu, celebrowania chwili; pobiezny lyk z gwinta miedzy papierosem (z reszta kiper nie pali) a hamburgerem, bez odpowiedniego naczynia i oprawy nic Wam nie powie. ...A senki dosluchalem jeszcze wczoraj, dzisiaj bede smarowal na forum.
  27. 1 punkt
    Jak nie siada, to mamy albo za cieńkie uszy albo za małe rozeznanie w temacie. Trzeba rozróżnić swoje preferencje od SQ. Takich krzykaczy na forum jest sporo. Tylko pytanie, ile tego mieli w domu a ile opini wyrobili sobie na tymaczasowym odsłuchu, gdzieś tam?
  28. 1 punkt
    Z wytrzymałych to szukaj biznesówek Della, HP albo THinkPady (ale nie każda seria)
  29. 1 punkt
  30. 1 punkt
    Wg mnie to bierz 100r (sam mam po wielokrotnie droższym ak120 titan) i nie ma nad czym za bardzo się zastanawiać. Oczywiście o 90h grania zapomnij bo jest tak ok 8h. Co nie jest złym wynikiem w tej kategorii. Sugerowałbym też pewnie zmianę słuchawek na coś lepszego niż Porty.
  31. 1 punkt
  32. 1 punkt
    Jedynie mnie na razie rusza kawałek Where the Revolutions...w starym stylu utrzymany....problem z Depechami jest że przyzwyczaili nas do super przebojów...za wysoki poziom mieli,ciężko to utrzymać ciągle...
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00