Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 14.11.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. 4 punkty
    Pewnie coś takiego, bo do mnie też dzisiaj przyszło. Na razie boję się słuchać ale naklejek Hi-Res Audio nie żałowiali
  2. 4 punkty
    @UP DAC/amp . . DAC/amp . . . DAC/amp aaaaaaaaaa, musiałem
  3. 4 punkty
    Przyjechały Staxy Dzięki @Karmazynowy
  4. 3 punkty
    Staxy od Soundmana wróciły w towarzystwie. Trzeba będzie pewnie coś o tym towarzystwie niebawem napisać
  5. 3 punkty
    Ethernet wpływa na wi-fi.... Argument nie jest analogiczny, jest zgoła inny. Ujmę to tak: sygnał cyfrowy wymyślono po to żeby był podatny na zakłócenia. Tak wynika z empirycznych doświadczeń audiofili. Tylko czekać audiofilskiego sprayu uzdatniającego powietrze, celem poprawienia sygnału BT i wi-fi docierającego do odbiorników. Chyba mam już nazwę : Ethereum.
  6. 3 punkty
    Jak czytam że Ziemia kręci wokół Słońca to ekhm... Przecież widać że jest dokładnie odwrotnie. I nie mówcie mi o żadnych tam astronomach - do dzisiaj żaden z nich nie potrafi wytłumaczyć dźwięczności poranka i zadumy zachodu słońca....
  7. 3 punkty
    Ja tylko powiem tyle. Wiele z dzisiejszych dac, często takich pod słuchawki, nawet hi-end czy tzw. pseudo hi-end gra podobnie, na jedno kopyto, przeciętnie. Sam kiedyś, testując takie urządzenia typu dobry dap jako źródło czy jakieś audio-gd nie bardzo słyszałem różnicę i myślałem - co jest ze mną nie tak, o co chodzi. Coś jak teraz Ty Zenek, pisząc o urządzonkach typu D03 Taishan w kontekście tej dyskusji... Dziś wiem, że wtedy nie miałem styczności z naprawdę dobrym sprzętem. Nie wszystko złoto co się świeci, nie wszystko, co drogie jest dobre. Wśród drogich i bardzo drogich sprzętów są sprzęty słabe, bardzo słabe, średnie, bardzo dobre, wybitne itp. To, że Zenek posłuchałeś jakichś drogich sprzętów w przypadkowych konfiguracjach i to nie zagrało to nic nie znaczy. Bo raz że mogły być połączone zupełnie przypadkowo bez pomyślunku a dwa, że to w ogóle mogły nie być dobre sprzęty. Przykład pierwszy lepszy z brzegu, słuchałem jakiś czas temu Utopii na targach, podłączone do wzmaka HeadAmp za 3k dolków i źródła za co najmniej drugie tyle. Grało to bardzo słabo, a przecież grało 40 tysięcy. Jaki z tego wniosek? Albo Utopie są słabe, albo nie było synergii. Z tego toru bardzo dobrze grały LCD4, a z tego źródła i ich wzmaka do e-statów jeszcze dwie klasy lepiej Stax 007. Jakiś czas temu miałem 2 źródła: Mytek oraz Muse Dac Model Two na 2 x PCM63K, który gra mi pięknie do dziś. Oba grały świetnie, ale jednak Muse gra bardziej po mojemu, Mytek bardziej efekciarsko, kolorowo (cenię tego dac i nie dziwię się, że tak dobrze sprawuje się teraz u ententy), ale jak dla mnie bez tego spokoju i kultury, którą ma Muse. Dla mnie różnica już była duża w przyjemności z odsłuchu. Cokolwiek bym nie wpiął zamiast Muse z dzisiaj popularnych sprzętów, to nie idzie tego słuchać. Dlatego swoją uwagę skupiam z dac już tylko na te non-oversampling. W zeszły weekend byłem u Dubiela i porównałem sobie w swoim torze ze Stax 007 mk1 i Eurydice Muse z CD Nirvana bateryjna. To, co usłyszałem z tego CD - śni mi się po nocach. Już z Muse gra ten tor kapitalnie, ale tam to jeszcze poszło w dobrą stronę w każdym aspekcie, scena, gradacja planów, powietrze wokół instrumentów, jakość basu, w zasadzie wszystko. Koszt tego CD to ok. 18 tysi, ale to już chyba jest end game. Inne potrafią kosztować wiele więcej. No więc gdy czytam, że CD nie może już być lepsze od dowolnego AK jako źródło to ekhm...
  8. 3 punkty
    Nie napisałes nic nadzwyczajnego. Nadal stany elektryczne co przesyłają 0 i 1 maja wystarczajaco spore widełki że w dzisiejszej technologii nie ma mowy o błędach przy poprawnej implementacji i przy tak niskiej częstotliwości sygnału. Nie dałeś żadnego merytorycznego uzasadnienia Twojego zdania. Wiec widać kto jest amatorem wiedzowym a napędzany bełkotem marketingowym i marzeniami voodoo. Sorki... To Twoją retoryka która odebrałem jaka skierowana też osobiście do mnie.
  9. 3 punkty
    Do pobrania z google play Hitman sniper i Linia jak ktoś zainteresowany Na al.to.pl słuchawki Jays A-Jays four+ za 139 pln
  10. 3 punkty
    Świetny pomysł manuelvetro na podsumowanie swoich doświadczeń i zebranie tego. Z moich skromnych dotychczasowych wojaży... U mnie bez podziału. Euphonium One - nasz b. wczesny prototyp planarów = ekstatycznie eufoniczna radość; miękko, ciepło i wilgotno Stax SR-009 (przy silnym napędzie) ex equo Hifiman Shangri-La, Stax SR-007 mk1 i Sennheiser Orpheus = 4 perfekcje: 2 krystaliczne i 2 eufoniczne Shure KSE1500 - na interkonekcie Lavricable i Comply Comfort = perfekcja & end game Final Sonorous X na 12-core srebrze i balansie by Lavricables = magiczne krainy nie z tego świata Final Lab II + klasyka/akustyka = oddech instrumentów, holografia & 3D virtual reality AKG K1000 recabled = holografia i przestrzeń z niemiecką szorstką górą (długo, długo nic) Final D8000 = przenośna wersja Staxów SR-009, o level gorsze, wciąż perfekcja Audeze LCD-4 / LCD-3 = honorowe wspomnienie pięknej barwy po testach Audiomagic Hifiman HE-6 = "perfekcyjne kujonki" Astell&Kern T8ie mk2 by Beyerdynamic = gra z przodu i gra ciepło; referencja koherencja KZ ZS6 na Comply / ZS5 = zagina czasoprzestrzeń stosunku jakość/cena rozwalając konkurencję ATH W3000ANV = eufoniczna, burgundowa, piękna (długo, długo nic) Ultrasone Edition 5 - ponownie na srebrnym Lavricable = z sentymentu, za 2 lata spędzone razem Sennheiser HD800, Beyerdynamic T1 = honorowe wspomnienie Final Sonorous VIII i VI = honorowe wspomnienie AKG K501 + Forza Noir = za eufoniczną średnicę Final Piano Forte X-G = najwygodniejsze przyzwoite słuchawki na świecie Do rankingu spodziewam się, że wejdą Audeze LCD i4, ale na razie za mało ich słuchałem.
  11. 2 punkty
    Że ja? Nie, nie słuchałem. Pierwsze testy Elearów i chyba ostatnie z Headonicem. Teraz ze stockowym kablem grają mi lepiej niż z FAW, ciekawe. Wokal świetnie wyszedł to przodu względem S16, bas jest jeszcze lepiej kontrolowany, średnica super rozdzielcza, góry jeszcze więcej. Scena teraz jest super, niech ktoś jeszcze napisze że mała a go znajdę Z FAW też grają super ale już trochę basu mi brakuje.
  12. 2 punkty
    Jeżeli 2 odtwarzacze CD podłączone do tego samego DAC-a grają inaczej, tzn. że któryś z nich przerabia sygnał przed przesłaniem go do DAC-a - ma jakiś DSP wbudowany i tyle.
  13. 2 punkty
    Dotarł nowy, mały DAC/amp - nie ten kolor co chciałem, ale przynajmniej gra Pierwsze wrażenia dobre...
  14. 2 punkty
    Ale poczytaj jeszcze raz cała dyskusje. I ja i Zenek podkreslalismy kilka razy że słyszymy. Tylko nie znosimy zmyslania odnośnie tego przyczyn. Promowania bzdur, bo jednak to elektronika i ma swoje techniczne podstawy. Mnie rozsierdzila bzdura że sygnał 0 i 1 może być przekłamany bo to tak na prawdę analogowe stany. Tani chiński nadajnik i odbiornik po kablu od żelazka przy takiej transmisji sobie radzi. Oczywiście w tym aspekcie.
  15. 2 punkty
    Słuchawki zakupione, wybór padł na TH610, dziękuje za pomoc w kupnie użytkownikowi Superata czekam tylko na to by rozpakować i wygrzewać. Mam nadzieję że mimo wszystko będzie to dobry krok Dziękuje również za pomoc tym co pisali w wątku Słucham 😋😄 Jeżeli słuchawki zaczną grać lepiej jak grają to szok, bo już jest dobrze. Jedyne co sprawia dziwne wrażenie to docisk do głowy... W ogóle nie czuć że dociska coś, tak ma być że sprawiają wrażenie lekkich na głowie?
  16. 2 punkty
    Komedia lepsza niż z Kulsonem. Najbardziej rozwaliło mnie "W teorii sumy kontrolne muszą się zgadzać i zera to zera, a jedynki to jedynki. W praktyce tak wcale nie jest." Na tej zasadzie współczuję Wam, jak musicie się obawiać o swoje pieniądze w banku - co jak jeden komputer inaczej przeczyta zapis o stanie konta, albo o kwocie przelewu? Wysłane z mojego Nexus 5X przy użyciu Tapatalka
  17. 2 punkty
    Superata - i tu tez nie czytamy ze zrozumieniem? Czy ktokolwiek w dzisiejszej dysksuji powiedzial ze wszystkie sprzety graja tak samo? Wlasnie na taki poziom schodzimy jak nie mamy argumentow - przeciez widze ze biale jest czarne a czarne biale... lol Tylko nie szerzmy herezji ze to jest nie wytlumaczalne, ze to sie nie da zmierzyc ze to i tamto. Albo jeszcze gorzej nie szerzmy herezji szukajac bzdurnego wytlumaczenia jak powolane "to nie zera i jedynki a analogowe stany elektryczne". Wow... ale odkrycie. Cos kolega uslyszal cos gdzies wyhaczyl i teraz stosuje jako argument... tylko nie za bardzo wie o czym mowi. Tak powtarza zaslyszana kwestie i dorabia sobie do niej teorie. Jak koleaga taki oblatany to niech powie cos dokladniej o tych stanach elektrycznych i jakie wady tego mechanizmu moga wplynac na bledy w transmisji, rozumiane jako blad odczytu 0/1. I niech powie z jaka skala problemu mamy do czynienia. To zwykla elektronika. Kiedys tez upierali sie ze ziemia jest plaska... a slonce krazy wokol ziemi - przeciez widza. Bo tak im byloi wygodniej niz przyznac sie do niewiedzy... normalny mechanizm obronny czlowieka. I wlasnie tu tez wychodzi bycie ignorantem - ze slyszacy maja racje a mierniczy sie nie znaja. Moze jak pisze Zenek tez zrozumiesz ze sa osluchani mierniczy? Ktorzy nie ograniczaja sie tylko do poznania jednej strony medalu. Jak Ty sie ograniczyles Twoja sprawa - ale nie narzucaj tego innym. A wygodnym bardzo wlasnie jest negowac technike, negowac pomiary, negowac nawet slepe testy. Negowac nawet udowodnione ulomnosci ludzkich zmyslow - bo przeciez slysze, a slepe testy to zlo... bo nie widze ktory sprzet gra... a przeciez jak widze to latwiej powiem ktory lepszy Jak sie ma ograniczona wiedze to wiadomo ze to wygodniejsze niz przyznanie sie do wlasnych ulomnosci.
  18. 2 punkty
    Znam te argumenty mierniczych. Zamiast dużo słuchać różnych sprzętów, to wolą tkwić w wygodnym przeświadczeniu, że jak coś tam mierzyli kiedyś, gdzieś, to wszystko musi grać tak samo. Skoro tak łatwo wszystko zmierzyć, to jak mierzą barwę, nasycenie czy blask w muzyce? Jak mierzą gradację planów i źródła pozorne?.....ano właśnie. Osoby osłuchane wiedzą o czym piszę. Mierniczy nie mają pojęcia. Zamiast słuchać sprzętów audio, to słuchają oscyloskopu... :-) Skoro cyferki są takie same to dlaczego ta sama płyta CD gra dramatycznie inaczej z transportu CD typu Pioneer czy Denon po kablu cyfrowym do tego samego DAC-a, co z CEC TL-0 albo z Metronome? Dlaczego w zestawie Accuphase DP/DC950 ta sama płyta CD czy SACD gra zasadniczo inaczej po kablu SPDIF-RCA i inaczej po HS-Link 2, skoro cyferki są te same, DAC ten sam i nawet transport CD ten sam?
  19. 2 punkty
    Niestety tak nie jest i po opiniach widać brak realnego doświadczenia w audio. To tylko teoretyzowanie amatorów i początkujących. W teorii sumy kontrolne muszą się zgadzać i zera to zera, a jedynki to jedynki. W praktyce tak wcale nie jest. Transport cyfrowy, czy CD czy plikowy nie przesyła żadnych zer ani jedynek, tylko różne stany elektryczne, które później DAC interpretuje jako zera lub jedynki. Co ciekawe przesył tych stanów odbywa się analogowo, a nie cyfrowo, mimo że kabel do tego przesyłu nazywamy cyfrowym. Amatorzy twierdzą, że każdy transport cyfrowy gra tak samo, bo przecież musi grać tak samo, a dopiero DAC pokazuje różnice. Ale to nie jest prawda. Wystarczy na dobrym systemie high endowym, w dobrej akustyce, podpiąć 3 różne transporty CD do tego samego DAC i posłuchać. Różnice między transportami potrafią być spore. Kolejne różnice wychodzą na sposobie połączenia transportu cyfrowego z DAC. Raz, że kable cyfrowe choć nie zawsze, to potrafią pokazywać różnice między sobą, to jeszcze same sposoby przesyłu dają różnice. Są takie sprzęty, które lepiej grają po AES/EBU niż po RCA/SPDIF. Są też dedykowane protokoły przesyłu i np Accuphase ma swój system HS-Link 1i 2, gdzie sygnał cyfrowy leci po kablu ethernetowych i różnica na korzyść w porównaniu do przesyłu po SPDIF jest wręcz ogromna. Nawet jakość kable ethernetowego użytego do HS-Link daje spore różnice, a przecież tam lecą niby te same zera i jedynki. Jeszcze inną kwestią jest jakość samych plików. Bywa, że plik hires np 24/192 gra gorzej niż płyta CD, gdzie mamy plik tylko 16/44. A w teorii nie jest możliwe, ale w realu często spotykane. Plik 24/192 bywa sterylny, wyjałowiony z barwy, nasycenia i potrafi grać zbyt technicznie. Ale to wiedzą osoby zajmujące się tym wiele lat i mające porównanie. Ależ jest lepszy i gorszy sygnał cyfrowy oraz różna jest jakość jego przesyłu.
  20. 2 punkty
    Obie strony mają rację. Tu bardziej chodzi nie o przesył sygnału 0 i 1 bo to będzie to samo.Tu się rozchodzi o: 1. Towarzystwo. W USB masz też zasilanie i masę co może zabruzdzic do układu odbiornika / DAC. A to się bierze z całego transportu... A w pc masz sporo szumów. 2. Skopane implementację odbiornika sygnału. Np. Brak zegara własnego brak buforowania itp. Było sporo o tym dyskusji i nawet osoby co uważają że transport ma wpływ i mają wiedzę techniczną nie do konca potrafiły wykazać tego przyczynę poza powyższymi. Stad ja nadal uważam że przy dobrym odbiorniku /konwerterze usb-spdif, asynchronizcznym, buforowanym, transport nie ma znaczenia. Zwłaszcza przy wykorzystaniu dalej tego samego nadajnika spdif (tego samego w CD jak i w konwerterze) to nie ma prawa być żadnej różnicy. Bo do DAC dociera sygnal identyczny bo wygenerowany z tego samego nadajnika na podstawie tych samych danych źródłowych. Czy to jest z bufora odbiornika USB czy z bufora CD to wszystko jedno. Bo tak... W CD siedzi analogiczna elektronika. Tez dane nie idą bezpośrednio z płytki do nadajnika lol:) Wiec czy one w buforach się biorą z CD czy z pliku jeden pies. Kwestia aby te układy były tak samo dopracowane. Wiec w uproszczeniu jedne cd maja lepiej dopracowane te uklady a inne gorzej. Jedne przegrywają z konwerterem inne wygrywają. Inne wyzwania maja te układy przy konwerterze inne przy CD. Ale nie ma reguły. nie ma to nic wspólnego z rodzajem transportu. A z tym czy przyłożono się do elektroniki przetwarzajacej ten sygnał. Takie moje zdanie. I oczywiście że większość CD na logikę mogą grać lepiej. Ten rynek jest dłużej, więcej firm z większym doświadczeniem się tym zajmuje więc ma wszystko lepiej dopiszczone. Ale są na rynku konwertery za ułamek ceny high end CD co mają opinie że CDki wcale nie są górą...
  21. 2 punkty
    Strasznie podejrzane rzeczy tu piszecie. CD w wyjściem cyfrowym podpięte do DACa musi brzmieć tak samo, jak DAP, czy komputer podpięty wyjściem cyfrowym do tego samego DACa. Jedynym warunkiem jest by DAP i PC miały dobre wyjście cyfrowe, czyli w przypadku PC można się pokusić o porządny konwerter USB->Coax (aczkolwiek w dobrym DACu powinny być wbudowane konwertery dobrej jakości). I koniec filozofii. Mamy dwa identyczne ciągi 0 i 1, z których ten sam DAC musi stworzyć ten sam sygnał analogowy. Ktoś może powiedzieć, że przez "niemarkowy kabel zasilający PC w sygnale binarnym coś się przestawia" i nie ma racji, bo każdy blok bitów ma sumę kontrolną i gdy ta suma się nie zgadza, to ten blok jest przesyłany tak długo aż się zgodzi. Dopóki ktoś nie wytłumaczy mi argumentami naukowymi dlaczego CD jest lepsze od PC, to nie uwierzę. To tak jakby mówić, że plik pdf otwierany na drogim komputerze jest w jakiś sposób lepszym niż otwierany na tanim. Wysłane z mojego Nexus 5X przy użyciu Tapatalka
  22. 2 punkty
    Dźwięk jest bardziej "zamknięty w sobie" z plików (w sensie mniej rozbudowany przestrzennie), mniej przejrzysty, dźwięki z plików są bardziej zawoalowane, gorzej wykończone (na basie i na górze). Oczywiście nie są to jakieś przepastne różnice, ale są i nie podlegają dyskusji.
  23. 2 punkty
    Dobry odtwarzacz CD, niestety droższy od Ultimy, rozkłada na łopatki pod każdym względem każdego DAP-a. Również high endowe odtwarzacze plików w cenie do 40 tys.graja gorzej niż dobre CD do 20tys. Dokładnie tak. Takie twierdzenia, że DAP gra lepiej, głoszą osoby, które nie miały styczności z dobrymi odtwarzaczami CD sądząc, że pewnie wszystkie grają tak samo i ograniczając odsłuchy z CD do marketowych playerów DVD. Wystarczy posłuchać Lectora albo MBL 1531A i żaden DAP nie podskoczy.
  24. 2 punkty
    Odkrywania APP ciąg dalszy.
  25. 1 punkt
    Dubstep na Staxach? Why not? A raczej definitely yes!
  26. 1 punkt
    Do 30tki to on będzie ISKi stroić xD Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
  27. 1 punkt
    Korzystając z powyższej fotki - widać że otwór odpowietrzający w KZ ZS6 jest mniejszy niż w KZ ZS5. I między innymi z tego powodu różnią się ilością basu.
  28. 1 punkt
    Balantine należałoby porównać do Headonica Basic, bo on ma ten sam poziom funkcjonalności - napędza słuchawki i nie posiada przełącznika wzmocnienia. Dopłata do lepszego potencjometru do Headonica Basic (Balantine ma taki w standardzie) powoduje, że cena za sam wzmacniacz jest niższa niż za Balantine, natomiast Headonic Box może być droższy, bo ma jeszcze wyjście pre i przełącznik wzmocnienia, a ten ostatni to bardziej skomplikowana rzecz niż zworki do sprzężenia zwrotnego spotykane u większych producentów komercyjnych. Poza tymi funkcjonalnościami, koszt wykonania Balantine jest tylko nieznacznie wyższy od Headonica Basic, a różnice dźwiękowe wynikają bardziej z symetrycznego sterowania słuchawek.
  29. 1 punkt
    PlenueD dalej nie ma USB-DAC i nigdy nie będzie miał. Pod względem rozmiaru i baterii w DAPach z ekranem dotykowym jest mocną pozycją. Pod względem dźwięku za cenę w Polsce chyba nie pozwala. Ja kupowałem za niecałe 700zl w USA i myślę, że to jest za niego odpowiednia cena. Wysłane z mojego Nexus 5X przy użyciu Tapatalka
  30. 1 punkt
    Pono w kontekście wymagania dobrej baterii? Wolne żarty. PlenueD nie ma DACa (a przynajmniej nie miał, gdy wchodził na rynek). Średnie rozmiary średnio pasują do dx80, choć to względna sprawa. Przy takim ak70 to kloc (podobnie jak większość tu polecanych sprzętów). Może drogą eliminacji pomogę.
  31. 1 punkt
    Powiedz mi, jak one to w takim razie robią, że wysyłając ciąg stanów niskich i wysokich (wartości dyskretne, to jeszcze nie są układy kwantowe o nieustalonych stanach splątanych!). Bo tylko dwie wartości może ten transport przenosić a DAC te same wartości przekłada na sygnał bardziej liniowy. Więc jak urządzenie ograniczone do dwóch wartości, jest w stanie podmieniać je tak, że masz akurat lepiej rozlokowane instrumenty, większą scenę, holografię. Albo jeszcze lepiej jak niektórzy twierdzą że kabel ma te zdolności. Jedyną opcją jest właśnie indukowanie poprzez pole elektromagnetyczne sygnału cyfrowego prądów w sekcji analogowej dac. Ale to jest przykład spartolonej implementacji. Przy buforowaniu i bit Perfect minimalizujemy ten efekt. Sekcja analogowa i elektronika jej towarzysząca to inna para kaloszy. Natomiast jeśli jest różnica w brzmieniu między transportami, to ewidentnie któryś z nich nie przesyła zapisu z nośnika. NIE MA INNEJ OPCJI. Przecież już raz nam wyszło, że np ripy z klocka AK generowały inne checksums niż ten sam cedek z eac. I wyszło nam jednoznacznie, że dwa kompy pomyliły się tak samo, a jedyny prawilny akacz ripował jak potrzeba (sumy z kompów takie same na różnych softach, z AK inna...)
  32. 1 punkt
    TDA1541, to mocno specyficzna kostka, niezależnie od aplikacji zawsze będzie grać swoją sygnaturą i będzie interpretować przekaz po swojemu. Jednoznacznie widać, że przyzwyczajenie drugą naturą człowieka. Przyzwyczaiłeś się do konkretnego dźwięku i teraz każda odmiana, niezależnie czy można ją definiować jako technicznie lepszą, czy gorszą, to jednak odmiana, na którą mózg reaguje relatywnie alergicznie i łaknie znanego mu dźwięku do którego się przyzwyczaił. Tak to już jest i już. Jedyne co można na to poradzić to swoisty "odwyk", albo pozostanie z tym do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Czas może usiąść na tyłku i nie szukać już dalej, jeśli to co mieliśmy do tej pory daje nam satysfakcję
  33. 1 punkt
    Mrs. @Szakovsky to złote uszy naszego forum !!! Ja Wam powiem, co Wam powiem, to Wam powiem 😎 Na Twoja osobę stworzyłem nowa emotke audiofila ((( 0~_~0 )))
  34. 1 punkt
    Dawalem przyklady - na przyklad to ze poza sygnalem jaki jest w torze audio mamy jeszcze kwestie zasilania (w tym masy). Jak podlaczymy dwa urzadzenia to one w tym momencie maja polaczony obwod zasilania / masy i tego moga byc konsekwencje, zwlaszcze w stopniu koncowym czyli jak juz mamy przetwarzany sygnal analogowy. Wiec dobry transport / konwerter musi dawac nie tylko "bitperfect" sygnal cyfrowy audio (i sorry - to nie rocket science to nawet tanie uklady nadajnik / odbiornik daje) ale musi tez nie bruzdzic w reszcie elementow tej ukladanki - jak na przyklad w ukladach zasilania. A co do wplywu dobrego zasilania nie mam zadnych watpliwosci. A z ethernetem to mnie kolego rozwaliles. Caly internet w tym momencie sie posypie... a to co ja pisze i te bity co sa przesylane z mojego komputera na Twoj wlasnie sie pozamieniaja i przeczytasz inny tekst WiFi moze wbrew pozorom tu troche zabezpieczyc bo bedzie idealna sepracja galwaniczna Acz z drugiej strony nie wiem... moze troche zaklocic prace w ukladach DAC :/ Kolego... wlasnie obaliles niezawodnosc protokolow sieciowych... zaraz Internet padnie Ja sie zastanawiam czemu jak kopijue pliki wielkie - z maksymalna szybkoscia transmisji jakie obsluguja urzadzenia sieciowe. To zawsze plik zrodlowy i docelowy mam bitperfect. A jak audiofil slucha muzyki i nie wykorzystuje calego potencjalu urzadzen sieciowych - to nagle w ta transmisje wkradaja sie bledy. Moze to chochliki audiofilskie trole! Zauwaz ze po tym kablu sieciowym masz odbiornik ethernet. Masz korekcje bledow, powtarzanie pakietow i inne cudawianki. Ze Twoj odbiornik nie wazne od kabla dostaeni te same dane summa summarum A bufor pomaga mu w tym zeby sie transmisja nie przydlawila jak nie daj Boze za duze rpomieniowanie sloneczne bedzie i faktyczne bledy w transmisji beda. Klania sie czlowiek co audio jest hobby, sluchal sprzetow troszke - sluchawkowych z gornej polki. I przedklada co to slyszy nad rozwazania teoretyczne, acz po prostu nie lubi kitu. Z wyksztalcenia elektronik informatyk. Protokoly sieciowe znane od warstwy pierwszej - fizycznej.
  35. 1 punkt
    Jak już wcześniej wspomniałem... inżyniera-teoretyka nie przekonasz bo swoje wie. Z reguły nie próbował, ale tak mu wychodzi z teorii.
  36. 1 punkt
    T8000+Chord 2qute W 007 brakowało mi czegoś popisowego, a hexy psują się od samego patrzenia. R10 słuchałem u kumpla dobre kilka lat temu. Aktualnie z tego co wiem ma 2 sztuki (jedną lekko uszkodzoną) i obie znajdują się w Gdańsku (Ale pod koniec grudnia powinny być w Sokołowie). Z czego to grało to już nie pamiętam, ale słuchałem z różnych źródeł. Słuchałem bass heavy, podobno ogólnie lepsze. Aeony nie czarują, są ok i tyle. Ether Flow za pierwszym odsłuchem przyprawiło mnie o przyśpieszone bicie serca.
  37. 1 punkt
    A kto tak powiedział? Nie zgadzamy się tylko co do tego który element urządzenia wpływa na różny odbiór, a który nie ma prawa wprowadzać zmian do brzmienia. Ale urządzenie gra jako całość - spór jest tylko na którym etapie dostaje "swojej" sygnatury.
  38. 1 punkt
    @Gourney jak spotkamy się w sprawie kabelka to posłuchasz ZS5
  39. 1 punkt
    Porównywałem wiele razy i mam taką możliwość codziennie. Bełkotem marketingowym jest teza, że wszystkie sprzęty cyfrowe muszą grać tak samo, bo są tam te same zera i jedynki. Kto słuchał wysokiej klasy sprzętów ten wie, że to bzdura. Kto zaś twierdzi, że tak jest, że wszystko gra tak samo, ten nigdy nie słuchał sprzętów z odpowiedniego pułapu i nie zawsze chodzi o pułap cen. Tak właśnie jest.
  40. 1 punkt
    Widzę niezły odkop. No to też odkopuję. Lista się trochę pozmieniała (niespodziewanie) od marca. 0. R10- Jedna z najlepszych średnic w audio. Średnica poza ramami słuchawkowymi, wyjątkowa nawet jak na kolumny. 1. He90- Nie chciałem aby tak było, no ale.. Co zrobić? Prawie najlepsza scena w słuchawkach, niesamowita muzykalność, dobra dynamika jak na taką ilość detalu. 2. SR009- Taki gorszy Orpheus 3. Mr.S Ether Flow- genialne słuchawki, niesamowita dolna średnica, wygoda 11/10, przyzwoita scena, no i dolna średnica jeszcze raz. 4. Campfire Andromeda- Najlepsza scena w słuchawkach ever. Orfiki są półkę niżej, ale półkę w naprawdę dużej szafie. Trochę barwa mi nie pasuje (ciut zbyt klinicznie) ale cała reszta nadrabia. 4. Drugie 4 miejsce należy do Tribute od Ultrasone (Szaku wyczyść uszy) za najlepszy bas w słuchawkach, rewelacyjną górę i całą masę fun'u który płynie z tych słuchawek. 5. zmodowane by Szaku ISK MDH9000- xD (link do recenzji którego mi się nie chce wstawiać) 6. 007- bardziej muzykalne 009 z kocem, spoko ogólnie. 7. Heki- Fajne, ale cuś mi brakuje. Pewnie pieniędzy. 8. HD800- trochę mi się chyba przejadły. 9. AKG K872-... nie no żartowałem xD Kazety zet es te- za bycie jedynymi z najlepszych doków do 300zł kosztując jednocześnie 8$ xD 10. Aeony- równowaga, linniowość i troszku nuda, ale nie aż taka, żeby nie pojawić się w zestawieniu. Nie ma sporej ilości słuchawek, bo mi się nie chce.
  41. 1 punkt
    Czas na stare dobre ATC hehe : Blond laska jest super gorąca, kolesiów bym wywalił, przynajmniej z pierwszego planu . Jak oglądam klipy ATC to zmieniają mi się preferencje z brunetek na blondynki . A to na pociechę dla włoskich piłkarzy, którzy nie zakwalifikowali się do MŚ , a teraz znowu brunetki mi się podobają :
  42. 1 punkt
    Za te LCD mogę ręczyć, to kolega sprzedaje. Więc ktoś dobry dill zrobił.
  43. 1 punkt
  44. 1 punkt
    Kupowałem u nich Shanlinga M1 za 80$ i wysłali go niby z Chin, a szło jakoś przez Holandię i nic nie doliczyli. Pewnie z tym cłem jest jak w przypadku wszystkich zakupów z poza EU... czyli loteria
  45. 1 punkt
    "Aerodynamik" Kraftwerka słuchane na Sonorusach VI. O świętości, jakby mi ktoś kilka TB danych nagle wgrał do mózgu . Chyba sobie Autechre zaraz włączę.
  46. 1 punkt
  47. 1 punkt
    Tia.... "Podobno" to w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody, a tak w ogóle, to nie samochody, a rowery i nie rozdają, a kradną. Że niby dlatego, że przycięli pik na 6kHz i nieco bardziej je przymulili, to przestały być wymagające? To chyba na zasadzie, shit in -> shit out. Może o czymś nie wiem, ale nie słyszałem, żeby w 800s impedancja się zmieniła i nagle przestały mieć 300 Ohm, życzę każdemu powodzenia z pędzenia je z byle czego. Panda to zły przykład, to że ją relatywnie tanie posklejałem, to nie znaczy że brzmieniowo kupny odpowiednik byłby tani. Co do Audio-GD 11.32 wybacz, ale na to spuszczę zasłonę milczenia. Z mojego punktu widzenia, to że sprzęt wydaje dźwięki, to jeszcze nie znaczy że gra. Jeśli dyskutujemy o topowym modelu słuchawek, to trzymajmy minimum rozsądnego do nich standardu sprzętu towarzyszącego. Nie mówię że zaraz wydumany top audiofilski, ale takie minimum. Bo inaczej zrobi się dziwnie, w kwestii argumentacji. Edit A jeśli przechodzimy na ten poziom argumentacji, to proszę bardzo. SR-507 + SRM-252s + Meridian Explorer. Będzie to grać przezacnie, wiem bo długo tak używałem. Koszt sumaryczny to jakieś 4500zł za kompletny zestaw. Da się? Da się. Ale nie podawałem takiej kalkulacji, bo uważam ją za mało adekwatną, skoro trzymamy jakiś poziom odniesienia. Ale Wy próbujecie jednak kalkulację do tego poziomu sprowadzać. Jak chcesz tak kalkulować dziwnie, to spytaj Audionanika, ile Go kosztował obecny DAC i jak się sprawował w systemie ze Staxami Choćby nie wiem jak kalkulował, na głowie stawał, uszami klaskał, to się nie da na argument ekonomiczny przy 800s wygrać, z tego prostego powodu, że same luzem są droższe, niż cały wspomniany zestaw: DAC + wzmacniacz + SR-507. Nawet argument: "bo Hd800s podłączali do telefonu" dalej nic nie da, bo same słuchawki nadal będą droższe od całego zestawu Staxowego.
  48. 1 punkt
  49. 1 punkt
    To ja mam odwrotnie miałem hd6000 kiedyś, posłuchałęm niedawno hd6000 oraz hd150. Dziwne rzeczy działy się z basem w hp150. HD6000 dobre średniaki w śmiesznej cenie.
  50. 1 punkt
    Tranzystory dobrze wypadają na papierze; fajnie podziwia się ich parametry, moc, niskie zniekształcenia, techniczną stronę dźwięku i kontrolę nad nim… …Im więcej czytam opracowań o technice lampowej w audio, im bardziej wyobrażam sobie zachowanie się strumienia elektronów w polu elektrycznym, wewnątrz bańki z odessanym powietrzem, im jaśniej zdaję sobie sprawę, jaką pokrętną drogę pokonuje sygnał elektryczny we wzmacniaczu lampowym, zanim po przejściu przez trafa zamieni się w muzykę w głośnikach, i na dokładkę jak niską sprawność mają te układy - tym mocniej jestem przekonany, że TO NIE MA PRAWA DOBRZE GRAC!!!! Tyle w teorii. A w praktyce? Im dłużej słucham kolumn napędzanych bańkami, tym mam większą radość z obcowania z muzyką i mniejszą ochotę na ocenianie parametrów oraz "technicznej strony dźwięku"; a wzmacniacze lampowe traktuję niemal jak dzieła sztuki…i coraz bardziej nie lubię tranzystorów. Tym razem z wizytą u mnie lampa el34 w „koszernej” aplikacji SE z zasilaniem lampowym dual mono. Dane: Transformator sieciowy EI96, blacha 0,3mm Transformator głośnikowy, blacha 0,3mm, 13-sekcji Zasilacz: Rubycon bocznikowane Mundorf EvoAluminium Tor audio: Mundorf Evo Aluminium Oil Rezystory: DALE Trioda: 2x3,5W UL: 2x6W Zasilacz lampowy: 5C3S Potencjometr ALPS niebieski Gniazda Neutrick Waga - audiofilska czyli ok.23,5kg, z czego same trafa i dławiki z deklami ok. 18kg Producent: http://www.sinusaudio.pl/ Jak to gra? Słuchane na Indiana Line Diva262 i Sounddeco Alpha M2. W trybie ultralinearnym (UL) mocno, głośno, obszerny, niestety poluzowany bas (bumiący), średnica trochę szorstka, góra czytelna nie kłująca lekko zaokrąglona ale fajnie dociążona. Granie na skrajach pasma typowo lampowe, przejrzystość w tej klasie też mogłaby być lepsza. Tutaj trochę wyłazi chyba ortodoksyjne podejście do tematu i zastosowanie zasilania lampowego, które (inaczej niż dość sztywne aktywne półprzewodnikowe) pod większym obciążeniem lubi się „uginać”, no nadaje to pewnej miękkości brzmieniu, ale i powoduje utratę kontroli nad basem. Co ciekawe poza trybem UL nie daje się to we znaki. Nie będę się dłużej rozwijał nad pracą wzmacniacza w UL…bo mi nieszczególnie leży; gdybym miał wybierać między nim a wcześniej opisanym PP na PCL86, to chyba brałbym peceela. W triodzie jest zuuupełnie inaczej!!!! (zresztą sam konstruktor prywatnie gra na tym wzmaku wykorzystując el34 jako triody). Dźwięk jest lepiej poukładany, kontrolowany i "ustawiony", bardzo czysty, przy tym miły dla ucha, jednocześnie ciepły i przejrzysty, jest głębia, jest holografia, jest czar; jest naturalna nasycona średnica, masa szczegółów, bas już tak się nie rozłazi, a cały przekaz mocno wciąga i pozwala zapomnieć o bożym świecie. To już jest poziom SQ na tyle wysoki, że wywołuje u mnie chęć posiadania…ale na tym nie koniec… Wszystkie lampy grają, a na końcu i tak zawsze wygrywa trioda DHT. Tak, tak, urządzenie skrywa w sobie miłą niespodziankę, mianowicie umożliwia (po pstryknięciu jeszcze jedną parą przełączników), zmianę w układzie i zastosowanie w miejsce pentody el34 - triody bezpośrednio żarzonej 6C4C (a jak kto nie lubi cyrylicy to 6S4S)…no i tu się kończą żarty. Może nie jestem jakoś oblatany w lampach, tzn. coś tam miałem, trochę więcej słyszałem, również na triodach DHT: parę konstrukcji na 300B, zarąbiste monobloki na 2A3, teraz nawet nie pamiętam nazw modeli… …ale ten wzmacniacz z triodami 6C4C wdeptał mnie w ziemię, nie mogę się od niego oderwać. Siedzę z otwartą japą, "gapię" się w jego dźwięki i nie mam nawet najmniejszej ochoty analizować ani poszczególnych pasm, ani poszczególnych aspektów brzmienia i jego "technicznych stron", ani rozmiarów i konstrukcji sceny, czy innych takich tam pierdół. Ten dźwięk jest nie tylko wiarygodny, autentyczny i czytelny; on mnie uwiódł przepiękną barwą średnicy i wyjątkowo naturalnym przekazem; tu wszystko naprawdę żyje, jest spektakl, jest potęga, ale i delikatność, są prawdziwe instrumenty, czarujące wybrzmienia, jest kawał dobrego basu, jest efekt „wow” i doskonały wgląd w nagranie(!), jest wszystko czego mi trzeba łącznie z rewelacyjnym SQ. Po raz pierwszy nie tęsknię za słuchawkami, bo niczego mi tu nie brakuje. EDIT: Dodam jeszcze, że na lampie 6C4C wzmak osiąga moc ok.4W. Edit2: W czasie gdy nie gra muzyka jest idealnie cichy obojętnie na których lampach; przyklejałem ucho do membran, odkręcałem potka na maxa i nic kompletna cisza. To raczej rzadkość w lampiakach.
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00