Skocz do zawartości
FiiO FH5 - przedsprzedaż Więcej informacji... ×
Audeze LCD2 Closed Back - PREORDER Więcej informacji... ×
Astell&Kern SR15 i słuchawki Billie Jean gratis Więcej informacji... ×
SoundMagic E11 i E11C preorder Więcej informacji... ×

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 15.07.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. 16 punktów
    A co, też się człowiek czasem potrzebuje pochwalić. Kupuje w zasadzie sporo sprzętu ale to chyba najciekawsze słuchawki Ultrasone ostatnich 10 lat. W sensie: Edition 9, Edition7 Tribute, Edition 10, Edition 12, Edition 8, Edition 5 Limited/Unlimited/Jubilee nie zrobiły na mnie tak dobrego wrażenia jak Edition 15. Mają swoje mankamenty oczywiście i nie nazwałbym ich TOTL, abstrahujac od tego, że prawie żadnych słuchawek bym tak nie nazwał, to jednak uważam je za najbardziej dopracowane brzmieniowo słuchawki Ultrasone ostatniego dziesięciolecia Nie wiem jeszcze czy mi do końca "siądą" ponieważ jednak cały czas się zmieniają (podobnie jak Edition 5) no ale zobaczymy.
  2. 15 punktów
    Z niewielką pomocą mojej małżonki sprawiłem sobie prezent na urodziny. W sumie okrągłe i drugie takie same (urodziny) już się nie trafią
  3. 14 punktów
    No dobra, nie szukajcie bo taniej i tak nie znajdziecie, zapraszam do kontaktu email/telefon od przyszłego tygodnia Oczywiście dla stałych bywalców u mnie ceny specjalne są przygotowane.
  4. 14 punktów
    Witajcie, Kilka moich ostatnich fotografii wykonanych w tematyce lotniczej: 1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8.
  5. 12 punktów
    Nighthawk family
  6. 11 punktów
    bardzo Was przepraszam ale normalnie widzę, że społeczeństwo słucha sobie iPchełek czy Sony za 50 zł, że pan w markecie normalnie chwali stereo z telewizora. i to jest wbrew pozorom... normalne. nienormalne jest wydawanie tysięcy na sprzęt, którego wyprodukowanie kosztuje... kilkadziesiąt czy kilkaset złotych. nienormalne jest rozkładanie muzyki dźwiękowo na części pierwsze. i to jest właśnie nasze hobby... więc jak widzę, jak kilku szaleńców próbuje przekonać innego szaleńca, że jest szalony... to mnie to bawi
  7. 10 punktów
    Ones nighthawked , nighthawked forever !
  8. 10 punktów
    A u mnie kolejne płyty z bardzo dobrą dynamiką, jak na dzisiejsze "standardy" (klik i klik).
  9. 10 punktów
    Aune S6 fostexy już staaare
  10. 9 punktów
    Popsute. Sorry, nie moglem sie powstrzymac
  11. 9 punktów
  12. 8 punktów
    Na pierwszy ogień „rzutu uchem” trafiają 1More H1707. Czyli jak pisze producent, wokółuszne (nieprawda) słuchawki (prawda) trójprzetwornikowe (nieprawda). Właściwie, to są to słuchawki nauszne z przetwornikiem dynamicznym o średnicy 40mm i wspomagającym go ceramicznym piezoelektrykiem odpowiedzialnym za tony wysokie oraz pasywną membraną dopieszczającą bas. Na pewno jest to coś ciekawego konstrukcyjnie, kojarzy mi się z mieszanką starych AKG i trochę nowszych Final Audio. Pełny tekst w poniższym linku: https://muzostajnia.wordpress.com/2018/07/29/1more-h1707/ A gdyby kogoś dziwiło, dlaczego link prowadzi do MuzoStajni, a nie Kropki, to małe wytłumaczenie https://muzostajnia.wordpress.com/2018/07/29/to-zyje/
  13. 8 punktów
    Jakoś tak kurcze no nie mogę się oprzeć tej magii GS1000 i zgadzam się tutaj w pełni z Piotrem Ryką. Ta magia po prostu przyciąga. Taki wiecie odpał, że porównuje rózne rodzaje drewna, różne serie, wersje kleju i przetwornika i okablowania. Czuje, że mogę już napisać przewodnik o GS1000. Ostatnie to GS1000 z drugiej serii pierwzej "iteracji" rekablowane Cardem 4 zyłowym na kanal. Byly zbalansowane, zrobilem sobie SE i dodalem oplocik. Bez przejciowek graja o niebo lepiej. Jak to Cardas, graja kurcze troche jak kable Cardasa, mieso, cieplo, ludzka temperatura. Moze sie to podobac, nawet bardzo. === No ale hitem jest totalnie lampowy konwerter cyfrowy USB -> SPDIF Abbas Audio. Mam obecnie M2Techa Hiface Evo Two, rownież testowałem naprawdę dużo tych przetworników i jest to pierwszy który jest w stanie M2Techowi zagrozić. Ciekawe kto wyjdzie z tego pojedynku lepiej. Przestrzen, holografia, muzykalnosc juz na poczatku bez wygrzewania na pewno na plus dla Abbasa, czas pokaze. Trzeba mu jakas ladna bude zlozyc. Poki co zaden inny konwerter tak organicznie nie gral. Ciekawa filozofia.
  14. 8 punktów
    Długo zwlekałem z ich zakupem, a że ostatnio Tu trochę rozprawiano na ich temat.........więc są
  15. 7 punktów
    Tak jak mijają lata czytania tego forum zauważam, że jednym z większych problemów jest kiedy ludzie mylą to, co im się bardziej podoba z pojęciem lepsze. Nie lepsze dla nich, lepsze ogółem. To nie jest przytyk do Ciebie Spawn, tak tylko mnie zainspirowałeś . Hawki są inne i robią rzeczy po swojemu, no faktycznie tragedia, mamy różnorodność w świecie słuchawek, klękajcie narody . Odwieczne wojny, czy one są naturalne, bo przecież Beyery też są naturalne, bo niektórzy lubią, jak im hi-hat cyka na pierwszym planie. Jak już Audionanik wspomniał, odsłuch na słuchawkach jest nienaturalny inherentnie. Dlatego stwierdzanie, że słuchawki bez powietrza i planktonu to kiepski sprzęt i wogóle zepsuty są po prostu błędne. Inna forma przekazu, inni odbiorcy, inna filozofia, ale - to szokujące - ta sama muzyka! Można słuchać tej samej muzyki na różne sposoby, holy duck . Ja mam za sobą lata grania na scenie w różnych miejscach - od sali kongresowej po salę balową na statku morskim. Wyobraźcie sobie, że tam nie ma napowietrzenia między instrumentami, planktonu i hi-hat nie cyka na pierwszym planie. I to mówię o graniu zespołu prawdziwych instrumentów, a nie wycyckanej pokazówki z playbacku z miliardem mikserów i EQ w torze. Jest monolit dźwięku, perkusja robi łubudu, saksofony brzmią nosowo, wokal jest ciepły (o ile mikrofon dobrej klasy), pianino nie szkli tylko plumka. Taką muzykę dają Hawki i nie jest ani trochę nienaturalna. Ja się do nich nie musiałem i nie muszę akomodować, nawet od razu po Staxach, czy jakichkolwiek innych słuchawkach. Jeżeli ktoś lubi inną naturalność, niż opisałem powyżej, to czemu nie. No ale nie róbmy z tego innego gustu krucjaty . Powyższe jest zainspirowane faktem, że wyszedłem na jeden wieczór, wracam, a tu 3+ nowe strony w wątku .
  16. 7 punktów
    @jd1210 pionek sam z siebie jest doskonały technicznie a przy tym tak szalenie bezbarwny i niemuzykalny że z hawkami to akurat rzeczywiście pewnie jest doskonała synergia. Proszę A tak serio to napisałem już co miałem o nich napisać oraz napisałem na czym i ile słuchałem ale z jakiegoś powodu ciągle ktoś się do mnie odwołuje Przepraszam że nie podobają mi te słuchawki ale ja jestem fanem realizmu, powietrza, planktonu i nie ma w nich nic pociągającego z mojego punktu widzenia, ot takie mało ekscytujace hd600 do kwadratu z jeszcze większym woalem i bułą na basie. Argument że trzeba się do nich przyzwyczajać jakoś do mnie nie trafia bo do kiepskiego sprzętu też się można przyzwyczaić.
  17. 7 punktów
    Kilka ogólnych skrobnięć klawiaturą na temat dżwięku... Lubię recenzować sprzęty, bo audio to jedna z moich główniejszych pasji. Dlatego tym bardziej chce mi się testować rzeczy, które mogę sam nabyć. Dobrze jeśli nie są za drogie i nie trzeba operować setkami złotych do ich zakupu Chciałbym w tym tekście przelać trochę swoich przemyśleń na temat taniego audio. Na potrzeby tekstu nazwijmy to „tanim Hi-Fi”. Przez takie pojęcie rozumiem przystępny cenowo sprzęt (najczęściej pochodzenia chińskiego), głównie od młodych firm, które dopiero powstają lub istnieją kilka lat (jak np. Venture Electronics) Jakie jest więc moje ogólne stanowisko w kwestii taniego sprzętu audio? To zależy. Nie chodzi o sam sprzęt, który kosztuje grosze, bo można kupić byle jakie słuchawki za 3zł i cieszyć się, że niewiele ubyło z portfela. Chyba nie muszę mówić, że dźwięk będzie w tym wypadku kwestią dyskusyjną. Nie o to chodzi. Bardziej mam na myśli sprzęty, które mają świetny stosunek ceny do jakości, a przy tym nie rażą w oczy trzy lub cztero-cyfrowymi kwotami. Skoro już wyjaśniliśmy sobie kilka spraw, przejdę do meritum wypowiedzi Tani i dobry sprzęt audio jest w mojej opinii świetną sprawą. To tak mówiąc najkrócej. Ale dlaczego? Jest kilka ważnych powodów. Po pierwsze, osoba, która nigdy wcześniej nie miała do czynienia z lepszym dźwiękiem, a w uszach całe życie miała jedynie EarPodsy i inne dziwne wynalazki, może niedużym kosztem spróbować czegoś ciekawszego. Jeśli weźmiemy za przykład słuchawki VE Monk Plus, które niedawno zrecenzowałem, to za śmiesznie niską kwotę mamy coś co już nam wskazuje kierunek myślenia: „ Oho… gdzieś tam musi być lepsze audio…” Nie każdy ma aż takie docenianie dla dźwięku, jak również warunki słuchowe, przez co tani (ale dobrze grający) produkt może być dobrym początkiem lub nawet końcem poszukiwań sprzętu. Dla nie-audiofila coś co będzie grało lepiej niż słuchawki, które dostaje z telefonem będzie zapewne wystarczające. Co jeśli jednak to zacznie nie wystarczać? Hedfonus magikus W tym momencie chciałbym nadmienić również drugi wariant całej sytuacji. Początkującej osobie zafascynowanej dźwiękiem (takiej jak ja), ale mającej ograniczone możliwości finansowe, tani sprzęt może być dopiero początkiem wyboistej, audiofilskiej ścieżki. Taki ktoś testując tańsze rzeczy wyrobi sobie „smak audio” (wymyślona nazwa robocza na potrzeby tekstu). Chodzi mi o to, że nawet mając 18 lat i świetne uszy, audiofilem nie zostaje się raczej z dnia na dzień. Trzeba się trochę „rozsmakować” i nabrać doświadczenia. Zilustruję to przykładem degustatora win, który też nie zostaje mistrzem w porównywaniu do siebie trunków w ciągu jednego popołudnia. To cały bagaż doświadczeń… Zapewne taka osoba zaczynała od tego co miała w domu – wyciągnęła wino „A” oraz wino „B” i zaczęła porównywać. Z czasem samemu dochodzi się do niuansów. To samo jest moim skromnym zdaniem z audio. Docenianie dobrego dźwięku i umiejętności porównywania wykształcają się z biegiem miesięcy i lat. Potrzeba tylko cierpliwości. Tak mam właśnie ja. W domu posiadam trzy komplety słuchawek, głośniki to nie końca mój klimat. Testując różne modele, mogę wyrobić sobie skalę porównawczą i punkty odniesienia. Moją referencją w słuchawkach nausznych są Sony MDR-7506, w IEMach królują póki co KZ ZST, a całości dopełniły przegadane w Internecie, rewelacyjne VE Monk Plus. I chyba właśnie to jest istotne. Żeby mieć jakieś porównanie, dobrze na początek zacząć od czegoś niedrogiego. Sprzęt za grosze sprawi, że łatwiej będzie ocenić (i docenić) ten za niemałe kwoty Pasja spowoduje, że drogi sprzęt z czasem jakoś do nas przyjdzie. Ja idę słuchać dalej, a wszystkim użytkownikom forum życzę żeby odnaleźli swój słuchawkowy ideał (o ile już tak się nie stało). * dziękuję wszystkim za sporo like’ów pod recenzją VE Monków Plus. Ten sprzęt naprawdę fascynuje
  18. 7 punktów
    Muzyczny miszmasz😁
  19. 7 punktów
    Red labal jest smakowo dla Ciebie ok?? Ta sa najgorsze pomyje jakie sa dostepne na rynku. To jest poziom wyrobow dla biedronki czy innego lidla tylko ze 2x drozszy. Ostre, strasznie bije alkoholem pomimo niskiego abv, gorzkie i smakuje jak palony plastik albo opona. Ja nie jestem w stanie tego przelknac bez duzej ilosci coli.
  20. 7 punktów
    Podziękowania dla mp3store za fajną promocję i dla mojej lepszej połówki za anielską wyrozumiałość .
  21. 7 punktów
    Zgłaszam się jako kolejna ofiara promocji na Colorfly C10. Do odtwarzacza oczywiście trzeba było dobrać jakieś słuchafony😉
  22. 6 punktów
    Niezły kieszonkowy DAP , który chyba nie ma sensu. Do podstawowej serii odtwarzaczy FiiO dołączył właśnie model M7 z układem Samsung Exynos 7270, ekranem o przekątnej 3,2”, przetwornikiem Sabre ES9018Q2C oraz interfejsem Bluetooth z obsługą kodeków aptX, aptX HD oraz LDAC. Co potrafi? Dotychczas jedynym przedstawicielem serii M był model M3, czyli prosty i niedrogi, ale nieźle brzmiący kieszonkowy odtwarzacz. Nowy M7 nie ma z nim wiele wspólnego – “siódemka” kosztuje 990 zł i jest sterowana dotykowo. FiiO chwali się zastosowaniem Exynosa 7270, czyli energooszczędnego układu Samsunga z dwurdzeniowym procesorem, który ma zapewnić wysoką wydajność oraz długi czas pracy. Za brzmienie odpowiada natomiast układ Sabre ES9018Q2C z wbudowanym wzmacniaczem. https://kropka.audio/test/odtwarzacze/fiio-m7-recenzja/
  23. 6 punktów
    No i jest,chyba wreszcie ten ideał brzmienia, nie wiem jak się zachować....zaprosić wszystkich z forum ,dać przekąski i dobry alkohol?...🍺 Co teraz powiem to będzie banał....i śmiech na sali...LCD2 grają mi nieprzyzwoicie dobrze...aż wstyd normalnie, zasłaniać to trzeba i przykrywać żeby nikt nie usłyszał, bo jak to mieć ideał w domu?! Kto chętny zapraszam, zakąski byle jakie, alkoholu nie za braknie choćby na rok...można słuchać i porównywać...z wariata Soundmana się śmiać...(to jako bonus) Słuchać oczywiście LCD2....dla mnie nic więcej nie oczekuję od przekazu muzycznego...ratunku, kto mnie uzdrowi? Zwariowałem czy poczułem dobry dźwięk?!🤣
  24. 6 punktów
    Zobaczymy o co tyle szumu 😄
  25. 6 punktów
    E tam, bajki opowiadasz.
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności