Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość od 19.12.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. 17 punktów
  2. 15 punktów
    @Compton pożyczył, a potem nie miał wyjścia, musiał sprzedać.
  3. 14 punktów
    Master 6 i HE-6 przyjechały na odsłuch, potem miałem pośredniczyć w ich sprzedaży w PL ... w końcu zostają u mnie. Tylko jeszcze zapłacić muszę, ale to w przyszłym miesiącu Orchid kupiony z myślą o lampowcu, bo nie ma XLR, ale z ciekawości sprawdziłem jak to gra z Masterem. Jeszcze nie odłączyłem. Przydałby mi się też większy stół, bo teraz wszystko położyłem na starym blacie kuchennym na podłodze, no i się kurzy.
  4. 14 punktów
  5. 13 punktów
    Po przesłuchaniu prototypu FIBAE3 zamówiłem je, gdyż grają sygnaturą, którą poszukiwałem u słuchawek. I to od przeszło ponad dwóch lat, dlatego zmieniłem CA Pro330v2 na Etymoticy napoczątku ER-4S, później ER-4SR, a teraz na FIBAE3, dlaczego o tym będzie poniżej. Budowa Customów nie ma co opisywać że względu na ergonomię, gdyż wiadomo że jest bardzo dobrze. Ja wybrałem wersję silikonową, gdyż bardziej preferuję silikon niż akryl, gdyż jest przyjemniejszy dla małżowiny i kanału. Ale kto miał silikonowe customy ten wie że jeśli o trwałość to jest znacznie gorsza niż akryl i po pewnym czasie słuchawka może nie działać poprawnie, dlatego przy wyborze silikonu trzeba o tym pamiętać. Po rozmowie z Piotrem, gdyż napoczątku byłem nastawiony na akryl, powiedział mi że jest parę kolorów, które są znacznie bardziej trwalsze jak np. czarny, biały, przezroczysty i tak zdaje się że jeszcze jest sky blue i jeszcze jakieś 2-3. Więć się zdecydowałem na silikon, gdyż wolę. Konstrukcja jest trzy przetwornikowa, jeden głośnik basowy subbasowy, drugi pełno zakresowy, a trzeci odpowiada za tony wysokie. Jest jak nazwa słuchawek mówi użyta technologia FIBAE, w skrócie płaska impedancja słuchawek, czyli to że CIEM'y nie są zależne od impedancji wyjścia w źródle. Czyli coś niezwykle pożytecznego, gdyż nie musimy się matrwić czy wyjście słuchawkowe jest poniżej 1 Ohm, czy więcej jest. Ale jest jedna wada serii FIBAE jak narazie, to że w smartphonach, które mają wybór wzmacniacza i/lub gaina na podstawie impedancji, nie skorzystamy z całego dobrodziejstwa sprzętowego do odtwarzania muzyki, tak jest np. w Meizu Pro 5, gdzie nie mogę ustawić High Gaina, ale dobrze że sygnał puszczony jest na dedykowany DAC i wzmacniacz. Gorzej będą mieli użytkownicy LG serii V, tutaj bez sztuczek, przynajmniej V10 i V20 sygnał nie zostane puszczony na dedykowany do audio wzmacniacz i DAC. Brzmienie Piotr przy projektowaniu FIBAE 3 inspirował się Staxową sygnaturą, czy w rzeczywistości F3 są podobne signaturą do Staxów, o tym będzie ten rozdział, czyli o ich brzmieniu. Wysokie Z tego co jest napisane na stronie Custom Art FIBAE3 zapewniają rozszerzone brzmienie od początku wysokich aż do końca, a co to znaczy w praktyce to że wysokie tony skupione są od 10 kHz do 20 kHz, więć osoby, które nie przepadają za wysokimi tonami i takich słuchawek jak RHA CL1 czy choćby Etymotic ER-4xS, gdzie w Etmoticach mamy znacznie niżej wchodzące tony i peak jest też znacznie niżej, a mimo tego i tak były ostre, to F3 będą jeszcze bardziej ostrzejsze. CL1 mają podobną ilość, ale więcej o tym w porównaniu, gdyż są to poniekąd jeśli chodzi o sygnaturę podobne słuchawki. Tak jak wspomniałem wyżej słuchawki skupiają się na od 10 do 20 kHz i to słychać, ale nie ma żadnej sybilizacji, brzmią prawie łagodnie, prawie, gdyż będzie to także zależało od realizacji nagrania. Do tego mają bardzo dobrą teksturę i detaliczność na tonach wysokich, każdy dźwięk z dzwonka, trójkąta będzie miał swoją własną fakturę, bez trudu usłyszymy że są różne metale użyte, które mają różną dźwięczność. Także niższe tony wysokie mają tak samo dobrą fakturę i szczegółowość, słuchanie dźwięku talerzy to przyjemność dla uszu. Tak pokazane wysokie tony dają to że muzyka jest bardzo eteryczna. Średnica i wokale Nie słychać żadnego przejścia między średnicą a wysokimi, czyli średnica z wysokim tworzy całość, gdzie coraz wyższe dźwięki rosną proporcjonalnie. Jest ona bardzo rozdzielcza, szczegółowa, instrumenty mają jedną z najlepszych faktur, także transjenty też są bardzo dobre. FIBAE3 dają nam zarówno analizę w dźwięki bez specjalnego wsłuchiwania się, gdyż usłyszymy każde dotknięcie struny na gitarze, czy skrzypcach, to że struny są z innego materiału, że mają swoją masę i swój dźwięk, także szybkie zmiany nie zatracają ich rozdzielczości, a jednocześnie nie jest to granie techniczne, gdyż nie ma suchości, szorstkości, przez co sprawia nam że słuchamy z dużą przyjemnością i chcemy więcej, tak jakbyśmy byli kilka centymetrów od instrumentu i słyszeli wszystko co muzyk wyprawia z instrumentem. Średnica nie jest tak nasycona i słodka jak w H8.2 czy Pro330v2, tylko tak jak w Etymotic ER-4SR. Wokale to również sposób prezentacji jak w ER-4SR niż H8.2 czy Pro330, ale w stosunku do Etymoticów te FIBAE mają dużo lepszą rozdzielczość i fakturowość. Bas Pierwsze co się rzuca to jego szybkość i twardość, jest bardzo szybko tak samo jak w Stax'ach SR-507, czyli decay i attack nie przedłużą dźwięku. Co do twardości to nie jest on jakoś specjalnie twardy, tak w sam raz aby przyjemnie się słuchało. Więcej jest najniższego basu, który schodzi bardzo nisko, tak że aż czujemy go. Średniego też jest więcej niż wyższego, a wyższy to jeśli chodzi o jego body jest tyle samo co w ER-4SR. Bas jak pozostałe pasma jest bardzo dobrze zróżnicowany dzięki bardzo dobrej fakturowości, rozdzielczości. Poprzez swoją kontrolę absolutną nić nie gubi, nie usłyszymy "bumowatości", a kiedy trzeba punch czy kick będzie dobrze zaznaczony. Scena i holografia Jest szeroko, nie tak jak w serii Harmony, ale jest bardzo dobrze. Holografia stoi na bardzo dobrym poziomie, każdy instrument, czy grupa instrumentów ma swoje miejsce zarówno wszerz, głąb jak i góra/dół. Szczegółowość FIBAE3 są jedne z najbardziej szczegółowych słuchawek, które słyszałem. Podają każdy najmniejszy dźwięk bez wsłuchiwania się w niego, czy podążania za jakimś instrumentem, ale podają szczegóły w bardzo przyjemny i muzykalny sposób. FIBAE3 kontra inne słuchawki RHA CL1 jak wspomniałem wyżej jeśli chodzi o sygnaturę brzmieniową są to bardzo podobne słuchawki. Z tym że do CL1 żeby je dobrze wysterować potrzeby mocny DAP i trzeba zapomnieć o słuchaniu z telefonu, F3 wystarczy telefon, który już gra przyzwoicie aby cieszyć się poniekąd równym pasmem. Wysokie tony w szkockich słuchawkach są bardzo ostre z sybilizacją, czego mimo podobnego poziomu w FIBAE3 nie ma. Także bas pozostawia wiele do życzenia w CL1, brak mu kontroli, zróżnicowania i fakturowości. FIBAE2 grają "V" w stosunku do FIBAE3. F2 mają większe wypełnienie na całym basie, a także nie tak szeroko rozciągnięte wysokie pasmo. Dwuprzetwornikowe FIBAE bardzo dobrze się sprawią przy rocku, metalu czy popie. FIBAE1 są bardziej równiejsze, mają miększy bas, który nie schodzi tak nisko jak w F3 i także nie mają takie akcentu na tym basie. Wysokie tony nie są tak rozszerzone jak w F3, ale i tak jest tutaj jeden z najwyższych poziomów i jakości na wysokich. Świetne słuchawki do klasyki, muzyki akustycznej dla kogoś kto nie ma pieniędzy na F3. Podsumowanie W FIBAE3 słuchać inspirację Staxami, gdyż raz są szeroko rozciągnięte wysokie tony, które mają bardzo dobrą fakturowość, detaliczność, a do tego nie ma sybilizacji i ostrości. Dwa że są tak samo szybkie. Trzy pasma tworzą jedną całość, nie słyszymy kiedy jakieś pasmo się kończy a jakieś zaczyna, a to jest bardzo rzadkie w konstrukcji wieloprzetwornikowej. Jeśli lubimy taki dźwięk, a do tego słuchawki nie mają grać gęsto to będą dla nas słuchawki, czyli dla kogoś kto szuka brzmienia jak w Etymoticach, ale chce mieć więcej wysokich tonów. Po raz kolejny Piotrek i całe Custom Art zrobił kolejne bardzo dobre słuchawki. EDIT: FIBAE3 na kablu Effect Audio Thor i bardzo się zmieniło brzmienie w stosunku do kabla stockowego. Średnica się uwypukliła i dostała więcej body i nasycenia, już brzmi jak CIEM'y do których przyzwyczaił mnie CA, czyli jest słodko i bardzo nasycony dźwięk, tak jak w Pro330 czy w serii Harmony. Tak samo bas też dostał więcej masy i już jest równo na całym zakresie basu, stał się miększy. A wysokie już nie tego efektu że dźwięki idą do góry, jest za średnicą. Na wszystkich pasmach wydłużył się decay. Stały się "baby" H8.2.
  6. 13 punktów
    Niełatwo znaleźć dobrze grający deck z autorewersem, ale tym razem się udało. Wymaga nieco pracy aby wrócić do pełni możliwości, ale działa i to jak!
  7. 13 punktów
    Na koniec zabawy ze słuchawkami to co najlepsze
  8. 13 punktów
    ...i slusznie. Nie wolno pozbawiac audiofila tego niezbednego dla jego poprawnego funkcjonowania elementu, jakim jest cierpienie. To ono wraz z zachwytem i uwielbieniem Produktu dla przeciwwagi, stanowi tresc jego bezsensownej, rozdartej niczym serce odrzuconego kochanka oraz chaotycznej egzystencji; inaczej wpadlby w marazm i zaczal sluchac muzyki jak jakis duren zmiast biegac po forach i bazgrac tam napedzajac sprzedaz audio.
  9. 12 punktów
    Moje nowe perełki
  10. 12 punktów
    Wstyd się przyznać, ale nigdy nie miałem ich na głowie... Wysłane z mojego EVA-L09 przy użyciu Tapatalka
  11. 12 punktów
    piąte czy szóste IEMy vsonic jakie miałem gr07 37th - chromowane kopułki, w środku driver od gr09, chociaż wydaje się ciut inaczej zestrojony - bardziej rozrywkowo, robi większe wow, średnica wyraźnie lepsza od gr07x i niesamowity subbas - ale muszą pograć trochę godzin, żeby ocenić jak grają finalnie - no i cena w okolicach gr07x a nie gr09...
  12. 12 punktów
  13. 11 punktów
    Ależ ja byłem grzeczny w tym roku [emoji16] Wysłane z mojego PRA-LX1 przy użyciu Tapatalka Ależ ja byłem grzeczny w tym roku [emoji16] Wysłane z mojego PRA-LX1 przy użyciu Tapatalka
  14. 11 punktów
    Jak Święta to pod choinką prezenta !
  15. 11 punktów
  16. 11 punktów
    A ja kupiłem tego "króla" dynamików, he he ...
  17. 11 punktów
    To dziś AKT II. Oczywiście, jak już z @Soundman1200 dogadaliśmy to nie mógł się powstrzymać na koniec i dodał: Dziadyga Warszawski jeden no.
  18. 10 punktów
    Przystępne wyjaśnienie różnic w formatach video, dla tych co nie kumają
  19. 10 punktów
    Ostatnio udało mi się wyrwać coś na co polowałem wiele, wiele lat w takim stanie...to był dobry zakup
  20. 10 punktów
  21. 10 punktów
    Poświąteczne wyprzedaże z Biedry.Teraz płyty winylowe w cenie cd i bardzo dobrze
  22. 10 punktów
    Ależ Panowie, przecie to humorystyczne wstawki. Ja też nie raz się zaśmieje, że pojawiają się kolejne nowe słuchawki w przedziale cenowym "wyższym niż mnie stać", bo i dziwi człeka, że jak spojrzy na takie telewizory ... dwa lata temu telewizor za trzy tysie był sporo gorszy od telewizora za trzy tysie dzisiaj. A ja patrzę na HD800, patrzę na T1rev1 ... no i co? Wyszły 800s poprawione, ale i cena im podskoczyła, wyszły t1rev2 i nawet ludzie nie mówią, że poprawione. Z zapisków fanów grado czytam, że im nowsze tym gorsze. Gdzie jest ten progres? Jedynie te massdropowe edycje mogą się obronić, chociaż z LCD2C Audeze przywraca wiarę. Oczywiście z jednej strony to świetne, bo można pójść po słuchawki za 10, utargować do 8 i odsprzedać po dwóch latach za 6. Uważam też, że można dać i milion za tor, który nas zadowala, bo i kim jestem żeby komuś zabronić? Jeśli ktoś mimo wydatków odczuwa satysfakcję, to tylko dobrze dla niego. Ale wyszły ostatnio np. Susvary i ja ich ceny nie rozumiem. Nie dlatego, że mnie nie stać ( chociaż fakt, nie stać mnie ) , ale dlatego że nikt nie pokazał mi toru, w którym grają o tyle lepiej od HEków. I dalej są wykonane w wątpliwy sposób. Sam chętnie kupiłbym pierwsze omegi, dokupił czy to Eurydykę, czy jakieś zagramaniczne wzmocnienie i siedział na sofie z cygarem w buzi wpatrując się w kominek gdybym mógł. Bo uważam, że są słuchawki warte swojej ceny, nawet jeśli ta jest poza moim zasięgiem. Odiny się do takich słuchawek zaliczają, tak jak zaliczały się Flow. I wstępnie nowe D8000 również podpinam pod tą kategorię. Ale gdzie są killery, gdzie są słuchawki które zmuszą innych do obniżenia cen? No ni ma i nie będzie, bo się najpewniej nie opłaca. Więc wychodzi X nowych fajnych rzeczy w przedziale "nie dla mnie" i wygląda, że to ja muszę zacząć zarabiać więcej, bo pułap nie ma zamiaru się obniżyć. Albo mogę też mieć to wszystko w czterech literach i słuchać moich T1v2 z lampką, bo mi tak przyjemnie brzdęka.
  23. 9 punktów
    Jestem pod ogromnym wrażeniem podejścia do klientów. Muszę przyznać, że z takim profesjonalizmem, gigantyczną wiedzą branżową, umiejętnością komunikacji interpersonalnej i autentyczną chęcią pomocy, nie spotkałem się jak dotąd w żadnej placówce handlowej, w żadnym kraju na świecie (no może raz, w pewnym renomowanym salonie w Singapurze). Chodzi mi konkretnie o pracującego w warszawskim oddziale mp3store Pana Patryka Sokołowskiego, dzięki któremu sklep z pewnością zyskał już w mojej osobie stałego klienta, a któremu również ja (jako doświadczony headhunter) mógłbym wróżyć niezłą karierę w wielu elitarnych korporacjach międzynarodowych, ale wygląda na to, że dla Pana Patryka branża audio jest po prostu całym jego życiem!
  24. 9 punktów
    Ze słuchawkami KZ spotkałem się już przy okazji modelu ZST, który nie dość, że od razu podbił moje ucho, to jeszcze zasiada w nim do dzisiaj, tak od czasu do czasu. Sama firma to typowych chiński tygrys biznesu, który strategię oparł na filozofii value-for-money. Słuchawki KZ-ZS6 kupiłem całkowicie w ciemno, trochę w ramach leczenia nałogu zakupowego a trochę z potrzeby testowania nowego sprzętu. http://audioivoodoo.blogspot.com/2018/01/kz-zs6.html
  25. 9 punktów
    Pierwsze wrażenia są dość ... ciekawe. Perkusja aktywnie próbowała mnie zamordować. Sszszszczszeleśśśśśściiiiiło i sszzszszurało. A dzwonkami to mnie chyba bili w głowę. Zmieniłem pady ( to chyba dekoni do fostexów?) i od razu co za ulgaaaaaaaaaaaaa. Teraz nie dość, że da się ich słuchać, to brzmią naprawdę dobrze. Balantine z pewnością sobie z nimi radzi. Potek w zależności od utworu od 1 do 3. Z tymi padami jest drobna utrata na detalu, ale o wiele więcej tu zalet niż wad. Dalej są agresywne, z tym że teraz porównywalnie do zestawu T1v2 z Elise, a nie do kibica podczas derbów Trójmiasta jak wcześniej. Grają dość blisko, bardzo wyraźnie, mniej krawędziowo od T1, ale dalej nie gubią się nawet przy bardzo złych nagraniach. Bas jest bardzo precyzyjny, ale niektórym mogłoby brakować mu nieco mocy. Przyzwyczaiłem się do grania lampowego, więc brakuje mi nieco ciepła na średnicy. Góra wg. mnie jest świetna, pełna, wyrazista, wzbudzająca emocje, no i co najważniejsze mnie już nie męczy. Chociaż tutaj wiem, że mam nieco wyższą tolerancję niż inni, może po prostu jestem głuchy. Nawet nie wiem czy potrzeba im miedzianego kabla, może wystarczy dobra hybryda ... Przy okazji HE-6 wyglądają teraz o wiele lepiej. Wręcz ładnie, jakby jeszcze jakąś gąbkę do pałąka dodać, to 10/10 słuchawki. Jakby się ktoś pytał gdzie jest klawiatura, to ... no musiałem wstawić stół kuchenny pod biurko, bo na biurku już miejsca nie ma. A w przyszłym tygodniu ma przyjechać jeszcze większy amp od Brystona ... no cóż zrobić.
  26. 9 punktów
    Koledzy, nie przesadzajcie. Każdy musi mieć jakieś swoje "świrum burum", które pozwala mu oderwać się od czasu do czasu, od szarej rzeczywistości i tego obecnego pędu życia. Inaczej po prostu można zwariować. Człowiek to nie robot, nie samą robotą i pogonią za kasą żyje. Różne bywają "kółka zainteresowań". To nasze, co by nie mówić, nie jest jeszcze takie najgorsze. Jeśli to jest taka straszna choroba to co by powiedzieć o tych co puszczają kasę w kasynie albo chleją na umór, rozpieprzając sobie życie do imentu przy okazji. Trzymajmy skalę i wszystko będzie ok. Oczywiście w każdej dziedzinie można spotkać skrajności i przesadę, a wiadomo przesada we wszystkim dobra nie jest. Ale fascynacja audio, celowo nie piszę muzyką, a audio, sama z siebie nie należy do skrajności o znaczącym stopniu szkodliwości. Poza tym każdy kiedyś tam z tego w jakiś sposób wyrasta. Taką czy inną metodą i drogą. Fascynacja mu mija. A to dobry znak, który tym bardziej nie wskazuje na realną jednostkę chorobową, nałóg, czy kto wie co tam jeszcze. Więc ponownie napiszę, warto trzymać odpowiednie punktu odniesienia i nie popadać w przesadę.
  27. 9 punktów
    W sumie moim zdaniem temat zbędny, mamy już podobny temat który zamienił się w soft porno. Ten podobnie szybko straci swój pierwotny sens.
  28. 9 punktów
    Kupione drugi raz, tym razem nowe i pełen komplet. Mam nadzieję, że ten egzemplarz zostanie ze mną już na zawsze. Przegoniły kilka par dużo droższych iemów, w tym dynamiki, hybrydy i armatury. Te, za 500 złotych i te za 5 tysięcy złotych. Od czasu do czasu odwieszam je na kilka tygodni, kiedy wpadnie mi w ręce coś intrygującego. I od dwóch lat wracam do nich i zastanawiam się, po co nadal szukać i próbować innych. Otóż tylko dla funu W tym roku oddały na chwilę pola świetnym Andromedom i Oriolusom. I tych dwoch par już nie mam, a te nadal są dla mnie najlepsze. Panie i Panowie, genialne MDR-EX1000
  29. 8 punktów
    Ja dużo skromniej niż kolega. Ale ileż radości z tego mam EDIT: W ogóle Antemasque to jest tak strasznie dobra płyta, jedna z nielicznych, do których systematycznie wracam. Niezbyt dobrze zrealizowana, a mimo to wspaniała
  30. 8 punktów
    Od ładnych paru dni zakładam na głowę taką oto ładną meblościankę, i nie mam żadnych wąpliwości, że "szafa gra ale nie buczy"
  31. 8 punktów
    Hegel HD2 uzupełnił zestaw. Niby mały staruszek ale porozstawiał po kątach. Cena za wszystko wyszła ok.1000zł.
  32. 8 punktów
    Znalazłem bardzo ciekawy tekst w sieci. Jest to wstępniak do recenzji pewnego urządzenia. Jednak nie urządzenie owo jest tu w głównej roli moim zdaniem ale bardzo trafny moim zdaniem komentarz do rynku audio oraz może nawet rozszerzenie do swojego rodzaju choroby cywilizacyjnej naszych czasów. " Audiofilski przemysł już od dawna przypomina nam środowisko polskich projektantów mody, którzy po taniości co sezon chcieliby prezentować wielkie, wspaniałe, przepysznie finezyjne kolekcje haute couture. Ale jak już się na to decydują, to biorą taniutką bawełenkę z Chin, obszywają cekinami, rzucają garść kryształków, zdobią powstańczym orłem, zaprawiają kilkoma ekologicznymi dyrdymałami i robią sponsorowany pokaz z gwiazdami tudzież prezesami dużych firm. Efekt zawsze jest taki, jakby odział odwykowy splądrował outlet Dolce & Gabbana. Audiofilski przemysł działa dokładnie według tej zasady, a różnica sprowadza się do tego, że jego wysłannicy grzebią na szrotach wielkich firm elektronicznych, dobywając to, co akurat pod ręką. Ani szczególnych planów, ani imponujących osiągnięć. najczęściej dryf, obojętność i słynna chciwość, która kompromituje tę gałąź rozrywki i zniechęca do bliższego poznania. Nic dziwnego, że świat słucha muzyki w przerażający sposób – z empetrójek i przez głośniczki komórek – a słynne audiofilskie marki przechodzą z rąk do rąk z perspektywami bardziej beznadziejnymi niż partia Janusza Palikota. Próbowaliśmy kiedyś policzyć, ile kosztował sprzęt, z którego byliśmy niezadowoleni, sprawiał nam przykrość, zadawał ból i powodował myśli samobójcze. To był przerażający rachunek. W pogoni za króliczkiem nabawiliśmy się wszelkiego rodzaju analitycznych natręctw, wyrobiliśmy w sobie cynizm, arogancję i okrucieństwo, dopuszczaliśmy do głosu pychę, niecierpliwość oraz pogardę i słynny sarkazm, nie zdając sobie sprawy z tego, że uczestniczymy w grze o wyjątkowo niską stawkę, którą jest nadzwyczaj krótka chwila, kiedy twardy bas powala cię bez przytomności albo widzisz migdałki sopranistki o barwie głosu przypominającej papier ścierny. Wyobraźcie sobie kinomaniaka, który wiecznie entuzjazmuje się efektami specjalnymi „Iron Mana”, ale nigdy nie obejrzał „Ptaków”, „Cinema Paradiso” i „Amores Perros”, bo nie były udźwiękowione w studiach Lucasa. Przypadek dla psychiatry. Niedawno słynny architekt Frank Gehry przy okazji odbioru Nagrody Księcia Asturii palnął mówkę, która poruszyła nie tylko kolegów po fachu. „Pozwólcie powiedzieć mi jedną rzecz. W świecie, w którym dziś żyjemy, 98 proc. tego, co zostaje zbudowane i zaprojektowane, to po prostu ****o. Nie ma zmysłu projektowania, człowieczeństwa czy czegokolwiek innego. To po prostu złe budynki i tyle” – powiedział 85-letni Amerykanin. Niestety, podobne słowa można bez poczucia wielkiej przesady wypowiedzieć także pod adresem przemysłu audio. Fałszywy postęp, finansowe machinacje, identyfikacyjne machlojki i strzelisty bełkot ze słowem „duma” we wstępie każdej informacji prasowej powodują, że nawet święty miałby ochotę sobie obciąć uszy. A może nawet coś więcej. Na dodatek panuje głębokie przekonanie, że audiofilska tożsamość to dziesiątki nieudanych zakupów, setki godzin złych odsłuchów, czas stracony na rozgrzewanie, wygrzewanie, dotarcie, dopasowywanie, konfigurowanie poszczególnych komponentów, akcesoriów i innych dodatków. Gdyby w taki sposób trwały przygotowania do podróży na Księżyc, NASA pewnie dopiero dzisiaj testowałaby przeciery owocowe dla astronautów, którzy być może za pół wieku mogliby je smakować w drodze na Srebrny Glob. Audiofilskie czasopisma chętnie zaś uczestniczą w tym kunktatorskim dziele, promując nie to, co dobre, tylko to, co się reklamuje na ich łamach. Rezultat jest taki, że świat dzieli się na audiofilów, którzy kupują wieże McIntosha i na tych, którzy jeszcze do tego nie dorośli finansowo. Cała reszta męczy się, szukając swojego spełnienia. My szczęśliwie należymy do tych, którzy znalazłszy upragniony spokój nie wstąpili pod chorągwie Sinego Szklarza. Jak przystało na stare zrzędy i gamoniowate cioty, już dawno przestaliśmy wierzyć w romantyczne uniesienia, uczucie od pierwszego wejrzenia, porywy serca, tkliwy instynkt i zamglony wzrok. Płatna miłość, przygodne kontakty, szorstkie stosunki – taka jest rzeczywistość, w której żyjemy. (...)" http://audiolifestyle.pl/nowosci/recenzja-fostex-hp-a4/ Może uda mi się Was troszkę sprowokować do dyskusji w tym temacie ?
  33. 8 punktów
  34. 8 punktów
    Przyjechały Acustic Reaserch AR-H1. No to słuchamy Dzięki @octavarium
  35. 8 punktów
    Dziwne że te same osoby które zarabiają tą pensje minimalna bardzo często palą papierosy. Ile teraz paczka kosztuje, ze 13zł? No to 365 paczek razy 13zł daje mi 4700zł czyli audiofilskiego dapa, szwajcarski zegarek albo wypasione wakacje w ciepłych krajach. Oczywiście każda z tych rzeczy jest abstrakcją i głupotą dla kogoś kto zarabia pensje minimalną więc ze zdenerwowania na swój kiepski byt idzie kupić kolejną paczkę. Taka logika. W świecie audio jest dobry sprzęt na każdą kieszeń, nie trzeba kupować najnowszego i najdroższego. Tak samo jak nie każdy musi mieć złotego rolexa bo to przecież snobizm prawda? Pewnie tak tylko dlaczego są dosłownie tysiące zegarków, w tym nawet od uznanych producentów które są dosłownie chamskim plagiatem Submarinera? O podróbkach to już nawet szkoda wspominać. Niby snobizm ale większość jednak chce mieć zegarek który wygląda na drogi. Zabawne jeszcze dla mnie jest to że co chwile zakładane są wątki jak to drogie sprzęty nie mają sensu a nigdy jeszcze nie widziałem wątku w którym ktoś by twierdził że kupowanie budżetowego sprzętu to kasa w błoto. Ja osobiście nie mam problemu z tym że ktoś ma odtwarzacz za 80zł i słuchawki za 20zł z których jest zadowolony. Wręcz przeciwnie, bardzo mnie to cieszy że da się kupić dobry sprzęt w super cenie. Pytanie tylko czemu tej samej osobie tak bardzo przeszkadza że ktoś ma drogi odtwarzacz, słuchawki, kolumny itd i czuje potrzebę zakładania tego typu wątków? Zazdrość?
  36. 8 punktów
    Wczoraj w biedronce oprócz bułek kupiłem ... 2 LP Santana "Abraxas" oraz RATM "Killing in the name" . Po co komu komputery, pliki ? Ale jazda Wysłane z mojego HUAWEI CAN-L12 przy użyciu Tapatalka
  37. 8 punktów
    Nie wytrzymałem i musiałem dokupić do kompletu, zbyt dobrze grają K701 by je karmić zwykłą Essence ST Z ciemnej strony mocy przeszedłem na szarą. Jakby ktoś się zastanawiał,świetnie to razem gra, co za bas teraz w K701...
  38. 8 punktów
    A ja musiałem więcej gniazdek kupić... Reakcja i miny domowników bezcenne ))
  39. 8 punktów
    do kolekcji , dopiero dotarła jeszcze zimna
  40. 7 punktów
    Nadeszła pora na Fidue bo troszkę modeli w ofercie a ptaszki ćwierkają, że na dniach będą dostępne u nas w oficjalnej dystrybucji to zaczynam od góry Fidue A91 Sirius 5 przetwornikowa hybryda
  41. 7 punktów
    Kupiony od @Vaiet, świetny grajek, bije w prawie wszystkim na łeb Cayina C5, szkoda tylko że nie działa USB DAC czy to z W10 czy telefonem. Najlepsze jest to że chciałem go sprzedać bo myślałem że głośność dochodzi tylko do 100
  42. 7 punktów
    Panie, Panowie, mógłbym się tu rozpisać o cierpieniu zwierząt a Wy byście odpisali, no cierpią cierpią, ktoś by rzucił hejta ktoś lajka itp. A sprawa jest taka, że poza chwilą czasu nic Was to nie będzie kosztować, więc jak nie wiecie komu oddać 1% to ja poproszę: Działam w Ekostraży ratujemy głównie dzikie, potrącone, poranione, zaniedbane itp, jeże, lisy, jenoty, wrony, sowy oczywiście koty, psy, króliki, szczury, słowem wszystkie zwierzęta, które potrzebują pomocy, każdy dzikus po wyleczeniu trafia na wolność, jak nie może to opiekujemy się nim po kres jego dni. I utrzymujemy całą ferajnę tylko z tego, co uda nam się zebrać, więc, jeżeli nie wiecie komu chcecie swojego procenciaka oddać to ja poproszę na Ekostraż KRS:0000352569
  43. 7 punktów
    Takie prawdziwe 16 Bitów.
  44. 7 punktów
  45. 7 punktów
    Kontrowersyjnie trochę napiszę nowe Tonsil Altus 300 orzech :D
  46. 7 punktów
    Chiny, Rumunia. To niezbyt oczywiste kraje, dla fanów drogiego i dobrego audio (bardziej Rumunia, mniej Chiny). Tak samo jest z Rosją. Krajem babuszek, gopników i kwasu (chlebowego). A jednak, można znaleźć tam rodzynki. Takie dość stare nawet. Fischer Audio (mało rosyjska nazwa, nie?), jest dość sporym producentem i w tym momencie istnieje od 11 lat. Samo FA jest znane raczej z budżetowych konstrukcji słuchawek dokanałowych i nausznych. W tym poście przedstawiam Wam najwyższy model od FA, limitowany egzemplarz FA-011 10th Anniversary Edition. Jest to bardzo pięknie wykonany kawałek sprzętu. Może o niezbyt krzykliwej prezencji, lecz uroku nie można im odmówić. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia. Słuchawki od samego początku istnienia na rynku, były produkowane na terenie Rosji. Każdy egzemplarz poddawany jest ścisłej kontroli jakości (teraz możemy sobie troszkę pośmieszkować, a teraz proszę skończyć). I widać to po produkcie. Te słuchawki nie są trzaskane na kowadłach w szopach. Nic nie odstaje, nie widać żadnych błędów montażowych. Nadmiaru kleju czy tym podobnych. Szczerze, są lepiej wykonane niż droższe flagowce innych firm (patrzę na ciebie Sennheiser i Twoje HD660, powinieneś się wstydzić). Peruwiański orzech, wykorzystany do konstrukcji muszli (bardzo przyjemnie pachnie, przed chwilą wąchałem). Prawdziwa skóra w obiciu pałąka. Szwedzkie gniazda i wtyki mini xlr. Niemiecki wtyk 3.5 mm wraz z miedzią w kablu od Yarbo Audiophile (pewnie znacie ich od kręcenia drutów do głośników). I ciekawostka, wewnętrzne okablowanie słuchawek skonstruowane jest na 40-letnich radzieckich kablach wykonanych techniką litz'a (dla zaciekawionych, link do opisu na wikipedi: https://pl.wikipedia.org/wiki/Lica ). Te kable są odzyskiwane przez Fischer Audio z starego radzieckiego sprzętu wojskowego. Wiecie, military grade. Co oznacza że ich zapas jest stanowczo ograniczony i FA będzie produkował model FA-011 do momentu aż owe kable się nie skończą. Lampowcy pewnie znają podobna sytuację w przypadku rosyjskich wojskowych lamp. Ja aktualnie słucham egzemplarza z numerem 043, nie mam pojęcia ile ich już zostało zakupionych. Ani też ile ich jeszcze zostało do kupienia. Tak więc mamy słuchawki z Rosji. Wykonane z materiałów wysokiej jakości (serio to drewienko jest fajne). I solidniej zrobione niż niemieckie czy amerykańskie modele z podobnej półki cenowej. Też na pewno nie gorzej wykończone. Przy wódce na pewno ich nie składają, prawdopodobnie później piją. Czy wygodne? Na pewno nie tak jak ciepłe łóżko w zimową noc. Z drugiej strony, na pewno nie są mniej komfortowe od konstrukcji takich jak AKG (rip) K701, Sennheiser HD700 czy Audio Technica ATH-R70X (3x7, jakieś szatańskie motywy). Na pewno są wygodniejsze niż niejedne Grado. Pałąk to motyw samoregulującej się opaski. Stare, oklepane i działające. Zero cudów i nikt nie narzeka. Pady są wykonane z weluru. Więc nie kleją się do skóry. Ucho się pod nimi nie gotuje i można jest spokojnie w umywalce wyprać. No to teraz trzeba wam coś napisać o dźwięku, bo umrzecie. Od razu poinformuję że jest to opis egzemplarza grającego prosto z pudełka. Jak nie zapomnę, to machnę aktualizacje po jakiś 100 godzinach. A pewnie zapomnę. Źródło to mój standardowy zestaw: DAC - Nuforce Icon HDP AMP - Nuforce HA-200 IC- Schiit Pyst Jak to gra? Oprzemy się może na porównaniu Fischerów do już wszystkim znanym K701 i HD600. W FA-011 bliżej stanowczo do AKG, staaanooowczo. Jest szczegółowo i szybko. FA nie zakrywają tak szczegółów jak HD600. Wydają się naturalnym wyborem po AKG. Ale nie do końca. FA i AKG maja zupełnie inaczej rozłożone akcenty tonalne. Rosjanie mają grubiej pociągnięta linie basową, zwłaszcza pomiędzy 50 a 100 herców. Wraz z większą górką w okolicy 7 kiloherc. Po prostu nie są tak równe, posiadają więcej koloru. Ale ta prędkość przetworników jest tym, w czym fani AKG mogą się zakochać. Fanów cieplejszych brzmień serwowanych od Sennheisera, może zrazić stanowczo surowsza forma podawania muzyki w tych słuchawkach. Fischer podają materiał dużo bardziej bezpośrednio, agresywniej. Nie chowa ułomności w materiale audio. O dziwo, mam wrażenie że jednak K701 i HD600 grają z większą sceną. Wielce możliwe że jest to spowodowane dużo bliższym umieszczenie przetworników względem ucha niż u Sennheisera i AKG, Spokojnie mogę powiedzieć że tutaj Fischery się do nich nie zbliżają. Scena jest mniejsza, ale holografia nie jest gorsza. Spokojnie możemy powiedzieć gdzie jaki instrument stoi. Źródła pozorne nie gubią się tutaj ani troszkę. Po prostu grają na mniejszej przestrzeni. W sumie, FA-011 można porównać do Beyerdynamic DT880 Edition. Są bardzo podobne. Tylko tak z 3 razy lepsze. Minusy? Mogę się jedynie przyczepić poważnie do kabla. Jest bardzo sztywny. Nie lubi układać w dowolna stronę, intensywnie sprężynuje. Mi to osobiście bardzo przeszkadza i na pewno znajdą się inne osoby dla których to będzie problem. Do jakości żadnych zastrzeżeń, porządna robota. Czy uważam je warte rozpatrzenia? Obowiązkowo. Jeśli szukamy czegoś do 2000 zł, z charakterem, to trzeba je sprawdzić. Rosjanie z Fischer Audio odwalili kawał świetnej roboty. FA nie jest prestiżową marką jak inne firmy wymienione w tym tekście. Ale to nic nie znaczy. Największe znaczenie ma to co słyszymy. Cholera, a tu dużo słychać.
  47. 7 punktów
    Jedno i drugie. Chociaż zdaję sobie sprawę, iż średnia forumowa jest i tak (znacznie?) wyższa od średniej krajowej. Ponadto ktoś wcześniej wspominał o progresie. Jego nie ma od kilkunastu lat, IMHO, a ostatnimi owocami postępu były AKG K1000, Sennheiser HE90 (albo coś ze Staxów) oraz Sony MDR-R10, gdzie zaprzęgnięto nawet biotechnologię. Od tamtej pory nikt się nie szarpnął na żadną innowację, a te wszystkie flagowce z ostatnich lat, zwłaszcza od Azjatów oraz warsztatów ślusarskich z USA, to jak dla mnie próba spasowania części znalezionych na strychu za pomocą przepisów znachora-pustelnika, a nie żadne realne know-how. Do tego odpowiednia bajka z mchu i paproci o nanometrach, i mamy haj-enda, tylko cenę dobrać do stopnia odjechania designu (od inżynierii). Oczywiście żywot takiego cudu będzie krótki, a ścieżki życiowe jego kręte i każdego egzemplarza inna.
  48. 7 punktów
    No, tych jeszcze nie miałem.
  49. 7 punktów
    W nawiązaniu do informacji o akcji na rzecz 26.Finału WOŚP w kolejnych postach umieszczę info o 3 aukcja na Allegro. Zapraszamy Kolegów do licytacji. Wesołych Świąt Bożego Narodzenia. Aukcja nr 1. STAX - baner firmowy podpisany przez Prezydenta Stax Pana Yoshimoto Nakata. Link: http://aukcje.wosp.org.pl/stax-baner-podpisany-przez-pana-yoshimoto-nakata-i5666155 Aukcja będzie aktywna od 01.01.2018 do 14.01.2018 (niedziela) godz. 18:00 Aukcja nr 2. STAX - flaga firmowa podpisana przez Prezydenta Stax Pana Yoshimoto Nakata. Link: http://aukcje.wosp.org.pl/stax-flaga-podpisana-przez-pana-yoshimoto-nakata-i5672875 Aukcja będzie aktywna od 01.01.2018 do 14.01.2018 (niedziela) godz. 19:00 Aukcja nr 3. STAX - logo-stojak firmowy podpisany przez Prezydenta Stax Pana Yoshimoto Nakata. Link: http://aukcje.wosp.org.pl/stax-logotyp-podpisany-przez-pana-yoshimoto-nakata-i5672938 Aukcja będzie aktywna od 01.01.2018 do 14.01.2018 (niedziela) godz. 20:00
  50. 7 punktów
    Jak to szło... "Ja to się tylko martwię, że po mojej śmierci, żona sprzeda wszystkie moje sprzęty, za kwoty jakie jej powiedziałem, źe kosztowały"
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00