Skocz do zawartości
Astell&Kern Billie Jean - PREORDER Więcej informacji... ×
FiiO FH5 - przedsprzedaż Więcej informacji... ×

MUZYCZNE PRANIE

  • wpisów
    34
  • komentarzy
    114
  • wyświetleń
    219719

Recenzja iPod Touch 4G

MrBrainwash

17037 wyświetleń

blog-0454778001347472822.jpg

Wstęp

 

Marki Apple nie trzeba nikomu przedstawiać. W niniejszej recenzji pragnę nakreślić obraz 4 generacji serii Touch znanej serii PMP tej firmy (potocznie zwaną „taczką”). Player ten jest często obiektem westchnień dla ludzi lubiących obcować z gadżetami technologicznymi, gdyż jego funkcjonalność czyni go kombajnem multimedialnym, a przez wielu jest określany mini-komputerem. Z racji swojej nie małej ceny i oraz swoich rozległych zalet należy do produktów awangardowych. Na forum publicznym toczy się debata na temat opłacalności i faktycznej jakości tej małej maszynki. Mam nadzieje, że mój tekst przyczyni do rozwiania krążących po świecie mitów i może zachęci niezdecydowanych do własnych testów. Główny nacisk postawię na kwestię brzmienia, jest to niewątpliwie najbardziej istotna dla nas (forumowiczów) sprawa.

 

Opakowanie i akcesoria.

 

Panuje tu konsekwencja w polityce Apple. Plastikowe małe, przezroczyste pudełko. W środku odrobinę makulatury, znajome pchełki, kabel usb i oczywiście nasz PMP. Widać gołym okiem, że płacimy głównie za samo urządzenie, a nie dodatki i opakowanie. Można by się spodziewać większego kunsztu i splendoru po TOP-owym odtwarzaczu, jednak kto by się tym przejmował, liczy się przecież zawartość. W tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że do Touch 4th istnieje cała masa dodatkowych akcesoriów do kupienia oddzielnie. Więc jeśli ktoś ma dużo gotówki i fantazji ma tutaj szerokie pole do popisu.

 

Budowa.

 

iPod robi w ręku pozytywne wrażenie. Jest całkowicie inny od tego z czym przeważnie możemy się spotkać. Nie ma plastiku, jest aluminium i szkło, wagą swoją dobrze jest wyczuwalny w dłoni. Da się odczuć przy bezpośrednim kontakcie, że mamy w rękach produkt luksusowy. Na wierzchu dostrzec możemy mały obiektyw z tyłu i jeszcze mniejszy z przodu (służący do wideo-rozmów), na boku umieszczona jest regulacja głośności, od góry mamy przycisk power, będący również przyciskiem blokady, od spodu wejście jack i złącze służące komunikacji z komputerem, ale nie tylko. Równie pozytywne wrażenie zrobił na mnie tylko Zune HD. Bardzo podoba mi się design, który może nie jest do końca ergonomiczny, lecz też nie ma większych wad. Wielkość jest dla mnie odpowiednia, nie jest za duży, dzięki czemu nie rozepcha nam kieszeni zbytnio, a jednocześnie nie jest za mały i zapewnia wygodne korzystanie z niego na przyzwoitym ekranie LCD. Mimo względnej solidności, podświadomie odczuwa się potrzebę dbania o niego. Są ku temu powody, aluminium jest materiałem który szybko się rysuje, a szybka z przodu mimo, że nie można zarzucić jej braku jakości, to jednak potrafi łapać ryski, a że cała zabawa trochę kosztuje więc najczęściej inwestujemy w różnego rodzaju pokrowce, etui i folie, by dobrze zabezpieczyć nasz skarb. Jednocześnie mając odrobinę wyobraźni, zdajemy sobie sprawę, że inaczej w zetknięciu z ziemią np. betonem reaguje plastik, a inaczej aluminium i szkło. Nie mniej mój egzemplarz upadł mi parę razy i nic się z nim nie stało.

 

Możliwości.

 

Jedną z największych zalet „Taczki” jest system operacyjny iOS, który w chwili obecnej jest bardzo dopracowany, a cały czas jest aktualizowany i powstają jego nowe odsłony, o które nie musimy się bać, że nie będą dostępne dla naszej zabawki. Wsparcie jakie daje firma Apple dla swoich produktów jest godne pochwały. Soft ten ma duży potencjał, mamy na niego mnóstwo aplikacji i gier. Kolejną zaletą jest sprawnie działające WiFi. Zapewnia nam ono bezproblemowe połączenie z Internetem i swobodne jego przeglądanie. Działa to naprawdę wyśmienicie i może się nawet okazać, że rzadziej włączać będziemy nasz główny komputer. WiFi daje również szereg innych możliwości prócz przeglądania sieci, jak strumieniowe filmów i muzyki, pełną synchronizacje naszych danych i programów jak np. poczty. Możliwości jest naprawdę wiele, a nowe się cały czas mnożą. Oddzielnie trzeba też poruszyć temat gier. Touch dzięki systemowi i swojej wydajności jest właściwie kolejną platformą dla gier. Znajdziemy tu wiele tytułów w które graliśmy na komputerze czy konsolach sony. Sam osobiście używam iPoda głównie do muzyki, ale zdarzyło mi się grać w Devil May Cry, GTA i kilka innych mniejszych tytułów. Myślę, że jako wypełniacz czasu ten PMP sprawdza się idealnie. Wracając do kwestii technicznych wielką zaletą jest żywotność baterii, która przy samym odtwarzaniu muzyki spokojnie starcza na 40h. Nie zostajemy również zawiedzeni w kwestii mocy wzmacniacza słuchawkowego, nie jest może on może demonem, ale spokojnie sobie radzi nawet z wymagającymi słuchawkami. Możemy też posłuchać muzyki na wbudowanym głośniku, który spełnia swoje zadanie, jednak nie polecam tego sposobu nikomu. Myślę, że nie sposób nie wspomnieć o zalecie jaką jest złącze umieszczone w iPodzie. Daje ono możliwość wyciągnięcia czystego sygnału audio, gdy na przykład chcemy poprawić jakość dodatkowym wzmacniaczem, lub puścić sygnał na wieżę czy kolumny. Możemy również wyciągnąć cyfrowy sygnał i używać Touch jako tzw. „transport”. Jest też wiele różnego rodzaju sprzętu muzycznego i nie tylko, który współpracuje z iPodem np. ostatnio znalazłem zdalnie sterowany helikopter, którym sterujemy z poziomu taczki.

 

Drobne „wady” (czyżby?)

 

Nie możemy np. wrzucać muzyki w postaci folderów, a muzyka musi być otagowana byśmy mogli swobodnie w niej przebierać. No fakt lenistwo w tym momencie nie będzie się opłacać. Ten problem może być łatwo rozwiązany po przez zainstalowanie odpowiednich aplikacji dostępnych w sklepie z aplikacjami. Tak więc nie jesteśmy skazani na korzystanie z programu itunes, który normalnie jest niezbędny. Jeśli nie będziemy mieć ochoty korzystać z dodatkowych aplikacji to fakt jest faktem, czasem przenoszenie danych może być upierdliwe i kłopotliwe. Lecz tutaj jest coś za coś. Po pierwsze mamy porządek, po drugie mamy szereg funkcji które na dłuższą metę ułatwiają życie, takie chociażby jak dane w „chmurze” i synchronizacja, a wszystko może dziać się bez żadnych kabelków i naszej fatygi. Kolejną wadą może być „zamkniętość” systemu operacyjnego. Jest to czynnik hamujący dla programistów i freewere’u. Jednak znów jest coś za coś. Mamy dopracowane aplikacje i niezawodny, płynnie chodzący system. Zawsze możemy poszerzyć gamę wykorzystywanych możliwości robiąc tzw. "JailBreak", zachęcam do samodzielnego zbadania tego dość szerokiego zagadnienia. Debat na temat „krzywdzenia” użytkowników przez firmę Apple jest całe mnóstwo, jednak moim zdaniem jest to bezpodstawna paplanina. Każdy ma wybór i wybierze to co dla niego lepsze.

 

Dźwięk

 

Materiał muzyczny.

 

Yello - The Race

BVSC -Chan Chan

Toto - Don't Stop Me Now

Leszek Możdżer – Sanctus

Paco De Lucia - El Panuelo

Fruerwerk 2002 [uLTRASONE]

Stevie Ray Vaughan - Little Wing

Auf Geht's - Tripercussion, Nr. 06

Dead Can Dance - Mother tongue

Przemek Strączek Trio - Up To You

Dave Weckl Band - A Simple Prayer

Hespèrion XXI - Ay, Que Me Abraso

Wellen Am Sandstand [uLTRASONE]

The Cranberries - No Need To Argue

Sileypud - New Haranni Poison Mixers

Constance Demby - Part One & Part Two

Chakraphon - Improvisation II [uLTRASONE]

Verbum Caro Factum Est - Cancionero De Uppsala

Anneke Van Giersbergen & Danny Cavanagh - The Blower's Daughter

I dużo innej muzyki słuchanej na co dzień od kilku miesięcy…

 

Sprzęt do testu.

 

Jako główne słuchawki do testów posłużyły mi Hi2050 i K860 których opisy możecie znaleźć na moim blogu. Jako słuchawki w kategorii portable posłużyły mi CAL!@rekablowane. Po za tym słuchałem i badałem synergie z pozostałymi moimi słuchawkami. T4G wykazał się względną synergią z różnorodnymi charakterystykami, pod tym względem jest dość uniwersalny. Jedynie pojedyncze modele wykazują brak zgrania z tym odtwarzaczem, jak na przykład V-jays.

 

Ogólny charakter.

 

Touch tak jak większość topowych playerów jest niezwykle dobrze zbalansowany. Nic się nie wybija nic się nie chowa. Muzykę dostajemy w takich proporcjach jakie podają nam użyte słuchawki i dostarczona muzyka oraz nasz słuch. Dlatego można powiedzieć, że jest to bardzo uniwersalny dźwięk. Są playery które próbują nas czymś zaskoczyć – głównie w aspekcie sceny, jej wielkości, głębokości, separacji źródeł dźwięku, co daje dodatkowe efekty przestrzenne, jednak Touch taki nie jest. Przekaz jest naturalny i wierny, położony jest duży nacisk na homogeniczność i koherencję dźwięku, dzięki czemu dźwięk jest pełny, a scena wypełniona dźwiękiem. Metaforycznie można to ująć w ten sposób, że oglądamy film w doskonałej jakości, w pełnym, najlepszym HD, ale bez popularnego teraz efektu 3D, który jest co raz częściej używany w naszych telewizorach i kinie. Czy to dobrze czy źle? Kwestia gustu. Niektórzy lubią efektowny dźwięk, który czasem prowadzi do utraty realności, a niektórych taki sposób grania męczy i drażni, dla tej drugiej grupy ludzi jest właśnie T4G. Przekaz jest łagodny, gładki, płynny, ale przy tym niezwykle dynamiczny i ciekawy .

 

Walory brzmieniowe.

 

Jeśli chodzi o brzmienie T4G to nie sposób znaleźć odpowiedniego miejsca w skali ciepły - zimny i w skali analityczny - fun’owy, czy ciemny-jasny. Dużo tu też zależy od użytych słuchawek. Potrafi wyjątkowo dobrze oddać tembr wszystkich dźwięków, użytych instrumentów, dodając do tego cechy użytych słuchawek, a wszystko to w soczysty, pełny i nasycony sposób.

 

Jakość dźwięku.

 

SQ jest bez dwóch zdań na najwyższym poziomie jaki możemy odnaleźć w tego typu urządzeniach audio. Sam osobiście uważam, że spokojnie może się mierzyć z chwalonymi budżetowymi kartami muzycznymi do 700zł. Oczywiście biorąc poprawkę na jakość użytego wzmacniacza, gdyż ten wbudowany w taczkę nie da nam np. takiego wypełnienia na basie i tak rozłożystej i ustrukturyzowanej sceny jaką możemy uzyskać przy dobrej klasy amp’ie wbudowanym (lub zewnętrznym). Co nie przekreśla jednak użytku domowego, gdyż zawsze mamy możliwość dołączenia wzmacniacza przy użyciu wyjścia liniowego. W innych elementach SQ jest niemal że wzorcowe, bardzo dużo dynamika, obfita szczegółowość i czystość sygnału, sprawiają, że minie trochę czasu zanim zdążymy wyłapać wszystkie smaczki z naszej ulubionej muzyki. Scena jest dość szeroka, nie idzie mocno w głąb, ale przekazie jest dużo powietrza i lekkości. Instrumenty są namacalne, a wokale bliskie, wszystko z dużą dawką swobody, więc nie doznamy efektu „przylepienia”, na pewno dźwięk nie wyda nam się płaski.

 

Poszczególne pasma.

 

Wysokie tony leżą po delikatnej stronie mocy. Nie wybijają się na pierwszy plan, są subtelne, bardzo detaliczne i przyzwoicie jak na grajka rozciągnięte. Średnica jest równie szczegółowa, bogata w naturalną paletę barw, niezwykle soczysta i pełna, znajdziemy tu dużo serca i taktu, nie będzie się podobać osobom lubiącym surowość przekazu, ale wszystkich innych powinna zachwycić. Pasmo basu jest bardzo dobrze zszyte we wszystkich zakresach i dość wyrównane, odbieramy je naturalnie i przyjemnie. Basu jest dokładnie tyle ile powinno być, ani więcej, ani mniej. Tych którzy się boją mogę zapewnić – na pewno go nie zabraknie, o ile nie jest się skrajnym „basolubem”. Po za tym jest bardzo dobrze kontrolowany i potrafi nisko zejść. Ciężko tutaj powiedzieć o jakiejś charakterystycznie specyfice któregoś pasma. W Zune HD bas jest bardziej zaakcentowany, w Sony X wysokie są bardziej metaliczne, w J3 średnica jest wycofana i chłodna, tutaj natomiast wszystko ze sobą gra w pełnej harmonii, jest jeden spójny, wyrównany przekaz.

 

Dla kogo i do czego zadedykowałbym Touch 4g.

 

Do tego PMP można podchodzić w różny sposób i z różnym nastawieniem. Można go kupić jako urządzenie służące po prostu do rozrywki, by pograć sobie w różne gry, pobawić się i wykorzystać różne aplikacje, obejrzeć film, a audio potraktować jako przyjemny dodatek. Można też kupić go wyłącznie dla samej jakości dźwięku i preferowanej charakterystyki dźwięku – takiej nastawionej na przyjemność odbioru i wierność przekazu. Można też kupić go za całokształt, wiedząc, że większość słuchawek jakie podłączymy zagra nam co najmniej satysfakcjonująco. Poleciłbym go przede wszystkim osobom liczącym na świetną średnicę, gdyż wokale są urzekające, a przy tym nie przesłodzone. Uniwersalność dźwięku sprawdzi się w każdym gatunku i jest mocną stroną Touch.

 

Moje osobiste preferencje.

 

Zakupiłem ten produkt Apple w ramach eksperymentu, jako element podróży po topowych DAP. W pierwszym odsłuchu mnie nie powalił, właściwie nie wiedziałem co sądzić o dźwięku i dałem sobie czas, aby się lepiej zapoznać z tym nowym brzmieniem. Efektem tego było zakończenie podróży. Z godziny na godziny coraz bardziej urzekała mnie dusza tego urządzenia. Kupienie drugiego egzemplarza z większą pojemnością było tylko formalnością. Przez pewien czas miałem dwie sztuki i wcale mi to nie przeszkadzało, gdyż na jednej miałem pełną pamięć aplikacji i gier, a na drugiej całą swoją uporządkowaną bibliotekę audio. Mój plan się zmienił i nie wróciłem już do Zune HD, w którym również się rozsmakowałem. Jednak klasa i sposób grania idealnie zgrało się z moimi gustami muzycznymi. Najbardziej cenie w nim jego muzykalność i soczystość brzmienia. Muzyka po prostu wpływa do moich uszu. Wątpię czy coś podejdzie mi bardziej i czy przyjdzie dzień w którym zmienię Taczkę na coś innego. W każdym razie nawet tego nie rozważam.

 

Podsumowanie.

 

iPod Touch 4G od Apple jest z pewnością urządzeniem w pełni dopracowanym, kompletnym i wystarczająco kompetentnym, aby z głową w górze zasiąść wśród najlepszych DAP/PMP w historii. Posiada on drobne wady (niektóre nie dla każdego są wadami), jednak nie są na tyle poważne, aby nie dało się przymknąć na nie oko. Jest to stosunkowo droga przyjemność jednak w mojej ocenie, nawet biorąc pod uwagę same audio w formie przenośnej, jest on wart każdej wydanej złotówki. Dokładając do tego rozległe zalety jako mini-komputera i mini-konsoli dostajemy zabawkę która będzie cieszyć nas bardzo długo i można ją potraktować jako zakup na lata. Dostaje moją pełną rekomendacje, w każdym razie wart jest chociaż dania mu szansy – kto wie może tak jak ja odkryjecie w nim swoje eldorado i tego wam życzę.



12 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Jak ktoś znajdzie błędy lub będzie chciał bym doprecyzował coś to proszę o kontakt na PW albo pisać w komentarzach. Recenzja powstała bez żadnej korekty, tak więc proszę o wyrozumiałość :)

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Bardzo dobra recenzja, w większości się zgadzam co do jej treści, a nawet dodam, że w przypadku zakupu używanego Toucha, współczynnik cena/jakość jest nie do pobicia.

 

Jeśli chodzi o jakość dźwięku, to faktycznie stoi ona na najwyższym poziomie, przynajmniej z tego, co udało mi się usłyszeć jeśli chodzi o grajki przenośne (a słuchałem chociażby Sonego X czy Zune HD). W tym momencie chciałbym zaznaczyć, że nie ma co się bać Apple. Niestety, przez wiele hejtujących opinii nt. produktów tej firmy, typu: "Apple wygląda, ale nie brzmi" popełniłem w przeszłości błąd pozbywając się iPoda touch na rzecz stareńkiego, "audiofilskiego" Fuze.. Powtórzę jeszcze raz: pomimo braku wbudowanego ręcznego EQ, iPody touch można ze spokojem kupować przez pryzmat audio. To tyle w kwestii zakopania stereotypów :)

 

 

Ale jak to gra? Cóż, próżno by mi było wysilać się na wszelkiego typu audiofilskie zwroty i porównania, odniosę się do opinii przeczytanej bodajże tutaj na forum: "Touch nie wymaga EQ", czy coś w ten deseń. Faktycznie, odtwarzacz ten gra bardzo równo i spójnie. Jak tak sobie go słucham, to odnoszę wrażenie, że gra z klasą, kulturalnie. Nie kłuje wysokimi tonami, które notabene mają bardzo przyjemną barwę (jak zresztą ogólne brzmienie T4G), nie zalewa basem (basu więcej było chociażby w T3G). Scena jest spójna, dość szeroka, choć jak dla mnie sprawia wrażenie nieco płaskiej. Większą głębię da się wyczuć w Samsungu P3, który jednak różni się znacznie charakterem, barwą dźwięku. I o niej chciałbym tutaj też napisać, bowiem jest to aspekt, przez który ponownie sięgnąłem po T4G. Ipod ma bowiem swój lekko przesłodzony charakter, ale dosłownie leciutko, co jest miłym urozmaiceniem dla Marantza CD52, który to gra bardzo podobnie do Sonego X (czy raczej Sony X gra podobnie do Marantza, w końcu jest młodszy :P). Z moimi słuchawkami akurat zgrywa się zacnie, a przynajmniej tak to słyszą moje uszy. Jak wiadomo, gusta są różne i barwowo nie każdemu T4G może podejść, jeśli ktoś szuka jak najbardziej neutralnego brzmienia, to bardziej polecałbym Sonego X.

 

 

Obsługa jest niesamowicie intuicyjna - po prostu bierzesz toucha w łapy i już wiesz, co i gdzie kliknąć. Ekran dotykowy jest świetny, zresztą sam ekran Retina zasługuje na uznanie. Naprawdę ciężko jest powrócić do użytkowania takiego Samsunga P3, kiedy wcześniej miało się do czynienia z touchem. Na lekki minus względem poprzednich generacji wykończenie, chodzi mi o bardziej kanciaste brzegi, przez co nie najlepiej obsługuje się przyciski do zmiany głośności - wcześniej było po prostu wygodniej. Tylna szybka to padaka, rysuje się od patrzenia, ot lusterko nam Apple zafundowało. I gdybym kupił Toucha jako nowego, to bym się pewnie nieźle wkurzył ;) ..

 

 

MrBrainwash --> Piszesz, że nie zamierzasz zmieniać urządzenia. A co z następną generacją? :) Mnie niezmiernie ciekawi, jak to zagra.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Reckę, jak zwykle przyjemnie, się czyta - rzeczowa i konkretna a z drugiej strony jest i trochę literackości ;)

Parę błędów, które wyłapałem poniżej.

 

W akapicie: Opakowanie i akcesoria - jest "splendoru bo potowym odtwarzaczu" a wydaje mi się, że powinno być "po topowym".

W akapicie: Ogólny charakter - jest "w głównie aspekcie" powinno być "głównie w aspekcie".

W akapicie: Poszczególne pasma - jest "Wysokie to tony" powinno być "Wysokie tony"

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

dzieki. błedy po prawie w miare mozliwosci.

 

@under zgadzam sie z tobą w większości i cieszę się że dałeś swój komentarz uzupełniając wiedzę o t4g.

 

jesli chodzi o porównania i dźwięk to moim zdaniem trafniej jest powiedzieć płytko niż płasko. :) marantz cd52 w moim odczuciu gra słabiej. a sony x jest wyprany z barwy. kto co lubi :)

 

nie zamienie na nową generacje gdyż będzie ona moała inny port, a to mi nie na reke. po za tym wbudowany dac daje wysmienitą jakość i gra tak jak lubie, niepowtarzalnie zresztą.

 

mam tez t1g i również gra wyśmienicie. mówiłem ci kiedyś byś jej nie zamieniał ;)

 

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

... kompletnym i wystarczająco kompetentnym z głową w górze zasiąść wśród najlepszych DAP/PMP w historii. ...

chyba powinno być tak:

"kompletnym i wystarczająco kompetentnym, by z głową w górze zasiąść wśród najlepszych DAP/PMP w historii."

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

To jest jak rozumiem sprzęt niemodowalny ;) ? FLAC jakoś odtwarza ? przez dodatkowy programik ? I brak własnego EQ ? A jak wygląda sprawa wyjścia liniowego ? Wysyła sygnał już analogowy czy w postaci cyfrowej ?

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Modowanie jeśli jakieś jest to pewnie softu. Ja na dniach zrobie JB bo na tej taczce jadę na zwykłym na razie. Ma flac i EQ ale na dodatkowym sofcie co zżera baterie ponoć. Mi EQ nie potrzebne, a FLAC nie używam, jak coś to odtwarza ALAC odpowiednik FLACów.. Może wysyłać i sygnał cyfrowy i analogowy. Nie wiem czy LO jest tak samo "czyste" jak w iModzie, ale dla mnie to bez znaczenia bo wolę taczkę po lod niż imoda po lod. Charakter mi bardziej odpowiada, a jakość nie jest tak oczywista do wychwycenia jak to wiele osób próbuje zasugerować ;).

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności