Skocz do zawartości
Astell&Kern Billie Jean - PREORDER Więcej informacji... ×
FiiO FH5 - przedsprzedaż Więcej informacji... ×

MUZYCZNE PRANIE

  • wpisów
    34
  • komentarzy
    114
  • wyświetleń
    219719

Recenzja SoundMAGIC HP100

MrBrainwash

5864 wyświetleń

Podziękowania dla sklepu MP3store.pl za udostępnienie sprzętu do testów.

 

WSTĘP

 

W dzisiejszym odcinku pod lupę trafiają słuchawki SoundMAGIC HP100(v2). Przyjrzymy się dokładnie co produkt tej dalekowschodniej marki ma nam do zaoferowania. Produkt ten cenowo klasuje się na dość wysokiej półce, w przedziale cenowym 500-1000zł. Konkurencja jest dość duża i mocna. Wymagania i oczekiwania również są wysokie. Wśród konkurentów znajdziemy marki z wyrobioną pozycją na rynku AKG, Sennheiser, Beyerdynamic, ale również na scenie pojawia się wiele producentów utworzonych po sąsiedzku z SM takich jak Superlux, Brainwavz, Takstar, RenkForce i innych, których nawet ciężko zliczyć, a które oferują rebrandy cenionych modeli. Dlatego właśnie postanowiłem bardzo krytycznie podejść do tych słuchawek, bez litości i głaskania po główce. Pisząc te słowa sam jeszcze nie wiem ja wypadnie ta recenzja.

 

OPIS

 

Opakowanie

 

Stanowi biały, gruby tekturowy karton. Nie ma w nim żadnego otworu, do podglądu słuchawek i w sumie nie miałoby to sensu, gdyż wewnątrz kartonu znajduje się futerał, w którym spoczywają schowane słuchawki. Na pudełku znajdziemy zdjęcia słuchawek, oraz wszystkie potrzebne i niepotrzebne (marketingowe) informacje. 10/10 – bo co tu wymagać… a przyczepić się nie ma do czego.

 

Akcesoria

 

W skład akcesoriów wchodzi wspomniany wyżej futerał, jest to typ sztywny. Z wyglądu przypomina spłaszczone u góry jajko, otoczony jest zamkiem błyskawicznym. Po rozsunięciu zamka otwieramy futerał jak książkę, a naszym oczom ukazuje się zgłębienie u dołu, w którym spoczywają złożone słuchawki, a w spłaszczonej części zamocowana jest kieszonka z miejscem na co mniejsze akcesoria.

Etui te jest dobrze przemyślane i dobrze wykonany, od zewnątrz twarde, a wewnątrz wyłożone materiałem. U góry znajduje się pętla do zaczepienia karabinka, który wchodzi również wyposażanie. Dzięki czemu możemy nosić nasze nauszniki przypięte do torby/plecaka bez obawy o ich zgubienie. W środku możemy znaleźć jeszcze kartę gwarancyjną z numerem seryjnym, wspomniany karabinek, kartę vip od SoundMAGIC, adapter samochodowy, nakręcany adapter na dużego jacka. Dostajemy również gładką szmatkę do czyszczenia słuchawek. Do akcesoriów doliczyć możemy również odpinany kręcony kabel o długości 1,2m. Jest on dobrze wykonany, jednak jak na mój gust trochę krótki jak na charakter słuchałem, powinien być dołączony jeszcze drugi o większej długości, ale drugiego nie ma. Wtyki są otoczone aluminiową tulejką i oczywiście pozłacane. Ogumienie przewodu jest dość sprężyste i giętkie, raczej twarde. Kabel jest za krótki, aby mógł się plątać.. 9/10 - Odjąłem punkt za brak drugiego kabla. Sam futerał robi duże pozytywne wrażenie, po za tym nie ma za bardzo co wymagać, wszystko co niezbędne jest zawarte w opakowaniu.

Budowa

 

Chcąc być jak najbardziej krytyczny muszę powiedzieć, że wykonanie jest na najwyższym poziomie. Wręcz wzorcowe i godne naśladowania przez inne firmy. Bardzo rozbudowany i płynnie chodzący system składania, świetna jakość użytych materiałów, m. in. miękki pałąk obszyty skórą realistycznie imitującą prawdziwą, bardzo solidne i odporne plastiki gumo-podobne, prócz błyszczących kopułek. Pady są duże i wygodne, obszyte również świetną eko-skórą. Słuchawki w ręku robią efekt WoW. Na głowie czuć ich wyraźną wagę, lecz komfort jest dość wysoki. Ucisk pałąka jest konkretny, lecz nie męczącą. Przyczepić się mogę jedynie do tego iż słuchawki mają tendencje do zsuwania się. Dlatego ocena końcowa tej części wyniesie mocne 9+/10 (a nie 10/10)

 

DŹWIĘK

 

Materiał muzyczny

Yello - The Race

BVSC -Chan Chan

Toto - Don't Stop Me Now

Leszek Możdżer – Sanctus

Paco De Lucia - El Panuelo

Fruerwerk 2002 [uLTRASONE]

Stevie Ray Vaughan - Little Wing

Auf Geht's - Tripercussion, Nr. 06

Dead Can Dance - Mother tongue

Przemek Strączek Trio - Up To You

Dave Weckl Band - A Simple Prayer

Hespèrion XXI - Ay, Que Me Abraso

Wellen Am Sandstand [uLTRASONE]

The Cranberries - No Need To Argue

Sileypud - New Haranni Poison Mixers

Constance Demby - Part One & Part Two

Chakraphon - Improvisation II [uLTRASONE]

Verbum Caro Factum Est - Cancionero De Uppsala

Anneke Van Giersbergen & Danny Cavanagh - The Blower's Daughter

I inne…

 

Wsparcie sprzętowe:

Valab NOS USB DAC Luxury Version > LittleDot I+@408A/2xADA 4627-1 / Bravo V2 / FiiO E6

Samsung S8500 / Z5 | Apple Touch 1G / 4G, Meizu M6 | iRiver B100 / S10 | VIA HD Audio VT1708S

 

Bez owijania w bawełnę. Słuchawki miały bardzo duży potencjał, aby zabłysnąć. Jednak ich balans tonalny jest zbyt zachwiany. Słuchawki są właściwie wyprane z basu. To jest wersja V2 w której niby basu jest więcej. Co prawda da się gdzieniegdzie usłyszeć jak wychyla się niższy bas, ale po chwili znika i zostajemy z graniem średnio-wysokotonowym. Mógłbym opisywać jak stoją jakościowo, a mają fajną głębię, separacje i szczegółowość – ogólnie mogłyby być „czymś”. Lecz brak basu je kasuje na sam początku. Co najwyżej poleca osobom, które mają całkowitą awersje do basu. Wydawało się, że będą mega petardą, a okazały się dużym niewypałem, największym z jakim się spotkałem do tej pory. Niekiedy można usprawiedliwiać wady ceną, lecz w tym wypadku jest to nie możliwe. Szczerze powiedziawszy to wolałbym je nawet bardziej od otwartych HP200, gdyby nie ta wada. Jak jak typowe zamknięte, ale z dość dużą sceną i dają bardzo dobry wgląd w muzykę. No, ale ta wada w niskich tonach... może do monitoringu były dobre, ale po co nam słuchawki do mixowania, które nie pokażą nam w pełni jak wygląda bas? Szkoda, wielka szkoda...

 

PODSUMOWANIE

 

Spoglądając na te słuchawki zastanawiam się gdzie i dlaczego popełniono błąd? Wyglądają rewelacyjnie, tak jak piękna, zgrabna i elegancka blondynka, ze szklistymi oczyma. Tylko jak otwiera usta okazuje się pusta. Jak mniemam wystarczyłoby pewnie przysiąść się do przeprojektowania muszli / wnętrza muszli, w celu uwolnienia zduszonego basu. Jednak firma SoundMAGIC postanowiła wypuścić półprodukt bez większej logiki tego posunięcia. Żal tyłek ściska. Myślę, że są to za drogie słuchawki by kupować je z myślą o modyfikacjach własnych. Dlatego słuchawki wylądują na szarej strefie, a szkoda. Kolejny model tej firmy HP200 o którym nie wspomniałem wcześniej, a który recenzuje jednocześnie, jest wersją otwartą tych słuchawek i udowadnia, że jednak można. Odpowiedź na pytanie dlaczego tak się stało z zamkniętym modelem pozostanie tajemnicą.



0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności