Skocz do zawartości
FiiO FH5 - przedsprzedaż Więcej informacji... ×

MUZYCZNE PRANIE

  • wpisów
    34
  • komentarzy
    114
  • wyświetleń
    219859

Recenzja JBuds J2

MrBrainwash

3312 wyświetleń

blog-0952043001353902419.jpg

Omawiane słuchawki należą do kategorii sprzętów low-endowych, które możemy kupić za niewielkie pieniądze. Słuchawki tego typu trafiają przeważnie do najszerszego grona użytkowników. Powodów do zakupu słuchawek z tego przedziału może być dużo, jednak nikt w tym zakresie nie stawia słuchawkom zbyt dużych wymagań, mają przede wszystkim cieszyć muzyką, zapewniającą nam zabicie czasu podczas różnych wypadów. Jednak te kilkadziesiąt złotych również szanujemy i nie chcemy kupić bubli, których jest niestety bardzo dużo. Czy J2 są w stanie nas zadowolić? O tym właśnie będę pisał w niniejszym tekście.

 

Opakowanie

 

Zapakowane są plastikowy blister, który otworzyć można tylko raz. Przeważnie trafia on od razu do kosza. Blister znajduje się w kartonowym opakowaniu, na którym są zamieszczone wszystkie typowe oznaczenia. Nie ma co tutaj się dużo rozpisywać. Zaletą może być tylko to, że słuchawki są widoczne i mamy pewność (jeśli kupujemy nowe), że nie były wcześniej używane.

 

Akcesoria

 

Razem z J2 znajdują się jedynie 3 pary silikonowych tipsów. Nie są może jakieś specjalne, ale też nie można im nic zarzucić. Dobrze leżą w uchu i spełniają swoje zadanie. Szczelność jaką zapewniają będzie jak zwykle zależeć w kwestii indywidualnej. Zawsze warto popróbować różnych z po za zestawu. Dostajemy również standardową „makulaturę”.

 

Budowa

 

Możemy je otrzymać w trzech wariantach kolorystycznych niebieskie, czarne i białe. Mi osobiście podoba się wersja niebieska. JBuds nie są pancernie wykonane, ale jakość tego wykonania jest całkiem satysfakcjonująca. Wtyk nie jest duży, ale solidnie obudowany. Kabel jest dość gruby i elastyczny, z dość małym efektem pamięciowym. „Spliter” jest dość gruby i trwały. Wszystkie połączenia kabla są obudowane grubszą, ale elastyczniejszą gumą. Sama słuchawka ma wyraźną wielkość, jest długa, zbudowana jest z dwóch części plastikowych. Zdaje się, że komora dźwiękowa ma dość dużo miejsca w środku.

 

Słuchawki możemy nosić normalnie, ale równie dobrze można je nosić w systemie over-the-ear czyli z kabelem wokół ucha. Jest zdecydowanie wygodniejsza forma. Tulejka wchodzi płytko/średnio do kanału słuchowego. W większości przypadków słuchawka siedzi pewnie w uchu, przy większej ilości szarpnięć lub mocniejszym szarpnięciu, wypadnie z ucha, jednak jeśli nie będzie my robić jakiś maksymalnych gestów czy też machać intensywnie głową, to nie powinny same z siebie wypadać.

Komfort noszenia jest bardzo dobry. Z racji swoich rozmiarów będzie widać, że wystają z ucha.

 

Ważne aspekty techniczne:

(według producenta)

  • Przetworniki: 10mm Japanese Cobalt
  • Impedancja: 14 Ohm +/- 15% at 1 kHz
  • Pasmo przenoszenia: 20Hz - 20 000Hz
  • Czułość: 106dB +/- 3 dB at 1 kHz S.P.L
  • Nominalna moc wejściowa: 3mW - 10mw
  • Maksymalna moc wejściowa: 60mw
  • Typ przewodu: Symetryczny
  • Długość kabla: 122cm
  • Wtyczka: Prosta, pozłacana, 3,5mm jack

Jak możemy odczytać są dość łatwo do napędzenia, lecz nie należą do wyjątkowo głośnych dokanałówek. Przeważnie pół skali na DAPie będzie optymalną – głośną opcją. Są (w sumie jak każde słuchawki tego typu) dość czułe, więc zalecałbym ostrożność dla osób, wrażliwych na szumy. Potrafią się pojawić, chociaż mi osobiście zbytnio nie przeszkadzają.

 

Dźwięk

 

Sprzęt towarzyszący: S10, Wave, Nano6g, T4G, T1G, Meizu M6, Ha info U2, E6

Jako punkt odniesienia: JBuds J4, J.Fi, BSCDD, Brainwavz R1

Materiał muzyczny: Moje standardowe utwory testowe, które znaleźć można w innych recenzjach, lecz głównie po prostu na nich słuchałem to co się nawinęło.

Słuchawki testowałem na zwykłych tipsach. Stosowałem też inne łącznie z HED16, ale nie zauważyłem większych zmian.

 

SQ

 

J2 nie należą do słuchawek „bank for the buck”, nie są na pewno jakimś unikatowym hitem. Raczej stoją pewnie w swojej półce cenowej i doskonale spełniają swoje zadanie. Cieszą bardzo muzyką bez zbytniego wnikania w niuanse dźwiękowe. Ciężko mi je porównać do HJE170, które miałem dość dawno, lecz na pewno nie są słabsze. W stosunku do stockowych słuchawek od grajka Samsunga, które są dobre jak na słuchawki dołączane do zestawu z DAPem grają wyraźnie lepiej. Nie pokażą takich niuansów jakie znajdziemy w R1, lecz w stosunku do nich na plus będzie to że dźwięk jest pełniejszy, „większy”. Scena jest typowa dla tej konstrukcji, grają raczej w głowie i na jej obrzeżach. Dźwięk jest bezpośredni, przyjemnie głęboki, co jest zasługą pewnie dużych komór. Co do reszty parametrów, to nie są powalające, ale całkiem przyzwoite jak na tą cenę. Mimo, że są to raczej basowe słuchawki, to nie ma się wrażenia, aby dźwięk się zlewał w jedną niewyraźną masę. Ot, poprawnie, przeciętnie. Wyższe modele Jbuds prezentują bogatsze brzmienie z polepszonymi niektórymi elementami, lecz różnica nie jest powalająca, a grają w podobny sposób. Tak jak napisałem R1 wykażą się większą technicznością brzmienia, a BSCDD stanowią zupełnie inny wymiar, więc nie ma sensu robić bezpośredniego porównania. W słuchawkach nie uświadczymy dynamiki i większej szczegółowości. Za to wystarczająco będą się nadawać do mainstreamowej muzyki, w której i tak ta dynamika jest spłaszczona, a na szczególiki nie zwracamy zbytniej uwagi, lub nie mamy zamiaru jej zwracać – cieszymy się samą muzyką.

 

Poszczególne pasma

 

J2_spec.png

 

Słuchawki te mają wyraźnego roll-offa na wysokich tonach. Góra w tych słuchawkach jest schowana i dodana jako raczej szczypta soli do całego dźwiękowego dania. Nie jest to para dla wrażliwych na tym punkcie osób, ale myślę, że dla większości zjadaczy chleba, którzy słuchają jedynie dla przyjemności, nie będzie to przeszkadzać. Słuchawki mają lekki dołek na wyższej średnicy, niższej górze, co sprawia, że nie ma szans, aby coś nas zakuło czy wwierciło się w uczy, lecz o dziwo nie odbiera to przebojowości słuchawkom. Średnica jest pełna, ciepła, dobrze nasycona. Nie ma jakiś szczególnych cech za którą mógłbym ją zganić, pochwalić mogę ją za gładkość. Bas wyraźnie na ją wpływa dobrze ją wypełniając, ale jej nie zakrywa. On sam jest podbity i ma lekkiego roll-offa na niższym basie – one grają raczej średnim i wysokim basem. Są to słuchawki basowe, więc bas koleją rzeczy będzie wyeksponowanym pasmem. Jego charakter zasłu****e na pochwałę, jest on bardzo przyjemny w odbiorze: gładki, miękki, wyraźny, nie jest jednym dunieniem, a potrafi do pewnego stopnia pokazać zróżnicowaną fakturę. Przypomina mi się ten który możemy znaleźć w M1 (w istocie te słuchawki mają ze sobą dużo wspólnego). Tylko w brainwavz jest on bardziej zwięzły i lepiej kontrolowany, tutaj natomiast jest bardziej ekspansywny.

 

Brzmienie

 

Brzmienie jest ciemne, ale wystarczająco wyraźne, ciepłe, soczyste, gładkie, głębokie, bezpośrednie, łagodne, lecz wystarczająco przebojowe.

 

Ogólny charakter

 

Szkoła grania jest podobna do tej którą możemy znaleźć w słuchawkach Brainwavz M1 i CAL. Jest to granie na pewno niższe klasowo, jednak dające bardzo podobną przyjemność ze słuchania muzyki. Przekaz jest głęboki, bezpośredni, lecz nie zaniedbujący sceny, da się odczuć pewną dozę trój- czy dwu- wymiarowości. Mamy mało góry, lecz rekompensowane jest to jakością grania, która w tej półce jest naprawdę dobra. Można powiedzieć, że mają dobry bas, ale nie w sensie potęgi i PRaTu, a raczej jego bardzo przyjemnego charakterowi – miękkości, gładkości , soczystości.

 

Gatunki którym są dedykowany

 

Mógłbym powiedzieć, że głównymi gatunkami jakie się sprawdzą na tych słuchawkach to rap, pop i elektronika. Jednak prawdę mówiąc w tej cenie to są dobre do każdego gatunku, trudno powiedzieć by jakieś inne słuchawki z tego pułapu zagrały lepiej taki np. jazz czy klasykę. Są przeznaczone dla fanów ciepłego i ciemnego brzmienia. Zgrały się właściwie ze wszystkimi urządzeniami do których je podpinałem je. Oczywistą sprawą jest, że najlepszą synergie złapią z chłodniejszymi i jaśniejszymi playerami.

 

Moje osobiste preferencje

 

Ja bardzo przyjemnie odbierałem i lubię CAL. Te słuchawki są dla mnie właściwie tanią i bardziej przenośną ich alternatywą. Każda minuta z nimi spędzona była dobrze spędzoną minutą. Ich przewagą nad innymi dokami jest to, że „miniaturować dźwięku” którą wykazują się słuchawki tego typu, jest dobrze zamaskowana, co dla mnie jest niebywałym plusem. Jednak dalej będę zwolennikiem słuchawek nausznych, a z tych będę korzystać jako udanej protezy na bardziej ekstremalne wypady, w których ich używanie będzie bardziej praktyczne.

 

Podsumowanie

 

Mogę bez wyrzutów sumienia polecić je wszystkim z małym budżetem, którzy nie wymagają od swoich słuchawek technicznego grania, a wolą się uraczyć łatwym i przyjemnym w odbiorze brzmieniem. O ile jakość jest raczej porównywalna do ceny, to tembr dźwięku jest wyjątkowo dobry w porównaniu do bezpośrednich rywali, a nawet słuchawek bardziej kosztownych. Spełniają w bardzo dobry sposób wszystkie zadania jakie narzuca im półka cenowa. Myślę, że większości osób ich charakter przypadnie do gustu. Kończę już tą recenzje, będąc w dobrym humorze – mając je w uszach.



0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności